Reklama

Jestem od poczęcia

Samarytanie są wśród nas

2017-05-04 13:31

Mariusz Rzymek
Edycja bielsko-żywiecka 19/2017, str. 5

MR
Msza św. na jubileusz hospicjum

Biskup Piotr Greger przewodniczył 22 kwietnia Mszy św. z okazji ćwierćwiecza istnienia Hospicjum św. Kamila. Okolicznościowa liturgia odbyła się w kościele Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski w Bielsku-Białej.

– Hospicjum i ośrodki opieki paliatywnej są przestrzenią nadziei. To miejsce, gdzie, parafrazując słowa Pisma Świętego, uczymy się uwierzyć nadziei wbrew nadziei, aby ocalić człowieka przed pokusą beznadziejności, przed niebezpieczeństwem utraty poczucia sensu istnienia, przed pokusą rozpaczy – mówił w kazaniu bp Greger. I dodał: – Kiedy nasze społeczeństwo coraz bardziej się starzeje i przybywa ludzi przeżywających jesień swoje życia, potrzeba coraz bardziej ludzi gotowych do służby, dyspozycyjnych i podejmujących wciąż nowe wyzwania. To jest nasza odpowiedzialność za dzieło bielskiego Hospicjum św. Kamila w bliższej i dalszej przyszłości.

Na uroczystości przybyło wielu zaproszonych gości, wśród których znaleźli się: biskup senior luterańskiej diecezji cieszyńskiej Paweł Anweiler, prezes Forum Hospicjów Polskich, Jolanta Stokłosa oraz prezydent Bielska-Białej Jacek Krywult. Obecni byli również m.in.: ks. Piotr Filas SDS, prowincjał Polskiej Prowincji Księży Salwatorianów oraz hospicyjni kapelani – ks. Edward Lasek SDS, ks. Andrzej Pacholik SDS i ks. Andrzej Drogoś SDS.

Reklama

Na koniec liturgii wręczono specjalne dyplomy dla przyjaciół Hospicjum św. Kamila, które trafiły zarówno do osób indywidualnych, jak i do instytucji. Zaproszono również wszystkich do obejrzenia okolicznościowej wystawy obrazującej 25-lecie istnienia hospicjum. Całość uroczystości dopełniła prezentacja publikacji poświęconej hospicjum, pod redakcją ks. Grzegorza Jabłonki SDS i Anny Byrczek pt. „Zdumienie tym, czego dokonuje Bóg”.

Hospicjum św. Kamila powstało w 1992 r. Przez ten czas objęło opieką ok. 4200 chorych. Obecnie pełni tam posługę zespół 70 osób, m.in. lekarzy, pielęgniarek, psychologów, fizjoterapeutów, kapelanów i wolontariuszy.

Tagi:
hospicjum

Kielce: ponad 100 tys. zł zebrali wolontariusze dla chorych podczas kampanii Pola Nadziei

2018-06-14 20:41

dziar (KAI) / Kielce

Ponad 100 tys. zł na potrzeby podopiecznych hospicjum św. Matki Teresy z Kalkuty zebrali wolontariusze Caritas diecezji kieleckiej w trakcie akcji Pola Nadziei. 14 czerwca podczas uroczystej gali w Domu Środowisk Twórczych podsumowano tę kampanię i wyróżniono najbardziej w nią zaangażowanych.

maxlkt/pixabay.com

Jej celem jest uwrażliwianie społeczeństwa na potrzeby osób terminalnie chorych, przypominanie o ich miejscu w społeczeństwie i zbieranie funduszy na różne formy pomocy. W ramach tegorocznej edycji przy dużym wkładzie wolontariuszy odbywały się m.in. uliczne zbiórki, happeningi, koncerty.

Rzeszy zaangażowanych w sprawę wolontariuszy podziękowali m.in. bp Jan Piotrowski, senator PiS Krzysztof Słoń, wicekurator oświaty Tomasz Pleban, dyrektor Caritas kieleckiej ks. Stanisław Słowik.

Wyróżnienie „Anioł Nadziei z Żonkilem” otrzymała Joanna Jaworska - nauczycielka ze Szkoły Podstawowej i Niepublicznego Gimnazjum w Brynicy, która aktywnie angażowała młodzież w kampanię. Doceniono także Wiktorię Ucig, która od blisko roku jest wolontariuszką w Hospicjum św. Matki Teresy z Kalkuty. Za wieloletnie wspieranie kampanii specjalne wyróżnienie trafiło do senatora Krzysztofa Słonia i Krzysztofa Lipca - prezesa świętokrzyskiego PiS-u.

Ks. Stanisław Słowik podkreślił podczas wydarzenia, jak wiele kampania zawdzięcza wolontariuszom. "W tych działaniach, zarówno promocyjnych, jak i w pozyskiwaniu funduszy, wolontariusze są nieodzowni i niezastąpieni, są filarem naszych działań" – stwierdził ks. dyrektor.

Według organizatorów akcji, suma ok. 100 tysięcy może jeszcze wzrosnąć, ponieważ niektóre parafie nadal prowadzą kwesty.

W 2017 r. jesiennym sadzeniem żonkili – symboli hospicyjnej nadziei - rozpoczęła się ósma edycja kampanii w diecezji kieleckiej, dzisiaj podsumowana. Angażowały się w nią instytucje publiczne, prywatne, parafie, stowarzyszenia i wspólnoty oraz szkoły. Między innymi dzięki niej możliwa była kilka lat temu budowa pierwszego w regionie hospicjum stacjonarnego, zrealizowana przez diecezjalną Caritas. Była to inwestycja ok. 4,5 mln zł. Obecnie potrzeby funkcjonującego hospicjum są ogromne, stąd wdzięczność organizatorów dla wolontariuszy i ofiarodawców w ramach Pól Nadziei.

Pola Nadziei to ogólnopolska kampania, organizowana na terenie województwa świętokrzyskiego przez Caritas diecezji kieleckiej. Jej celem jest szerzenie idei hospicyjnej, edukacja na temat potrzeb osób przewlekle chorych, niepełnosprawnych, starszych oraz zbieranie funduszy na rzecz hospicjum.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Bodzanów: bp Libera modlił się za ofiary wypadku drogowego

2018-06-21 20:58

eg / Bodzanów (KAI)

Biskup płocki Piotr Libera modlił się 21 czerwca za ofiary wypadku drogowego, w którym 18 czerwca zginęło dwoje diecezjan – seniorów z Bodzanowa w diecezji płockiej, jadących na wycieczkę do Trójmiasta. „Poszkodowani w wypadku nie mogą pozostać sami ze swym bólem i cierpieniem” – podkreślił biskup.

Maciek 86/wikipedia.pl
Bp Piotr Libera

Bp Piotr Libera wziął udział w nabożeństwie czerwcowym w kościele parafii pw. św. Piotra i Pawła w Bodzanowie. Zawierzył Jezusowi Chrystusowi troski osób poszkodowanych w wypadku i ich rodzin.

Proboszcz parafii ks. Tomasz Mazurowski zapewnił, że wspólnota parafialna codziennie modli się w intencji uczestników tragicznego wypadku, z udziałem parafian - członków Klubu Seniora w Bodzanowie.

Po nabożeństwie odbyło się spotkanie z władzami gminy Bodzanów, z udziałem przewodniczącego rady gminy Pawła Różańskiego i wójta gminy Jerzego Staniszewskiego. Włodarz gminy zapewnił, że seniorzy stanowią ważną część społeczności gminy, że są jej „oczkiem w głowie”.

Bp Piotr Libera powiedział, że trzeba zjednoczyć siły, aby osoby poszkodowane w wypadku nie czuły się pozostawione same sobie. Podziękował parafii i władzom samorządowym za wrażliwość na ich los, za okazaną empatię: „Ważne, żeby osoby po dramatycznych przeżyciach nie zostały same ze swym cierpieniem i bólem” – stwierdził hierarcha.

Zaznaczył też, że ma świadomość, iż poszkodowani będą mieć kolejne potrzeby. Zaoferował pomoc medyczną czy materialną z Caritas Diecezji Płockiej.

50-osobowa grupa seniorów z Klubu Seniora w Bodzanowie 18 czerwca jechała na wycieczkę turystyczną do Trójmiasta. W Konstantynowie koło Aleksandrowa Kujawskiego, na drodze krajowej 91 łączącej Łódź z Gdańskiem, doszło do wypadku autokaru. Na miejscu zginęły dwie 65-letnie kobiety. Wśród 16 rannych są osoby w stanie ciężkim. Osoby w najgorszym stanie zostały przewiezione do szpitali w pobliskich miastach. Przyczyny wypadku bada Policja i powołany do tego celu biegły.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Paragwaj: beatyfikacja s. Marii Felicji

2018-06-23 18:52

kg, vaticannews (KAI) / Asuncíon

Dzisiaj w stolicy Paragwaju – Asunción prefekt Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych kard. Angelo Amato ogłosił błogosławioną miejscową karmelitankę Marię Felicję od Jezusa Sakramentalnego Guggiari Echeverríę, zwaną „Chiquitunga”. Ta zmarła w 1959 w wieku zaledwie 34 lat zakonnica zasłynęła jako niezmiennie radosna głosicielka i świadek miłości do Jezusa w Najświętszym Sakramencie, a przy tym ogromnie wrażliwa na problemy chorych, cierpiących i potrzebujących. Bł. Maria Felicja jest pierwszą beatyfikowaną kobietą paragwajską.

karmel.pl

"Jej delikatny uśmiech odsłaniał, duszę dotkniętą Bożą łaską". Tak o nowej błogosławionej mówi kard. Amato. "Pragnęła ofiarować swoje życie dla Pana, nawet do męczeńskiego przelania swojej krwi. W okresie ówczesnych poważnych zawirowań społeczno-politycznych, jakimi była choćby wojna domowa z 1947 r. powtarzała, że gotowa jest umrzeć za wiarę. Ta miłość do Boga sprawiała, że była przepełniona braterską miłością, uczynnością, zrozumieniem, przebaczeniem – mówił kard. Amato.

Prefekt Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych przypomniał, że zarówno w Akcji Katolickiej, jak i w klasztorze była zawsze gotowa do współpracy, pomocy, pojednania. "Była miłosierna i hojna wobec zmarginalizowanych, starszych, biednych i chorych. Niektórzy świadkowie porównują ją do Matki Teresy z Kalkuty. Ta młoda i przyjazna błogosławiona zaprasza dzisiaj swoje siostry, aby były, podobnie jak ona, dumne ze swojego powołania i radosne w codziennym ofiarowywaniu się Panu. Następnie zachęca nas wszystkich, abyśmy przeżywali nasze chrześcijaństwo ze spokojem, pod znakiem miłości Boga i miłości bliźniego. Jak dla niej, tak i dla nas niech żywa obecność Jezusa będzie lampą, która oświetla nasze kroki. Dobroć i świętość chrześcijan czyni społeczeństwo bardziej szlachetnym, braterskim, bogatszym w człowieczeństwo” - powiedział kard. Amato.

Maria Felicja (María Felicia) Guggiari Echeverría urodziła się 12 stycznia 1925 w mieście Villarrica del Espíritu Santo na południu Paragwaju jako pierwsze z siedmiorga dzieci miejscowej rodziny. Od najmłodszych lat odznaczała się pogodnym usposobieniem, stale się uśmiechała, wyróżniając się jednocześnie głęboką i gorącą wiarą. Ojciec wcześnie zaczął ją nazywać „Chiquitunga” (Maleńka) i to pieszczotliwe określenie przylgnęło do niej na całe życie. Od lutego 1950 cała rodzina mieszkała w stolicy kraju – Asunción.

W wieku 16 lat wstąpiła, mimo sprzeciwu rodziców, do Akcji Katolickiej i złożyła ślub dozgonnego dziewictwa. Codziennie chodziła na Mszę św. i przystępowała do komunii, zaczęła też zajmować się apostolstwem wśród swych rówieśników, jak również chorych, osób starszych i potrzebujących. Właśnie w miejscowej strukturze Akcji Katolickiej poznała po paru latach jej szefa, studenta medycyny Ángela Sauá Llanesa. Bardzo do siebie pasowali, także w wymiarze duchowym i w pewnym momencie zapytała w modlitwie Boga, czy chce, aby założyła rodzinę. Rozważała przy tym taką możliwość, że gdyby go poślubiła, byłoby to małżeństwo takie jak rodziców św. Teresy od Dzieciątka Jezus, którzy po jej urodzeniu ślubowali czystość i nie współżyli ze sobą.

Sprawa rozwiązała się mniej więcej w rok później, gdy Sauá oznajmił jej, że poczuł w sobie powołanie kapłańskie i – mimo sprzeciwu ojca, który był muzułmaninem – postanowił zostać księdzem. Aby uniknąć kłótni w rodzinie, młody człowiek wyjechał w kwietniu 1952 do Madrytu i tam wstąpił do seminarium duchownego. Maria Felicja łatwo pogodziła się z tą decyzją, widząc w tym znak Boży, że ma wrócić do własnych planów podjęcia życia zakonnego. W obliczu silnych oporów swej rodziny wobec tych zamiarów dużo modliła się o wytrwanie w powołaniu i nadal służyła młodym i zmarginalizowanym, zachowując pogodę ducha, „zarażając” otoczenie swą radością.

Wstąpienie do klasztoru odradzali jej zresztą nie tylko najbliżsi, ale też wielu księży, którzy nie chcieli tracić młodej osoby tak bardzo zaangażowanej w działalność charytatywną i katechetyczną. W końcu jednak 14 sierpnia 1955, jako 30-letnie kobieta przywdziała habit karmelitański w klasztorze w Asunción a w rok później złożyła pierwsze śluby czasowe, przyjmując imię zakonne Maria Felicja od Jezusa Sakramentalnego (lub Jezusa w Najświętszym Sakramencie).

Do tego czasu po wyjeździe niedoszłego narzeczonego do Europy napisała do niego co najmniej 48 listów, które się zachowały i są świadectwem jej głębokiego życia wewnętrznego. Z chwilą rozpoczęcia przez „Chiquitungę” życia zakonnego korespondencja ta ustała, bo – jak wyznała młoda karmelitanka – zanurzyła się na zawsze w „życie ukryte z Chrystusem dla Boga”. „Do widzenia w wieczności” – brzmiały jej ostatnie zapisane słowa. W klasztorze nie straciła swej pierwotnej radości, przeciwnie: promieniowała nią na inne siostry, wyróżniając się przy tym gorliwością apostolską i oddaniem dla innych.

Nieco ponad 4 lata później, w styczniu 1959 Maria Felicja od Jezusa ciężko zachorowała na zakaźne zapalenie wątroby i musiała udać się do sanatorium. Było już jednak za późno i po kilku miesiącach cierpień, zmarła w Niedzielę Wielkanocną 28 marca 1959. Przed śmiercią poprosiła przeoryszę, aby przeczytała jej poemat św. Teresy z Avili „Umieram, bo umrzeć nie mogę”. Wokół jej łóżka zgromadziła się cała rodzina, a sama chora, nie tracąc pogody ducha i uśmiechając się, pożegnała się z otoczeniem słowami: „Tatusiu kochany, jakże jestem szczęśliwa! Jak wielka jest religia katolicka! Kocham Cię, Jezu! Jakże słodko jest spotkać Maryję Pannę! Jestem szczęśliwa!”. Miała wówczas 34 lata.

Jej proces beatyfikacyjny rozpoczął się 13 grudnia 1997, 27 marca 2010 Benedykt XVI ogłosił ją czcigodną służebnicą Bożą a w marcu br. Franciszek zatwierdził dekret uznający cud dokonany za jej wstawiennictwem.

Maria Felicja od Jezusa Sakramentalnego jest pierwszą beatyfikowaną kobietą paragwajską.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem