Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Tu przyjdą pielgrzymi z Legnicy

2017-05-18 10:53

Ks. Piotr Nowosielski
Edycja legnicka 21/2017, str. 6-7

Ks. Piotr Nowosielski

Nie trzeba jechać do dalekiej Fatimy, by odnaleźć cząstkę tego niezwykłego miejsca. W Tyńcu Małym znajduje się bowiem najstarsza w Europie figura Matki Bożej Fatimskiej, na którą zgodę wydał papież Pius XI

W roku jubileuszu 100. rocznicy objawień w Fatimie pojawia się wiele okazji do uczczenia tego wydarzenia. W parafiach odbywają się misje fatimskie, odprawiane są Msze św. i nabożeństwa ku czci Matki Bożej, wielu udaje się także z pielgrzymką do Fatimy…

Tymczasem…

Niedaleko Wrocławia, w miejscowości Tyniec Mały, możemy odnaleźć „cząstkę” Fatimy. W kościele parafialnym znajduje się bowiem figura Matki Bożej Fatimskiej, która – jak wszystko na to wskazuje – jest najstarszą tego typu figurą w Europie. Jej czas powstania datowany jest na 1936 r., a więc 19 lat po objawieniach fatimskich.

Pytany o to aktualny proboszcz parafii ks. kan. Ireneusz Alczyk pokazuje Kronikę Parafialną, a te prowadzone są w miejscowej parafii od 1894 r. W zapiskach z grudnia 1932 r. czytamy, że z okazji święta Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny, w kościele była mowa o niedawnych wtedy, bo sprzed 15 lat – objawieniach w Fatimie, które zostały zatwierdzone przez Kościół w 1930 r. Szczególne zainteresowanie wzbudziło to opowiadanie u dobrodziejów miejscowej parafii, a najbardziej u Marii Józefy v. Ruffer, późniejszej dziedziczki majątku w Tyńcu.

Reklama

Zaintrygowana tym wydarzeniem baronowa rozpoczęła u samego papieża Piusa XI starania o uzyskanie zgody na wykonanie, dokładnie według opisu Łucji, kopii figury fatimskiej. Po jej otrzymaniu zleciła wykonanie figury wrocławskiemu artyście. I tu, chociaż nie znaleziono na figurze znaków identyfikujących rzeźbiarza, wszystko przemawia za tym, że wykonał ją Bruno Tschötschel, zwany „śląskim Witem Stwoszem”. Przypuszczenia te płyną stąd, że trzy inne jego prace znajdują się w tej świątyni, był więc już znanym tu artystą.

Podobieństwa, różnice

Figura trafiła do kościoła w 1936 r. – Różni się ona trochę od figur sprowadzanych obecnie z Fatimy – wyjaśnia ks. proboszcz Ireneusz Alczyk. – Ma m.in. bogatszą w zdobienia szatę, u podstawy której znajdujemy nie drzewo, ale motyw liścia dębowego, spotykanego często na naszych terenach. Bardzo ciekawa jest natomiast twarz figury. Po pierwsze, nie jest tak pociągłą, jak w obecnych wizerunkach, ale bardziej pełna. A po drugie, wyraz twarzy można określić na bardziej zagadkowy. Często spoglądam w jej twarz pod różnym kątem, stąd raz widać ją bardziej uśmiechniętą, innym razem smutną – tak jak w tej pieśni że: „Uśmiechem darzy, choć smutek i troska przebija z jej twarzy”. I to widać – raz zasmucenie, a innym razem łagodny uśmiech dla swych dzieci – tłumaczy ks. Alczyk.

Od 81 lat w Tyńcu Małym

Na szczęście zawierucha wojenna nie doprowadziła do tego, żeby figura została utracona. Kiedy po II wojnie światowej zjawili się na tych terenach polscy osadnicy, znaleźli w kościele nienaruszoną figurę. Jakby Matka Boża już na nich czekała, z dziedzictwem wiary po poprzednich mieszkańcach, którzy byli praktykującymi katolikami. – Świadomość jej niezwykłej historii, narastała dopiero z latami – dodaje ks. kan. Ireneusz Alczyk. – W 1996 r., kiedy odbywała się peregrynacja figury fatimskiej po Polsce, w Tyńcu na wrześniowym odpuście bp Józef Pazdur nałożył na figurę korony. Można powiedzieć, że od tego momentu cześć oddawana Maryi w znaku tej figury zaczęła narastać. Natomiast kiedy 20 lat temu odbywał się Kongres Eucharystyczny we Wrocławiu, w imieniu duchowieństwa witał papieża Jana Pawła II ks. inf. Władysław Ozimek. Otrzymał od niego w podarunku różaniec, który ks. Ozimek ofiarował dla tej figury. Mamy więc u siebie, poprzez figurę, związek z „fatimskim Papieżem”.

Z Legnicy do Tyńca

Od maja do października w parafii, każdego 13. dnia miesiąca, tak jak w wielu innych, odprawiana jest Msza św. i nabożeństwo fatimskie. W bieżącym roku odbywa się dodatkowo peregrynacja po miejscowościach należących do parafii.

Tyniec Mały leży też na szlaku corocznej pieszej pielgrzymki z Legnicy na Jasną Górę. Dotąd zazwyczaj pielgrzymi tylko przechodzili przez parafię, nocując w okolicznych miejscowościach. W tym roku Ksiądz Proboszcz wraz z organizatorami pielgrzymki, chce zatrzymać pątników przy figurze na okolicznościowym nabożeństwie. Tak, by każdy pielgrzym miał okazję do modlitwy.

– Mogę więc powiedzieć, że tak jak w poprzednich latach Matka Boża czekała tu i witała kolejne przybywające z różnych stron pokolenia, czekała na nowe swe dzieci, tak i dziś czeka na mających przybyć tu pielgrzymów legnickich. A skoro będą już wtedy od 2 dni w drodze, więc tym bardziej będzie oczekiwać na swe utrudzone dzieci.

Zresztą, zaproszenie do nawiedzin parafii jest aktualne także w innym czasie i dla wszystkich, którzy chcą np. uczcić rocznicę objawień w Fatimie.

Fotogaleria na stronie: www.diecezja.legnica.pl

Tagi:
Matka Boża Fatimska

Matka Fatimska, która wciąż czyni cuda

2018-02-14 11:10

Ks. Wojciech Koladyński
Edycja szczecińsko-kamieńska 7/2018, str. I

Juliusz Samborski
Poświęcenie figury Matki Bożej Fatimskiej w parafii pw. św. Ottona w Szczecinie

Ofiarowanie Pańskie, parafia św. Ottona, wieczór pełen światła i oczekiwania. Wypełniona po brzegi kruchta, dym kadzidła i wznosząca się z nim w górę modlitwa setek parafian. Abp Andrzej Dzięga pośród rozśpiewanego ludu, rozmaite drgania serc – bijących nadzieją, tęsknotą, ufnością. I wzrok Matki, która rozumie wszystko, a Niepokalanym Sercem ogarnia każdego z nas.

Rok Maryjny w naszej archidiecezji przeżywany był szczególnie – wyznaczany rytmem Misji Fatimskich, odnawianych lub inaugurowanych nabożeństw pięciu pierwszych sobót miesiąca, niezliczonych godzin modlitwy różańcowej. Wszystko po to, by nie tylko przypomnieć sobie orędzie Pani Fatimskiej, ale przede wszystkim po to, by tego orędzia nie przegapić, by dostrzec jego aktualność pośród naszej codzienności. I to właśnie z tego doświadczenia, podczas jednej z procesji fatimskich w parafii św. Ottona w Szczecinie zrodził się pomysł, by Maryję w jej fatimskim wizerunku zaprosić na stałe. Jesienią 2017 r. rozpoczęto starania o sprowadzenie z Fatimy, przygotowanej na specjalne zamówienie figury Matki Bożej. Jednocześnie w kruchcie kościoła parafialnego pełną parą ruszyła budowa kaplicy, w której zamówiona figura miała stanąć. Przedłużało się oczekiwanie, ale nie stygł zapał serc, które z tygodnia na tydzień utwierdzały się w przekonaniu, że powstająca kaplica maryjna będzie nie tylko pięknym owocem jubileuszu stulecia objawień Matki Bożej Fatimskiej, ale stanie się niejako bramą, przez którą będą upraszane kolejne owoce.

W końcu po zakończeniu Roku Maryjnego, po kilku miesiącach oczekiwania, figura Matki Bożej przyleciała z Fatimy do Szczecina. 2 lutego 2018 r. w wieczór święta

Ofiarowania Pańskiego abp Andrzej Dzięga uroczyście poświęcił figurę i nowo powstałą kaplicę maryjną. To był prawdziwie wieczór Matki Bożej Gromnicznej, która światłem rozprasza mroki zwątpienia, beznadziei i ciemności codzienności – blask bijący od figury Pani Fatimskiej i światło świec utrwalone we wspomnieniach niejednokrotnie na pewno przymnożą nadziei w trudne dni. Kościół wypełniony był po brzegi, wśród obecnych było blisko stu pielgrzymów, którzy w Roku Maryjnym pielgrzymowali z parafii pw. św. Ottona do Fatimy.

W kazaniu Ksiądz Arcybiskup dotykał zarówno kontekstu liturgicznego przeżywanego święta, orędzia fatimskiego, jak i odwołał się do świadectwa ks. prob. Janusza Gieca, wygłoszonego na początku uroczystości. Ksiądz Proboszcz opowiedział o tym, jak bardzo Matka Boża Fatimska zmieniła jego życie: w 1985 r. pojechał na rekolekcje oazowe, jak sam wspomina – nie do końca wiadomo dlaczego; chciał stamtąd wyjechać już trzeciego dnia, lecz zatrzymała go informacja: wieczorem będą wyświetlane slajdy o objawieniach w Fatimie. Został więc – i jak wspominał, ten wieczór zmienił zupełnie jego życie. Po powrocie do domu podarł napisane podanie na studia i złożył podanie do Wyższego Seminarium Duchownego w Szczecinie. „Pani Fatimska – zakończył świadectwo – czyniła cuda w 1917, czyniła je w 1985 i chce czynić je też dzisiaj”.

Każdy z nas, uczestniczących w uroczystości poświęcenia figury, też jest o tym przekonany – dlatego pozostaje nam stawać przed Maryją z naszymi codziennymi sprawami, wierząc, że ogarnie je swym Matczynym, Niepokalanym Sercem i zaniesie prosto do Pana Jezusa.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Niedziela Dobrego Pasterza

2015-04-23 11:06

Przemysław Awdankiewicz
Edycja świdnicka 17/2015, str. 1, 4-5

IV Niedziela Wielkanocna jest obchodzona w Kościele jako Niedziela Dobrego Pasterza – dzień szczególnej modlitwy o powołania. Podczas Eucharystii czytany jest fragment Ewangelii wg św. Jana, w którym Jezus nazywa siebie dobrym pasterzem (J 10,1-10). Ma on wyjątkowy wymiar duszpasterski

Bożena Sztajner / Niedziela

Praktykę modlitwy Kościoła w intencji powołań do stanu kapłańskiego i życia zakonnego ustanowił w 1964 r. papież Paweł VI. Od tamtego czasu jedna z niedziel okresu wielkanocnego, zwana Niedzielą Dobrego Pasterza, poświęcona jest na modlitwę w intencji powołań.

Trzeba prosić Boga, aby udzielił wielu młodym osobom daru powołania. Trzeba modlić się za młodych, aby odważnie odpowiedzieli na Boże wezwanie. Trzeba prosić, aby nie zabrakło pasterzy; dobrych pasterzy, którzy będą oddawać życie za owce. Niemniej jednak nie zapomnijmy o tych, którzy już zostali powołani do bycia pasterzami. O kapłanach, o zakonnikach. Oni już odpowiedzieli na Boże wezwanie i kroczą za Jezusem – Dobrym Pasterzem. Oni – jak Jezus – oddają życie. Każdego dnia w zaciszu plebanii lub klasztoru ofiarują swoje cierpienie, swoją samotność, walkę duchową, za ciebie. Kroczą za Dobrym Pasterzem i oddają życie za owce.

– „My bowiem jesteśmy pomocnikami Boga (...) Niech więc uważają nas ludzie za sługi Chrystusa i za szafarzy tajemnic Bożych. A od szafarzy już tutaj się żąda, aby każdy z nich był wierny” – uczy nas św. Paweł w Pierwszym Liście do Koryntian (1 Kor 3,9.4,1-2). Jan Paweł II pomagał nam w odczytaniu tych słów Apostoła Narodów, zachęcając do rozważenia zaproszenia, które Chrystus kieruje do każdego z nas: „Idźcie i wy...” – mówi biskup świdnicki Ignacy Dec.

Przypatrzcie się powołaniu

Św. Grzegorz Wielki przypomina o tym w kazaniu komentującym przypowieść o robotnikach winnicy: „Popatrzcie, najmilsi bracia, jak żyjecie, i sprawdźcie, czy już jesteście robotnikami Pana. Niech każdy oceni to, co czyni i osądzi, czy pracuje w winnicy Pańskiej” (Jan Paweł II, adhortacja apostolska „Christifideles laici”, 2). Natomiast Ojciec Święty Paweł VI doda: „Człowiek naszych czasów chętniej słucha świadków, aniżeli nauczycieli; a jeśli słucha nauczycieli, to dlatego, że są świadkami” (adhortacja apostolska „Evangelii nuntiandi”, 41). Zakłada to wielką troskę o formację kapłańską każdego, kto został włączony w misję Chrystusa, Najwyższego Kapłana.

Dar i tajemnica

– Pamiętam słowa, które Pan Jezus nam powtarza: „Pójdź za Mną!”. To było na początku naszego powołania. Ale Pan Jezus niejako w każdym dniu nas na nowo powołuje, byśmy byli przy Nim, byśmy szli za Nim dokładniej – zaznacza bp Ignacy Dec. – Dawcą powołania jest Bóg. Najpierw tym pierwszym darem powołaniowym jest nasze istnienie, i potem mamy powołanie do bycia w Kościele przez chrzest święty. Znaleźliśmy się za sprawą wiary rodziców w gronie członków Kościoła i potem przyszło powołanie kapłańskie jako wielki dar. Papież Jan Paweł II, gdy obchodził pięćdziesiątą rocznicę święceń kapłańskich, swoje kapłańskie złote gody, to nam przygotował książkę. Dał jej tytuł „Dar i tajemnica”. I spojrzał na swoje powołanie jako na wielki dar i na tajemnicę. Za Papieżem powiadamy, że to powołanie jest darem i tajemnicą, można też powiedzieć: darem i zadaniem. Jest darem: „Nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem i przeznaczyłem was na to, abyście szli i owoc przynosili, i by owoc wasz trwał” (J 15,16). Słowa te nigdy nie powinny zniknąć z naszej pamięci, powinniśmy do nich wracać, mówią bowiem o spojrzeniu Pańskim na każdego z nas. W Ewangelii wg św. Marka czytamy: „Potem [Jezus] wyszedł na górę i przywołał do siebie tych, których sam chciał, a oni przyszli do Niego” (Mk 3,13). Pan powołał nie tych, którzy chcieli, ale tych, których On sam chciał. Dlatego do końca nie rozumiemy, dlaczego Bóg wybrał akurat nas. Wielu kolegów pozostało w świecie, byli może zdolniejsi, może moralnie lepsi od nas, a jednak poszli innymi drogami, a nas Pan Bóg skierował na drogę życia kapłańskiego. Oko Pańskie spojrzało na nas i pozostanie to do końca wielką tajemnicą. Przypomnijmy, że swoje powołanie kapłańskie otrzymaliśmy ze względu na innych. To nie jest tylko osobiste wyróżnienie, lecz dar dla Kościoła.

Ksiądz Biskup podkreśla, że powołanie szczególne, jakim jest powołanie kapłańskie, wiąże się zawsze z jakimś wyrzeczeniem.

– Pan od Abrahama zażądał opuszczenia rodzinnego kraju. I my też, gdy idziemy za Panem, gdy odpowiadamy na słowa: „Pójdź za Mną!”, zostawiamy nasze rodzinne strony, zostawiamy rodziców w jakimś sensie, strony rodzinne, wioskę, miasto, miasteczko, opuszczamy dawnych kolegów, koleżanki. Jednym słowem: idę za Chrystusem. Trzeba opuścić w jakimś sensie rodzinny dom, kraj swojego dzieciństwa i młodości, tak jak to miało miejsce w przypadku Abrahama i uczniów Pańskich, tych pierwszych wybrańców Syna Bożego – mówi Ordynariusz diecezji świdnickiej.

Warunki i wymagania

Powołanie zawsze jest dane w Kościele i za pośrednictwem Kościoła. Jak Jan Paweł II napisał w adhortacji „Pastores dabo vobis”, Kościół rozpoznaje i uznaje powołanie. Stąd też Kościół stawia powołanym warunki i wymagania potrzebne do jego realizacji. Czasem klerycy mają z tym kłopoty, ponieważ noszą w sobie własną wizję powołania, trzeba więc niekiedy naprowadzić ich na wizję eklezjalną, Chrystusową. Jest to wielki dar i zarazem wielkie zadanie, jako że powołanie odkryte i przyjęte staje się wielkim zadaniem do wypełnienia.

Jest wolą Kościoła, aby na drodze odczytywania powołania do kapłaństwa każdy z kandydatów przeszedł właściwy dla siebie okres formacji ludzkiej, duchowej, intelektualnej i duszpasterskiej.

– Przygotowanie do kapłaństwa w Wyższym Seminarium Duchownym Diecezji Świdnickiej obejmuje modlitwę i studia, które przenikają się wzajemnie w sześcioletnim cyklu – wylicza rektor ks. dr Tadeusz Chlipała. – Pierwszym etapem tego przygotowania są dwuletnie studia filozoficzne. Drugi etap, w którym alumni przygotowują się w sposób bezpośredni do święceń kapłańskich, to czteroletnie studia teologiczne. W toku tej formacji alumni stopniowo przechodzą stopnie przygotowania do święceń. Podstawą wszystkich wysiłków pracy nad sobą jest formacja duchowa, która zmierza do ukształtowania w kandydacie do kapłaństwa tożsamości sługi Chrystusa. Alumni przez codzienną modlitwę, lekturę duchową, medytację Słowa Bożego, a przede wszystkim Eucharystię starają się jak najpełniej uformować swoje serce na wzór Mistrza.

Owocność propozycji powołaniowych zależy najpierw od inicjatywy i działania Boga, ale – jak to potwierdza doświadczenie duszpasterskie – jest wspierana także jakością i bogactwem świadectwa osobistego i wspólnotowego tych, którzy już odpowiedzieli na wołanie Pana do podjęcia posługi kapłańskiej czy do życia konsekrowanego. Ich świadectwo może pomóc innym, by i oni zapragnęli z wielkodusznością odpowiedzieć na głos Chrystusa.

Modlitwa za powołanych

Dlatego w Niedzielę Dobrego Pasterza seminarzyści odwiedzą różne parafie i będą dzielić się świadectwem swojego powołania.

Warto podkreślić, że Tydzień Modlitw o Powołania obejmuje nie tylko powołania do kapłaństwa, ale i życia konsekrowanego. Sama modlitwa o powołania także nie ogranicza się do tego jednego tygodnia w ciągu roku.

– Dziękujmy za wielki dar powołania, za to wyróżnienie, i prośmy Chrystusa w czasie tych świętych dni, żeby nam pomógł nową miłością pokochać nasze powołanie i je jak najlepiej przy pomocy Ducha Świętego wypełniać – kończy bp Ignacy Dec.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Prymas Czech papieskim wysłannikiem na uroczystości w Poznaniu

2018-04-21 12:43

st, ms (KAI) / Watykan

Ojciec Święty mianował swoim wysłannikiem specjalnym na uroczystości 1050 rocznicy ustanowienia 1050-lecia ustanowienia archidiecezji poznańskiej prymasa Czech, kard. Dominik Duka, OP – poinformowało Biuro Prasowe Stolicy Apostolskiej. Odbędą się one w dniach 22-24 czerwca b.r.

www.wyszehrad.com
Kard. Dominik Duka

Kard. Dominik Duka OP urodził się 26 kwietnia 1943 r. w Hradec Králové w rodzinie oficera czeskiego wojska. W 1965 rozpoczął studia w seminarium duchownym w Litomierzycach, a w 1968 r. wstąpił do działającego w konspiracji zakonu dominikanów, przyjmując imię Dominik. Święcenia kapłańskie otrzymał 22 czerwca 1970. Pięć lat później władze komunistyczne odebrały mu pozwolenie na posługę duszpasterską i przez 15 lat o. Duka pracował jako kreślarz w zakładach “Škody” w Pilznie. W latach 1975-86 był wikariuszem prowincjała dominikanów. Był też odpowiedzialny za konspiracyjną formację kandydatów do zakonu. W 1979 r. uzyskał licencjat z teologii biblijnej na Papieskim Wydziale Teologicznym św. Jana Chrzciciela w Warszawie. W 1981 r. został skazany na 15 miesięcy więzienia za nielegalną z punktu widzenia komunistycznych władz działalność religijną. W więzieniu w Pilźnie-Borach poznał i zaprzyjaźnił się z późniejszym prezydentem niepodległej Czechosłowacji i Czech Václavem Havlem. W latach 1986-98 był prowincjałem dominikanów w ówczesnej Czechosłowacji, a następnie w Czechach i Morawach. Po 1989 r. kierował Konsultą Wyższych Przełożonych Zakonnych, a w latach 1992-96 był wiceprzewodniczącym Europejskiej Unii Wyższych Przełożonych Zakonnych. W latach 1990-99 wykładał teologię biblijną na Wydziale Teologicznym w Ołomuńcu. 6 czerwca 1998 r. Jan Paweł II mianował go biskupem Hradec Králové. Sakrę przyjął 26 września 1998. W latach 2004-2008 był też administratorem apostolskim diecezji litomierzyckiej. 13 lutego 2010 Benedykt XVI mianował go arcybiskupem praskim, z czym łączy się godność prymasa Czech. 18 lutego 2012 roku ten sam papież włączył go do Kolegium Kardynalskiego.

Kierując w warunkach konspiracyjnych czeską prowincją dominikanów w latach 1975-1989 współpracował z dominikanami polskimi, a następnie po 1990 roku był inicjatorem duszpasterstwa polskiego w stolicy Czech. Jako biskup, a następnie metropolita praski wielokrotnie przybywał do Polski, w tym do Poznania. 16 marca 2015 roku otrzymał doktorat honoris causa Papieskiego Wydziału Teologicznego w Warszawie.

Jubileuszowi 1050-lecia przybycia do Polski pierwszego biskupa Jordana towarzyszy hasło „Poznań. Chrystus i my”. Papież Franciszek udzielił pielgrzymom przybywającym do katedry poznańskiej odpustu zupełnego, mogą go uzyskać także chorzy w duchowej łączności z nimi.

Jak powiedział niedawno w rozmowie z KAI abp Stanisław Gądecki, jubileusz jest okazją do dziękczynienia za Kościół. „Świętowanie jubileuszu winno zaowocować naszym większym zaangażowaniem w życie i misję Kościoła, przede wszystkim w życie naszych parafii” – zauważył metropolita poznański.

W ramach obchodów jubileuszowych odbyły się już sympozja naukowe poświęcone historii biskupstwa poznańskiego, a także koncerty i wydarzenia artystyczne. W parafiach jubileusz będzie celebrowany w Wigilię Zesłania Ducha Świętego 19 maja, tego dnia o godz. 21 zabrzmią wszystkie dzwony w świątyniach archidiecezji poznańskiej. Na cały rok szkolny przygotowane zostały materiały katechetyczne dla dzieci i młodzieży. W maju będzie miała miejsce misja Talitha kum. Jako znak wdzięczności za przybycie do Polski biskupa misyjnego archidiecezja poznańska remontuje szkołę i kaplicę w kraju misyjnym – na Madagaskarze. Główne obchody jubileuszowe odbędą się w Poznaniu w dniach 22-24 czerwca z udziałem biskupów, kapłanów i osób życia konsekrowanego, wiernych świeckich, wspólnot i stowarzyszeń kościelnych. Szczególnym znakiem obchodów jubileuszowych będzie wizerunek Matki Bożej koronowany w 1968 r., Matka Boża w Cudy Wielmożna z sanktuarium na Wzgórzu Przemysła w Poznaniu.

Uroczystej mszy św. na placu katedralnym będzie przewodniczył legat papieski – kard. Dominik Duka OP, a na Ostrowie Tumskim w Poznaniu odbędzie się koncert dla kilkunastu tysięcy widzów znanego zespołu „Il Divo”. „Cieszę się, że w nasze dziękczynienie zechcieli włączyć się także przewodniczący Konferencji Episkopatów Europy, którzy przyjęli zaproszenie, aby w dniach 13-16 września obradować w Poznaniu nad aktualnymi zadaniami Kościoła na naszym kontynencie” – podkreślił przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski. Dwa lata po Chrzcie Mieszka I, w 968 r. Polonia cepit habere episcopum – „Polska zaczęła mieć swego biskupa" (Annales Bohemici). Biskupstwo poznańskie w latach 968-1000 obejmowało całe państwo polskie i było zależne wprost od Stolicy Apostolskiej.

Biskup Jordan, ustanowiony przez papieża Jana XIII, zapoczątkował historię polskiej hierarchii kościelnej, a książę Mieszko I zbudował w Poznaniu pierwszą katedrę na ziemiach polskich. Do 1798 r. do biskupstwa poznańskiego należała m.in. Warszawa.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Od oceanu do oceanu - 1%

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem