Reklama

Sól ziemi

Rząd polski nie może spocząć na laurach

2017-06-07 09:43

Jan Maria Jackowski, publicysta i pisarz, eseista, senator RP, www.jmjackowski.pl
Niedziela Ogólnopolska 24/2017, str. 40

JenkoAtaman/pl.fotolia.com

Niezbędne jest dalsze zwiększanie ulgi w podatku dochodowym na każde dziecko z progresją promującą wielodzietność.

Premier Węgier Viktor Orbán podczas budapeszteńskiego Forum Demograficznego przedstawił program dalszego zwiększania państwowego systemu ulg prorodzinnych. Jego celem jest zachęta do prokreacji, bo – jak podkreślił premier Węgier – „jeśli są dzieci, jest też przyszłość”. W ramach tego programu zapowiedział m.in. zwiększenie rodzinnej ulgi podatkowej, zwłaszcza dla rodzin z dwojgiem dzieci, a także dopłaty do kredytów hipotecznych, dzięki którym za trzecie i każde kolejne dziecko państwo przejmie z zadłużenia rodzin po równowartość 3250 euro. Młode kobiety spłacające kredyt studencki w przypadku dwojga dzieci otrzymają 50-procentową obniżkę zadłużenia, a w przypadku trojga – zostanie im anulowana całość kredytu.

Węgierski premier podkreślił, że w Europie zderzają się obecnie dwa podejścia do zapaści demograficznej. Biurokracja europejska i tzw. elity chcą rozwiązywać problem depopulacji i starzenia się społeczeństw europejskich przy pomocy imigracji. Kraje środkowoeuropejskie dążą natomiast do przezwyciężenia kryzysu demograficznego w oparciu o własne zasoby oraz przez odnowienie duchowe i powrót do sprawdzonych wartości. Orbán dodał, że obecnie w Europie jest wiele państw o poziomie życia godnym pozazdroszczenia, które walczą z poważnymi problemami demograficznymi. Ale jeśli w sercach młodych ludzi rodzina nie zajmuje pierwszoplanowego miejsca, na nic się zdadzą siła gospodarcza i znakomite wskaźniki.

Węgry mają jeszcze bardziej niż Polska rozbudowaną politykę rodzinną, ale wciąż nad nią pracują i zwiększają zakres wsparcia państwa dla rodzin. Polska pod rządami PiS nadrabia ogromne zaniedbania w polityce rodzinnej. To za pierwszych rządów tej partii, jeszcze w 2007 r., wprowadzono odpis podatkowy na każde dziecko w rodzinie, co było przełomem w polityce państwa wobec rodziny. Po raz pierwszy bowiem państwo pobierając podatek dochodowy, uwzględniło fakt posiadania dzieci przez podatnika. W 2016 r. został wprowadzony program „Rodzina 500 plus”, którego istota sprowadza się do stwierdzenia, że rodzina jest miejscem rozwoju kobiety i mężczyzny, a dzieci są traktowane jako najbardziej sensowna, ekonomicznie i społecznie, inwestycja w przyszłego obywatela, który będzie się przyczyniał do rozwoju społeczeństwa. Świadczenie to znacząco przyczyniło się do podniesienia standardu życia rodzin, które realnie odczuwają większe bezpieczeństwo finansowe. Dzięki temu programowi ubóstwo zmalało ogółem o 48 proc., a ubóstwo skrajne – aż o 98 proc.

Reklama

Rząd polski absolutnie nie może spocząć na laurach, dlatego dobrze się stało, że ze strony polskiej w budapeszteńskim Forum Demograficznym uczestniczyła minister rodziny Elżbieta Rafalska. Niezbędne jest dalsze zwiększanie ulgi w podatku dochodowym na każde dziecko z progresją promującą wielodzietność. Polem szczególnej niesprawiedliwości dotykającej matki jest to, że jeżeli kobieta zrezygnuje z zarobkowej pracy zawodowej lub ją ograniczy na rzecz aktywnego życia domowego, to zostanie ukarana ona i jej rodzina, gdyż nie uzyskuje uprawnień do zasiłków czy emerytury oraz pełni usług socjalnych.

Istotę problemu ilustruje następujący przykład. W rodzinie Iksińskich jest 5 dzieci, a w rodzinie Igrekowskich – tylko jedno. Jedni i drudzy utrzymywali i wychowywali dzieci, tylko że Iksińscy więcej. Z czasem dzieci dorastają i idą do pracy, a Iksińscy i Igrekowscy – na emeryturę. Teraz to dzieci Iksińskich pracują na Igrekowskich, którzy mają o wiele większe świadczenia emerytalne, bo pani Iksińska „nie wypracowała” emerytury albo renty. W ten sposób społeczeństwo dyskryminuje ekonomicznie kobiety wychowujące dzieci, opiekujące się chorymi, ludźmi w podeszłym wieku, niepełnosprawnymi, choć właśnie one i ich rodziny przez swoją pracę w domu wnoszą olbrzymi wkład do budżetu państwa, to nie uczestniczą w jego podziale.

Tagi:
dzieci

W każdej diecezji powstanie program ochrony dzieci

2018-09-25 18:56

tk, mp, it / Płock (KAI)

W każdej polskiej diecezji zostanie opracowany i wdrożony w życie program prewencji przed przestępstwami wykorzystywania dzieci i młodzieży na tle seksualnym – potwierdził dziś w rozmowie KAI abp Wojciech Polak. W przerwie obrad Episkopatu w Płocku Prymas Polski przypomniał, że ustalenia takie zapadły już podczas sierpniowej Rady Biskupów Diecezjalnych na Jasnej Górze.

dmitrimaruta/fotolia.com

Prymas Polski zapowiedział też, że biskupi przygotują raport, który da wyobrażenie o skali zjawiska wykorzystywania seksualnego dzieci przez duchownych. Natomiast podczas jutrzejszych obrad Episkopat będzie kontynuował prace nad listem pasterskim na temat wykorzystywania nieletnich.

Przypomnijmy, że zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami każda diecezja zobowiązała się przygotować program prewencji, określający zasady profilaktyki w zakresie ochrony dzieci i młodzieży. Program ma obowiązywać we wszystkich instytucjach katolickich pracujących z młodzieżą na terenie danej diecezji, a więc w szkołach i placówkach wychowawczych, czy ruchach młodzieżowych.

Analogiczne programy prewencji mają powstać w każdym zgromadzeniu zakonnym prowadzącym pracę wychowawczą bądź edukacyjną. – Chodzi o to, aby ci wszyscy, którzy w danej diecezji lub zakonie mają kontakt z dziećmi i młodzieżą, potrafili właściwie w różnych sytuacjach działać, jeśli dostrzegliby jakiekolwiek zagrożenia – mówił KAI Prymas Polski po sierpniowych obradach Rady Biskupów Diecezjalnych na Jasnej Górze.

Podczas 380. Zebrania Plenarnego KEP w Płocku biskupi omawiają kwestie duszpasterstwa młodzieży w związku z nadchodzącym synodem biskupów w Rzymie na temat wyzwań młodego pokolenia. Jednym z tematów jest także duszpasterstwo rodzin omawiane w kontekście Światowego Spotkania Rodzin w Dublinie w Irlandii, które miało miejsce od 22 do 26 sierpnia.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Niemcy: meczet w byłym kościele w Hamburgu

2018-09-21 23:10

ts (KAI/KNA) / Hamburg

W Hamburgu, w przebudowanym kościele, zostanie w najbliższych dniach otwarty meczet. Będzie to pierwszy przypadek, kiedy była świątynia ewangelicka Niemiec zmieni swoją funkcję na dom modlitwy muzułmanów. Projekt, o którym informowano już w 2013 roku, wywołał w Niemczech poruszenie.

BOŻENA SZTAJNER

Zbudowany w 1961 roku w dzielnicy Horn luterański kościół Kapernaumkirche był do niedawna drugim największym tego typu obiektem w mieście. W 2002 został zdesakralizowany i sprzedany prywatnemu przedsiębiorcy. W 2012 wykupiła go uważana za umiarkowaną wspólnota islamska Al-Nour.

Przebudowa trwała niemal sześć lat, a termin otwarcia, przewidywany początkowo na październik 2013, wielokrotnie przesuwano, podała niemiecka agencja katolicka KNA. Wspólnota twierdzi, że koszt przebudowy w wysokości ok. 5 mln dolarów sfinansowano ze składek, natomiast 1,1 mln euro podarował rząd Kuwejtu. Krzyż na wieży kościelnej zastąpił napis „Allah”.

Oczekuje się, że w oficjalnym otwarciu 26 września wezmą udział liczni przedstawiciele życia politycznego i wspólnot religijnych. Ze względu na naprawę szkód wyrządzonych przez wodę wspólnota wprowadzi się do obiektu prawdopodobnie pod koniec roku. Na piątkowe modlitwy w meczecie Al-Nour przybywa regularnie ok. 2,5 tys. muzułmanów. Modły odbywają się w garażach podziemnych w dzielnicy Sankt Georg. Miejsce to pozostanie nadal ośrodkiem modlitewnych spotkań, zapowiedział przewodniczący wspólnoty Daniel Abdin.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Polacy żyjący na świecie często nie czują się wykorzenieni

2018-09-25 21:19

lk / Płock (KAI)

Polacy żyjący na świecie, który jest globalną wioską, często nie lubią być nazywani emigrantami. Granice mają dla nich charakter umowny i wcale nie czują się wykorzenieni, gdyż podtrzymują kontakt z ojczyzną – powiedział KAI bp Wiesław Lechowicz. Delegat KEP ds. Emigracji Polskiej relacjonował sprawy duszpasterstwa Polonii na 380. zebraniu plenarnym KEP w Płocku.

Ks. Rytel-Andrianik

Bp Lechowicz podziękował pozostałym biskupom za to, że doceniają duszpasterstwo polonijne m.in. poprzez wysyłanie księży do pracy z Polonią. Pracuje wśród niej na całym świecie ok. 2 tys. polskich kapłanów. W ub. roku wyjechało w tym celu 18 kapłanów, w tym roku będzie ich trzynastu.

W Polsce w tym roku, m.in. z okazji 100. rocznicy odzyskania niepodległości, odbywały się w kraju liczne wydarzenia o charakterze polonijnym, jak II Kongres Młodzieży Polonijnej (lipiec-sierpień) i V Światowy Zjazd Polonii i Polaków z Zagranicy (wrzesień). Wzięli w nim udział młodsi i starsi Polacy z całego świata.

W ramach Światowego Zjazdu Polonii i Polaków z Zagranicy odbyło się Światowe Forum Duszpasterstw Polonijnych. – Była to okazja do wymiany doświadczeń i zastanowienia się, w jaki sposób możemy nadal troszczyć się w ośrodkach polonijnych o ducha religijnego i patriotycznego. Chodzi też o podtrzymywanie kontaktów nie tylko od święta, ale systematycznie – wyjaśnił bp Lechowicz.

Jego zdaniem, nie ma z tym problemu w Europie, gdzie dobrze działają Polskie Misje Katolickie. Nieco słabiej więź z ojczyzną jest podtrzymywana za oceanem: w obu Amerykach czy w Australii.

W opinii delegata KEP ds. Emigracji Polskiej, nie ma takiej grupy Polaków na obczyźnie, która nie byłaby szczególnym wyzwaniem duszpasterskim dla Kościoła w Polsce. – Na tyle, na ile nas stać, próbujemy docierać z naszymi księżmi do Polonii, nawiązywać kontakty z Kościołami lokalnymi poprzez miejscowych biskupów, tak, aby Polacy nie tworzyli zagranicą enklaw, ale byli częścią tamtejszych Kościołów – powiedział bp Lechowicz.

Przypomniał, że współcześnie żyjemy w świecie, który jest globalną wioską. Najnowsza fala polskiej emigracji nie ma charakteru ideowego, ale ekonomiczny. Polacy jednak często nie obawiają się osłabienia swoich więzi z krajem, uważając, że mogą podtrzymywać tożsamość narodową równie dobrze mieszkając poza Polską.

– Oni często nie lubią, jak się ich nazywa emigrantami. Żyją bowiem w świecie, granice mają dla nich charakter umowny, mogą niemal w każdej chwili wrócić do kraju i nie czują się wykorzenieni – dodał bp Lechowicz.

Zdaniem delegata KEP ds. Emigracji Polskiej, warto ponadto rozważyć częstsze uhonorowanie Polaków, którzy pracują wśród rodaków na obczyźnie na rzecz podtrzymania więzi z ojczyzną i wspierają w pracy duszpasterskiej duchownych.

Bp Wiesław Lechowicz wybiera się niedługo do Chicago, gdzie z tamtejszą Polonią będzie świętował 100. rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem