Reklama

Dziedzictwo historii i kultury narodu i kościoła

2017-06-22 09:44

Z ks. Tomaszem Zmarzłym – dyrektorem Archiwum Diecezji Sosnowieckiej im. ks. Jerzego Wolnego – rozmawia Agnieszka Raczyńska
Edycja sosnowiecka 26/2017, str. 5

Agnieszka Raczyńska

8 czerwca br. bp Grzegorz Kaszak dokonał poświęcenia Archiwum Diecezji Sosnowieckiej im. ks. Jerzego Wolnego w Będzinie-Syberce oraz symbolicznego przecięcia wstęgi, uroczyście otwierając siedzibę tej placówki
Z ks. Tomaszem Zmarzłym – dyrektorem Archiwum Diecezji Sosnowieckiej im. ks. Jerzego Wolnego – rozmawia Agnieszka Raczyńska

AGNIESZKA RACZYŃSKA: – 1 października 2015 r. Pasterz naszej diecezji bp Grzegorz Kaszak erygował Archiwum Diecezji Sosnowieckiej im. ks. Jerzego Wolnego, a Ksiądz został mianowany jego dyrektorem? Z czym związana jest ta funkcja?

KS. TOMASZ ZMARZŁY: – Jak czytamy w Statucie Archiwum, dyrektor reprezentuje go na zewnątrz i kieruje powierzoną sobie instytucją, a w szczególności odpowiada za zasób archiwalny i jego stan, czuwa nad realizacją celów i zadań statutowych, kieruje pracownią udostępniania zbiorów oraz na każde żądanie składa biskupowi diecezjalnemu pisemne sprawozdanie z działalności Archiwum. Oczywiście jako dyrektor nie siedzę tylko za biurkiem, ale staram się każdą chwilę poświęć pracując na rzecz tego ważnego miejsca w diecezji i regionie.

– Rozpoczęła się żmudna praca nad tworzeniem tej instytucji, a na jej miejsce obrano pomieszczenia przy sanktuarium Polskiej Golgoty Wschodu w Będzinie-Syberce. Od czego rozpoczął Ksiądz Dyrektor tworzenie Diecezjalnego Archiwum i na czym polegały te prace?

– Do wyremontowanych i przystosowanych pomieszczeń zaczęliśmy przywozić księgi wcześniej już zgromadzone w Kurii Diecezjalnej. Z parafii naszej diecezji przekazano także duplikaty ksiąg metrykalnych wytworzonych szczególnie od 1992 r., czyli od momentu utworzenia diecezji sosnowieckiej. Ponadto został przywieziony z Krakowa zbiór ksiąg naszego seminarium duchownego. Całość zasobu trzeba było uporządkować, opracować i umieścić w odpowiednim miejscu. Te prace trwają nadal, gdyż do Archiwum wciąż przywożone są księgi.

– Kto pomagał w dziele budowania tej instytucji? Jakie trudności i problemy napotykał Ksiądz na tej drodze?

– Od momentu erygowania Archiwum szczególną rolę w pracy przy Archiwum odgrywają wolontariusze. Chciałbym podziękować Mateuszowi Radomskiemu i Agacie Osman oraz przedstawicielom Towarzystwa Genealogicznego z Zagłębia i Małopolski. Poświęcają swój czas i dzielą się wiedzą, by nasze Archiwum dobrze funkcjonowało.

– Jakie zbiory są już w Archiwum Diecezji Sosnowieckiej?

– W już zgromadzonym zbiorze można zobaczyć księgi metrykalne począwszy od tych najstarszych z XVII wieku, m.in. ze Szreniawy, Chechła i Olkusza, akta parafialne i konsystorskie oraz dokumenty pergaminowe z XIV/XV wieku.

– Które z nich zasługują na szczególną uwagę i mają ogromną historyczną wartość?

– Wszystkie zasługują na uwagę i stanowią wielką wartość. Są nie tylko źródłem wiedzy dla genealogów, ale pokazują historię poszczególnych regionów i parafii, które dziś skupione są w granicach diecezji sosnowieckiej.

– Kto może korzystać z muzealnych zbiorów? Jak funkcjonowało będzie to Archiwum?

– Jako jednostka naukowa i edukacyjna służy wszystkim, którzy chcą skorzystać z jego zasobu – przede wszystkim osobom prowadzącym badania genealogiczne, ale także historykom czy socjologom. Chcąc skorzystać z zasobów Archiwum należy zwrócić się drogą telefoniczną, mailową bądź listowną z prośbą o udostępnienie wskazanych informacji. Po potwierdzeniu posiadania danych ksiąg należy przyjechać w umówionych godzinach i legitymując się dowodem osobistym wypełnić przygotowany druk. Istnieje możliwość wydania i przesłania aktu urodzenia (np. dla osób z zagranicy), jednak archiwum nie prowadzi kwerend i badań.

– Ks. Jerzy Wolny? Dlaczego to właśnie jemu powierzono patronat nad Archiwum?

– Wybór na patrona ks. prof. Jerzego Wolnego – pochodzącego z Rogoźnika historyka mediewisty, wybitnego znawcy dziejów Kościoła w Polsce, nie jest przypadkowy. Starsze pokolenie księży doskonale pamięta tego znakomitego naukowca i pedagoga. Potrafił on zainteresować studentów seminarium historią i zaszczepić szacunek do książek.

– Co będzie Księdza największą radością po ukończeniu tej niezwykle trudnej pracy związanej ze stworzeniem muzealnej instytucji diecezjalnej od podstaw?

– W dekrecie erygującym Archiwum bp Kaszak napisał: „Niech ta instytucja diecezjalna służy jak najlepiej zabezpieczeniu źródeł związanych z działalnością Kościoła na terenach naszej diecezji i będzie miejscem twórczych badań historycznych naszej ziemi”. Jak zapisano w statucie, „celem działalności Archiwum jest służba Kościołowi i społeczeństwu poprzez nadzór, zarządzanie i kształtowanie zasobu archiwalnego stanowiącego dziedzictwo historii i kultury narodu i Kościoła”. Chciałbym, aby nasze Archiwum funkcjonowało jak szereg innych archiwów kościelnych w Polsce i doskonale realizowało wyznaczone cele, służąc wszystkim korzystającym z tego ważnego miejsca. Przed nami mnóstwo pracy, ale jest też radość, która dodaje siły.

Tagi:
historia

To jest moja stodoła!

2018-07-04 11:59

Grzegorz Jacek Pelica

W lipcu 2018 r. minie 40 lat od utworzenia niezależnego związku chłopskiego pod nazwą Samoobrona Chłopska Ziemi Lubelskiej. Początki tego ruchu, który stanowił lokalne zręby Solidarności Rolników Indywidualnych, sięgają do święta 3 Maja 1978 i obchodów Zielonych Świątek, które już wtedy reżimowy ZSL zaczął zawłaszczać jako „święto ruchu ludowego” w PRL.

Grzegorz Jacek Pelica
Krzyż upamiętniający pierwszą Mszę św. SChZL w lesie w Ostrówku na trasie Łęczna-Chełm

Duchowi przewodnicy

Na zebraniu założycielskim, które uświetniła uroczysta Suma, sprawowana przez ks. Zbigniewa Lebiedowicza (proboszcza parafii w Łańcuchowie w l. 1969-82) obecni byli m.in. przedstawiciele KSS KOR oraz nieumundurowani funkcjonariusze Służby Bezpieczeństwa z Lublina i z Warszawy oraz tajni współpracownicy z Łęcznej, Puchaczowa i z gminy Milejów. Dla podtrzymania morale Msze św. polowe zostały odprawione przez jezuitę o. Bronisława Srokę także w dniach 8 i 15 września w domu Janiny i Edwarda Tyburków oraz u Janusza Rożka w Kolonii Górne. O. Bronisław podkreślał odwagę i zasługi J. Rożka, apelując o modlitwę i solidarne wsparcie ze strony sąsiadów oraz „współdziałanie z proboszczem z Łańcuchowa, bowiem ten ksiądz (..) jest najpewniejszy w tej sprawie”.

Zobowiązał się także do osobistego ustalenia z księdzem z Łańcuchowa form pomocy i wsparcia duchowego dla działaczy takich jak J. Rożek. Po zebraniu w dniu 17 IX w Maryniowie, jadący rowerem przez most na Wieprzu Rożek został zatrzymany i osadzony w areszcie MO w Milejowie do godz. 24.00 - meldował do swoich mocodawców ppłk Ryszard Trąbka, naczelnik Wydziału III SB KW MO w Lublinie. W trybie represyjnym został przesłuchany Stanisław Wieczorek, I sekretarz POP z Maryniowa, działający także na rzecz rolników z Białki i Wólki Bieleckiej, który został wybrany przez uczestników zebrania na członka „Komitetu (Ruchu) Obrony Chłopów”.

O chłopską godność i Mszę św. radiową

Janusz Rożek, według protokołu przesłuchania zleconego przez Czesława Dudka (nie mylić z Czesławem Dudkiem działaczem opozycyjnym współpracującym z Rożkiem), ówczesnego naczelnika biura śledczego MSW w Warszawie i b. funkcjonariusza WUBP, w dniu 14 XI 1977 „w czasie zebrania mieszkańców gminy Milejów poświęconego sprawom rolnictwa, odbywającego się w budynku szkoły, wobec zebranych publicznie krytykował politykę partii i rządu. Wbrew ustalonemu porządkowi zebrania wielokrotnie zabierał głos, używając takich sformułowań, jak: „trudności gospodarcze naszego kraju to wina ustroju socjalistycznego”, „intencją emerytur dla rolników jest ujarzmienie chłopa”.

Mimo zakończenia zebrania Rożek pozostał na terenie szkoły i od obecnych tam rolników zbierał podpisy pod tzw. listem do Episkopatu, w którym zawarte są żądania, by przez środki masowego przekazu były nadawane nabożeństwa. W opisanej sytuacji komendant posterunku MO w Milejowie „po zawiadomieniu sekretarza Urzędu Gminnego sporządził wniosek o ukaranie Janusza Rożka za zakłócanie porządku publicznego oraz nieopuszczenie zgromadzenia po rozwiązaniu”. Niezależnie od powyższego w dniu 16 XI w pomieszczeniach mieszkalnych i gospodarczych zajmowanych przez Janusza Rożka „zostało przeprowadzone przeszukanie przez funkcjonariuszy pionu MO. Celem przeszukania było odnalezienie ww. listu. Przeszukanie prowadzono w oparciu o pisemny nakaz prokuratora, wydany w związku z włamaniem dokonanym na ternie miejscowości Białka gm. Milejów (ze skutkiem negatywnym…”.

Na stodole

„Paszkwilanckie” ulotki ROPCiO do „Mieszkańców Wsi” pojawiły się na terenie gminy Puchaczów (wioski: Bogdanka, Nadrybie), Milejów, Ludwin, Siedliszcze, Cyców. Nielegalne zgromadzenia ruchu chłopskiego z inicjatywy „antysocjalistycznego” działacza J. Rożka najwcześniej odbyły się: 17 XII 1977 i 8 I 1978 w mieszkaniu Rożka, 2 IV 1978 w Ostrówku i w Woli Korybutowej, 2 VII 1978 w Kaniwoli, 30 VII 1978 w Ostrówku, gdzie powołano Tymczasowy Komitet Samoobrony Chłopskiej. Mieszkańcy Kolonii Górne i Wólki Łańcuchowskiej w lutym 1978 uniemożliwili poborcy podatkowemu egzekwowanie składek na fundusz emerytalny. W dniu wyborów samorządowych w Zalesiu Rożek wywiesił plakat „Żądam wyborów demokratycznych”, a podczas interwencji „towarzysza z sektora interwencji KW PZPR” odpowiedział: „To jest moja stodoła i mogę na nie wywiesić wszystko, co mi się podoba”.

W dniu 28 lipca 1978 r. w Ostrówku, 4 km od Łęcznej, odprawiona została Msza św. polowa, która zainicjowała powstanie Samoobrony Chłopskiej na Lubelszczyźnie. Ta uroczystość dodała ducha rolnikom indywidualnym. Tutejszy chłop poczuł, że nie jest sam, że ktoś widzi jego krzywdę.

Jak na zawołanie odezwali się aktywiści ZSMP. Na zebraniu 4 VIII 1978 r. wypowiedzieli się zdecydowanie przeciwko działalności J. Rożka, bo „stwarzanie fermentu w okresie tak trudnym, jakimi są żniwa, jest niewłaściwe i oburzające. Uważamy, że to, co nam dała przynależność dotychczasowa do organizacji młodzieżowej, jest zasadna i słuszna. Wypowiadamy się zdecydowanie i jednoznacznie, że sprzeciwiamy się takiej działalności prowadzonej przez ludzi, którzy z życia wzięli jak najwięcej, dorabiając się własnych wygód…”. Z tych słów przebija merkantylizm, cynizm i służalczy koniunkturalizm, połączony z ignorancją. Bowiem Janusz Rożek walczył w okresie okupacji w oddziale Armii Krajowej, uczestniczył w wielu bitwach i potyczkach z Niemcami, m.in. pod Maryninem; był ranny i odniósł trwałą kontuzję. W PRL opiekował się grobami żołnierzy Korpusu Ochrony Pogranicza z 1939 r. i troszczył się na własny koszt o miejsce bitwy Polaków z Armią Czerwoną pod Wytycznem k. Włodawy.

Jak wskazują meldunki m.in. TW „Janusza” skrzyżowanie tras Milejów-Ciechanki było planowane jako miejsce kolejnych masowych zebrań chłopskich we wrześniu 1978 r. Była to prowokacja, na którą późniejszy poseł na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej (w l. 1989-91) J. Rożek nie dał się nabrać.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kielce: w klasztorze na Karczówce trwają aktywne wakacje

2018-07-15 09:39

dziar / Kielce (KAI)

W połowie jest już zrealizowany pallotyński turnus oazowy, dwa tygodnie dla oazowiczów przewidziano także w sierpniu, pallotyni współorganizowali w lipcu również „Wioskę indiańską” – w klasztorze na Karczówce można skorzystać z oferty wakacyjnej. Trwają także liczne prace adaptacyjne.

Przemysław Awdankiewicz

Jak informuje ks. Jan Oleszko SAC, rektor wspólnoty pallotyńskiej w klasztorze na Karczówce, w lipcu z rekolekcji oazowych korzystają 44 osoby, a w sierpniu będzie ich 70 – są to uczestnicy oazy pallotyńskiej z całej Polski. Ta oferta duszpasterska jest przeznaczona dla rodzin z dziećmi. Rekolekcje prowadzą kieleccy księża pallotyni.

Organizowali oni również, we współpracy z Kościołem ewangelicko – metodystycznym - z parafią kielecką – „Wioskę indiańską” w Zaborzu k. Morawicy. Wzięło w niej udział 380 dzieci, pomagało 120 wolontariuszy.

Wakacje to także czas różnych inwestycji wokół zabytkowego klasztoru. – Na pewno w lipcu dokończymy prace przy wieży widokowej, trwa także remont otoczenia kościoła i klasztoru, powstaje droga dla niepełnosprawnych – informuje ks. Oleszko.

Droga dla niepełnosprawnych jest usytuowana od północnej strony świątyni, wieża kościoła dostosowana zostanie do potrzeb turystów. Inwestycja obejmuje także remont ogrodzenia i schodów, z poręczami, balustradami.

Z czasem na wyższych kondygnacjach zabytkowych zabudowań ma powstać także muzeum. Tematem ekspozycji będzie historia obiektu, obejmująca m.in. okres powstania styczniowego, udział w nim bernardynów z Karczówki, zasługi miejsca w niesieniu pomocy powstańcom. – Poza tym, część naszych eksponatów, typu kielichy czy ornaty jest rozproszonych po innych ośrodkach muzealnych, a własne muzeum daje szansę zbudowania konsekwentnej ekspozycji – wyjaśnia ks. Oleszko.

Prace na Karczówce, które mają służyć wiernym i turystom, trwają od lat. Zagospodarowany został ogród, powstały też miejsca noclegowe.

Chętnie odwiedzany przez kielczan i turystów zespół klasztorny na podmiejskim wówczas wzgórzu ufundował bp krakowski Marcin Szyszkowski, jako wotum za ominięcie Kielc przez zarazę (1622). Nazwa wzgórza wywodzi się od osady leżącej na jego zboczu, zamieszkałej przez górników zajmujących się karczowaniem lasu. Akt erekcyjny wydano 2 maja 1624. Kielce liczyły wówczas około 1500 mieszkańców.

W 1629 r. zapadła decyzja o sprowadzeniu na Karczówkę zakonników. Rozszerzono zabudowania, przebudowano pomieszczenia plebanii, dostosowując je do celów klasztornych. W 1631 r. na Karczówkę sprowadzono bernardynów. W pierwszej połowie XVIII w. dobudowano od strony wschodniej zabudowania gospodarcze, które ogrodzono murem z basztami na wschodnich narożach i ulokowaną pośrodku bramą.

Zakon Bernardynów został zlikwidowany przez władze carskie w 1864 r., w ramach represji popowstaniowych. Od 1957 r. na Karczówce sprawnie gospodarzą księża pallotyni - Stowarzyszenie Apostolstwa Katolickiego.

Karczówka jest ulubionym miejscem wycieczek i wypoczynku kielczan oraz zawierania ślubów. Pallotyni prowadzą ciekawe duszpasterstwo, z wątkami kulturowymi, ekumenicznymi, medytacyjnymi.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Abp Dzięga z "Gwiazdą Dyplomacji Litwy"

2018-07-15 21:29

pk / Szczecin (KAI)

Abp Andrzej Dzięga otrzymał dziś „Gwiazdę Dyplomacji Litwy”. Honorową odznakę wręczono metropolicie szczecińsko-kamieńskiemu a bazylice archikatedralnej w Szczecinie po mszy św. odprawianej w ramach 85. rocznicy upamiętnienia litewskich lotników Steponasa Dariusa i Stasysa Girenasa.

Bożena Sztajner

Po mszy złożono wiązanki kwiatów przy tablicy upamiętniającej litewskich lotników, znajdującej się w katedrze.

Steponas Darius i Stasys Girenas chcieli powtórzyć wyczyn Charlesa Lindbergha. Amerykański pilot w 1927 roku jako pierwszy przeleciał nad Atlantykiem. Litwini wystartowali 15 lipca 1933 r. samolotem "Lituanica" z Nowego Jorku w rocznicę zwycięskiej Bitwy pod Grunwaldem. Chcieli pokonać 7 tys. kilometrów i dolecieć do Kowna. Po 37 godzinach lotu rozbili się w pobliżu Pszczelnika koło Myśliborza - zabrakło im 650 kilometrów. Obaj stali się bohaterami Litwy. Ich wizerunek widniał na litewskich banknotach, zostali patronami szkół i ulic.

Po mszy św. uroczyste obchody 85. rocznicy lotu przez Atlantyk przeniosły się do Pszczelnika, gdzie znajduje się pomnik litewskich lotników.

W uroczystościach wzięli udział m.in. minister spraw zagranicznych Litwy Linas Linkevicius, szef polskiej dyplomacji Jacek Czaputowicz oraz minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem