Reklama

Jestem od poczęcia

Widziane z Brukseli

Reforma Unii

2017-06-12 14:56

Mirosław Piotrowski, poseł do Parlamentu Europejskiego, www.piotrowski.org.pl
Niedziela Ogólnopolska 25/2017, str. 41

fotostar/pl.fotolia.com

„Aby odpowiedzieć na nasze potrzeby, europejska rewolucja musi być socjalistyczna”.

To fragment „Manifestu z Ventotene”, autorstwa Altiero Spinellego, komunistycznego ojca założyciela Unii Europejskiej. Tekst ten ułożył w czasie II wojny światowej wraz z innym twórcą europejskiego federalizmu – Ernesto Rossim, gdy siedział w więzieniu na wyspie Ventotene.

Przed niespełna rokiem właśnie na tej samej wyspie na Morzu Śródziemnym spotkali się prezydent Francji, premier Włoch i kanclerz Niemiec, aby odbyć rozmowy o przyszłości Unii Europejskiej. Ich zdaniem, Unię trzeba reformować, co do tego nie ma wątpliwości. Ale w jaki sposób? Szczegółów nie podano, jednakże sam wybór wyspy Ventotene, w zamyśle debatujących, miał się stać przekazem samym w sobie. Przewodnikiem „duchowym” reformy ma być nieżyjący już Spinelli, a dokładniej jego wizja integracji europejskiej. Przypomnę, że we wspomnianym manifeście domagał się on przede wszystkim likwidacji państw narodowych.

Całkiem niedawno nowe propozycje „gruntownej reformy Unii Europejskiej” zaprezentował szef liberałów w Parlamencie Europejskim Guy Verhofstadt. Uważa on mianowicie, że aby w ogóle uratować UE, konieczna jest likwidacja Komisji Europejskiej. Tak, tej dzielącej unijne pieniądze z Junckerem i Timmermansem na czele. W miejsce tego gremium – zdaniem reformatora-pomysłodawcy – trzeba stworzyć mały, kilkunastoosobowy europejski rząd. Pomysł, aby każdy kraj członkowski miał tam swojego przedstawiciela, nazywa on „głupim”.

Reklama

Skąd taka pewność, wręcz buta belgijskiego europosła, którego frakcja polityczna jest zaledwie czwartą co do wielkości w Parlamencie Europejskim? Otóż Verhofstadt jest założycielem Grupy Spinellego. To nieformalne gremium, które – jak samo twierdzi – zrzesza prominentnych polityków europejskich, tych przedkładających „interes europejski ponad ich interes narodowy”. Chwali się też posiadaniem w swoich szeregach 110 eurodeputowanych, i to z różnych frakcji politycznych. Zarówno chadeków, gdzie są posłowie PO, socjalistów z polską delegacją SLD, zielonych, liberałów, jak i komunistów. To już oznacza realną siłę i przełożenie na konkretne decyzje reformy instytucjonalnej Unii, a także jej polityki migracyjnej, przymusowych relokacji itd.

Federaliści nie kryją swoich zamiarów. Po raz kolejny wbrew obywatelom krajów członkowskich Unii próbują zacisnąć gorset integracji i zapewnić sobie jeszcze większe prawo do interwencji na ich terytorium. Tylko po co marnują czas na przedstawianie kolejnych reformatorskich scenariuszy? Czy nie mogliby sięgnąć do innych klasyków, jak chociażby Leonida Breżniewa, który blisko pół wieku temu na V Zjeździe PZPR tłumaczył polskim towarzyszom: „Wspólnota socjalistyczna jako całość ma prawo do interwencji na terytorium każdego państwa członkowskiego bloku socjalistycznego w sytuacji, gdy wewnętrzne lub zewnętrzne siły, wrogie wobec socjalizmu, usiłują zakłócić rozwój tego kraju i przywrócić ustrój kapitalistyczny”.

A czy Unii nie zagrażają tzw. populiści? Po co więc bawić się w reformy?

Tagi:
Unia Europejska

Abp J.-C. Hollerich: Unia Europejska służy wszystkim, także tym, którzy jej nie chcą

2018-03-28 18:20

kg (KAI/OR) / Rzym

Lepsza jest Unia Europejska, nawet niedoskonała, niż gdyby jej wcale nie było, gdyż służy ona wszystkim, nawet tym, którzy jej nie lubią – powiedział arcybiskup Luksemburga Jean-Claude Hollerich, od 8 marca nowy przewodniczący Komisji Episkopatów Wspólnoty Europejskiej (COMECE). Objął on ten urząd po niemieckim kardynale Reinhardzie Marxie, który kierował Komisją w ciągu ostatnich 8 lat, bardzo trudnych i ważnych dla całej Unii, naznaczonych m.in. poważnym kryzysem gospodarczym i trwającą nadal wielką falą imigrantów i uchodźców z Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej.

AR

Są to sprawy ogromnej wagi, zachęcające do pogłębienia tych wartości, które legły u podstaw UE, gdyż „są one wspólne i możemy je rozwiązać jedynie wspólnie” – podkreślił następca arcybiskupa Monachium i Fryzyngi w wywiadzie, który przedrukował watykański dziennik „L’Osservatore Romano”. Jako przykład podał sprawy młodzieży, dodając, że nie zdoła rozwiązać tego i podobnych problemów pojedyncze państwo narodowe. „Europa istnieje więc dla dobra wspólnego, ale musimy także być głosem tych, którzy nie lubią Unii i jej zasad” – zaznaczył arcybiskup.

Zwrócił następnie uwagę, że centrum dzisiejszej Unii Europejskiej z należącymi do niej krajami ze środkowej i wschodniej części naszego kontynentu, przesunęło się nieco. „Również papież poprosił nas o myślenie o peryferiach i jest to bardzo ważne, gdyż w przeciwnym wypadku istnieje ryzyko, że UE stanie się elitą intelektualistów i prawników, uważających się za sprawiedliwych, ale innych od tych, których uważają za gmin” – stwierdził nowy przewodniczący COMECE, dodając, iż „polityka winna służyć wszystkim”.

Zauważył ponadto, że instytucje europejskie nie mogą nie liczyć się ze zmianami i tym wszystkim, co dzieje się w społeczeństwie, przede wszystkim wśród jego młodej części. „Żyjemy w czasach, w których wszystko się zmienia i chodzi nie tylko o globalizację” – tłumaczył hierarcha. Wyjaśnił, że dzisiejsza młodzież różni się bardzo od swych rówieśników sprzed 10 lat. „Znam wielu młodych, którzy nigdy nie przeczytali książki” – dodał.

Przypomniał, że „dawniej mieliśmy wiele dzienników i debat na ich łamach, wielu polityków, było wiele platform, na których można było dyskutować o wszystkim, co jest niezbędne dla demokracji”. Dziś wszystko się zmieniło, bo wraz z pojawieniem się Facebooka nie ma już miejsca na dyskusję, są lajki lub krótkie zdania. „Jak robić demokrację? Czy istnieje demokracja międzypaństwowa? Jak się tym zajmować w tym nowym społeczeństwie?” – zastanawiał się abp Hollerich.

Jego zdaniem pytania te dotyczą też wspólnoty chrześcijańskiej. Przypomniał, że na obecne stanowisko mianował go papież sześć lat temu, gdy Hollerich był misjonarzem w Tokio. „Zapytałem sam siebie, dlaczego Benedykt XVI wybrał właśnie mnie” – powiedział rozmówca portalu i wyraził przekonanie, że jedyną odpowiedzią może być właśnie to, że był misjonarzem, gdyż musi on rozmawiać z ludźmi. „Bycie misjonarzem oznacza spotykanie Chrystusa i obecność w nowej kulturze każdego kraju europejskiego” – wyjaśnił niespełna 60-letni jezuita.

Zaznaczył, że „nie możemy być ludźmi dnia wczorajszego, ale ludźmi dzisiaj i jutra” i w tej perspektywie jawi się na nowo ważność Europy. Zapewnił, że zdaje sobie sprawę, iż „być może są także różni biskupi, szczególnie w Europie Środkowej i Wschodniej, niepałający sympatią do instytucji wspólnotowych, gdyż boją się Europy, przynoszącej nowe rzeczy jak ideologia gender, aborcja i podobne zjawiska”, ale – jego zdaniem – Unia Europejska „nie niesie z sobą tego wszystkiego”. W Europie istnieje bowiem sekularyzacja i „nie powinniśmy być Kościołem, który potępia, ale raczej mamy być Kościołem broniącym życia, to znaczy występującym otwarcie przeciw aborcji, ale też zaangażowanym na rzecz środowiska, ziemi i klimatu” - podkreślił hierarcha luksemburski.

„Winniśmy być Kościołem zaangażowanym w to wszystko, co dotyczy życia i który ma coś do dania człowiekowi” – zakończył swą wypowiedź nowy przewodniczący COMECE.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Od oceanu do oceanu - 1%

Uroczyste obchody imienin bł. ks. Jerzego Popiełuszki

2018-04-21 20:36

Paweł Kęska

W poniedziałek 23 kwietnia obchodzone będą imieniny ks. Jerzego Popiełuszki.


Dzień imienin kapelana Solidarności jeszcze za jego życia obchodzony był szczególnie. Plebania parafii Świętego Stanisława Kostki przyjmowała wielu gości, którzy chcieli wyrazić więź ze swoim duszpasterzem ofiarowując mu kwiaty, podarunki oraz słowa wdzięczności.

Po śmierci księdza Jerzego jego imieniny w parafii św. Stanisława Kostki w której posługiwał wciąż obchodzone były w sposób szczególny. Uroczystą Mszę św. koncelebrowało wielu kapłanów grób męczennika znajdujący się przy kościele otaczały znicze i wieńce. Na cześć kapelana Solidarności organizowano koncerty i wieczory wspomnień.

Obchody imienin księdza Jerzego w parafii Świętego Stanisława Kostki będą obchodzone następująco:

W przeddzień imienin, 22 kwietnia o godz. 19 odbędzie się uroczysty koncert Orkiestry Kameralnej Filharmonii Narodowej pod przewodnictwem Jana Lewtaka. W repertuarze znajdą się utwory Wojciecha Kilara i Amadeusza Wolfganga Mozarta.

23 kwietnia w sam dzień imienin ks. Jerzego Popiełuszki o godz. 18 celebrowana będzie uroczysta Msza Święta z modlitwą o jego kanonizację zakończona wniesieniem relikwii błogosławionego i litanią ku jego czci. Po mszy świętej, księdza Jerzego wspomną członkowie jego rodziny i przyjaciele z Huty Warszawa, którzy przybędą na eucharystię z pocztem sztandarowym hutniczej Solidarności. Uroczystość zakończy się złożeniem wieńców przy grobie kapłana – męczennika.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Pakistan: chrześcijanka podpalona przez narzeczonego

2018-04-23 14:44

vaticannews.va / Islamabad (KAI)

24-letnia chrześcijanka z Pakistanu, za odmowę przejścia na islam została podpalona przez narzeczonego. Walczy o życie w szpitalu.

Bożena Sztajner/Niedziela

Asima wracała z pracy do domu, gdzie na drodze napadł ją narzeczony i podpalił. Zatrzymany przez policję tłumaczył, że chciał ją tylko nastraszyć.

Niestety w Pakistanie często dochodzi do podobnych incydentów, których ofiarami padają dziewczynki i młode kobiety. W ostatnich dniach trzy studentki zostały oblane kwasem za to, że jedna z nich odmówiła mężczyźnie wyjścia za niego za mąż.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem