Reklama

Biały Kruk 1

Wszystkie nasze dzienne sprawy

2017-04-18 14:47

Wojciech Mścichowski
Niedziela Ogólnopolska 17/2017, str. 56

Różnokolorowe koperty, które trafiają codziennie na redakcyjne biurka, a ostatnio coraz częściej e-maile, są świadectwem głębokiego zaufania, jakim darzą nas Czytelnicy. Dzieląc się na łamach niektórymi listami z redakcyjnej poczty, pragniemy, aby „Niedziela” była owocem zbiorowej mądrości redakcji i Czytelników.

Kaplice dworcowe

Polacy od wieków stanowią społeczność katolicką, toteż większość z nas pragnie podróżować z Chrystusem i pod opieką patronki kolejarzy – św. Katarzyny Aleksandryjskiej.

Kaplica na dworcu PKP w Częstochowie – jedna z zaledwie dwóch w Polsce. Zorganizowana dzięki usilnym staraniom i wielkiej determinacji władz kościelnych, działaczy Katolickiego Stowarzyszenia Kolejarzy Polskich, dzięki przychylności lokalnych władz Polskich Linii Kolejowych, a także modlitewnej batalii wielu podróżnych, stała się miejscem nieustannej adoracji Chrystusa, azylem dla osób bezdomnych, zagubionych, również miejscem wyciszenia. Na czas codziennej Koronki do Miłosierdzia Bożego i Mszy św. nawiedzają to miejsce członkowie drużyn konduktorskich, obsługi pociągów, pasażerowie oczekujący na odpowiednie połączenie, także bezdomni, którzy szukają ratunku w Bożym Miłosierdziu. Życzliwe słowa dyżurującej opiekunki kaplicy sprawiły wielokrotnie, że osoby z tzw. marginesu społecznego chociaż na chwilę poczuły, iż są kochanymi dziećmi Boga, przypomniały sobie korzenie wiary, doznały łaski nawrócenia.

Reklama

O potrzebie zadbania o duchową stronę życia współczesnego człowieka nikogo myślącego rozsądnie przekonywać nie trzeba. Toteż dziwi fakt, że w kraju liczącym prawie 40 mln obywateli, z których znaczna większość przyznaje się do wiary katolickiej, w czasach nieustannego podróżowania i przebywania poza miejscem zamieszkania dotychczas tylko dwa miasta, tj. Częstochowa i Siedlce, zdobyły się na otwarcie dworcowych drzwi Chrystusowi. A przecież są to przedsięwzięcia bardzo potrzebne, leżące w zasięgu lokalnych możliwości! Funkcjonowanie kaplicy dworcowej można chociażby skorelować w działaniu np. z punktem opieki Caritas, opartym na wolontariacie. Takie miejsce umożliwi podróżnym kontakt z Bogiem, skorzystanie z pomocy duchowej, a kiedy potrzeba – i fizycznej; kaplica będzie miejscem chwilowego azylu i refleksji, nierzadko drogowskazem na właściwe tory życia. Potrzebne są tylko oddolna inicjatywa miejscowego środowiska kolejarskiego, społeczeństwa i dobra wola administracji dworców. Gabaryty i warunki lokalowe modernizowanych dworców kolejowych w wielkich aglomeracjach pozwalają na wygospodarowanie odpowiedniego pomieszczenia. Pokarm duchowy w życiu człowieka jest nie mniej ważny niż oferta kiosków z hamburgerami i stoisk z tzw. mydłem i powidłem, dla których miejsce zawsze się znajduje. Niewymierne korzyści z istnienia kaplicy dworcowej zamortyzują się szybko przez nadanie rangi i odpowiedniej kultury miejscu, a co za tym idzie – także bezpieczeństwa pomieszczeniom dworcowym.

Tych kilka uwag, spostrzeżeń i sugestii podaję pod rozwagę kolejarskim kapelanom, włodarzom naszych miast na kolejowych szlakach, władzom Polskich Linii Kolejowych i pracownikom kolei, którzy – jak pokazuje historia – chcą służyć nie tylko ludziom, lecz także Bogu przez ludzi. Tego rodzaju inwestycje mogą być tego potwierdzeniem.

Oaza ma nowego Moderatora Diecezjalnego

2018-04-24 13:36

Agnieszka Bugała

Abp Józef Kupny dokonał wyboru spośród trzech proponowanych kandydatów. W czasie VII Diecezjalnej Kongregacji Stowarzyszenia „Diakonia Ruchu Światło-Życie” na czteroletnią kadencję Moderatora Diecezjalnego Ruchu Światło Życie w Archidiecezji Wrocławskiej powołał ks. Radosława Rotmana.

facebook/ks. R. Rotmana

Nowy Moderator jest związany z Ruchem Światło Życie od 1996 r. Pełnił posługę animatora we wspólnocie młodzieżowej, diakonii liturgicznej, a od 2010 r. również moderatora Ruchu we wspólnocie. Dotychczas był moderatorem Oazy Dorosłych i Diecezjalnej Diakonii Liturgicznej. Odpowiadał za Diecezjalną Diakonię Modlitwy. Od 2012 r. należy do Unii Kapłanów Chrystusa Sługi. Na co dzień ks. Radosław jest wikariuszem w parafii Bożego Ciała we Wrocławiu.

Posługę Moderatora Diecezjalnego obejmie 1 maja 2018 r.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Trwa dramat Alfiego Evansa

2018-04-24 17:11

vaticannews.va / Watykan, Liverpool (KAI)

Trwa dramat Alfiego Evansa i jego rodziców. O godz. 22.30 2-letniego chłopca z poważnym uszkodzeniem mózgu odłączono od aparatury wspomagającej oddychanie. Uczyniono to na polecenie sądu i wbrew woli rodziców. Chłopiec jednak nie umarł. Po jedenastu godzinach dramatycznej walki dziś rano ponownie podano mu tlen, wodę i pożywienie.

Alfie Evans/Facebook

W walkę o życie chłopca zaangażowały się również włoskie władze. Wczoraj po południu podano do wiadomości, że Alfiemu przyznano włoskie obywatelstwo. Wydawało się, że w ten sposób sprawa zostanie rozwiązana. Rodzice Alfiego zabiegają bowiem o przewiezienie chłopca do należącego do Watykanu szpitala pediatrycznego Dzieciątka Jezus w Rzymie. Wbrew protestom włoskiego konsula w Wielkiej Brytanii sędzia podtrzymał jednak decyzję o odłączeniu Alfiego od aparatury wspomagającej oddychanie.

W obronie angielskiego chłopca ponownie zaapelował wczoraj wieczorem papież. O godz. 21.15 Franciszek napisał na Tweeterze: „Poruszony modlitwami i wielką solidarnością okazywaną Alfiemu Evansowi, ponawiam mój apel, aby ból ich rodziców został wysłuchany i by spełniono ich pragnienie podjęcia nowych form terapii”.

Aby uratować angielskiego chłopca do Liverpoolu udała się wczoraj osobiście dyrektor rzymskiego szpitala, w którym miałoby być kontynuowane jego leczenie i który już teraz zajmuje się dziećmi, którzy cierpią na to samo schorzenie. Szpital, w którym przetrzymywany jest Alfie, nie chciał z nią jednak rozmawiać.

- Spotkałam się z bardzo chłodnym przyjęciem. Atmosfera chłodna, niegościnna – powiedziała Radiu Watykańskiemu Maria Enoc. - Wpuszczono mnie jedynie do poczekalni, gdzie rozmawiałam przede wszystkim z rodzicami. Tata Alfiego Thomas był oczywiście bardzo rozdrażniony. Trudno nam było w ogóle zrozumieć, co się dzieje. Kiedy powiadomiono nas, że rozpocznie się cała procedura musiałam odejść. Również dlatego, że Thomas był zdruzgotany, był w złym stanie. Bardzo dobrze go rozumiem. Było z nami wielu krewnych, rodzina bardzo prosta, liczne rodzeństwo. Mnie towarzyszył lekarz z naszego szpitala. Był też kapłan, który, jak mi się wydaje, udzielił dziecku sakramentów.

Maria Enoc zapewnia, że w rzymskim szpitalu wszystko jest gotowe na przyjęcie angielskiego chłopca. Włoskie władze zapewniły, że zajmą się jego transportem samolotem rządowym. Dyplomacja musi się jednak uporać z oporem brytyjskich urzędów.

Apel o uwolnienie Alfiego ponowił też dziś rano prezes papieskiej Akademii Życia abp Vincenzo Paglia. - Myślę, że papież w swym ostatnim apelu dał wyraz odczuciom zdecydowanej większości ludzi, którzy rozumieją ból rodziców, tych, którzy dali mu życie i teraz nie mogą przyglądać się dziełu śmierci – stwierdził abp Paglia. - Potrzebujemy nowej kultury, nowego przymierza między lekarzami i tymi, którzy są przywiązani do życia najsilniejszymi więzami rodzicielstwa. Nie można podejmować takich decyzji bez uwzględniania tych więzi. Jak to możliwe, że decyzję o kontynuowaniu leczenia powierza się sądowi. Trzeba uszanować te podstawowe więzi, aby uniknąć jeszcze większego dramatu. Musimy się wyzwolić z atmosfery sporów ideologicznych i potwierdzić, że najważniejsze jest człowieczeństwo. Tylko w ten sposób możemy uniknąć tych nieludzkich i bolesnych wypaczeń.

Prezes Papieskiej Akademii Nauk wyraził nadzieję, że całe to bolesne wydarzenie obudzi sumienia Brytyjczyków i doprowadzi do stworzenia nowego systemu, w którym prawa rodziców zostaną uszanowane.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem