Reklama

BETEL - Zakupy z sercem - Rahel Kebebe Tshay

Europa bezradna

2017-06-07 09:43

Rozmawia Wiesława Lewandowska
Niedziela Ogólnopolska 24/2017, str. 22-23

Grzegorz Boguszewski
Dr Jan Bury

O przyczynach i skutkach nieokiełznanego napływu muzułmańskich imigrantów do krajów zachodnich z dr. Janem Burym rozmawia Wiesława Lewandowska

WIESŁAWA LEWANDOWSKA: – W ciągu ostatnich 2 lat do Europy przybyło ok. 2 mln imigrantów, z którymi Unia Europejska, a zwłaszcza niektóre kraje – głównie Niemcy – mają obecnie poważny kłopot. Tymczasem media donoszą, że u granic Europy – w Afryce Północnej i Turcji – czeka następne 7 mln ludzi. Skąd się biorą te rzesze mogące zaludnić niejeden kraj europejski?

DR JAN BURY: – Stąd, że na Bliskim Wschodzie, niestety, od początku tego wieku wciąż toczą się jakieś wojny. Obecnie na terytorium Syrii i częściowo na terytorium Iraku trwa wojna przeciwko tzw. Państwu Islamskiemu. Mamy też wojnę w Jemenie – która zeszła na dalszy plan i jest jakby niezauważalna – bardzo poważną, niby domową, ale zaangażowane są w nią różne kraje, np. Arabia Saudyjska, Zjednoczone Emiraty Arabskie, pojawiają się też Amerykanie. Wojna w Jemenie – podobnie jak inne – jest konsekwencją „arabskiej wiosny”, czyli związanych z nią perturbacji społeczno-politycznych w świecie muzułmańskim. Dziś w Jemenie walczy dość zaciekle o swój byt marginalizowane w ostatnich dekadach szyickie ugrupowanie Huti. Niestety, ten konflikt coraz bardziej się zaognia; są naloty lotnictwa, bojówki Huti ingerują na terytorium Arabii Saudyjskiej, która rozprawia się z nimi. Nie chce ich mieć u siebie, obawiając się przeniesienia jemeńskiego konfliktu na własne terytorium oraz takiej katastrofy humanitarnej, jaka teraz ma miejsce na niemal całym Bliskim Wschodzie.

– I dlatego bardzo bogata Arabia Saudyjska odgradza się wielkim murem także od wojennych uciekinierów?

– Wzdłuż granicy saudyjsko-jemeńskiej rzeczywiście istnieje kordon bezpieczeństwa wyposażony w urządzenia elektroniczne wykrywające wszelkie próby przekroczenia granicy. Saudyjczycy wystawili też tarczę antyrakietową, ponieważ były przypadki wystrzeliwania starych poradzieckich rakiet z Jemenu na terytorium saudyjskie. Migrujący z tych rejonów chętnie wybierają więc raczej obcą, bogatą Europę – kierując się do niej przez Turcję i Grecję – niż bogatą i bliższą im kulturowo Arabię Saudyjską.

– Europę szturmują także miliony uchodźców z Afryki Północnej. Przed czym oni uciekają?

– Najogólniej mówiąc: przed panującą tam także destabilizacją polityczną i ekonomiczną; w Libii wciąż wrze, panuje chaos, sytuacja nie może się uspokoić od 2011 r., czyli od obalenia Muammara Kaddafiego, a jest ona dziś, podobnie jak inne kraje Afryki Północnej, bazą przerzutową uchodźców do Europy, przez Lampedusę i Sycylię.

– Gdyby nie „arabska wiosna”, nie byłoby dzisiejszej inwazji arabskich uchodźców na Europę?

– „Arabska wiosna” była tu tylko momentem ostatecznie wyzwalającym tę dzisiejszą wędrówkę ludów, czyli ucieczkę z tych rejonów – z Bliskiego i Środkowego Wschodu, z Afryki Północnej – które uległy totalnej destabilizacji w wyniku globalnej wojny z terroryzmem rozpoczętej w październiku 2001 r., w odpowiedzi na zamach terrorystyczny 11 września na World Trade Center w Nowym Jorku. Trzeba to dziś jasno powiedzieć, że ta wojna – prowadzona na ślepo i w oparciu o nie dość uzasadnione i nieco „naciągane” przesłanki – przez lata pochłonęła prawdopodobnie miliony istnień, miliony zmusiła do ucieczki, a przede wszystkim, zamiast unicestwić lub przynajmniej zredukować islamski terroryzm, raczej go zwielokrotniła i wyekspediowała to zjawisko na Zachód...

– Gdyby nie wojna z terroryzmem, nie byłoby dzisiejszego terroryzmu ani tak nieokiełznanego napływu imigrantów w Europie?!

– Jak najbardziej, tak! Uważam, że obydwa te zjawiska są związane z tym, że Europa uczestniczyła czynnie w globalnej wojnie z terroryzmem. Początkowo terroryzm był skierowany głównie przeciwko obecności zachodnich wojsk na Bliskim i Środkowym Wschodzie, później, gdy okazało się, że Europa jest już tak słaba i tak neoliberalna, że łatwo do niej przeniknąć, pojawiły się zamachy terrorystyczne w europejskich miastach. Dziś mamy kolejny – w Manchesterze...

– Europa jest dziecinnie bezradna! I na dobrą sprawę, chyba coraz mniej wie, co robić...

– Uważam, że bez zakończenia zachodniego interwencjonizmu w świecie muzułmańskim – choć może i na to jest już za późno – niewiele da się zrobić, żeby przerwać ten rozlew krwi i zahamować tę straszną falę uchodźców.

– Prezydent USA twierdzi, że w końcu uda się ostatecznie siłą unicestwić islamski terroryzm.

– Obawiam się, że jest zbyt wielkim optymistą. Wysłanie wojska już raz nie przyniosło pozytywnego rezultatu. Szansy na powodzenie nie dają też proponowane przez Europę tzw. miękkie środki – np. pomysły, że najlepszą drogą do ostatecznego rozwiązania problemów są działania natury ekonomiczno-dyplomatycznej, czyli np. zakończenie nierozwiązywalnego od dawna konfliktu palestyńsko-izraelskiego czy też zastosowanie interwencjonizmu ekonomicznego w celu poprawy bytu ludzi w tamtym regionie itp., itd.

– Za późno?

– Obawiam się, że tak. A dowodem na to jest choćby wciąż całkiem niezłe egzystowanie tzw. Państwa Islamskiego, zwalczanego ponoć przez wszystkie mocarstwa... Mimo że jest ono odcięte od źródeł finansowania, czyli od możliwości sprzedawania ropy naftowej do Turcji. Skądś jednak ma wsparcie finansowe...

– Czy można mieć pewność, że zakończenie wojen w tym regionie uspokoiłoby także sytuację w Europie, zlikwidowałoby dzisiejsze zagrożenia?

– Możemy mieć tylko pewność, że te wojny w ostatecznym rozrachunku są na rękę Zachodowi. Jeśli udałoby się obalić reżim Al-Asada w Syrii, to potem przyjdzie czas na Teheran, który jest ostatnim bastionem zabezpieczającym Rosję i Chiny... Putin wie doskonale, że jeżeli poświęci Al-Asada, to muzułmański terroryzm rozleje się na południową część Rosji i będzie postępował od Czeczenii w kierunku Moskwy, by w końcu rozsadzić cały ten kraj od środka. Jestem przekonany, że zarówno władze w Moskwie, jak i w Pekinie zdają sobie sprawę z tego zagrożenia. Wojna na Bliskim Wschodzie musi się więc toczyć. A Europa musi dziś liczyć się z coraz częstszymi zamachami terrorystycznymi i musi się borykać z uchodźcami.

– Odmawiająca przyjmowania islamskich imigrantów Polska słyszy dziś zarzut braku solidarności wewnątrzunijnej, nawet pewnego egoizmu, niewdzięczności za dobro, jakie daje nam przynależność do UE... Bardzo trudno odeprzeć takie oskarżenia.

– Moim zdaniem, za mało nagłaśnia się fakt, że Polska już dziś daje schronienie i pracę ok. 1 mln migrantów z Ukrainy. Nigdy wcześniej nie było widać w Warszawie tak dużej liczby obcokrajowców! Pani premier wprawdzie mówiła w Parlamencie Europejskim, że Polska przyjęła milion Ukraińców, ale, niestety, zdaje się, że władze w Brukseli zignorowały to oświadczenie. Bezwzględnie żąda się, by Polska przyjmowała imigrantów z Bliskiego Wschodu, tymczasem przecież właśnie z tytułu przyjmowania uciekinierów z Ukrainy – którzy uciekają nie tylko przed nędzą, ale jest wśród nich wielu uciekających przed wojną mieszkańców wschodniej Ukrainy – nasze różnego rodzaju zasoby „pomocowe” bardzo się kurczą. A w dodatku trudno je przecież porównywać z możliwościami bardziej majętnych krajów, takich jak Niemcy, Wielka Brytania czy Francja, gdzie wsparcie społeczne i pomoc rozwojowa są znacznie większe.

– Dlatego uchodźcy bynajmniej nie garną się do Polski i trzeba by ich tu zatrzymywać siłą.

– To prawda. I m.in. dlatego też opór polskich władz wobec przyjmowania uchodźców z Bliskiego Wschodu wydaje się racjonalnie uzasadniony.

– Polska nie uchyla się od pomocy materialnej, lecz usiłuje przekonać władze UE, że optymalnym wykorzystaniem przeznaczanych na ten cel środków jest kierowanie ich wprost do miejsc dotkniętych skutkami wojny. To dobre rozwiązanie?

– Wydaje się najlepsze, bo taka pomoc byłaby skierowana do rzeczywiście najbardziej potrzebujących, czy to w obozach dla uchodźców, czy bezpośrednio w rejonach objętych wojną. A z tego, co mi wiadomo – mam znajomych w Syrii – ci ludzie mimo wojny i zniszczeń bardzo niechętnie opuszczają swe miejsca zamieszkania, ale pomocy potrzebują. Wśród milionów imigrantów zalewających dziś Europę Syryjczyków jest bardzo niewielu, jeżeli już są, to rzeczywiście przymuszeni tragicznymi okolicznościami.

– Nasza – polskiego rządu i większości Polaków – niechęć do przyjmowania uchodźców z Bliskiego Wschodu wiąże się chyba jednak nie tyle z niemożliwością pomocy materialnej, ile z obawą zagrożenia terrorystycznego?

– Polska od dawna jest krajem niezwykle spokojnym; poza terroryzmem mafijno-kryminalnym w latach 90. ubiegłego wieku nie było takich zamachów, jakie mają miejsce na Zachodzie Europy i od kilku lat wyraźnie się tam nasilają. Trudno się więc dziwić, że nie chcemy, aby tak samo było u nas.

– Tymczasem przekonuje się nas, że obecny zalew imigrantów nie ma związku z coraz częstszymi zamachami terrorystycznymi w zachodniej Europie.

– Ma jak najbardziej związek z niepokojami w krajach Bliskiego Wschodu, a więc także z tym nieokiełznanym napływem milionów ludzi. Problem krajów zachodniej Europy, moim zdaniem, polega dziś na tym, że ich służby – ponoć znakomicie przygotowane – nie mogą sobie poradzić ze spacyfikowaniem różnych ekscesów wywoływanych przez tych nowych przybyszów.

– I po prostu z przyjęciem tych, którzy 2 lata temu usłyszeli gościnne „Willkommen!”. Dlaczego sobie nie radzą?

– Przyznam, że też mnie to zafrapowało. Koledzy arabiści – którzy w Niemczech są bardzo chętnie przyjmowani do rozmaitych służb bezpieczeństwa – twierdzą, że problem polega na niespójnym działaniu tych służb, zwłaszcza na braku sprawnego przepływu istotnych informacji między służbami poszczególnych landów. A poza tym, jeżeli któryś land zatrudni dziś nawet 200 arabistów penetrujących np. środowiska imigranckie, grupy skupione przy meczetach, to i tak nie da się im dobrze rozeznać całej tej ogromnej rzeszy muzułmanów. To po prostu niemożliwe! Trzeba natomiast przyznać, że o wiele lepiej radzą sobie niemieckie służby socjalne dysponujące znakomitą infrastrukturą, która pozwala przyjąć dużą liczbę uchodźców.

– Czy jednak dla jakiejkolwiek najsprawniejszej służby możliwe jest wyłowienie potencjalnych terrorystów? Wydaje się, że wygodniej podtrzymywać tezę, że miliony imigrantów nie mają – i nie będą miały – związku z aktami islamskiego terroryzmu na terenie Europy...

– Znane ze skrupulatności służby niemieckie sprawdzają przeszłość dzisiejszych przybyszów bardzo rzetelnie, mimo to nie można mieć pewności, że absolutnie skutecznie wytropią potencjalnych terrorystów. Najlepszym dowodem na nieskuteczność zachodnich służb – francuskich, angielskich, niemieckich – jest to, że osoby dokonujące zamachów już wcześniej były znane policji i były notowane w różnych kartotekach. Tym bardziej więc zasadne jest pytanie: czy władze Europy są dziś w stanie ogarnąć i kontrolować te ogromne masy ludzi?

– To pytanie jednak nieczęsto jest zadawane, w zamian mamy raczej apele do europejskiej solidarności i chrześcijańskiego miłosierdzia.

– I co najdziwniejsze, o to chrześcijańskie miłosierdzie apelują przede wszystkim europejskie media neoliberalne! Te właśnie media w Polsce w ramach nieustannego podsycania konfliktu społecznego twierdzą, że trwa w tej sprawie konflikt między polskim rządem a Kościołem. Moim zdaniem, takiego konfliktu nie ma. I przede wszystkim trzeba zrozumieć postawę rządu; mamy wystarczająco dużo problemów, nie jesteśmy tak bogatym krajem, jak państwa zachodnie, których nie wyniszczył system komunistyczny i w których poziom życia jest znacznie wyższy. A w Polsce wciąż mamy zbyt wiele osób żyjących na granicy ubóstwa. Czy więc będziemy w stanie zapewnić godziwy byt uciekinierom z Bliskiego Wschodu i czy oni – jeśli zechcą w Polsce pozostać na gorszych niż gdzie indziej warunkach – zgodzą się przynajmniej tolerować naszą kulturę i nasz katolicyzm, który ma dla Polaków większe znaczenie niż dla mieszkańców innych krajów Europy? Obawiam się, że nie.

* * *

Dr Jan Bury
Arabista, ekspert ds. Bliskiego Wschodu, UKSW, Katedra Teorii Stosunków Międzynarodowych

Tagi:
polityka

Amerykański jastrząb pokoju

2018-06-19 11:34

Tomasz Winiarski
Niedziela Ogólnopolska 25/2018, str. 12-13

Historyczny szczyt Trump-Kim w Singapurze stał się faktem. Zdaniem wielu, to przełomowy moment w dziejach ludzkości, a szczególnie w relacjach na linii Waszyngton-Pjongjang. Pokojowy Nobel dla prezydenta Donalda Trumpa wisi w powietrzu. Otwarte pozostaje jednak pytanie, czy spotkanie realnie przełoży się na zapewnienie pokoju na Półwyspie Koreańskim.
Co tak naprawdę uzgodnili najkrwawszy dyktator na świecie oraz przywódca wolnego świata?

FORUM/REUTERS/Jonathan Ernst
Donald Trump i Kim Dzong Un na szczycie w Singapurze, 12 czerwca 2018 r.

Prezydent USA Ronald Reagan w trakcie swojej przemowy inauguracyjnej wypowiedział następujące słowa: „Pokój jest najwyższym celem narodu amerykańskiego. Będziemy dla niego negocjować, poświęcać się, ale nie poddamy się dla niego ani teraz, ani nigdy. Jesteśmy Amerykanami!”. Był styczeń 1981 r. Ameryka zmieniała swoją doktrynę polityki zagranicznej. Od teraz miała się ona opierać na zasadzie „pokoju poprzez siłę”. Po słabo ocenianej kadencji ustępliwego Jimmy’ego Cartera w Białym Domu zasiadł wreszcie prawdziwy amerykański jastrząb. Dekadę później Związek Sowiecki przestał istnieć, co dla wielu stało się potwierdzeniem słuszności strategii obranej przez Waszyngton. Ronald Reagan wierzył w to, że silna i nowoczesna armia daje Ameryce lepszą pozycję negocjacyjną. Stanowi najlepsze wsparcie dyplomacji, bo zmusza wrogów, by zasiedli przy stole i chcieli rozmawiać na zasadach i warunkach Waszyngtonu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Franciszek: Kościół kieruje wzrok na wszystkich młodych ludzi świata

2018-06-19 12:48

abd / Warszawa (KAI)

Kościół podążający ku Synodowi, kieruje wzrok na wszystkich młodych ludzi świata - przypomina papież Franciszek w oficjalnej modlitwie październikowego Synodu Biskupów nt. "Młodzież, wiara i rozeznawanie powołania".

Wspólnota LEDNICA 2000

Panie Jezu,

Twój Kościół podążający ku Synodowi kieruje wzrok na wszystkich młodych ludzi świata. Prosimy Cię, by z odwagą wzięli oni życie w swoje ręce, zawsze mając wolne serca dążyli do najpiękniejszych i najgłębszych celów.

Pomóż im odpowiedzieć na wezwanie, które kierujesz do każdego z nich, by realizując właściwy projekt życia osiągnęli szczęście wsparci obecnością mądrych i ofiarnych przewodników. Otwieraj ich serca na wielkie marzenia i uczyń wrażliwymi na dobro innych.

Niech trwają pod Krzyżem jak Umiłowany Uczeń, by przyjmować w darze Twoją Matkę. Uczyń ich świadkami Twojego Zmartwychwstania, by doświadczając Twojej bliskości, głosili z radością, że jesteś Panem.

Amen.

tłum. Krajowe Biuro Organizacyjne ŚDM

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Odbył się XXXI Ogólnopolski Zjazd Rodziny szkół im. Jana Pawła II w Radzyniu Podlaskim

2018-06-20 08:36

Katarzyna Pszczółkowska

W tym roku gospodarzem XXXI Ogólnopolskiego Zjazdu Rodziny Szkół im. Jana Pawła II był po raz pierwszy Zespół Szkół Ponadgimnazjalnych im. Jana Pawła II w Radzyniu Podlaskim, który należy do niej już od 2006 roku. Współorganizatorem wydarzenia było Radzyńskie Stowarzyszenie Inicjatyw Edukacyjnych przy Zespole Szkół Ponadgimnazjalnych im. Jana Pawła II. Tegoroczny zjazd odbył się w dniach 15 – 16 czerwca 2018 roku pod hasłem: „Idźmy w przyszłość z nadzieją”.

Piotr Machowski
Piotr Machowski

Zespół Szkół w Radzyniu Podlaskim przygotowywał się do wydarzenia już od dawna. Od listopada 2017 r. każdego 16 dnia miesiąca odbywały się „Spotkania z Patronem Szkoły”, podczas których zaproszeni księża prelegenci przybliżali młodzieży życie i nauczanie Patrona Zespołu Szkół. Uwieńczeniem tych spotkań był zorganizowany w maju koncert urodzinowy „Śpiewamy dla Jana Pawła II”, w którym wzięli udział uczniowie szkół powiatu radzyńskiego. Odbył się również konkurs wiedzy i konkursy recytatorskie o życiu św. Jana Pawła II.

W czerwcowym wydarzeniu brało udział blisko 70 szkół z terenu Polski, w tym dwie szkoły z zagranicy – Wilna i Grodna.

Piotr Machowski

Po rejestracji uczestników wyruszył uroczysty przemarsz do Sanktuarium Matki Boskiej Nieustającej Pomocy w Radzyniu Podlaskim wraz z pocztami sztandarowymi i orkiestrą. W Sanktuarium miała miejsce Msza Święta pod przewodnictwem Jego Eminencji ks. Kardynała Stanisława Dziwisza, w obecności ks. Biskupa Kazimierza Gurdy, Biskupa Siedleckiego oraz duchowego opiekuna Rodziny Szkół im. Jana Pawła II, ks. Biskupa Henryka Tomasika, Biskupa Radomskiego, ks. Romana Wiszniewskiego, Dziekana Dekanatu Radzyńskiego oraz przybyłych księży. Kardynał Stanisław Dziwisz podkreślał ogromną rolę placówek oświatowych noszących imię papieża Polaka.

- Są to szczególne szkoły. Nie tylko uczą, ale przede wszystkim wychowują na dobrych obywateli i członków Kościoła – mówił, przybliżając sylwetkę Jana Pawła II. - Jan Paweł II otwierał serca młodzieży na Chrystusa i równocześnie starał się otwierać serca całych narodów. Modlimy się za szkoły Jana Pawła II z całej Polski i z zagranicy.

Po Mszy Świętej, uczestnicy wydarzenia udali się na plac szkolny na oficjalne odsłonięcie płaskorzeźby Jana Pawła II.

Piotr Machowski

- Upamiętniając dzisiejszy dzień społeczność szkoły ufundowała płaskorzeźbę z wizerunkiem naszego Patrona. Zwracam się z serdeczną prośbą do waszej Eminencji o poświęcenie, a pana Starostę o odsłonięcie tej płaskorzeźby - mówiła dyrektor ZSP Grażyna Dzida. Po odsłonięciu i poświęceniu płaskorzeźby, Kardynał Dziwisz podarował gospodyni uroczystości obraz z wizerunkiem papieża, mówiąc, że ten obraz zawieszony na korytarzu będzie przypominał nauczycielom i uczniom spuściznę, którą zostawił papież Polak. Tuż po tym uczestnicy wydarzenia podążyli na halę widowiskowo – sportową, gdzie odbyła się część artystyczna.

Po odśpiewaniu hymnu Rodziny Szkół Jana Pawła II, wręczone zostały kosze z podziękowaniami dla osób, które objęły Patronatem Honorowym wydarzenie w Zespole Szkół. Byli to: Biskup Siedlecki Kazimierz Gurda, Biskup Radomski Henryk Tomasik, Dziekan Dekanatu Radzyńskiego ks. prałat Roman Wiszniewski, Wojewoda Lubelski Przemysław Czarnek, Marszałek Województwa Lubelskiego Sławomir Sosnowski, Burmistrz Miasta Radzyń Podlaski Jerzy Rębek, Starosta Powiatu Radzyńskiego Lucjan Kotwica, Wójt Gminy Radzyń Podlaski Wiesław Mazurek, Lubelski Kurator Oświaty Teresa Misiuk.

- Bardzo cieszę się, że tyle osób odpowiedziało na nasze zaproszenie. Wielu z Państwa musiało pokonać różne przeszkody, by dziś być razem w tej wielkiej Rodzinie, której patronuje św. Jan Paweł II. Jest to dla nas szczególny rok, gdyż przeżywamy 40 rocznicę wyboru na Stolicę Piotrową naszego Patrona. Świętujemy również 200 – lecie powstania Diecezji Siedleckiej, 100 Rocznicę Odzyskania Niepodległości przez naszą Ojczyznę oraz 550 – lecie miasta Radzyń Podlaski – mówiła dyrektor ZSP.

Wśród gości znaleźli się: ks. Kardynał Stanisław Dziwisz, ks. Biskup Henryk Tomasik Duszpasterz i Ojciec Rodziny Szkól im. Jana Pawła II, ks. Biskup Kazimierz Gurda Biskup Siedlecki, ks. Dariusz Kowalczyk Prezes Fundacji Dzieło Nowego Tysiąclecia, ks. dr Grzegorz Stolarski, ks. Romana Wiszniewski Dziekan Dekanatu Radzyńskiego, ks. Prałat Henryk Hołoweńko, Przemysław Czarnek Wojewoda Lubelski, Sławomir Sosnowski Marszałek Województwa, Teresa Misiuk Lubelski Kurator Oświaty, Małgorzata Kiec Dyrektor Delegatury w Białej Podlaskiej Kuratorium Oświaty w Lublinie, Lucjan Kotwica Starosta Powiatu Radzyńskiego, Jan Gil Wicestarosta, Jerzy Rębek Burmistrz Miasta Radzyń Podlaski, Tomasz Stefan wiceburmistrz, Wiesław Mazurek wójt Gminy Radzyń Podlaski, radni powiatu radzyńskiego, miasta i gminy Radzyń Podlaski, kierownictwo zakładów oraz instytucji szkół i przedszkoli. Wśród zaproszonych gości nie mogło zabraknąć inicjatorów powstania Rodziny Szkół im. Jana Pawła II - Małgorzaty i Zbigniewa Gumińskich oraz Małgorzaty Szostek przewodniczącej Rodziny Szkół Diecezji Siedleckiej. Przybyli również przedstawiciele szkół z Polski i zagranicy.

Goście obejrzeli spektakl słowno - muzyczny przygotowany przez nauczycieli języka polskiego pod kierunkiem Józefa Obroślaka i Mateusza Obroślaka. Na scenie pojawił się szkolny chór i zespół rockowy, wykonując pieśni religijne. Następnie wręczono nagrody za konkursy: on-line Wiedzy o Janie Pawle II, recytatorski, Diecezjalny Konkurs Plastyczny:

Konkurs on-line z wiedzy o św. Janie Pawle II:

Mateusz Antol I miejsce

Daria Stanisławska II miejsce

Karol Szczygielski III miejsce

Powiatowego Konkursu Wiedzy o św. Janie Pawle II

W kategorii klas IV – VI

I miejsce: Aleksandra Kozieł

II miejsce: Martyna Belniak

III miejsce: Kinga Morawik

W kategorii klas VII i gimnazjum

I miejsce: Emilia Bandyk

II miejsce: Aleksandra Budzyńska

III miejsce: Dominika Zielnik

W kategorii szkół ponadgimnazjalnych

I miejsce: Piotr Machowski

II miejsce: Patrycja Korolczuk

Powiatowy Konkurs Recytatorski Poezji i Prozy świętego Jana Pawła II

W kategorii klas I – III

I miejsce: Karolina Próchniewicz

W kategorii klas IV – VI

I miejsce: Wiktoria Kaźmiruk

II miejsce: Weronika Cichosz i Jakub Piekarski

III miejsce: Anna Gryczka i Zyta Toczyńska

W kategorii klas VII i gimnazjum

I miejsce: Patryk Łazuga

II miejsce: Agata Adameczek

III miejsce: Alicja Szabrańska i Marek Sposób

W kategorii szkół ponadgimnazjalnych

I miejsce: Katarzyna Rola

II miejsce: Natalia Telej

W drugiej części Zjazdu konferencję „Wychowanie do pracy. Uwagi na marginesie encykliki Laborem exercens Jana Pawła II.” wygłosił ks. Grzegorz Stolarski, doktor filozofii i wykładowca na Uniwersytecie Siedleckim. Świadectwem podzielili się również Joanna i Jacek Wrona z Częstochowy, rodzice Glorii cudownie uzdrowionej za wstawiennictwem Jana Pawła II. W trakcie piątkowego wydarzenia miał również miejsce występ orkiestry Arti Sentemo który poruszył niejedno serce. Pierwszy dzień zjazdu zakończył występ „Ulaniaków” z Zespołu Szkół im. Jana Pawła II z Ulana – Majoratu. W drugim dniu uczestnicy zjazdu udali się do Sanktuarium Błogosławionych Unitów Podlaskich w Pratulinie, Kolegiaty w Janowie Podlaskim oraz Stadniny Koni Arabskich. Uroczystości zakończyły się około 15:00, wywołując dużo emocji i wrażeń wśród uczestników.

- Te dwa dni, to jak zostały przygotowane i zorganizowane, robią na nas wielkie wrażenie. Nigdy nie było okazji, żeby odwiedzić ten rejon Polski, a odwiedzić warto! Jest pięknie i malowniczo. Mimo, że to dość daleko, ani przez chwilę nie żałowaliśmy, że tu jesteśmy – mówili o wydarzeniu goście z Wielkopolski.

Wydarzenie miało na celu propagowanie dziedzictwa Jana Pawła II i integrację społeczności szkół noszących imię tego Wielkiego Papieża Polaka i niewątpliwie w Radzyniu się to udało.

K. Pszczółkowska

LISTA SPONSORÓW ZJAZDU RODZINY SZKÓŁ IM JANA PAWŁA II

Pan Krzysztof Manowiec Automan Białka

Zakład AESCULAP CHIFA SPÓŁKA Z O.O. (B.Braun) Nowy Tomyśl

Pan Arkadiusz Panasz Biuro Rachunkowości "Abakus"

Pan Edward Bajko Prezes Zarządu Spółdzielczej Mleczarni Spomlek

Pan Krzysztof Andrzej Niedziałek Prezes RK Niedziałek

Pan Sławomir Sałata Prezes Przedsiębiorstwa Usług Komunalnych

Firma „Protechnika”z Łukowa

Spółdzielnia SIMENA w Radzyniu Podlaskim

Państwo Małgorzata i Marian Baran ANKARO w Radzyniu Podlaskim

Fabryka Domów Drewnianych Bartek

Państwo Basaraba Resta Spółka Jawna

Pan Paweł Olejniczak VOBOS Hurtownia Okien i Drzwi

Lasy Państwowe Nadleśnictwo Radzyń Podlaski

C.M.C. Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością Produkcja Palet Drewnianych w Andrychowie

INTERTRANSPORT SP.Z.O.O Marynin 13 C Michał Jastrzębski

Firma „Mariusz” Aneta Mazurek – Kleszcz w Radzyniu Podlaskim

PSS „Społem” Radzyń Podlaski

Masarnia Ubojnia „ZEMAT” Zdzisław Trościańczyk Wohyń

F.H.U BELLO HORIZONTE Barbara Gajownik Radzyń Podl.

Sołtys wsi Białka Marek Matejuk

Specjalny Ośrodek Szkolno - Wychowawczy im. Zofii Sękowskiej w Radzyniu Podlaskim

„TOPAZ” PRZEDSIĘBIORSTWO HANDLOWO USŁUGOWE

Buch Witold Zakład kamieniarsko - betoniarski.

Starosta Powiatu Radzyńskiego

Burmistrz Miasta Radzyń Podlaski

Wójt Gminy Radzyń Podlaski

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem