Reklama

Do ludzi wszystkich czasów

2017-05-25 11:21

Małgorzata Czekaj
Edycja małopolska 22/2017, str. 4

Małgorzata Czekaj

100 lat temu w Fatimie Matka Boża objawiła się trójce dzieci: Franciszkowi, Hiacyncie i Łucji. Zapewne każdy z nas słyszał o tych wydarzeniach. Osobiście tę historię poznałam jako dziecko. Ale wciąż mam kłopot z wprowadzeniem w życie zaleceń Najświętszej Maryi Panny

Uświadomiłam sobie to głęboko, gdy obejrzałam spektakl „Światła Fatimy”, przygotowany przez Instytut Świętej Jadwigi Królowej Polski oraz Stowarzyszenie Korczakowska Republika Dziecięca „Dyliniarnia”.

Pierwsza część spotkania przybliżyła wydarzenia z lat 1916-17, gdy do wiejskich dzieci – całkiem zwyczajnych pastuszków – przyszedł Anioł, a potem objawiła się im Matka Boża. Sceny teatralne zamknęła prezentacja autentycznych zdjęć z Fatimy, m.in. domu bł. Franciszka i Hiacynty, cudu słońca czy więzienia, gdzie przetrzymywano dzieci. W drugiej części wydarzenia podjęto próbę odpowiedzi na prośby Matki Bożej, które pozostają wezwaniem skierowanym do ludzi wszystkich czasów i narodów, więc także i do nas.

Potrzeba teatru

Reżyserią „Świateł Fatimy” zajęła się Czesława Bednarczyk: – Mimo trudności, które pojawiały się w trakcie prób i przygotowań, jestem wdzięczna, że udało nam się wystawić przedstawienie. To bardzo ważne, aby zachęcać młodych do udziału w teatrze. Obraz przemawia znacznie mocniej niż słowo, dlatego warto powracać do tej formy przekazu i utrzymywać teatry parafialne – powiedziała aktorka.

Reklama

W spektaklu wystąpili: Tymoteusz Kołacz jako Franciszek; Julia Kozłowska jako Hiacynta; Michalina Lachowicz jako Łucja, Mateusz Hajduk jako Anioł, Monika Szalińska (postulantka Sióstr św. Józefa) jako Matka Boża. W roli ludzi obserwujących cud słońca wystąpili seniorzy z parafii Miłosierdzia Bożego i okolicznych wspólnot. Lektorami byli Agata Danielewska, Sebastian Krzysztoforski i Szymon Jakubek. Głosu Matce Bożej użyczyła Maria Pułczyńska, założycielka „Dyliniarni”. Spektakl połączył we wspólnym dziele parafian: ludzi młodych i dojrzałych, w większości – aktorów amatorów. Młodzież grająca pastuszków przyznała, że dzięki przygotowaniom poznali lepiej swoich bohaterów.

Przedstawienie, które wystawiono w sobotni wieczór 6 maja w sali widowiskowej przy parafii Miłosierdzia Bożego na os. Oficerskim w Krakowie, obejrzeli księża i osoby konsekrowane z krakowskich zakonów, przedstawiciele władz samorządowych i świata naukowego oraz parafianie.

Potrzeba kontemplacji

– Celem spektaklu jest nie tylko upamiętnienie i uczczenie 100. rocznicy wydarzeń z Fatimy, ale także zwrócenie uwagi, że to przesłanie jest skierowane do ludzi wszystkich czasów: przeszłości, teraźniejszości i przyszłości. Czas objawień nie zamknął się w tamtych wydarzeniach, ale trwa. Pragniemy, żeby do serc widzów trafiało orędzie Anioła i Matki Bożej o tym, że Bóg nie przestał kochać człowieka – powiedziała Irena Kopf, prezes Instytutu Świętej Jadwigi Królowej Polski.

Autorem scenariusza „Świateł Fatimy” jest ks. Józef Pyrek, inicjator przedsięwzięcia oraz opiekun Instytutu. Tuż przed przedstawieniem kapłan mówił m.in.: – Tam, gdzie chodzi o wielkie wartości, potrzeba wpatrywania się i pogłębionego myślenia aż do kontemplacji. Maryja, Matka Zbawiciela, najdoskonalej wpatrywała się i kontemplowała Jezusa Chrystusa, od Jego najwcześniejszych dni.

Duchowny zachęcił do kontemplacji słów Ewangelii św. Jana (3, 16-17) oraz pogłębienia przeżywania prawd wiary, do czego skłania nas tajemnica fatimska. Przypomniał słowa św. Pawła, aby każdy z nas poprzez życie zgodne z Ewangelią przygotował się do czasu, gdy Bóg będzie sądził świat.

Potrzeba nawrócenia

Ks. Zygmunt Kosek, proboszcz parafii Miłosierdzia Bożego, ufundował nagrody dla wszystkich wykonawców i organizatorów: figurki Matki Bożej Fatimskiej. – W tym roku pod opiekę Pani Fatimskiej oddajemy wszystkie dzieci przystępujące 21 maja do I Komunii św. Najświętsza Maryja Panna, Matka Miłosierdzia, czuwa nad naszą parafią w ofiarowanej nam figurze z Fatimy. Przedstawienie rozpoczęło obchody 100. rocznicy objawień. Myślę, że dla ludzi wiary to było ważne przeżycie – powiedział ks. Zygmunt.

Co najbardziej zwróciło moją uwagę w spektaklu? Zastanawiam się, co sprawiło, że dzieci z Fatimy tak ochoczo ofiarowały swoje cierpienia za nawrócenie grzeszników. Dla ilu z nas wymodliły tę łaskę? Tego dowiemy się w niebie, a tu i teraz jesteśmy zobowiązani do zgłębiania przesłania, które zostawiła nam Matka Boża w Fatimie. Nie tylko w celu poszerzenia wiedzy, ale praktykowania Jej zaleceń w codziennym życiu i powołaniu.

Tagi:
100‑lecie objawień fatimskich

Fatima: liczba zagranicznych pielgrzymów wzrosła trzykrotnie

2018-02-26 18:41

mz (KAI/SF) / Fatima

W ub.r. do sanktuarium w Fatimie napłynęło trzy razy więcej zagranicznych grup pielgrzymów niż w 2016 r. Jak poinformowała rzecznik prasowa sanktuarium Carmo Rodeia, liczba grup pielgrzymkowych spoza Portugalii w ub.r. była rekordowa i wyniosła 7110. Rok wcześniej dotarło Sanktuarium Matki Bożej Różańcowej 2711 grup zagranicznych pielgrzymów.

Uczestnicy pielgrzymki

- Pochodzenie tych grup było bardzo zróżnicowane. Zazwyczaj jednak przeważali goście z Europy. Według naszych statystyk, obejmujących duże zorganizowane grupy, w ub.r. do Fatimy przybyło łącznie 9,4 mln pielgrzymów – poinformowała Rodeia.

Największą grupę pielgrzymów w Fatimie stanowili w ub.r. Portugalczycy. Ich liczba przekroczyła w tym miejscu kultu maryjnego 9 mln osób. Z kolei wśród łącznej liczby 374 tys. pielgrzymów z całego świata, którzy w ub.r. dotarli w zorganizowanych grupach do Fatimy, prawie 50,3 tys. osób stanowili Polacy. Liczniejsi od nich, spośród obcokrajowców, byli tylko Hiszpanie i Włosi. Przybyło ich tam odpowiednio 69,5 tys. i 54,9 tys. pielgrzymów.

Najważniejszym wydarzeniem podczas obchodzonego w 2017 r. w Fatimie roku jubileuszowego, związanego ze stuleciem objawień maryjnych, była wizyta papieża Franciszka, do której doszło 12 i 13 maja. Towarzyszyło mu w tej portugalskiej miejscowości 1,5 mln osób z całego świata.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Tajemnica Trzech dni

2019-04-10 10:24

Oprac. Jolanta Marszałek
Niedziela Ogólnopolska 15/2019, str. 18-19

Czy wiemy, kiedy tak naprawdę obchodzimy Triduum Paschalne? Co oznaczają gesty i symbole wykonywane w tym czasie w liturgii? Wyjaśniamy tajemnicę tych dni

Święta Paschalne rozpoczynają się Mszą Wieczerzy Pańskiej w Wielki Czwartek (tak naprawdę ta Msza należy już do piątku), a kończą drugimi Nieszporami w Niedzielę Zmartwychwstania Pańskiego. Triduum to piątek, sobota i niedziela (a nie czwartek, piątek i sobota). Święto, choć składa się z trzech dni, a każdy z nich ma inny charakter i świętujemy go w odmienny sposób, to jednak mamy do czynienia z jedną uroczystością – jedną tajemnicą: męką, śmiercią i zmartwychwstaniem naszego Pana.

Rozpoczynająca Święte Triduum Paschalne Msza Wieczerzy Pańskiej, która jest sprawowana w czwartek wieczorem (według tradycji żydowskiej, a także kościelnej, mówiącej o tym, że dzień zaczyna się po zachodzie słońca), należy już tak naprawdę do Wielkiego Piątku.

Po Mszy Wieczerzy nie ma błogosławieństwa, nie kończymy liturgii, bo ona jest kontynuowana w Liturgii Wielkiego Piątku (zwróćmy uwagę, że liturgii w Wielki Piątek nie zaczyna się znakiem krzyża).

Podczas Liturgii Wielkiego Piątku spożywamy przeistoczone Ciało Chrystusa. Przeistoczone kiedy? Właśnie podczas Mszy Wieczerzy. Podczas obydwu liturgii czyta się tę samą Ewangelię wg św. Jana. To tak naprawdę ta sama Eucharystia.

Mandatum, czyli umycie nóg

Obrzęd charakterystyczny dla Mszy Wieczerzy Pańskiej w Wielki Czwartek jest nawiązaniem do gestu Pana Jezusa, opisanego przez św. Jana Ewangelistę: „I zaczął obmywać uczniom nogi i ocierać prześcieradłem, którym był przepasany” (13, 5). Obrzęd ten przypomina wszystkim sprawującym jakąkolwiek władzę w Kościele, w jaki sposób winni sprawować swój urząd – służąc i miażdżąc nieustannie swoją pychę.

Obnażenie ołtarza

Na koniec Mszy Wieczerzy Pańskiej, gdy Najświętszy Sakrament przenosi się do kaplicy przechowania, ołtarz zostaje obnażony. Nie ma obrusów, nie ma świeczników. Ten znak jest czyniony na pamiątkę obnażenia Jezusa z szat. Odbywa się on w milczeniu. Dawniej recytowano podczas tej czynności słowa psalmu: „Moje szaty dzielą między siebie i losy rzucają o moją suknię” (Ps 22,19).

Prostracja

To symboliczny gest padnięcia na twarz, rozpoczynający Liturgię Męki Pańskiej w Wielki Piątek. Biskup (lub przewodniczący liturgii) pada na twarz – jest to bardzo przejmujący znak, który odnosi nas również do momentu święceń prezbiteratu. Liturgia przypomina kapłanom, że kapłaństwo to tajemnica krzyża.

Adoracja Krzyża

Jest to kulminacyjny moment wielkopiątkowej liturgii.

Krzyż jest przysłonięty fioletową zasłoną. Adoracja Krzyża jest poprzedzona trzykrotnym wezwaniem: „Oto drzewo krzyża”, któremu towarzyszy stopniowe odsłanianie belek krzyża.

Zgodnie z tradycją Kościoła podchodzący do adoracji biskup w geście pokory ściąga ornat i buty.

Czuwanie na cześć Pana

Wszystkie obrzędy Wigilii Paschalnej odbywają się w nocy, nie wolno ich rozpocząć, zanim nie zapadnie zmrok, a należy je zakończyć przed świtem niedzieli. Charakter czuwania nawiązuje do istotnych wydarzeń w historii zbawienia, jak również jest wyrazem czujności chrześcijanina – oznacza gotowość na przyjście Pana.

Ogień

Na rozpoczęcie Liturgii Wigilii Paschalnej poza kościołem w odpowiednim miejscu przygotowuje się ognisko w celu pobłogosławienia nowego ognia. Jego płomień powinien być taki, aby rozproszyć ciemności i rozjaśnić noc. Duże znaczenie w tym obrzędzie ma zestawienie ciemności i światła, aby doświadczyć, z czego wyprowadził nas Chrystus. Światło Chrystusa wkracza w życie, aby rozproszyć ciemności. W historii zbawienia światło towarzyszy ukazywaniu się Boga (krzak gorejący, słup ognia, który prowadził Izraelitów).

Paschał

Od ogniska zapalamy świecę paschalną. To duża, bogato zdobiona woskowa świeca przygotowana na początku Wigilii Paschalnej. Wnoszona do nieoświetlonego kościoła staje się pierwszą zwiastunką Zmartwychwstania. Po wezwaniu: „światło Chrystusa” jej płomień zostaje przekazany wiernym i po chwili cała świątynia zostaje opromieniona blaskiem świec.

Na świecy umieszczone są symbole: cyfry bieżącego roku oraz pierwsza i ostatnia litera greckiego alfabetu – odnoszą się one do Chrystusa Zmartwychwstałego, który jest Panem czasu. Natomiast przez pięć „gwoździ” wspomina się zbawczy wymiar Męki Jezusa i poniesionych przez Niego ran.

Liturgia chrzcielna

Wielka Noc Zmartwychwstania jest najbardziej odpowiednim czasem do udzielania chrztu. Woda staje się symbolem obmycia z grzechu pierworodnego, co dokonuje się w chrzcie. Chrzest lub odnowienie przyrzeczeń chrzcielnych stają się centrum Paschy. Po chrzcie następuje wyrzeczenie się zła i wyznanie wiary. Jest ono złączone z tajemnicą chrztu i stanowi jego integralną część. Co raz dokonało się w chrzcie, Bóg będzie powtarzał przez różne wydarzenia w całym naszym życiu.

Procesja rezurekcyjna

To uroczyste ogłoszenie zmartwychwstania Chrystusa i wezwanie całego stworzenia do udziału w Jego triumfie. Procesja może się odbyć na zakończenie Wigilii Paschalnej, w nocy z soboty na niedzielę lub o świcie w wielkanocny poranek przed tradycyjną Rezurekcją. Na czele procesji niesie się krzyż przyozdobiony czerwoną stułą lub figurę Zmartwychwstałego – oba znaki symbolizują zwycięstwo Chrystusa nad śmiercią, piekłem i szatanem.

Wykorzystano treści katechez Wspólnoty Miłości Ukrzyżowanej

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Abp Michalik o zagrożeniu uodpornienia się na Eucharystię

2019-04-18 21:09

pab / Przemyśl (KAI)

O zagrożeniu uodpornienia się na Eucharystię, tak jak się można uodpornić na antybiotyk – mówił w czasie Mszy św. Wieczerzy Pańskiej abp Józef Michalik. Biskup senior archidiecezji przemyskiej przewodniczył liturgii w bazylice archikatedralnej w Przemyślu.

Archiwum Kurii
Abp Józef Michalik

Abp Józef Michalik wskazywał, aby przystępować do Eucharystii w duchu pokory i wiary, bo „człowiek może się uodpornić na Eucharystię, tak jak się niekiedy uodparnia na antybiotyk”. – Wielkie i pomocne lekarstwo, ale może się człowiek uodpornić i nie będzie skuteczny, a nawet może być szkodliwy. Co robić, żeby się nie uodpornić w sposób niewłaściwy na Eucharystię – mówił.

- Po pierwsze nie można opuszczać modlitwy. Trzeba walczyć ze sobą, a niekiedy nawet z Panem Bogiem na modlitwie, prośbie; walczyć o przymnożenie wiary. Za każdym razem. To już jest wzrost. Jeśli człowiek szuka wiary, to już jest na dobrej drodze – zapewniał emerytowany metropolita przemyski.

Kolejną rzeczą, na którą zwrócił uwagę abp Michalik, jest dostosowywanie życia do wiary, bo „jak wierzymy, tak żyjemy”. – Ale jednocześnie, jeśli żyjemy poza wiarą, to w końcu utracimy wiarę. To jest nierozerwalne, że nasze sumienie musi się sprawdzać nie tylko w modlitwie, ale i w wysiłku życia według wiary – przekonywał.

Były przewodniczący KEP odniósł się także do niedawnego artykułu „Odnaleźć żywy Kościół” Benedykta XVI. Zdaniem arcybiskupa papież senior trafnie diagnozuje przyczyny współczesnej sytuacji. Potwierdził, że rewolucja lat 60. mówiąca, że „zabrania się zabraniać” przyczyniła się do poważnych zmian w etyce. – Papież nie oszczędza Kościoła. Mówi, że i teologowie dali się pociągnąć tą linią relatywizmu moralnego – zauważył hierarcha.

Abp Michalik wskazywał – za Benedyktem XVI – że receptą na to jest Msza św. – Eucharystia to nie jest ceremonialny gest. To rzeczywistość – podkreślił.

Kaznodzieja podkreślił, że Jezus przyszedł, aby nas umocnić. Zapewniał, że mimo powtarzających się upadków, jeśli człowiek będzie „mocno i uparcie wołał do Chrystusa”, to w końcu „powstanie u pokona siebie samego”.

Po homilii abp Michalik umył nogi 12 mężczyznom. Przed tym obrzędem, na znak służby, zmienił liturgiczny strój kapłański na diakoński – dalmatykę.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem