Reklama

Szkoła Wyższa Zarządzania i Ekonomii

Edytorial

Jak rodzą się kapłani

2017-05-31 10:04

Lidia Dudkiewicz, Redaktor Naczelna „Niedzieli”
Niedziela Ogólnopolska 23/2017, str. 3

Bożena Sztajner/Niedziela

Seminarium jest bardzo blisko Betlejem, gdyż przygotowuje do kapłaństwa mężczyzn, w których dłoniach każdorazowo podczas Mszy św. będzie się rodził sam Pan Bóg. Takim spostrzeżeniem podzielił się, jeszcze jako rektor częstochowskiego seminarium, obecny biskup pomocniczy nominat Andrzej Przybylski. Doświadczył on ostatnio wyjątkowej Bożej reżyserii, gdyż w okresie między ogłoszeniem jego nominacji biskupiej a przyjęciem sakry, która jest zaplanowana na 24 czerwca br., do jego rodzinnej parafii w Bielawach k. Łowicza przybyła Matka Boża w kopii Cudownego Obrazu Jasnogórskiego. Tam właśnie w dniach 27-28 maja br. była stacja nawiedzenia na szlaku Jej peregrynacji po Polsce. Oczywiście, biskup nominat dotarł na spotkanie z Maryją w swoim parafialnym kościele – nie mogło być inaczej. Przemawiając przy obrazie, ponownie przekazał cenne myśli o kapłaństwie. Podkreślił, że Maryja, która jest Matką Jedynego i Wiecznego Kapłana – Jezusa Chrystusa, uświadamia nam, jak ważni są kapłani. – W świątyni Chrystus przychodzi przez ręce kapłana. Bez kapłanów świątynia byłaby tylko do zwiedzania – mówił i przypomniał: – Bóg wybrał kapłanów, aby przez nas przychodzić i dawać Siebie ludziom (więcej na: www.niedziela.pl).

Zobacz także: Edytorial 23/2017

Kapłani, tak bardzo nam do życia wiecznego potrzebni, co roku rodzą się zwykle w maju i w czerwcu – wtedy przyjmują święcenia kapłańskie. Polski Kościół ma w tym roku jedynego na świecie neoprezbitera, który jest synem szefa rządu. 27 maja br. w katedrze w Bielsku-Białej z rąk bp. Romana Pindla święcenia kapłańskie przyjął Tymoteusz Szydło. Z pewnością naszych Czytelników interesują odczucia pani premier Beaty Szydło w związku z darem kapłaństwa jej syna. Na stronie internetowej „Niedzieli” zapisane jest świadectwo tej wyjątkowej matki kapłana. Wyznała ona m.in., że decyzja o wstąpieniu syna do seminarium nie była łatwa do przyjęcia. Rodzice wiedzieli, że w żaden sposób nie będzie można go przekonać do zmiany życiowych planów. – Przez cały okres formacji modliliśmy się mocno za niego. Chciałabym i bardzo wierzę, że będzie dobrym księdzem – wyznała Beata Szydło.

Reklama

Naszych kapłanów pragnę zachęcić, aby zaprzyjaźnili się z neapolitańskim sługą Bożym ks. Dolindo Ruotolo, mistykiem, którego Ojciec Pio uważał za świętego i do niego odsyłał penitentów poszukujących spowiednika. To od ks. Dolindo pochodzi coraz powszechniej znana krótka, ale bardzo potężna modlitwa: „Jezu, Ty się tym zajmij!”, będąca aktem strzelistym. W 1909 r. przez ks. Dolindo Pan Jezus powiedział do kapłanów: „Niech Eucharystia będzie szczytem waszych pragnień. Zostałem z wami w Eucharystii nie tylko, by z wami być, ale by w was działać”. Najbliższa żyjąca krewna ks. Dolindo uważa, że urodził się on jako święty. W wieku dwóch lat miał świadomość kontaktu z żywym Jezusem, gdy całował mamę w usta po jej powrocie z kościoła, po przyjęciu Eucharystii, i czuł zapach Jezusa na ubraniu, w którym była na Mszy św. Ks. Dolindo doczekał się swojej pierwszej biografii w języku polskim. Zachęcam, aby do niej dotarli szczególnie kapłani lękający się swojego kapłaństwa. Książka zawiera wiele fascynujących świadectw o człowieku, który jakby urodził się kapłanem i kapłanem został.

Tagi:
kapłan kapłan edytorial

Ukradli Europę Europejczykom

2018-07-04 11:07

Lidia Dudkiewicz, Redaktor Naczelna „Niedzieli”
Niedziela Ogólnopolska 27/2018, str. 3

Bożena Sztajner/Niedziela

Coraz częściej zadajemy sobie pytanie, co się stało z Europą ducha, którą 1500 lat temu budował św. Benedykt z Nursji, jeden z głównych jej patronów. Gromadził on ludy i narody wokół Krzyża. To dzięki św. Benedyktowi poczuły one, że są jednym ludem Bożym. Wielkie zespolenie Starego Kontynentu w oparciu o wartości chrześcijańskie zostało podjęte również w naszych czasach. Chrześcijańskie korzenie jedności europejskiej umacniali po II wojnie światowej „ojcowie założyciele” współczesnej Europy – wzorowi katolicy: Francuz – Robert Schuman, Włoch – Alcide de Gasperi i Niemiec – Konrad Adenauer. A potem, gdy Europa się zagubiła, przyszedł pontyfikat Jana Pawła II. W 1979 r. w Gnieźnie padły jego znamienne słowa o „duchowej jedności chrześcijańskiej Europy”, podzielonej wówczas żelazną kurtyną na dwa wrogie sobie obozy. Kilkanaście lat później natomiast, w 1997 r., gdy Europa była już odmieniona, bo upadł komunizm i runął

Zobacz także: Ukradli Europę europejczykom

Mur Berliński, Jan Paweł II, również w Gnieźnie, powiedział: „Nie będzie jedności Europy, dopóki nie będzie ona wspólnotą ducha. Ten najgłębszy fundament jedności przyniosło Europie i przez wieki go umacniało chrześcijaństwo ze swoją Ewangelią, ze swoim rozumieniem człowieka i wkładem w rozwój dziejów ludów i narodów”.

Teraz Europa chyli się ku upadkowi – miała bowiem być Europą ducha, a jest Europą biznesu. Polacy natomiast coraz częściej słyszą o swojej szczególnej misji w zlaicyzowanej Europie, szczególnie w zakresie obrony wiary i naturalnego porządku, czyli po prostu normalności. Stary Kontynent woła o ratunek, bo widzi skutki zgubnych „standardów europejskich”, które narzuca Unia Europejska w imię „poprawności politycznej”. Przeraża przede wszystkim promocja ideologii gender, groźne działania antyrodzinne, a jednocześnie ochranianie związków homoseksualnych, szerzenie cywilizacji śmierci, z aborcją i eutanazją.

I na tym tle przebija się w mediach głos znanego dziennikarza, który oświadcza: „Kiedyś mówiliśmy, że Kościół jest znakiem sprzeciwu. Dzisiaj można powiedzieć, że to Polska jest znakiem sprzeciwu”. Tak uważa Bernard Margueritte, Francuz, który od kilkudziesięciu lat mieszka w Polsce. Może warto usłyszeć, co ma on do powiedzenia o Europie. „Jeżeli chcemy być dzisiaj Europejczykami – stwierdza – to musimy walczyć, i to ostro, z Brukselą. Nie po to, by Unię rozbić, ale by ją zreformować. Jeśli chcemy uratować Europę, musimy być przeciwnikiem obecnie rządzących w Unii. To, co oni robią, jest antyeuropejskie. To jest całkowicie sprzeczne z tym, o co walczyli ojcowie zjednoczonej Europy” („Sieci” nr 26/2018). Ten znany dziennikarz zauważył ponadto, że obecna Europa walczy z ideałami, na których była budowana jako wspólnota. Jego zdaniem, „to Polska jest prawdziwym dziedzicem tych wartości, nie Bruksela”. Wobec ostatnich nacisków instytucji europejskich na Polskę Bernard Margueritte apeluje: „Dajcie Polsce spokój, dajcie jej żyć, nie zabijajcie jej duchowości, odmienności, bo sami nie macie nic do zaproponowania. To stąd może wyjść odrodzenie Europy”. Teraz więc, gdy europejscy urzędnicy „ukradli Europę Europejczykom”, potrzebny jest powszechny zryw o przywrócenie Europie jej chrześcijańskiej duszy. Z pewnością w tej batalii musi być obecna przede wszystkim Polska.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Matka Boża Szkaplerzna

xzr
Edycja szczecińsko-kamieńska 31/2002

Arkadiusz Bednarczyk

16 lipca przypada w liturgii Kościoła wspomnienie Najświętszej Maryi Panny z Góry Karmel. Dzień ten nazywany jest często dniem Matki Bożej Szkaplerznej, gdyż bezpośrednio wiąże się z nabożeństwem szkaplerza.

Historia szkaplerza karmelitańskiego sięga XII w. Duchowi synowie proroka Eliasza prowadzili życie modlitwy na Górze Karmel w Palestynie. Nazywali się Braćmi Najświętszej Maryi Panny z Góry Karmel. Z powodu prześladowań przenieśli się do Europy. Kościół uznał ich regułę życia i dał prawny początek Zakonowi Karmelitów, który promieniował przykładem świętości w nowym dla siebie środowisku, ale nie uniknął też określonych trudności. Wtedy odznaczający się świętością generał zakonu, angielski karmelita św. Szymon Stock, zmobilizował swoich braci i zawierzając się Maryi, prosił Ją o pomoc. Jak podają kroniki, gdy modlił się słowami antyfony Flos Carmeli ( Kwiecie Karmelu) w nocy z 15 na 16 lipca 1251 r. ukazała mu się Maryja w otoczeniu aniołów i wskazując na szkaplerz, powiedziała: "Przyjmij, najmilszy synu, Szkaplerz twego zakonu jako znak mego braterstwa, przywilej dla ciebie i wszystkich karmelitów. Kto w nim umrze, nie zazna ognia piekielnego. Oto znak zbawienia, ratunek w niebezpieczeństwach, przymierze pokoju i wiecznego zobowiązania". Nabożeństwo szkaplerzne, praktykowane początkowo tylko we wspólnotach karmelitańskich, bardzo szybko rozpowszechniło się wśród ludzi świeckich i duchowieństwa.

Do nabożeństwa szkaplerznego przywiązane są przywileje uznane przez Kościół jako objawione przez Maryję:

- noszącym szkaplerz Maryja zapewniła opiekę w trudach i niebezpieczeństwach życia zarówno względem duszy, jak i ciała;

- w znaku szkaplerza Maryja obiecała szczęśliwą śmierć i zachowanie od wiecznego potępienia;

- każdy, kto nosi szkaplerz, jest złączony z Zakonem Karmelitańskim i ma udział w jego duchowych dobrach za życia i po śmierci (objęty jest intencjami Mszy św., komunii św., umartwień, postów, modlitw itp.).

Z końcem XV w. do powyższych łask dołączono tzw. przywilej sobotni oparty na objawieniu, jakie miał mieć papież Jan XXII. Maryja obiecała przez niego, że każdy noszący szkaplerz i zachowujący czystość według swego stanu zostanie uwolniony z czyśćca w pierwszą sobotę po śmierci.

Każdy, kto chciałby przyjąć i nosić szatę Maryi, niech czuje się zaproszony na comiesięczne skupienie Bractwa Szkaplerza w Sanktuarium Niepokalanego Serca Najświętszej Maryi Panny w Szczecinie ( os. Słoneczne). Każdego 16. dnia miesiąca wspólnotowa adoracja od godz. 17.00, Różaniec i o godz. 18.00 Msza św., podczas której jest możliwość przyjęcia szkaplerza św. 16 lipca, z okazji wspomnienia Matki Bożej Szkaplerznej, miało miejsce wspólne dziękczynienie noszących szkaplerz, składane Maryi w Jej sanktuarium za nieustanną opiekę nad nami.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Licheń: Warsztaty liturgii tradycyjnej Ars Celebrandi

2018-07-18 11:23

Robert Adamczyk

W Sanktuarium Maryjnym w Licheniu Starym trwają warsztaty liturgii tradycyjnej „Ars Celebrandi”. Bierze w nich udział 200 osób z Polski i zagranicy: księży, ministrantów i osób świeckich.

Biuro Prasowe Sanktuarium Maryjnego w Licheniu Starym

Każdy dzień warsztatów wypełniony jest celebracjami Mszy św. w starej formie rytu rzymskiego, ćwiczeniami praktycznymi oraz śpiewem gregoriańskim.

Warsztaty organizuje stowarzyszenie „Una Voce Polonia” - polski oddział Międzynarodowej Federacji „Una Voce”, organizacji uznawanej przez Stolicę Apostolską za oficjalną reprezentację katolików świeckich przywiązanych do tradycyjnej liturgii łacińskiej.

„Najważniejszym tegorocznym wydarzeniem będzie wizyta abp. Guido Pozzo, sekretarza Papieskiej Komisji Ecclesia Dei, odpowiedzialnej za katolików przywiązanych do tradycyjnej liturgii na całym świecie. W dniu 18 lipca, tj. w środę, hierarcha odprawi uroczystą Mszę św. pontyfikalną w bazylice pw. Najświętszej Maryi Panny Licheńskiej oraz spotka się z uczestnikami warsztatów” – powiedziała dr Dominika Krupińska, rzecznik warsztatów.

Początek celebracji przed Cudownym Obrazem Matki Bożej Licheńskiej o godz. 13.40.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem