Reklama

Mądrość jest sztuką życia

2017-05-18 10:53

Paweł Bugira
Edycja przemyska 21/2017, str. 1, 3

Stanisław Gęsiorski

O misji nauczyciela i wychowawcy w kontekście hasła roku liturgicznego „Idźcie i głoście” rozmawiano w Przemyślu, gdzie odbył się XI Kongres Nauczycieli i Wychowawców Archidiecezji Przemyskiej

Kongres rozpoczął się od Mszy św. w archikatedrze przemyskiej, której przewodniczył abp Adam Szal. W homilii metropolita przemyski zwrócił uwagę na czytanie z Księgi Mądrości, w której mądrość została ukazana jako bogactwo cenniejsze od drogich kamieni, berła, czyli władzy, a nawet od zdrowia. – Mądrość jest sztuką życia, otrzymuje ją człowiek wiedzący jak żyć, który potrafi poznać świat i roztropnie nim kierować. Prawdziwa mądrość to poznanie człowieka, a także uświadomienie sobie granic, do których można się posunąć w sowim rozwoju – mówił.

Kaznodzieja ubolewał, że prawa Boże odrzucane są coraz częściej, a w ich miejsce pojawia się prawo siły, liberalizmu czy fałszywie rozumianej tolerancji działającej tylko w jedną stronę. – To jest trudne zadanie, ale na tej drodze, po której idziemy, trzeba pokazać młodym sens życia w perspektywie Chrystusa – powiedział.

Dalsza część spotkania odbywała się w auli Wyższego Seminarium Duchownego. Na początku ks. dr Waldemar Janiga, dyrektor Wydziału Nauki Katolickiej Kurii Metropolitalnej w Przemyślu przypomniał, że na mocy chrztu św. każdy jest powołany przez Boga do głoszenia światu Ewangelii. – Przestrzenią do głoszenia Dobrej Nowiny jest rodzina, parafia, szkoła, ruchy religijne, stowarzyszenia, ale też niezwykle ważnym obszarem są media i życie publiczne. Wszędzie tam potrzeba wiarygodnych świadków Chrystusa – powiedział.

Reklama

Dlaczego reforma edukacji?

Minister Anna Zalewska mówiła o wartościach, na jakich opiera się reforma edukacji. Powołując się na badania przeprowadzone zarówno w Polsce, jak i zagranicą, dziecko powinno jak najdłużej pozostawać w jednym środowisku. – My w ciągu dwunastu lat przerywaliśmy dziecku pracę co trzy lata. Mieszaliśmy w zespołach klasowych, kumulowaliśmy, bo jest niż demograficzny. Co trzy lata dziecko było w zupełnie nowej grupie. Na nowo musiało ustalać zasady gry w swojej grupie rówieśniczej, przestało się koncentrować na edukacji. Jednocześnie nikt od początku do końca nie brał za to dziecko odpowiedzialności, bo wszyscy je mieli na chwilę – mówiła.

Stwierdziła, że według obecnie obowiązującej podstawy programowej z 2012 r. gimnazjum w rzeczywistości kończy się w pierwszej klasie szkoły ponadgimnazjalnej. Licea natomiast stały się kursem przygotowującym do matury.

Pomoc prześladowanym chrześcijanom

Kolejnym prelegentem był ks. prof. Waldemar Cisło, dyrektor Sekcji Polskiej „Pomoc Kościołowi w Potrzebie”. Poruszył on zagadnienia związane z pomocą prześladowanym chrześcijanom. Skupił się przede wszystkim na sytuacji w Iraku i Syrii. Na przykładzie tego pierwszego kraju ukazał, że efektem wojny jest podział kraju na trzy strefy, kompletna destabilizacja struktur państwowych oraz zmniejszenie liczby chrześcijan z 1,5 miliona do 200 tysięcy.

Ks. Cisło wyjaśniał, dlaczego większy sens ma kierowanie pomocy do Syrii, zamiast sprowadzania poszkodowanych dzieci do Polski. Tłumaczył, że Aleppo jest oddalone o 700 km od granicy, co sprawia, że droga jest bardzo niebezpieczna. Przelot to przynajmniej 2 tys. zł. Za tę kwotę można kupić protezę kończyny dla dziecka. – Wszystkie operacje można wykonać na miejscu, bo w Aleppo są szpitale, tylko są niedofinansowane – powiedział.

Zaznaczył, że opis tamtejszej sytuacji często nie jest opierany na faktach, ale na uczuciach albo – co gorsze – na manipulacji. Podkreślił, że najbardziej cierpią niewinni, bezbronni i pozostawieni sami sobie. Dzieci często są zabijane jako element wojny psychologicznej, aby zastraszyć i odebrać rodzicom nadzieję.

Szkoła bez pragnienia prawdy – nie ma racji bytu

– Szkoła to nie kościół – przyznał w swoim wystąpieniu ks. prof. Dariusz Dziadosz. Odniósł się w ten sposób do ogólnopolskiej akcji prowadzonej pod tym hasłem. – Ale czy kościół nie jest szkołą? – zadał pytanie. Rektor WSD w Przemyślu podzielił się refleksją na temat orędzia Bożej miłości w historii zbawienia. – Dla Boga, który sam jest miłością, człowiek jest kimś najważniejszym. Dla człowieka Bóg jest w stanie, co zademonstrował w osobie Jezusa Chrystusa, nawet przyjąć ludzką naturę, a zatem uniżyć się. Jest w stanie oddać swoje życie – mówił.

– Szkoła i nauczyciel nie mogą być instytucją bez Boga, bez pragnienia prawdy, bez miłości, bo wtedy zaprzeczalibyśmy temu, co z woli Boga zostało wpisane w nasze serca i umysły. Wszystko to, co czynią nauczyciele, powinno być podyktowane miłością, nade wszystko miłością do prawdy – podkreślił ks. Dziadosz.

Idźcie i głoście – ale jak?

Anna Lichoń, nauczyciel języka polskiego w Zespole Szkół Ponadgimnazjalnych nr 5 w Krośnie przedstawiła rolę rodzica w strzeżeniu wartości chrześcijańskich. Mówiła jednak przede wszystkim jako matka i babcia. – To nie tylko wyznania jednej matki Polki, ale to są zjawiska powszechne, które dotyczą każdej rodziny – powiedziała. Zaznaczyła, że mamy obecnie coraz mniej czasu dla rodziny i wspólne przebywanie, co sprawia, że trudniej też chronić wartości rodzinne i chrześcijańskie. Przypomniała, że zadaniem rodziców jest prowadzenie siebie oraz dzieci do zbawienia i będą z tego rozliczani przed Bogiem.

Wiesław Pałka, dyrektor Zespołu Szkół nr 1 w Przysietnicy przedstawił osobę nauczyciela jako świadka wiary w szkole. W placówce, którą kieruje, modlitwa na pierwszej i ostatniej lekcji jest zapisana w statucie. Nie jest to tylko pusty zapis, ale ciągła praktyka, o której przypominają sami uczniowie. Wszystko odbywa się oczywiście za zgodą rodziców.

– Myślę, że najważniejszą rzeczą, jaką może zrobić nauczyciel, katecheta, ksiądz, to pokazać uczniowi drogę do Kościoła. Ale ważne, żebyśmy pokazali naszą religijność – uznał W. Pałka. Wskazywał, że bardzo ważny jest przykład własnego życia.

Podczas kongresu przemyska poetka Teresa Paryna zaprezentowała autorski tomik poezji „Od bólu do nadziei”.

XI Kongres Nauczycieli i Wychowawców Archidiecezji Przemyskiej zorganizowali: Wydział Nauki Katolickiej Kurii Metropolitalnej w Przemyślu, Podkarpackie Centrum Edukacji Nauczycieli w Rzeszowie i Zgromadzenie Księży Michalitów.

Tagi:
nauczyciel kongres

Tak rodziła i rodzi się Polska

2018-05-09 10:54

Maria Szulikowska
Edycja przemyska 19/2018, str. I

Stanisław Gęsiorski
Na Kongres przybyła wicepremier Beata Szydło

Powyższe słowa stanowiły hasło XII Kongresu Nauczycieli i Wychowawców, który odbył się w Przemyślu 20 kwietnia. Początek jak zawsze miał miejsce w katedrze, gdzie uroczystej Mszy św. koncelebrowanej przez blisko stu kapłanów przewodniczył abp Adam Szal. Obecny był również abp Józef Michalik, a gościem szczególnym wicepremier Beata Szydło.

Liturgię, a później dalsze zajęcia w auli WSD uświetniał 30-osobowy młodzieżowy chór z Leżajska pod dyrekcją Barbary Kuczek. Historyczna „Bogurodzica” zabrzmiała w katedrze jako pieśń na wejście.

W homilii abp Adam Szal poruszył wątki biblijne i patriotyczne, zestawiając je tak, że słowa podnosiły wiernych na duchu, jak przystało na okoliczność Jubileuszu 100-lecia niepodległości. „Kto ty jesteś…” – wiersz Władysława Bełzy określił kaznodzieja jako credo naszego patriotyzmu, wskazując na szczególną rolę Pana Boga w dziejach naszej Ojczyzny. Doznaliśmy cudu wolności po 123 latach niewoli, dlatego trzeba żeby Polacy umieli dostrzec i dziękować Panu Bogu za wielką kartę 1050-letnich dziejów, z których możemy być dumni, za pięknych bohaterów i za wartości, które w narodzie przetrwały. Na zakończenie Mszy św. wierni zaśpiewali hymn: „My chcemy Boga”.

W pięknie udekorowanej auli WSD odbyła się druga część Kongresu. Warto dodać, że ta „wielka izba” Instytutu Teologicznego dawno albo wcale nie widziała takich tłumów! Na wejście Pani Premier były spontaniczne brawa i długi aplauz na stojąco. Z lekkim opóźnieniem, w pięknej scenerii chór dziewcząt, wykonał dwie pieśni maryjne. Wielu osobom łza zakręciła się w oku. Polskie nuty, klimaty, polska Madonna, polska ziemia… to wszystko dla Polaka ma rangę jubileuszu!

Następnie ks. Waldemar Janiga oficjalnie przywitał gości w imieniu obu arcybiskupów: Adama Szala i Józefa Michalika, WSD i Księdza Rektora, Wydziału Nauki Katolickiej i Caritas Archidiecezji Przemyskiej, Zgromadzenia Księży Michaelitów i Podkarpackiego Centrum Edukacji Nauczycieli w Rzeszowie, Oddziały w Przemyślu i Krośnie. „Witam panią premier Beatę Szydło, ks. prof. dr. hab. Stanisława Dziekońskiego, rektora Uniwersytetu kard. Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. Wszystkich kapłanów, parlamentarzystów Krystynę Wróblewską i Andrzeja Matusiewicza, wicewojewodę Lucynę Michalik, wicemarszałka Piotra Pilcha oraz licznie przybyłą młodzież i wolontariuszy”. Po oficjalnym powitaniu, z dumą w głosie pytał: „Który naród ma to, co my mamy? Modlący się księża arcybiskupi i tylu księży w intencji Ojczyzny? Modląca się z nami pani premier Beata Szydło, rozmodleni posłowie, przedstawiciele władz państwowych i samorządowych, instytucji kultury i służb mundurowych, modlące się siostry zakonne, nauczyciele, katecheci i wychowawcy, dyrektorzy szkół i tylu młodych ludzi? Który naród ma to, co my mamy? Ta szczera modlitwa pokazuje, że jesteśmy zatroskani o Polskę jako skarb bezcenny, który trzeba cenić i szanować, i obronić go przed przeciwnikami Pana Boga i tymi, którzy nie kochają Ojczyzny”. Krótko przedstawił również symbolikę dekoracji... kapliczka, flagi, zieleń, kwiaty, ziemia – to wszystko ma głęboką wymowę i sens.

Założeniem Kongresu było przedstawienie sylwetek wielkich Polaków, którzy myślą i pracą kształtowali miłość do Ojczyzny. Ich przykład winien pomóc młodemu pokoleniu zakorzenić się w świecie niezmiennych, ewangelicznych i patriotycznych wartości. Bohaterowie Polski to: św. Jan Paweł II, sługa Boży kard. Stefan Wyszyński i abp Ignacy Tokarczuk. Prelegentami wybranymi dla poszczególnych tematów byli: premier Beata Szydło – „Rodzić miłość do Ojczyzny w sercach dzieci, młodzieży, Polaków”; rektor UKSW w Warszawie ks. prof. Stanisław Dziekoński – „Aktualność myśli kard. Stefana Wyszyńskiego o wychowaniu do wolności i miłości Ojczyzny”; pracownicy IPN Rzeszów, dr Mariusz Krzysztofiński mówił o urodzonym sto lat temu: „Księdzu Arcybiskupie Ignacym Tokarczuku jako strażniku ideałów niepodległej Polski”, a dr Krzysztof Kaczmarski przedstawił temat „Świadomość historyczna a kształtowanie uczuć patriotycznych”. Listę zamykał ks. dr Waldemar Janiga tematem – „Św. Jan Paweł II – zatroskany o Polskę”. We wszystkich wystąpieniach słowa: Polska, patriotyzm, rodzina i Ojczyzna ukazywane były w innym odcieniu i różnej tonacji. Wydobyte z życiorysów wielkich Polaków wartości jawiły się niczym kwiaty polskiej ziemi, o których pięknie śpiewał chór z Leżajska. Każdy Bohater przeszłości kochał Polskę i poświęcił dla niej życie. Każdy z nich stanowi zamknięty skarbiec otrzymanych i wcielonych w życie wartości ku pokrzepieniu serc i umysłów. Polska ma więc na kim budować tożsamość i przyszłość, zadaniem na dziś jest odważne promowanie rodziny jako wartości kształtującej przyszłość osoby, społeczeństwa i narodu, bo w rodzinie rodzi się Polska.

Pani Premier mówiła o priorytetowych zadaniach rządu wobec rodziny, a dr Kaczmarski przekonywał do poznawania własnej historii, bo jest ona nauczycielką narodu. Marszałek Sejmu Marek Kuchciński w liście, który odczytała poseł Krystyna Wróblewska, napisał, cytując Jana Pawła II: „Nie można dobrze służyć narodowi nie znając jego dziejów, bogatej tradycji i kultury. Polska potrzebuje ludzi otwartych na świat, ale kochających swój rodzinny kraj...”.

Na zakończenie abp Adam Szal podziękował organizatorom i uczestnikom za Kongres – wydarzenie godne Jubileuszu. Po modlitwie obaj Arcybiskupi udzielili błogosławieństwa.

W zaułkach korytarza można było nabyć książki związane tematycznie z Kongresem i omawianymi postaciami. Wszystkie wystąpienia można odsłuchać w Archiwum Radia Fara.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Siła Różańca

2018-05-23 07:41

To najbardziej skuteczna i dopasowana do możliwości każdego człowieka broń, która gwarantuje pokonanie złego ducha w naszym życiu. Różaniec - to wejście do arki ocalenia i skuteczna pomoc do zbawienia.


Ale by wejść do arki ocalenia trzeba współpracować z Bożą wolą, z natchnieniami Ducha św.

O tym zwycięstwie, które przychodzi przez różaniec mówi trzeci odcinek „Siły Różańca”. Wincenty Łaszewski przypomina prorocze słowa kard. Hlonda, który zapewniał, że „Zwycięstwo, gdy przyjdzie, będzie to zwycięstwo Najświętszej Maryi Panny; zwycięstwo wasze jest pewne”. Różaniec to też egzorcyzm dla świata doznającego coraz bardziej działania złego ducha. - Modlitwa i wierność, mimo tego, że mi się nie chce i wydaje mi się bez sensu oznacza, że szatan ucieka, nie ma żadnych wobec nas szans – zapewnia znany mariolog.

Czy Ty też chcesz być zwycięzcą? Weź do ręki różaniec i wejdź do arki, która ocala! Zapraszamy do obejrzenia trzeciego odcinka „Siły Różańca” Fundacji Holy Mary Team.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Mateusz jest wzorowym opiekunem rodziny

2018-05-24 18:13

Artur Stelmasiak

Ordo Iuris
22-letni Mateusz obiecał umierającej mamie, że zaopiekuje się młodszym rodzeństwem

Mateusz z Przemyśla ma 22 lata ale odpowiedzialności mogliby mu pozazdrościć znacznie starsi mężczyźni. Dzięki współpracy opieki społecznej i zaangażowaniu prawników Ordo Iuris sąd ustanowił go opiekunem zastępczym dla czwórki jego rodzeństwa.

Ich mama miała 42 lata, kiedy zmarła na raka piersi w sierpniu 2016 roku. Zmagała się z chorobą ponad 4 lata. Umierając poprosiła Mateusza, aby zaopiekował się swoim młodszym rodzeństwem. Mateusz obiecał mamie, że zajmie się dziećmi i nie odda ich, dopóki mu ich nie zabiorą. Istniało bowiem realne zagrożenie, że dzieci trafią do domu dziecka.

Sprawa odbiła się szerokim echem w ogólnopolskich mediach. W końcu lutego 2017 r. sąd, na czas trwania postępowania, ustanowił go opiekunem małoletnich i zobowiązał do współpracy z asystentem rodziny, który na bieżąco składał sprawozdania z wykonywania opieki przez 21-latka. W toku postępowania w sprawę włączyli się prawnicy Ordo Iuris, reprezentując Mateusza przed sądem. Na ich wniosek sąd przeprowadził postępowanie dowodowe z zeznań świadków, opinii pracowników opieki społecznej i opiniodawczego zespołu Sądowych Specjalistów.

Ordo Iuris
Mateusz będzie się opiekował dalej swoim rodzeństwem m. in. dzięki pomocy mec. Macieja Kryczki z Ordo Iuris

Dzięki pomocy m. in. prawników z Ordo Iuris, sprawa znalazła swój pomyślny finał w Sądzie Rejonowym w Przemyślu. Sąd wydał 23 maja 2018 r., postanowienie, w którym ustanowił Mateusza pieczą zastępczą dla rodzeństwa. - Można powiedzieć, że w przypadku Mateusza polskie państwo zachowało się jak trzeba - mówi mec. Jerzy Kwaśniewski, prezes Instytutu Kultury Prawnej Ordo Iuris.

Od samego początku po nagłośnieniu sprawy przez media pomoc przyszła z wielu miejsc. Odezwały się osoby, które deklarują pomoc finansową czy rzeczową. Ordo Iuris zadeklarowało działania na rzecz Mateusza pro bono. W sprawie świadczeń 500+ odezwała się minister Elżbieta Rafalska, a swoich urzędników przysłał do Przemyśla nawet Prezydent.

Mateusza z Przemyśla reprezentowało wielu prawników z Ordo Iursi m. in. mec. Piotr Sura, mec. Łukasz Roga, mec. Jerzy Kwaśniewski i mec. Maciej Kryczka. - Ze zgromadzonego materiału dowodowego wynikało, że mimo młodego wieku i licznych trudności związanych z wychowywaniem czwórki dzieci, Pan Mateusz, przy skutecznej pomocy asystenta rodziny i pracowników opieki społecznej, daje rękojmię do właściwego wykonywania opieki i władzy rodzicielskiej nad swoim rodzeństwem.  Z pełnym uznaniem odnosimy się do decyzji sądu, gdyż ostatecznie reguluje status prawny małoletnich z uwzględnieniem silnej więzi emocjonalnej pomiędzy nimi a Panem Mateuszem – mówi mec. Maciej Kryczka.

Dla porównania Ordo Iuris prowadzi też kilka spraw Norwegii, gdzie pracownicy socjalni z „Barnevernet” wyspecjalizowali się w odbieraniu dzieci rodzinom na masową skalę. Wystarczy drobny pretekst, by zabrać norweskim rodzicom dziecko. - Dlatego sprawa Matusza była dla nas tak ważna. Udowodniliśmy, że w Polsce może być normalnie, a wszystkie organizacje społeczne i państwowe są po to, by wspierać i ochraniać rodzinę - mówi mec. Kwaśniewski.

Rodzeństwo żyje skromnie ale Mateusz stara się ze wszystkich sił, aby dzieci nie odczuwały niedostatku. W domu sprząta, gotuje, prasuje, pomaga w lekcjach. Sąsiedzi i ci, którzy znają sytuację chwałą Mateusza, bo stara się stworzyć rodzeństwu normalny dom. - Całoroczna kontrola Mateusza i postępowanie sądowe dowiodło, że Mateusz doskonale sobie radzi z młodszym rodzeństwem. Sąd nie miał żadnych wątpliwości, że najstarszy brat powinien zajmować się dziećmi. Według wywiadu środowiskowego jest wzorowym opiekunem rodziny - podkreśla Kwaśniewski. - Sprawa Mateusza to również modelowy przykład wzorcowo działającej opieki społecznej. Przecież on może być rodziną zastępczą dlatego, że ma doskonałą otulinę pomocy społecznej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem