Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Dookoła Polski

2017-04-18 14:47


Niedziela Ogólnopolska 17/2017, str. 9

Ks. Tadeusz Wojda arcybiskupem białostockim

Ojciec Święty przyjął rezygnację dotychczasowego arcybiskupa białostockiego Edwarda Ozorowskiego, który wkrótce skończy 76. rok życia. Jego następcą mianował ks. Tadeusza Wojdę, pallotyna, podsekretarza watykańskiej Kongregacji ds. Ewangelizacji Narodów.

Arcybiskup nominat urodził się 29 stycznia 1957 r. w Kowali, w diecezji kieleckiej. Po maturze wstąpił do Zgromadzenia Księży Pallotynów. Po święceniach kapłańskich był odpowiedzialny w zgromadzeniu za animację misyjną młodzieży. Studia specjalistyczne z zakresu teologii misyjnej na Papieskim Uniwersytecie Gregoriańskim w Rzymie uwieńczył doktoratem w 1989 r. Rok później rozpoczął posługę w Kongregacji ds. Ewangelizacji Narodów. Od 2012 r. jest jej podsekretarzem. Od wielu lat współpracuje z Radiem Watykańskim.

– Po 33 latach wracam do Polski, więc muszę się uczyć na nowo tego Kościoła, ale z tego, co się zorientowałem, jest to archidiecezja bogata w powołania. Ma 380 kapłanów, ponad 40 seminarzystów w wyższym seminarium. Oprócz tego są też zakonnicy. Myślę więc, że wspólnie będziemy mogli podołać wszystkim wyzwaniom duszpasterskim – powiedział tuż po wyborze ks. Wojda.

Reklama

Święcenia biskupie ks. Tadeusza Wojdy odbędą się 10 czerwca br. o godz. 16 w katedrze białostockiej. Redakcja „Niedzieli” obiecuje modlitwę na Jasnej Górze za nowego Arcybiskupa Białostockiego.

Red.

Inicjatywy

60 tys. wiernych przeszło Ekstremalne Drogi Krzyżowe

Ok. 60 tys. osób przeszło trasy tegorocznej Ekstremalnej Drogi Krzyżowej (EDK). W modlitwie, ciszy i skupieniu wierni pokonywali wiele kilometrów, by móc w pełni przeżywać Wielki Post.

W całej Polsce 7 kwietnia br. wyruszyło ok. 190 EDK. Najliczniejsza z nich rozpoczęła się Mszą św. w krakowskim kościele pw. św. Józefa na Podgórzu. Właśnie z tego miejsca wyruszyło w drogę ponad 3 tys. osób.

Idea ekstremalnej wędrówki w szalonym tempie rozprzestrzenia się na inne kraje, a nawet kontynenty. W tym roku inicjatywa objęła swym zasięgiem 11 państw. Najdłuższa trasa miała 133 km i prowadziła z krakowskiego Podgórza do Zakopanego (sanktuarium maryjne na Wiktorówkach).

Pomysł EDK powstał w 2009 r. w Krakowie, w duszpasterstwie prowadzonym przez ks. Jacka Stryczka.

KAI

Myśli kardynała Stefana Wyszyńskiego

Kościół wymaga od nas naprawdę tylko jednego: miłuj! Uległość Kościołowi to uległość miłości.

Krótko

• W Świebodzicach na Dolnym Śląsku 6 osób zginęło 8 kwietnia br. w wyniku zawalenia się kamienicy. Świadkowie twierdzą, że przed zawaleniem słychać było potężny huk. Trwa ustalanie przyczyn tragedii. Na miejsce katastrofy przybyła premier Beata Szydło i zapowiedziała, że osierocone dzieci otrzymają specjalne renty.

• Prof. Jerzy Vetulani – znany neurobiolog zmarł 6 kwietnia br., w wieku 81 lat, w Szpitalu Uniwersyteckim w Krakowie.

• Prezydent RP Andrzej Duda spotkał się w Warszawie z naczelnym dowódcą sił sojuszniczych w Europie gen. Curtisem M. Scaparrottim i odznaczył go Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Zasługi Rzeczypospolitej Polskiej.

• W Warszawie spotkali się szefowie MSZ krajów Grupy Wyszehradzkiej. Rozmowy dotyczyły przyszłości Partnerstwa Wschodniego oraz polityki wschodniej UE.

• Sąd Apelacyjny w Warszawie utrzymał wyrok ws. byłego wiceszefa BOR gen. Pawła Bielawnego, skazanego w pierwszej instancji na 1,5 roku więzienia w zawieszeniu za nieprawidłowości przy ochronie wizyt w Smoleńsku Donalda Tuska i Lecha Kaczyńskiego w 2010 r. Wyrok jest prawomocny.

• .Nowoczesna traci parlamentarzystów. Według doniesień mediów, klub parlamentarny i dołującą w sondażach partię chce opuścić 4 posłów, którzy nie godzą się na styl sprawowania funkcji przez lidera ugrupowania Ryszarda Petru.

• Sejm 245 głosami przyjął uchwałę ws. uczczenia 100. rocznicy objawień fatimskich.

• Obywatele RP – grupa znana najbardziej z zakłócania wizyt Jarosława Kaczyńskiego przy grobie brata i bratowej na Wawelu – tym razem próbowali w ordynarny sposób zakłócić obchody 7. rocznicy katastrofy smoleńskiej w Warszawie.

Strony informacyjne przygotowano na podstawie doniesień korespondentów własnych, Radia Vaticana, KAI, BP KEP oraz RIRM.

Trwa dramat Alfiego Evansa

2018-04-24 17:11

vaticannews.va / Watykan, Liverpool (KAI)

Trwa dramat Alfiego Evansa i jego rodziców. O godz. 22.30 2-letniego chłopca z poważnym uszkodzeniem mózgu odłączono od aparatury wspomagającej oddychanie. Uczyniono to na polecenie sądu i wbrew woli rodziców. Chłopiec jednak nie umarł. Po jedenastu godzinach dramatycznej walki dziś rano ponownie podano mu tlen, wodę i pożywienie.

Alfie Evans/Facebook

W walkę o życie chłopca zaangażowały się również włoskie władze. Wczoraj po południu podano do wiadomości, że Alfiemu przyznano włoskie obywatelstwo. Wydawało się, że w ten sposób sprawa zostanie rozwiązana. Rodzice Alfiego zabiegają bowiem o przewiezienie chłopca do należącego do Watykanu szpitala pediatrycznego Dzieciątka Jezus w Rzymie. Wbrew protestom włoskiego konsula w Wielkiej Brytanii sędzia podtrzymał jednak decyzję o odłączeniu Alfiego od aparatury wspomagającej oddychanie.

W obronie angielskiego chłopca ponownie zaapelował wczoraj wieczorem papież. O godz. 21.15 Franciszek napisał na Tweeterze: „Poruszony modlitwami i wielką solidarnością okazywaną Alfiemu Evansowi, ponawiam mój apel, aby ból ich rodziców został wysłuchany i by spełniono ich pragnienie podjęcia nowych form terapii”.

Aby uratować angielskiego chłopca do Liverpoolu udała się wczoraj osobiście dyrektor rzymskiego szpitala, w którym miałoby być kontynuowane jego leczenie i który już teraz zajmuje się dziećmi, którzy cierpią na to samo schorzenie. Szpital, w którym przetrzymywany jest Alfie, nie chciał z nią jednak rozmawiać.

- Spotkałam się z bardzo chłodnym przyjęciem. Atmosfera chłodna, niegościnna – powiedziała Radiu Watykańskiemu Maria Enoc. - Wpuszczono mnie jedynie do poczekalni, gdzie rozmawiałam przede wszystkim z rodzicami. Tata Alfiego Thomas był oczywiście bardzo rozdrażniony. Trudno nam było w ogóle zrozumieć, co się dzieje. Kiedy powiadomiono nas, że rozpocznie się cała procedura musiałam odejść. Również dlatego, że Thomas był zdruzgotany, był w złym stanie. Bardzo dobrze go rozumiem. Było z nami wielu krewnych, rodzina bardzo prosta, liczne rodzeństwo. Mnie towarzyszył lekarz z naszego szpitala. Był też kapłan, który, jak mi się wydaje, udzielił dziecku sakramentów.

Maria Enoc zapewnia, że w rzymskim szpitalu wszystko jest gotowe na przyjęcie angielskiego chłopca. Włoskie władze zapewniły, że zajmą się jego transportem samolotem rządowym. Dyplomacja musi się jednak uporać z oporem brytyjskich urzędów.

Apel o uwolnienie Alfiego ponowił też dziś rano prezes papieskiej Akademii Życia abp Vincenzo Paglia. - Myślę, że papież w swym ostatnim apelu dał wyraz odczuciom zdecydowanej większości ludzi, którzy rozumieją ból rodziców, tych, którzy dali mu życie i teraz nie mogą przyglądać się dziełu śmierci – stwierdził abp Paglia. - Potrzebujemy nowej kultury, nowego przymierza między lekarzami i tymi, którzy są przywiązani do życia najsilniejszymi więzami rodzicielstwa. Nie można podejmować takich decyzji bez uwzględniania tych więzi. Jak to możliwe, że decyzję o kontynuowaniu leczenia powierza się sądowi. Trzeba uszanować te podstawowe więzi, aby uniknąć jeszcze większego dramatu. Musimy się wyzwolić z atmosfery sporów ideologicznych i potwierdzić, że najważniejsze jest człowieczeństwo. Tylko w ten sposób możemy uniknąć tych nieludzkich i bolesnych wypaczeń.

Prezes Papieskiej Akademii Nauk wyraził nadzieję, że całe to bolesne wydarzenie obudzi sumienia Brytyjczyków i doprowadzi do stworzenia nowego systemu, w którym prawa rodziców zostaną uszanowane.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Trwa dramat Alfiego Evansa

2018-04-24 17:11

vaticannews.va / Watykan, Liverpool (KAI)

Trwa dramat Alfiego Evansa i jego rodziców. O godz. 22.30 2-letniego chłopca z poważnym uszkodzeniem mózgu odłączono od aparatury wspomagającej oddychanie. Uczyniono to na polecenie sądu i wbrew woli rodziców. Chłopiec jednak nie umarł. Po jedenastu godzinach dramatycznej walki dziś rano ponownie podano mu tlen, wodę i pożywienie.

Alfie Evans/Facebook

W walkę o życie chłopca zaangażowały się również włoskie władze. Wczoraj po południu podano do wiadomości, że Alfiemu przyznano włoskie obywatelstwo. Wydawało się, że w ten sposób sprawa zostanie rozwiązana. Rodzice Alfiego zabiegają bowiem o przewiezienie chłopca do należącego do Watykanu szpitala pediatrycznego Dzieciątka Jezus w Rzymie. Wbrew protestom włoskiego konsula w Wielkiej Brytanii sędzia podtrzymał jednak decyzję o odłączeniu Alfiego od aparatury wspomagającej oddychanie.

W obronie angielskiego chłopca ponownie zaapelował wczoraj wieczorem papież. O godz. 21.15 Franciszek napisał na Tweeterze: „Poruszony modlitwami i wielką solidarnością okazywaną Alfiemu Evansowi, ponawiam mój apel, aby ból ich rodziców został wysłuchany i by spełniono ich pragnienie podjęcia nowych form terapii”.

Aby uratować angielskiego chłopca do Liverpoolu udała się wczoraj osobiście dyrektor rzymskiego szpitala, w którym miałoby być kontynuowane jego leczenie i który już teraz zajmuje się dziećmi, którzy cierpią na to samo schorzenie. Szpital, w którym przetrzymywany jest Alfie, nie chciał z nią jednak rozmawiać.

- Spotkałam się z bardzo chłodnym przyjęciem. Atmosfera chłodna, niegościnna – powiedziała Radiu Watykańskiemu Maria Enoc. - Wpuszczono mnie jedynie do poczekalni, gdzie rozmawiałam przede wszystkim z rodzicami. Tata Alfiego Thomas był oczywiście bardzo rozdrażniony. Trudno nam było w ogóle zrozumieć, co się dzieje. Kiedy powiadomiono nas, że rozpocznie się cała procedura musiałam odejść. Również dlatego, że Thomas był zdruzgotany, był w złym stanie. Bardzo dobrze go rozumiem. Było z nami wielu krewnych, rodzina bardzo prosta, liczne rodzeństwo. Mnie towarzyszył lekarz z naszego szpitala. Był też kapłan, który, jak mi się wydaje, udzielił dziecku sakramentów.

Maria Enoc zapewnia, że w rzymskim szpitalu wszystko jest gotowe na przyjęcie angielskiego chłopca. Włoskie władze zapewniły, że zajmą się jego transportem samolotem rządowym. Dyplomacja musi się jednak uporać z oporem brytyjskich urzędów.

Apel o uwolnienie Alfiego ponowił też dziś rano prezes papieskiej Akademii Życia abp Vincenzo Paglia. - Myślę, że papież w swym ostatnim apelu dał wyraz odczuciom zdecydowanej większości ludzi, którzy rozumieją ból rodziców, tych, którzy dali mu życie i teraz nie mogą przyglądać się dziełu śmierci – stwierdził abp Paglia. - Potrzebujemy nowej kultury, nowego przymierza między lekarzami i tymi, którzy są przywiązani do życia najsilniejszymi więzami rodzicielstwa. Nie można podejmować takich decyzji bez uwzględniania tych więzi. Jak to możliwe, że decyzję o kontynuowaniu leczenia powierza się sądowi. Trzeba uszanować te podstawowe więzi, aby uniknąć jeszcze większego dramatu. Musimy się wyzwolić z atmosfery sporów ideologicznych i potwierdzić, że najważniejsze jest człowieczeństwo. Tylko w ten sposób możemy uniknąć tych nieludzkich i bolesnych wypaczeń.

Prezes Papieskiej Akademii Nauk wyraził nadzieję, że całe to bolesne wydarzenie obudzi sumienia Brytyjczyków i doprowadzi do stworzenia nowego systemu, w którym prawa rodziców zostaną uszanowane.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem