Reklama

Idź i kochaj!

2017-06-13 11:34

Ks. Sławomir Skowroński
Edycja zamojsko-lubaczowska 25/2017, str. 4-5

archiwum ks. Sławomira Skowrońskiego
Na Lednickich Polach

Pod takim hasłem odbywało się w tym roku XXI Ogólnopolskie Spotkanie Młodych nad Lednicą. Czuwania te od wielu lat gromadzą rzesze młodych entuzjastów

Lednica bowiem to największe w Polsce modlitewne spotkanie młodzieży chrześcijańskiej. Jego organizatorem jest Duszpasterstwo Akademickie Ojców Dominikanów w Poznaniu, a pomysłodawcą – śp. o. Jan Góra, dominikanin z Poznania. Pierwsze spotkanie młodych na Polach Lednickich odbyło się w 1997 r. Jan Paweł II na pokładzie śmigłowca, który krążył nad Bramą Rybą, symbolicznie wprowadził wówczas młodych w Trzecie Tysiąclecie.

W jedności z Papieżem

Spotkaniom nad Lednicą patronował od początku Jan Paweł II, który kierował do młodych swoje przesłania. Zwyczaj ten kontynuował papież Benedykt XVI, a w tym roku po raz kolejny była okazja wysłuchać przesłania papieża Franciszka, mówiącego: „Pozdrawiam młodych, którzy – jak co roku – licznie gromadzą się w Lednicy. Drodzy Przyjaciele, «Idź i kochaj!” – to motto waszego spotkania. Prowadzi was Maryja, która usłyszawszy w sercu to wezwanie, wyruszyła do Elżbiety, aby dzielić się radością swojego spotkania z Bogiem i nieść konkretną pomoc. Odtąd jest ciągle w drodze, nieustannie nawiedza swoje dzieci i niesie im Chrystusa, swego Syna. Drugim patronem waszego spotkania jest Zacheusz, o którym opowiadałem wam podczas Światowych Dni Młodzieży w Krakowie, zachęcając do odwagi w poszukiwaniu Jezusa i do otwarcia Mu drzwi waszego serca. Dziś Pan Jezus kieruje do was te same słowa, które wypowiedział do Zacheusza: «zejdź prędko, albowiem dziś muszę się zatrzymać w Twoim domu» (Łk 19, 5). Chce do was przyjść i posłać was do braci, abyście dzielili się Jego miłością. Wie, że to nie jest to łatwe, dlatego zsyła wam Ducha Świętego, który napełni was Jego mocą. Proście Go o odwagę. Proście Go, aby pomógł wam burzyć dzielące was mury i uzdolnił do rozumienia siebie nawzajem, do budowania jedności wszystkich ludzi. Wszystkich was, którzy gromadzicie się nad Jeziorem Lednickim, u źródeł chrzcielnych Polski, zawierzam opiece Maryi i z serca błogosławię”.

Z Zamościa na Jezioro Lednickie

„Idź i kochaj” – to motto XXI Spotkania Młodych Lednica 2000. Na wezwanie duszpasterza Lednicy o. Wojciecha Prusa zgromadziło się ponad 100 tys. pielgrzymów, którzy wspólnie modlili się i chwalili Pana. W tegorocznym uwielbieniu Boga na Polach Lednickich wzięła udział również 45-osobowa grupa młodych z parafii Matki Bożej Królowej Polski w Zamościu.

Reklama

W tym roku przewodnim tematem było wielkie ogólnopolskie dziękczynienie za Światowe Dni Młodzieży. Mówiliśmy zatem: „Idź i kochaj!” za papieżem Franciszkiem, który w Krakowie skierował do młodych przesłanie, aby wstać z kanapy.

Wierność historii

Rok 2017 jest szczególny – to 300. rocznica koronacji obrazu Matki Bożej Częstochowskiej, 140. rocznica objawień Matki Bożej Gietrzwałdzkiej i 100. objawień w Fatimie. Z tego też względu spotkaniu młodych towarzyszyła bogata symbolika związana ze wspominanymi wydarzeniami, m.in. każdy uczestnik spotkania otrzymał wyjątkowy różaniec – przez co chcieliśmy odpowiedzieć na wezwanie Maryi, która we wszystkich objawieniach nawoływała do odmawiania modlitwy różańcowej.

Już o godz.10 dotarliśmy na Pola Lednickie, gdzie mogliśmy wysłuchać wielu ciekawych konferencji. Centralnym punktem spotkania młodych nad Lednicą była Eucharystia pod przewodnictwem Prymasa Polski Przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski abp. Stanisława Gądeckiego. Wraz z Księdzem Arcybiskupem Mszę św. sprawowało wielu biskupów oraz ponad 1200 kapłanów. Homilię wygłosił biskup pomocniczy archidiecezji krakowskiej Grzegorz Ryś. – Jesteśmy na Wigilii Pie?c´dziesia?tnicy. Jesteśmy w wielkim oczekiwaniu na to, co Duch Święty może wnieść w nasze życie. Na to, co On wnosi w nasze życie wtedy, kiedy sam w nie wchodzi jako Osoba. Są to takie sprawy i takie rzeczy, których my sami z siebie nie potrafimy wyprodukować. Możesz to tylko przyjąć. Pierwsze pytanie tej Ewangelii to jest pytanie: „Czy jesteś otwarty?” – jakie jest w tobie teraz, w tej chwili, oczekiwanie? Czy jesteś gotów przyjąć Ducha Świętego, który chce wejść w ciebie po raz kolejny, chce wejść jako Osoba, jako miłość w tajemnicy Trójcy Świętej? Czy jesteś gotów Go przyjąć? Czy jesteś otwarty na ten dar? Zapytajcie, ile w was jest takiej postawy otwarcia – przyjdź. Przyjdź, wejdź, poddaj mnie Sobie – mówił bp Ryś.

Wybierając Chrystusa

Entuzjazm zebranych 3 czerwca podczas XXI Spotkania Młodych sięgnął zenitu podczas uwielbienia po Komunii św. Na zakończenie spotkania młodzi przeszli przez Bramę Trzeciego Tysiąclecia, czyli „Rybę” w symbolicznym geście wyboru Chrystusa. Ma ona kształt ryby – znaku rozpoznawczego pierwszych chrześcijan.

Każdy z uczestników lednickiego spotkania otrzymał puzzle lednickie. Puzzel ma służyć realnemu spotkaniu, bo żeby złożyć cały napis „Idź i kochaj!”, trzeba połączyć ze sobą dwa puzzle. Było to zaproszenie do wręczenia jednego z puzzli drugiej osobie, jednak nie tej, która jako pierwsza przyszła na myśl, ale – może jeszcze nieznanej – którą w naszym życiu wskaże nam Duch Święty. Każdy otrzymał również różaniec, który ma być dla nas towarzyszem drogi, podtrzymującym entuzjazm budowania wspólnoty z innymi. Modląc się na różańcu bowiem, stajemy się naśladowcami Maryi, mamy odwagę iść i kochać, otrzymaliśmy również świecę – symbol światła i pokoju. Jak co roku, na Polach Lednickich rozbłysły dziesiątki tysięcy świec. Jest to znak płonącej wiary. Razem z tym światłem mamy iść i kochać!

Na pielgrzymim szlaku

Warto w tym miejscu wspomnieć, że spotkanie nad Lednicą nie było jedynym punktem naszego pielgrzymowania, gdyż wspólnie odwiedziliśmy również katedrę poznańską, stadion Lecha w Poznaniu oraz piękną poznańską starówkę.

Oby duchowe owoce modlitewnego czuwania, które zgromadziło ponad 100 tys. młodych z całej Polski, były widoczne w naszym codziennym życiu. Szczególnie ważne jest, aby każdy odkrył cel swojego życia. Bo Lednica to wybór Chrystusa. Wybór, który nas kształtuje, ale jednocześnie zobowiązuje. Jest to nasza odpowiedź na Bożą inicjatywę miłości. Dlatego trzeba, byśmy ja i ty codziennie powtarzali te słowa: „Panie Jezu Chryste, Ciebie wybieram jako mojego Pana i za apostołem Piotrem powtarzam: Ty jesteś Chrystus, Boga Syn, Zbawiciel! Tobie oddaję moją przeszłość, dzień dzisiejszy i przyszłość oraz całą moją wieczność. Ty jesteś moją Prawdą, Ty jesteś moją Drogą, moim Życiem i moją Miłością. Teraz i na wieki”.

Tagi:
Lednica

Lednica: premiera baletu, którego bohaterem jest o. Jan Góra OP

2018-02-20 19:18

abd / Poznań (KAI)

O. Jan kochał balet, przekładał wiarę na kulturę i my chcemy to kontynuować. Dlatego z okazji jego 70. urodzin postanowiliśmy wystawić nad Lednicą spektakl baletowy, który będzie opowiadał o jego życiu - mówi w rozmowie z KAI Agnieszka Chrostowska, wokalistka Siewców Lednicy i wieloletnia asystentka o. Jana Góry OP, zapowiadając premierę spektaklu, która odbędzie się w ramach wydarzenia pt. „Tyle Dobra”, organizowanego po raz 3 w rocznicę urodzin charyzmatycznego duszpasterza.

lednica2000.pl

„Tyle Dobra” to słowa, jakich o. Jan Góra użył w swoim kazaniu na dzień przed śmiercią. Dziś to także nazwa dorocznego spotkania organizowanego na Polach Lednickich od 2016 r., w rocznicę urodzin duszpasterza. W ramach tego wydarzenia, w najbliższą sobotę, 24 lutego, nad Lednicą odbędzie się premiera spektaklu baletowego, poświęconego życiu o. Góry.

- O. Jan przekładał wiarę na kulturę i kochał balet, a my pragniemy to kontynuować. Dlatego z okazji jego 70. urodzin postanowiliśmy wystawić nad Lednicą spektakl baletowy, który będzie opowiadał o jego życiu – wyjaśnia w rozmowie z KAI Agnieszka Chrostowska, wokalistka Siewców Lednicy i wieloletnia asystentka o. Góry.

Autorką choreografii jest Dominika Babiarz, tancerka z poznańskiego Teatru Wielkiego, muzykę w oparciu o utwory związane z postacią o. Góry, skomponował Radosław Mateja. W spektaklu pojawią się też fragmenty książek dominikańskiego duszpasterza, mówiące o duchowym wzroście, dojrzewaniu do ojcostwa i zbliżaniu się do Chrystusa. Na scenie wystąpią m.in. Standby Orchestra i Schola Lednicka.

- Marzymy o tym, żeby to widowisko baletowe wyruszyło w Polskę po to, aby widzowie, przeżywając historię życia o. Jana, mogli odnaleźć w niej siebie. Dbamy o to, aby ten balet był nie tylko przeżyciem estetycznym, ale przede wszystkim duchowym. Choć jest to opowieść o życiu o. Jana, to tak naprawdę mówi o tym, jak człowiek zbliża się do Chrystusa – mówi Chrostowska.

Cykliczne wydarzenie pt. „Tyle Dobra”, rozpocznie się Mszą św. dziękczynną za życia o. Góry. To także podziękowanie dla dobrodziejów, sponsorów i przyjaciół dzieła Lednica 2000. Dlatego jest wydarzeniem darmowym, otwartym dla wszystkich.

- Jedyną wejściówką, o jaką prosimy, jest paczka kawy ziarnistej do lednickiej kawiarenki. Dlatego, że o. Jan, swoim zwyczajem, zapraszając ludzi na urodziny, prosił, aby formą prezentu był dar do Domu nad Lednicą. Można powiedzieć, że Lednica to jedyne miejsce na świecie, gdzie można obejrzeć balet za paczkę kawy - żartuje wokalistka Siewców Lednicy, współorganizatorka „Tyle Dobra”.

O. Jan Góra urodził się 8 lutego 1948 r. w Prudniku na Opolszczyźnie. Do Zakonu Kaznodziejskiego wstąpił w wieku 18 lat, a w 1972 r. złożył zakonne śluby wieczyste. Natomiast 8 czerwca 1974 r. przyjął w Krakowie święcenia kapłańskie z rąk bp. Juliana Groblickiego. Większość z 41 lat kapłaństwa spędził w Poznaniu, gdzie w 1977 r. rozpoczął posługę duszpasterza młodzieży, a po 10 latach duszpasterza akademickiego.

W 1997 r. rozpoczął dzieło Lednica 2000, które miało przygotować polską młodzież do wejścia w trzecie tysiąclecie chrześcijaństwa. Tradycja spotkań nad Jeziorem Lednickim, przy wybudowanej przez niego Bramie-Rybie, nie zakończyła się jednak w roku 2000, ale trwa do dziś i każdego roku gromadzi u źródeł chrzcielnych Polski dziesiątki tysięcy młodzieży.

O. Góra zmarł 21 grudnia 2015 r. o godz. 19.33 w Poznaniu. Zasłabł w trakcie odprawiania Mszy św., a podjęta reanimacja nie przyniosła efektu. Przyczyną śmierci było ustanie akcji serca i obrzęk płuc. Pochowany został 30 grudnia na Polach Lednickich.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Świadectwo: Lekarz rozpłakał się ze wzruszenia

2018-02-16 11:47

Fragment książki „Cuda dzieją się po cichu. O jasnogórskich cudach i łaskach”

„Amputacja” – krótko powiedział doktor. Kazimiera Wiącek z Lublina podniosła wzrok. „Nie rozumiem. Jak to…”

Piotr Drzewiecki

„Jest porażenie nerwu w lewej nodze, a teraz jeszcze ten zator tętniczy. Tu już nie ma czego leczyć. Amputacja jest konieczna” – powtórzył medyk. Kobieta wróciła do domu, bijąc się z myślami. Jak to, odetną jej nogę?! Co prawda chodzi o kulach, ale wciąż chodzi i ma dwie nogi! Kiedy zadzwonił dzwonek i otworzyła drzwi, odetchnęła z ulgą.

W odwiedziny wpadł zaprzyjaźniony lekarz. On na pewno coś wymyśli. Chciał jej dodać odwagi, ulżyć w cierpieniu. Ale niczego nie wymyślił. „Chyba bez amputacji się nie obejdzie” – powiedział smutno. „Jeśli tak, to ja chcę jechać na Jasną Górę!” – oznajmiła twardo.

Cała rodzina zaoponowała przeciwko takiemu pomysłowi. Śmierć jej grozi w każdej chwili, a ona chce sobie podróże urządzać? Kazimiera postawiła na swoim. W przekonaniu rodziny dopomógł lekarz, który miał nadzieję, że pielgrzymka do Częstochowy przynajmniej doda otuchy jego cierpiącej pacjentce. Nie puścili jej samej. Razem z Kazimierą pojechała jej siostra, siostrzenica i bliska sąsiadka. Od rannego odsłonięcia – w niedzielę 22 czerwca 1980 roku – do zasłonięcia Cudownego Obrazu o godzinie 13 Kazimiera Wiącek bez chwili przerwy modliła się w Kaplicy Matki Bożej razem z towarzyszącymi jej kobietami. Kiedy rozległy się bębny zwiastujące zasłonięcie Obrazu, z twarzą zalaną łzami zwróciła się do siostry: „Popatrz, zasłonili Matkę

Bożą i Ona pozostawiła mnie z kulami!”. Chwilę później poczuła niezwyczajny przypływ siły. Podkurczona, zagrożona amputacją noga rozluźniła się, wyprostowała, a Kazimiera Wiącek odstawiła kule, oparła je o filar i wyprostowana przyłączyła się do kolejki „Na ofiarę”. Tam zdjęła swoje korale i położyła je na ołtarzu.

Przeżycie było tak silne, a wydarzenie tak nieprawdopodobne, że nie przyszło jej do głowy, aby komukolwiek zgłosić swoje uzdrowienia. Na Jasnej Górze pojawiła się dopiero dwa tygodnie później. A wraz z nią znów siostra, siostrzenica i sąsiadka. Złożyły zeznania przed kronikarzem jasnogórskim; Kazimiera do akt dołączyła zaświadczenie od lekarza, który – gdy ją zobaczył bez kul, ze zdrową nogą – zwyczajnie rozpłakał się ze wzruszenia.

Zaświadczenie lekarskie brzmiało: „Od dnia 23 maja 1979 roku wystąpiło porażenie zupełne kończyny dolnej lewej. 9 maja 1979 roku wystąpił zator tętnicy podudzia lewego, co groziło amputacją kończyny. 22 czerwca 1980 roku ustąpiło porażenie”. Kazimiera Wiącek nie miała wątpliwości, za czyją sprawą to porażenie ustąpiło. Zdrowa i ogromnie szczęśliwa przez szereg lat w rocznicę swojego uzdrowienia pielgrzymowała na Jasną Górę do Matki Bożej, by Jej ze wszystkich sił dziękować za tę niezwykłą łaskę, jakiej doznała. A jej kule? Wiszą obok kul Janiny Lach, wskazując przybywającym pielgrzymom, czym jest nagrodzona ufność.

„CUDA DZIEJĄ SIĘ PO CICHU.


O JASNOGÓRSKICH CUDACH I ŁASKACH.”
Autor: Anita Czupryn
Premiera: 26 lutego 2018 r.
Wydawnictwo: Fronda PL. Sp. z o.o.

Przeczytaj także: Cuda dzieją się po cichu. O Jasnogórskich cudach i łaskach

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

"Niedziela" odnaleziona we Wrocławiu

2018-02-22 14:58

Agnieszka Bugała


Znalezione we Wrocławiu roczniki "Niedzieli"

W Centrum Technologii Audiowizualnych (b. Wytwórnia Filmów Fabularnych) we Wrocławiu znaleziono oryginalnie oprawione roczniki Tygodnika Katolickiego „Niedziela” z 1934r. Dyrektor Centrum Robert Banasiak jutro opowie nam historię tego cennego znaleziska.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem