Reklama

Weź i czytaj!

2017-04-26 10:01

Ks. Jacek Molka
Niedziela Ogólnopolska 18/2017, str. 24

Bożena Sztajner/Niedziela

W niedzielę 30 kwietnia 2017 r. odbywa się po raz pierwszy Narodowy Dzień Czytania Pisma Świętego. To ogólnopolska inicjatywa Dzieła Biblijnego im. św. Jana Pawła II, a także Fundacji im. Rodziny Ulmów „Soar” i Fundacji Dabar

Dzieło Biblijne im. św. Jana Pawła II istnieje z aprobatą Konferencji Episkopatu Polski od 2006 r. Jego pomysłodawcą i moderatorem jest ks. prof. dr hab. Henryk Witczyk, członek m.in. Papieskiej Komisji Biblijnej i przewodniczący Stowarzyszenia Biblistów Polskich. Tygodnik Katolicki „Niedziela” od początku funkcjonowania Dzieła Biblijnego medialnie patronuje jego inicjatywom. Ich cel to przede wszystkim lepsze i głębsze rozumienie Objawienia Bożego w świetle Biblii i zgodnie z nauczaniem Kościoła katolickiego. To również kształtowanie i popularyzowanie w pracy duszpasterskiej, m.in. w kaznodziejstwie oraz katechezie (również w indywidualnej formacji wiernych), szeroko rozumianej duchowości i kultury biblijnej.

Lektura Biblii

„Z nadzieją należy patrzeć na podejmowane przez Dzieło Biblijne inicjatywy zmierzające do przybliżenia ideału katechezy biblijnej, które pozwalają mieć nadzieję, że prowadzona z wielkim poświęceniem katechizacja dzieci i młodzieży będzie umacniać w nich wiarę jako zaufanie do Boga, który słowami Pisma mówi do człowieka, objawia mu swoją miłość i swoją wolę” – to słowa abp. Stanisława Gądeckiego, przewodniczącego KEP i metropolity poznańskiego, z przedmowy do książki ks. Wojciecha Pikora i ks. Józefa Pieka „Dziesięć lat Dzieła Biblijnego im. św. Jana Pawła II w Polsce (2006-2015)” (Wydawnictwo Jedność, Kielce 2017). Dopełnieniem tego cytatu niech się staną wezwanie i zachęta ks. prof. Witczyka, który apeluje: – Od 2017 r. każda Niedziela Biblijna będzie Narodowym Dniem Czytania Pisma Świętego. Gorąco proszę wszystkich duszpasterzy i katechetów o włączenie się w tę inicjatywę.

Po raz pierwszy Narodowy Dzień Czytania Pisma Świętego odbędzie się w niedzielę 30 kwietnia br. Czytane zaś będą fragmenty z Listu św. Pawła Apostoła do Galatów. Hasło tego dnia to słowa: „Weź i czytaj!”. Inicjatywa Narodowego Dnia Czytania Pisma Świętego jest swoistym dopełnieniem obchodów 1050. rocznicy Chrztu Polski, by wierni rozwijali swoje życie duchowe w łasce chrztu św. Włączyły się w nią media, m.in.: Telewizja Polska, Polskie Radio, Telewizja Trwam, Radio Maryja oraz diecezjalne rozgłośnie radiowe. Będą one relacjonować ważniejsze wydarzenia związane z tym przedsięwzięciem.

Reklama

Biblia i jej przesłanie to, jak podkreślają organizatorzy, „kod kulturowy chrześcijańskiej Polski i Europy”. Wspólnotowe jej czytanie to zarazem modlitwa i medytacja wiernych nad wybraną księgą. To także wydobycie na światło dzienne tych osób, które na co dzień są znane z mediów, ale nie są znane z tego, że w swoim życiu inspirują się słowem Pana Boga. Narodowy Dzień Czytania Pisma Świętego przybliży też najnowsze wydania i tłumaczenia Księgi Życia oraz publikacje z zakresu egzegezy i teologii biblijnej, które mogą pomóc w samodzielnej lekturze danego tekstu. Ma on charakter ogólnopolski i przeżywany jest we wszystkich diecezjach.

Dostępna pomoc

Parafie w naszym kraju otrzymały potrzebne pomoce, by wierni jak najlepiej przeżyli nie tylko Narodowy Dzień Czytania Pisma Świętego, ale także cały Tydzień Biblijny, który zakończy się 6 maja. Większość z nich znajduje się w kolejnej edycji „Przeglądu Biblijnego” – cyklicznego biuletynu Dzieła Biblijnego. Są tam m.in. teksty pomagające w celebracji słowa Bożego, rozważania czy też inne biblijne materiały fachowo opracowane przez biblistów duszpasterzy. W parafiach rozdaje się tzw. chleb życia (por. J 6, 26-51), czyli pojedyncze fragmenty Listu św. Pawła Apostoła do Galatów. Wierni mogą zabrać je do domu i odnaleźć zaznaczony tekst w posiadanym przez siebie egzemplarzu Pisma Świętego. Ponadto co tydzień na Facebooku i stronie internetowej Dzieła Biblijnego (www.biblista.pl) będzie można zapoznać się z kolejnymi fragmentami pisma Apostoła Narodów, do których zostaną dołączone odpowiednie komentarze: egzegetyczny, patrystyczny i ikonograficzny.

Trzeba podkreślić, że wszelkie inicjatywy Dzieła Biblijnego to bardzo konkretna realizacja zachęt św. Jana Pawła II do głoszenia Ewangelii współczesnemu światu oraz apeli o nową ewangelizację tych krajów, które tradycyjnie uchodziły za chrześcijańskie. Z pewnością również w Polsce potrzeba tego typu działań, dlatego osobiste włączanie się w nie jest również rodzajem apostolatu, do którego przecież każdy wierzący jest predysponowany choćby z racji przyjęcia chrztu św.

Tagi:
Biblia

Ekumeniczny komentarz do kontrowersyjnej księgi Biblii

2018-07-05 21:21

dg (KAI) / Warszawa

„Mądrość zstępująca z góry. Komentarz strukturalny do Listu św. Jakuba” - to owoc naukowej współpracy ewangeliczki, prof. ChAT Kaliny Wojciechowskiej i ks. prof. Mariusza Rosika z Papieskiego Wydziału Teologicznego we Wrocławiu. Autorzy pierwszej takiej publikacji w Europie tłumaczą dla KAI jej znaczenie dla biblistyki i ekumenizmu oraz wyjaśniają kontrowersje wokół Listu Jakuba.

Aleksandra Saj

Kalina Wojciechowska zaznaczyła, że wydany obecnie Komentarz jest pierwszą na gruncie polskim próbą ukazania wspólnego, katolicko-luterańskiego spojrzenia na List Jakuba, który od starożytności budził wiele kontrowersji. „Euzebiusz z Cezarei umieścił go w grupie pism zwanych «antilegomena», a więc budzących wątpliwości w niektórych wspólnotach starożytnego Kościoła. Dotyczyły one przede wszystkim autorstwa oraz znikomej – jak się na pierwszy rzut oka wydaje – liczby elementów świadczących o jego chrześcijańskim charakterze. W XVI wieku wątpliwości te odżyły, pojawiły się też nowe, związane m.in. ze stylem listu. Najbardziej znanym krytykiem Listu Jakuba jest niewątpliwie Marcin Luter, który powołując się na wątpliwości starożytnych, zakwestionował autorstwo pisma”ka.

Podobny pogląd wyraził ks. M. Rosik: "List św. Jakuba od wieków był kością niezgody między katolikami a protestantami. Prawdziwej «czarnej legendy» doczekał się on już w XVI wieku, kiedy jego apostolskość podważył Marcin Luter i nazwał go «listem słomianym». Powód? List nie ma charakteru ewangelicznego, czyli «nie wspomina ani razu cierpienia, zmartwychwstania, Ducha Chrystusowego. Wymienia Chrystusa kilka razy, lecz nic o Nim nie uczy. Mówi tylko ogólnie o wierze w Boga» (M. Luter, Przedmowa do Listów św. Jakuba i św. Judy). Od czasów reformacji List Jakuba kojarzy się głównie z frazą «wiara i uczynki», przeciwstawianą Pawłowej zasadzie «tylko wiara»”.

K. Wojciechowska wskazała na poważne skutki teologiczne, jakie miał Lutrowy klucz hermeneutyczny – głoszenie Chrystusa, czyli Ewangelii o usprawiedliwieniu: „Spowodował on pewną wtórną hierarchizację pism Nowego Testamentu. Zgodnie z tą hermeneutyką, najwyżej w hierarchii stały listy apostoła Pawła i pisma Janowe (oprócz Apokalipsy), podczas gdy List Jakuba, który wymienia Chrystusa zaledwie dwa razy, ma mniejszą wartość. Na to nałożyła się pozorna opozycja Pawłowego usprawiedliwienia z wiary i Jakubowego usprawiedliwienia z wiary i uczynków, która przez długie lata wyznaczała kierunki egzegezie i komentarzom do Listu Jakuba”.

Stanowiska obu wspólnot religijnych – katolickiej i luterańskiej – w dużej mierze zostały uzgodnione, czego wyrazem jest Wspólna deklaracja o usprawiedliwieniu, podpisana w 1999 r. przez Kościół katolicki i Światową Federację Luterańską.

Ks. Rosik zwrócił uwagę, że Komentarz ukazuje się w rok po pięćsetnej rocznicy reformacji. „Może okazać się dużym krokiem na drodze ekumenicznego zbliżenia. To pierwszy w Europie tak szczegółowy komentarz (liczy ponad 300 stron, a List Jakuba to zaledwie 5 rozdziałów), w którym zwrócono baczną uwagę na kwestie teologiczne, niekiedy odmiennie interpretowane przez Kościoły katolicki i luterański, a także kwestie literackie (syntaksa i leksyka). Choć proponujemy własne tłumaczenie Listu, Komentarz może być czytany paralelnie z wydaną w tym roku Biblią Ekumeniczną” - dodał kapłan.

"W naszym Komentarzu «Mądrość zstępująca z góry» odeszliśmy od konfrontacyjnego spojrzenia. Pomocne okazało się niekonwencjonalne, strukturalne potraktowanie tekstu oraz wyeksponowanie jego przynależności gatunkowej. List Jakuba należy bowiem do literatury mądrościowej i to właśnie mądrość oraz jej przejawy są centralnym tematem pisma, stąd też tytuł Komentarza. Katalog przejawów i cech mądrości znajduje się w Jk 3,17 i ten werset uznano za porządkujący całą strukturę listu. Mądrościowa perspektywa pozwoliła inaczej niż dotychczas odczytywać tradycyjnie kontrowersyjne teksty, które zinterpretowano w duchu dialektycznej hermeneutyki integralności (i wiara, i uczynki, a nie albo wiara, albo uczynki; i ciało, i dusza, a nie albo ciało, albo dusza; i aspekty wewnętrzne, i aspekty zewnętrzne, itd.). Tę integralność starano się wyeksponować jako jedno z głównych przesłań listu. Nie oznacza to jednak, że komentarz pozbawiony jest zupełne elementów wyznaniowych. Tradycyjne konfesyjne komentarze umieszczone są jednak w przypisach, a nie w tekście głównym. Dzięki temu udało nam się uniknąć konfrontacyjno-polemicznego dwugłosu" – powiedziała prof. Kalina Wojciechowska.

***

K. Wojciechowska, M. Rosik - „Mądrość zstępująca z góry. Komentarz strukturalny do Listu św. Jakuba”. Wydawnictwo Naukowe ChAT, Warszawa 2018.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Papież: bycie katechetą jest powołaniem, a nie zawodem

2018-09-22 20:04

vaticannews / Watykan (KAI)

Papież skierował specjalne przesłanie do uczestników międzynarodowego kongresu katechetów, który zorganizowała w Rzymie Papieska Rada ds. Krzewienia Nowej Ewangelizacji.

Grzegorz Gałązka
Papież Franciszek podczas cotygodniowej modlitwy „Anioł Pański”

Franciszek wyjaśnia, co to znaczy być katechetą. To nie zawód, ale powołanie. Nie pracuje się jako katecheta, ale nim się jest, ponieważ angażuje to całe życie. Katecheta prowadzi na spotkanie z Jezusem poprzez słowa, konkretne życie oraz świadectwo.

"Często myślę o katechecie jako osobie, która pozostaje w służbie Słowa Bożego, ponieważ ono towarzyszy mu codziennie stając się pokarmem, którym dzieli się z innymi w sposób skuteczny i wiarygodny. Katecheta zdaje sobie sprawę, że to Słowo jest żywe, ponieważ stanowi zasadę wiary Kościoła. Katecheza nie jest jedną z lekcji; katecheza jest komunikowaniem doświadczenia oraz świadectwem wiary, które zapala serca, ponieważ budzi pragnienie spotkania z Chrystusem. Ten przekaz na różne sposoby i poprzez rozmaite formy jest zawsze «pierwszym», który katecheta jest wezwany, aby realizować. Katecheza, która pragnie być owocna i pozostawać w harmonii z całością życia chrześcijańskiego żywotne soki czerpie z liturgii oraz z sakramentów. Jakże byłoby pożyteczne dla Kościoła, gdyby nasze katechizowanie pozwalało lepiej rozumieć oraz przeżywać obecność Chrystusa, który działa dla naszego zbawienia. Niech pomaga nam doświadczać piękna życia w jedności z tajemnicą Boga Ojca, Syna i Ducha Świętego!”.

W spotkaniu bierze udział 1500 katechetów z 48 krajów. Przesłanie zostało przekazane w czasie, gdy Ojciec Święty znajdował się w podróży do krajów bałtyckich.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Czy Rzecznik Praw Dziecka będzie bronić wszystkich dzieci?

2018-09-24 21:15

Artur Stelmasiak

Artur Stelmasiak

Z kandydatury dr Agnieszki Dudzińskiej na Rzecznika Praw Dziecka mogą się cieszyć rodziny i dzieci niepełnosprawne. Pytanie: Czy również te niepełnosprawne dzieci, które nie zdążyły się jeszcze narodzić?

Prawo i Sprawiedliwość na bardzo ważny urząd Rzecznika Praw Dziecka zgłosiło dr Agnieszkę Dudzińską. Kobieta jest socjologiem, działaczem społecznym na rzecz osób niepełnosprawnych, a prywatnie matką m. in. chłopca z Zespołem Downa. Od lat jest aktywna w różnych organizacjach i stowarzyszeniach rodzin dotkniętych niepełnosprawnością, co może być dla niej dobrą rekomendacją. Nie mam nic przeciwko temu, by przyszła Rzecznik z większą troską pochyliła się na losem dzieci niepełnosprawnych. Osobiście będę jej kibicował w tej trudnej, ale i jednocześnie bardzo ważnej misji. Niestety w tej beczce miodu jest też łyżka dziegciu, a także zasadnicze pytanie do kandydatki.

Gdy pojawiły się pierwsze informacje o tym, że Dudzińska może być jedynym kandydatem na RPD, zajrzałem na jej profil w mediach społecznościowych. I zobaczyłem kilka wpisów, w których Dudzińska dość ostro krytykuje ludzi zaangażowanych w Duchową Adopcję dzieci nienarodzonych, a nawet użyła hasła pielgrzymki "podwyższenie Krzyża w rodzinie", by powiedzieć "rodzicom adopcyjnym", aby zamiast się modlić pomagali osobom niepełnosprawnym. "Kiedyś po akcji adopcjonistów podeszłam z dzieckiem do proboszcza z prośbą o prawdziwą pomoc tych osób" - napisała na Twiterze Dudzińska.

Takie słowa u osoby, która uważa się za wierzącą i troszczy się o ludzi niepełnosprawnych, muszą wywoływać zdumienie. Przecież modlitewna aktywność, nie wyklucza wolontariatu na rzecz niepełnosprawnych. Sam znam osoby zaangażowane w pro-life i jednocześnie działające w środowisku osób niepełnosprawnych. Przeciwstawianie tych grup jest sztuczne, destrukcyjne i krzywdzące. Dezawuowanie ludzi, którzy codziennie modlą się w intencji życia dzieci musi być odebrane jako brzydki gest ze strony kandydatki na Rzecznika Praw Dziecka. Przecież prawo o Rzeczniku Praw Dziecka nie pozostawia złudzeń. - W rozumieniu ustawy dzieckiem jest każda istota ludzka od poczęcia do osiągnięcia pełnoletności - czytamy w ustawie o Rzeczniku Praw Dziecka.

Jako społecznik i naukowiec Agnieszka Dudzińska doskonale wie, że dziś masowo zabijane są niepełnosprawne dzieci. I troska o nie powinna stać na pierwszym miejscu, bo przecież prawo do życia, jest najbardziej podstawowym prawem człowieka i dziecka. Dlatego przed objęciem urzędu powinna jasno określić się, po której stoi stronie, ale także jasno powiedzieć, czy popiera obywatelski projekt #ZatrzymajAborcję, który staje w obronie właśnie niepełnosprawnych dzieci.

Rozumiem, że pani Agnieszka Dudzińska jest zaangażowana prywatnie i również zawodowo na rzecz osób niepełnosprawnych. Może ten niezbyt mądry wpis na twitterze powstał pod wpływem emocji. Jest jednak pewne, że jako Rzecznik Praw Dziecka nigdy nie powinna dzielić ludzi na tych, którzy pomagają i na tych, którzy modlą się przecież za te same dzieci niepełnosprawne, którym pani Dudzińska bardzo chce pomagać.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem