Reklama

GPS na życie

Z pamiętnika ojca i syna

2017-06-12 14:56

Andrzej Siwiecki
Niedziela Ogólnopolska 25/2017, str. 50

Boyarkina Marina/Fotolia.com

Pamiętam tę lutową noc. Około drugiej zaspany odebrałem telefon od żony: „Zaczęło się!”. Odpowiedziałem: „Aha” i poszedłem spać dalej. O piątej nad ranem kolejny telefon: „Wszystko dobrze, czekamy na ciebie”. I tym razem nie byłem zbyt wylewny. Zostawać ojcem przez telefon? To nie dla mnie. Przyjechałem przed południem do szpitala, zobaczyłem i stwierdziłem: „To moje dziecko!”. Maleńka (2400 gram) i rozczochrana córeczka. Potem urodzili się jeszcze dwaj synowie, którzy w wadze przegonili swoją starszą siostrę, ale fryzury mieli raczej skromne.

Z gitarą w ręku

Wiadomo, że kiedy rodzi się dziecko, jest w pełni zależne od rodziców. Dlatego tak ważna jest ich obecność. Obecność i odpowiadanie na każdą potrzebę, na każdy płacz. Żona do dziś wspomina ten uroczy widok, jaki zobaczyła po powrocie ze sklepu, gdy po raz pierwszy zostawiła mnie ze śpiącą córeczką. Ja w tym czasie remontowałem sąsiedni pokój. Po chwili dziecko się obudziło. Podszedłem do łóżeczka w roboczym ubraniu, wziąłem do ręki gitarę i zacząłem grać.

Niczym Bóg

W miarę, jak córka rosła, poszerzały się jej horyzonty: siadanie, raczkowanie, chodzenie. Każdy etap przynosił nowe możliwości i nowe wyzwania. Zmieniał się też sposób komunikacji. Od płaczu i śmiechu po pierwsze wyrazy i proste zdania. A wszystko to odbywało się w naszej (rodziców) obecności. I gdy pewnego dnia, w sytuacji niepewności moje dziecko spojrzało na mnie pytająco: „Tato, czy to jest dobre, czy złe?”, zdałem sobie sprawę z tego, że jestem dla niej jak Bóg; że u mnie (i u mamy oczywiście też) szuka odpowiedzi na swoje pytania.

Reklama

Nie chcę nikogo gorszyć tym porównaniem, nie jestem doskonały, ale to moje doświadczenie przypomniało mi dwie rzeczy: po pierwsze, że mam dzieciom pokazywać, co jest dobre, a co złe, oraz po drugie, że moje dzieci budują swój obraz Boga, patrząc na mnie.

Niczym dziecko

Mijały lata, dzieci rosły... „rosłem” też ja. Przyszedł w moim życiu moment doświadczenia straty, która wydawała mi się tak wielka, że nie chciałem się na nią zgodzić. Wadziłem się z Bogiem: „To niesprawiedliwe! Tak nie można! Ja tego tak bardzo potrzebuję!”. Każdy rodzic wie, co dziecko potrafi zrobić, aby dopiąć swego... I wtedy Bóg odwołał się do mojego ojcostwa: „Andrzeju, ile razy przerywasz dzieciom zabawę, bo trzeba wracać do domu? Ile razy odmawiasz dzieciom, bo wiesz, że to, o co proszą, jest im niepotrzebne lub może im zaszkodzić?”.

Zobaczyłem, że będąc ojcem swoich dzieci, równocześnie jestem dzieckiem Boga i obowiązują mnie te same zasady. Tak jak ja pragnę, aby moje dzieci były szczęśliwe, tak Bóg pragnie, abym ja był szczęśliwy. Że jeśli ja stawiam moim dzieciom granice, dbając o ich bezpieczeństwo, to Bóg też pokazuje mi, że nie wszystko jest dla mnie dobre.

Najlepszy Ojciec

Ostatnio młodszy syn chciał zaopiekować się kluczem od auta. Oczywiście zapewniał mnie, że go nie zgubi. Jednak perspektywa, że drugi klucz jest 500 km od naszego miejsca pobytu, sprawiła, że nie przystałem na propozycję syna. Mój pięciolatek nie dawał za wygraną i w pewnym momencie wypalił: „Zaufaj mi!”. Zatkało mnie. Czy on wie, co mówi? Co zrobić wobec tak mocnego argumentu? Nie dostał klucza. Tak jak ja nie dostałem wielu rzeczy, o które prosiłem Boga. Choć nieraz zapewniałem Go, że może mi zaufać. Ojciec widzi więcej. I patrząc na moje dzieci, wiem, że mogę Bogu zaufać. Bo jeśli ja, pomimo moich braków, jestem dobrym ojcem (przynajmniej tak twierdzi moja żona), to On jest Najlepszym Ojcem.

Tagi:
młodzi

Manila: 6 tys. młodych z ponad 100 krajów modliło się o jedność

2018-07-11 06:44

azr (KAI) / Manila

W stolicy Filipin zakończyło się spotkanie Genfest 2018, gromadzące młodzież z całego świata związaną z ruchem Focolare. Przez trzy dni uczestnicy modlili się o jedność między narodami, uczestniczyli w warsztatach, odwiedzili też siedzibę ONZ, prezentując swoje projekty na rzecz pokoju.

Foto-Rabe/pixabay.com

- W czasach rosnących migracji i nacjonalizmów oraz jako odpowiedź na globalizację, zwłaszcza ekonomiczną, która ignoruje różnorodność poszczególnych kultur i religii, Genfest proponuje młodym ludziom zmianę perspektywy: nie zatrzymywanie się na barierach osobistych, społecznych, czy politycznych, ale przyjmowanie, bez strachu i uprzedzeń, wszelkich form różnorodności - wyjaśniała Maria Voce, kierująca międzynarodowym ruchem Focolare.

Nawiązując do hasła tegorocznej edycji Genfest "Ponad wszelkimi granicami" (Beyond all borders), uczestnicy spotkania - ok. 6 tys. młodych ludzi z ponad 100 krajów świata, dzieliło się swoimi doświadczeniami dotyczącymi codziennych wyzwań i poszukiwania nadziei we współczesnym świecie. Brali też udział w szeregu warsztatów, dotyczących m.in. ekonomii, polityki, zaangażowania społecznego i kulturalnego - w sumie ponad 110. propozycjach, w wielu przypadkach wymyślonych i wprowadzonych w życie przez młodych ludzi. Odwiedzili też siedzibę Organizacji Narodów Zjednoczonych ds. Wyżywienia i Rolnictwa FAO, a także do siedziby UNESCO, by zaprezentować tam swoje projekty społeczne i postulować większe zaangażowanie młodych ludzi i zaufanie im.

Wielkie wrażenie wywarły na uczestnikach spotkania świadectwa ich rówieśników, ofiar wojen, migracji i różnych przejawów wykluczenia.

- Zdarzyło wam się kiedykolwiek w ciągu jednego dnia stracić wszystko: rodzinę, dom, marzenia? A ty, wy, co byście wówczas zrobili? - pytał rówieśników Aziz, uchodźca z Iraku, mieszkający obecnie we Francji. Z kolei pochodzący z Meksyku Noé Herrera opowiadał o codziennych wielogodzinnych kolejkach na granicy amerykańsko-meksykańskiej, w których musi stać chcąc dostać się do szkoły w sąsiednim kraju. Dwaj przyjaciele ze zwaśnionych krajów: Rwandy i Burundi podzielili się świadectwem, mówiącym o początkach ich przyjaźni: pochodzący z Burundi Juan Paul napadnięty brutalnie na jednym z przystanków autobusowych otarł się o śmierć, jednak przeżył dzięki pomocy, a następnie wielomiesięcznej opiece ze strony Rwandyjczyka Egito, który z obywatela wrogiego kraju stał się jego najbliższym przyjacielem.

Po zakończeniu festiwalu, młodzi chcą rozpocząć w swoich krajach projekt "Ścieżki ku braterstwu" (Pathways to Fraternity), mający na celu promowanie jedności między narodami i angażowanie obywateli do konkretnych działań na rzecz pokoju i przekraczania wzajemnych uprzedzeń.

Organizowany od 1973 r. międzynarodowy festiwal Genfest odbył się po raz 11. Po raz pierwszy zorganizowano go poza Europą, a na miejsce spotkania wybrano kraj azjatycki, ponieważ to właśnie w Azji mieszka dziś 6 na 10 młodych ludzi. Kolejne spotkanie odbędzie się w 2024 r.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Trener piłkarzy Chorwacji modli się o zwycięstwo swojej drużyny

2018-07-13 14:05

ts / Zagrzeb (KAI)

Piłkarska reprezentacja Chorwacji cieszy się, że zagra o puchar Mistrzostw Świata. „Mistrzem” sukcesu i zwycięstwa przed kilku dniami nad reprezentacją Anglii jest trener chorwackiej kadry narodowej Zlatko Dalić, który pracuje z zawodnikami od października ub.r. i jest „odkryciem Mundialu”. Dalić jest głęboko wierzącym katolikiem i codziennie odmawia różaniec, również podczas kończących się już Piłkarskich Mistrzostw Świata w Rosji.

Анна Нэсси/pl.wikipedia.org

W rozmowie z radiem chorwackim Dalić powiedział, że także podczas meczów, które rozgrywa reprezentacja Chorwacji, nie wypuszcza z ręki różańca. Jest przekonany, że sukcesy zawdzięcza w znacznej mierze swojej głębokiej wierze. “Wszystko, co osiągnąłem w życiu i swojej karierze zawodowej, zawdzięczam swojej wierze. Jestem za to wdzięczny Panu”, stwierdził chorwacki trener i dodał, że „kiedy człowiek traci nadzieję, musi zaufać miłosiernemu Bogu i swojej wierze”.

Zwycięstwo reprezentacji swego kraju w półfinale Mundialu świętowano w całej Chorwacji, także w Radzie Ministrów. 12 lipca zamieszczono na Twitterze fotografię wszystkich członków rządu Andreja Plenokovicia ubranych w trykoty w barwach swojej reprezentacji narodowej. „Takiego posiedzenia rządu jeszcze nie widzieliście!” – takim tytułem opatrzył fotografię członków rządu „Jutarnji list”, najważniejsza gazeta kraju. W „chorwackiej” koszulce pojawił się także ambasador Wielkiej Brytanii w Zagrzebiu, Andrew Dalgleish.

Dotychczas największym sukcesem chorwackich piłkarzy była gra w ćwierćfinale Mistrzostw Świata we Francji w 1998 roku.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Papież pobłogosławił związek małżeński gwardzisty szwajcarskiego

2018-07-16 10:35

azr (aciprensa.com/KAI) / Rzym

W sobotę 14 lipca papież Franciszek przewodniczył uroczystości zaślubin gwardzisty szwajcarskiego i Brazylijki, pracującej w Muzeach Watykańskich.

TOMASZ LEWANDOWSKI

O wydarzeniu poinformował za pośrednictwem mediów społecznościowych proboszcz brazylijskiego Sanktuarium Chrystusa Odkupiciela – Corcovado, ks. Omar Reposo. „Zobaczcie, jaka niespodzianka! Papież Franciszek zawsze zaskakuje!” – napisał kapłan, komentując zdjęcie młodej pary, zrobione podczas uroczystości zaślubin. Ślub odbył się w poświęconym św. Szczepanowi kościele Abisyńczyków (Santo Stefano degli Abissini) w Ogrodach Watykańskich. O tym, że będzie mu przewodniczył Ojciec Święty, wiedzieli tylko narzeczeni: gwardzista szwajcarski Luca Schafer i jego narzeczona, Brazylijka Letítia Vera, pracująca w Muzeach Watykańskich. Przybycie Franciszka było zaskoczeniem dla gości i księży koncelebrujących uroczystość.

Jak przypomina portal aciprensa.com, to nie pierwszy raz, kiedy Franciszek pobłogosławił związek małżeński w Watykanie. We wrześniu 2014 r. przewodniczył w Bazylice Świętego Piotra zaślubinom 20 par, a w lipcu 2016 r. w kaplicy Domu św. Marty pobłogosławił związek małżeński niesłyszącej pary.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem