Reklama

Biały Kruk 2

Duch nieustannie dawany

2017-05-31 10:04

Ks. Jacek Molka
Niedziela Ogólnopolska 23/2017, str. 12-13

Fot. Graziako/Niedziela
Martin Schongauer, „Zesłanie Ducha Świętego” (XV wiek)/Fot. Graziako

Uroczystość Zesłania Ducha Świętego wieńczy Chrystusową Paschę. Jest też dla wierzących ciągłym wezwaniem, by po prostu stawać się człowiekiem duchowym – żyć według Ducha

Treść biblijnych tekstów zarówno Starego, jak i Nowego Testamentu nie zawiera w sobie systematycznej nauki nt. Ducha Świętego. Teologiczną refleksję o Nim znajdujemy w późniejszych wiekach i jest ona zawarta w bogatej kościelnej tradycji.

Nie oznacza to jednak, że w Biblii nie ma materiału odnoszącego się do Ducha Świętego – Trzeciej Osoby Trójcy Przenajświętszej. Wręcz przeciwnie – jest go bardzo wiele. I tak w ST stosowano najczęściej hebrajski termin „ruah”, by scharakteryzować Ducha Świętego. Grecki zaś przekład Biblii hebrajskiej, czyli Septuaginta, oddaje to słowo przez rzeczownik „pneuma”, który pierwotnie oznaczał po prostu ożywczy podmuch czy też tchnienie. Stąd też najczęściej rozumiano Bożego Ducha jako dar. I to dar nie byle jaki, bo dzięki Niemu konkretny człowiek był wyposażony np. w dar mądrości, proroctwa czy przywilej przywództwa itd.

Nowotestamentowe świadectwo

W NT doświadczenie obecności Ducha Świętego jest jednym z elementów, które budują Kościół. Duch został dany wierzącym, On też określa ich egzystencję. Dar Ducha nierozerwalnie związany jest z rytem chrztu św. Dokonuje się on bowiem w imię Ojca i Syna, i właśnie w imię Ducha Świętego (por. np. Mt 28, 19).

Reklama

Duch Święty związany jest też, co oczywiste, z osobą Jezusa Chrystusa. Dlatego też „Nowy leksykon biblijny” (Wydawnictwo „Jedność”, Kielce 2011, s. 160) precyzuje: „Ważny krok w myśli teologicznej czyni Paweł w momencie, kiedy ściśle zestawia ze sobą Boga, Chrystusa i Ducha. W 2 Kor 3, 17 utożsamia on Kyriosa (Pana) i pneumę (Ducha) po to, aby później mówić o pneumie Kyriosa (Duchu Pańskim)”. Zgodnie z treścią Listu do Efezjan autorstwa Apostoła Narodów Duch to siła, dzięki której gmina chrześcijańska wzrasta w wierze na skutek nieustannego wewnętrznego odnowienia (por. 3, 16).

Z Czwartej Ewangelii, Dobrej Nowiny w wersji św. Jana, dowiadujemy się natomiast o interesującej koncepcji narodzin z Ducha. Sam „Bóg jest Duchem” (4, 24). Duch to też Paraklet, czyli Pocieszyciel. Ma on być stale obecny w Kościele po powrocie Pana Jezusa do Ojca (por. 14, 16). On także dopełni Chrystusowe dzieło i pokieruje nim dalej. Umożliwi również odkrycie jego właściwego znaczenia.

We wspomnianym „Leksykonie...” nt. Ducha czytamy ponadto: „W listach pasterskich Duch ukazany jest jako Ten, który powoduje zmartwychwstanie Jezusa (1 Tm 3, 16), wywołuje mowę prorocką (1 Tm 4, 1), strzeże powierzonego skarbu (2 Tm 1, 14) albo kształtuje odpowiedzialne życie (2 Tm 1, 7). W Liście do Hebrajczyków Duch jest znakiem łaski (10, 29); mówi On przez Pismo (3, 7) i czyni cuda (2, 4). W listach katolickich i Apokalipsie wypełnia w końcu proroctwa (1 P 1, 11n.) i dokonuje uzdrowienia (1 P 1, 2; por. 1 J 3, 24)”.

Wylanie Ducha

Zgodnie z przekazem Dziejów Apostolskich (2, 1-11) autorstwa św. Łukasza Ewangelisty na zgromadzonych w Wieczerniku uczniów Pańskich zstępuje Duch Święty, mówią oni różnymi językami, zostają wyposażeni w rozmaite dary – charyzmaty. A wszystko to dzieje się w żydowskie Święto Tygodni – Pięćdziesiątnicę. Spełniają się Jezusowe słowa sprzed Wniebowstąpienia o posłaniu, wylaniu Ducha.

Ojcowie Kościoła – np. św. Ireneusz z Lyonu czy św. Hipolit Rzymski – postrzegali posłanie Ducha Świętego jako owoc Paschy Chrystusa. Owa Pascha to nie tylko łacińskie „transitus”, czyli przejście od śmierci do życia, do tryumfu. To także swoiste przejście, przemiana od wady do cnoty, od grzechu do świętości. To po prostu wybawienie – życie w duchu Chrystusa. Słowem – samym życiem tym jest Duch Ojca i Syna.

Doskonale tę prawdę rozwija fragment prefacji mszalnej z uroczystości Zesłania Ducha Świętego: „Aby doprowadzić do pełni misterium paschalne, zesłałeś dzisiaj Ducha Świętego na wszystkich, których uczyniłeś swoimi przybranymi dziećmi, jednocząc ich z Twoim Jednorodzonym Synem. Duch Święty w początkach Kościoła dał wszystkim narodom poznać prawdziwego Boga i zjednoczył różne języki w wyznawaniu tej samej wiary”.

Tradycja i codzienność

Ta paschalna radość z obdarowania Kościoła Duchem Świętym sprawiła, że tzw. pobożność ludowa wytworzyła wiele tradycji i zwyczajów, których celem było upamiętnienie i w pewien sposób również udramatyzowanie tej niepowtarzalnej chwili. Dlatego też w tę uroczystość np. wypuszczano gołębicę, rozsypywano płatki róż czy płonące pakuły w kościele. Na zewnątrz świątyń rozpalano wielkie ogniska. Niekiedy nawet odbywały się uroczyste procesje. Błogosławiono wodę, bo w ten dzień przypadał drugi termin chrztu św. (pierwszy to Wielkanoc).

Obecnie najczęściej mówi się w Kościele o darach Ducha Świętego w kontekście sakramentu bierzmowania, który bywa nazywany sakramentem dojrzałości chrześcijańskiej. Innymi słowy – dojrzały katolik to taki, który swoją chrześcijańską egzystencję opiera właśnie na darach duchowych. Ma je pielęgnować, ma je rozwijać, ma je przekazywać dalej, ma dawać świadectwo wierności Bogu i Kościołowi. Często jednak słyszy się wśród księży pogląd, że sakrament bierzmowania to nic innego jak uroczyste pożegnanie bierzmowanych z Kościołem. W tym stwierdzeniu być może jest sporo przesady, niemniej jednak nie można odmówić mu nieco słuszności. Problem polega na tym, by katechizmowe dary Ducha Świętego rzeczywiście trafiały do człowieka religijnie ukształtowanego i świadomego ich znaczenia. To wyzwanie nie tylko duszpasterskie – to przede wszystkim wyzwanie, które stoi przed rodzinami, by ich domostwa stawały się biblijnym Wieczernikiem otwartym na Boże działanie. Jeśli tak będzie, wspólnota wierzących na nowo rozkwitnie, a wiosna w Kościele nigdy nie przeminie.

Głos Papieża Polaka

Na koniec warto przytoczyć słowa św. Jana Pawła II z encykliki „Dominum et vivificantem” – „O Duchu Świętym w życiu Kościoła” z 18 maja 1986 r.: „Pragniemy zakończyć te rozważania w sercu Kościoła – a zarazem w sercu człowieka. Droga Kościoła przebiega przez serce człowieka, tam bowiem jest owo ukryte miejsce zbawczego spotkania z Duchem Świętym: z Bogiem ukrytym. Tam właśnie Duch Święty staje się «źródłem wody wytryskującej ku żywotowi wiecznemu». Tam trafia on jako Duch Prawdy, a zarazem jako Paraklet przyobiecany przez Chrystusa. Działa jako Pocieszyciel, jako Rzecznik i Orędownik – zwłaszcza wtedy, gdy człowiek i ludzkość staje wobec potępiających sądów owego «oskarżyciela», o którym mówi Apokalipsa, iż «dniem i nocą oskarża braci naszych przed Bogiem naszym» (por. Ap 12, 10). Duch Święty nie przestaje być Stróżem nadziei w sercu człowieka: wszystkich ludzi, a zwłaszcza tych, którzy «posiadając pierwsze dary Ducha (...), oczekują odkupienia swojego ciała» (por. Rz 8, 23).

Duch Święty, zjednoczony tajemniczą więzią Boskiej komunii z Odkupicielem człowieka, stanowi o ciągłości Jego dzieła: z Niego bierze i wszystkim przekazuje, wchodząc nieustannie w dzieje świata poprzez serce człowieka.

Tutaj staje się On – jak głosi liturgiczna Sekwencja z uroczystości Zielonych Świąt – prawdziwym «Ojcem ubogich, Dawcą darów i Światłością sumień». Staje się «słodkim Gościem dusz», którego Kościół nieustannie wita na progu wewnętrznej tajemnicy każdego człowieka. Przynosi On bowiem «ochłodzenie i odpocznienie» wśród trudów, wśród pracy ludzkich rąk i umysłów. Przynosi «odpoczynek» i «ulgę» pośród spiekoty dnia, wśród niepokojów, walk i zagrożeń każdej epoki. Przynosi wreszcie «pociechę» wówczas, gdy serce ludzkie płacze i doświadcza pokusy rozpaczy” (nr 67).

Tagi:
zesłanie

Człowiek miejscem działania Ducha Świętego (1)

2015-05-21 12:27

Bp Ignacy Dec
Edycja świdnicka 21/2015, str. 5

BOŻENA SZTAJNER

Mija dzisiaj siedem tygodni od uroczystości Zmartwychwstania Pańskiego. Tego dnia po zmartwychwstaniu nastąpiło wylanie Ducha Świętego na pierwszą wspólnotę Kościoła. Jeśli porównamy postawę Apostołów po zmartwychwstaniu z tym, co działo się w dniu Zesłania Ducha Świętego, to zauważymy, że dzień Pięćdziesiątnicy Paschalnej był inauguracją działalności Kościoła. Apostołowie umocnieni Duchem Świętym podjęli dzieło ewangelizacji świata zgodnie z misją otrzymaną od Chrystusa: „Idźcie i nauczajcie wszystkie narody”. Jako pierwszy wystąpił św. Piotr. Już w dzień Zesłania Ducha Świętego wygłosił porywające kazanie, po którym wielu Żydów uwierzyło w Jezusa i na znak tej wiary przyjęło chrzest. Zesłanie Ducha Świętego przeobraziło wszystkich Apostołów. Wstąpił w nich niezwykły entuzjazm i zapał do głoszenia ewangelii i do dawania świadectwa Chrystusowi. Kościół apostolski, wyposażony w dary Ducha Świętego, rozszerzał się w szybkim tempie w ówczesnym imperium Rzymskim. Żadna siła nie zdołała go powstrzymać. Pierwszym owocem zesłania Ducha Świętego było przemienienie wewnętrzne Apostołów, zmiana ich ducha, głębsze zrozumienie nauki Chrystusa i ogromne zaangażowanie w dzieło ewangelizacji. Ten sam Duch Święty działa dzisiaj w nas, działa od chwili chrztu św.

Działanie Ducha Świętego ma miejsce w dwóch sektorach ludzkiego ducha, w sektorze poznawczym i sektorze wolitywnym. Duch Święty uzdalnia nas do poznawania prawdy. Daje nam lepsze zrozumienie naszego powołania, sensu życia, sensu cierpienia. Duch Święty pozwala nam głębiej wnikać w prawdy wiary, w prawdy dotyczące naszego zbawienia. Po prostu oświeca ludzki umysł, uzdalniając go do poznania pełniejszej prawdy. Wiara w oświecające działanie Ducha Świętego zawarta jest w tekstach liturgicznych: w modlitwach, hymnach i pieśniach do Ducha Świętego.

Człowiek bez tej pomocy Ducha Świętego jest skazany na błądzenie. Duch Święty działający w człowieku w przestrzeni poznawczej pozwala nam także ujrzeć prawdę o dobru i złu. Dokonuje się to w ludzkim sumieniu. Rola Ducha Świętego jest tu szczególna, dlatego został On nazwany przez tradycję chrześcijańską „Światłością sumień”. W sekwencji do Ducha Świętego, zaczynającej się od słów: „Przybądź, Duchu Święty”, wyrażamy prośbę: „Przyjdź, Światłości sumień”. Duch Święty jest tu przyzywany jako Ten, kto oświeca ludzkie sumienia. Sumienie nakazuje człowiekowi w odpowiedniej chwili pełnić dobro, a unikać zła. Osądza również konkretne wybory moralne, aprobując te, które są dobre, i potępiając te, które są złe. W sumieniu rozpoznajemy jakość moralną konkretnego czynu, który zamierzamy wykonać, którego właśnie dokonujemy lub którego dokonaliśmy. Rozeznanie dobra i zła w konkretnej sytuacji, które należy do sumienia, nie jest ani takie proste, ani łatwe. Jest tu potrzebna pomoc. Dlatego ludzie wierzący wołają: „przyjdź, Światłości sumień”; „daj nam w Tymże Duchu poznać, co jest prawe...”. Człowiek potrzebuje pomocy Boga w rozpoznawaniu moralnych wartości czynów, mimo iż zaczątek tego uzdolnienia wpisany jest w jego naturę.

Oprac. Julia A. Lewandowska

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Powstanie film dokumentalny o dziejach Mariówki i o. Honoracie Koźmińskim

2018-02-21 16:02

rm / Radom (KAI)

Powstanie film dokumentalny o dziejach Mariówki, gdzie swój dom generalny mają siostry służki. - Wstępna koncepcja przewiduje pokazanie dziejów tego miejsca, od czasów bł. Honorata Koźmińskiego, założyciela tego zgromadzenia - wyjaśnia Mieczysław Bartłomiej Vogt, który w swoim dorobku ma takie dokumentalne obrazy jak: "Jeden drugiego brzemiona noście" (Jan Paweł II i Solidarność), "Opus Dei - dzieło Boga", czy "Raport o stratach wojennych Warszawy".

Mathiasrex/pl.wikipedia.org

Mieczysław Bartłomiej Vogt jest synem nieżyjącego już Mieczysława Vogta, również twórcy filmów dokumentalnych. Jest ekspertem w Państwowym Instytucie Sztuki Filmowej. Reżyser podkreśla, że jego podstawowym celem jest refleksja nad historią, w tym "historią idei, której kluczowym elementem jest wiara i życie religijne". Dodaje, że "film dokumentalny jest dla mnie po prostu narzędziem uprawiania historii". - Dlatego zaczęliśmy zastanawiać się nad zrobieniem dzieła o błogosławionym Honoracie Koźmińskim. Jesteśmy w Mariówce, aby pogłębić ten temat - powiedział Mieczysław B. Vogt.

Janusz Bodasiński, szef produkcji filmowej w Fundacji Twórczości Filmowej w Warszawie dodaje, że warto zrobić dokument o bł. Koźmińskim i siostrach służkach. - Tu jest wiele ciekawych materiałów, by pokazać to w filmie. Jest wiele filmów, wartościowych filmów o założycielu służek, ale my chcemy znaleźć coś ciekawego - deklaruje Janusz Bodasiński, prywatnie stryj Macieja Bodasińskiego, współtwórcy "Wielkiej Pokuty" na Jasnej Górze i modlitewnej akcji "Różaniec do granic".

W Mariówce, która leży na terenie diecezji radomskiej, od ponad 100 lat ma swoją siedzibę Zarząd Generalny Zgromadzenia. Tutaj siostry zgłębiają swoje powołanie, odbywając formację podstawową: postulat, nowicjat, juniorat oraz przeżywają coroczne rekolekcje i dni odnowy. Siostry prowadzą szkoły w Mariówce i Sandomierzu oraz kilka przedszkoli. Pracują jako nauczycielki i wychowawczynie w szkołach, internatach i przedszkolach, służą chorym w szpitalach, zakładach opieki i domach, pracują w krajach misyjnych.

Siostry służki prowadzą także ośrodek zdrowia w Mariówce. Powstał on w ramach Dzieła Pomocy Chorym "Promień" w hołdzie św. Janowi Pawłowi II. Siostry służki przeznaczyły na ten cel budynek dawnych szkół, skonfiskowany przez władze komunistyczne i zwrócony po 50 latach.

Bezhabitowe Zgromadzenie Służek założył w 1878 r. bł. Honorat Koźmiński. Siostry zajmują się szerzeniem wiedzy religijnej i kształtowaniem sumień chrześcijańskich zwłaszcza w środowiskach wiejskich. Poświęcają się szczególnie wychowaniu dzieci i młodzieży oraz uczestniczą w duszpasterskich i misyjnych zadaniach Kościoła.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Ponad 332 tys. zł dla osób niedożywionych dzięki trasie koncertowej „Betlejem w Polsce”

2018-02-22 11:46

luk / Kraków (KAI)

Podczas cyklu koncertów „Betlejem w Polsce” w 12 polskich miastach najpiękniejsze kolędy i pieśni bożonarodzeniowe z różnych stron świata zaśpiewali m.in. Natalia Kukulska, Igor Herbut, Kasia Moś, Dana Winnicka czy Mate.O. Wydarzenie o charakterze charytatywnym przyniosło w tym roku ponad 332 tys. zł na rzecz osób niedożywionych.

Materiały prasowe

Koncerty stały się przestrzenią wielu spotkań - z rodziną i przyjaciółmi, z mieszkańcami miast, artystów z fanami oraz potrzebujących z osobami dobrej woli. Były także miejscem emocjonalnych i duchowych doznań płynących z wyjątkowego widowiska teatralno-muzycznego oraz przekazywanych treści.

- Dzięki „Betlejem w Polsce” idea kultywowania tradycji wspólnego kolędowania nie tylko w domach, ale również w centrach miast, stała się rzeczywistością. Po zakończeniu drugiej edycji trasy, można już śmiało stwierdzić, że te koncerty powołały do życia fakt kulturowy, który rozwija i wzmacnia wspólnotę duchową i obywatelską Polaków - ocenia Adam Guzdek, pomysłodawca i producent koncertu.

Znanym wokalistom i instrumentalistom towarzyszyła podczas występów orkiestra kameralna AUKSO. Publiczność poza znanymi polskimi kolędami mogła również usłyszeć hebrajską pieśń szabatowej Lecha Dodi, współczesną pieśń angielskiej „Przyszedł bezbronny na świat” czy czeską kolędę „Czas radości”.

Dochód z wydarzenia został przeznaczony na akcję społeczną „Głodnych nakarmić”. Publiczność, kupując bilety, na rzecz osób niedożywionych przekazała ponad 332 tys. zł. Koncertom towarzyszyła również inicjatywa „Ambasador miłosierdzia” – każdy widz mógł zabrać ze sobą specjalną torbę, a następnie wypełnić ją produktami żywnościowymi i przekazać do wskazanych miejsc.

- Miało to zaangażować jak największą liczbę osób do udzielania bezpośredniej pomocy innym. Takich ambasadorów pojawiło się w tym roku ponad 4 tys., co bardzo cieszy. Co ważne, akcję „Głodnych nakarmić” można wspierać nadal, kupując specjalną płytę z utworami z tegorocznej trasy koncertowej, co może być realizacją ważnej przecież w Wielkim Poście jałmużny - zachęca Guzdek. Krążek można zakupić na stronie www.ambasadormilosierdzia.pl.

Cykl koncertów „Betlejem w Polsce” obejrzało w sezonie 2017/2018 r. ponad 50 tys. osób. Na fanpage’u wydarzenia posty zostały wyświetlone niemal 11 mln razy, a całkowita liczba odbiorców strony osiągnęła 2,1 mln osób.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem