Reklama

Lektura

Zaczął od gońca

2017-05-17 09:44

wd
Niedziela Ogólnopolska 21/2017, str. 54

Droga Trumana Capote’a do literatury wiodła przez posadę gońca w redakcji tygodnika „The New Yorker”. Napisał sporo opowiadań i powieści, ale dziś jest znany przede wszystkim jako autor książki „Z zimną krwią” (1966), „powieści dokumentalnej”, w której drobiazgowo rekonstruuje szczegóły krwawej zbrodni popełnionej przez dwóch recydywistów na czteroosobowej rodzinie farmerskiej ze stanu Kansas, a następnie przedstawia równie szczegółowo przebieg procesu i zachowanie się zabójców przed wyrokiem i po nim, aż po dzień egzekucji. Książka ta dała początek fali powieści dokumentalnych, a pisał je m.in. Norman Mailer. Biografia Capote’a pióra Geralda Clarke’a jest owocem kilkunastu lat pracy. Pokazuje ekscentrycznego pisarza, ale także świetnie portretuje nowojorską – i szerzej: amerykańską – elitę drugiej połowy XX wieku. Kto widział film „Bez skrupułów” Douglasa McGratha, opowiadający o okresie życia Trumana Capote’a, w którym pracował nad „Z zimną krwią”, wie, że warto sięgnąć po jego biografię.

Pjongczang: Sport, muzyka i modlitwa

2018-02-19 18:13

Rozmawia Anna Wyszyńska

Z dr n. med. Markiem Krochmalskim, członkiem Polskiej Misji Medycznej na XXIII Zimowej Olimpiadzie w Pjongczang rozmawia Anna Wyszyńska

Archiwum Marka Krochmalskiego

– Cieszymy się wynikiem konkursu drużynowego naszych skoczków, ambitnie wywalczonym brązowym medalem, cieszymy się złotym medalem Kamila Stocha na dużej skoczni. Ale pozostanie w pamięci gorycz tamtej soboty, kiedy w indywidualnym konkursie na skoczni normalnej nasi zawodny zostali poza podium.

– Tamtej soboty było bardzo zimno, temperatura odczuwalna wynosiła chyba minus 25 stopni. Były duże porywy wiatru i czekaliśmy, że organizatorzy przerwą zawody, ale tak się nie stało. To nie nasze decyzje. Taki jest sport. To prawda, że po pierwszej serii już witaliśmy się z gąską, i spotkał nas bolesny zawód. Natomiast dobrze, że w kolejnych startach nasi skoczkowie pokazali swoje możliwości.

– Dzięki Panu możemy też dowiedzieć się trochę o tym, co dzieje się poza zawodami.

– Niedawno mieliśmy na igrzyskach Dzień Polski. W Gangneung odbył się koncert fortepianowy pod patronatem honorowym Agaty Kornhauser-Dudy, żony prezydenta RP Andrzeja Dudy. Obecni byli przedstawiciele polskiej ambasady, przedstawiciel prezydenta RP odczytał w jego imieniu list. W tym wydarzeniu uczestniczył bp Marian Florczyk – duchowy opiekun sportowców. Był też koncert fortepianowy w wykonaniu Łukasza Krupińskiego. W programie – muzyka Fryderyka Chopina i Ignacego Jana Paderewskiego. W koncercie uczestniczyli przedstawicieli Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego, narodowych komitetów olimpijskich, goście koreańscy, misja olimpijska, medyczna, trenerzy, zawodnicy. Nasi goście dowiedzieli się trochę o Polsce, o naszej historii i kulturze, o przypadającym w tym roku 100-leciu odzyskania niepodległości.

– W środę 14 lutego przypadał Popielec.

– W Środę Popielcową były odprawione trzy Msze św. w języku polskim w Pjongczang, w Gangneung oraz w miejscowości, gdzie mieszkają sponsorzy igrzysk. Oczywiście była również Msza św. w niedzielę 18 lutego, na którą przyszli wszyscy skoczkowie, a także inni sportowcy. To zawodnicy odczytali przypadające na ten dzień czytania liturgiczne. Mszę św. odprawił ks. Edward Pleń, bardzo lubiany i dzięki swojej serdeczności i otwarciu na innych, bardzo pomocny kapłan. Wręczał zawodnikom medaliki poświecone przez papieża Franciszka, natomiast bp Marian Florczyk, który opuścił już Pjongczang, wcześniej wręczył zawodnikom obrazki z relikwiami św. Jana Pawła II.

– Żałujemy, że nasi zawodnicy wywalczyli dotąd tak mało medali.

– Te igrzyska nie są naszym sukcesem pod tym względem, ale mimo wszystko było wiele sportowych emocji, jak chociażby ambitna rywalizacja naszych skoczków. Pięknie wystartowali nasi olimpijscy debiutanci w łyżwiarstwie figurowym, para taneczna Natalia Kaliszek i Maksym Spodyriew. Warto wiedzieć, że ich trenerką jest była polska zawodniczka w tej dyscyplinie Sylwia Nowak, która obecnie cały swój czas poświęca naszej parze tanecznej i młodemu narybkowi. Patrząc na ich występy, nie zawsze zdajemy sobie sprawę jak dochodzi się do olimpijskiego startu. To są tysiące godzin ćwiczeń i żelazna dyscyplina.

– Media piszą o niewielkiej liczbie kibiców na zawodach.

– To zależy od konkurencji. Tam, gdzie startują Koreańczycy np. w konkurencjach łyżwiarskich, jak jazda figurowa, short track, publiczności jest bardzo dużo. A z kolei skoki narciarskie, które dla nas były tak ważne, nie były transmitowane przez koreańską telewizję, bo nie było tam zawodników koreańskich. Faktem jest, że kibiców z Europy nie ma tutaj zbyt wielu. To zapewne sprawa odległości. Z Polski do Seulu leci się 8 godzin, z Europy Zachodniej jest to jeszcze dłuższy dystans. Z Korei Północnej przyjechała dużą grupa czirliderek, które pięknie dopingowały swoich zawodników. Dodam też, że nic się nie zmieniło, jeżeli chodzi o najwyższą ocenę igrzysk od strony organizacyjnej: świetne jedzenie, które chwalą wszyscy nasi sportowcy, czystość, punktualność. To wszystko jest naprawdę znakomite.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Niemcy: kard. Marx zapowiada wizytę w Polsce

2018-02-20 10:55

tom (KAI/KNA) / Ingolstadt

Przewodniczący Konferencji Biskupów Niemiec, kard. Reinhard Marx, zapowiedział swoją wizytę w Polsce. "Chciałbym poruszyć nowe napięcia w Unii Europejskiej i poznać różne opinie biskupów wschodnioeuropejskich i niemieckich w kwestiach społecznych i politycznych" - powiedział metropolita Monachium i Fryzyngii w poniedziałek w Ingolstadt. W dniach 19-22 lutego odbywa się tam wiosenne zebranie plenarne niemieckiego episkopatu.

Marian Sztajner

Kard. Marx zwrócił uwagę, że jako przewodniczący Komisji Episkopatów Wspólnoty Europejskiej (COMECE) widzi obecnie daleko rozbieżne punkty widzenia między Wschodem a Zachodem. Jego zdaniem na Wschodzie w mieszkańcach Europy Zachodniej widzi się zagrożenie i są oni postrzegani jako "przemądrzali". "Zatem konieczne jest wysłuchanie i zrozumienie drugiej strony" - podkreślił niemiecki purpurat.

Tradycyjny "dzień studyjny" w czasie obrad niemieckiego episkopatu będzie poświęcony relacjom z katolikami Europy Wschodniej, zwłaszcza członkami Unii Europejskiej, a więc Polski, Węgier, Słowacji i Czech. Z wykładami zaproszono ekspertów m. in. z Czech i Węgier.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem