Reklama

Szkoła Wyższa Zarządzania i Ekonomii

74. rocznica pacyfikacji Józefowa i Rzeczpospolitej Józefowskiej

2017-06-13 11:34

Joanna Ferens
Edycja zamojsko-lubaczowska 25/2017, str. 2

Joanna Ferens
Złożenie wieńców przy pomniku

Uroczystości patriotyczno-religijne upamiętniające 74. rocznicę pacyfikacji Józefowa i Rzeczpospolitej Józefowskiej odbyły się 4 czerwca w kościele pw. Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny w Józefowie

Wydarzenie zostało zorganizowane przez Światowy Związek Żołnierzy Armii Krajowej Okręg w Zamościu, Światowy Związek Żołnierzy Armii Krajowej Koło Terenowe w Józefowie oraz Burmistrza Józefowa. Uroczystości rozpoczęły się Mszą św. w intencji poległych i pomordowanych mieszkańców gminy Józefów w okresie II wojny światowej, sprawowaną przez proboszcza parafii w Józefowie, ks. Zenona Mrugałę, ks. Marcina Migasa oraz kapelana Stowarzyszenia Dzieci Zamojszczyzny, ks. Jana Słomę. Już na wstępie ks. proboszcz mówił: – Pamiętajmy w modlitwie za tych wszystkich, którzy oddali swoje życie w obronie naszego kraju, a przede wszystkim za tych, którzy zginęli podczas pacyfikacji Józefowa i okolicznych miejscowości. Serdecznie witam i zapraszam do ufnej modlitwy za pomordowanych i poległych mieszkańców gminy Józefów podczas II wojny światowej.

Podczas kazania ks. Marcin Migas przywoływał wartość bohaterskich czynów mieszkańców Józefowa z 1943 r. – To oni oddali swoją krew i swoje życie za naszą wolność. Ofiarę życia złożyło ok. 2 tys. poległych i pomordowanych z naszej gminy, abyśmy my doświadczali wolnej i niepodległej Polski. Ponieśli również cenę za tą trzytygodniową wolność, zwaną również Rzeczypospolitą Józefowską, kiedy nie było tutaj przedstawicieli władz okupacyjnych. Oni zamiast ciepła rodzinnego i miłości w przytulnym domu poszli na pewną śmierć, ufając, że ich poświęcenie jest jedyną słuszną sprawą, by przyszłe pokolenia miały swój ciepły kąt – mówił.

Bezpośrednio po Mszy św. wszyscy zebrani przeszli w uroczystym pochodzie pod tablice upamiętniające ofiary II wojny światowej z terenu gminy Józefów. Tablice umieszczone są na murze kościelnym w miejscu, w którym 1 czerwca 1943 r. zostali spędzeni mieszkańcy Józefowa celem rozstrzelania. Dalsza część uroczystości rozpoczęła się od ceremoniału wojskowego, hymnu narodowego i podniesienia flagi na maszt.

Reklama

Rys historyczny wydarzenia przywoływał Prezes Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej, Koła Terenowego w Józefowie, Andrzej Wojtyło: – Przez ponad 3 tygodnie w Józefowie nie było przedstawicieli władz okupacyjnych. To prestiżowe zwycięstwo w bitwie o Józefów odnotowane zostało we wszystkich meldunkach Armii Krajowej obwodu zamojskiego. Miało ono również olbrzymie znaczenie moralne. O Józefowie zaczęły krążyć legendy, a rejon zaczęto nazywać Rzeczpospolitą Józefowską. Nie sposób wspomnieć wszystkich, którzy przyczynili się do zwycięstwa, jednakże akcją dowodził Hieronim Miąc ps. Korsarz. W akcji brali również udział: pięćdziesięcioosobowy oddział dowodzony przez Józefa Droździela ps. Radykał i Juliana Futomę ps. Fiat oraz oddział Batalionów Chłopskich dowodzony przez Antoniego Wróbla ps. Anton, Burza oraz oddział partyzantki rosyjskiej utworzony ze zbiegłych jeńców, pod dowództwem Michaiła Atamanowa ps. Miszka Tatar.

Nie zabrakło również okolicznościowych przemówień. Głos zabrał m.in. prezes Okręgu Zamość Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej, poseł Sławomir Zawiślak. – Przez pamięć dla tych, którzy walczyli za Polskę i bezpieczeństwo swoich współbraci, musimy się dziś troszczyć o nasze bezpieczeństwo i spełniać to, co oni mieli w swoich sercach, gdy szli oddawać swoje życie, gdyż oni pragnęli kraju wolnego, bezpiecznego, sprawiedliwego i pełnego pokoju – wskazał.

Swoją wdzięczność wyrażał burmistrz Józefowa Roman Dziura, który dziękował bohaterom II wojny światowej: – Jako burmistrz Józefowa, w imieniu wszystkich mieszkańców naszej gminy, chciałbym bardzo serdecznie podziękować tym, którzy oddali swoje życie, ale również ich rodzinom. Podziękować za realizację największych ideałów, za patriotyczną postawę w walce o Józefów i całą wolną Ojczyznę. Również w imieniu naszych mieszkańców przyrzekam, że pamięć o was nigdy nie zaginie, a Józefów będzie wam wdzięczny na zawsze.

Po oddaniu salwy honorowej komendant Garnizonu Zamość kpt. Kamil Taranowicz odczytał Apel Pamięci, następnie złożono wiązanki przy tablicach poległych i pomordowanych na terenie Ziemi Józefowskiej. Uroczystości zakończyła część artystyczna w wykonaniu dzieci i młodzieży z Gimnazjum w Józefowie oraz koncert Orkiestry Wojskowej z Lublina, którą dowodził tamburmajor, młodszy chorąży Roman Kupczyk.

Tagi:
pacyfikacja

75. rocznica pacyfikacji Szarajówki

2018-06-06 12:21

Joanna Ferens
Edycja zamojsko-lubaczowska 23/2018, str. VI

Religijno-patriotyczne uroczystości, upamiętniające 75. rocznicę pacyfikacji wsi Szarajówka w gminie Łukowa, odbyły się w miejscu kaźni z 1943 r.

Joanna Ferens
Rekonstrukcja tragicznych wydarzeń z 1943 r.

Rozpoczęły się one od akademii przygotowanej przez uczniów szkoły w Chmielku, zaś bezpośrednio po niej została odprawiona Msza św. w intencji pomordowanych mieszkańców Szarajówki. Przewodniczył jej proboszcz parafii w Chmielku ks. Marek Tworek, który w kazaniu podkreślał, że jeśli chcemy być wiernymi uczniami Chrystusa, to powinniśmy wybaczyć tym wszystkim oprawcom, gdyż tylko przebaczenie daje prawdziwą wolność: – Stojąc dziś w tym miejscu, odbieramy lekcję przebaczenia. Chrystus umierając na krzyżu, nie złorzeczył, a mówił „Ojcze, przebacz im” – mówił kaznodzieja.

Bolesna historia

Historię z 18 maja 1943 r. przypomniał wójt gminy Łukowa, Stanisław Kozyra. – Była to jedna z najkrwawszych pacyfikacji przeprowadzonych w czasie niemieckich operacji wysiedleńczo-pacyfikacyjnych na Zamojszczyźnie podczas II wojny światowej. Wieś została otoczona późnym rankiem 18 maja 1943 r. przez ekspedycję karną złożoną z funkcjonariuszy niemieckiej żandarmerii oraz członków ukraińskiej policji pomocniczej z Biłgoraja i Tarnogrodu. Mężczyzn poddano brutalnym przesłuchaniom, usiłując wydobyć z nich informacje na temat polskich partyzantów, jednocześnie grabiono majątki. Po kilku godzinach zapędzono mieszkańców do kilku zabudowań, głównie stodół, zaryglowano drzwi i okna, a budynki podpalono. Żywcem spaliło się pięćdziesiąt dziewięć osób, w tym trzydzieścioro dzieci, dwadzieścia kobiet i dziewięciu mężczyzn. Od wielu lat pamięcią spłacamy dług bestialsko zamordowanych mieszkańców Szarajówki. W oddawanie czci włączona jest cała gmina, nasze szkoły, instytucje, kombatanci oraz mieszkańcy. Nie możemy pozwolić, by pamięć o tej zbrodni zginęła – podkreślił.

Nauka młodym, pamięć poległym

Głos zabrał również starosta biłgorajski Kazimierz Paterak i w swoim wystąpieniu zwrócił szczególną uwagę na obowiązek pamięci o tamtych czasach i przekazywania jej młodemu pokoleniu. – Dobrze, że wśród nas są dzieci i młodzież, gdyż oni muszą znać prawdę, muszą znać historię, wiedzieć, co się tu dokonało. My wszyscy musimy z tego wyciągać wnioski. W 1939 r. mieliśmy podpisane międzynarodowe umowy o pomocy, o nieagresji. Jednak, gdy zostaliśmy zaatakowani, nikt nam nie pomógł. Sami musieliśmy stawiać czoła najeźdźcom. Dziś musimy uczciwie pracować i budować silną Polskę, silną mądrością obywateli, patriotyzmem, Polskę liczącą się w Europie i świecie, bezpieczną, zdolną się obronić. Nauka płynąca z historii winna wyznaczać nasze działania na przyszłość – wskazał.

Po części oficjalnej miała miejsce rekonstrukcja wydarzeń sprzed 75 lat, przygotowana przez mieszkańców Szarajówki i Biłgorajską Grupę Rekonstrukcji Historycznej „Wir”. Na zakończenie przed pomnikiem upamiętniającym ofiary pacyfikacji złożono wiązanki kwiatów.

Krew za krew

W ramach uroczystości upamiętniających 75. rocznicę pacyfikacji wsi Szarajówka w łukowskim gimnazjum odbyła się również akcja poboru krwi zorganizowana przez Klub Honorowych Dawców Krwi im. ks. Marka Sobiłło, działający przy OSP w Łukowej. Zbiórka krwi przebiegała pod hasłem „Krew za krew – w hołdzie pomordowanym w Szarajówce”.

Na akcjach poboru krwi w Łukowej jest zawsze duża frekwencja, zaś zaangażowanie organizatorów i dawców zauważa obecna na uroczystościach dr nauk medycznych Elżbieta Puacz, dyrektor Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Lublinie. – To jest wyjątkowa miejscowość w całej Polsce, gdzie ludzie tak tłumnie, bezinteresownie, z potrzeby serca, odpowiedzialności społecznej i dobroci oddają krew. To wszystko, by pomóc drugiemu człowiekowi, bo w Polsce mamy system honorowych, dobrowolnych dawców krwi – wskazała.

Honorowi dawcy krwi jak zwykle nie zawiedli, gdyż krew oddało ponad 80 osób. Zgromadzili się, aby oddać cześć i pamięć swoim przodkom z Szarajówki, którzy za wierność Polsce i polskiej sprawie podczas II wojny światowej zapłacili największą ofiarę. Honorowi dawcy oddali krew, która ratować będzie ludzkie życie i zdrowie. – Gmina Łukowa przesiąknięta jest krwią tych, którzy za wolność Polski walczyli. Ta krew, przelana w służbie Polski, nie może nie wołać do obecnie żyjących, by ci także poświęcili część siebie, swego czasu i swą ofiarę w wielkiej sprawie. Dziś nie musimy ginąć za Polskę, ale w ten sposób, oddając krew, możemy spłacić dług wobec przodków i zrobić wiele dobrego dla osób potrzebujących – wskazał Robert Chmiel, prezes Klubu Honorowych Dawców Krwi im. ks. Marka Sobiłło przy OSP w Łukowej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

W drogę!

2018-07-10 14:48

Ewa Biedroń
Edycja małopolska 28/2018, str. IV

Pielgrzymka niektórym kojarzy się tylko z modlitwą i zwiedzaniem kościołów. Czy tak ma wyglądać wakacyjny urlop? – Dopiero wyruszenie w drogę pokazuje, czym jest pielgrzymowanie – mówi ks. Krzysztof Orzeł, dyrektor Diecezjalnego Duszpasterstwa Pielgrzymkowo-Turystycznego ITER w Tarnowie

arch. Biura ITER
Ks. Krzysztof Orzeł wraz z pielgrzymami na górze Križevac o wysokości 520 m n.p.m., zlokalizowanej we wsi Zvirovići, ok. 3 km od Medjugorie. Na szczycie góry 15 marca 1934 r. odsłonięto betonowy krzyż upamiętniający 1900. rocznicę Męki Pańskiej

Duchowny tłumaczy: – Często spotykam się ze stereotypami, że pielgrzymka to trwające wiele godzin zwiedzanie kościołów, Różaniec i inne modlitwy w autokarze oraz kupowanie dewocjonaliów. Natomiast pielgrzymowanie wpisuje się w całokształt życia człowieka. Obok modlitwy musi być też czas, by np. odpocząć na plaży, odwiedzić miejscowe sklepy, kupić regionalne produkty.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Wrocławskie małżeństwa z Equipes Notre-Dame już w Fatimie!

2018-07-18 17:52

Małgorzata Trawka

Wrocławskie małżeństwa z Equipes Notre-Dame już w Fatimie! Uczestniczą w Zgromadzeniu Światowym Ruchu END, które odbywa się raz na sześć lat i jest największym zgromadzeniem małżeństw na świecie.

Dariusz Pachucy

To niezwykłe spotkanie rozpoczęło się w poniedziałkowy wieczór piękną ceremonią otwarcia, podczas której dokonano prezentacji ekip z różnych części świata. We wtorek małżonkowie mieli możliwość wziąć udział w wielu konferencjach, zajęciach w grupach, uczestniczyć w Eucharystii i wspólnych modlitwach. Zgromadzeniu towarzyszy szereg dodatkowych wydarzeń kulturalnych, jak chociażby musicale. Małżeństwa z Wrocławia współtworzyły polskie stoisko, m. in. budując Wawel w 3D.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem