Reklama

Książka abp. Wacława Depo

Sprawy Nieba i Ziemi

2017-04-18 14:47

Lidia Dudkiewicz
Niedziela Ogólnopolska 17/2017, str. 15

Bożena Sztajner/Niedziela

Stowarzyszenie Wydawców Katolickich przyznało Feniksa Specjalnego 2017 książce abp. Wacława Depo pt. „Sprawy nieba i ziemi”, wydanej przez Bibliotekę „Niedzieli”. Jest to książka o mediach i dla ludzi mediów – nadawców i odbiorców. Prezentuje wypowiedzi abp. Depo z ambony, ze szpalt gazet, a także z eteru, ekranu i sieci. W książce Przewodniczącego Rady ds. Środków Społecznego Przekazu Konferencji Episkopatu Polski znajdziemy wskazówki ważne nie tylko dla „współpracowników prawdy”, czyli dziennikarzy, ale też dla wszystkich, którzy chcą zabierać głos w dyskursie społecznym. „Kto nie słucha Boga, ten nie ma ludziom nic do powiedzenia” – z tych słów, przytaczanych przez abp. Depo, wynika podstawowa rada: trzeba najpierw słuchać, co Bóg ma nam do powiedzenia, zanim zacznie się przemawiać do innych, czyli każdą swoją działalność należy poprzedzić modlitwą. I w tym przede wszystkim przejawia się wiązanie spraw nieba ze sprawami ziemi. Zachęta, aby chodząc po ziemi, patrzeć w niebo, jest bardzo ważna w obecnej sytuacji zderzenia naszej codzienności z coraz bardziej zsekularyzowanym światem, który oddala się od Boga.

Podczas XXIII Targów Wydawców Katolickich, które odbyły się w Arkadach Kubickiego na Zamku Królewskim w Warszawie w dniach od 30 marca do 2 kwietnia br., abp Depo również jako przewodniczący Rady ds. Środków Społecznego Przekazu KEP został wyróżniony Feniksem Specjalnym 2017, w uznaniu jego dorobku pisarskiego oraz zaangażowania w działalność medialną. „Jego serdeczna i ojcowska postawa sprawia, że wydawcy katoliccy zawsze mogą liczyć na zrozumienie i wsparcie” – podkreślono w uzasadnieniu. Zwrócono także uwagę na wierne stawanie Księdza Arcybiskupa prawie codziennie na Jasnej Górze, gdzie zostawia na Ołtarzu Ojczyzny wszystkie nasze dzienne sprawy i błogosławi Polakom w kraju i za granicą. Jednocześnie trzyma rękę na pulsie bieżących problemów i przed udzieleniem apelowego błogosławieństwa, w swoich dopowiedzeniach, zanosi je przez Maryję do Boga. Czyni to w miniaturach myślowych, jakby w reporterskim skrócie, fleszu, tweecie – tak po dziennikarsku. I nie trzeba się temu dziwić, bo przecież jest zaprzyjaźniony z dziennikarzami jako ich duchowy opiekun. Jego mistrzostwo w krótkim wyrażaniu treści jest godne naśladowania nie tylko przez dziennikarzy, których głównym środkiem przekazu jest słowo.

Reklama

Można więc uznać, że abp Wacław Depo otrzymał w tym roku dwa Feniksy. Ten drugi – wraz z Tygodnikiem Katolickim „Niedziela” za książkę „Sprawy nieba i ziemi”. Cieszymy się i gratulujemy.

Książkę abp. Wacława Depo pt. „Sprawy nieba i ziemi” można zamawiać pod adresem: Redakcja Tygodnika Katolickiego „Niedziela”, ul. 3 Maja 12, 42-200 Częstochowa, tel. 34 369 43 52, 34 369 43 37, 34 365 19 17, 34 369 43 00; e-mail: kolportaz@niedziela.pl.

Tagi:
książka

Chory na Polskę

2019-04-16 18:54

Wiesława Lewandowska
Niedziela Ogólnopolska 16/2019, str. 36-37

Trudno tę książkę kupić, nawet w księgarniach przychylnych autorom kojarzonym z prawicą, PiS-em, a najogólniej biorąc, tym mało poprawnym politycznie, takim jak Witold Gadowski. Nawet podobnie niepoprawny politycznie księgarz, którego witryna zawsze jest gęsto poprzetykana tytułami budzącymi niesmak jedynie słusznych kreatorów opinii publicznej, rozkłada ręce: miałem, sprzedało się, dziwna sprawa, ale w hurtowniach też nie ma, może będzie jakiś dodruk. W końcu udało mu się ją wytropić w jednej z małych hurtowni.
– Ostatni egzemplarz – powiedział mi z dumą zdobywcy

Krzysztof Sitkowski/KPRP
Obchody 9. rocznicy katastrofy smoleńskiej – Warszawa, 10 kwietnia 2019 r

Jako żywo przypominają się czasy tzw. drugiego obiegu, kiedy to zakazane treści były produkowane przez podziemne wydawnictwa i rozprowadzane w zaufanych kręgach, prywatnymi kanałami, po znajomości. Wprawdzie mamy wolność słowa, każdy może pisać, co chce, ale już tzw. wolny rynek księgarski mocno trzyma w garści niewidzialna ręka bardzo konkretnej i jednoznacznie określonej polityki; nie każdy autor może korzystać z pełnej wolności wydania i kolportażu swego dzieła, zwłaszcza gdy nie mieści się w dominującym lewoskrętnym nurcie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Fotografia Zmartwychwstałego

2019-04-21 22:17

Agnieszka Bugała

Manoppello, 2014 r. Stoję przed kryształową szybą osłaniającą chustę z wizerunkiem męskiej Twarzy. Srebrny relikwiarz obudowuje tkaninę o wymiarach 17 na 24 cm. Mężczyzna ma brodę, wąski nos ze śladem złamania, spuchnięte policzki, wąskie usta i otwarte oczy. Na szybę pada światło z okna, które mam za plecami a Oblicze przepuszcza światło na wylot. Patrzę na nie i widzę drzwi na końcu kościoła i ludzi w ławkach. Jest widoczny i przeźroczysty jednocześnie, widoczny i znikający, jest i nie jest… Patrzę.

Krzysztof Dudek

„Kiedy się dokładniej przyjrzeć, widać, że skóra wokół ust na policzkach i czole ma intensywnie różowy odcień świeżo zadanych ran. Z szeroko otwartych oczu emanuje niewytłumaczalny spokój. W czarnych punkcikach źrenic włókna wydają się osmolone, jakby wysoka temperatura przypaliła nici” – czytałam u autora „Boskiego Oblicza”. W 1963 r. św. o. Pio powiedział, że „Volto Santo w Manoppello to największy cud, jaki posiadamy”. Wg niemieckich badaczy, s. Blandiny Schlömer oraz o. Heinricha Pfeiffera, Wizerunek z Manoppello i Całun Turyński zapisują oblicze tego samego Człowieka, tyle, że w całunowe płótno owinięto całe ciało Zmarłego, a chusta z Manoppello miała leżeć na głowie Pana, gdy złożono Go w grobie.

A więc stojąc przed szybą mam przed oczami fotografię twarzy Zmartwychwstałego… Nie ma śladu farb, pędzla czy ołówka. Materiał, na której jest odbita Twarz to najdroższa tkanina starożytnego świata, bisior, zwany „złotem morza”. Jego delikatne włókna pochodzą z wnętrza małży, pozwala się farbować, ale nie da się na nim niczego namalować. Jeśli wierzyć badaczom powstał w chwili…powstawania z martwych! Obraz zatrzymał chwilę otwartych już oczu. Kogo widzą?

Wtedy, w Manoppello nie miałam odwagi wyjąć aparatu fotograficznego. Stałam przed Nim zalana łzami. Prześwietlił mnie na wylot i zostawił ślad niepojętej czułości… Od tamtej pory nie rozstaję się Jego Wizerunkiem. Staję przed Nim każdego poranka i każdego wieczoru, przytulam, gdy wali mi się świat, albo nie mam siły na niesienie codziennych krzyży. Jestem pewna, że te Oczy spojrzą na mnie w ostatniej chwili życia po tej stronie. I że rozpoznam Oblicze Wielkanocnego Pana.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Dziś Poniedziałek Wielkanocny i Śmigus-Dyngus

2019-04-22 10:00

maj / Warszawa (KAI)

Z Poniedziałkiem Wielkanocnym - drugim dniem Świąt Zmartwychwstania Pańskiego - wiąże się tradycja Śmigusa-Dyngusa. Śmigus i Dyngus to dwa odrębne obyczaje, które praktykowane były jednego dnia. Dlatego z czasem ich nazwy się połączyły.

Ryan McGuire/Pixabay

Dyngusem nazywano datek dawany przez gospodynie mężczyznom chodzącym w Poniedziałek Wielkanocny po domach, składającym życzenia świąteczne i wygłaszającym oracje i wiersze o męce Pańskiej, czy też komiczne parodie. W zamian za to otrzymywali jajka, wędliny i pieczywo.

Śmigus z kolei to obyczaj polewania się wodą w Poniedziałek Wielkanocny. Stąd też nazwa "lany poniedziałek". Zwyczaj prawdopodobnie ma korzenie pogańskie i wiąże się z radością po odejściu zimy oraz z obrzędami mającymi zapewnić urodzaj i płodność.

Chrześcijaństwo dodało do tego oczyszczającą symbolikę wody, a także tradycję, zgodnie z którą oblewanie wodą jest pamiątką rozpędzania tłumów, które gromadziły się w poniedziałek, rozmawiając o Zmartwychwstaniu Chrystusa.

W Poniedziałek Wielkanocny gospodarze o świcie wychodzili w pola i kropili je wodą święconą, żegnali się przy tym znakiem krzyża i wbijali w grunt krzyżyki wykonane z palm poświęconych w Niedzielę Palmową, co miało zapewnić urodzaj i uchronić plony przed gradobiciem. Pola objeżdżano w procesji konnej.

Wodą oblewano jednak przede wszystkim młode dziewczęta. Nieoblana panna była zdenerwowana i zaniepokojona, gdyż oznaczało to brak zainteresowania ze strony miejscowych kawalerów.

Poniedziałek Wielkanocny to drugi dzień Świąt Zmartwychwstania Pańskiego. Największe święta chrześcijańskie, takie jak Wielkanoc czy Boże Narodzenie obchodzi się przez dwa dni, aby móc głębiej rozważać te tajemnice wiary.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem