Reklama

Rozpoczęcie Jubileuszu 25-lecia powstania diecezji zamojsko-lubaczowskiej

2017-04-11 10:22

Ks. Krzysztof Hawro
Edycja zamojsko-lubaczowska 16/2017, str. 4-5

Andrzej Szumowski

W tym roku obchodzimy 25-lecie największej w historii Kościoła w Polsce reformy struktur administracyjnych i duszpasterskich. Diecezja zamojsko-lubaczowska również obchodzi swój jubileusz. Została powołana bullą św. Jana Pawła II „Totus Tuus Poloniae populus” w 1992 r.

Jubileusz 25-lecia istnienia naszej diecezji rozpoczęła Msza św. w katedrze w Zamościu, sprawowana 25 marca. Eucharystii przewodniczył biskup zamojsko-lubaczowski Marian Rojek z udziałem pierwszego ordynariusza diecezji biskupa seniora Jana Śrutwy i biskupa pomocniczego Mariusza Leszczyńskiego oraz kapłanów.

Przed rozpoczęciem Eucharystii nastąpiło powitanie Krzyża Wielkopiątkowego św. Jana Pawła II, który będzie nawiedzać wszystkie parafie diecezji, o czym przypomniał w homilii bp Rojek. – Rozpoczynamy czas srebrnego jubileuszu powołania do istnienia diecezji zamojsko-lubaczowskiej. W to wydarzenie wpisujemy peregrynację, czyli pielgrzymowanie niezwykłego krzyża św. Jana Pawła II, do którego on przytulał swoje cierpiące oblicze w ostatni Wielki Piątek własnego ziemskiego życia podczas odbywającego się wówczas nabożeństwa Drogi Krzyżowej w rzymskim Koloseum. Ten wymowny i zobowiązujący znak naszej wiary – mówił do zebranych w zamojskiej katedrze Ksiądz Biskup.

Wezwani do świętości

Pasterz Diecezji przypomniał również o powołaniu chrześcijan do świętości. – W 25 lat od zaistnienia zamojsko-lubaczowskiego Kościoła mówię w imieniu wszystkich: my chcemy być świętymi – podkreślił w kazaniu bp Rojek. – Wprawdzie jesteśmy grzesznikami, ale przemienia nas Boże miłosierdzie i Jego łaska. Na co stawia nasz lokalny Kościół? Na dzisiaj i na swoją przyszłość, na wiarę w Trójjedynego Boga oraz na ludzi, którzy odwzorowują Boży obraz w sobie i Nim promieniują na innych. Co robi ten Kościół? Nawraca się i wierzy w Ewangelię, czyni pokutę, modli się codziennie, żyje niedzielną Eucharystią, miłuje Boga, stara się być wspólnotą jednego serca i jednego ducha, nie zapomina o ubogich i trzyma się śladów ludzi świętych – mówił Kaznodzieja. – Bądźmy w naszej diecezji ludźmi wiernymi raz danemu słowu, kapłanami, alumnami i zakonnicami jednego serca oraz ducha – apelował. Wskazał także konkretne postacie świętych, za których przykładem powinniśmy jako Kościół diecezjalny podążać i którzy nieustannie orędują za nami przed Bożym tronem. – Musimy trwać przy świętych. Oni mają i powinni mieć szczególne znaczenie dla naszej diecezji, pokazując każdemu z nas zwyczajną drogę do świętości. Pierwszą i najważniejszą pośród nich jest Najświętsza Maryja Panna, Boża Matka, czczona w każdej naszej parafii. Następnie myślę o św. Franciszku i tak wielu jego duchowych, zakonnych synach i córkach oraz o św. Bracie Albercie wraz z naszą rodaczką bł. Bernardyną Jabłońską, współzałożycielką sióstr albertynek, i o. Honoracie Koźmińskim. Ten rok jest charakterystyczny dla tych wyjątkowych zakonników. Także św. Antoni Padewski i bp Stanisław, św. Ojciec Pio, św. Rita, bł. ks. Zygmunt Pisarski, bł. Stanisław Kostka Starowieyski, a także św. Siostra Faustyna i św. Jan Paweł II – wskazał Pasterz Diecezji.

Reklama

Pasterska wdzięczność

Biskup Marian Rojek, trzeci z kolei ordynariusz diecezji, wyraził wdzięczność za posługę wszystkim osobom, które angażują się w życie Kościoła przez pracę jako kościelni, organiści czy w różnych instytucjach diecezjalnych. Zauważył, że jest wielu ludzi zatroskanych o dobro i świętość Kościoła, którzy wkładają w to mnóstwo czasu i zaangażowania oraz materialnego wsparcia. – W naszej diecezji mamy wspaniałych ludzi, na których proboszczowie mogą polegać i im zawierzyć, a także owocnie z nimi współpracować – podkreślił Ksiądz Biskup.

Bp Marian Rojek podczas liturgii w zamojskiej katedrze przyznał ze smutkiem, że są również osoby ochrzczone i podające się za katolików, ale w rozmaitych sytuacjach okazują się zimne w wierze, obojętne na sprawy Boże i agresywnie atakujące chrześcijan i Kościół. Zaznaczył wyraźnie, że wezwanie „Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię” nie jest aktualne tylko w czasie Wielkiego Postu, lecz taka powinna być dyspozycja codziennego życia.

Trwając na modlitwie

Zwracając się do kapłanów posługujących na terenie diecezji, Ksiądz Biskup apelował o trwanie na modlitwie, oddanie posłudze Słowa i sakramentów, duszpasterstwu oraz trosce o powierzony Kościół. Zachęcał wszystkich do lektury Pisma Świętego, zauważając, że samo posiadanie Biblii „to jeszcze za mało”. Wskazywał też, że nie można zapominać o biednych i potrzebujących. – Boże, błogosław nam na dalsze pielgrzymowanie w Twoim Kościele – zakończył bp Rojek. Po kazaniu Ordynariusz odczytał akt zawierzenia diecezji Matce Bożej Opieki, czczonej w cudownym wizerunku w zamojskiej katedrze.

Na zakończenie Mszy św. Ksiądz Biskup udzielił specjalnego błogosławieństwa papieskiego z odpustem zupełnym dla obecnych w katedrze oraz łączących się przez transmisję Katolickiego Radia Zamość.

Przebieg jubileuszu

Rozpoczęcie roku jubileuszowego 25-lecia istnienia diecezji zamojsko-lubaczowskiej połączone było z rozpoczęciem peregrynacji krzyża, który św. Jan Paweł II trzymał w dłoniach podczas swojej ostatniej Drogi Krzyżowej w Wielki Piątek 2005 r. Krzyż odwiedzi wszystkie parafie, w każdej będzie przebywał przez blisko 24 godz., a odwiedzinom będzie przewodniczył jeden z biskupów. Wydarzenie poprzedzą trzydniowe rekolekcje.

Diecezja zamojsko-lubaczowska została utworzona jako jedna z 13 nowych diecezji, na skutek reformy struktur kościelnych w Polsce. Pierwszym ordynariuszem diecezji zamojsko-lubaczowskiej był bp Jan Śrutwa. Jego następcą w latach 2006-2011 był bp Wacław Depo – dziś metropolita częstochowski, a obecnie posługę tę pełni bp Marian Rojek.

Tagi:
jubileusz diecezja

Kolejne jubileuszowe spotkania

2018-04-18 12:13

Ks. Adam Stachowicz
Edycja sandomierska 16/2018, str. I

W najbliższym czasie, na przełomie kwietnia i maja, w ramach 200-lecia istnienia naszej diecezji, czekają nas kolejne ważne jubileuszowe spotkania. Zwróćmy dziś uwagę na dwa najbliższe: młodzieży oraz ludzi pracy. Świętowanie jubileuszowe jest wyrażeniem wdzięczności Bogu oraz docenieniem ludzi, którzy na przestrzeni lat tworzyli wspólnotę diecezjalną i podejmowali konkretne dzieła wpływające na jej rozwój

Ks. Adam Stachowicz

Spotkanie młodych z całej diecezji odbędzie się w dniach od 29 kwietnia do 1 maja w poszczególnych parafiach dekanatu Zawichost. Gospodarzami będą mieszkańcy z parafii: Zawichost, Trójca, Dwikozy, Annopol, Linów, Czyżów Szlachecki, Mściów i Góry Wysokie. Na zlot zaproszeniu są uczniowie z gimnazjum i szkół średnich oraz starsi.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Abp Jędraszewski: małżeństwo polega na tym, że człowiek przestaje żyć w zamkniętej skorupie własnego „ja”

2018-04-20 09:15

led / Kraków (KAI)

Dojrzałość w powołaniu do małżeństwa polega na tym, że człowiek nie myśli o samorealizacji i przestaje żyć w „zamkniętej skorupie własnego „ja” - mówił abp Marek Jędraszewski w czwartkowy wieczór podczas „Dialogów u św. Anny”. Spotkanie metropolity krakowskiego z wiernymi dotyczyło zagadnień związanych z rozeznawaniem powołania.

Joanna Adamik/Archidiecezja Krakowska/www.diecezja.pl

Abp Marek Jędraszewski wyjaśniał, że typowy obraz człowieka we współczesnej kulturze jest taki, że człowiek myśli o świecie w kategoriach ''ja''. Jak wyjaśniał, powołanie, przynajmniej w tradycyjnym znaczeniu tego słowa, ma charakter dialogiczny, ponieważ jest ktoś kto woła i ktoś, kto powołuje do określonej roli. Jego zdaniem z tym pojęciem wiąże się też dramatyczność dotycząca wierności w odpowiedzi na to wezwanie.- To otwiera przestrzeń wielu niewiadomych, nie wiem przed jakimi wyzwaniami będę musiał stanąć i być skonfrontowany, ale mówię „tak”. W świetle tego fundamentalnego wyboru wszystkie inne jawią się jako konsekwencja lub jako zdrada. Tak jest w przypadku przysięgi małżeńskiej i zobowiązania do wierności – mówił hierarcha, dodając, że z jego obserwacji wynika, że wierność jest jedną z najtrudniejszych cnót człowieka.

Zdaniem abp. Jędraszewskiego o powołaniu można mówić nie tylko w odniesieniu do kapłanów, ale także w odniesieniu do nauczycieli i lekarzy. Według niego przykładem takiego powołania jest Sł. Boża Hanna Chrzanowska, która 28 kwietnia zostanie beatyfikowana w Łagiewnikach. Jak podkreślił, krakowska pielęgniarka szukała chorych i cierpiących, ale nie traktowała tego jako zawód i nie dostawała za to pieniędzy. Hierarcha wyjaśniał, że pojęcie powołania należy odnieść także do życia małżeńskiego, gdyż w jego ocenie, jest to także powołanie w Kościele i dla Kościoła.

Metropolita krakowski został zapytany o to dlaczego jest tak wiele modlitw o powołania kapłańskie, a niewiele o powołania do małżeństwa. Hierarcha przyznał, że taka dysproporcja rzeczywiście istnieje. - Zdajemy sobie sprawę, że zwłaszcza przy dzisiejszym rozchwianiu rozumienia tego, czym jest małżeństwo i rodzina, czy świadomości tego, jak wiele jest rozpadów związków małżeńskich (...) to konieczna w moim przekonaniu jest modlitwa za małżonków, ale także za tych, którzy przygotowują się do życia małżeńskiego. Chodzi o to, aby ludzie młodzi dorastali do tego, by żyć z kimś tak, jak naucza Kościół – wyjaśniał abp Jędraszewski, dodając, że dzisiaj odchodzi się od tego, jest coraz więcej tzw. związków nieformalnych, w których młodzi żyją bez zobowiązań. - Ale czy w takiej sytuacji można mówić o powołaniu? O gotowości poświęcenia się dla innych? - To nie ma nic wspólnego z małżeństwem, które należy do samej najbardziej głębokiej doktryny Kościoła i nie jest to małżeństwo w rozumieniu sakramentu – podkreślił.

Metropolita krakowski zapytany o powołania do samotności przyznał, że osoby, które nie zawierają związków małżeńskich i chcą żyć samotnie, nie czynią tego dlatego, że tak im wygodnie i łatwo, ale uważają, że chcą zostać osobami świeckimi po to, żeby samotność ułatwiała im służbę innym.

- Nie może być tak, żeby ktoś sobie pomyślał, że nadaje się do małżeństwa, bo nie czuje powołania do bycia księdzem czy zakonnicą, albo żyć samotnie. Powołanie do małżeństwa wymaga zrozumienia, że ja chcę żyć z kimś drugim, o płci przeciwnej, razem w wierności, na dobre i na złe – zwracał uwagę arcybiskup. Jego zdaniem dojrzałość taka polega na tym, że człowiek nie myśli o samorealizacji, ale chce pomagać drugiemu w jego realizacji i przestaje żyć w „zamkniętej skorupie własnego „ja”.

Metropolita krakowski został zapytany także czy nie lepiej wybierać samotność, skoro zarówno w życiu małżeńskim jak i kapłańskim istnieją patologie. -Jest wiele bardzo nieudanych małżeństw i wiele takich, o których mówimy patologiczne. Zdajemy sobie także sprawę z tego, że wśród tych, którzy zostali powołani i stali się księżmi, zakonnikami czy zakonnicami, jest też wiele niewierności. Ale czy na podstawie tego, ze coś jest patologią, złem, możemy powiedzieć, że w takim razie ja nie chcę mieć z tym nic wspólnego i że dlatego trzeba wybrać trzecią drogę, czyli samotność? - pytał hierarcha. Jego zdaniem na podstawie negatywnych doświadczeń nie wolno uciekać w tę trzecią drogę, bo ucieczka zawsze jest czymś złym, sprawia, ze jest lęk i strach. Zdaniem arcybiskupa, są także powołania do życia w samotności, które stanowią świadomy wybór. Odnosząc się do Hanny Chrzanowskiej wyznał, że ona wyrasta jako wzór takiego życia, które było szczęśliwe, udane i spełnione oraz dzięki któremu rosła wspólnota Kościoła.

Metropolita krakowski został zapytany również o kryzys powołań w Kościele. Jego zdaniem powołanie ma charakter dialogiczny i jest niemożliwą rzeczą, aby Bóg nie troszczył się o swój Kościół. - Natomiast jest problem, co się dzieje z ludźmi, których On powołuje. Oni tego nie słyszą, lekceważą, dają się zagłuszyć powołaniu, mówią „nie”. To kwestia całej wspólnoty Kościoła, która musi być zatroskana o to, aby Bóg nie został sam ze swoim wołaniem, kierowanym do człowieka - powiedział abp Jędraszewski. Jak dodał, tego dotyczy też życie w małżeństwie, dlatego świeccy powinni dawać przykład w Kościele, czym jest rodzina i małżeństwo oraz troszczyć się o to, aby wspólnota Kościoła wzrastała poprzez dobre małżeństwa. W jego ocenie nieraz sami przyczyniają się „do wewnętrznych destrukcji, które stanowią tamę dla głosu Boga”. -Ważne jest, aby wsłuchiwać się w to, co Bóg od nas indywidualnie chce i mieć odwagę to przyjąć. Trzeba mieć odwagę pójść pod prąd, to nie jest łatwe, ale jest piękne – podkreślił arcybiskup. Według niego, Kościół jest święty, ale wciąż domaga się odnowy poprzez życie jego członków.

Kolejne spotkanie w ramach „Dialogów u św. Anny” odbędzie się 18 maja w kościele NMP z Lourdes przy ul. Misjonarskiej. Jego temat brzmi: „Czy chcemy tego samego? Wola Boga a wola człowieka”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Delegat KEP ds. Powołań: w dar powołania wpisana jest Miłość Boga

2018-04-20 21:21

mag / Warszawa (KAI)

W dar powołania wpisana jest Miłość Boga – podkreślił w rozmowie z KAI Delegat KEP ds. Powołań bp Marek Solarczyk. W czwartą Niedzielę Wielkanocną zwaną Niedzielą Dobrego Pasterza w Kościele obchodzony jest 55. Światowy Dzień Modlitw o Powołania. W Polsce otwiera tydzień modlitw w intencji osób poświęconych Bogu oraz o nowe powołania do szczególnej służby w Kościele. Tym razem będzie przebiegał pod hasłem „Napełnieni Duchem Świętym”.

BP KEP
Bp Marek Solarczyk

- Jako ludzie ochrzczeni jesteśmy zaproszeni by nieustannie żyć darami Ducha Świętego, który otwiera nas na Boga i na Jego plan zbawienia zarówno wobec nas, jak i całego Kościoła. Tylko bowiem pozwalając się Mu prowadzić człowiek może odkryć swoje powołanie, a wiec dar miłości Boga dla niego, a poprzez niego także dla innych – zwrócił uwagę bp Solarczyk.

Nawiązując do papieskiego orędzia na 55. Światowy Dzień Modlitw o Powołania zatytułowanego "Słuchać, rozeznawać, żyć powołaniem Pana”, biskup podkreślił, że ważną przestrzenią pogłębiania relacji z Bogiem jest modlitwa. Jest ona słuchaniem Pana w Jego Słowie wypowiedzianym na kartach Pisma Świętego, jak i odczytywaniem tego, co mówi Chrystus poprzez doświadczenia codziennego życia - zaznaczył bp Solarczyk.

Podkreślił, że powołanie zawsze jest tajemnicą inicjatywy Boga. – Tym, co my możemy zrobić pomagając młodym, którzy stają przed wyborem drogi życia, to sami żyć w pełni swoim powołaniem, być wyrazistymi oraz wspierać ich swoją modlitwą i obecnością – powiedział Delegat KEP ds. Powołań.

Zwrócił uwagę, że młodzi zawsze szukali wzorów. – Jeśli my im tego nie damy, znajdą wówczas inne, które niekoniecznie pomogą im w pełni się rozwinąć w sferze ludzkiej i duchowej. - Tylko sami żyjąc w jedności z Bogiem będziemy świadkami, że powołanie to dar Jego miłości – stwierdził bp Solarczyk.

Przyznał, że droga powołania nie zawsze jest łatwa i przyjemna, ale człowiek w każdej sytuacji otrzymuje niezbędne wsparcie ze strony Boga. Zapewnił też, że młodzi odpowiadając na Boże zaproszenie nie są pozostawieni sami sobie, bo Bóg, który ich powołuje, nieustannie im towarzyszy.

Bp Solarczyk zwrócił uwagę, że w tym roku Niedziela Dobrego Pasterza wpisuje się również w inicjatywę ‘Sztafety Młodych’, która polega na tym, że w ramach przygotowań do zbliżającego się synodu każdego dnia inna wspólnota młodzieżowa modli się za zbliżające się obrady i osoby które wezmą w nich udział.

Z okazji 55. Światowego Dnia Modlitw o Powołania Krajowa Rada Duszpasterstwa Powołań przygotowała specjalne materiały duszpasterskie w formie teczki, która trafiły do wszystkich parafii w kraju. Zawierają one min. konspekty katechez, komentarze, rozważania do nabożeństw, oraz świadectwa tych którzy idą drogą powołania.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem