Reklama

Zamojski Dzień Papieski pod znakiem Dekalogu

2017-06-22 09:44

Małgorzata Godzisz
Edycja zamojsko-lubaczowska 26/2017, str. 4-5

Małgorzata Godzisz

Od 18 lat diecezja zamojsko-lubaczowska wspomina 12 czerwca wizytę św. Jana Pawła II w Zamościu poprzez Zamojski Dzień Papieski

W tym roku obchody tego wydarzenia były połączone z jubileuszem 25-lecia powstania naszej diecezji. Radość na twarzach osób niepełnosprawnych, deszcz, który okazał się błogosławieństwem, i powrót do Dekalogu – dziesięciu prostych słów od Boga.

Niepełnosprawni dla Maryi

„Jesteście potrzebni temu światu! Wasze życie ma sens” – te słowa przypomniał bp Marian Rojek niepełnosprawnym zebranym w katedrze zamojskiej. Okazją do modlitwy był Diecezjalny Dzień Osób z Niepełnosprawnością, który od 3 lat wpisuje się w obchody Zamojskiego Dnia Papieskiego. – Można się nauczyć żyć z niepełnosprawnością fizyczną, psychiczną, ale jak sobie dać radę z tym, gdy ktoś mi mówi, że mnie nie potrzebuje? My rozwijamy się tylko wtedy, kiedy mamy związek z Bogiem i drugim człowiekiem, kiedy wiemy, że ktoś nas kocha. Stajemy się tym, kim mamy być, przez to, że jesteśmy kochani. Każdy z was, siostry i bracia niepełnosprawni, każdy chce, umie i potrafi być darem miłości dla drugiego swoim słowem, uśmiechem, gestem. Mówcie swoim rodzicom, rodzeństwu, ludziom, których spotkacie, że ich kochacie – zachęcał zebranych Ordynariusz.

Po Mszy św. uczestnicy spotkania zebrali się na Rynku Wielkim. W tym roku niepełnosprawni z różnych rejonów naszej diecezji zaśpiewali wspólnie dla Maryi z okazji 100. rocznicy objawień fatimskich. Wśród występujących były mieszkanki Domu Pomocy Społecznej w Ruskich Piaskach. Jak zauważyła dyrektorka placówki Alina Anasiewicz, muzyka jest bardzo ważnym elementem terapii. Raz w tygodniu odbywają się zajęcia z muzykoterapeutą. Nie wszystkie panie chcą uczestniczyć, ale jest to im potrzebne. Na scenie wystąpili też członkowie Integracyjnego Zespołu Artystycznego „Przyjaciele” Polskiego Stowarzyszenia na rzecz Osób Niepełnosprawnych Koło w Tomaszowie Lubelskim. Przyjechali do Zamościa z pieśnią maryjną. Na co dzień śpiewają i występują w różnych sztukach teatralnych. Była też grupa wykonawców reprezentujących Powiatowy Zespół Placówek Szkolno-Wychowawczych „Tacy sami” w Hrubieszowie. Śpiewają, bo to im przynosi radość. Dla Moniki Maryja jest jak mama. – Maryja jest przy nas, tutaj, i naprawdę nas umacnia – mówiła do mnie dziewczynka. Lubi chodzić z tatą do kościoła i się modlić. Podopiecznym tomaszowskiego ośrodka jest też Paweł Miazga, który wystąpił, ponieważ jest wdzięczny Maryi za to, co zrobiła dla niego. Zapewnił, że nie zapomni też o św. Janie Pawle II. Gabrysia uwielbia śpiewać dla Maryi. Dziękowała Jej za uratowanie siostry od śmierci. Modliła się codziennie przez 9 miesięcy do Maryi. I stał się cud. Dziś jej siostra żyje i za rok przystąpi do I Komunii św.

Reklama

Zawsze wierni

Z racji 25. rocznicy powstania diecezji zamojsko-lubaczowskiej dostrzeżono i wyróżniono 25 osób, które przez ten czas angażowały się w kształt naszego Kościoła. Dodatkowo Katolickie Radio Zamość jak co roku i tym razem jako główny organizator przedsięwzięcia dostrzegło następujące instytucje, wręczając im nagrody Semper Fidelis (łac. zawsze wierny): Skok – Spółdzielcza Kasa Oszczędnościowo-Kredytowa im. Zygmunta Chmielewskiego w Lublinie, Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa – Lubelski Oddział Regionalny, Goldsun, Nadleśnictwo Tomaszów, Orkiestra Symfoniczna im. Karola Namysłowskiego w Zamościu oraz Zamojski Uniwersytet Trzeciego Wieku.

Tytuł Przyjaciel Katolickiego Radia Zamość otrzymali: ks. Marcin Jakubiak (autor audycji muzycznej „Effatha”, emitowanej na falach Katolickiego Radia Zamość w środy o godz. 22, „Chrześcijańskie mocne granie”, współprowadzący audycję „Króluj nam, Chryste” oraz dawniej „Fair Play”), diecezjalny duszpasterz Liturgicznej Służby Ołtarza, wikariusz parafii pw. Świętej Bożej Opatrzności na Karolówce w Zamościu. Ks. Rudolf Karaś (autor audycji „Moja Mała i Duża Ojczyzna”, audycja jest emitowana w 1. i 3. poniedziałek miesiąca o godz. 22), proboszcz parafii pw. Nawiedzenia Najświętszej Marii Panny w Bidaczowie, kapelan Stowarzyszenia Kobiet po Leczeniu Raka Piersi oraz mecenas Anna Molas (współautorka audycji „Twoje Prawa”, na antenie KRZ w każdy wtorek o 9.40), audycję współtworzy z ks. Krzysztofem Hawro.

Potrzebę wiernego wyznawania wartości katolickich w życiu dostrzegł nagrodzony Krzysztof Gałaszkiewicz, dyrektor lubelskiego oddziału Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa: – Ta łacińska formuła „zawsze wierny” coś oznacza. Agencja w różnych konfiguracjach pomaga i chce pomagać rolnikom. Pomoc wiąże się z pewnego rodzaju solidarnością. Dla mnie osobiście wartości katolickie są wartościami, którym trzeba być wiernym. Wypływa to z łaski, a nie tylko z naszych chęci. Nagrodę Semper Fidelis otrzymało też Nadleśnictwo Tomaszów. Odebrał ją nadleśniczy Leszek Dmitroca: – To wielkie wyróżnienie dla pracy wszystkich pracowników Nadleśnictwa Tomaszów, którzy są złączeni z przyrodą, a przez tą przyrodę z Bogiem. Kapliczki, które się znajdują w lesie, różne krzyże, świadczą o tym, że jesteśmy cały czas z Bogiem.

Dekalog – dziesięć prostych słów od Boga

„Oto Dekalog. Od tych dziesięciu prostych słów zależy przyszłość człowieka i społeczeństw. Przyszłość narodu, państwa, Europy, świata”– o tym przypominał św. Jan Paweł II w Koszalinie 1 czerwca 1991 r. Po raz pierwszy w Polsce w 18. rocznicę wizyty papieża w Zamościu na Rynku Wielkim „Dekalog” został wyśpiewany. Przed tym wydarzeniem zorganizowano konferencję prasową w sali Consulatus Urzędu Miasta Zamość. Marcin Pospieszalski, autor aranżacji, powiedział o powstawaniu muzycznego „Dekalogu”. – Tworzył się przez wiele lat. Począwszy od pomysłu Radka Grabowskiego, a skończywszy na ostatnich dźwiękach nagrywanych w studiu. W Zamościu na scenie jest część z tych osób, które brały udział w „Dekalogu”. Nie wszyscy mogli przyjechać. Sam, widząc, ilu wykonawców jest dzisiaj na scenie, dostrzegam, że jest to coś, co nas bardzo przekracza, tak jak przekraczają przykazania. Uzdalnia nas Boża łaska, a stworzenie takiego dzieła, jakim jest „Dekalog” muzyczny, bez Bożej pomocy by się nie udało – tłumaczył muzyk. Wszystko tak naprawdę zaczęło się od Boga – podkreślił twórca projektu „Dekalog” Radosław Grabowski: – Nie trudno było przekonać artystów z zagranicy. Ci artyści rozumieją, że św. Jan Paweł II podczas pielgrzymki w Koszalinie miał bardzo ważną sprawę do powiedzenia i przekazania przyszłym pokoleniom. Artyści, którzy chociaż trochę miłują Jezusa Chrystusa, zakorzenieni Janem Pawłem II i rodakami z Ojczyzny papieża, zgadzali się na to.

Dochód ze sprzedaży płyt został przekazany na projekty realizowane przez Papieskie Stowarzyszenie Pomoc Kościołowi w Potrzebie. O dziełach miłosierdzia mówił ks. prof. dr hab. Waldemar Cisło, dyrektor organizacji: – W tej chwili wiemy, że takim największym i najtrudniejszym rejonem dla chrześcijan w naszym przekonaniu jest Bliski Wschód, zarówno Irak, jak i Syria. Pamiętamy, że w Iraku w roku 2003 było 1,5 mln chrześcijan. Dzisiaj ich mamy niecałe 200-300 tys. Co roku ok. 40 tys. ubywa, stąd jest paląca potrzeba, żeby cokolwiek zrobić, aby Bliski Wschód, Ziemia Święta, nie zostały bez chrześcijan. Mieliśmy projekt „Mleko dla Aleppo”, gdzie 3 tys. matek dostawało co miesiąc mleko w proszku potrzebne dla ich dzieci, odpowiednie dla wieku danego dziecka. Teraz robimy z rządem duży projekt. Leczymy dzieci, część z nich to ofiary wojny. Brakuje pieniędzy na ich leczenie. Dlatego polski rząd za pośrednictwem Stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie przeznaczył te pieniądze. Ciągle jest stała potrzeba, by dawać paczki żywnościowe, bo pamiętajmy chociażby Aleppo, o którym najwięcej mówimy w polskich mediach, będące przed wojną było ok. pięciomilionową metropolią, a dziś jest tam o połowę mniej osób, a bezrobocie sięga ponad 80 proc. Nawet jeśli ktoś ma pensję, to nie wystarcza nawet na utrzymanie rodziny. Takie minimum, które potrzebne jest na przeżycie, to ok. 40-50 dolarów. Za taką kwotę kupujemy paczki żywnościowe, a tam, gdzie już funkcjonują sklepy, dajemy talony. Ludzie sami sobie wybierają produkty, które chcą kupić. To, co ich martwi, i o co pytają, to czy już nie znudziliśmy się tą pomocą i czy się szybko nie znudzimy. Takie przesłanie stamtąd płynie i my, odpowiadając na nie, robimy takie projekty jak projekt „Dekalog”. Mogę powiedzieć na swoim przykładzie, że jeżdżąc samochodem, słucham wyłącznie „Dekalogu”. Utwór Andrzeja Lamperta, ta tęsknota człowieka za Bogiem. Muzykę skomponował Michał Lorenc. Szukaliśmy tematu słów, więc Psalm 50. Trzeci utwór to przepiękne brzmienie organów oliwskich. Każdy znajdzie coś dla siebie i jeśli wierzymy, że Bóg jest pięknem i próbujemy je opisać, to jest to mała cząsteczka, która mówi, że Bóg jest pięknem wyrażającym się poprzez muzykę – wyjaśniał dyrektor PKWP. Podczas konferencji prasowej ks. prof. Cisło zaprezentował też swoją najnowszą książkę „Imigranci u bram”, publikację wydawnictwa Biały Kruk.

Osoby zainteresowane zarówno Zamojskim Dniem Papieskim jak i muzycznym „Dekalogiem” odsyłamy na stronę internetową www.radiozamosc.pl. Tam można posłuchać rozmów z twórcami i artystami, a także obejrzeć zdjęcia z tego wydarzenia, któremu patronował m.in. Tygodnik Katolicki „Niedziela”. Dekalog – dziesięć prostych słów od Boga. Pamiętasz o nich? Żyjesz nimi na co dzień?

Tagi:
koncert Dekalog

Chrześcijańska myśl ekonomiczna

2018-03-28 10:29

Jan Michał Małek
Niedziela Ogólnopolska 13/2018, str. II

bnorbert3/Fotolia.com

Chrześcijańska myśl ekonomiczna wyznacza kierunek badań wpływu dwóch przykazań Dekalogu: „Nie kradnij!” i „Nie pożądaj żadnej rzeczy bliźniego swego!” na gospodarkę i ekonomię; sprawia, by wyniki tych badań były wykorzystywane w polityce, życiu gospodarczym i społecznym.

Już pobieżna analiza tego wpływu prowadzi do rewelacyjnych wniosków. Łamanie przez ludzi i rządy przykazania „Nie kradnij! ”, poprzedzane na ogół łamaniem przykazania „Nie pożądaj żadnej rzeczy bliźniego swego!”, jest główną przyczyną czy nawet samą istotą prawie wszystkich poważnych lokalnych i międzynarodowych problemów i kryzysów gospodarczych wiodących do biedy i różnorodnych niepożądanych efektów społecznych. Im powszechniejsze jest zjawisko kradzieży we wszelkich jej formach, a szczególnie w przypadku grabieży – wykorzystywanej czy zalegalizowanej przez państwo – obywateli „w majestacie prawa”, tym szybciej następuje hamowanie rozwoju gospodarczego i dobrobytu. To stwierdzenie winni szczególnie łatwo rozumieć chrześcijanie, dla których Dekalog, uznawany za pochodzący od Stwórcy, jest jednym z filarów wiary.

Do wspomnianych wyżej form grabieży stosowanej przez państwo należy zaliczyć m.in.:

1) zaciąganie pożyczek państwowych bez wiedzy i zgody obywateli, którzy wraz z następnym pokoleniem będą musieli je spłacać;

2) drukowanie papierowych pieniędzy bez pokrycia we wzroście bogactwa narodowego, co powoduje inflację i obniżanie wartości tych pieniędzy, które obywatele już posiadają;

3) przyznawanie przez rząd różnych licencji, monopoli i innych przywilejów wybranym jednostkom lub grupom, kosztem wszystkich pozostałych obywateli;

4) tworzenie w instytucjach państwowych stanowisk bezproduktywnej i pasożytniczej pracy, będącej przykrywką dla dystrybucji „swoim” i wybranym ludziom pieniędzy z kieszeni podatnika;

5) zalecane przez Marksa opodatkowanie wybiórcze (progresywne) ludzi zamożniejszych, (które jest sprzeczne z zasadą równości wszystkich obywateli wobec prawa), a tym samym karanie bogatszych za to, że w gospodarce rynkowej stali się takimi dzięki swej pracowitości, zaradności, uczciwości, wyrzeczeniom, oszczędzaniu i zaspokajaniu potrzeb innych ludzi owocami swej działalności;

6) opodatkowanie na cele, które nie służą dobru całego społeczeństwa, lecz tylko niektórym jego grupom;

7) łamanie prawa podaży i popytu przez narzucanie cen minimalnych lub maksymalnych za jakieś dobra, tj. okradanie właściciela z prawa do swobodnego dysponowania swą własnością;

8) szerzenie i praktykowanie korupcji przez tworzenie korupcjogennych urzędów dla „swoich” i ochrona ich działań, co produkuje duże koszty ponoszone przez całe społeczeństwo;

9) praktykowanie socjalizmu poprzez bezpośrednią konfiskatę własności prywatnej na rzecz państwa i jego różnych instytucji.

W świetle powyższego oczywistą rzeczą jest, dlaczego rządy w państwach socjalnych i „opiekuńczych”, oparte na ograniczaniu prawa do własności prywatnej, jej „uszczuplaniu” i konfiskacie, prowadzą kraje do bankructwa, a rodziny i społeczeństwo do rozkładu.

Chrześcijanie winni pozostać czujni, szczególnie jeśli chodzi o rozumienie często występujących haseł o potrzebie realizacji zasad sprawiedliwości społecznej (co między innymi ujmuje artykuł 2 Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej), gdyż te hasła pośrednio wzywają do łamania X przykazania („Nie pożądaj żadnej rzeczy bliźniego swego!”) i do przymusowego wyrównywania nierówności majątkowych i społecznych. Są one inspirowane przez różnych zwolenników marksizmu, który, jak wiadomo, za jeden z podstawowych dogmatów uznaje konieczność likwidacji własności prywatnej.

Chrześcijańska myśl ekonomiczna może służyć jako narzędzie intelektualne w zwalczaniu marksizmu. Ponadto zachęca patriotów pragnących jak największego dobrobytu dla swego kraju, aby nie pozwalali rządzącym na ustanawianie i egzekwowanie praw okradania obywateli przez państwo, lecz przeciwnie, czynili wszystko, by doprowadzać takie już istniejące prawa do likwidacji.

Jan Michał Małek, założyciel PAFERE, inżynier, absolwent Politechniki Warszawskiej. Przedsiębiorca, inwestor, deweloper, działacz polsko-amerykański, ekonomista. W 1967 r. wyjechał na stałe do Stanów Zjednoczonych, gdzie kontynuował pracę zawodową w zakresie inżynierii chemicznej. Jako wynalazca uzyskał kilka patentów amerykańskich. Zaangażował się w działalność Kongresu Polonii Amerykańskiej oraz Studium Spraw Polskich. Po upadku systemu komunistycznego w Polsce zaangażował się w szerzenie edukacji ekonomicznej w kraju, w celu przybliżenia Polakom zasad gospodarki wolnorynkowej i mechanizmów powstawania narodowego dobrobytu. Założył fundację Polish-American Foundation for Economic Research & Education (PAFERE) oraz jej polski odpowiednik – Polsko-Amerykańską Fundację Edukacji i Rozwoju Ekonomicznego. Jest członkiem prestiżowego Stowarzyszenia Mont Pelerin, skupiającego ponad 500 ekonomistów z całego świata, w tym kilku noblistów. Jest też współzałożycielem Instytutu Polonia (Polonia Institute) – fundacji zajmującej się m.in. krzewieniem w Stanach Zjednoczonych prawdy o Polsce i polskich sprawach.. W 2016 r. Jan Michał Małek został odznaczony przez Prezydenta RP Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski za całokształt działalności dla dobra Polonii i Polski.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Warszawa: obchody 75. rocznicy powstania w getcie warszawskim

2018-04-19 14:57

pgo / Warszawa (KAI)

Niech Bóg błogosławi pamięć walczących Polaków żydowskiego pochodzenia, którzy oddali swoje życie w warszawskim getcie. Niech Bóg błogosławi pamięć o walecznych Polakach - katolikach, którzy walczyli tutaj i oddali swoje życie. Niech Bóg błogosławi wszystkie społeczności żydowskie na całym świecie i wszystkich Polaków, abyśmy mogli walczyć ramie w ramie z tymi, którzy chcą zniszczyć nasz świat – mówił Ronald Lauder, przewodniczący Światowego Kongresu Żydów podczas uroczystości pod pomnikiem Bohaterów Getta w Warszawie w 75. rocznicę wybuchu powstania w getcie.

Ks. Paweł Rytel-Andrianik/twitter

- Tutaj przebywało ponad 140 tys. ludzi na kilometr kwadratowy. Poza egzekucjami to właśnie to stłoczenie ludzi także było sposobem na realizację niemieckiego planu zakłady – mówił prezydent RP Andrzej Duda podczas uroczystości. - Ludzie umieralni na ulicach z chorób i głodu. To był codzienny widok getta warszawskiego. Powstanie w getcie wybuchło wtedy, kiedy żydów w getcie warszawskim było znacznie znacznie mniej szacunkowo ok. 50 tys. – dodał.

Duda zaznaczył, że widząc nieuchronną zagładę, młodzi ludzie z Żydowskiej Organizacji Bojowej i Żydowskiego Związku Wojskowego zdecydowali się stanąć do nierównej walki. Podkreślił, że powstanie nie miało militarnych celów. - To było powstanie ludzi, którzy zachowali godność i którzy zdecydowali, że tę godność zachowają do końca i zginą z bronią w ręku. Oni nie chcieli przeżyć. Dumnie stanęli po to, żeby pokazać Niemcom, że Żydzi nie dadzą się tak do końca pokonać i podeptać. Że to będzie kosztowało także niemieckie życie – mówił.

- Ale dziś my wszyscy pochylamy nisko głowę przed ich bohaterstwem, męstwem, ich determinacją i odwagą. Zginęli, bo w większości taki był ich los, walcząc za godność, walcząc za wolność, ale w naszym poczuciu walcząc także i za Polskę, bo byli także polskimi obywatelami – podkreślił Duda. Jak dodał, strzały było słychać nie tylko w getcie, ale także poza jego murami.

Przypomniał także, że spora część broni, z którą walczyli żydowscy powstańcy, była przekazana im przez Polaków, przez AK i Gwardię Ludową. - To pewnie dlatego na placu muranowskim, na siedzibie Żydowskiego Związku Wojskowego, wisiały dwie flagi: biało niebieska narodu żydowskiego i białoczerwona flaga – polska flaga.

Duda podkreślił, że polskiego państwa w sensie polityczno-geograficznym nie było, ale były polskie władze na emigracji i byli Polacy, którzy pomagali Żydom traktując ich jako swoich współbraci, jako współobywateli.

- Dlatego jestem przekonany, że tak, jak Polakom, tak samo Żydom - obywatelom polskim, ogromnie zależy na tym, żeby prawda historyczna była jedna. Prawda o ich bohaterstwie, ich niezłomności odwadze, ale także o postawie wszystkich, którzy wówczas wokół byli. I dlatego jestem przekonany, kiedy ktoś mówi o odpowiedzialności czy współodpowiedzialności polskiego państwa za holokaust, to rani to nie tylko Polaków, ale rani to także Żydów - polskich obywateli, także pamięć tych, którzy polegli pod polską i żydowską flagą – podkreślił. - Rani nie tylko dlatego, że jest oszczerstwem i zniewagą , ale rani też dlatego, że rozmywa odpowiedzialność ich morderców - niemieckich nazistów – dodał.

Z kolei ambasador Izraela w Polsce, Anna Azari, przypomniała o przypadającej również dzisiaj 70 rocznicy powstania państwa Izrael. - Myślę, że te dwa wydarzenia łączy pojęcie odwagi i walki o wolność. Młodzi ludzie, którzy rozpoczęli powstanie, walczyli o godność człowieka – mówiła.

- Odwaga tych młodych ludzi z warszawskiego getta była inspiracją dla 600 tys. żydowskich mieszkańców Palestyny, którzy w 1947 roku zmuszeni byli walczyć przeciwko wielomilionowym krajom arabskim. Wśród nich było również wielu ocalałych z Zagłady – mówiła. Jak dodała, odwaga była potrzebna również Dawidowi Bengurionowi, który w prawie beznadziejnej sytuacji podjął decyzję o ustanowieniu państwa Izrael.

- Mój kraj dziś radośnie świętujący niepodległość pochyla głowę przed bohaterami getta warszawskiego – powiedziała ambasador Izraela.

- Wiedzieli, że nie będą mogli pokonać armii niemieckiej. Wiedzieli, że mogą oddać życie w walce. Nie jestem pewien, czy nasze dzisiejsze słowa mogą oddać ten horror, który miał tutaj miejsce 75 lat temu. Jesteśmy zbyt oddaleni od obrazów śmierci masowej zagłady i niezwykłego cierpienia, które zgotowali naziści – mówił podczas uroczystości Ronald Lauder, przewodniczący Światowego Kongresu Żydów.

Jak podkreślił, walka jest przeciwko ludzkiej naturze. - Coś w środku powiedziało: wystarczy. Stwierdzili, że będą walczyć ze swoimi ciemięzcami. Nie chcieli i odmówili bycia prowadzonym na rzeź. Ta grupka Polaków żydowskiego pochodzenia pokazała niezwykłą odwagą. Odwagę, która jest trudna do zrozumienia dla wielu z was – zaznaczył. Lauder zauważył, że siła jest obecna w całej historii Żydów, a w Warszawie został napisany najważniejszy rozdział tej historii. - To tutaj ludzie zostali w okropnej sytuacji. Próbowali się przeciwstawić opresji i tyrani. Kiedy zostali bez broni, amunicji, nie mieli żadnej innej alternatywy wielu z nich popełniło samobójstwo ponieważ nie chcieli być zabrani przez niemieckie władze – powiedział.

Przewodniczący Światowego Kongresu Żydów wspomniał również powstanie warszawskie z 1944 roku. - Były to jedne z najbardziej brutalnych walk podczas całej wojny. I musimy oddać szacunek tym dzielnym wojownikom 44 roku – mówił. Zauważył, że oba powstania pokazują odwagę i zdecydowanie Polaków, niezależnie od tego czy byli pochodzenia żydowskiego czy byli katolikami. - Oni potrafili przeciwstawić się opresji. To przypomina nam długą historię współpracy między katolikami i żydami w Polsce – podkreślił.

- W całej Europie i tutaj w Polsce, były odważne osoby nieżydowskiego pochodzenia, które ryzykowały swoje życie, by ratować żydowskie rodziny. Były też takie w całej Europie jak i tutaj w Polsce, które oszukały żydów, zdradziły ich zabrały ich własność. To są fakty, o których nie możemy zapomnieć i którym nie możemy zaprzeczyć – zaznaczył. Lauder podkreślił, że musimy skoncentrować się na tym, co nas łączy: na wspólnej historii, przyjaźni, więziach i prawdzie. - Jesteśmy tutaj by pamiętać o tych więziach. Wszyscy Polacy walczyli z nazistami. Tutaj, Polacy żydowskiego pochodzenia w warszawskim getcie i rok później Polacy- katolicy w powstaniu warszawskim. To specjalna wieź której nikt nie może zniszczyć – dodał.

- Niech Bóg błogosławi pamięć walczących Polaków żydowskiego pochodzenia, którzy oddali swoje życie w warszawskim getcie. Niech Bóg błogosławi pamięć o walecznych Polakach - katolikach, którzy walczyli tutaj i oddali swoje życie. Niech Bóg błogosławi wszystkie społeczności żydowskie na całym świecie i wszystkich Polaków, abyśmy mogli walczyć ramie w ramie z tymi, którzy chcą zniszczyć nasz świat – zakończył.

Podczas uroczystości odbyła się modlitwa ekumeniczna, w której wzięli udział m.in. bp polowy Józef Guzdek oraz Naczelny Rabin Polski Michael Schudrich. Na zakończenie był Apel Pamięci Poległych.

W uroczystościach wzięli udział m.in. prezydent RP Andrzej Duda, premier Mateusz Morawiecki, Marszałek Senatu Stanisław Karczewski, Marszałek Sejmu Marek Kuchciński oraz parlamentarzyści, Ambasador Izraela w Polsce Anna Azari, Ronald Lauder, przewodniczący Światowego Kongresu Żydów, Naczelny Rabin Polski Michael Schudrich, a także kard. Kazimierz Nycz i bp polowy Józef Guzdek.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Stowarzyszenie Przyjaciół Ludzkiego Życia - 1%

W tym roku zginęło już 10 kapłanów w 8 krajach

2018-04-19 16:48

kg (KAI/ilsismografo) / Warszawa

W ciągu 108 dni bieżącego roku (do 18 kwietnia włącznie) w 8 krajach Afryki, Ameryki Łacińskiej, Azji i Europy zginęło już 10 kapłanów, czyli statystycznie średnio 1 duchowny na niecałych 11 dni. Gdyby ta smutna tendencja utrzymała się do końca br., oznaczałoby to, że zginie ok. 35 kapłanów. W ostatnich latach na szczęście liczba księży – ofiar przemocy, choć nadal duża, nie przekracza 30: w 2017 było ich 23, w 2016 – 28, w 2015 – 22 i w 2014 – 26.

дзроман / Foter.com / CC BY

Od wielu lat niechlubny prymat w tej smutnej statystyce dzierży najbardziej katolicki kontynent, czyli Ameryka Łacińska, a na jej terenie zwłaszcza dwa kraje: Meksyk i Kolumbia. W tym roku zginęła tam połowa zamordowanych kapłanów – 5, z czego aż trzech przypada na Meksyk. Tam też doszło do ostatniego, jak na razie, zabójstwa: 18 kwietnia w mieście Cuautitlán Izcalli koło stolicy zginął 50-letni ks. Rubén Alcántara Vásquez Jiménez.

W Afryce śmierć ponieśli trzej kapłani – po jednym w Malawi, Republice Środkowoafrykańskiej i Demokratycznej Republice Konga oraz – również po jednym – w Azji (w Indiach) i w Europie (Niemcy).

Przyczyny mordowania duchownych są różne, choć najczęściej mają podłoże rabunkowe, ale zdarza się, że księża giną z powodu swego zaangażowania społecznego, np. występując w obronie biednych, których bogaci właściciele ziemscy usiłują pozbawić ich własności.

Oto wykaz tegorocznych ofiar przemocy wymierzonej w duchowieństwo katolickie:

Afryka – 3 osoby

Ks. Tony Mukomba (Malawi; zginął 18 stycznia) Ks. Joseph Désiré Angbabata (Republika Środkowoafrykańska; 22 marca) Ks. Etienne Nsengiunva (Demokratyczna Republika Konga; 8 kwietnia)

Ameryka – 5 osób

Ks. Germain Muñiz García (5 lutego) Ks Iván Añorve Jaimes (5 lutrego) Ks. Rubén Alcántara Díaz (18 kwietnia) – wszyscy z Meksyku Ks. Dagoberto Noguera (Kolumbia; 10 marca Ks. Walter Osmir Vásquez Jiménez (Salwador; 29 marca)

Azja – 1 kapłan

Ks. Xavier Thelakkat (Indie; 1 marca)

Europa – 1 duchowny

Ks. Alain-Florent Gandoulou (Niemcy; 22 lutego)

Ponadto w Republice Środkowoafrykańskiej znaleziono 2 marca zwłoki ks. Florenta Mbulanthie Tulantshiedi (znanego też jako Florent Tula), a chociaż na jego ciele stwierdzono oczywiste ślady tortur, nie uznano go za ofiarę zabójstwa.

Trzeba również pamiętać, że 20 marca utonął w Oceanie Indyjskim u wybrzeży Tanzanii polski misjonarz, niespełna 35-letni o. Adam Bartkowicz ze Zgromadzenia Misji Afrykańskich. Jego śmierć, choć także gwałtowna, nie była jednak spowodowana zabójstwem.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem