Reklama

BETEL - Zakupy z sercem - Rahel Kebebe Tshay

Miłosierdzie – dar Kościoła

2017-04-18 14:47

Odpowiada ks. Robert Grohs
Niedziela Ogólnopolska 17/2017, str. 34

-C-designs/fotolia.com

„Kamień odrzucony przez budujących stał się kamieniem węgielnym” (Ps 118, 22). Paweł: I już po świętach. A tyle miałem nadziei...

Witam Cię, mój Drogi! Czy Ty czasem nie rozminąłeś się ze Zmartwychwstałym? Mówisz jak ci dwaj idący do Emaus. Pamiętaj, że nie od razu źdźbło kiełkuje z ziarna. Przez Twój wielkopostny wysiłek zmiany obyczajów Pan dał Ci dobrą glebę. Podczas Triduum Paschalnego zostałeś zasiany wraz z braćmi, by razem wzrastać. Jeśli tylko damy się teraz Bogu prowadzić i otworzymy się na Boży plan, powstanie z nas drzewo (por. Łk 13, 19). Nie musimy na to zasłużyć, bo Pan za nas przelał swoją Krew. Miłosierdzie Boże na wieki odnajdujemy w darze Kościoła. Nie widzisz tego?

A może trzeba, żebyś popatrzył trochę inaczej

Dlaczego „budujący” Naród Wybrany, Kościół, odrzucają Jezusa, Kamień Drogocenny? Kim są ci budowniczowie? Za budowanie domu, a zarazem świątyni Boga uważa się do dziś zwierzchników mniejszej i większej rangi. Jeśli budując, odrzucam kamień, to znaczy, że nie pasuje on do planu, według którego działam.

Jak można odrzucić tak piękny Kamień, samego Syna Bożego? Do dziś się tak dzieje, bo wielu ma na swoje życie inny plan niż Ojciec. Wcale Go nie pytają, o co Mu chodzi. A jednak wszyscy potrzebujemy sprawdzić, czy dobrze budujemy. Dlatego okres wielkanocny się prędko nie skończy. Jest dłuższy niż Adwent, okres Bożego Narodzenia, a nawet Wielki Post.

Reklama

Nie ulegajmy modzie na przespanie tego czasu. Ilu jeszcze ludzi spotkam, którzy przesypiają pół niedzieli, która jest cotygodniowym świętowaniem Zmartwychwstania i Zesłania Ducha? Bo to jest łatwiejsze. A tu trzeba wstać, ruszyć się. Dokąd mam chodzić w tym czasie? Do braci, spotykać się często na modlitwie i wspólnym dochodzeniu do tego, według jakiego planu i co mamy budować.

Zawód wykonywany? – Jestem „budowlańcem”!

Tak wielu z nas, Polaków, dziś buduje, wykańcza czy remontuje domy, sklepy, zakłady itp. Dla jednych jest to zawód podstawowy, dla innych – dodatkowy. Gdybyśmy tylko cząstkę tej energii przeznaczyli na budowanie Kościoła – wspólnoty, w Polsce mielibyśmy nowe wielkie wylanie Ducha Świętego. Ale iluż jest tych, którzy myślą, że to nie do nich należy?

Św. Piotr, który mocno stąpał po ziemi, znał trud związany z budowaniem domu – rodziny – Kościoła, tak mówi do nas w swoim liście: „(...) radujcie się, choć teraz musicie doznać trochę smutku z powodu różnorodnych doświadczeń” (1 P 1, 6). Choć to trudniejsze budowanie, to jednak ma ten wyjątkowy walor, że ta Budowla, jeśli będzie dobrze wzniesiona i pielęgnowana, będzie dawała schronienie i przestrzeń rozwoju życia na wieki wieków.

Pomyśl o swoich dzieciach

Bądź spokojny. Wiem, że dużo robisz dla dzieci i o nich myślisz, dla nich pracujesz. Ale powiedz sam, jak daleko sięgasz w przyszłość? Chcesz im zagwarantować dobry start w życiu. Wspaniale! Ale tak samo rób wobec życia wiecznego, które dzięki Twojej zapobiegliwości otrzymały przez chrzest św.

Jeśli tego nie zrobimy, to z pewnością nadal będzie postępował kryzys w nas, polegający na zanikaniu więzi w Kościele, a co za tym idzie – rozmijanie się z Chrystusem, który daje żywą nadzieję właśnie przez to, że daje nam we wspólnocie przeżyć zadatek nieba, krainy sprawiedliwości, miłości i pokoju. Któż dziś rozmawia o Kościele z nadzieją? Jeśli już ktoś nie narzeka, to uważa to za sukces.

Już dawno zauważyłem, jak bardzo niedoceniana jest uroczystość Zesłania Ducha Świętego. Wiele wspólnot nawet w tym dniu organizuje świętowanie o innym charakterze lub innej treści. Nie będzie inaczej, jeśli będziemy „przesypiać” okres wielkanocny, w którym podstawową lekturą co roku są Dzieje Apostolskie, a także prorocze słowa i gesty Jezusa z Ostatniej Wieczerzy, zapisane przez św. Jana w Ewangelii. Do dzieła!

Tagi:
duszpasterstwo

Oferta duszpasterska i odpust zupełny w Roku Ducha Świętego

2018-08-01 10:33

Agnieszka Dziarmaga
Edycja kielecka 31/2018, str. VI

TD
Kościół pw. Ducha Świętego w Kielcach

W jedynej w Kielcach parafii pw. Ducha Świętego można uzyskać odpust zupełny i uczestniczyć w licznych propozycjach duszpasterskich związanych z rokiem Ducha Świętego, w tym przygotowanych m.in. przez młodzież parafii. Do pielgrzymowania zachęcają duszpasterze parafii.

Szczególna łaska

– Mamy wyjątkową możliwość doświadczyć czasu szczególnego miłosierdzia Boga – nasz kościół otrzymał przywilej odpustu zupełnego na czas Roku Ducha Świętego. Na mocy dekretu Penitencjarii Apostolskiej do 25 listopada 2018 r. wszyscy wierni prawdziwie pokutujący i poruszeni miłością, którzy nawiedzą nasz parafialny kościół i będą uczestniczyć w uroczystej Liturgii lub przynajmniej przez należyty czas oddadzą się pobożnym rozmyślaniom, kończąc je Modlitwą Pańską, Składem Apostolskim i wezwaniami do Najświętszej Maryi Panny mogą uzyskać odpust zupełny pod zwykłymi warunkami (spowiedź sakramentalna lub stan łaski uświęcającej, Komunia eucharystyczna i modlitwa w intencjach polecanych przez Papieża) – wyjaśnia ks. prob. Marek Czarnota.

Dodaje, że parafia po otrzymaniu tego dekretu zwróciła się z prośbą do Biskupa Diecezji o możliwość celebrowania Mszy św. wotywnej ku czci Ducha Świętego codziennie, z wyjątkiem niedziel oraz uroczystości i świąt Pańskich. – Ksiądz Biskup przystał na naszą prośbę i zezwolił na taką praktykę przy zachowaniu wszystkich norm liturgicznych oraz udzielił pasterskiego błogosławieństwa wszystkim wiernym parafii pw. Ducha Świętego w Kielcach i tym, którzy będą pielgrzymować do tej świątyni – mówi ks. Czarnota.

I tak w każdy wtorek w kościele Ducha Świętego na Stoku o godz. 17.30 celebrowane jest nabożeństwo do Ducha Świętego, zatwierdzone przez biskupa kieleckiego Jana Piotrowskiego.Potem celebrowana jest Eucharystia wotywna o Duchu Świętym. W każdy drugi poniedziałek miesiąca o godz. 18.00 sprawowana jest Eucharystia ku czci św. Marii od Jezusa Ukrzyżowanego, czyli Małej Arabki – wielkiej czcicielki Ducha Świętego oraz nabożeństwo. Z kolei w każdy trzeci czwartek miesiąca (poza wakacjami) jest Eucharystia wotywna o Duchu Świętym i modlitwa uwielbienia.

Ponadto w każdy poniedziałek, środę i piątek o godz. 6.50 jest modlitwa koronką do Ducha Świętego, a o godz. 7.00 – Msza św. wotywna o Duchu Świętym.

W każdy wtorek, czwartek i sobotę o godz. 17.50 jest odmawiana Litania do Ducha Świętego, a o godz. 18.00 celebrowana jest Msza św. wotywna o Duchu Świętym (z wyjątkiem świąt i uroczystości).

Oprócz tego jest możliwość celebracji Eucharystii lub nabożeństwa do Ducha Świętego w dogodnym czasie dla grup pielgrzymkowych, po wcześniejszym zgłoszeniu.

– Na rok Ducha Świętego młodzież z naszego oddziału KSM przygotowała samodzielnie koronki do Ducha Świętego, które można zakupić w zakrystii. Przygotowane są też teksty koronki i litanii do Ducha Świętego oraz litanii do św. Marii od Jezusa Ukrzyżowanego – informuje ks. prob. Marek Czarnota, zachęcając proboszczów i grupy pielgrzymkowe z całej diecezji do korzystania z tej oferty.

Odpust zupełny w kieleckiej parafii Ducha Świętego oraz w kilku innych w diecezji jest przyznawany zgodnie z decyzją papieża Franciszka. Penitencjaria Apostolska, na mocy uprawnień przyznanych jej przez Ojca Świętego, zezwoliła, aby do dnia 25 listopada 2018 r. wierni mogli uzyskać odpust zupełny kościołach parafialnych pw. Ducha Świętego w Kielcach oraz w Drużykowej, Młodzawach i w bazylikach mniejszych w Kielcach, Miechowie, Pacanowie i Wiślicy.

Czym jest odpust

Jak podaje Katechizm Kościoła Katolickiego odpust: „Jest to darowanie przed Bogiem kary doczesnej za grzechy, zgładzone już co do winy. Dostępuje go chrześcijanin odpowiednio usposobiony i pod pewnymi, określonymi warunkami, za pośrednictwem Kościoła, który jako szafarz owoców Odkupienia rozdaje i prawomocnie przydziela zadośćuczynienie ze skarbca zasług Chrystusa i świętych”.

– Najtrudniejsze w tym katechizmowym wyjaśnieniu jest stwierdzenie „kara doczesna za grzechy zgładzone już co do winy”. Co to oznacza? – By to zrozumieć, musimy pamiętać, że grzech ma podwójny skutek. Grzech ciężki pozbawia nas wspólnoty z Bogiem, a więc pozbawia życia wiecznego. Kiedy zostaje odpuszczony, zostaje zdjęta kara wieczna. Ale każdy grzech – przynosi także „karę doczesną”. Polega ona na pewnym nieporządku w człowieku i w jego relacji do innych ludzi oraz do całego stworzenia. Ten nieporządek domaga się oczyszczenia i naprawy, by móc oglądać Boga. I można to uczynić albo na ziemi, albo w czyśćcu. Łaska odpustu zupełnego jest łaską, dzięki której człowiek zostaje „pociągnięty” do nowego porządku nie dzięki temu, co sam wypracował i osiągnął, nie dzięki własnemu oczyszczeniu, ale dzięki innym, którzy mu to ofiarowali – tłumaczy ks. Marek Czarnota.

Dzieje parafii

Historia parafii pw. Ducha Świętego na nowym kieleckim osiedlu Na Stoku sięga lat 80. XX wieku. 20 grudnia 1986 r. ówczesny biskup kielecki Stanisław Szymecki erygował duszpasterstwo „Na Stoku” pw. Ducha Świętego, a 16 marca 1987 r. ustanowił parafię.

Pierwsza Msza św. na placu poświęconym pod budowę przyszłego kościoła miała miejsce 6 maja 1987 r. Już jesienią tego roku stanęła kaplica, a w grudniu 1991 r., kiedy proboszczem został zasłużony dla parafii ks. Józef Doniec, zawiązał się Społeczny Komitet Budowy Kościoła. Projekt świątyni wykonali architekci z Warszawy – Jacek i Tomasz Kwiecińscy. Symboliczną pierwszą łopatę wykopano w maju 1994 r. W 1998 r. w mury nowej świątyni wmurowano kamień węgielny. Już w 2001 r. parafianie mogli uczestniczyć w Mszach św. w nowym kościele. Parafia liczy ponad 10 tys. wiernych i jest w niej wiele aktywnych wspólnot.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Św. Maksymilian Maria Kolbe – Rycerz Niepokalanej

2018-08-01 10:32

Al. Rafał Oleksiuk
Edycja podlaska 31/2018, str. VII

Z pewnością większości kojarzy się przede wszystkim z obozowym pasiakiem i oddaniem życia za współwięźnia, jednak jego męczeńską śmierć poprzedziło wiele lat równie heroicznej walki, aby zdobyć cały świat dla Chrystusa przez Niepokalaną

Archiwum Ojców Franciszkanów w Niepokalanowie

Dwie korony

Święty urodził się 8 stycznia 1894 r. w Zduńskiej Woli. Na chrzcie otrzymał imię Rajmund. Rodzice byli przesiąknięci duchem katolickim i polskim. Należeli do Trzeciego Zakonu św. Franciszka. Od najwcześniejszych lat Rajmund wyróżniał się szczególnym nabożeństwem do Matki Bożej. Gdy miał ok. 12 lat objawiła mu się Najświętsza Maryja Panna. Tak relacjonował to wydarzenie swojej mamie Mariannie: „Matka Boża pokazała mi się, trzymając dwie korony: jedną białą, a drugą czerwoną. Z miłością na mnie patrzała i spytała, czy chcę te korony? Biała znaczy, że wytrwam w czystości, a czerwona, że będę męczennikiem. Odpowiedziałem, że chcę. Wówczas Matka Boża mile na mnie spojrzała i zniknęła”.

Militia Immaculatae

W 1910 r. wstąpił do Zakonu Franciszkanów i otrzymał imię Maksymilian. Dwa lata później zostaje wysłany na dalsze studia do Rzymu, gdzie spędzi 7 lat. W 1917 r. Maksymilian jest świadkiem obchodów 200-lecia powstania pierwszej loży wolnomularskiej. Ulicami Rzymu przetoczyły się wielkie manifestacje antykatolickie, a masoni jawnie zapowiadali walkę z Kościołem, głosząc, iż „diabeł będzie rządził w Watykanie, a papież będzie mu służył za szwajcara”. Maksymilian wstrząśnięty tymi wydarzeniami dochodzi do wniosku, że tylko Najświętsza Maryja Panna, która miażdży głowę szatana, jest w stanie doprowadzić do nawrócenia masonów i heretyków. 16 października 1917 r., Maksymilian wraz z sześcioma klerykami franciszkańskimi zakłada stowarzyszenie pod nazwą Militia Immaculatae, czyli Rycerstwo Niepokalanej, którego istotą i celem jest osobiste oddanie się Niepokalanej, aby pod Jej wodzą i opieką pracować nad uświęceniem własnego życia i nawracaniem wszystkich grzeszników.

Dziennikarz

Po powrocie do Polski o. Maksymilian oddał się bez reszty pracy duszpasterskiej i wydawniczej. Ze względu na wzrastającą liczbę osób zapisanych w szeregi MI, w styczniu 1922 r. wydał pierwszy numer czasopisma „Rycerz Niepokalanej”. Rycerz stale zwiększał swój nakład. W ciągu pięciu lat z 5 tys. wzrósł on do 70 tys. egzemplarzy, a przed wojną nakład doszedł do 750 tys. egzemplarzy! W 1927 r. o. Kolbe założył pod Warszawą klasztor – wydawnictwo Niepokalanów, zostając jego pierwszym gwardianem. Wybudował go zaczynając od zera, na gruncie podarowanym przez księcia Jana Druckiego-Lubeckiego. W ciągu kilku lat Niepokalanów stał się największym katolickim klasztorem na świecie, który liczył ok. 700 mieszkańców. O. Kolbe nie chciał ograniczać się w dziele ewangelizacji tylko do terenu ojczyzny. W kwietniu 1930 r. dotarł do Japonii, gdzie przyjęty życzliwie przez biskupa Nagasaki, nie znając języka japońskiego, założył klasztor i zaczął wydawać japońską wersję „Rycerza”.

Czas wojny

1 września 1939 r. wybucha II wojna światowa. O. Maksymilian przyjął nowe warunki z heroicznym poddaniem się woli Bożej. Otworzył bramy klasztoru dla uciekinierów, rannych, chorych, głodnych, chrześcijan i Żydów. Niemcy zdawali sobie sprawę z ogromu siły duchowej płynącej z Niepokalanowa. 17 lutego 1941 r. o. Kolbe zostaje aresztowany przez gestapo i przewieziony do więzienia na Pawiaku, skąd 28 maja trafia do obozu koncentracyjnego Auschwitz. Tutaj krzepił upadłych na duchu, spowiadał, potajemnie odprawiał Mszę św., dzielił się z innymi tym, co miał. Pod koniec lipca 1941 r. z obozu uciekł jeden z więźniów. W odwecie za ucieczkę Niemcy wybrali dziesięciu więźniów na śmierć głodową. Jednym z wyselekcjonowanych był Franciszek Gajowniczek, który rozpaczał, że zostawi żonę i dzieci. Wtedy z szeregu wyszedł o. Maksymilian i zgłosił się dobrowolnie pójść na śmierć zamiast Gajowniczka. O. Kolbe w bunkrze głodowym spędził dwa tygodnie, pomagając reszcie skazanych dobrze przygotować się na śmierć. Sam zmarł jako ostatni, 14 sierpnia 1941 r. dobity zastrzykiem fenolu. Jego ciało zostało spalone w krematorium następnego dnia. Franciszek Gajowniczek przeżył wojnę i zmarł śmiercią naturalną wiele lat później. Zaraz po wojnie rozpoczęto starania o wyniesienie na ołtarze o. Maksymiliana. Został beatyfikowany przez papieża Pawła VI w 1971 r., natomiast kanonizacji dokonał Jan Paweł II 10 października 1982 r. W naszej diecezji możemy spotkać trzy świątynie pw. św. Maksymiliana Kolbe. Są to kaplice w Hucie Gruszczyno, Rytelach Wszołkach oraz Tołwinie. Poza tym odpust ku czci świętego jest obchodzony również w parafii Nieciecz oraz Chojewo.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Abp Szal: nowe życie jest możliwe

2018-08-14 20:56

pab / Kalwaria Pacławska (KAI)

Nowe życie jest możliwe – powiedział abp Adam Szal, który 14 sierpnia przewodniczył Mszy św. w czasie Wielkiego Odpustu Wniebowzięcia Matki Bożej w Kalwarii Pacławskiej koło Przemyśla. Na zakończenie liturgii metropolita przemyski udzielił specjalnego błogosławieństwa papieskiego.

Monika Jaracz | Archidiecezja Krakowska

– Nowe życie jest możliwe. Oby to pielgrzymowanie odnowiło w nas nowe życie. To takie piękne i w pewien sposób dla duszpasterzy wzruszające, kiedy widać was tutaj obecnych na Mszy świętej, kiedy przystępujecie do komunii świętej – powiedział abp Szal.

– To jest najpiękniejszy efekt naszego pielgrzymowania, naszego kultu, którym otaczamy Matkę Najświętszą. Ona najbardziej cieszy się, jeżeli widzi nas walczących z grzechem, ze słabościami, z namiętnościami, z nałogami i przystępującymi po spowiedzi świętej do komunii – kontynuował.

Metropolita przemyski zachęcał pątników, aby po powrocie do domów „wprowadzali nowość polegającą na życiu w łasce uświęcającej”. Zauważył, że szatan będzie się starał wyrwać ich z „kręgu oddziaływania Chrystusa”. – Aby stać się nowym człowiekiem, aby wejść na drogę nowego życia razem z Maryją, trzeba niszczyć jego głowę, czyli to, co jest w nas złego, to co nie da się pogodzić z życiem świętym – wskazywał.

Abp Szal przypomniał także postać św. Maksymiliana Kolbego, który poświęcił swoje życie za innego człowieka. Przywołał homilię św. Jana Pawła II, który podczas kanonizacji o. Maksymiliana mówił, że swoją postawą potwierdził on „prawo Stwórcy do życia niewinnego człowieka” oraz „dał świadectwo Chrystusowi i miłości”.

– Teraz pozostaje dla nas dzieło do zrealizowania: by dać świadectwo nowego życia, by bronić życia. By swoje życie duchowe, nadprzyrodzone rozwijać przez troskę o łaskę uświęcającą, by szanować życie swoje, swoich bliźnich, także tych nienarodzonych, by szanować życie ludzi doświadczonych cierpieniem – podkreślił.

Kaznodzieja zaznaczył, że Bóg, prezentując plan zbawienia, czeka na aprobatę ze strony człowieka. – To rzecz niezwykła jak bardzo Pan Bóg jest delikatny w podejściu do każdego nas. Czeka na akt naszej woli, abyśmy podjęli to, co On dla naszego dobrego zaplanował, żebyśmy podjęli to Boże orędzie, które On do nas kieruje – mówił.

Wielki Odpust Kalwaryjski Wniebowzięcia Matki Bożej rozpoczął się 11 sierpnia. Większość grup pielgrzymkowych przyszło do Sanktuarium Męki Pańskiej i Matki Bożej Kalwaryjskiej 12 sierpnia.

W kolejnych dniach pielgrzymi uczestniczyli w charakterystycznych dla tego miejsca nabożeństwach, czyli Dróżkach. 13 sierpnia z figurą Maryi rozważali pogrzeb Matki Bożej, a 14 sierpnia – Mękę Pana Jezusa. W czasie tych nabożeństw pątnicy przemierzają wyznaczone trasy między kapliczkami, rozmieszczonymi na okolicznych wzgórzach. Prowadzą one przez las, łąki oraz rzekę Wiar.

W tym roku odpustowi towarzyszą uroczystości jubileuszowe 350-lecia kultu w tym miejscu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem