Reklama

Czas budzenia się

2017-06-08 11:29

Kamil Krasowski
Edycja zielonogórsko-gorzowska 24/2017, str. 4-5

Karolina Krasowska

W ramach obchodów Światowego Dnia Uchodźcy 11 czerwca w Zielonej Górze odbędą się mecz charytatywny i festyn rodzinny Caritas. Dochód z akcji zostanie przeznaczony na pomoc uchodźcom – beneficjentom Centrum Pomocy Migrantom i Uchodźcom Caritas Diecezji Zielonogórsko-Gorzowskiej

Tegoroczną inicjatywę Caritas poprzedzi Marsz dla Życia i Rodziny, którego uczestnicy pod ogólnopolskim hasłem: „Czas na rodzinę” przejdą ulicami miasta na stadion przy ul. Sulechowskiej, gdzie zostanie rozegrany mecz, promując jedne z najcenniejszych wartości. Organizatorami akcji są Centrum Pomocy Migrantom i Uchodźcom Caritas Diecezji Zielonogórsko-Gorzowskiej, Caritas Polska, Wydział Duszpasterstwa Rodzin Diecezji Zielonogórsko-Gorzowskiej oraz Nadodrzański Oddział Straży Granicznej w Krośnie Odrzańskim.

Czas na rodzinę

Tegoroczne świętowanie rozpocznie się Mszą św. o godz. 13.30 w kościele pw. Najświętszego Zbawiciela, skąd uczestnicy Marszu dla Życia i Rodziny przejdą ul. Sulechowską na stadion MOSIR-u. – Po pierwsze wyruszamy, aby pokazać naszą solidarność z ogólnopolskim marszem. Po drugie marsz sam w sobie jest pewnym dojściem do Miasteczka Życia, czyli do ośrodka na Mosirze, po to, żeby po prostu poświętować, żeby rodziny nie tylko przeszły na stadion, ale miały tam czas również na integrację, rozmowę i zabawę – mówi ks. Mariusz Dudka, dyrektor Wydziału Duszpasterstwa Rodzin. – „Czas na rodzinę” to hasło, które skłania do obudzenia się i zastanowienia, czy rzeczywiście inwestuję w moją rodzinę i moje małżeństwo, czy widzę pewne potrzeby moich dzieci, czy budzę się ze świadomością do życia, to znaczy po to, żeby życie ratować, żeby je chronić bądź też budzić się do ofiarności i wielkoduszności, czyli na przykład do tego, żeby po prostu rodzić dzieci.

Kościół chce pomagać

Zarówno marsz, mecz, jak i festyn skłaniają do głębszej refleksji nad sensem wartości ludzkiego życia, ludzkiej egzystencji i losem tych, którzy rzeczywiście są zmuszeni do opuszczania swojej ojczystej ziemi w poszukiwaniu schronienia i bardzo często lepszego życia. – Idea pomagania jest zawsze związana z Ewangelią, nie ma innej idei w Kościele jak Ewangelia. Jezus jest tego wzorem, dlatego, że sam był uchodźcą i musiał uchodzić z Rodzicami, sam był również w jakimś sensie migrantem, przeżywał rzeczywistość człowieka właściwie w całej rozpiętości. Dlatego Kościół, patrząc na Chrystusa, chce pomagać, chce zatroszczyć się szczególnie o tych ludzi, którzy doświadczają trudności w swojej ojczyźnie z różnych powodów, zarówno politycznych, wojennych, jak i egzystencjalnych, którzy szukają lepszego życia – tłumaczy ks. Stanisław Podfigórny, dyrektor diecezjalnej Caritas. – To, czym się zajmujemy, to rzeczywiście pomoc tym, którzy są zatrzymani na przykład w Strzeżonym Ośrodku dla Cudzoziemców w Krośnie Odrzańskim, z którym współpracujemy i prowadzimy Centrum Pomocy Migrantom i Uchodźcom przy Caritas naszej diecezji. Koordynator tego projektu jeździ do Krosna, spotyka się z tymi ludźmi, najczęściej Czeczeńcami, Rosjanami, dzisiaj bardzo często również Azjatami, którym zapewniamy świeże ubranie, środki higieniczne, kupujemy bilety, umożliwiając dojazd do ambasady, bardzo często ich też nocujemy i pozwalamy na korzystanie ze stołówki czy łaźni – dodaje Ksiądz Dyrektor.

Reklama

Rodzinne świętowanie

W tym roku mecz i festyn odbędą się po raz czwarty. – Jak tylko przyszedłem do Caritas w 2013 r., pomyślałem sobie, że Centrum Pomocy Migrantom i Uchodźcom musi znaleźć pewną wrażliwość społeczną i zostać wyeksponowane. Wpadliśmy na pomysł, żeby zorganizować taki mecz charytatywny i uwrażliwić w ten sposób społeczeństwo na to, że ci migranci i uchodźcy są pośród nas i że też możemy im pomóc. Czasami tak niewiele potrzeba, ale razem możemy naprawdę wiele dać tym ludziom – opowiada ks. Stanisław. – Taka forma niedzielnego świętowania, gdzie ludzie często pracują, są zabiegani i nie mają na nic czasu, połączona w tym roku z Marszem dla Życia, bardzo dobrze wpisuje się w ten charakter poszukiwania z jednej strony środków dla uchodźców, dzięki którym możemy im później pomagać, a z drugiej pokazania ludziom pewnej przestrzeni, w której jesteśmy obecni, na którą też jesteśmy uwrażliwieni i nie jesteśmy obojętni na ich los. Jest to ciekawa forma rodzinnego świętowania, a przy okazji można coś dobrego zrobić dla innych, szczególnie dla uchodźców. Warto także podkreślić, że mecz został objęty honorowym patronatem bp. Tadeusza Lityńskiego.

Zmagania sportowe

Impreza rozpocznie się o godz. 15.00 na boisku MOSIR-u przy ul. Sulechowskiej w Zielonej Górze. Uczestnikami meczu piłki nożnej będą księża, pracownicy i wolontariusze Caritas, przedstawiciele samorządu lokalnego, lubuscy sportowcy, kabareciarze i aktorzy, dziennikarze i funkcjonariusze Nadodrzańskiego Oddziału Straży Granicznej. Wśród nich m.in.: żużlowiec Andrzej Huszcza, koszykarz Damian Andrałojć, Marcin Wiśniewski, zielonogórski Bachus, Kamil Hypki z Radia Zachód i Janusz Życzkowski z Radia Zielona Góra oraz Maciej Wojciechowski z Kabaretu Rewers. – Zapraszamy wszystkich, którym jest bliska idea rodziny, którzy chcą miło i sympatycznie spędzić czas, ale także obejrzeć zmagania sportowe. Podczas meczu zostanie przeprowadzona zbiórka na rzecz migrantów i uchodźców na potrzeby Centrum, które prowadzimy w Zielonej Górze – mówi Leszek Masklak z diecezjalnej Caritas. – W jednej drużynie zagra Straż Graniczna, a w drugiej można powiedzieć, że reszta świata, bo wystąpią w niej m.in.: kabareciarze, aktorzy, księża, pracownicy Caritas czy dziennikarze. Zostaną rozegrane dwie połowy po 20 minut, w przerwie odbędą się pokazy tańca, po meczu wręczenie pucharów i okolicznościowych medali. Dla uczestników festynu, dzieci i młodzieży, zostały przygotowane atrakcje i zabawy, konkursy z nagrodami, drobne przekąski i pokazy przygotowane przez Straż Graniczną i Straż Pożarną.

* * *

Słowo ks. Stanisława Podfigórnego z okazji Światowego Dnia Uchodźcy:

– Ojciec Święty Franciszek bardzo mocno próbuje uwrażliwić cały świat na problem związany z uchodźcami i imigrantami, pokazując ten wymiar w sposób ewangeliczny. Papież, nawiązując do słów Jezusa, który powiedział, że „kto przyjmuje jedno z tych moich najmniejszych, ten Mnie przyjmuje”, cały czas uczy nas widzenia w szerokiej perspektywie w drugim człowieku, a szczególnie tym, który cierpi, Chrystusa. W tym przypadku w uchodźcy, imigrancie, który poszukuje dobrego, bezpiecznego życia, ucieka przed wojną, ale z drugiej strony chce poprawić swój status materialny, żeby np. utrzymać rodzinę. Dlatego też Kościół powinien i już próbuje pójść tą drogą, o której mówi papież Franciszek, pomocy na miarę swoich możliwości w tych środowiskach lokalnych, w których jesteśmy, w uwarunkowaniach historycznych i geograficznych, w których się znajdujemy. Warto się włączyć w to przesłanie Ojca Świętego praktycznie, na tyle, na ile możemy. Nasza Caritas diecezjalna włączyła się w pomoc syryjskim rodzinom i myślę, że jest to bardzo konkretny przykład, że nasi diecezjanie są wrażliwi na współczesny problem uchodźcy i imigranta.

Tagi:
pomoc festyn

Szczecińska parafia pomoże dzieciom z Kenii

2018-04-18 14:47

pk / Szczecin (KAI)

Pompa wody, na którą zbierano środki w Szczecinie, trafiła do kenijskiego Kipsing. Nowa instalacja ma obsłużyć tamtejszą szkołę i parafię. Inicjatorem zbiórki na pompę wody był ks. Adam Komisarczyk, proboszcz parafii pw. św. Krzysztofa w Szczecinie. To właśnie jego parafianie zebrali najwięcej funduszy. Reszta pochodziła od indywidualnych osób ze Szczecina, regionu i całej Polski. Koszt zakupu pompy i szkolenia człowieka, który będzie ją serwisował to około 3,5 tys. dolarów. Instalacja ma być uruchomiona w najbliższych dniach.

Archiwum Misyjne

Proboszcz szczecińskiej parafii i jeden z uczestników lutowej misji do Kipsing przyznaje, że nie mógł zapomnieć widoków z Kenii, gdzie mieszkańcy, którzy nie mieli bieżącej wody, przez wiele miesięcy nabierali, odsączali i nosili ją z rzeki.

W ciągu roku ze Szczecina do Kipsing wyjechały już dwie wyprawy. Szczecińscy katecheci i księża podczas ostatniego wyjazdu w lutym w ramach akcji pomocy "Piórnik i cukierek dla szkoły w Kipsing” zabrali ze sobą ponad 700 piórników z pełnym wyposażeniem i ponad 21 tysięcy dolarów.

W ramach "Adopcji na odległość" już około 360 dzieci jest objętych pomocą w Kenii i innych krajach Afryki. To kolejny efekt m.in. dwóch wyjazdów szczecińskich katechetów i księży do kenijskiego Kipsing.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kandydaci do kapłaństwa odzwierciedlają nasze społeczeństwo

2018-04-20 17:57

Rozmawiał Dawid Gospodarek / Warszawa (KAI)

Kandydaci do kapłaństwa w sensie psychologicznym i socjologicznym odzwierciedlają nasze społeczeństwo i Kościół w Polsce - mówi KAI ks. Wojciech Wójtowicz, przewodniczący Konferencji Rektorów Wyższych Seminariów Duchownych. W wywiadzie mówi m.in. o spadku powołań, profilu kandydatów do kapłaństwa oraz o formacji seminaryjnej. 22 kwietnia, w Niedzielę Dobrego Pasterza, obchodzony będzie Światowy Dzień Modlitw o Powołania.

B.M. Sztajner/Niedziela

Dawid Gospodarek (KAI): Mówi się często o kryzysie powołań. Czy rzeczywiście da się dostrzec niepokojący spadek?

Ks. Wojciech Wójtowicz: Nie używałbym tu słowa „kryzys”, ale właśnie „spadek”. Porównajmy na przykład pielgrzymki seminariów na Jasną Górę. W 1999 roku była pierwsza taka pielgrzymka i uczestniczyło w niej dokładnie dwa razy tyle alumnów, co podczas tegorocznej, która odbyła się w minionym tygodniu. Wtedy w seminariach było prawie 7 tysięcy kleryków, dzisiaj nieco ponad 3 tysiące.

- Dlaczego więc nie mówić o „kryzysie”?

- – Słowo „kryzys” wydaje mi się niezbyt adekwatne, dlatego że poza pewnymi oczywistymi problemami wewnątrzkościelnymi, problemami z religijnością młodzieży, mamy do czynienia również z czynnikiem socjologicznym – ostatnich latach demografia załamała się bardzo mocno. Spadek i doświadczenie braku w niektórych diecezjach czy wspólnotach zakonnych są dość mocno odczuwalne. Przyczyny są jednak wieloaspektowe. W perspektywie ogólnopolskiej „kryzys” wydaje się zbyt dużą kategorią.

- Jacy mężczyźni pukają dziś do seminaryjnych furt?

- – Mężczyźni tacy, jakie jest dzisiejsze społeczeństwo, dzisiejszy świat. Czyli bardzo różni – z nadziejami i pragnieniami takimi, jakie występują w świecie i Kościele. Motywowani ewangelicznie, ale też z bagażem trudności, trosk i problemów charakterystycznych dla współczesnego świata. W sensie psychologicznym i socjologicznym odzwierciedlają oni nasze społeczeństwo i Kościół w Polsce.

- Można wskazać na jakieś cechy wspólne?

- – Gdyby poszukać wspólnego mianownika, można zauważyć, że duża część z kandydatów do kapłaństwa odbywała formację w różnych wspólnotach kościelnych. W większości polskich diecezji to wspólnoty, ruchy czy stowarzyszenia apostolskie są miejscami, w których rodzą się nowe powołania kapłańskie.

- Czy dzisiejsi kandydaci różnią się czymś od tych z poprzednich pokoleń?

- – Osobiście uważam, że są to mężczyźni być może nawet piękniejsi w sferze motywacji niż dawniej. Dzisiaj kandydaci zdają sobie sprawę, że idą do świata, który jest bardzo często wrogo nastawiony do Ewangelii, kontestacyjny. Mimo świadomości, że misja kapłańska, apostolska, którą wybierają, nie jest łatwa - oni przychodzą.

- Wspomniał Ksiądz o trudnościach, z którymi przychodzą kandydaci. Może Ksiądz podać jakieś przykłady?

- – One są często wyniesione po prostu z życia rodzinnego. Znamy kondycję polskiej rodziny, która jest często bardzo poraniona. Jeśli klerycy wychowywali się w rodzinach niepełnych, w rodzinach targanych różnymi trudnymi życiowymi doświadczeniami, niosą to w sobie – w postaci trudnej do określenia własnej tożsamości osobowościowej, w postaci lęków, napięć. W końcu noszą też te wszystkie symptomy typowe dla współczesnego młodego pokolenia, takie jak oddziaływanie mediów, bardzo duża i bardzo aktywna obecność w przestrzeni świata wirtualnego – czasem młodzi potrafią być bardziej w świecie wirtualnym niż realnym.

- Jak naprzeciw tym problemom wychodzą formatorzy seminaryjni?

- – Jeśli chodzi o tego typu kwestie, mamy do czynienia z całą paletą formacyjną. Trzeba pamiętać, że seminarium zawsze oferuje na początku drogi formację ludzką, bo dużo problemów, z którymi młodzi przychodzą, dotyczy właśnie tej ludzkiej sfery. Dlatego oprócz kierownictwa duchownego i pracy z ojcem duchownym, w wielu seminariach, jeśli jest taka potrzeba, zapewniona jest możliwość pracy psychologicznej. Ale coraz częściej seminaria otwierają się na różnego rodzaju formy warsztatowe.

- A jak to jest w seminarium, któremu Ksiądz szefuje?

- – U nas dobrze przyjęły się właśnie takie warsztaty. Na roku propedeutycznym są warsztaty rozwoju osobowościowego, komunikacji interpersonalnej, także warsztaty relacji z kobietami czy budowania własnej tożsamości męskiej. Paleta takich propozycji rozwoju psychopedagogicznego jest naprawdę bardzo duża, w różnych formach występuje także w wielu innych polskich seminariach.
***
Ks. dr Wojciech Wójtowicz – rektor Wyższego Seminarium Duchownego diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej i przewodniczący Konferencji Rektorów Wyższych Seminariów Duchownych.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Delegat KEP ds. Powołań: w dar powołania wpisana jest Miłość Boga

2018-04-20 21:21

mag / Warszawa (KAI)

W dar powołania wpisana jest Miłość Boga – podkreślił w rozmowie z KAI Delegat KEP ds. Powołań bp Marek Solarczyk. W czwartą Niedzielę Wielkanocną zwaną Niedzielą Dobrego Pasterza w Kościele obchodzony jest 55. Światowy Dzień Modlitw o Powołania. W Polsce otwiera tydzień modlitw w intencji osób poświęconych Bogu oraz o nowe powołania do szczególnej służby w Kościele. Tym razem będzie przebiegał pod hasłem „Napełnieni Duchem Świętym”.

BP KEP
Bp Marek Solarczyk

- Jako ludzie ochrzczeni jesteśmy zaproszeni by nieustannie żyć darami Ducha Świętego, który otwiera nas na Boga i na Jego plan zbawienia zarówno wobec nas, jak i całego Kościoła. Tylko bowiem pozwalając się Mu prowadzić człowiek może odkryć swoje powołanie, a wiec dar miłości Boga dla niego, a poprzez niego także dla innych – zwrócił uwagę bp Solarczyk.

Nawiązując do papieskiego orędzia na 55. Światowy Dzień Modlitw o Powołania zatytułowanego "Słuchać, rozeznawać, żyć powołaniem Pana”, biskup podkreślił, że ważną przestrzenią pogłębiania relacji z Bogiem jest modlitwa. Jest ona słuchaniem Pana w Jego Słowie wypowiedzianym na kartach Pisma Świętego, jak i odczytywaniem tego, co mówi Chrystus poprzez doświadczenia codziennego życia - zaznaczył bp Solarczyk.

Podkreślił, że powołanie zawsze jest tajemnicą inicjatywy Boga. – Tym, co my możemy zrobić pomagając młodym, którzy stają przed wyborem drogi życia, to sami żyć w pełni swoim powołaniem, być wyrazistymi oraz wspierać ich swoją modlitwą i obecnością – powiedział Delegat KEP ds. Powołań.

Zwrócił uwagę, że młodzi zawsze szukali wzorów. – Jeśli my im tego nie damy, znajdą wówczas inne, które niekoniecznie pomogą im w pełni się rozwinąć w sferze ludzkiej i duchowej. - Tylko sami żyjąc w jedności z Bogiem będziemy świadkami, że powołanie to dar Jego miłości – stwierdził bp Solarczyk.

Przyznał, że droga powołania nie zawsze jest łatwa i przyjemna, ale człowiek w każdej sytuacji otrzymuje niezbędne wsparcie ze strony Boga. Zapewnił też, że młodzi odpowiadając na Boże zaproszenie nie są pozostawieni sami sobie, bo Bóg, który ich powołuje, nieustannie im towarzyszy.

Bp Solarczyk zwrócił uwagę, że w tym roku Niedziela Dobrego Pasterza wpisuje się również w inicjatywę ‘Sztafety Młodych’, która polega na tym, że w ramach przygotowań do zbliżającego się synodu każdego dnia inna wspólnota młodzieżowa modli się za zbliżające się obrady i osoby które wezmą w nich udział.

Z okazji 55. Światowego Dnia Modlitw o Powołania Krajowa Rada Duszpasterstwa Powołań przygotowała specjalne materiały duszpasterskie w formie teczki, która trafiły do wszystkich parafii w kraju. Zawierają one min. konspekty katechez, komentarze, rozważania do nabożeństw, oraz świadectwa tych którzy idą drogą powołania.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem