Reklama

Maryjnie i patriotycznie na Prawobrzeżu

2017-05-18 10:53

Adam Szewczyk
Edycja szczecińsko-kamieńska 21/2017, str. 6

Adam Szewczyk
Podczas majowego festynu w parafii pw. św. Stanisława Biskupa i Męczennika w Szczecinie

Nieco inny niż dotychczas charakter miał majowy festyn rodzinny w parafii św. Stanisława BM na prawobrzeżnym szczecińskim osiedlu Bukowe-Klęskowo. Otóż zdecydowano o przesunięciu jego terminu na 3 maja, z utrwalonego do tej pory dnia bliższego parafialnym uroczystościom odpustowym, przypadającym 8 maja. W konsekwencji zmieniono nieco formułę świętowania, akcentując tym razem aspekt religijno-patriotyczny, wynikający z połączenia uroczystości kościelnej – Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski ze świętem narodowym Trzeciego Maja, obchodzonym w rocznicę uchwalenia Konstytucji 3 Maja Rzeczypospolitej Obojga Narodów.

Kult czci Najświętszej Maryi Panny ma w naszym kraju wielowiekową tradycję. Majowa uroczystość liturgiczna upamiętnia śluby lwowskie złożone przez króla Jana Kazimierza, który podczas potopu szwedzkiego powierzył Polskę opiece Matki Bożej. Owo zawierzenie kultywowano i, co znamienne, przetrwało ono w sercach Polaków do dziś. Warto przypomnieć, że kult Królowej Korony Polskiej szczególnie upowszechnił się po rozbiorach Polski, zwłaszcza w środowisku emigracji polskiej we Francji, a także wśród mieszkańców Lwowa i Krakowa. Zaborcy doceniali jego znaczenie i prowadzili walkę z propagowaniem go, nakazując m.in. usuwanie wezwania „Królowa Korony Polskiej” z Litanii Loretańskiej, zwalczając pielgrzymki do Częstochowy, usuwając z bibliotek publikacje o Królowej Korony Polskiej i ścigając procesami posiadanie i rozpowszechnianie kopii Cudownego Obrazu Jasnogórskiego.

Reklama

To we Lwowie zrodziła się inicjatywa ustanowienia tego święta maryjnego. Pomysł ów, wysunięty przez tamtejsze Bractwo Najświętszej Maryi Panny Królowej Korony Polskiej, poparł abp Józef Bilczewski, a papież Pius X ustanowił w 1909 r. święto Królowej Korony Polskiej dla diecezji lwowskiej i przemyskiej, polecając obchodzić je w pierwszą niedzielę maja. W 1914 r. obchody przeniesiono z pierwszej niedzieli maja na 2 maja, a po odzyskaniu przez Polskę niepodległości biskupi polscy zaproponowali papieżowi ustanowienie święta Maryi Królowej Polski w dniu 3 maja, by podkreślić związek tego święta z pierwszą polską konstytucją, uchwaloną właśnie 3 maja 1791 r. przez Sejm Czteroletni. Święta Kongregacja ds. Obrzędów przychyliła się do tej propozycji i w 1924 r. przeniosła obchody tego święta na 3 maja. W 1925 r. rozciągnięto je na wszystkie polskie diecezje, tym samym połączono świętowanie rocznicy Konstytucji 3 Maja oraz uroczystość Królowej Korony Polskiej.

W takim duchu przeżywano radość obu uroczystości w lokalnym wymiarze z nie mniej radosną świadomością zbliżających się obchodów święta patrona parafii św. Stanisława Biskupa i Męczennika. Nie brakowało odniesień patriotycznych. Narodowe barwy stanowiły zauważalne tło wszystkich wydarzeń festynu. Począwszy od koncertu pieśni i piosenek patriotycznych Orkiestry Dętej im. Brata Sobisia, poprzez wspólne ich śpiewanie ze zgromadzonymi gośćmi, 3-majowe występy najmłodszych, na konkursie biblijnym i nabożeństwie majowym kończąc. Klimat radosnej zabawy dopełniał przeplatany występ muzycznego zespołu Aplauz, stwarzając okazję do bardziej aktywnego [patrz: tanecznego] uczestnictwa gości. Jak zwykle i tym razem nie zabrakło atrakcji dla najmłodszych: konne przejażdżki, dmuchane zamki, prezentacja sprzętu strażackiego oraz policyjnych radiowozów i motocykli, możliwość pokonania niełatwego rowerowego toru przeszkód, przygotowanego przez uśmiechnięte i wyrozumiałe funkcjonariuszki Straży Miejskiej, i oczywiście zabawy z Czarusiem i Kropką, przesympatyczną parą klownów. Optymizmem napawa fakt obecności na festynie przedstawicieli kilku pokoleń, skorych do zabawy, ale jednocześnie manifestujących przywiązanie do Boga i narodowych tradycji świętowania. I choć pogoda tej wiosny szczególnie nas nie rozpieszcza, tym bardziej wyrazy wdzięczności za darowany na ten czas skrawek słońca, zachęcający do wspólnego rodzinnego świętowania, warto skierować poprzez naszą Polską Królową ku niebu.

Tagi:
festyn

Łódzki Festyn Miłosierdzia

2018-04-11 14:49

KF
Edycja łódzka 15/2018, str. VI

Zbigniew Ługowski
Pogoda sprzyjała dobrej zabawie w Parku Wenecja

W wigilię Niedzieli Miłosierdzia w parafii św. Faustyny odbył się XIII Festiwal Miłosierdzia Szlakiem Faustyny. Jak każdego roku w Parku Wenecja (obecnie Słowackiego) zgromadziło się wielu czcicieli św. Faustyny. Przybyły całe rodziny, parafianie i goście.

W pierwszej części na scenie królowała muzyka i niezwykłe pokazy cyrkowe. Następnie przeszliśmy z relikwiami szlakiem św. Faustyny – z Parku Wenecja przez ulicę Krośnieńską, Pabianicką i Piotrkowską – do archikatedry. Pierwsze zatrzymanie: stacja przy Domu Muzeum św. Faustyny ul. Krośnieńska 9 – w intencji chorych duchowo i fizycznie. Drugie zatrzymanie: stacja przed ul. Wólczańską – za dzieci i młodzież – zespoły synodalne. Trzecie zatrzymanie: stacja przy ul. Sieradzkiej – za bezrobotnych, ludzi pracy i pracodawców, a czwarte zatrzymanie: stacja przed katedrą – za mieszkańców i włodarzy miasta.

W katedrze abp senior Władysław Ziółek udzielił wszystkim błogosławieństwa i powierzył Bożemu Miłosierdziu. Relikwie świętej nieśli: parafianie, młodzież, skauci i strażnicy miejscy. Na zakończenie tradycyjnie już każdy otrzymał chlebek miłosierdzia.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Siła Różańca

2018-05-23 07:41

To najbardziej skuteczna i dopasowana do możliwości każdego człowieka broń, która gwarantuje pokonanie złego ducha w naszym życiu. Różaniec - to wejście do arki ocalenia i skuteczna pomoc do zbawienia.


Ale by wejść do arki ocalenia trzeba współpracować z Bożą wolą, z natchnieniami Ducha św.

O tym zwycięstwie, które przychodzi przez różaniec mówi trzeci odcinek „Siły Różańca”. Wincenty Łaszewski przypomina prorocze słowa kard. Hlonda, który zapewniał, że „Zwycięstwo, gdy przyjdzie, będzie to zwycięstwo Najświętszej Maryi Panny; zwycięstwo wasze jest pewne”. Różaniec to też egzorcyzm dla świata doznającego coraz bardziej działania złego ducha. - Modlitwa i wierność, mimo tego, że mi się nie chce i wydaje mi się bez sensu oznacza, że szatan ucieka, nie ma żadnych wobec nas szans – zapewnia znany mariolog.

Czy Ty też chcesz być zwycięzcą? Weź do ręki różaniec i wejdź do arki, która ocala! Zapraszamy do obejrzenia trzeciego odcinka „Siły Różańca” Fundacji Holy Mary Team.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Mateusz jest wzorowym opiekunem rodziny

2018-05-24 18:13

Artur Stelmasiak

Ordo Iuris
22-letni Mateusz obiecał umierającej mamie, że zaopiekuje się młodszym rodzeństwem

Mateusz z Przemyśla ma 22 lata ale odpowiedzialności mogliby mu pozazdrościć znacznie starsi mężczyźni. Dzięki współpracy opieki społecznej i zaangażowaniu prawników Ordo Iuris sąd ustanowił go opiekunem zastępczym dla czwórki jego rodzeństwa.

Ich mama miała 42 lata, kiedy zmarła na raka piersi w sierpniu 2016 roku. Zmagała się z chorobą ponad 4 lata. Umierając poprosiła Mateusza, aby zaopiekował się swoim młodszym rodzeństwem. Mateusz obiecał mamie, że zajmie się dziećmi i nie odda ich, dopóki mu ich nie zabiorą. Istniało bowiem realne zagrożenie, że dzieci trafią do domu dziecka.

Sprawa odbiła się szerokim echem w ogólnopolskich mediach. W końcu lutego 2017 r. sąd, na czas trwania postępowania, ustanowił go opiekunem małoletnich i zobowiązał do współpracy z asystentem rodziny, który na bieżąco składał sprawozdania z wykonywania opieki przez 21-latka. W toku postępowania w sprawę włączyli się prawnicy Ordo Iuris, reprezentując Mateusza przed sądem. Na ich wniosek sąd przeprowadził postępowanie dowodowe z zeznań świadków, opinii pracowników opieki społecznej i opiniodawczego zespołu Sądowych Specjalistów.

Ordo Iuris
Mateusz będzie się opiekował dalej swoim rodzeństwem m. in. dzięki pomocy mec. Macieja Kryczki z Ordo Iuris

Dzięki pomocy m. in. prawników z Ordo Iuris, sprawa znalazła swój pomyślny finał w Sądzie Rejonowym w Przemyślu. Sąd wydał 23 maja 2018 r., postanowienie, w którym ustanowił Mateusza pieczą zastępczą dla rodzeństwa. - Można powiedzieć, że w przypadku Mateusza polskie państwo zachowało się jak trzeba - mówi mec. Jerzy Kwaśniewski, prezes Instytutu Kultury Prawnej Ordo Iuris.

Od samego początku po nagłośnieniu sprawy przez media pomoc przyszła z wielu miejsc. Odezwały się osoby, które deklarują pomoc finansową czy rzeczową. Ordo Iuris zadeklarowało działania na rzecz Mateusza pro bono. W sprawie świadczeń 500+ odezwała się minister Elżbieta Rafalska, a swoich urzędników przysłał do Przemyśla nawet Prezydent.

Mateusza z Przemyśla reprezentowało wielu prawników z Ordo Iursi m. in. mec. Piotr Sura, mec. Łukasz Roga, mec. Jerzy Kwaśniewski i mec. Maciej Kryczka. - Ze zgromadzonego materiału dowodowego wynikało, że mimo młodego wieku i licznych trudności związanych z wychowywaniem czwórki dzieci, Pan Mateusz, przy skutecznej pomocy asystenta rodziny i pracowników opieki społecznej, daje rękojmię do właściwego wykonywania opieki i władzy rodzicielskiej nad swoim rodzeństwem.  Z pełnym uznaniem odnosimy się do decyzji sądu, gdyż ostatecznie reguluje status prawny małoletnich z uwzględnieniem silnej więzi emocjonalnej pomiędzy nimi a Panem Mateuszem – mówi mec. Maciej Kryczka.

Dla porównania Ordo Iuris prowadzi też kilka spraw Norwegii, gdzie pracownicy socjalni z „Barnevernet” wyspecjalizowali się w odbieraniu dzieci rodzinom na masową skalę. Wystarczy drobny pretekst, by zabrać norweskim rodzicom dziecko. - Dlatego sprawa Matusza była dla nas tak ważna. Udowodniliśmy, że w Polsce może być normalnie, a wszystkie organizacje społeczne i państwowe są po to, by wspierać i ochraniać rodzinę - mówi mec. Kwaśniewski.

Rodzeństwo żyje skromnie ale Mateusz stara się ze wszystkich sił, aby dzieci nie odczuwały niedostatku. W domu sprząta, gotuje, prasuje, pomaga w lekcjach. Sąsiedzi i ci, którzy znają sytuację chwałą Mateusza, bo stara się stworzyć rodzeństwu normalny dom. - Całoroczna kontrola Mateusza i postępowanie sądowe dowiodło, że Mateusz doskonale sobie radzi z młodszym rodzeństwem. Sąd nie miał żadnych wątpliwości, że najstarszy brat powinien zajmować się dziećmi. Według wywiadu środowiskowego jest wzorowym opiekunem rodziny - podkreśla Kwaśniewski. - Sprawa Mateusza to również modelowy przykład wzorcowo działającej opieki społecznej. Przecież on może być rodziną zastępczą dlatego, że ma doskonałą otulinę pomocy społecznej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem