Reklama

Misjonarze bł. ks. Jerzego Popiełuszki

2017-05-04 13:31

Ks. Adam Stachowicz
Edycja sandomierska 19/2017, str. 2

Ks. Adam Stachowicz
Misjonarze bł. ks. Jerzego Popiełuszki

W dniu imienin bł. ks. Jerzego Popiełuszki w parafii Nawrócenia św. Pawła Apostoła w Sandomierzu odbyło się spotkanie inicjujące powstanie grupy Misjonarzy bł. ks. Jerzego Popiełuszki. Na zaproszenie ks. Krzysztofa Rusieckiego do parafii przybył Marek Kędziorek, wydawca czterech płyt z szesnastoma kazaniami wygłoszonymi przez ks. Jerzego, oraz jeden z aktywniej działających członków tej wspólnoty w Warszawie. Charakteryzując swoją posługę, mówił: – Na rzecz rozpowszechniania kultu ks. Popiełuszki nawiązałem kontakty z różnymi osobami. Początkowo wraz z ks. Zygmuntem Malackim, wcześniejszym proboszczem parafii św. Stanisława Kostki w Warszawie, jako wydawca planowałem upowszechnienie nauczania ks. Jerzego poprzez wydawanie płyt z nagraniami głosu ks. Popiełuszki. Działania te szybko nabrały większego rozmachu i obecnie w sposób formalny jesteśmy związani z Centrum Edukacji Młodzieży im. bł. ks. Jerzego w Górsku.

Pan Marek po każdej Mszy św. dawał krótkie świadectwo związane z działalnością wspólnoty. – Głównym celem działania Misjonarzy jest szerzenie kultu ks. Jerzego tak w Polsce, jak i na świecie. Naszym pragnieniem jest łączenie we wspólnocie modlitewnej wszystkich, którzy poznali bł. ks. Jerzego za jego życia, ale także i tych, którzy dopiero go spotkali. Razem chcemy prosić za jego przyczyną o wszelkie potrzebne łaski Boże – podkreślał w czasie wystąpień.

Reklama

Celem niedzielnych przedłożeń było powstanie na terenie parafii wspólnoty Misjonarzy. Grupę zainicjowało dwudziestu ośmiu mężczyzn z różnych środowisk robotniczych miasta. – Główna idea naszego powołania to modlitwa o kanonizację oraz, jak to czynił ks. Jerzy, praca i miłosierdzie. Naszym priorytetem jest sprowadzenie relikwii ks. Jerzego do Sandomierza, do parafii Nawrócenia św. Pawła Apostoła oraz nazwanie ulicy imieniem ks. Jerzego Popiełuszki – przedstawiał plany odpowiedzialny za wspólnotę Andrzej Gach.

Każdy z mężczyzn deklarujący zasilenie wspólnoty otrzymał medalik z wizerunkiem Błogosławionego. Po Mszy św. część z zainteresowanych spotkała się z gościem ze stolicy w sali parafialnej. Opieką duszpasterską wspólnotę otoczył ksiądz proboszcz Krzysztof Rusiecki, krajowy duszpasterz rzemiosła.

Tagi:
bł. Jerzy Popiełuszko grupa misjonarze

Z dalekich krajów

2018-10-16 11:31

Ks. Adam Stachowicz
Edycja sandomierska 42/2018, str. VI

Niedziela 21 października rozpoczyna Tydzień Misyjny, więc głos oddamy tym, którzy posługują na misjach, wspierają misjonarzy oraz organizują zaplecze misyjne


Jedną z posług wolontariuszek była opieka nad dziećmi i wspólne zabawy z najmłodszymi

Na pomoc misjonarzom

W Tygodniu Misyjnym odpowiedzialni za Papieskie Dzieła Misyjne bardziej zwracają uwagę na ewangelizację. Dlatego poprzez wspólną modlitwę oraz wystawy, koncerty i spotkania w różnych parafiach diecezji proszą o nowe powołania do pracy misyjnej z naszej Ojczyzny oraz wpierają tych, którzy posługują na misjach.

– Zostały przygotowane przez Papieskie Dzieła Misyjne materiały duszpasterskie do nabożeństw różańcowych i katechez szkolnych. Na szczególną uwagę zasługuje Muzeum kard. Adama Kozłowieckiego SJ w Hucie Komorowskiej, które upowszechnia ideę misyjną swego patrona, wskazując go jako wzór kapłana, patrioty i misjonarza bezgranicznie oddanego w służbie dla Kościoła i Polski. Wspólnoty parafialne otaczają modlitwą konkretnego misjonarza, ze swojej parafii czy dekanatu, i często go wspierają materialnie. W szkołach organizowane są gazetki i kiermasze misyjne ukazujące życie ludzi w krajach misyjnych. Podejmujemy duchową adopcję konkretnego dziecka z misji, aby wspierać jego edukację – zaznacza ks. Daniel Koryciński, kierujący w diecezji Papieskimi Dziełami Misyjnymi.

Ekwador

W Ameryce południowej w Ekwadorze od kilku lat posługuje ks. Wiesław Podgórski. Wcześniej kilka lat spędził w Czadzie. – Wśród zajęć sportowych, oprócz ścianki wspinaczkowej domowej roboty, oferujemy od tego roku minisiłownię. Również na terenie parafii w kilku wioskach są prowadzone prace budowlane przy kaplicach. Po trzęsieniu ziemi dwie kaplice są odbudowywane w stu procentach, a kilka z nich jest remontowanych. Jeśli chodzi o duszpasterskie inicjatywy, to w tym roku nowością jest Ruch Juan XXIII, który organizuje rekolekcje dla młodzieży z całej archidiecezji na terenie naszej parafii. Oczekujemy ok. 400 osób. Poza tym prowadzimy rekolekcje dla dzieci idących do Pierwszej Komunii św. (ok. 250 dzieci) i bierzmowania (160 osób), szkolenia dla katechetów z całej parafii (ok. 200) oraz misje w poszczególnych wioskach prowadzone przez katechetów – mówi ks. Podgórski.

– Zamierzamy wysłać grupy naszych misjonarzy katechetów do Amazonii w miesiącu styczniu. Już jedna taka misja miała miejsce i przyniosła owoce; tak we wspólnotach, które odwiedziliśmy (plemiona Shuar i Saraguro), jak również w osobach z naszej parafii, które uczestniczyły w zorganizowanych misjach. Z ciekawostek powiem, że wśród Indian Shuar w tym roku pierwszy raz kosztowałem dużych soczystych larw palmowych. Nie można odmówić, aby nie zranić uczuć zapraszającego. Plemię Indian Guarani nie uczestniczyło natomiast w zorganizowanej misji, gdyż właśnie w miesiącu tym wypadały im tradycyjne łowy. Wszyscy członkowie plemienia ruszyli w dżunglę, aby przez cały miesiąc polować – podkreśla ks. Wiesław.

Papua Nowa Gwinea

Niedawno posługę zaczął tam ks. Grzegorz Kasprzycki. – Misja w Bitokarze rozkwita we wszystkich wymiarach. Nie myślę tutaj tylko o papuańskim kwieciu, którego nie powstydziłaby się w swojej kwiaciarni żadna polska kwiaciarka. Tak naprawdę radością napełnia zapach rozkwitającego ciągle życia chrześcijańskiego. Odnowione Stowarzyszenie Kobiet Katolickich i Mężczyzn Katolickich, rozśpiewane dzieciaki wędrujące z figurą Maryi – to tylko niektóre z tych radości – zauważa ks. Grzegorz Kasprzycki.

– Misje to też troska o dobra materialne; myślę tu przede wszystkim o remontach. Papuasi nie posiadają pojęcia „remot”. Jest ono – co prawda – w słowniku, ale w rzeczywistości swoje domy budują od nowa, gdy stary się rozpada. Obecnie remontuję przedszkole dla dzieci prowadzone przez Misjonarki Miłości Matki Teresy z Kalkuty. Jedna część budynku została całkowicie zburzona i musi być odbudowana. Drugą część musi być gruntownie odnowiona. Pozytywne nastawienie, wsparcie diecezji, kolegów z rocznika i przyjaciół to klucz do sukcesu – zauważa misjonarz.

Botswana

W Afryce południowej działania misyjne prowadzi ks. Mateusz Kusztyb. – Posługuję na misji w wiosce Selebi-Phikwe we wschodniej Botswanie. Katolików jest bardzo mało, ale mimo to kilka osób uczestniczy zazwyczaj w codziennych nabożeństwach. Do moich obowiązków jako misjonarza należy właściwie wszystko. Od normalnej posługi kapłańskiej aż do materialnego utrzymania misji. Pracuję wśród plemienia Tswana, które dominuje w całej Botswanie – opowiada ks. Kusztyb.

– Najważniejszym momentem dla Batswana (tj. ludzi plemienia Tswana) jest śmierć, a właściwie pogrzeb. Rodzina organizuje wtedy minimum tygodniowe obchody, które gromadzą okoliczną ludność na niekończącej się uczcie, przemowach oraz wieczornych śpiewach – „modlitwach”. Jeżeli umiera katolik, elementy pogrzebu kościelnego są wpisane w tradycyjne obrzędy pochówku. Na mojej misji działa także mała szkoła dla dzieci – dodaje.

– Ostatni rok spędziłem na nieustannym remoncie, najpierw kościoła i miejsca spotkań, a obecnie domu księdza. Moją posługą staram się obejmować ludność rozsianą na obszarze ok. 100 km dookoła głównej misji. Regularnie odwiedzam więc także mniejsze wioski, gdzie również znajdują się, zwykle bardzo małe, grupki katolików. Dużo czasu spędzam na odwiedzinach chorych. Na wioskach ludzie cenią sobie, jeśli misjonarzowi towarzyszą inni ludzie, którzy z okazji wizyty księdza z sakramentami śpiewają pobożne pieśni i tańczą przed domem. Niestety, prawdopodobnie ponad połowa moich parafian jest nosicielami wirusa HIV, co jest głównym problemem kraju oraz przyczyną wczesnej śmierci bardzo wielu parafian. W związku z tym najważniejszym tematem nauki w Kościele jest: wartość rodziny i promocja pozostawania w stałych związkach przez mężczyzn i kobiety – informuje ks. Mateusz.

Kuba

Na miesięczny wolontariat na Kubę udały się Marta i Małgorzata Kilarskie. – Należymy do Akademickiej Grupy Misyjnej w Łodzi i co roku staramy się „oddać” kawałek naszych wakacji na rzecz wolontariatu, misji. Dwa razy posługiwałyśmy na Ukrainie, gdzie wraz z przyjaciółmi zorganizowaliśmy kolonie dla dzieci z ubogich rodzin. Tego roku, w sierpniu, wyjechałyśmy na miesięczny wolontariat na Kubę. Zaprosiła nas tam s. Beata, klaretynka, która posługuje od siedmiu lat na wschodzie wyspy w Guantanamo. Na miejscu czekało nas wiele różnych zadań. Podczas gdy ks. Wojtek (opiekun naszej grupy) prowadził katechezy w wioskach, my w tym czasie zajmowałyśmy się dziećmi, organizując im czas przepełniony tańcami, grami i zabawą. Pomagałyśmy też w biurze i na stołówkach prowadzonych przez kubański Caritas. Nasz czas przepełniony był przede wszystkim spotkaniem i tym właśnie była dla nas ta misja: Spotkaniem z drugim Człowiekiem – zauważa Małgorzata Kilarska.

– Będąc za młodzi, aby pamiętać czasy kolejek do sklepów „na kartki”, przerażająco niewielkich przydziałów żywności, a widząc to wszystko na Kubie, przekonałyśmy się jak bardzo trudne, a czasem wręcz upokarzające może być życie w takich okolicznościach. Okazuje się, że pomimo tego można pozostać wrażliwym na potrzeby innych. Tacy byli właśnie Kubańczycy, którzy nie dość, że sami musieli przeżyć miesiąc, mając „z przydziału” 3 kg ryżu, niewiele fasoli i mięsa, to jeszcze udostępniali raz w tygodniu swoje domy i gotowali dla najbiedniejszych z produktów otrzymanych od organizacji. Tak działały stołówki Caritas, zapewniając niejednemu człowiekowi jedyny ciepły, pełny posiłek w tygodniu. Przebywanie w tych domach było dla nas pięknym, ubogacającym doświadczeniem, a widok wzruszonych oczu staruszki trzymającej w ręku obrazek Jezusa Miłosiernego i różańca z Polski – widokiem głęboko niezapomnianym. Choć na wolontariat jedziemy, aby dawać, to my w ostateczności stajemy się obdarowanymi i to według nas jest piękno misji – jednoczesne dawanie i otrzymywanie – podkreśla Marta Kilarska.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Eksperci apelują do polskich władz: żłobki nie są optymalną formą opieki nad małymi dziećmi!

2018-11-16 20:37

maj / Warszawa (KAI)

Bon opiekuńczo wychowawczy dla rodziców dzieci do lat 3, z możliwością wykorzystania go jako wsparcia finansowego opieki nad dzieckiem w domu lub jako opłaty za żłobek – proponują psychologowie, pedagodzy i lekarze w liście otwartym skierowanym do władz RP. Eksperci wyrażają zaniepokojenie programami rządowymi, w których żłobki są rozwiązaniem faworyzowanym, jeśli chodzi o możliwe formy opieki nad małymi dziećmi. Tymczasem – jak przekonują – żłobki nie są optymalną formą opieki nad małymi dziećmi.

Alterfines /pixabay.com

Grono 50 znanych polskich psychologów i pedagogów oraz lekarzy zwraca uwagę władzom Rzeczypospolitej, że zgodnie ze współczesną wiedzą kluczowym elementem w rozwoju dziecka do lat trzech jest bezpieczna więź z rodzicami a jej zachwianie ma często nieodwracalne negatywne skutki. „Niestety, wciąż brak rozwiązań wspierających rodziców, którzy sami chcą wychowywać swoje potomstwo. Państwo nie wspiera ekonomicznie najkorzystniejszego z punktu widzenia rozwoju dziecka rozwiązania” – czytamy w liście.

Autorzy ponawiają krytyczne uwagi w odniesieniu do Ustawy z dnia 4 lutego 2011 r. o opiece nad dziećmi w wieku do lat 3 (a w szczególności jej przepisów odnoszących się do żłobków). Ubolewają, że trwa ona w niezmienionym kształcie stwarzając iluzję możliwości odpowiedniego rozwoju dziecka w warunkach, które zgodnie ze współczesną wiedzą naukową, tych możliwości nie stwarzają. Wyrażają też zaniepokojenie treścią Resortowego programu rozwoju instytucji opieki nad dziećmi w wieku do lat 3 „MALUCH+” Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, faworyzującego żłobki jako formy opieki nad małymi dziećmi.

„Młodym i niedoświadczonym rodzicom przedstawia się ofertę opieki żłobkowej jako pozytywną, pożądaną i rozwijającą dziecko, nie wspominając o potencjalnie negatywnych jej skutkach” – piszą eksperci.

Podkreślają, że żłobki są potrzebne i państwo musi zadbać o ich odpowiednią ilość i jakość. Nie powinno być to jednak rozwiązanie faworyzowane. „Najlepszym rozwiązaniem byłby bon opiekuńczo-wychowawczy przyznawany rodzicom wszystkich dzieci z możliwością wykorzystania go jako wsparcia finansowego rodzinnej opieki nad dzieckiem lub jako opłaty za żłobek” – czytamy.

List skierowany jest do Premiera Mateusza Morawieckiego oraz do Posłów i Senatorów RP. Inicjatorem listu jest Związek Dużych Rodzin „Trzy Plus”.

Publikujemy treść całego listu, przekazanego wczoraj najwyższej rangi przedstawicielom polskich władz ustawodawczych i wykonawczych:

Warszawa dn. 15 listopada 2018 r.

Pan Mateusz Morawiecki Prezes Rady Ministrów Posłowie i Senatorowie RP

LIST OTWARTY W SPRAWIE OPIEKI NAD DZIEĆMI DO LAT 3

Szanowny Panie Premierze, Szanowni Państwo Posłowie, Szanowni Państwo Senatorowie,

wczesne dzieciństwo to kluczowy okres w rozwoju każdego człowieka. Jakość doświadczeń z tego okresu przekłada się bezpośrednio na sposób funkcjonowania przez całe życie. Współczesna wiedza pedagogiczna, psychologiczna, neuropsychologiczna i medyczna oparta o wyniki wielu badań naukowych, nie pozostawia wątpliwości, iż narażenie dziecka, zwłaszcza w pierwszych latach życia, na działanie niekorzystnych dla rozwoju czynników, skutkuje trwałymi, często nieodwracalnymi trudnościami w jego przyszłym funkcjonowaniu, a także w jego zdrowiu (w tym także zdrowiu psychicznym).

W rozwoju dziecka do lat trzech kluczową rolę pełni przywiązanie do matki, a także do ojca. Bezpieczna więź z bliską, znaną i kochaną dorosłą osobą stanowi fundament dla poczucia wartości, obrazu siebie i świata, kształtowania zainteresowania otoczeniem, gotowości do uczenia się i późniejszego wchodzenia w życie społeczne i kształtowania własnych relacji rodzinnych w dorosłości.

To przede wszystkim rodzice są odpowiedzialni za stworzenie swoim dzieciom jak najlepszych warunków wychowawczych, zdrowotnych i materialnych ich rozwoju. Obowiązkiem państwa (a także władz samorządowych) jest natomiast zapewnianie rodzicom optymalnych warunków wychowania dzieci, szczególnie tych najmłodszych.

Niestety, wciąż brak rozwiązań wspierających rodziców, którzy sami chcą wychowywać swoje potomstwo. Państwo nie wspiera ekonomicznie najkorzystniejszego z punktu widzenia rozwoju dziecka rozwiązania.

Część z osób podpisanych pod niniejszym listem zgłosiła już w roku 2011 swoje zaniepokojenie powstającymi wówczas przepisami dotyczącymi opieki nad dziećmi do lat 3.

Mimo zgłaszanych wtedy i później głosów krytycznych wobec Ustawy z dnia 4 lutego 2011 r. o opiece nad dziećmi w wieku do lat 3 (a w szczególności jej przepisów odnoszących się do żłobków), trwa ona w niezmienionym kształcie. Wciąż obowiązują niezgodne z wiedzą naukową przepisy stwarzające iluzję możliwości rozwoju i edukacji dziecka oraz zadbania o jego potrzeby, w sytuacji, gdy na jednego opiekuna ma przypadać nawet do ośmiorga podopiecznych w różnym wieku (od kilku miesięcy do kilku lat), którymi ma się on zajmować samodzielnie nawet przez 10 godzin dziennie. Rażąco niedostateczne są wymogi stawiane żłobkom, które są tworzone w oparciu o tę ustawę, dotyczące np. wielkości i liczby pomieszczeń, personelu (również pomocniczego), higieny, bezpieczeństwa fizycznego, diety i żywienia, kontroli itp.

W tej sytuacji niepokój budzi także treść Resortowego programu rozwoju instytucji opieki nad dziećmi w wieku do lat 3 „MALUCH+” Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, a także ogłoszonego na jego podstawie Otwartego konkursu na finansowe wspieranie zadań z zakresu rozwoju instytucji opieki nad dziećmi do lat 3 „Maluch+” 2018 w części, w jakiej zachęca się jednostki samorządu terytorialnego do tworzenia nowych miejsc dla dzieci w żłobkach i deklaruje gotowość do finansowania tego zadania.

Część polityków i samorządowców, a także liczne media publicznie wyrażają niezadowolenie z niskiego - w porównaniu z wieloma krajami Europy - odsetka dzieci do lat trzech korzystających z instytucjonalnych form wychowania dzieci. Młodym i niedoświadczonym rodzicom przedstawia się ofertę opieki żłobkowej jako pozytywną, pożądaną i rozwijającą dziecko, nie wspominając o potencjalnie negatywnych jej skutkach.

Jest oczywiste, że z różnych względów część rodzin potrzebuje miejsc opieki pozarodzinnej - ze strony państwa oczekiwać należy najwyższej troski o jakość takiej opieki i adekwatność do potrzeb małego dziecka. Nie powinno to być jednak rozwiązanie faworyzowane. Najlepszym rozwiązaniem byłby bon opiekuńczo-wychowawczy przyznawany rodzicom wszystkich dzieci z możliwością wykorzystania go jako wsparcia finansowego rodzinnej opieki nad dzieckiem lub jako opłaty za żłobek.

Celem zagwarantowania najbardziej odpowiedniej opieki nad dziećmi do lat trzech, niezbędne jest:

1. Potraktowanie samodzielnej opieki rodziców (lub innych osób bliskich) nad najmłodszymi dziećmi jako opcji najbardziej odpowiadającej ich potrzebom. Ta forma osobistej opieki rodziców wymaga co najmniej finansowego równouprawnienia. Jeśli budowa jednego miejsca w żłobku kosztuje około 20 tys. zł. a potem utrzymanie miesięczne dziecka kosztuje około 1 tys. zł. dopłaty z budżetu państwa lub samorządu, to rodzic rezygnujący z pracy zarobkowej, by pracować przy wychowaniu malucha jest dyskryminowany, choć jego wybór w perspektywie długofalowej jest społecznie korzystny. Jednym ze sposobów wsparcia prawa rodziców do wyboru osobistej formy wychowania mógłby być bon opiekuńczo-wychowawczy, należny rodzicowi w przypadku rezygnacji z pracy w celu opieki nad dzieckiem do lat trzech.

2. Określenie w przepisach dotyczących żłobków mniejszej niż obecnie dopuszczalnej liczby dzieci przypadających na jednego opiekuna (z uwzględnieniem wieku dzieci i ewentualnego stopnia ich niepełnosprawności). Liczenie na to, że na skutek częstych chorób, na które zapadają dzieci oddawane do żłobka, faktyczna liczba dzieci jest mniejsza, niż dopuszczana przez ustawę, wskazuje, że przyjmuje się fakt obniżenia odporności małych dzieci na skutek ich separacji od rodziców i narażania ich na kontakt z chorobami (w tym zakaźnymi), za element kalkulacji ekonomicznej.

3. Określenie maksymalnej dopuszczalnej liczby godzin spędzanych przez dziecko poza opieką rodzinną (uwzględniając wiek dziecka).

4. Ustawowe zapewnienie respektowania indywidualnych potrzeb rozwojowych każdego dziecka w żłobku – np. swobody przemieszczania się, preferencji dotyczących rytmu dnia, zabawy czy potrzeb pokarmowych.

5. Zapewnienie odpowiedniego okresu adaptacji dziecka do nowego miejsca i opiekuna (ok. 1 mies.), zaś rodzicom dzieci przebywających w danej placówce swobodnego wstępu na jej teren.

Wyrażamy nadzieję, że głos środowisk zajmujących się zdrowiem fizycznym i psychicznym oraz wychowaniem małych dzieci zostanie zauważony i uwzględniony, a obowiązujący kształt przepisów, a także praktyka działania Rządu i jednostek samorządu terytorialnego będą dostosowane do stanu aktualnej wiedzy naukowej w tych dziedzinach i będą przede wszystkim wspierać rodziców chcących zapewnić najlepszą opiekę swoim dzieciom w domach rodzinnych.

1. prof. dr hab. n. med. Bogdan de Barbaro, psychiatra, psychoterapeuta, superwizor psychoterapii, kierownik Katedry Psychiatrii Uniwersytetu Jagiellońskiego Collegium Medicum, kierownik Zakładu Terapii Rodzin w Katedrze Psychiatrii w latach 1990 – 2016 2. prof. dr hab. n. med. Teresa Jackowska, lekarz, konsultant krajowy w dziedzinie pediatrii 3. prof. dr hab. Barbara Kiereś, psycholog, pedagog, adiunkt w Instytucie Pedagogiki Wydziału Nauk Społecznych KUL, Katedra Pedagogiki Rodziny 4. prof. dr hab. Dorota Kornas-Biela, psycholog, pedagog, kierownik Katedry Psychopedagogiki, Instytut Pedagogiki, Wydział Nauk Społecznych, KUL 5. prof. dr hab. Aleksandra Korwin – Szymanowska, psycholog, prawnik, specjalista w zakresie kryminologii w Instytucie Nauk Prawnych Polskiej Akademii Nauk 6. prof. dr hab. Anna Murawska, pedagog, Zastępca Dyrektora Instytutu Pedagogiki Uniwersytetu Szczecińskiego 7. prof. dr hab. n. med. Irena Namysłowska, psychiatra, psychoterapeuta, superwizor psychoterapii, przez 25 lat kierownik Kliniki Psychiatrii Dzieci i Młodzieży Instytutu Psychiatrii i Neurologii w Warszawie 8. prof. dr hab. Maria Opiela, nauczyciel akademicki Katedra Pedagogiki Chrześcijańskiej, Instytut Pedagogiki KUL 9. prof. dr hab. n. med. Andrzej Radzikowski, lekarz pediatra, specjalista chorób dziecięcych, Klinika Gastroenterologii i Żywienia Dzieci Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego 10. prof. dr hab. Maria Ryś, psycholog rodziny, Kierownik Katedry Psychologii Małżeństwa i Rodziny na UKSW 11. prof. dr hab. n. med. Maria Siwiak – Kobayashi, psychiatra, psycholog i psychoterapeuta, superwizor psychoterapii, emerytowany kierownik Kliniki Nerwic Instytutu Psychiatrii i Neurologii w Warszawie. 12. dr hab. Mikołaj Krasnodębski, filozof, pedagog 13. dr Monika Baryła-Matejczuk, psycholog, wykładowca na Wydziale Psychologii i Pedagogiki Wyższej Szkoły Ekonomii i Innowacji w Lublinie 14. dr Szymon Grzelak, psycholog, założyciel i prezes Zarządu Instytutu Profilaktyki Zintegrowanej 15. dr n. med. Krzysztof Jedliński, psychoterapeuta, psychiatra, superwizor psychoterapii, Ośrodek Pomocy i Edukacji Psychologicznej Intra 16. dr Grzegorz Kata, psycholog, adiunkt w Pracowni Psychoprofilaktyki i Pomocy Psychologicznej na wydziale Pedagogiki i Psychologii w Wyższej Szkole Ekonomii i Innowacji w Lublinie 17. dr Małgorzata Kunicka, pedagog, adiunkt w Katedrze Wczesnej Edukacji Instytutu Pedagogiki na Uniwersytecie Szczecińskim 18. dr Anna Rygielska, psychoterapeuta 19. dr Barbara Smolińska, psychoterapeuta, superwizor psychoterapii 20. dr Małgorzata Wałejko, pedagog, Instytut Pedagogiki Uniwersytetu Szczecińskiego 21. Dariusz Piotr Fijewski, psycholog, psychoterapeuta, superwizor psychoterapii, Ośrodek Pomocy i Edukacji Psychologicznej Intra 22. Maria Fijewska, psycholog, psychoterapeuta, superwizor psychoterapii, Ośrodek Pomocy i Edukacji Psychologicznej Intra 23. Monika Sowicka, psychoterapeuta, superwizor psychoterapii 24. Iwona Chorek, pedagog, główny specjalista ds. uzależnień Ośrodka Pomocy Społecznej 25. Kamila Hertmanowska, psychoterapeuta 26. Barbara Janicka, lekarz pediatra 27. Bożena Janowicz, oligofrenopedagog, terapia pedagogiczna i socjoterapia 28. Aleksandra Januszewicz, psychoterapeuta, doradca ds. rodziny 29. Anna Jedlińska-Paliga, psycholog 30. Ewa Kledyńska, psychoterapeuta 31. Teresa Klukowska, psycholog 32. Artur Krężel, psychiatra, psychoterapeuta 33. Joanna Krupska, psycholog, Prezes Związku Dużych Rodzin „Trzy Plus” 34. Agnieszka Laus-Rzepecka, psycholog, psychoterapeuta 35. Dorota Maczuga, psychoterapeuta 36. Małgorzata Mazur, pedagog 37. Filip Ossowiecki, psycholog, psychoterapeuta 38. Joanna Piekarska, psychoterapeuta 39. Joanna Sakowska, psycholog, współautor polskiej edycji programu "Szkoła dla Rodziców i Wychowawców", instruktor i realizator programów profilaktycznych 40. Katarzyna Semczuk - Dembek, psychoterapeuta 41. Lucyna Słup, psychoterapeuta 42. Mateusz Smoliński, psychoterapeuta uzależnień 43. Jolanta Sokół-Jedlińska, trener psychologiczny, Ośrodek Pomocy i Edukacji Psychologicznej Intra 44. Kinga Stańczy-Ossowiecka, pedagog 45. Wojciech Sulimierski, psychoterapeuta 46. Karolina Katarzyna Tkaczewska, psycholog, psychoterapeuta 47. Anna Tudek, psycholog 48. Janusz Wardak, pedagog 49. Aleksandra Woś-Janik, psycholog 50. Jarosław Żyliński, psycholog wychowawczy

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Odszedł do Pana ks. prof. dr hab. Jan Maciej Dyduch

2018-11-17 21:13

W sobotę, 17 listopada 2018 r. w wieku 78 lat odszedł do Pana ks. prof. dr hab. Jan Maciej Dyduch. W latach 2004-2010 ks. inf. był rektorem Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie.

Urodził się 7 stycznia 1940 roku w Kukowie koło Lachowic w ubogiej, pracowitej i pobożnej rodzinie chłopskiej. Ochrzczony w kościele parafialnym w Krzeszowie. Syn Jana Dyducha i Ewy z domu Hadamik. Brat Tadeusza, który urodził się w 1938 r. Wcześnie utracili rodziców. Opiekunem chłopców był stryj ks. Michał Dyduch. Lata wojny to okres przedszkolny Jana Macieja.

Edukację podjął już po wojnie jako 6 latek. W latach 1946-1953 uczęszczał do Szkoły Podstawowej w Krzeszowie. Fakt, że w Krzeszowie znajdywała się i szkoła i kościół, oznaczał codzienne pokonywanie odległości na trasie Kuków-Krzeszów. Podobnie było w latach szkoły średniej, gdy z bratem Tadeuszem codziennie udawał się z Lachowic drogą kolejową do Suchej Beskidzkiej. W latach 1953-1957 uczęszczał tam do Liceum Ogólnokształcącego. Jego katechetą był ks. Józef Jędrysek. Sakrament bierzmowania przyjął 24 września 1955 r. w kościele parafialnym w Krzeszowie z rąk bp. Franciszka Jopa.

Po egzaminie maturalnym w Suchej Beskidzkiej (3 VI 1957), wstąpił do Wyższego Seminarium Duchownego w Krakowie.

Jako student i kleryk wyróżniał się bardzo dobrymi ocenami profesorów i wychowawców i kolegów. Zdawał kolejne egzaminy, pokonywał kolejne stopnie w drodze do kapłaństwa. Tonzura (1960), „minorki” (1961, 1962), subdiakonat (2 II 1963), diakonat (25 III 1963). Jak napisał o nim ks. W. Bożek „najmłodszy z naszych kleryków, ale niczem starszym nie ustępujący”

Święcenia kapłańskie otrzymał w katedrze na Wawelu 23 czerwca 1963 r. z rąk bp. Karola Wojtyły, wikariusza kapitulnego Archidiecezji Krakowskiej. Wraz z nim święcenia kapłańskie otrzymali jego brat Tadeusz, a także m. in. ks. Stanisław Dziwisz, ks. Jan Zając, ks. Tadeusz Rakoczy, ks. Janusz Bielański.

Po święceniach kapłańskich skierowany do pracy duszpasterskiej jako wikariusz w następujących parafiach: Trzebinia-Siersza (1963-1965), Jaworzno (1965-1968), Nowa Huta Bieńczyce (1968-1972) oraz w parafii p.w. św. Szczepana w Krakowie (1972-1981). Dobrze przyjmowany jako katecheta i bardzo kapłański. W 1973 r. kard. K. Wojtyła powierzył mu duszpasterstwo młodzieży dekanatu św. Szczepana w Krakowie. Będąc wikariuszem równocześnie wykazywał zainteresowania prawnicze.

W czerwcu 1975 r., za zgodą ks. kard. K. Wojtyły, podjął studia zaoczne na Wydziale Prawa Kanonicznego Akademii Teologii Katolickiej w Warszawie. Niemal równocześnie, bo we wrześniu 1975 r., mianowany notariuszem Kurii Metropolitalnej w Krakowie. Jego opiekunem naukowym stał się ks. prof. Sztafrowski.

Studia magisterskie zakończył 27 kwietnia 1978 r. dyplomem z wyróżnieniem nadanym przez Wydział Prawa Kanonicznego Akademii Teologii Katolickiej w Warszawie.

Następnie podjął studia doktoranckie. Dnia 24 czerwca 1980 r. obronił doktorat na Wydziale Prawa Kanonicznego Akademii Teologii Katolickiej w Warszawie na podstawie pracy pt. „Instytucjonalne formy współdziałania hierarchii z laikatem w powszechnym ustawodawstwie posoborowym”, pod kierunkiem ks. prof. Sztafrowskiego.

Dnia 1 grudnia 1981 r. został mianowany kanclerzem Kurii Metropolitalnej w Krakowie. Od tego również czasu powierzono mu prowadzenie wykładów z prawa kanonicznego na utworzonej właśnie Papieskiej Akademii Teologicznej w Krakowie. Odtąd łączył obowiązki kanclerza Kurii Metropolitalnej i pracownika naukowego PAT w Krakowie.

Wszedł do Polskiego Towarzystwa Teologicznego w Krakowie, niebawem został członkiem Komisji Rewizyjnej PTT. Brał udział w pracach Sekcji Kanonistycznej PTT wygłaszając liczne referaty. Uczestnik wielu międzynarodowych kongresów kanonistycznych. Brał udział w wielu krajowych sympozjach kanonistycznych, publikując z nich krótkie sprawozdania na łamach „Tygodnika Powszechnego”.

Habilitował się 20 maja 1985 r. na podstawie pracy pt. „Obowiązki i prawa wiernych świeckich w prawodawstwie soborowym”. Recenzentami jego pracy habilitacyjnej byli prof. dr hab. Tadeusz Pawluk, prof. dr hab. Marian Fąka i prof. dr hab. Wojciech Góralski. Otrzymał stopień doktora habilitowanego nauk prawnych w zakresie prawa kanonicznego. Tytuł profesora uzyskał w 1994 r., a profesurę zwyczajną w 2002 r.

W latach 1991-1997 był prorektorem Papieskiej Akademii Teologicznej w Krakowie. W 1999 r. został dyrektorem Instytutu Prawa Kanonicznego, który zorganizował.

Autor ponad 200 artykułów naukowych i kilkudziesięciu popularno-naukowych. Ważniejsze książki: „Obowiązki i prawa wiernych świeckich w prawodawstwie posoborowym” (1986), „Rola i znaczenie konkordatu” (1994), Kardynał Karol Wojtyła w służbie Kościołowi Powszechnemu” (1998), „Kanoniczne wizytacje parafii kard. K. Wojtyły” (2000), „Kardynał Karol Wojtyła w służbie Konferencji Episkopatu Polski” (2007).

Do roku 2004, a więc niemal przez cały okres pontyfikatu kard. Franciszka Macharskiego, był kanclerzem Kurii Metropolitalnej w Krakowie. W tym czasie mianowany członkiem Archidiecezjalnej Komisji Egzaminacyjnej (1988), przewodniczącym Archidiecezjalnej Komisji Wyborczej do Rady Kapłańskiej i do Rady Duszpasterskiej Archidiecezji Krakowskiej (1992), członkiem Kolegium Konsultorów Archidiecezji Krakowskiej (od 1992), delegatem metropolity krakowskiego kard. F. Macharskiego ds. wprowadzenia w życie zapisów konkordatu (1998).

W 2004 r. wybrany rektorem Papieskiej Akademii Teologicznej w Krakowie. Po wyborze na rektora zrezygnował z funkcji kanclerza Kurii Metropolitalnej. Był pierwszym rektorem utworzonego w czerwcu 2009 r. Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie.

Odznaczony Złotym Krzyżem Zasługi. Jako kapłan odznaczony kanonikatem E.c. (1977), R.M. (1984), prałaturą (1991), kanonią w Krakowskiej Kapituły Katedralnej (2001), infułą jako protonotariusz apostolski (2007).

Członek Commissio Internationalis Studio Iuris Canonici Promovendo, Stowarzyszenia Kanonistów Polskich, Towarzystwa Naukowego Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, konsultor Rady Naukowej Episkopatu Polski.

Odszedł do Pana wieczorem 17 listopada 2018 r.

R.i.P.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem