Reklama

Podróż po historii diecezji

2017-05-31 14:39

Monika Jaworska
Edycja bielsko-żywiecka 23/2017, str. 1

Monika Jaworska

Przedmioty związane z 25-leciem diecezji bielsko-żywieckiej można zobaczyć w Muzeum św. Jana Sarkandra w Skoczowie na Rynku. Tam 18 maja otwarto wystawę podsumowującą 25-lecie diecezji bielsko-żywieckiej

Zagospodarowaliśmy kameralne wnętrze domu św. Jana Sarkandra, aby przeżyć sentymentalną podróż po historii diecezji przede wszystkim ze względu na wspaniałych ludzi, którzy tę diecezję tworzą. A wśród nich był Jan Paweł II, który gościł w 1995 r. cały dzień w Skoczowie, Bielsku-Białej i Żywcu, zostawiając niezatarty ślad wspomnień, ale i pamiątki, które po raz pierwszy po 25 latach można zobaczyć zgromadzone w jednym miejscu – mówi konserwator zabytków architektury i sztuki sakralnej diecezji bielsko-żywieckiej ks. dr Szymon Tracz, który zgromadził eksponaty w celu przygotowania ekspozycji. Obecny na spotkaniu bp Roman Pindel oficjalnie otworzył wystawę. Można na niej zobaczyć m.in. pamiątki, które towarzyszyły historycznej wizycie Jana Pawła II na Podbeskidzie, bulle papieskie nominujące bp. Romana Pindla, bp. Piotra Gregera i bp. Tadeusza Pieronka pochodzącego z Radziechów, czy też przedmioty związane ze św. Maksymilianem, bł. o. Michałem Tomaszkiem i św. Józefem Bilczewskim. – Prezentujemy pierwszy raz publicznie niewielkie puzderko, w którym znajdują się relikwie bł. Jakuba Strzemię. To puzderko przez całe życie towarzyszyło arcybiskupowi lwowskiemu Józefowi Bilczewskiemu – precyzuje ks. Tracz. Są też pamiątki ze Światowych Dni Młodzieży w diecezji. – Wystawę przygotowaliśmy również z myślą o najmłodszych, którzy te rzeczy znają z naszych opowiadań i mogą to zobaczyć na żywo – podsumowuje ks. Tracz, dziękując kierownik muzeum Ewie Czernal-Sulidze i Hannie Blokesz-Baczy za współpracę w przygotowaniu wystawy.

Wystawę można oglądać do końca sierpnia br. w godzinach pracy muzeum (od wtorku do piątku w godz. 9.30-16.00, sobota: 9.30-12.00). A tymczasem 4 czerwca odbędzie się diecezjalna pielgrzymka ku czci św. Jana Sarkandra na skoczowską Kaplicówkę. Początek o godz. 10.30 w kościele parafialnym Świętych Apostołów Piotra i Pawła, skąd wyruszy procesja pod przewodnictwem biskupów na Kaplicówkę, gdzie będzie sprawowana uroczysta Msza św.

Tagi:
wystawa św. Jan Sarkander

Wkrótce interaktywna wystawa „Śladami Jezusa”

2019-03-20 17:22

mip (KAI) / Warszawa

Od 29 marca 2019 r. w sąsiedztwie Świątyni Opatrzności Bożej w Warszawie będzie można przenieść się do Jerozolimy czasów Jezusa. A będzie to możliwe dzięki wyjątkowej, multimedialnej wystawie „Śladami Jezusa”. Ta stworzona z rozmachem, interaktywna produkcja edukacyjna pozwoli zwiedzającym zanurzyć się w realiach świata sprzed 2000 lat. Ekspozycja będzie czynna do 9 czerwca.

abcdz2000 / Foter.com / CC BY-SA

Wystawa „Śladami Jezusa” w nowoczesny sposób opowiada historię Jezusa i rozwoju chrześcijaństwa na przestrzeni wieków – w świetle Ewangelii, tradycji i nauki. Twórcy wykorzystali do tego spektakularne animacje komputerowe, repliki unikalnych eksponatów, poruszającą muzykę oraz zapachy. To pierwsza w Polsce tak bogata w środki wyrazu wystawa dotycząca tematu wiary. Jej narratorem jest aktor Piotr Fronczewski, którego głos w przejmujący sposób zanurza zwiedzających w kolejne rozdziały opowieści i towarzyszy im na wszystkich etapach zwiedzania wystawy. A klimat bliskowschodniego świata tworzą pieśni w języku aramejskim, które wykonała mieszkająca w Polsce syryjska artystka Mirna Kbbeh. Opiekunem merytorycznym wystawy jest franciszkanin z Jerozolimy o. Narcyz Klimas, naukowiec i badacz, wybitny autorytet w tematyce historii Bożego Grobu.

Wystawa „Śladami Jezusa” zamienia setki stron naukowych opracowań w spójną i ciekawą opowieść o wydarzeniach, ludziach i miejscach związanych z początkami chrześcijaństwa. To idealna, świeża forma przekazania tej wiedzy zarówno młodzieży, jak i dorosłym – podkreśla o. Klimas.

Autorem i realizatorem wystawy jest studio kreatywne Tengent, którego członkowie mają na swoim koncie takie produkcje jak film „Miasto ruin” dla Muzeum Powstania Warszawskiego, „Niezwyciężeni” dla IPN czy projekt wystawy stałej Muzeum Historii Polski.

Wystawa została zaprojektowana tak, by przemawiać zarówno do umysłu, jak i serca. Dostarcza wiedzę i oferuje duchowe przeżycie. Zwiedzający będą mogli między innymi stanąć u stóp Golgoty, poznać historię Bożego Grobu, obejrzeć wyjątkowe obiekty związane z historią Jezusa i pomyśleć o swojej roli w tej opowieści – wyjaśnia Krzysztof Noworyta ze studia Tengent, producent i pomysłodawca wystawy.

Ekspozycja ma charakter edukacyjno-kulturalny i jest skierowana do szerokiego grona odbiorców – od młodzieży wczesnoszkolnej do seniorów. Dodatkowo, na potrzeby nauczycieli, został stworzony scenariusz lekcji towarzyszących zwiedzaniu.

Tematyka religijna przeżywa renesans na całym świecie, bo coraz częściej opowiadana jest uniwersalnym językiem popkultury. Wystawa „Śladami Jezusa” jest odpowiedzią na ten trend i pierwszą w Polsce próbą stworzenia wysokiej jakości oferty kulturalnej z pogranicza kultury, rozrywki i wiary. Dzięki tej formule, tworzymy nowy format doświadczania historii, które może być przeżyciem religijnym – mówi Marcin Kobylecki, prezes studia Tengent.

Honorowy patronat nad wystawą objęli: kard. Kazimierz Nycz – metropolita warszawski, bp Romuald Kamiński, o. Francisco Patton ofm – kustosz Ziemi Świętej oraz ks. prof. dr hab. Stanisław Dziekoński – rektor Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego a także Urząd Dzielnicy Wilanów.

Wystawę oglądać można od poniedziałku do piątku w godz. 9.00-20.00 oraz w soboty i niedziele w godz. 9.00-21.00. Bilety do kupienia na stronie: www.sladamijezusa.pl oraz u partnerów eventim i ebilet.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Zabawa w Kościół

2019-03-20 09:25

Bp Andrzej Przybylski
Niedziela Ogólnopolska 12/2019, str. 30

Eliza Bartkiewicz/episkopat.pl

Wstyd się przyznać, ale w młodości nie byłem ministrantem. Kiedy wstąpiłem do seminarium, musiałem więc szybko nadrobić tę lukę. Na szczęście wykłady z liturgiki czy asysty seminaryjne bardzo mi w tym pomogły. Jednak nie tylko one nauczyły mnie, czym tak naprawdę jest święta liturgia. Dobrze zapamiętałem jedną z pierwszych posług, w której byłem odpowiedzialny za przygotowanie okadzeń. Niestety, nie zdążyłem rozpalić węgielków na czas i kiedy zbliżała się chwila wyjścia z kadzielnicą, pomyślałem sobie naiwnie i przewrotnie, że wyjdę z nierozpalonymi węgielkami, celebrans zasypie je kadzidłem, a nikt specjalnie nie zauważy, że i tak nie ma z tego dymu. Jak pomyślałem, tak zrobiłem, żeby tylko ratować swoją głowę. Pobożny ksiądz nabierał już na małą łyżeczkę kadzidła, ale nagle zobaczył zupełnie czarne węgle w kadzielnicy. Spojrzał na mnie z uśmiechem i bez złości, życzliwie powiedział: „Idź z tym do zakrystii, nie będziemy oszukiwać Pana Boga, bo Kościół to nie zabawa!”.

Oj, zapamiętałem na całe życie te słowa. Do dziś jestem za nie wdzięczny temu kapłanowi. Zapamiętałem na zawsze, że wszystko, co Kościół czyni w liturgii, podczas Mszy św. i innych nabożeństw to nie jest tylko zabawa w jakieś poruszające znaki, to nie jest ludzki wymysł, żeby ciekawsze były kościelne obrzędy. Każdy znak w liturgii jest urzeczywistnieniem jakichś boskich rzeczywistości. Niedobrze, jeśli my, kapłani, nie podchodzimy do tych znaków i gestów z odpowiednią wiarą i pobożnością, jeśli sumiennie nie wykonujemy wszelkich gestów i czynności danych nam przez Kościół. Podobnie jest z ludźmi świeckimi. To smutne, jeśli nam zobojętniały liturgiczne znaki, postawy i gesty, jeśli bez czci odnosimy się do rzeczy poświęconych i związanych z Panem Bogiem.

Spróbujmy się temu przyjrzeć z uwagą i ożywić na nowo swoją świadomość i wrażliwość wobec rzeczy świętych w Kościele. Brak takiego szacunku nie tylko obraża Pana Boga, ale też sprawia, że coraz częściej obojętnie patrzymy na profanacje świętych znaków naszej wiary, na ich niszczenie i wyśmiewanie. A przecież my, chrześcijanie, nie bawimy się w Kościół i nie udajemy wiary, ale wierzymy głęboko i jesteśmy Kościołem Jezusa Chrystusa.

Bp Andrzej Przybylski
Biskup pomocniczy archidiecezji częstochowskiej

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Maryjny program Prymasa Wyszyńskiego to nasz testament

2019-03-26 19:19

it / Jasna Góra (KAI)

Beatyfikacja prymasa Wyszyńskiego jest nam dziś bardzo potrzebna - uważa częstochowski bp Andrzej Przybylski. Był on wraz z innymi gośćmi uczestnikiem kolejnego spotkania w cyklu „Prymas Jasnogórski w drodze na ołtarze”, które odbywają się na Jasnej Górze. Są one okazją do spotkania świadków życia i posługi kard. Stefana Wyszyńskiego. Ostatnie dotyczyło „obecności” Sługi Bożego w częstochowskim sanktuarium. To na podstawie książki „Jasnogórskie wspomnienia. Zapiski osobiste”.

Archiwum Instytutu Prymasa Wyszyńskiego
„Miłość jest niejako dowodem osobistym naszego pochodzenia z Boga-Miłości, jest znakiem rozpoznawczym naszego synostwa Bożego” – kard. Stefan Wyszyński

- Nie ustawajmy w modlitwie o beatyfikację kard. Stefana Wyszyńskiego i rozpamiętywaniu dziedzictwa ks. Prymasa - zachęcał bp Andrzej Przybylski. Jego zdaniem wyniesienie na ołtarze tego wielkiego Prymasa jest nam w Polsce naprawdę bardzo potrzebne: w życiu społecznym, narodowym i duchowym.

- Jako adept w biskupstwie nieraz słyszę postulaty, że w tym zamęcie w Polsce, zwłaszcza moralnym, kulturowym, bardzo przydał by się taki nowy Wyszyński i ciągle słyszy się wołanie o takiego Wyszyńskiego. I myślę, że w tym wołaniu jest właśnie prośba o jego beatyfikację i nasze odrodzenie – mówił hierarcha.

Częstochowski biskup pomocniczy przypomniał, że prymas Wyszyński w testamencie pozostawił nam program, który wszystkich nas zobowiązuje. - Program dla Kościoła w Polsce nie może być sztywny, ten program to credo, to Ojcze nasz i Zdrowaś Maryjo, i Śluby Jasnogórskie, i Matka Boża Jasnogórska – powiedział biskup. Zauważył, że maryjność ks. Prymasa była czymś bardzo praktycznym: „to nie kwestia wrażliwości czy duchowości, to Ona jest naszym programem”.

Zachęcał byśmy ten program „nieśli” dalej, bo „może nie narodzić się drugi Wyszyński, ale Matka Boża ciągle jest ta sama”.

Świadkowie życia i posługi Prymasa Wyszyńskiego mówili o niezwykłych związkach Sługi Bożego z Jasnogórską Maryją Królową Polski. Hanna Zyskowska, redaktor książki „Jasnogórskie wspomnienia. Zapiski osobiste” przypomniała, że udokumentowanych jest aż 603. dni pobytu ks. Prymasa na Jasnej Górze a wynika to z osobistych zapisków ks. Kardynała, które prowadził od czasu nominacji na Prymasa Polski.

- Jasna Góra była dla niego przede wszystkim domem Matki, on tutaj czuł się bardzo dobrze, tu odpoczywał a jednocześnie tutaj prowadził naród. Jasna Góra była dla niego amboną, z której mówił kazania do całego narodu. W archiwum Instytutu Prymasowskiego jest ponad 3 tys. kazań autoryzowanych a duża ich część to „głos z Jasnej Góry” – mówiła Hanna Zyskowska. Autorka podkreśliła, że książka ukazuje zwierzenie życia Prymasa Matce Bożej i jego ukierunkowanie nas na Maryję. – Ta publikacja to także pokazanie, że Jasna Góra nie zapomina o ks. Prymasie i jest mu wdzięczna – podkreśla p. Zyskowska.

O. Samuel Pacholski, dyrektor wydawnictwa Paulinianum nakładem, którego książka się ukazała przypominał, że Prymas Wyszyński był nie tylko konfratrem Paulinów czyli przyjacielem Zakonu, ale był protektorem. – On uczynił z Jasnej Góry centrum duszpasterstwa w Polsce i jeśli chcemy, by Jasna Góra nadal była tym centrum, to to jest nasza misja na teraz i nasz związek z Prymasem – mówił paulin.

O. Józef Płatek były generał Paulinów, świadek jasnogórskiej posługi ks. Prymasa zwraca uwagę, że pobytów kard. Wyszyńskiego na Jasnej Górze było znacznie więcej niż 603 dni. – Zawsze kiedy przejeżdżał przez Częstochowę wstępował do Matki Bożej. Czasem były to bardzo krótkie wizyty, żałuję, że one nie były odnotowywane, ale ja oni też zaświadczam – mówił o. Płatek.

Przedstawił bogatą teczkę, w której paulini skrzętnie przechowują listy Prymasa Stefana Wyszyńskiego, które pisał do zakonnych przełożonych i do pojedynczych ojców.

Książka „Jasnogórskie wspomnienia. Zapiski osobiste” to uzupełnienie pracy o. prof. Zachariasza Jabłońskiego wydanej 15 lat temu pod tytułem: ”Jasnogórskie Kalendarium Prymasa Polski Kardynała Stefana Wyszyńskiego”. Publikacja umożliwia śledzenie – rok po roku, miesiąc po miesiącu, dzień po dniu, niemal godzina po godzinie – procesu kształtowania się wielkiego zafascynowania i głębokiej miłości Prymasa do Matki Boskiej Częstochowskiej.

Jak napisał w słowie wstępnym prof. Antoni Jackowski „ w światowej literaturze przedmiotu brak jest podobnego opracowania, umożliwiającego odtworzenie tego typu więzi między konkretnym człowiekiem a danym sanktuarium”.

W pracy wykorzystane zostały archiwalia znajdujące się w zbiorach Instytutu Prymasowskiego w Warszawie oraz archiwum Zakonu Paulinów na Jasnej Górze. Autor przedstawił poszczególne dni Prymasa na jasnej Górze w postaci odrębnych zapisów podejmowanych zajęć, w miarę możliwości nawet z podaniem godzin. Te harmonogramy dzienne ukazują Sługę Bożego jako tytana pracy i modlitwy, zwłaszcza że prowadził ponadto diariusz - notatki osobiste.

Orgom posługi ewangelizacyjnej nie tylko wyraża się tym, że Prymas niemal każdego dnia wygłaszał kilka kazań, przemówień, refleksji modlitewnych i referatów, ile raczej różnorodnością grup słuchaczy , poczynając od biskupów poprzez duszpasterzy, zakonników i siostry zakonne, przedstawicieli stanów i wielu zawodów a kończąc na wielotysięcznych rzeszach pielgrzymów przybywających na jasnogórskie uroczystości.

W większości te wystąpienia były Prymasa Polski były przedłożeniami formacyjnymi i programowymi, uwzględniającymi nauczanie Soboru Watykańskiego II, aktualny program duszpasterski Kościoła w Polsce , jak również sytuację społeczno-polityczną kształtowaną przez władze totalitarne, z różnym natężeniem propagujące ideologię ateistyczną i zwalczające Kościół jako wroga. Podane tematy czy fragmenty wypowiedzi stanowią jedynie ilustrację i służą wzbudzeniu zainteresowania czytelnika tekstami niż ich pełne przybliżenie.

Jasnogórskie kalendarium nie ogranicza się do samego pobytu Sługi Bożego na jasnej Górze, ukazuje również propagowanie kultu Matki Bożej jasnogórskiej zarówno na forum Kościoła powszechnego, jak i utrwalania wśród Polonii świata. Obrazuje też jak pogłębiała się osobista więź ks. Prymasa z matką Bożą Jasnogórską a także rozwijanie jego inicjatyw duszpasterskich służących formowaniu pobożności maryjnej o wymiarze eklezjalnym.

Podczas spotkania pojawiły się pytania o możliwość beatyfikacji tego Prymasa Jasnogórskiego w częstochowskim Sanktuarium. Uczestnicy uznali, że byłoby to spełnieniem prośby samego kard. Stefana Wyszyńskiego: „chcę zawsze stać na progu kaplicy, choć by mnie wszyscy potrącali”.

Kolejne spotkanie w cyklu „Prymas jasnogórski w drodze na ołtarze” odbędzie się 30 kwietnia. Jak zwykle poprzedzone będzie Mszą św. o rychłą beatyfikację Sługi Bożego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem