Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.
Zamknij
SacroExpo

Bez śmierci nie poznamy prawdy

2017-04-18 14:47

Witold Gadowski

Polub nas na Facebooku!

Polityka i media to dziedziny życia, z których starannie wymazano rzeczywistość śmierci. W tych sferach nie istnieje naturalny bieg życia. Nikt nie zastanawia się nad tym, że jednak każdy musi kiedyś odejść. W polityce i w mediach takie kwestie po prostu nie istnieją. Na takiej, być może nieco wybiegającej w niedaleką przyszłość, obserwacji opieram swoje przekonanie, że wymienione przeze mnie dziedziny nie są rzeczywistością, choć na realną rzeczywistość mają spory wpływ.

Polityka i media to świat z natury zakłamany. Jeżeli bowiem nie uznajemy istnienia śmierci, to także nie zajmuje nas przygotowanie się do niej i perspektywa ludzkiego życia, które zawsze kończy się bardzo konkretnym momentem. W polityce ludzie nie umierają. Oni są wiecznie młodzi, sprawni, skoncentrowani i uśmiechnięci albo ich po prostu nie ma. Tajemniczo znikają. Nagle przestają istnieć. W polityce o kwestii śmierci nie wypada mówić. Panuje bowiem przekonanie, że „elektorat” nie potrzebuje takich treści. Z takim przekazem nie da się zwyciężyć w żadnych wyborach.

Jeszcze bardziej śmierć przestała istnieć w mediach. Tu wszyscy muszą być zabawni, wyluzowani, muszą mieć przyklejone do twarzy dyżurne uśmiechy. Bez uwzględniania istnienia i nieuchronności śmierci opis świata staje się niebezpieczną pułapką. Jeżeli nie widzimy kresu, to uczymy ludzi jedynie coraz bardziej wyrafinowanej sztuki czerpania z życia tego, co łatwe, zabawne, przyjemne i niebudzące zmartwień. W naszej cywilizacji, nad którą coraz mocniej dominują: sprzedaż, zabawa i unikanie przykrości, funkcje polityki i mediów stały się coraz wyraźniejsze. Obie dziedziny muszą dostarczać coraz silniejszych bodźców do zabawy, coraz lepszego widowiska. Kiedyś nie dziennikarz celebryta Tomasz Lis określił to bardzo wyraźnie: publiczność jest głupia i takie treści media powinny jej dostarczać. Chcąc nie chcąc, wyraził pogląd całego swojego środowiska.

Reklama

Kiedyś zwróciłem uwagę na fakt, jak bardzo media nie służą osobom duchownym. Od lat obserwuję przypadki upadku księży celebrytów, księży występujących namiętnie w mediach. To chyba jakieś duchowe prawo: media, a szczególnie telewizja, wysysają z człowieka jego tajemnicę, jego duchowe ukonstytuowanie. W zamian za to wprowadzają tam próżnię, coś, czego nie da się nawet nazwać, bo tak idealnie nie posiada właściwości. Najwspanialsi duchowni kwitną w odosobnieniu, bez świateł mediów, bez powszechnego uwielbienia.

Zdarzają się, oczywiście, takie fenomeny, jak Jan Paweł II. Jest to jednak tak unikalne, że wręcz niewystępujące. Fenomen naszego Papieża polegał na tym, że potrafił on media wykorzystać do swojej sprawy, a właściwie do Bożej sprawy.

Zwykle jednak jest odwrotnie – to media wykorzystują nas dla siebie, dla własnej wyszminkowanej pustki. Współczesne media nauczyły nas zasady: że prawda nie obroni się sama, że należy prawdzie robić „PR”, a ten, jak wiadomo, polega na spłaszczaniu rzeczywistości, wygładzaniu kantów i takim opakowywaniu „produktu”, aby trudno było poznać, czym jest on w istocie. Prawda poddana obróbce „PR” przestaje jednak być sobą. Jest jakąś namiastką, o której zaczynamy mówić – to i tak lepiej niż gdybyśmy mieli do czynienia z czystym kłamstwem. Kto jest ojcem współczesnych technik przekazu? – celowo nie piszę już przekazu informacji, bo dzisiejsze technologie komunikowania mają coraz mniej wspólnego ze zwykłym przekazywaniem informacji o faktach i komunikowaniem się ludzi pomiędzy sobą. Mam nieznośne podejrzenie, że ojcem tego zjawiska jest ktoś, kto rozmawiał z Naszym Mistrzem na pustyni i „pokazywał” mu wszystkie królestwa tego świata.

Jeżeli dzisiejsza polityka i dzisiejsze media całkowicie wyzbyły się treści związanych z końcem naszego życia, ze śmiercią, to niestety nie są nam w stanie przekazać żadnej informacji o istocie tego, skąd przyszliśmy, kim jesteśmy i dokąd zmierzamy. Mam optymistyczną nadzieję, że jednak – choć odrobinę – się mylę.

Niedziela Ogólnopolska 17/2017 , str. 41

E-mail:
Adres: ul. 3 Maja 12, 42-200 Częstochowa
Tel.: +48 (34) 365 19 17

Reklama

Tagi
Nasze serwisy
Polecamy
Zaprzyjaźnione strony
Najpopularniejsze
24h7 dni

Reklama

Lidia Dudkiewicz, Red. Naczelna

Europo, czy mnie jeszcze miłujesz? EDYTORIAL

Duch Święty zstępuje na nas w Kościele, w jego sakramentach, On porusza i poucza przez Pismo Święte, które jest Słowem życia. Otwórzmy się na Jego tchnienie. »
Bp Krzysztof Nitkiewicz

Reklama

Moje pismo Tęcza - 3/4 2017


Adresy kontaktowe


www.facebook.com/tkniedziela
Tel.: +48 (34) 365 19 17, fax: +48 (34) 366 48 93
Adres redakcji: ul. 3 Maja 12, 42-200 Częstochowa


Wydawca: Kuria Metropolitalna w Częstochowie
Redaktor Naczelny: Lidia Dudkiewicz
Honorowy Red. Nacz.: ks. inf. Ireneusz Skubiś
Zastępca Red. Nacz.: ks. Jerzy Bielecki
Sekretarz redakcji: ks. Marek Łuczak
Zastępca Sekretarza redakcji: Margita Kotas