Reklama

Skrzynia na książki z dawnego Głogowa

2017-05-31 14:39

Kamil Krasowski
Edycja zielonogórsko-gorzowska 23/2017, str. 6

Karolina Krasowska
Umieszczone w szklanych, podświetlanych gablotach publikacje podzielono według różnego rodzaju kryteriów

W Muzeum Archeologiczno-Historycznym w Głogowie, obchodzącym w tym roku 50-lecie istnienia, oglądać można bardzo ciekawą wystawę zatytułowaną „Librarium z dawnego Głogowa...”, która prezentuje wybrane książki, pochodzące ze zbiorów Biblioteki Muzealnej i Działu Historycznego muzeum z okresu od XVIII do I poł. XX wieku.

Librarium, czyli skrzynia

Obecna wystawa jest niejako kontynuacją idei prezentowanej blisko 5 lat temu wystawy pt. „Aliquantulum”, która przedstawiała nieliczne, zachowane po zakończeniu II wojny światowej obiekty sztuki sakralnej pochodzące ze zbiorów własnych muzeum oraz miejscowej parafii kolegiackiej pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. – W poprzedniej wystawie chodziło generalnie o to, co można było również przeczytać w towarzyszącym jej folderze, a mianowicie, żeby pojedyncze przedmioty, obrazy, okaleczone rzeźby czy architektoniczne detale przywołały historię tej ziemi i miasta oraz opowiedziały w milczący sposób o barbarzyństwie wojny – mówi Waldemar Hass. – To było 5 lat temu. Teraz natomiast postanowiłem zrobić kontynuację tej samej idei, mimo że wystawa jest niezależna. Obecnie przygotowana wystawa ma bardzo zbliżony cel, przy czym tym razem o minionych latach i wiekach opowiadać będą kolejni, szczególni „świadkowie” tamtych wydarzeń – książki. To, co jest zaprezentowane na tej wystawie, pochodzi z darowizny, którą otrzymaliśmy od Ojców Redemptorystów w 2011 r. Decyzją ówczesnego rektora klasztoru i proboszcza miejscowej parafii pw. św. Klemensa o. Ludwika Obala przekazano nam przeszło 800 woluminów, różnego rodzaju opracowań i książek, co wzbogaciło naszą bibliotekę i oprócz stosownego ich zabezpieczenia pozwoliło kontynuować wystawę „Aliquantulum” w formie „Librarium dawnego Głogowa” – opowiada wicedyrektor muzeum.

Reklama

Kartka z kalendarza

Na wystawie zostały zaprezentowane publikacje książkowe, tj. książki, ale także księgi, a czasem książeczki, pochodzące z okresu od XVIII do I poł. XX wieku. Zanurzoną w półmroku, odpowiednio oświetloną wystawę, przygotowano w sposób nieprzypadkowy, a tworzące ją umieszczone w szklanych gablotach publikacje podzielono według różnego rodzaju kryteriów. W pierwszych dwóch gablotach książki zostały pokazane jako zwyczajne przedmioty i został tu zaakcentowany ich sposób zdobienia, np. barwienie stron w różne kolory, począwszy od złota, przez zieleń i czerwień do zwykłych białych kartek, oraz wałek introligatorski, sposób zdobienia dodatkowy, rzadziej dzisiaj spotykany, a kiedyś wzbogacający i uatrakcyjniający książkę. – Wnętrze książek też rządzi się swoimi prawami, co spróbowaliśmy przedstawić na przykładzie wydruków w formie wielkoformatowych tablic, gdzie widzimy osoby, które jawią się jako właściciele poszczególnych książek czy prywatnych bibliotek – tłumaczy Waldemar Hass. Na wystawie znalazły się autografy, podpisy, tudzież dedykacje, które można znaleźć w zaprezentowanych książkach, np. wprost identyfikujące z Głogowem, oraz przykłady pieczęci wskazujące na właścicieli bądź biblioteki, z których dane pozycje pochodziły. Ciekawą gablotą jest również ta prezentująca zakładki. Najstarsza z nich identyfikowana w formie kartki z kalendarza pochodzi z 1898 r. Wśród nich znajdują się także ulotka związana z historią głogowskiej kolegiaty czy obrazki związane z kapłanami ziemi głogowskiej. Kolejne z gablot zostały sklasyfikowane m.in. ze względu na przykłady ilustrowania książek, język czy sposób pracy z książką, wskazując do czego służyła ona właścicielowi w sensie praktycznym.

Gdzie Kościół, tam książka

Wystawę tworzą także księgi stanowiące trzon zwłaszcza przekazanego zbioru klasztornego, a więc księgi bezpośrednio związane z liturgią albo teologią. Cała ekspozycja została opisana komentarzami takich bibliofilów, jak np. Jorge Luis Borges, Umberto Eco czy Zygmunt Kubiak, wskazującymi w ogóle na znaczenie książki, ale w kontekście dzieł Głogowa, dzieł Kościoła w tym mieście i ludzi rozwijających się tu intelektualnie i duchowo. – Tam, gdzie był Kościół, tam była też książka, z wiadomych względów liturgicznych, ale też po prostu kształcenia czy wiedzy. To trzeba pamiętać i zawsze podkreślamy to zwiedzającym, że książkę, czyli tak naprawdę kulturę i cywilizację łacińską, wprowadzał tutaj, na te ziemie, Kościół – zaznacza wicedyrektor muzeum. – Ostatnią rzeczą, którą prezentujemy wprost – i najcenniejszą, jest jedyny zidentyfikowany wprost i potraktowany od strony muzealnej jako starodruk brewiarz rzymski, związany zapewne z głogowską kolegiatą. Rzecz dotyczy 1746 r. Pokazujemy go jako przykład i w jakimś sensie symbol tej słynnej, najstarszej Biblioteki Kolegiackiej, która do naszych czasów nie przetrwała. Mamy specjalistyczną, naukową Bibliotekę Muzealną. Te książki prezentowane na wystawie, które pokazują pewien fragment niezwykłej historii, które przetrwały to wielkie zniszczenie miasta, pożary i szabrowników, i to, co najgorsze, one są później dostępne jako książki do czytania, więc zapraszamy do biblioteki – kończy Waldemar Hass.

Tagi:
książka muzeum

O. Rydzyk o Muzeum „Pamięć i Tożsamość” im. św. Jana Pawła II: dobra lekcja dla umysłu i serca

2018-06-27 12:57

lk, mkidn.gov.pl, radiomaryja.pl / Toruń (KAI)

Zdaniem o. Tadeusza Rydzyka CSsR, Muzeum „Pamięć i Tożsamość” im. św. Jana Pawła II, które powstaje w Toruniu, ma być "dobrą lekcja dla umysłu i serca". - To ma być też wychowawcze, aby pokazać przykład, piękne wzorce - zaznaczył na antenie Radia Maryja jego dyrektor. Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego na budowę i wyposażenie placówki przekaże 70 mln zł.

Katarzyna Cegielska
O. Tadeusz Rydzyk

Toruński redemptorysta podkreślił, że bez przyszłości nie ma przeszłości, dlatego powstanie Muzeum „Pamięć i Tożsamość”.

"W naszym sanktuarium jest Jan Paweł II w centrum, jego kaplica i on, jego obraz, przed którym się modlił, Najświętszy Sakrament, relikwie krwi. Ale on wyrósł z Polski, dlatego tam zostało to umieszczone od Mieszka I i Bolesława Chrobrego. Są tam przedstawiciele całej Polski" - mówił o. Rydzyk.

"My skądś wyrastamy, mówimy po polsku dzięki tym wszystkim, którzy na przeróżne sposoby o to dbali, aż krew przelewali. Naszą kulturę niesiemy w sobie, dlatego takie muzeum ma być też wychowawcze, aby pokazać przykład, piękne wzorce" - dodał dyrektor Radia Maryja.

Muzeum „Pamięć i Tożsamość” im. św. Jana Pawła II będzie kolejną instytucją kultury współtworzoną przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Muzeum będzie prezentować ponad 1000-letnią historię chrześcijańskiej Polski ze szczególnym uwzględnieniem nauki św. Jana Pawła II i jej oddziaływania na losy Polski, Europy i Świata.

Istotnym zadaniem placówki będzie m. in. upowszechnianie wyników badań naukowych dotyczących postaw Polaków wobec Żydów podczas II wojny światowej. W muzeum eksponowane będą m.in. relacje świadków z tamtych czasów gromadzone od wielu lat przez toruński ośrodek (ponad 40 tys. notacji zebranych od 1995 roku).

Umowa pomiędzy Ministrem Kultury i Dziedzictwa Narodowego a Fundacją Lux Veritatis dotycząca utworzenia muzeum została podpisana 20 czerwca, w 98. rocznicę chrztu św. Karola Wojtyły.

Minister kultury Piotr Gliński zaznaczył niedawno, że Muzeum „Pamięć i Tożsamość” wypełni istotną lukę w ofercie muzealnej, która "wciąż w niedostatecznym stopniu obejmuje zarówno aksjologię Jana Pawła II, jak i kwestie relacji polsko-żydowskich w czasie II wojny światowej".

Podkreślił, że powstające w Toruniu muzeum jest jedną z wielu tego typu instytucji kultury, które w ostatnim czasie są tworzone przy wsparciu środków publicznych. Inne to m.in. Muzeum Getta Warszawskiego, Muzeum Józefa Piłsudskiego w Sulejówku i Muzeum Żołnierzy Wyklętych w Ostrołęce.

"Takie instytucje są niezbędne dla edukowania o przeszłości dla przyszłości, dla kształtowania świadomości społecznej nowoczesnego społeczeństwa" - powiedział minister kultury.

Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego na budowę i wyposażenie Muzeum „Pamięć i Tożsamość” przekaże w latach 2018-2020 70 mln zł. W 2018 r. powstający obiekt otrzyma 5 mln zł dotacji, w 2019 r. – 55 mln zł, a w 2020 r. – 10 mln zł. Dyrektora muzeum będzie powoływał Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego po uzgodnieniu kandydatury z założycielem, czyli Fundacją Lux Veritatis.

Obecnie MKiDN współprowadzi, z różnymi podmiotami, 45 muzeów i instytucji kultury.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jasna Góra: ponad tysiąc rowerzystów z pielgrzymką u Matki Bożej

2018-07-14 17:44

it / Częstochowa (KAI)

Nie tylko w oddzielnych grupach, ale także razem. Promieniście z całego kraju na Jasną Górę przyjechali rowerzyści tworząc pod częstochowską archikatedrą 13. ogólnopolską pielgrzymkę. Patronuje jej bp Krzysztof Zadarko, przewodniczący Rady Episkopatu ds. Migracji, Turystyki i Pielgrzymek. W niemal 50 grupach Alejami NMP dotarło do Królowej Polski ok. 1200 osób. Program dla wszystkich nawiązywał do hasła roku liturgicznego „Jesteśmy napełnieni Duchem Świętym”.

Biuro Prasowe Jasnej Góry

Pielgrzymowanie na jednośladach to od kilku lat coraz popularniejsza forma rekolekcji w drodze. W tym roku wydaje się, że pobite zostaną kolejne rekordy „przybycia” pielgrzymów-cyklistów.

Wyjazdy rowerowe to nie wycieczki, ale naprawdę pielgrzymki - przekonują uczestnicy. - Pielgrzymka rowerowa od pielgrzymki pieszej różni się tym, że na pieszej wszystko dzieje się w marszu a na rowerowej większość rzeczy dzieje się na postoju. Ona ma bardziej taki kontemplacyjny charakter, bo człowiek, siłą rzeczy jest sam ze sobą, większość trasy odbywa się w ciszy – powiedział pan Zbigniew z Tarnowa.

- Na rowerze nie bolą nogi, łatwiej się jedzie niż idzie - zauważa pani Katarzyna, która kolejny raz przyjechała z Włocławka. Podkreśla, że podczas drogi panuje niezwykle rodzinna i wspólnotowa atmosfera. - Każdy każdemu pomaga, zawsze prowadzi ten najsłabszy, nie ma takiej sytuacji, żeby ktoś został niezauważony, jego dolegliwości czy potrzeby – powiedziała cyklistka.

- Częstochowa, Jasna Góra działa na nas jak magnes, każdy wiezie ze sobą jakąś osobistą intencję, codziennie przeżywamy Mszę św., polecając Bogu nasze błagania - powiedział jeden z kapłanów. Ks. Piotr, który przyjechał z Warszawy zauważa, że ważna jest droga, pokonywana w trudzie i zmaganiu ze sobą. - Codziennie pokonywaliśmy ok. stu kilometrów i to był ten czas, by osobiście porozmawiać z Bogiem, pewne rzeczy przemyśleć i na nowo poukładać – powiedział kapłan.

Pielgrzymka rowerowa daje szansę nie tylko na zgłębienie ducha, ale również np. na poznanie Polski. Pan Jan z Poznania podkreśla także, że jest to wspaniała okazja, by poznać wielu nowych ludzi. - Połowa całej naszej pielgrzymki z Poznania, to osoby, które pielgrzymują z nami po raz pierwszy. My się z tymi osobami nie znaliśmy, a tu chwila moment i jesteśmy razem, przytulamy się na pożegnanie i chcemy nadal się spotykać - powiedział cyklista.

Mszy św. dla wszystkich rowerowych grup przewodniczył na Szczycie jasnogórskim o bp senior Antoni Długosz z Częstochowy. W kazaniu zachęcał, byśmy na 100-lecie odzyskania przez Polskę niepodległości dali jej samych siebie, wierzących i praktykujących, wiernych Bożym przykazaniom. - Kilka lat temu z Krzysztofem Krawczykiem wyśpiewaliśmy piosenkę: ‘Europo, nie możesz żyć bez Boga’, przypominając o tym, że nie można oderwać historii Europy od korzeni chrześcijańskich. Jest absurdem, jeżeli przedstawiciele Europy boją się w preambule wezwać imienia Bożego. Bez Chrystusa, jak mówi Ojciec Święty, nie zrozumiemy historii ludzkości, a dzięki Jezusowi stajemy się pełnymi dojrzałymi ludźmi. I tego pełnego człowieczeństwa dzięki wierności Bożym Przykazaniom z całego serca wam życzę – powiedział kaznodzieja.

Zauważył, że nie wystarczy „z sentymentem mówić do Maryi, kocham Cię Matko Boża, ale trzeba wysiłku ducha, aby przemieniać swój charakter, usuwać zło, nie bać się takich czy innych słabości i dokonywać rachunku sumienia z wierności Bożym Przykazaniom”.

Inicjatorem ogólnopolskiej pielgrzymki rowerowej jest ks. Jerzy Grochowski z diec. siedleckiej. Dziś pełni funkcję koordynatora. Jak podkreśla zrodziła się ona z potrzeby „ubogacenia” duchowego cyklistów, którzy brali udział w różnych wyprawach organizowanych np. przez PTTK.

W roku Ducha Świętego uczestnicy pielgrzymki rowerowej rozważali o Jego darach i modlili się o Jego światło również dla życia narodowego w stulecie odzyskania przez Polskę niepodległości.

Pielgrzymowanie na dwóch kółkach to wciąż coraz popularniejsza forma rekolekcji w drodze. Niemal każdego dnia na Jasną Górę przybywają kolejne grupy rowerowe. Już dotarło kilkadziesiąt takich pielgrzymek, w tym ze Świnoujścia, która pokonała jedną z najdłuższych tras.

Na rowerach pielgrzymują i starsi i dzieci. W grupach jadą ci, którzy mają 80 lat i ci co mają np. 8. Wszyscy przekonują, że naprawdę warto.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Abp Dzięga z "Gwiazdą Dyplomacji Litwy"

2018-07-15 21:29

pk / Szczecin (KAI)

Abp Andrzej Dzięga otrzymał dziś „Gwiazdę Dyplomacji Litwy”. Honorową odznakę wręczono metropolicie szczecińsko-kamieńskiemu a bazylice archikatedralnej w Szczecinie po mszy św. odprawianej w ramach 85. rocznicy upamiętnienia litewskich lotników Steponasa Dariusa i Stasysa Girenasa.

Bożena Sztajner

Po mszy złożono wiązanki kwiatów przy tablicy upamiętniającej litewskich lotników, znajdującej się w katedrze.

Steponas Darius i Stasys Girenas chcieli powtórzyć wyczyn Charlesa Lindbergha. Amerykański pilot w 1927 roku jako pierwszy przeleciał nad Atlantykiem. Litwini wystartowali 15 lipca 1933 r. samolotem "Lituanica" z Nowego Jorku w rocznicę zwycięskiej Bitwy pod Grunwaldem. Chcieli pokonać 7 tys. kilometrów i dolecieć do Kowna. Po 37 godzinach lotu rozbili się w pobliżu Pszczelnika koło Myśliborza - zabrakło im 650 kilometrów. Obaj stali się bohaterami Litwy. Ich wizerunek widniał na litewskich banknotach, zostali patronami szkół i ulic.

Po mszy św. uroczyste obchody 85. rocznicy lotu przez Atlantyk przeniosły się do Pszczelnika, gdzie znajduje się pomnik litewskich lotników.

W uroczystościach wzięli udział m.in. minister spraw zagranicznych Litwy Linas Linkevicius, szef polskiej dyplomacji Jacek Czaputowicz oraz minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem