Reklama

Pani Fatimska w diecezji drohiczyńskiej

2017-05-10 14:19

Ks. Marcin Gołębiewski
Edycja podlaska 20/2017, str. 4-5

Michał Rząca

Diecezja drohiczyńska od początku swego istnienia jest związana z Matką Bożą chociażby przez fakt, że Patronką diecezji jest Maryja w tajemnicy Matki Kościoła. Na maryjny charakter diecezji wpływa niewątpliwie obecność sanktuariów maryjnych i miejsc Jej poświęconych. W 100. rocznicę objawień fatimskich trudno nie wspomnieć o kulcie Matki Bożej Fatimskiej.

Szczególnym miejscem obecności i czci oddawanej Matce Bożej jest bazylika węgrowska, która jest jednocześnie diecezjalnym sanktuarium poświęconym Pani Fatimskiej. Jej ustanowienie łączy się z początkiem istnienia diecezji drohiczyńskiej.

Tu wszystko się zaczęło

Nabożeństwa fatimskie z procesją wokół Rynku zostały zainaugurowane 13 maja 1993 r. Tego dnia uroczystej Mszy św. przewodniczył ówczesny nuncjusz apostolski w Polsce abp Józef Kowalczyk. Od samego początku nabożeństwa, podczas których jest niesiona przywieziona z Portugalii figura Matki Bożej, gromadziły rzesze wiernych z miasta i okolicy. Tak dzieje się do dziś. Począwszy od 13 maja do 13 października każdego 13. dnia miesiąca węgrowska bazylika wypełnia się wiernymi i kapłanami, aby uczestniczyć w Mszy św., a następnie w procesji wspólnie modlić się Różańcem.

Bp Antoni Pacyfik Dydycz dekretem z dnia 28 lutego 1996 r. potwierdził istniejący tutaj kult Matki Bożej i ustanowił kościół kolegiacki sanktuarium maryjnym na prawie diecezjalnym. Stało się to dzięki staraniom ks. Edwarda Domańskiego (1927-97), proboszcza i dziekana węgrowskiego (1985-97).

Reklama

Miejsce to nabrało jeszcze większego znaczenia, kiedy to 4 kwietnia 1997 r. Ojciec Święty Jan Paweł II kolegiatę węgrowską podniósł do godności bazyliki mniejszej. Fakt ten przypomina okolicznościowa tablica umieszczona przy wejściu do świątyni.

Nie bez powodu zatem to właśnie Węgrów został wybrany jako miejsce diecezjalnych uroczystości w 100-lecie objawień w Fatimie, tym bardziej że bazylika obchodzi 20. rocznicę swojego istnienia.

Wyjątkowe nawiedzenie

Kilka dni po ustanowieniu diecezjalnego sanktuarium maryjnego w Węgrowie miało miejsce niezwykłe wydarzenie związane z Matką Bożą Fatimską. W ramach peregrynacji po Polsce figura Matki Bożej w dniach 2-9 marca 1996 r. nawiedziła diecezję drohiczyńską. Podczas tego krótkiego spotkania Maryja w znaku fatimskim odwiedziła każdy dekanat diecezji.

Peregrynacja rozpoczęła się w Sokołowie Podlaskim w parafii konkatedralnej, gdzie przybyła z diecezji siedleckiej. Trasa nawiedzenia przemierzała kolejno przez Łochów, Kosów Lacki, Ciechanowiec, Brańsk, Bielsk Podlaski, Hajnówkę, Siemiatycze, Serpelice, Węgrów, by zakończyć swoje pielgrzymowanie w Drohiczynie. Aby niejako w sposób symboliczny cała diecezja mogła wziąć udział w tym wydarzeniu, podczas nawiedzenia przedstawiciele poszczególnych parafii z dekanatu trwali na modlitwie przed fatimską figurą. Ważnym elementem kończącym spotkanie był akt oddania dekanatu Niepokalanemu Sercu Maryi.

Przywiązanie do Matki Bożej i chęć spotkania wyrażały się poprzez fakt, iż mimo niesprzyjającej w tym czasie pogody wiele osób gromadziło się na trasie przejazdu figury. Samochód kaplica na chwilę zatrzymywał się, aby zgromadzeni przez krótką modlitwę mogli oddać cześć Pani Fatimskiej.

Rok 2007 pod patronatem Pani z Fatimy

Jedenaście lat po wyżej wspomnianych wydarzeniach, z okazji 90-lecia objawień w Fatimie, diecezja drohiczyńska przeżywała kolejną peregrynację figury Matki Bożej Fatimskiej. Tym razem figura nawiedziła wszystkie parafie diecezji. 12 maja 2007 r., w wigilię objawień, w bazylice węgrowskiej miała miejsce uroczysta inauguracja peregrynacji. Figura przybyła w asyście księży pallotynów z diecezji sandomierskiej z ówczesnym jej pasterzem bp. Andrzejem Dzięgą.

Peregrynacja w każdej parafii rozpoczynała się ok. godz. 19.30 i trwała do dnia następnego do godz. 18.00. Przygotowanie duchowe do tego wydarzenia stanowiły rekolekcje maryjne poprzedzające dzień nawiedzenia. Czas peregrynacji wypełniały Msze św., nabożeństwa, adoracje, modlitwy grup parafialnych i indywidualne. Wizerunek Matki Bożej gromadził dzieci, młodzież, różne stany i grupy społeczne.

Wiernym towarzyszem peregrynującej figury Matki Najświętszej był bp Antoni Dydycz. Peregrynacja zakończyła się 13 października 2007 r. w parafii pw. Matki Bożej z Góry Karmel w Bielsku Podlaskim.

Z pewnością sześciomiesięczna peregrynacja przyczyniła się do duchowej odnowy całej wspólnoty diecezjalnej. Pięknie przyozdobione na tę okazję świątynie wyrażały wewnętrzne piękno uczestników. Figura Matki Bożej Fatimskiej była świadkiem tysięcy modlitw, poruszeń serca, nawróceń, dobrych postanowień, aktów zawierzenia i zaufania.

Kult ciągle żywy

Warto zwrócić uwagę na fakt, że nabożeństwa fatimskie w naszej diecezji cieszą się dużą popularnością i zainteresowaniem. Świadczy o tym nie tylko duża liczba ich uczestników, ale również wzrastająca liczba wspólnot parafialnych, które wprowadzają tę właśnie formę modlitwy. Przesłanie Matki Bożej z Fatimy urzeczywistnia się zatem ciągle na nowo przez praktykę wspólnej modlitwy różańcowej, rozważanie Słowa Bożego oraz kolejnych tajemnic różańcowych. Spotkania fatimskie to przecież uczestnictwo w Mszy św., okazja do spowiedzi i Komunii św., możliwość zasłuchania się w Słowo Boże. Podniesione w górę dłonie z różańcem są świadectwem wiary oraz wskazują na modlitwę różańcową jako broń, obronę, lekarstwo – o czym zapewnia sama Matka Boża.

Przykład sanktuarium diecezjalnego w Węgrowie, który na nabożeństwa fatimskie gromadzi nie tylko wiernych z parafii, ale również z okolicznych miejscowości, świadczy o tym, jak bardzo potrzebna jest obecności Maryi w codziennym życiu. Przesłanie fatimskie, przecież wcale nie takie proste w realizacji, wyznacza właściwy kierunek chrześcijańskiej drogi. Mimo że mija wiek od tego niezwykłego wydarzania, nie straciło ono wcale na swojej aktualności. „Różaniec, pokuta i umartwienie są naszym ratunkiem i ocaleniem. Ave, ave, ave Maryja”.

Tagi:
Matka Boża Fatimska

Matka Fatimska, która wciąż czyni cuda

2018-02-14 11:10

Ks. Wojciech Koladyński
Edycja szczecińska 7/2018, str. I

Juliusz Samborski
Poświęcenie figury Matki Bożej Fatimskiej w parafii pw. św. Ottona w Szczecinie

Ofiarowanie Pańskie, parafia św. Ottona, wieczór pełen światła i oczekiwania. Wypełniona po brzegi kruchta, dym kadzidła i wznosząca się z nim w górę modlitwa setek parafian. Abp Andrzej Dzięga pośród rozśpiewanego ludu, rozmaite drgania serc – bijących nadzieją, tęsknotą, ufnością. I wzrok Matki, która rozumie wszystko, a Niepokalanym Sercem ogarnia każdego z nas.

Rok Maryjny w naszej archidiecezji przeżywany był szczególnie – wyznaczany rytmem Misji Fatimskich, odnawianych lub inaugurowanych nabożeństw pięciu pierwszych sobót miesiąca, niezliczonych godzin modlitwy różańcowej. Wszystko po to, by nie tylko przypomnieć sobie orędzie Pani Fatimskiej, ale przede wszystkim po to, by tego orędzia nie przegapić, by dostrzec jego aktualność pośród naszej codzienności. I to właśnie z tego doświadczenia, podczas jednej z procesji fatimskich w parafii św. Ottona w Szczecinie zrodził się pomysł, by Maryję w jej fatimskim wizerunku zaprosić na stałe. Jesienią 2017 r. rozpoczęto starania o sprowadzenie z Fatimy, przygotowanej na specjalne zamówienie figury Matki Bożej. Jednocześnie w kruchcie kościoła parafialnego pełną parą ruszyła budowa kaplicy, w której zamówiona figura miała stanąć. Przedłużało się oczekiwanie, ale nie stygł zapał serc, które z tygodnia na tydzień utwierdzały się w przekonaniu, że powstająca kaplica maryjna będzie nie tylko pięknym owocem jubileuszu stulecia objawień Matki Bożej Fatimskiej, ale stanie się niejako bramą, przez którą będą upraszane kolejne owoce.

W końcu po zakończeniu Roku Maryjnego, po kilku miesiącach oczekiwania, figura Matki Bożej przyleciała z Fatimy do Szczecina. 2 lutego 2018 r. w wieczór święta

Ofiarowania Pańskiego abp Andrzej Dzięga uroczyście poświęcił figurę i nowo powstałą kaplicę maryjną. To był prawdziwie wieczór Matki Bożej Gromnicznej, która światłem rozprasza mroki zwątpienia, beznadziei i ciemności codzienności – blask bijący od figury Pani Fatimskiej i światło świec utrwalone we wspomnieniach niejednokrotnie na pewno przymnożą nadziei w trudne dni. Kościół wypełniony był po brzegi, wśród obecnych było blisko stu pielgrzymów, którzy w Roku Maryjnym pielgrzymowali z parafii pw. św. Ottona do Fatimy.

W kazaniu Ksiądz Arcybiskup dotykał zarówno kontekstu liturgicznego przeżywanego święta, orędzia fatimskiego, jak i odwołał się do świadectwa ks. prob. Janusza Gieca, wygłoszonego na początku uroczystości. Ksiądz Proboszcz opowiedział o tym, jak bardzo Matka Boża Fatimska zmieniła jego życie: w 1985 r. pojechał na rekolekcje oazowe, jak sam wspomina – nie do końca wiadomo dlaczego; chciał stamtąd wyjechać już trzeciego dnia, lecz zatrzymała go informacja: wieczorem będą wyświetlane slajdy o objawieniach w Fatimie. Został więc – i jak wspominał, ten wieczór zmienił zupełnie jego życie. Po powrocie do domu podarł napisane podanie na studia i złożył podanie do Wyższego Seminarium Duchownego w Szczecinie. „Pani Fatimska – zakończył świadectwo – czyniła cuda w 1917, czyniła je w 1985 i chce czynić je też dzisiaj”.

Każdy z nas, uczestniczących w uroczystości poświęcenia figury, też jest o tym przekonany – dlatego pozostaje nam stawać przed Maryją z naszymi codziennymi sprawami, wierząc, że ogarnie je swym Matczynym, Niepokalanym Sercem i zaniesie prosto do Pana Jezusa.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Katedra św. Piotra darem Chrystusa dla Kościoła

Benedykt XVI - papież
Niedziela Ogólnopolska 10/2006, str. 3

Włodzimierz Rędzioch
Figura św. Piotra

Liturgia łacińska celebruje święto Katedry św. Piotra. Chodzi o bardzo starą tradycję, której świadectwa mamy w Rzymie już pod koniec IV wieku, będącą wyrazam wdzięczności Bogu za misję powierzoną apostołowi Piotrowi i jego następcom. „Katedra” to dosłownie tron biskupa stojący w kościele będącym matką diecezji, z tej racji nazwany właśnie „katedrą”. Stanowi symbol władzy biskupa, w szczególności jego „magisterium”, to znaczy ewangelicznego nauczania, którego jako następca Apostołów ma on strzec i przekazywać dla dobra całej wspólnoty chrześcijańskiej. Kiedy biskup bierze w posiadanie Kościół partykularny, który został mu powierzony, to - w mitrze na głowie i z pastorałem w ręku - zasiada na katedrze. Z tego miejsca będzie przewodził, jako nauczyciel i pasterz, pielgrzymce wierzących, w wierze, nadziei i miłości.

Co było zatem „katedrą” św. Piotra? Wybrany przez Chrystusa jako „skała”, na której zbuduje Kościół (por. Mt 16, 18), rozpoczął swoją posługę w Jerozolimie po Wniebowstąpieniu Pana i po Zesłaniu Ducha Świętego. Pierwszą „siedzibą” Kościoła był Wieczernik; jest prawdopodobne, że w tej sali, gdzie również Maryja, Matka Jezusa, modliła się razem z uczniami, było specjalne miejsce, zarezerwowane dla Szymona Piotra. Następnie siedzibą Piotra stała się Antiochia, miasto położone nad rzeką Orontes, w Syrii, w ówczesnych czasach trzecia metropolia imperium rzymskiego, po Rzymie i Aleksandrii w Egipcie. Pierwszym biskupem tego miasta, ewangelizowanego przez Barnabę i Pawła, gdzie „po raz pierwszy nazwano uczniów chrześcijanami” (Dz 11, 26), był Piotr. Martyrologium Rzymskie przed reformą kalendarza odnotowywało również specjalne obchody Katedry św. Piotra w Antiochii. Stamtąd Opatrzność poprowadziła Piotra do Rzymu, gdzie zakończył swój bieg w służbie Ewangelii męczeństwem. Dlatego siedziba w Rzymie, która otrzymała największy zaszczyt, przyjęła na siebie również posługę, jaką Chrystus powierzył Piotrowi, aby był w służbie wszystkich Kościołów partykularnych, celem budowania i jedności całego Ludu Bożego.

Siedziba w Rzymie została w ten sposób uznana za siedzibę następców św. Piotra, zaś „katedra” Biskupa Rzymu reprezentuje katedrę Apostoła, któremu Chrystus kazał paść całą swoją owczarnię. Potwierdzają to najstarsi Ojcowie Kościoła, jak na przykład św. Ireneusz, biskup Lyonu, który w swoim traktacie Przeciw herezjom opisuje Kościół w Rzymie jako „największy i najstarszy, uznawany przez wszystkich; … założony i zbudowany w Rzymie przez dwóch najczcigodniejszych Apostołów, Piotra i Pawła”; i dodaje: „Z tym Kościołem, z racji jego najznakomitszego pochodzenia, musi zgadzać się Kościół powszechny, to znaczy wierni, którzy gdziekolwiek się znajdują” (Przeciw herezjom, III, 3, 2-3).

Włodzimierz Rędzioch
Ołtarza Katedry, który jest oświetlony na tę okazję świecami

Tertulian z kolei stwierdza: „Ten Kościół w Rzymie, jakże jest błogosławiony! Sami Apostołowie wlali w niego swoją krew, całą doktrynę” (Napomnienia dla heretyków, 36). Katedra Biskupa Rzymu reprezentuje nie tylko jego posługę wspólnocie rzymskiej, ale również jego misję przewodzenia całemu Ludowi Bożemu.
Celebrowanie święta Katedry św. Piotra oznacza zatem przypisywanie jej wielkiego znaczenia i wymiaru duchowego oraz uznawanie jej za uprzywilejowany znak miłości Boga, odwiecznego i dobrego Pasterza, który chce zgromadzić cały swój Kościół i prowadzić go po drogach zbawienia. Spośród wielu świadectw Ojców chciałbym przytoczyć świadectwo św. Hieronima, pochodzące z jego listu do Biskupa Rzymu, szczególnie interesującego, gdyż zawarte jest w nim bezpośrednie odniesienie właśnie do „katedry” Piotra, przedstawiające ją jako pewny fundament prawdy i pokoju. Św. Hieronim tak pisze: „Postanowiłem zasięgnąć rady katedry św. Piotra, gdzie znajduje się ta wiara, którą wysławiał Apostoł; przychodzę teraz, aby prosić o pokarm dla mojej duszy tu, gdzie przedtem otrzymałem szatę Chrystusa. Nie idę za innym prymatem, jedynie za Chrystusowym; dlatego jestem w jedności z twoim błogosławieństwem, to znaczy z katedrą Piotra. Wiem, że na tej skale jest zbudowany Kościół” (Listy I, 15, 1-2).

Drodzy Bracia i Siostry, w absydzie Bazyliki św. Piotra, jak wiecie, znajduje się monument poświęcony katedrze Apostoła, dzieło Berniniego, zrealizowane w formie wielkiego tronu z brązu, podtrzymywanego przez figury czterech Doktorów Kościoła, dwóch zachodnich, św. Augustyna i św. Ambrożego, oraz dwóch wschodnich, św. Jana Chryzostoma i św. Atanazego. Zapraszam Was, abyście się zatrzymali przed tym wymownym dziełem, które dziś możemy podziwiać, udekorowanym licznymi świecami, i pomodlili się w sposób szczególny w intencji posługi, jaką Bóg mi powierzył. Wznosząc wzrok ku witrażowi z alabastru, który otwiera się światłem wprost na katedrę, przyzywajcie Ducha Świętego, ażeby zawsze podtrzymywał swym światłem i swoją mocą moją codzienną posługę całemu Kościołowi. Za to, jak i za Wasze pobożne skupienie, z całego serca Wam dziękuję.

Z oryginału włoskiego tłumaczył o. Jan Pach OSPPE

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Prezydent Duda: To harcerstwo uczyło mnie, jak być dobrym Polakiem

2018-02-22 20:20

wpolityce.pl

Grzegorz Jakubowski/KPRP
Spotkanie Pary Prezydenckiej z harcerzami z okazji Dnia Myśli Braterskiej

To dla mnie wielka radość, że w Polsce istnieje harcerstwo; to harcerstwo uczyło mnie, jak być dobrym Polakiem

- powiedział w czwartek w Wiśle prezydent Andrzej Duda na spotkaniu z harcerzami z okazji Dnia Myśli Braterskiej.

Prezydent podkreślił, że tegoroczne spotkanie z harcerzami jest szczególne, ponieważ przypada w roku 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości, a także w Roku Harcerstwa.

To rok, który jest dla całego naszego narodu, dla wszystkich obywateli Rzeczypospolitej, dla całego naszego społeczeństwa, rokiem niezwykle ważnym, w którym upamiętniamy i wspominamy, i jeszcze raz dziękujemy, składamy hołd wszystkim tym, dzięki którym Polska odzyskała niepodległość po 123 latach zaborów, także polskim harcerzom - zaznaczył.

Andrzej Duda podkreślił, że to harcerze są spadkobiercami wielkiej idei, o której mówił twórca polskiego harcerstwa, Andrzej Małkowski.

Andrzej Małkowski, pytany o to, jaka jest różnica pomiędzy harcerstwem a skautingiem (…), uśmiechnął się i powiedział, że harcerstwo, to skauting plus niepodległość. I to właśnie dlatego ten rok (…) jest także rokiem polskiego harcerstwa” - tłumaczył prezydent.

Prezydent mówił, że Polska jest wdzięczna harcerzom za walkę o niepodległość.

Zawsze byli, zawsze stawali na wezwanie, nigdy nie zawiedli swojej ojczyzny i za to także, jako prezydent Rzeczypospolitej, dzisiaj, w tym właśnie roku 100-lecia odzyskania niepodległości chciałem wam wszystkim gorąco podziękować - mówił.

Jest dla mnie wielką radością, że w Polsce istnieje harcerstwo - powiedział prezydent. Tłumaczył, że sam był harcerzem - jak podkreślił - w bardzo ważnych latach swojego życia, podczas których dojrzewał i dorastał do tego, żeby stać się pełnoprawnym obywatelem Rzeczypospolitej.

To harcerstwo uczyło mnie, jak być dobrym Polakiem, obok tego, czego nauczyłem się w domu - przyznał.

Nie ma żadnej wątpliwości, że harcerstwo jest tym niezwykle ważnym miejscem wychowania młodzieży do dorosłości, współpracy, solidarności, współdziałania i wszystkiego tego, co buduje, kreuje, tworzy wspólnotę. Jednocześnie jest miejscem, w którym młodzież otrzymuje niezwykłą dawkę wartości patriotycznych, bo takie jest właśnie polskie harcerstwo. Nieważne, jak która z organizacji harcerskich się nazywa - oświadczył Andrzej Duda.

Dzień Myśli Braterskiej ma przypominać założycieli skautingu Roberta Baden-Powella i jego żonę Olave - 22 lutego przypadają ich urodziny.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem