Reklama

Namiot spotkania w Buśnie

2017-05-31 14:39

Joanna Suszko
Edycja zamojsko-lubaczowska 23/2017, str. 2

Joanna Suszko
Prawdziwy namiot spotkania w Buśnie

Trwają obchody Jubileuszu 25-lecia Diecezji Zamojsko-Lubaczowskiej. Wśród wielu zaplanowanych wydarzeń związanych z tą wyjątkową rocznicą jest także peregrynacja krzyża wielkopiątkowego św. Jana Pawła II. Od 25 marca oczy i serca diecezjan na jedną dobę zwracają się w stronę poszczególnych kościołów parafialnych, które nawiedza krzyż. To wielkie święto dla każdej parafii. To także szansa na duchowe oraz materialne owoce, płynąca z modlitwy przy tym krzyżu – swoistej relikwii świętego papieża.

Przez pierwsze dwa tygodnie maja miałam okazję przyglądać się, w jaki sposób krzyż przyjmowały parafie dekanatu Hrubieszów-Północ. W każdej z nich można było zaobserwować niezwykłe poruszenie, przejęcie. W powietrzu wyczuwało się niecierpliwe oczekiwanie, z pewnością potęgowane treścią nauk rekolekcyjnych, które miały odpowiednio przygotować do tego spotkania. W wielu miejscach miałam okazję rozmawiać z ludźmi o ich przeżyciach i nadziejach na to, że modlitwa przy krzyżu i za przyczyną św. Jana Pawła II stanie się początkiem czegoś nowego, lepszego, konkretnej zmiany, której tak bardzo pragną i na którą czekają. Moją uwagę zwróciła szczególnie parafia pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Buśnie. To postawa tamtejszych ludzi i okoliczności modlitwy z nimi sprawiły, że i dla mnie kilkugodzinne przebywanie w „namiocie spotkania” stało się rekolekcjami przy krzyżu.

Dlaczego w namiocie? Jubileusz diecezji i peregrynacja zbiegły się z czasem odnowy parafii. Zarówno tej duchowej poprzez samo nawiedzenie krzyża, modlitwy przy nim oraz poprzedzających to wydarzenie rekolekcji, jak też z czasem odnowy zewnętrznej, materialnej.

Reklama

W Buśnie, tak jak w każdej parafii, wszystko zaczęło się od rekolekcji, które przeprowadził ks. Piotr Jakubiak. – Gromadzimy się w namiocie. Atmosfera przywołuje w pamięci tę, która towarzyszyła spotkaniom z Janem Pawłem II: pod otwartym niebem, w plenerze. To jest ten nasz piękny, polski krajobraz, o którym papież powiedział, że tutaj inaczej pachnie powietrze i słychać śpiew ptaków – przywoływał wizytę Ojca Świętego w Zamościu ks. Jakubiak. Ostatniego dnia rekolekcji nad Buśnem przeszła burza i towarzyszył jej porywisty wiatr. Przygotowany namiot zaczął się chwiać. Ksiądz proboszcz Andrzej Łuszcz w pośpiechu wrócił z uroczystości powitania krzyża w sąsiedniej parafii i zastał swoich parafian kurczowo trzymających kaplicę. – Utrzymali w rękach ten namiot. To dla mnie katecheza na zakończenie rekolekcji. Ucieszyłem się, że jest taki zapał, że ludzie nie uciekli przed deszczem, tylko pilnowali, bronili tej kaplicy – mówił z dumą.

Powitanie krzyża św. Jana Pawła II w Buśnie przypadło na pierwszy piątek maja. Uroczystej Mszy św. przewodniczył kanclerz Kurii Diecezjalnej w Zamościu ks. dr Michał Maciołek. W zakończeniu homilii życzył wszystkim wzrostu duchowego: – W waszej wspólnocie, która podjęła trud, by odnowić świątynię parafialną, siła i moc ducha jest szczególnie potrzebna, żeby wam nie zabrakło wytrwałości, cierpliwości, odwagi, pewności, że to jest dobra droga. Żeby wam nie zabrakło pokory wobec różnych przeciwności, żebyście się nie poddali i nie zrezygnowali. Niech wam wszystkim Chrystus z krzyża błogosławi, niech was ma w swojej opiece Maryja, która pod krzyżem stoi i uczy nas, jak ofiarować swoje życie i jak służyć.

Służbę i zaangażowanie na rzecz całej wspólnoty parafialnej zauważa ksiądz proboszcz. – Ta duchowość wzrasta. Czasem remont może przysłonić duchową rzeczywistość, ale uważam, że wyjście z taką pracą do ludzi owocuje, bo parafianie czują się odpowiedzialni za to miejsce, utożsamiają się z parafią. Bardzo Panu Bogu dziękuję za te dzieła. Cieszymy się z jubileuszu i z tego, że my jako parafia możemy przytulać się do krzyża św. Jana Pawła II – mówił ksiądz proboszcz w dniu nawiedzenia. Te słowa potwierdzają także mieszkańcy Buśna. Od zakończenia nawiedzenia krzyża w parafii minęło dopiero kilka tygodni, a ks. Łuszcz już dzieli się owocami z peregrynacji, które spostrzegł u swoich parafian. – Ludzie pogłębili dar modlitwy, chętnie spędzali długie godziny przy krzyżu. Odbywała się tam nieustanna rozmowa człowieka z Jezusem. Widziałem to pod tym namiotem. W tę namiotową rzeczywistość był też wpisany pewien krzyż, bo jednemu powiało, drugi się spocił i było mu niewygodnie… Może w namiocie nie ma warunków do odpowiedniego skupienia, ale jak człowiek chce, to je znajdzie, tylko na to trzeba poświęcić czas, spędzić go na kolanach, przy krzyżu.

Tagi:
krzyż peregrynacja diecezja

Peregrynacja relikwii św. Jozafata Kuncewicza po Pomorzu Zachodnim

2018-06-20 08:09

Ks. Marcin Miczkuła
Edycja szczecińsko-kamieńska 25/2018, str. V

Zdjęcia: ks. Marcin Miczuła
W parafii greckokatolickiej pw. św. Jozafata Kuncewicza modlono się przy relikwii dłoni tego świętego

Wśród wielu świętych Kościoła znajduje się postać św. Jozafata Kuncewicza, biskupa i męczennika. Jego świątobliwe życie przypada na XVII wiek. Posługiwał na wschodnich terenach Polski. Oddał swoje życie za jedność Kościoła, broniąc unii z Kościołem katolickim. Po wielu zawirowaniach historycznych jego relikwie spoczęły w Bazylice św. Piotra w Rzymie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Narodzenie św. Jana Chrzciciela

Ks. Dariusz Gronowski
Edycja zielonogórsko-gorzowska 25/2004

Bożena Sztajner
Miejsce narodzenia św. Jana Chrzciciela w Ain Karem

Św. Jan Chrzciciel to jeden z najbardziej znanych świętych. Nowy Testament poświęca mu niemal tyle miejsca, co samej Najświętszej Maryi Pannie. Wspomnienie jego narodzin obchodzimy w liturgii w randze uroczystości 24 czerwca, a oprócz tego 29 sierpnia wspominamy jego śmierć męczeńską.

Imię Jan znaczy „Bóg jest łaskawy”. Narodzenie Jana, syna kapłana Zachariasza i Elżbiety, archanioł Gabriel zwiastował Zachariaszowi; powołał się również na nie podczas zwiastowania Najświętszej Maryi Pannie. W istocie poprzez swoją matkę Elżbietę Jan był krewnym Pana Jezusa. To jego Bóg powołał, by przygotował drogę na przyjście Mesjasza.

Św. Jan Chrzciciel czczony jest m.in. w Łagowie Lubuskim, który bierze swój początek od rycerskiego Zakonu św. Jana Chrzciciela, czyli joannitów. Oni to wznieśli zamek, stojący tam po dziś dzień, wokół niego zaś rozwinęła się osada. Obecnie stojący tam kościół parafialny pw. św. Jana Chrzciciela został wzniesiony na miejscu kaplicy przyzamkowej w 1726 r., a przebudowany i rozbudowany o wieżę i transept w 1867 r. Ponieważ przez wieki świątynia była użytkowana przez ewangelików, została poświęcona po wojnie, po osiedleniu się ludności polskiej 28 października 1945 r. Od 1951 r. jest to kościół parafialny. Św. Jana Chrzciciela zobaczymy w nim na witrażu po prawej stronie prezbiterium. Natomiast stary ołtarz z tego kościoła obecnie znajduje się w osiemnastowiecznym kościele filialnym pw. Podwyższenia Krzyża Świętego w Jemiołowie. Na obrazie w centrum ołtarza widzimy młodego Jana z barankiem. Jest to ilustracja ewangelicznego zdania św. Łukasza: „Dziecię rosło i umacniało się w duchu i przebywało na miejscach pustynnych aż do czasu ukazania się swego w Izraelu” (por. Łk 1, 80).

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Gniezno: wyruszyła ekumeniczna pielgrzymka Niemców i Polaków

2018-06-24 19:43

bgk / Gniezno (KAI)

Nabożeństwo w kaplicy bł. Radzyma Gaudentego w podziemiach katedry gnieźnieńskiej rozpoczęło szesnastą ekumeniczną pielgrzymkę Niemców i Polaków szlakiem Ottona III. Pątnikom towarzyszą słowa Izajasza „Pan mnie namaścił” oraz refleksja nt. wolności.

PL.WIKIPEDIA.ORG

Wspólnie z uczestnikami pielgrzymki w nabożeństwie uczestniczyli: abp senior Henryk Muszyński, który od początku wspierał i patronował ekumenicznej inicjatywie oraz Prymas Polski abp Wojciech Polak dla którego jest ona znakiem, iż dziedzictwo św. Wojciecha, patrona niepodzielonego Kościoła, jest wciąż żywe.

„To wspólne wędrowanie, wspólna modlitwa i świadectwo pokazują, że Niemcy i Polacy, katolicy i ewangelicy pragną razem głosić i nieść Chrystusa w świat jak czynił to św. Wojciech. Słowo «razem» jest tu kluczowe. Razem pielgrzymują i razem stają jako świadkowie Ewangelii” – przyznał abp Wojciech Polak.

Nabożeństwo poprowadzili dwaj kapelani zaangażowani w organizację pielgrzymki od samego początku. Po stronie polskiej jest to ks. Jan Kwiatkowski, obecnie proboszcz w Długiej Goślinie, po stronie niemieckiej ewangelicki pastor Justus Werdin, który pielgrzymkę nazywa „ekumeniczną akademią na pieszo”.

„Jest modlitwa i wspólnota, jest odkrywanie tego, co najważniejsze, jest rozmowa i milczenie, jest uczenie się, jak być dla siebie nawzajem miłosiernymi. Bo tego też trzeba się nauczyć” – podkreślił pastor Werdin dodając, że w tym roku jest to także refleksja i zaduma nad wolnością i naszą za nią odpowiedzialnością .

„Będziemy się dzielić także tym, jak wiele dobrej woli potrzeba, by dar wolności został dostrzeżony i właściwie wykorzystany” – dodał ewangelicki duchowny.

Na temat wolności i niepodległości wskazał także ks. Jan Kwiatkowski przypominając o obchodzonej w tym roku rocznicy i przyznając, że jest bardzo ciekawy tego polsko-niemieckiego dialogu na ten temat.

„Mamy na trasie Gniezno, mamy Poznań, mamy Zbąszynek, gdzie kiedyś była granica, mamy więc miejsca, które dyskusję mogą zainicjować. Ciekaw jestem pytań i refleksji, zwłaszcza ze strony niemieckich pielgrzymów, szczególnie, że to oni zasugerowali, byśmy nad tym tematem się pochylili” – przyznał ks. Kwiatkowski.

Na ekumeniczny pątniczy szlak wyruszyło ponad trzydzieści osób. Liczba nie jest ostateczna, bo w drodze niektórzy jeszcze dołączą. Trasa wiedzie tradycyjnie przez Ostrów Lednicki, gdzie pielgrzymi będą jutro, Zbąszynek, Słubice, do Poczdamu i dalej pod stronie niemieckiej do Magdeburga, gdzie pątnicy dotrą 30 czerwca i gdzie ich wędrówkę zakończy nabożeństwo w miejscowej katedrze.

Pielgrzymka Ekumeniczna jest oddolną inicjatywą zrodzoną z potrzeby wspólnej modlitwy i spotkania. Jej pomysłodawcą jest ewangelik Helmut Kruger, niegdyś niechętny i uprzedzony do Polaków. Pragnąc zrewidować swoją postawę zaczął szukać pozytywnych epizodów w historii relacjach polsko-niemieckich. Uznał, że wydarzeniem takim był Zjazd Gnieźnieński w roku 1000, kiedy to u grobu św. Wojciecha w Gnieźnie spotkali się cesarz niemiecki Otton III i przyszły król Bolesław Chrobry. Kruger wraz z grupą przyjaciół zaczął pielgrzymować do Gniezna. Dzięki kontaktom z pastorem Justusem Werdinem, wielkim przyjacielem Polski, poznał chrześcijan w Polsce. Tak narodziła się idea wspólnego pielgrzymowania.   Inicjatywę gorąco poparł ówczesny metropolita gnieźnieński abp Henryk Muszyński, który zaproponował zajęcie się stroną organizacyjną ks. Janowi Kwiatkowskiemu, wcześniej zaangażowanemu w organizację pielgrzymek z Gniezna na Jasną Górę. Duchowny zaangażował się we współpracę z ewangelikami i z czasem ukończył studia doktoranckie z ekumenizmu na UKSW.

Na przestrzeni lat utarła się formuła pielgrzymki. Wyrusza ona na przemian – raz z Gniezna, raz z Magdeburga. Symboliczna jest zarówno trasa jak i termin. W Magdeburgu nauki pobierał św. Wojciech. Tam również swój początek miała historyczna pielgrzymka cesarza Ottona III do Gniezna w roku tysięcznym.

Równie symboliczny jest czas trwania pielgrzymki – od uroczystości św. Jana Chrzciciela do uroczystości apostołów Piotra i Pawła. Ma on głęboki teologiczny sens zarówno dla katolików, jak i protestantów, zwraca bowiem uwagę na proroka, który zapowiadał Chrystusa oraz na apostołów, którzy dyskutowali i pracowali nad kształtem Kościoła.

W tym roku oprócz wspólnej modlitwy pielgrzymi przed wyruszeniem w drogę wysłuchali także koncertu w katedrze gnieźnieńskiej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem