Reklama

BETEL - Zakupy z sercem - Deribie Mekanene

Tyniec Mały

Nie potrzeba wzroku, by widzieć

2017-05-18 10:54

AB
Edycja wrocławska 21/2017, str. 2

Anna Buchar
Osoby niewidome mogły przez dotyk ujrzeć Maryję

Już w drugiej tajemnicy Fatimskiej Maryja prosiła, by ustanowić nabożeństwo do Jej Niepokalanego Serca. Wiemy doskonale, że wiele treści zawartych w objawieniach fatimskich zostało już zrealizowanych. Także i my możemy realizować przepowiednie fatimskie w naszym życiu – tymi słowami przywitał w Tyńcu Małym osoby z Wrocławskiego Duszpasterstwa Niewidomych i Niesłyszących proboszcz parafii Wniebowzięcia NMP, ks. Ireneusz Alczyk. W dniu 100. rocznicy objawień fatimskich osoby niewidome mogły tu poprzez dotyk ujrzeć Maryję. A figura Matki Bożej Fatimskiej w podwrocławskiej wsi jest prawdopodobnie najstarszą w Polsce. Wierni modlą się przed nią już ponad 80 lat. – Ponieważ nie każdy z nas może zobaczyć Ją oczami, użyjmy do tego swych dłoni – zachęcał ks. Alczyk.

13 maja Mszy św. przewodniczył ks. Tomasz Filinowicz, duszpasterz niewidomych. – Franciszek widział Maryję, ale nie słyszał, co mówiła do Łucji i Hiacynty. A mówiła o tym, że winniśmy się modlić o nawrócenie grzeszników. Gromadzimy się więc, przy najstarszej figurze Matki Bożej Fatimskiej, by wypełnić to, o co Maryja prosiła sto lat temu – mówił ks. Filipowicz, który po Mszy św. poświęcił figurki Matki Bożej i rozdał modlącym się podczas Eucharystii wiernym.

Tagi:
nabożeństwo Matka Boża Fatimska

W pałacu Króla

2017-12-06 13:41

Halina Bartosiak
Edycja lubelska 50/2017, str. 4

Sabina Borsuk
Nabożeństwo zgromadziło rzeszę wiernych

Nabożeństwo "W pałacu Króla", jakie odbyło się w kościele Ojców Kapucynów na Poczekajce w Lublinie 17 listopada, miało na celu upamiętnienie rocznicy przyjęcia Jezusa za Króla Pana.

Na rocznicowe nabożeństwo złożyły się: modlitwa różańcowa, Msza św., uwielbienie Chrystusa Króla, akt potwierdzający przyjęcie Jezusa za Króla i Pana, Apel Jasnogórski oraz adoracja Najświętszego Sakramentu. Mszy św. koncelebrowanej przez kilkunastu kapłanów przewodniczył ks. Dominik Chmielewki SDB, a uczestniczyło w niej ponad tysiąc osób, w tym członkowie różnych wspólnot (m.in. grupa Ojca Pio, duszpasterstwo młodych, Rodzina Dobrego Słowa, Rodzina Serca Miłości Ukrzyżowanej, Odnowa w Duchu Świętym i Domowy Kościół).

Królewskie życie

Inicjator i organizator wydarzenia o. prof. Andrzej Derdziuk OFM Cap. wyjaśniał, że zgromadzeni podczas nabożeństwa pragną przypomnieć obietnice złożone Bogu i chcą na nowo przeżyć bliskość z Chrystusem. Konferencje wygłosił ks. Dominik Chmielewski, salezjanin, znany jako wojownik Boży. Przypominał, że Bóg jeszcze przed stworzeniem świata wymyślił i ukształtował każdego człowieka. – Jesteś jedynym i niepowtarzalnym dzieckiem Bożym. Zostałeś wybrany po to, aby Bóg zamieszkał w tobie. Twoje serce jest tabernakulum, a Eucharystia zaproszeniem na ucztę, gdzie Maryja, wszyscy święci i aniołowie przeżywają wraz z tobą śmierć i zmartwychwstanie Jezusa – podkreślał. Jak wyjaśniał, szatan, który zbuntował się przeciwko Bogu, przywiódł pierwszych rodziców do grzechu, którego skutkami są lęk przed Bogiem, wstyd oraz poczucie winy. – Misją Chrystusa było przywrócenie nas Bogu Ojcu, odzyskanie tożsamości umiłowanych dzieci Bożych. Tylko Bóg może złamać moc grzechu, przywrócić człowiekowi godność i dać poczucie wartości – zapewniał. Kaznodzieja zwrócił uwagę, że współczesny człowiek nie kocha Boga z całego serca, a bliźniego jak siebie samego; nie ma czasu dla Boga, przez co relacja z Nim staje się iluzją. – Jeśli chcesz, żeby Bóg królował w twoim życiu, musisz udowodnić, że jest On dla ciebie najważniejszy – podkreślał. W nawiązywaniu prawdziwej relacji z Bogiem każdemu człowiekowi może pomóc Maryja. – W wyniku zjednoczenia Maryi z Duchem Świętym począł się w Niej Jezus. Nie można więc uwielbiać Boga bez Jego Matki. Maryja zawsze była pełna łaski. Jeżeli odnowimy relację z Matką Bożą, Królowa wszechświata nauczy nas królewskiego życia, nauczy nas służenia – mówił ks. Chmielewski. Przytoczył też wypowiedź jednej z widzących w Medjugorie: – Podczas widzenia miałam wrażenie, że to ja jestem królową, a Matka Boża moją służebnicą.

Tron z serca

Podczas modlitewnego wieczoru uroczyście odnowiono akt przyjęcia Chrystusa za Króla i Pana, po czym każdy z uczestników został namaszczony olejkiem radości. Otrzymał też tarczę i miecz Słowa Bożego w postaci obrazka z wizerunkiem Chrystusa Króla, na którym znajdowały się cytaty z Pisma Świętego (m.in. „Przestań się lękać”. „Ja jestem Pierwszy i Ostatni, i Żyjący” Ap 1,17-18). W tym czasie radośnie wybrzmiewały pieśni wielbiące Boga: „Jezus jest Panem”, „Jezus najwyższe imię”, „Pan jest mocą mojego ludu”, „Chrystus Wodzem, Chrystus Królem”. Nabożeństwo zakończyło się Apelem Jasnogórskim, po czym niemal do północy trwała indywidualna adoracja Najświętszego Sakramentu.

Udział w tym radosnym wieczorze był wielkim przeżyciem, pobudzającym do odnowienia duchowych postanowień służenia Bogu i Maryi. Będąc sługami Chrystusa Króla, braćmi i siostrami Jezusa, mieszkamy w pałacu Króla. To przesłanie zbudowało uczestników. Potwierdzają to świadectwa m.in. Małgorzaty Siembidy i Sabiny Borsuk: – To było spotkanie, rozmowa, zawierzenie, skarga przed Tatą. Swój głos skierowałam do Jezusa ukrytego w Najświętszym Sakramencie. Poczułam, że Tato jest blisko mnie, że mnie przytulił. Czułam to w bezgranicznej miłości, spokoju oraz słowach, które odnalazłam w sercu: cicho, już jest dobrze – mówiła Małgorzata. – Siedziałam na balkonie, a więc dobrze widziałam cały kościół pełen ludzi, zapełnione wszystkie nawy i ołtarze boczne oraz balkony. Radość rozpierała moje serce, że w tym uroczystym dniu tak wiele serc kochających Boga przyszło na ucztę Chrystusa Króla. Byłam wdzięczna organizatorom i o. Józefowi Koszarnemu, że nas na tę ucztę zaprosił i przywiózł z Lubartowa cztery autokary członków Rodziny Dobrego Słowa. Ta podniosła uroczystość była dla mojej duszy przepięknym dopełnieniem i zwieńczeniem ważnych uroczystości dwu poprzednich dni spędzonych w krakowskich Łagiewnikach. Jakie to ważne czuć godność dziecięctwa Bożego i poprzez czystość intencji tworzyć tron Chrystusowi w swoim sercu i nieść Go do zatopionych w konsumpcjonizmie osób – dzieliła się Sabina.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Ekumenicznie w Genewie

2018-06-20 14:48

Rozmawia Włodzimierz Rędzioch

Ojciec Święty Franciszek odbędzie 21 czerwca 2018 r. pielgrzymkę ekumeniczną do Genewy, głównie w celu odwiedzenia Światowej Rady Kościołów, która w tym roku obchodzi jubileusz 70-lecia istnienia – powstała w 1948 r. Przez swoją wizytę Franciszek pragnie wyrazić uznanie Kościoła katolickiego dla wkładu, który ŚRK wniosła do międzynarodowego ruchu ekumenicznego. Jest to również pielgrzymka wdzięczności za bogatą i owocną współpracę, którą Kościół katolicki rozwija z ŚRK od ponad półwiecza. Główne punkty wizyty to modlitwa ekumeniczna w kaplicy ŚRK, prowadzona przez przedstawicieli ŚRK, z udziałem katolików.

Włodzimierz Rędzioch

Ojciec Święty wygłosi przemówienie i udzieli zgromadzonym błogosławieństwa. Podczas jubileuszowej sesji komitetu centralnego ŚRK Franciszek skieruje specjalne przesłanie ekumeniczne. Wizyta zakończy się Mszą św. z udziałem przeszło 40 tys. uczestników – katolików ze Szwajcarii i pielgrzymów ze świata oraz przedstawicieli innych Kościołów i wspólnot kościelnych. Papież odwiedzi również Instytut Ekumeniczny w Bossey, ok. 17 km za miastem, który jest ważnym centrum studiów i formacji ekumenicznej należącym do ŚRK. Obok tych głównych punktów programu zaplanowane jest również kurtuazyjne spotkanie z prezydentem Konfederacji helweckiej oraz przedstawicielami władz.

Z ks. dr. Andrzejem Choromańskim – kapłanem diecezji łomżyńskiej, teologiem i ekumenistą, od 2014 r. pracownikiem Papieskiej Rady ds. Popierania Jedności Chrześcijan – rozmawia Włodzimierz Rędzioch

WŁODZIMIERZ RĘDZIOCH: – Czym jest Światowa Rada Kościołów?

KS. DR ANDRZEJ CHOROMAŃSKI: – Zgodnie ze swoją bazą doktrynalną Światowa Rada Kościołów jest wspólnotą Kościołów, które wyznają wiarę w Trójcę Świętą oraz w Jezusa Chrystusa jako Boga i Człowieka i starają się wspólnie dążyć do pełnej i widzialnej jedności Kościoła, o którą modlił się Jezus w czasie Ostatniej Wieczerzy (zob. J 17, 21). ŚRK skupia obecnie 350 Kościołów reprezentujących różne tradycje chrześcijańskie – takie jak tradycja prawosławna, anglikańska oraz wiele odłamów protestantyzmu – i jest największą na świecie organizacją ekumeniczną, która reprezentuje ok. 600 mln chrześcijan na wszystkich kontynentach. ŚRK nie jest ani nie zamierza być Kościołem Jezusa Chrystusa na ziemi ani żadnym „super-Kościołem” złożonym z kościołów członkowskich; jest ona po prostu pewną strukturą ekumeniczną o charakterze światowym, która ma za zadanie promocję różnych form współpracy między Kościołami członkowskimi oraz ich ekumenicznymi partnerami w celu doprowadzenia do całkowitego zjednoczenia wszystkich chrześcijan.

– Pracuje Ksiądz w Papieskiej Radzie ds. Popierania Jedności Chrześcijan, dlatego jest Ksiądz osobą najbardziej kompetentną, by wyjaśnić, jakie są stosunki między Kościołem katolickim i Światową Radą Kościołów. Jak te stosunki układają się w ciągu ostatnich dziesięcioleci, tzn. od Soboru Watykańskiego II?

– Rzeczywiście, od czterech lat pracuję w Papieskiej Radzie ds. Popierania Jedności Chrześcijan, w której jestem odpowiedzialny m.in. za nasze relacje z ŚRK. Od czasów Soboru Watykańskiego II stosunki Kościoła katolickiego w ŚRK bardzo się rozwinęły. Obejmują one obecnie wiele form współpracy i przynoszą pozytywne rezultaty.

Szczególnej dynamiki nabrały one za obecnego pontyfikatu. Franciszek zachęca wszystkich chrześcijan do tzw. ekumenizmu wspólnej drogi, który oznacza modlitwę – tę wspólną i tę jedni za drugich – wzajemną pomoc między Kościołami oraz współpracę wszędzie tam, gdzie Kościoły mogą robić coś razem dla dobra społeczeństwa i całej planety, nie będąc jeszcze w pełni zjednoczone. Taka wizja ekumenizmu jest również bliska ŚRK i z tej racji nasze relacje wciąż się rozwijają i pogłębiają.

– Kiedy powstała i jakie są zadania wspólnej grupy roboczej?

– Wspólna grupa robocza powstała w 1965 r. jako jeden z pierwszych owoców ekumenicznych Soboru Watykańskiego II. Jako że Kościół katolicki nie jest członkiem ŚRK, rada ma na celu

podtrzymywanie i monitorowanie stałej współpracy między dwoma partnerami. Po Zgromadzeniu Ogólnym ŚRK w Busan (Korea Południowa) w 2013 r. grupa, w swojej zreformowanej formie, rozpoczęła dziesiątą już fazę współpracy, której koniec przewidziany jest na 2021 r. Obecnie grupa przygotowuje dwa dokumenty o charakterze duszpasterskim. Pierwszy z nich dotyczy współpracy ekumenicznej w dziedzinie promocji pokoju i rozwiązywania konfliktów, drugi zaś – współpracy na rzecz migrantów i uchodźców.

W ciągu przeszło pięćdziesięciu lat istnienia wspólna grupa robocza podejmowała wiele zagadnień ważnych dla Kościołów, jak np. młodzież, rodzina, edukacja, pokój, sprawiedliwość społeczna, ochrona stworzenia i inne. Powstało wiele cennych dokumentów i raportów. Niestety, są one wciąż za mało znane i przede wszystkim za mało wcielane w życie przez Kościoły. Mówimy tu o bardzo złożonej i trudnej kwestii recepcji dokumentów ekumenicznych w kontekście lokalnym życia Kościołów.

– Jakie są najważniejsze pola współdziałania Kościoła katolickiego i Światowej Rady Kościołów?

– Wiele dykasterii Kurii Rzymskiej oraz różne organizacje katolickie współpracują w różnych dziedzinach z ŚRK. Dzisiaj współpraca ta dotyczy szczególnie takich obszarów, jak: wspólne działania na rzecz prześladowanych chrześcijan w różnych miejscach świata, współpraca na rzecz pokoju – szczególnie w sytuacjach konfliktów czy wojen – wspólne programy pomocy uchodźcom i migrantom, ochrona środowiska, edukacja i formacja ekumeniczna duchownych i świeckich liderów chrześcijańskich i inne.

Jeżeli chodzi o naszą papieską radę, to współpraca ta obejmuje różne działania, których bezpośrednim celem jest promocja jedności między Kościołem katolickim i Kościołami zrzeszonymi w ŚRK. Obejmuje to dialog ekspertów na tematy doktryny i moralności, które wciąż nas dzielą, współpracę w dziele ewangelizacji i misji, współpracę w dziedzinie edukacji i formacji ekumenicznej czy też wspólne przygotowywanie materiałów na doroczny tydzień modlitw o jedność chrześcijan.

– Kościoły protestanckie coraz bardziej oddalają się od nauki Kościoła katolickiego dotyczącej moralności, etyki i małżeństwa. Jaki ma to wpływ na stosunki ekumeniczne?

– Po Soborze Watykańskim II dialog ekumeniczny koncentrował się na zagadnieniach doktrynalnych, takich jak sakramenty (szczególnie chrzest i Eucharystia), rola duchownych w strukturze i misji Kościoła, rozumienie Kościoła jako takiego i warunków jego jedności etc. W tych kwestiach osiągnięto znaczące zbliżenie stanowisk. Jedną z zasadniczych kwestii spornych wciąż pozostaje posługa duchowna, szczególnie po wprowadzeniu przez niektóre wspólnoty kościelne ordynacji kobiet na księży i biskupów.

W ciągu mniej więcej dwóch dekad pojawiły się nowe problemy w dialogu ekumenicznym dotyczące całej sfery moralności. Wchodzą tu w grę takie zagadnienia, jak początek i koniec ludzkiego życia (aborcja i eutanazja, samobójstwo), małżeństwo i rodzina (kolejne związki osób już rozwiedzionych oraz związki jednopłciowe). Ocena moralna tych zjawisk jest różna w różnych Kościołach, a dialog ekumeniczny w tych dziedzinach jest trudny. Niemniej jednak zagadnienia te są podejmowane i to na szczeblu zarówno dialogu międzynarodowego, jak

i w wielu dialogach ekumenicznych na poziomie poszczególnych krajów. Brak wspólnej nauki w dziedzinie moralnej jest nową i poważną przeszkodą na drodze do jedności, która musi mobilizować Kościoły do intensyfikacji dialogu, a nie do zamykania oczu na kwestie sporne.

– Na zakończenie chciałbym zadać pytanie, które stawia sobie wiele osób: dlaczego Kościół katolicki nie należy do ŚRK?

– Sprawa przynależności Kościoła katolickiego do ŚRK jest tak stara jak sama rada – pojawiła się ona już w czasie jej zakładania. Z wielu powodów Kościół katolicki zdecydowanie odmówił wówczas swego udziału w ŚRK. Według dominującej wówczas eklezjologii typu jurydycznego uważano bowiem, że widzialne granice Kościoła katolickiego w pełni pokrywają się

z granicami Kościoła Chrystusa na ziemi, a jedyną metodą na przezwyciężenie podziałów miał być powrót „heretyków” (protestantów) i „schizmatyków” (prawosławnych) do Kościoła katolickiego. Trzeba również pamiętać, że w tamtej epoce sam ruch ekumeniczny, który narodził się i rozwija głównie wśród protestantów, miał także swój mocny rys antykatolicki.

Kwestia powróciła w nowej optyce w czasie Soboru Watykańskiego II, który otworzył Kościół katolicki na ruch ekumeniczny. Przeprowadzono wówczas istotne konsultacje wśród teologów i ekumenistów w tej sprawie. Po poważnym rozeznaniu zagadnienia postanowiono, że Kościół katolicki nie będzie aplikował o formalne członkostwo w radzie, ale podejmie współpracę przez wspólną grupę roboczą, udział w niektórych komisjach ŚRK (Wiara i Ustrój, Komisja ds. Misji i Ewangelizacji, Komisja ds. Edukacji i Formacji Ekumenicznej) oraz uczestnictwo we wspólnych projektach, takich jak Tydzień Modlitw o Jedność Chrześcijan i inne wspólne inicjatywy.

Można wymienić dwa typy powodów, dla których Kościół katolicki wybrał taką drogę. Po pierwsze, chodzi o kwestie praktyczne, takie jak liczba członków katolickich w różnych strukturach ŚRK czy też kwestia sposobu podejmowania decyzji. Kościół katolicki, który uważa się za jeden i ten sam Kościół na całym świecie, liczy ok 1,2 bln członków, czyli ok. dwa razy więcej niż wszystkie Kościoły zrzeszone w ŚRK. Wejście tak ogromnego Kościoła do ŚRK musiałoby prowadzić do znaczących zmian w samej koncepcji rady oraz w jej funkcjonowaniu.

Z punktu widzenia doktryny pozostaje wciąż kwestia samorozumienia się Kościoła katolickiego i jego jedności, szczególnie zaś miejsca papieża w Kościele. Zgodnie z nauką Soboru Watykańskiego II Kościół katolicki wierzy, że Chrystus założył jeden Kościół, którego „pełna” aktualizacja i kontynuacja na ziemi znajduje się w Kościele katolickim, który zachował pełnię prawdy objawionej i środków zbawienia. Do tego Kościoła, którego widzialne granice nie pokrywają się z granicami mistycznymi, przynależą w różny sposób wszyscy chrześcijanie, również ci, którzy otrzymali chrzest w innym Kościele czy we wspólnocie kościelnej. Paradoks sprzecznej z wolą Bożą sytuacji podzielonego chrześcijaństwa polega właśnie na tym,

że w łonie jedynego Kościoła Chrystusowego na ziemi znajdują się również ci chrześcijanie, którzy nie są z nim jeszcze w pełnej jedności widzialnej. Poza tym Kościół wierzy, że biskup Rzymu jako następca św. Piotra otrzymał od Chrystusa szczególną odpowiedzialność za jedność Kościoła. Papież jest głową nie jednego z wielu Kościołów chrześcijańskich, ale jedynego i niepodzielnego w swej istocie Kościoła Chrystusowego. Trudno byłoby widzieć go jako jednego z wielu przywódców Kościołów chrześcijańskich.

Pomimo tych zastrzeżeń ewentualne członkostwo Kościoła katolickiego w ŚRK nie możne być wykluczone a priori, lecz wydaje się, że nie jest ono obecnie rozważane przez żadną ze stron. Koncentrujemy się na rozwijaniu i pogłębianiu dobrze układającej się współpracy oraz na wspólnym podejmowaniu wyzwań obecnego czasu. Zgodnie z dewizą papieskiej pielgrzymki do Genewy chcemy „iść, modlić się i pracować razem”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Święto miasta z papieżem

2018-06-21 08:04

Agnieszka Bugała

Arch. Ośrodka Audiowizualnego we Wrocławiu

W papieskiej mszy wzięło udział ponad milion osób. Do internowanych działaczy Solidarności papież mówił: „Wszechmogący Boże spraw, aby ludzie na tej ziemi żyli, pracowali i modlili się w spokoju, wolności i miłości”. Miesiąc później stan wojenny został zniesiony.

Zobacz zdjęcia: Jan Paweł II we Wrocławiu w 1983 r.

Na wrocławskie Partynice przyleciał helikopterem a powitał go kard. Henryk Gulbinowicz. I choć telewizja, z właściwym sobie uporem i konsekwencją nie pokazywała wtedy prawdziwych reakcji ludzi, atmosfera spotkania była wyjątkowa. Na partnickich polach zgromadziły się tłumy ludzi. Wierni szli tam od samego świtu, pieszo, co godzinę wyruszając w małych grupach ze swoich parafii. Ci, którzy czuli się na siłach, wychodzili później. Starsi, chorzy, potrzebujący więcej czasu na dojście już z końcem nocy podejmowali trud wędrówki. Pewnie gdyby wtedy popatrzeć na Wrocław z góry, można by było ujrzeć strumienie ludzi płynących w jednym kierunku. Ołtarz, przy którym Papież sprawował Mszę św. był imponujący. Figura Chrystusa Zmartwychwstałego zawieszona wysoko zmuszała, aby podnosić oczy, aby się w Niego wpatrywać. Zadziwiła oprawa muzyczna liturgicznego spotkania. Połączone chóry i orkiestra liczył ponad 1500 osób. Nad wszystkim „czuwały" ówczesne służby bezpieczeństwa. Nie dopuściły do złożenia w procesji z darami medalu „Solidarności’. Po Eucharystii Papież udał się do biskupiej rezydencji. Wspomina się, że obiad trwał 45 min. W tym czasie ludzie, umocnieni niezwykłym spotkaniem, pieszo wracali do swoich domów. Ulicą Powstańców Śląskich tłumy, równiutko, bez pośpiechu, z niezwykłą wobec siebie uprzejmością niosły, w sercach pamiątkę spotkania z Papieżem Polakiem.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem