Reklama

Boże Ciało 700-letnia, a nawet dłuższa historia

2017-06-07 09:43

Ks. Mariusz Frukacz
Niedziela Ogólnopolska 24/2017, str. 14-15

Krzysztof Świertok

Wyruszając z Najświętszym Sakramentem w uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa na ulice naszych miast i wiosek, dajemy publicznie świadectwo naszej wiary w obecność Pana naszego Jezusa Chrystusa w Najświętszym Sakramencie. W 2017 r. procesje eucharystyczne będą podążały w 700. rocznicę zatwierdzenia święta Bożego Ciała dla całego Kościoła i w 20. rocznicę Kongresu Eucharystycznego, który odbył się we Wrocławiu z udziałem papieża Jana Pawła II

W uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa (Boże Ciało) oddajemy należną cześć i uwielbienie Chrystusowi. Dziękujemy również za łaski płynące przez sakrament Eucharystii, również w pokorze błagamy Chrystusa o wybaczenie wszelkich zniewag wyrządzonych przez ludzi z powodu ich słabości, oziębłości i grzechów. To nasze publiczne wyznanie wiary przez procesję Bożego Ciała ma swoją długą historię.

Początki święta Bożego Ciała

Ustanowienie święta Bożego Ciała było ukoronowaniem kultu Eucharystii, który rozwinął się szczególnie w XI i XII wieku. Jednak ważne znaczenie dla wprowadzenia tego święta miały cudowne objawienia, których doświadczyła św. Julianna z Cornillon (1192 – 1258). Kiedy była przeoryszą klasztoru augustianek w Mont Cornillon w pobliżu Liège, w roku 1245 została doświadczona objawieniami, w których Chrystus żądał ustanowienia osobnego święta ku czci Najświętszej Eucharystii. Po tych objawieniach miejscowy biskup Robert de Torotte, za namową archidiakona Jakuba z Troyes oraz Hugona, prowincjała ojców dominikanów, pierwszy wprowadził w swojej diecezji w 1246 r. uroczystość Bożego Ciała. Jednak w tym samym roku biskup Robert zmarł. Ponieważ zaprowadzeniu tego święta było wielu niechętnych, w tym także wyższe duchowieństwo miasta, dlatego w kolejnym roku procesja Bożego Ciała nie odbyła się. Archidiakon Jakub odwołał się jednak do przebywającego wówczas na tych terenach legata papieskiego, dominikanina Hugona z Saint-Cher. W roku 1251 po raz drugi archidiakon Jakub poprowadził ulicami Liège procesję eucharystyczną. Następnie kardynał Hugo polecił w 1253 r. wprowadzenie święta w diecezjach podległych jego jurysdykcji. Archidiakon Jakub z Liège został w 1261 r. wybrany na papieża. Jako Urban IV rządził Kościołem zaledwie 3 lata, ale pod koniec pontyfikatu, 11 sierpnia 1264 r., bullą „Transiturus” polecił obchodzić święto Bożego Ciała w całym Kościele. Do podjęcia tej decyzji przyczyniła się wieść o cudzie, jaki zdarzył się w 1263 r. w miejscowości Bolsena, położonej 100 km na północ od Rzymu, w sanktuarium św. Krystyny. Jednak śmierć Urbana IV w 1264 r. przeszkodziła ogłoszeniu papieskiego dekretu. Dopiero w 1314 r. papież Klemens V odnowił święto, natomiast papież Jan XXII w 1317 r. ogłosił bullę Urbana IV i zarządził wprowadzenie święta w całym Kościele.

Cud w Bolsenie

Ważnym krokiem do wprowadzenia święta Bożego Ciała w Kościele był cud w Bolsenie w 1263 r. Z pielgrzymką do grobu Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Rzymie wyruszył kapłan Piotr z Pragi, który należał do grona wątpiących w realną obecność Chrystusa w Najświętszym Sakramencie. Kiedy kapłan odprawiał Mszę św. przy grobie św. Krystyny, po Przeistoczeniu kielich trącony ręką przechylił się tak nieszczęśliwie, że wylało się wiele kropel Krwi Chrystusa na korporał. Przerażony kapłan zawinął Hostię w korporał, włożył wszystko do kielicha i chciał uciec do zakrystii. Wtedy kilka kropli krwi upadło na posadzkę. Naliczono 25 krwawych śladów, tworzących na korporale podobiznę Ukrzyżowanego. Kiedy wydarzył się ów cud, w miasteczku obok – w Orvieto przebywał papież Urban IV. Papież zabrał ten święty korporał. Na dworze papieskim w Orvieto przebywał wówczas św. Tomasz z Akwinu, Urban IV polecił mu opracowanie tekstów liturgicznych Mszy św. i Oficjum. Św. Tomasz z Akwinu napisał na tę okoliczność piękne teksty: tzw. oficja mszalne i brewiarzowe. Tekstów tych używa się do dziś. Najbardziej znany i często śpiewany jest hymn „Pange lingua” (Sław, języku...), a zwłaszcza jego dwie ostatnie zwrotki („Przed tak wielkim Sakramentem”).

Reklama

Rozwój święta Bożego Ciała

Warto podkreślić, że zanim święto na stałe weszło do praktyki Kościoła powszechnego, już w latach 1270-79 urządzano okazałe procesje w Kolonii. Ponadto w późniejszym czasie na ulice miast Italii, Francji, Anglii, Hiszpanii, Niemiec i Polski wyszły eucharystyczne procesje. Papieże Klemens V i Jan XXII dołączyli oktawę do uroczystości Bożego Ciała. Również papież Marcin V, bullą „Ineffabile sacramentum” z 26 maja 1429 r., i papież Eugeniusz IV, bullą „Excelentissimum” z 26 maja 1433 r., nadali liczne odpusty wiernym, którzy brali udział w tych procesjach.

Boże Ciało w Polsce

Po raz pierwszy z procesją Bożego Ciała na terenie Polski spotykamy się już w XIV wieku. W Polsce pierwsza z procesji Bożego Ciała przeszła ulicami Krakowa w 1320 r. i prawdopodobnie w tym samym roku lub niedługo potem podobne procesje urządzono w Gnieźnie, Poznaniu, Wrocławiu i Płocku. Ceremoniał katedry płockiej, pochodzący z XIV wieku, podaje pierwszy opis takiej procesji w Polsce. Jednak oficjalnie uroczystość Bożego Ciała w Polsce, również na Litwie, wprowadzono na Synodzie piotrkowskim w 1599 r. za Mikołaja Dzierzgowskiego, arcybiskupa gnieźnieńskiego. Badający dzieje uroczystości Bożego Ciała w Polsce ks. Tadeusz Szwagrzyk, późniejszy biskup pomocniczy diecezji częstochowskiej w latach 1964-92, podkreślił, że procesja ze śpiewem czterech Ewangelii odbywała się już na początku XV wieku. Również księgi liturgiczne z XVI wieku mówią o procesji wychodzącej po Sumie na ulice miasta i o śpiewie Ewangelii. W Krakowie m.in. pochód ulicami miasta bez wstępowania do kościołów zarządził biskup krakowski kardynał Radziwiłł (zm. 1600 r.). Również według mszału z 1555 r., w Gnieźnie szła procesja ulicami miasta i śpiewano cztery Ewangelie.

Autor korzystał m.in. z: Katarzyna Woynarowska, „Boże Ciało”, „Niedziela w Chicago”, 24/2004; ks. Tadeusz Szwagrzyk, „700-lecie święta Bożego Ciała”, „Ruch Biblijny i Liturgiczny”, n. 5 (1964), s. 325-327.

* * *

Boże Ciało

Aleksandra Omięcka

Dzisiaj Bóg wyszedł na nasze drogi
Do bogatych i do ubogich
Zabieliło się od bielanek
Zazłociło od chorągwi
Zapachniało kwiatami i kadzidłem
Zadźwięczało sercem dzwonów
Choć dzień rano był smutny chłodny
Rozpalił się ogniem serc rozmodlonych
Bóg przyszedł do serc strapionych
Idę w szarym tłumie
Echo niesie „a posilony”
Posilony Twym Ciałem Panie
I tym wspomnieniem dawnych procesji
Przynoszę zieloną brzóz gałązkę
I zatykam ją za Twój obraz Matko
To jest nasze Boże Ciało

29 maja 1997

Tagi:
Boże Ciało

Dar Eucharystii, który ma w nas trwać

2018-06-13 10:08

Anna Skopińska
Edycja łódzka 24/2018, str. VI

ks. Paweł Kłys
Najmłodszy ministrant na procesji

Gdzie są dzieci komunijne z Lublinka? Jakie są ich drogi? Jakie jest ich życie? Jak przebiega to, co zaczęło się w tym po raz pierwszy zasłyszanym słowie „Ciało Chrystusa” i zapewne pełnej radości odpowiedzi: „Amen”. Czy to „amen” jest żywe? A może było wypowiadane już niewiele razy? Może usta niewiele razy były otwierane, by przyjąć Ciało Chrystusa? – pytał w homilii podczas święta Eucharystii bp Andrzej Dziuba z Łowicza.

Ksiądz Biskup przewodniczył dorocznym uroczystościom ustanowionym na pamiątkę pobytu Jana Pawła II w Łodzi – procesji z kościoła Matki Boskiej Zwycięskiej do archikatedry i uroczystej Mszy św. W święcie Eucharystii uczestniczyli: abp Grzegorz Ryś, metropolita łódzki, abp senior Władysław Ziółek, który przed 31 laty jako ordynariusz diecezji witał Ojca Świętego, oraz biskupi pomocniczy Ireneusz Pękalski i Marek Marczak, przedstawiciele poszczególnych dekanatów i parafii, stowarzyszeń i ruchów, szkół katolickich, zakonów i zgromadzeń oraz wierni świeccy.

Witając zgromadzonych w katedrze, abp Grzegorz Ryś podkreślił, że procesja z kościoła Matki do kościoła matki wszystkich kościołów naszej diecezji to piękna droga, na której uczymy się od Maryi tego, co dla Kościoła ważne, tego kim Kościół ma być i co czynić. – To od Maryi Kościół uczy się skupienia na Jezusie, miłości do Jezusa, przyjęcia Jezusa, rodzenia Go dla innych i wnoszenia Jezusa do domów innych ludzi – mówił.

Zwracając się do dzieci, które 31 lat temu przyjęły I Komunię św. z rąk Jana Pawła II, powiedział: – Jeśli chcecie zrozumieć tamten dzień dzisiaj, to niekoniecznie musicie oglądać stare zdjęcia, raczej popatrzcie na dzieci, którymi zapewne Bóg was obdarzył, i to na ile potraficie poprowadzić je do Jezusa. Od tamtego czasu wyrosło nam nowe pokolenie, dlatego to święto odbywa się w poczuciu odpowiedzialności za przekaz wiary. Tamte dzieci prowadzą swoje dzieci do wiary, do I Komunii św., my – Kościół prowadzimy nowe pokolenie, które w tamtym czasie się pojawiło, do wiary.

W homilii bp Dziuba – jakby to uzupełniając – dodał: – Bardzo pragniemy, aby tamte dzieci pierwszokomunijne także sprawiały, aby ich dzieci wypowiadały „amen”, gdy będą przyjmować lub przyjmują sakrament Eucharystii. By to piękne wspomnienie świadectwa wiary, nie było tylko wspomnieniem, ale było ciągle żywym darem – zaznaczył. Ordynariusz Łowicki zwrócił też uwagę, że w życiu każdego chrześcijanina ważna jest niedzielna Eucharystia. – Ważne jest święte zwołanie – Kościół oraz rodzina – w której szczególne miejsce ma domowy Kościół. To świadectwo wiary i pytanie: Gdzie jesteś dzisiaj? To jest pytanie o naszą wiarę, o to, by ona odnawiała się z dania na dzień i ostatecznie, by każdy z nas doświadczył bezmiary przyszłego wieku. Tego, co niewidzialne, a nie tylko tego, co widzialne. Droga wiary to zmaganie się o wewnętrznego człowieka – o to, co nieprzemijające! – powiedział.

Więcej na: www.archidiecezja.lodz.pl .

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Polak jako pierwszy na świecie zjechał na nartach z K2

2018-07-22 19:01

wpolityce.pl

Wcześniej takiego wyczynu dokonał w 2013 roku zjeżdżając z Sziszapangmy (8013 m), w kolejnym roku z Manaslu (8156 m), a w 2015 z Broad Peak (8051 m).

wikipedia.org

Wspinaczkę na położoną w Karakorum górę K2 Andrzej Bargiel i Janusz Gołąb oraz czterech pakistańskich tragarzy wysokościowych rozpoczęło w czwartek.

Góra K2 była drugą próbą zakopiańczyka, ubiegłoroczna zakończyła się niepowodzeniem.

Wtedy zdecydowanie zawiodła pogoda. Chociaż mogłem wejść na szczyt, to zjazd ze względu na bezpieczeństwo był wykluczony — wyjaśnił pochodzący z Łętowni koło Limanowej Bargiel.

„Modę” na ekstremalne wyczyny narciarskie zapoczątkował na dobre Francuz Jean Afnasi, kiedy w 1978 roku zjechał z Mount Everestu z wysokości 8200 m. Legenda ski-extreme Sylvian Saudan zjechał na nartach ze szczytu Hidden Peak w Pakistanie w 1982 roku i stał się pierwszą osobą, która kiedykolwiek zjechała z samego szczytu powyżej 8000 metrów. Do grona prekursorów zaliczali się także Bruno Gouvy (snowboard) i Veronique Perillat (monoski) zjeżdżając z Czo Oju (8188 m npm) w 1988 roku. Tym samym Perillat została pierwszą kobietą, która dokonała zjazdu na takiej wysokości.

Jeden z najbardziej utytułowanych narciarzy, Słoweniec Davorin „Davo” Karnicar, który na nartach zjechał z siedmiu najwyższych szczytów wszystkich kontynentów (tzw. Korona Ziemi), wspominał podczas pobytu w Polsce, że jazda z tak wysokich gór wygląda zupełnie inaczej niż w narciarstwie alpejskim. Na tak dużej wysokości jest bardzo mało tlenu i podczas zjazdu trzeba robić przerwy. Ogromnym niebezpieczeństwem jest także groźba lawin.

Jak przyznał były reprezentant Słowenii z narciarstwie alpejskim, uczestnik Pucharu Świata w tej dyscyplinie, z Mount Everestu zjeżdżał cztery godziny i 25 minut, z czego półtorej poświęcił na odpoczynek? Był pierwszym człowiekiem, który z najwyższej góry świata zjechał bez odpinania nart. Jego poprzednicy niektóre odcinki pokonywali pieszo, z nartami na plecach.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Święto patrona Wrocławia

2018-07-22 21:33

Marek Zygmunt

Błogosławiony Czesław jest głównym patronem Wrocławia, założycielem tutejszego klasztoru Ojców Dominikanów. 20 lipca w kościele pw. św. Wojciecha, gdzie znajduje się grób błogosławionego, odbyły się uroczystości ku Jego czci.

Anna Majowicz
kaplica bł. Czesława we wrocławskim kościele Ojców Dominikanów

Mszy św. przewodniczył przeor wrocławskich dominikanów o. Wojciech Delik OP, a homilię wygłosił Prowincjał Polskiej Prowincji tego Zgromadzenia o. Paweł Kozacki OP. Wskazał w niej m.in., że w życiu bł. Czesława najpiękniejsze nie są cuda, ale fakt, że był On prawdziwym kaznodzieją. Głosił Słowo Boże bezinteresownie. - Każdy kaznodzieja, patrząc na siebie w prawdzie, stwierdza, że nie nadaje się do tego, ale podejmuje zadanie, bo został wezwany przez Pana Boga – mówił o. Paweł Kozacki OP dodając, że za przykładem bł. Czesława powinniśmy stawać się głosicielami Ewangelii, świadkami Chrystusa. – Można to robić na rożne sposoby – puentował.

Po Eucharystii w kaplicy bł. Czesława sprawowano specjalne nieszpory i śpiewano litanię. Dodatkowo, w wigilię głównych uroczystości rozpoczęto nowy cykl kulturalny „Wieczory Czesławowe”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem