Reklama

Jakubów zaprasza na jubileusz

2017-05-04 13:31

Edyta Hartman
Edycja zielonogórsko-gorzowska 19/2017, str. 6

Edyta Hartman

Sanktuarium pielgrzymkowe św. Jakuba Starszego Apostoła w Jakubowie szykuje się do obchodów 10-lecia powołania, a także nadania imienia św. Jakub szybowi KGHM Polska Miedź SA. Już dziś na jubileuszowe uroczystości pod przewodnictwem abp. Wojciecha Polaka, prymasa Polski, które będą miały miejsce 19 czerwca, zaprasza ks. kan. Stanisław Czerwiński – kustosz sanktuarium

Kult św. Jakuba w Polsce zatacza coraz szersze kręgi. Oprócz naszego Jakubowa sanktuaria tego świętego znajdują się dziś w Lęborku, Małujowicach k. Brzegu, Szczyrku i Więcławicach Starych. Starania o erygowanie sanktuarium podejmują obecnie Toruń i Brzesko. Niemniej pierwszą miejscowością, w której na taką skalę i z takim rozmachem zaczęto ożywiać w Polsce kult pierwszego z grona Apostołów męczennika, co poparte jest oczywiście przesłankami historycznymi – miejscowość od wieków jest kojarzona z kultem św. Jakuba Starszego Apostoła i cudownym źródłem św. Jakuba, do którego już w XII i XIII wieku przybywali pątnicy z Czech, Francji, Moraw i Śląska, był Jakubów właśnie.

Liczy się cel

W 1999 r. proboszczem w Jakubowie, niewielkiej wiosce, leżącej w południowej części diecezji zielonogórsko-gorzowskiej, niedaleko Głogowa, w powiecie polkowickim, został ks. kan. Czerwiński. – Od początku wiedziałem, że trzeba postawić na św. Jakuba. Przełom nastąpił w 2004 r. Wtedy powstało u nas Bractwo św. Jakuba – opowiada. Za cel działania jego członkowie postawili sobie szerzenie kultu Apostoła, przywrócenie ośrodkowi kościelnemu w Jakubowie dawnej, a trochę zapomnianej świetności i ożywienie ruchu pielgrzymkowego. Już w 2005 r. został ukonstytuowany pierwszy w Polsce stały szlak św. Jakuba – z Jakubowa do Zgorzelca, łączący Dolny Śląsk z europejską siecią szlaków do katedry w Santiago de Compostela (obok Jerozolimy i Rzymu to najważniejszy ośrodek pątniczy chrześcijan), pod nazwą Dolnośląska Droga św. Jakuba. – Proszę sobie wyobrazić, że dziś w Polsce powstało już 40 szlaków, to ponad 6 tys. km, charakterystycznie oznakowanych symbolem muszli – podkreśla ks. Stanisław. Powstało też drugie – obok Bractwa św. Jakuba – stowarzyszenie, pod nazwą Przyjaciele Dróg św. Jakuba.

Kolejną inicjatywą bractwa, która na stałe wpisała się w kalendarz, jest – otwierająca tu sezon pielgrzymkowy – piesza pielgrzymka z głogowskiej kolegiaty do źródła św. Jakuba w Jakubowie, nazywana również papieską, którą reaktywowano w 2005 r. Tegoroczna, 13. z kolei odbyła się 8 kwietnia. – Te i wiele innych działań przyczyniło się do tego, że od 20 czerwca 2007 r. cieszymy się z podniesienia naszego parafialnego kościoła do godności sanktuarium. Aktu tego dokonał bp Adam Dyczkowski – mówi Ksiądz Kustosz.

Reklama

Szerokie horyzonty

W tym czasie parafie, noszące wezwanie św. Jakuba, a jest ich w Polsce 153, zaczęły się spotykać na Jasnej Górze na swej dorocznej pielgrzymce. 10. Pielgrzymka Parafii Jakubowych na Jasną Górę miała miejsce 22 kwietnia, jeszcze bardziej konsolidując to środowisko. Z kronikarskiego obowiązku trzeba też odnotować konferencje naukowe, poświęcone kultowi św. Jakuba, które rokrocznie odbywają się w Krakowie z udziałem profesorów z Polski i z zagranicy. Organizowane są odpusty, Dni Jakubowe i wiele innych.

Również w samym Jakubowie dzieje się wiele, zarówno wymiarze duchowym, jak i materialnym. Ośrodek kościelny, którego geneza prawdopodobnie sięga aż X wieku, wyjątkowy, wręcz unikatowy na dzisiejsze czasy, w skład którego wchodzą: kościół w stylu gotyckim pw. św. Jakuba Starszego Apostoła, kaplica cmentarna z 1752 r., wieża bramna z dzwonnicą, murowane ogrodzenie z pośmiertnymi epitafiami oraz plebania, pięknieje niemal z dnia na dzień. Wiele już zrobiono. M.in. od Roku Świętego Jakubowego, czyli od 2010 r., udało się wymienić dach sanktuarium, dokonać renowacji i konserwacji głównego ołtarza z obrazem św. Jakuba, XIV-wiecznych fresków odkrytych za nim i bocznego ołtarza z obrazem Matki Bożej Królowej Różańca (będzie on poświęcony 19 czerwca). Wiele też jest w planach, m.in. właśnie trwa remont plebanii z przygotowaniem zaplecza dla pielgrzymów.

A że jest się czym zachwycać, świadczy liczba pielgrzymów odwiedzających to klimatyczne miejsce i pełne podziękowań wpisy umieszczane w księdze pamiątkowej.

Czas dziękczynienia

Program uroczystości przewidzianych na obchody jubileuszu, z udziałem prymasa Polski abp. Wojciecha Polaka i prezydenta RP Andrzeja Dudy, jest bardzo bogaty. O godz. 11.00 zaplanowano nawiedzenie kolegiaty w Głogowie, najstarszej, datowanej na XII wiek, świątyni głogowskiej; o godz. 12.00 w Muzeum Archeologiczno-Historycznym w Głogowie – otwarcie wystawy edukacyjnej „10-lecie sanktuarium św. Jakuba połączone z odtwarzaniem kultu św. Jakuba w Polsce”; o godz. 13.00 – korowód Jakubowy sprzed wieży bramnej na miejsce polowej Mszy św. w Jakubowie; o godz. 13.30 – Eucharystię pod przewodnictwem Prymasa Polski i z udziałem Biskupa Zielonogórsko-Gorzowskiego – kulminacyjny punkt jubileuszu, a o godz. 15.00 – odsłonięcie muszli św. Jakuba w kaplicy św. Barbary na szybie św. Jakub w Jakubowie.

– Już dziś zapraszam na nasze obchody – mówi ks. kan. Czerwiński. – Bo pielgrzym, który kroczy śladami św. Jakuba, nie tylko fascynuje się postacią św. Jakuba, stworzonego świata, ale nade wszystko wchodzi w relację z Bogiem. Myślę, że to wystarczająca rekomendacja – podkreśla.

Tagi:
sanktuarium

Chełmiński odpust Maryi Bolesnej

2018-07-10 14:48

Anna Głos
Edycja toruńska 28/2018, str. V

Sanktuarium Matki Bożej Chełmińskiej jest żywym ośrodkiem życia religijnego w diecezji toruńskiej. Tak jak przez minione stulecia, tak i teraz mieszkańcy regionu przed wizerunkiem Chełmińskiej Piety zanoszą swoje prośby i podziękowania, dzieląc się troskami i radościami z Maryją

Anna Głos
Procesja eucharystyczna wokół świątyni

Każdego roku do Chełmna przybywają licznie pielgrzymki z różnych rejonów naszej diecezji. Tegoroczne 5-dniowe uroczystości odpustowe w parafii pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Chełmnie rozpoczęte 30 czerwca uroczystymi Nieszporami ku czci Matki Bożej i Apelem Maryjnym, trwały do 4 lipca. Tradycyjnie wieczorem 1 lipca odbyła się procesja do Studzienki, która od wieków związana jest z kultem Matki Bożej Bolesnej. Przez wodę z tego miejsca przed wiekami Maryja uzdrowiła niewidomego chłopca. Każdego roku ze stopni kaplicy, w której znajduje się słynące cudami źródełko, udzielane jest pątnikom uroczyste błogosławieństwo.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Dziewczynka, która oddała się Bogu

2014-07-16 09:03

Marek P. Tomaszewski
Niedziela Ogólnopolska 29/2014, str. 18-19

ARCHIWUM AUTORA
María del Carmen z rodzicami

Był to poranek, dnia 6 kwietnia 1939 r. W hiszpańskim mieście San Sebastian dziewczynka o imieniu María del Carmen wraz ze swoją babcią i bratem zmierzała właśnie na nabożeństwo Wielkiego Czwartku do parafii Dobrego Pasterza. Rekolekcje wielkopostne, które dopiero co odprawiła w szkole, przygotowały ją do przeżycia obchodów Triduum Paschalnego w sposób szczególny. W jej sercu pulsowała miłość do Jezusa, który oddał swe życie dla naszego zbawienia, i czuła silne pragnienie odpowiedzenia na Jego miłość oddaniem samej siebie aż po całkowite poświęcenie swego życia.

W ten Wielki Czwartek dziewczynka szła bardzo zamyślona. Był to przecież dzień, w którym Pan Jezus, ustanawiając Eucharystię, oddał się nam całkowicie i nieodwołalnie. Zupełnie niespodziewanie, przed wejściem do kościoła, María del Carmen zapytała: „Babciu, mogę oddać się Bogu?”. Babcia odpowiedziała: „Tak, oddaj się”, po czym zapytała dziewczynkę i jej brata – Julia, czy chcą się wyspowiadać. Julio skorzystał z tej propozycji, a María del Carmen nie potrzebowała spowiedzi w tym momencie. W krótkim czasie w trójkę zbliżyli się do ołtarza, by uklęknąć i przyjąć Komunię św.

Następnie wrócili do ławki. Dziewczynka była tak niezwykle skupiona i uduchowiona, że jej babci wydawało się, iż niosą ją aniołowie. Już na miejscu włożyła głowę pomiędzy ręce i dłuższą chwilę klęczała, czyniąc dziękczynienie. Babcia pomyślała wtedy: „Ta dziewczynka mogłaby być drugą Małą Świętą Teresą”. Gdy wychodzili z kościoła, radosny wygląd małej zdradzał coś nadnaturalnego, jednak babcia nie odważyła się o nic zapytać, gdyż dziewczynka była tak bardzo zamknięta w sobie. María del Carmen natomiast spytała: „Babciu, co to znaczy oddać się?”. Babcia wytłumaczyła: „Oddać się to znaczy całkowicie powierzyć swoje życie Bogu i być całą Jego”. Później dziewczynka już nigdy z nikim nie rozmawiała o oddaniu się.

Tego samego dnia, po akcie nadzwyczajnej pobożności dziecka, nastąpił inny zaskakujący czyn, który zdawał się nie być zgodny z tą żarliwością. Dziewczynka radośnie i z prostotą powiedziała: „Babciu, kupmy ciastka dla wszystkich”. Właśnie przechodzili obok cukierni. Babcia pomyślała: „Ach, to tylko małe dziecko, nie jest aniołem ani świętą Teresą”.

Wkrótce María del Carmen zachorowała, bardzo cierpiała i niedługo potem zmarła z uśmiechem na ustach. Po śmierci dziewczynki wyjęto jej „rzeczy sumienia”, które miała schowane w swojej szkolnej torbie. Po złamaniu wielu laków, którymi zapieczętowała sprawy najbardziej prywatne, w dzienniczku – niemalże czystym – znaleziono tę jedną, wyjątkową stronę... Tam był jej najskrytszy sekret: „Oddałam się w parafii Dobrego Pasterza, 6 kwietnia 1939”. W hiszpańskim oryginale: „Me entregué”; w rzeczywistości napisała „Me entrege”, z dziecięcym błędem ortograficznym. Jest to świadectwo jedyne, jednakże o niezwykłym znaczeniu, w świetle którego należy odczytać całą tajemnicę pięknego i krótkiego życia Maríi del Carmen González-Valerio y Sáenz de Heredia, nazywanej w rodzinie zdrobniałym imieniem Mari Carmen.

Przed narodzinami...

Tak jak życie każdego człowieka, również życie Maríi del Carmen rozpoczęło się w momencie poczęcia. U tej dziewczynki jest to jednak widoczne w sposób szczególniejszy. Jej mama bowiem, będąc w stanie błogosławionym, od początku miała przeczucie, że jej poczęte dziecko jest dziewczynką. 16 lipca 1929 r., czyli osiem miesięcy przed narodzinami dziecka, u stóp ołtarza Matki Bożej z Góry Karmel w Palavea prosiła najlepszą z Matek, by opiekowała się jej maleńką dziewczynką zarówno teraz, przed narodzeniem, jak i podczas całego jej dalszego życia na ziemi. Zawierzając ją Królowej Nieba, błagała, by Ona udzieliła jej córeczce nie skarbów tego świata, lecz bogactw niebiańskich, nie powodzenia w tym życiu, talentów czy urody, lecz przede wszystkim łaski doskonałej czystości, by nigdy grzechem nie zabrudziła niewinności chrzcielnej.

Pełna Ducha Świętego

María del Carmen urodziła się 14 marca 1930 r. w Madrycie (Hiszpania), jako druga z pięciorga rodzeństwa. Z powodu zagrożenia utraty życia została ochrzczona kilka godzin po narodzinach. Otrzymała imiona María del Carmen del Sagrado Corazón de Jesús Sofía Matilde (Maria z Góry Karmel od Najświętszego Serca Jezusa Zofia Matylda). Poprzez chrzest Pan Jezus sam oddał się jej, pragnąc być dla niej i z nią. Udzielił jej po raz pierwszy Ducha Świętego, obdarzając tym samym bogactwem Jego darów –

choć na razie tylko w stopniu początkowym. Pełnię swych darów Duch Święty wylał na dziewczynkę dopiero w sakramencie bierzmowania, który przyjęła w wieku dwóch lat, dnia 16 kwietnia 1932 r. W sakramencie tym otrzymała łaskę Pięćdziesiątnicy – pełnię Ducha Świętego. Mógł więc po kilku latach pewien kapłan, po wyspowiadaniu wszystkich uczennic podczas rekolekcji szkolnych, powiedzieć o Maríi del Carmen: „Ta dziewczynka jest pełna Ducha Świętego”. W zdaniu tym zawarł uznanie nie tyle dla samej dziewczynki, ile dla cudownych dzieł zdziałanych przez Ducha Świętego w jej życiu.

Heroizm czystości

Wydaje się, zapewne słusznie, że te cudowne dzieła zdziałane przez Ducha Świętego w życiu Maríi del Carmen są pokłosiem modlitw jej mamy, która przed narodzeniem zawierzała ją Maryi. Wśród najszlachetniejszych cech, które wyróżniały dziewczynkę, było umiłowanie przez nią cnoty czystości i skromności w ubiorze. Warto tu zaznaczyć, że mama nie zawsze zgadzała się ze swoją córeczką, jeśli chodziło o skromność ubiorów. Po powrocie z jednej z podróży podarowała jej strój plażowy, który wydawał się wystarczająco skromny dla pięciolatki. Składał się z bluzki bez rękawów i luźnych, długich do kostek spodni. Mama ubrała córkę w ten strój i postawiła ją przed lustrem, mówiąc: „Widzisz, Marío Carmen, jesteś przepiękna!”. Ona jednak, patrząc na siebie, powiedziała: „Może, ale ja tak nie pójdę na plażę”. Zdziwiona mama spytała: „Dlaczego nie? W tym jest ci dobrze!”. Dziewczynka odparła stanowczo: „Mamusiu, spodnie są tylko dla chłopców, a dziewczynki nie powinny się w nie ubierać”. Trzeba było do spodni dodać spódniczkę zakrywającą kolana i kamizelkę z długimi rękawami. Nieważne było to, że tak ubrana nie będzie mogła bawić się na plaży. Ona, mała dziewczynka, chciała zachować skromność tam, gdzie wielu ją traci. Nawet na plażę poszła wtedy wbrew swej woli i nie przestawała popłakiwać. Cierpienie sprawiał jej widok półnagich ludzi. Dlatego babcia zdecydowała, że więcej nie pójdzie z nią nad wodę. Gdy rodzeństwo bawiło się na plaży, ona zostawała sama w domu i oglądała obrazki ze świętymi.

Miłujcie się wzajemnie!

Całe życie Maríi del Carmen można streścić tymi właśnie słowami, wypowiedzianymi przez nią tuż przed śmiercią do swoich bliskich: „!Amaos los unos a los otros!” – „Miłujcie się wzajemnie!”. Ostatnie niecałe trzy miesiące jej życia stały się szczególną pieśnią miłości – miłości zwłaszcza nieprzyjaciół. Miłość była bowiem drugą niezwykle ważną cechą charakteryzującą jej życie. Praktykowała ją nie tylko w stosunku do najbliższych, lecz także do obcych, a przede wszystkim oddając siebie samą w całkowitym darze Bogu za ocalenie tych, którzy zabili jej ojca podczas trwającej wówczas hiszpańskiej wojny domowej. Modliła się zwłaszcza za nawrócenie prezydenta Republiki – masona Manuela Azany, którego utożsamiała ze źródłem wszelkiego zła we współczesnej jej Hiszpanii. Wyprosiła mu powrót do wiary, jako że nawrócił się na łożu śmierci.

Jak to już było wspomniane, Pan Bóg przyjął ofiarę z jej życia w Wielki Czwartek 6 kwietnia 1939 r. W ogromnych cierpieniach, spowodowanych okrutną, śmiertelną chorobą, wykazywała wielką cierpliwość i wspaniałomyślność. Zmarła 17 lipca 1939 r., po kilku miesiącach największych cierpień. Miała 9 lat i już prowadziła wielkie życie nadprzyrodzone.

Ku chwale ołtarzy

Jej proces beatyfikacyjny rozpoczął się w Madrycie 11 lipca 1961 r. Ojciec Święty Jan Paweł II w dniu 12 stycznia 1996 r. ogłosił Maríę del Carmen czcigodną służebnicą Bożą, aprobując kanonicznie heroiczność jej cnót. Teraz, by mogła zostać beatyfikowana, konieczny jest tylko ewidentny cud wyproszony za jej wstawiennictwem.

Za przyczyną służebnicy Bożej Maríi del Carmen González-Valerio y Sáenz de Heredia prośmy, aby dzieci wzrastające w naszych polskich rodzinach znajdowały dogodne warunki do postępowania w czystości, wierze i miłości aż do chrześcijańskiego heroizmu.

Kontakt z Biurem Postulacji Służebnicy Bożej Maríi del Carmen: Asociación de Amigos de la Causa de Beatificación de Maríi Carmen González-Valerio, Calle Sagasta 28-2 28004 Madrid, Hiszpania

Strona internetowa: http://www.maricarmengv.info

Modlitwa za wstawiennictwem sł. B. Maríi del Carmen (do prywatnego odmawiania):

Jezu, który powiedziałeś: „Pozwólcie dzieciom przychodzić do Mnie”, który jesteś „Kwiatem polnym i Lilią dolin”, który zechciałeś natchnąć duszę Maríi del Carmen cnotą niewinności i pragnieniem pójścia do Nieba przed zabrudzeniem się grzechem; przez tę heroiczną miłość, z jaką pośród największych cierpień podtrzymała ofiarę ze swego życia, prosimy Cię, byś przez jej wstawiennictwo wzbudził w domach chrześcijańskich legion czystych dusz idących jej śladami i jeśli jest Twoją wolą uczcić ją na ziemi, udziel nam łask, o które Cię prosimy przez jej wstawiennictwo. Amen.

Czytelnikom polecamy wydaną w Bibliotece “Niedzieli”: książkę Marka Pawła Tomaszewskiego “Mari Carmen. W drodze ku chwale ołtarzy”

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Wrocławskie małżeństwa z Equipes Notre-Dame już w Fatimie!

2018-07-18 17:52

Małgorzata Trawka

Wrocławskie małżeństwa z Equipes Notre-Dame już w Fatimie! Uczestniczą w Zgromadzeniu Światowym Ruchu END, które odbywa się raz na sześć lat i jest największym zgromadzeniem małżeństw na świecie.

Dariusz Pachucy

To niezwykłe spotkanie rozpoczęło się w poniedziałkowy wieczór piękną ceremonią otwarcia, podczas której dokonano prezentacji ekip z różnych części świata. We wtorek małżonkowie mieli możliwość wziąć udział w wielu konferencjach, zajęciach w grupach, uczestniczyć w Eucharystii i wspólnych modlitwach. Zgromadzeniu towarzyszy szereg dodatkowych wydarzeń kulturalnych, jak chociażby musicale. Małżeństwa z Wrocławia współtworzyły polskie stoisko, m. in. budując Wawel w 3D.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem