co powie ciocia Ewa?

Jesteś bohaterem

Przekonaj się, że jesteś bohaterem

Zobacz

kolorowy temat

Bonzo bohater

Bohaterska para – policjantka i jej koń

Zobacz
Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.
Zamknij
BETEL - Zakupy z sercem - Binyam

Otwarcie Szpitala Leśnego 665

2017-06-22 09:44

Joanna Ferens

Z inicjatywy Grupy Rekonstrukcji Historycznej „Wir” z Biłgoraja, w lasach aleksandrowskich został zrekonstruowany Szpital Leśny „665”. Pasjonaci lokalnej tradycji i historii Ziemi Biłgorajskiej działający w GRH w ub.r. odtworzyli również ziemiankę porucznika Bartoszewskiego ps. Wir

Polub nas na Facebooku!

Uroczystość otwarcia szpitala rozpoczęła się od Mszy św., którą w intencji Ojczyzny sprawował ks. Łukasz Wojtaszek. – Gromadzimy się na Mszy św. w wyjątkowy dzień i w wyjątkowym miejscu, by prosić Pana Boga o to, aby w naszych sercach płonęła miłość do Ojczyzny. Chcemy podczas tej modlitwy prosić także, by ci, którzy odeszli przed nami, poświęcając swe życie walce o wolność Polski, dostąpili Bożego miłosierdzia. Chcemy za ich życie i ofiarę dziękować i spłacać dług wdzięczności. Na początku tej Najświętszej Ofiary uznajmy naszą grzeszność i prośmy Boga o przebaczenie i zmiłowanie nad nami – mówił ks. Wojtaszek.

W miejscu modlitwy

Eucharystię sprawowano w miejscu, gdzie 73 lata wcześniej również modlili się wspólnie z kapelanem dowódcy i żołnierze oraz personel szpitala. Organizatorzy przygotowali ołtarz i paramenty liturgiczne, tak jak opisane to było we wspomnieniach por. dr. Lucjana Kopcia, komendanta szpitala leśnego „665”. Był więc prosty drewniany krzyż brzozowy na tle jodłowych gałęzi z dwoma skrzyżowanymi pistoletami, ołtarz i biały obrus oraz sprzęty liturgiczne i biało-czerwona flaga.

Przewodniczący Stowarzyszenia GRH „Wir”, Andrzej Sokal, wyjaśnił, jaki był cel odbudowy szpitala. – Poprzez odbudowę szpitala chcieliśmy oddać hołd i upamiętnić heroizm oraz patriotyzm tych wszystkich, którzy walczyli o wolność naszej Ojczyzny. Ileż odwagi i jaki patriotyzm musiały mieć w sercach te młode dziewczyny, które zaledwie kilkunastoletnie zgłaszały się do służby sanitarnej. Pozwolę sobie wspomnieć nazwiska choćby Stefanii Mirskiej z domu Nowak ps. Sarna, Henryki Rogównej ps. Zorza, Hanny Sobczak ps. Brzoza, Danuty Wójcikównej ps. Danka. Jakim umiłowaniem wolności Ojczyzny kierowała się Janina Rogulska-Bartoszewska ps. Nina, gdy ryzykując życie, ratowała rannych partyzantów. Janina Bartoszewska kierowała całym zespołem sanitariuszek. Zdarzało się, że pod nieobecność lekarzy przeprowadzała operacje usuwające kule. W szpitalu pracowało trzech lekarzy o kryptonimach: Biga, Radwan i Korab, którzy, narażając swe życie, przemierzali leśne dukty, aby nieść pomoc medyczną. Dzisiaj stoimy tutaj, pragnąc upamiętnić ich poświęcenie, patriotyzm i służbę. Czujemy się spadkobiercami kultywowania miłości do Ojczyzny i obrony prawa narodu do wolności. Jeśli jest prawdą, że pomniki mają swoją mowę, to niech ten będzie mówił przechodniom, że do ostatniej chwili walczyli wierni Polsce i jej wolności – podkreślił Andrzej Sokal.

Reklama

Pamięć ma trwać jak najdłużej

Z kolei Marek Łaba tłumaczy, w jaki sposób przebiegały prace rekonstrukcyjne. – Nie odbudowaliśmy obiektu idealnie wg faktycznego stanu, gdyż był on duży, ponadto nie chcieliśmy też wycinać lasu. Najpierw miały być dwie ściany, ostatecznie zrobiliśmy frontową i dwie boczne z zadaszeniem. Ponadto umieściliśmy tam tablice informacyjne ze zdjęciami z tamtych czasów i historią oraz jedną tablicę z informacjami, w jaki sposób przebiegała odbudowa. W oryginale nie było stóp betonowych, jednak zależało nam, aby obiekt przetrwał jak najdłużej, dlatego też zabezpieczyliśmy go specjalnymi antygrzybowymi substancjami od warunków atmosferycznych i wilgoci – wskazał.

Historia szpitala

Szpital Leśny noszący kryptonim „665” zorganizowany został wiosną 1944 r. na mocy decyzji dowództwa AK Inspektoratu Zamojskiego. Działał w maju i czerwcu 1944 r. Komendantem szpitala był lekarz por. Lucjan Kopeć ps. Radwan. Leczeni tu byli ranni partyzanci oraz chorzy z okolicznych wiosek. Szpitalny barak wybudowany był pod olbrzymią jodłą, tak, że pień znajdował się w środku baraku. Był dość dobrze wyposażony, wiele materiałów pochodziło ze zrzutów lotniczych, które miały miejsce w okolicy Florianki oraz Senderek w kwietniu i maju 1944 r. Numer szpitala wziął się od kryptonimu, jakim w akowskiej konspiracji oznaczony był Obwód Biłgoraj. Była to całkowicie unikalna placówka. Znajdował się w odległości 2 km od wsi Trzepietniak, a od północy chroniły go rozległe bagna. Prace nad rekonstrukcją trwały kilka miesięcy i dzięki wsparciu wielu ludzi udało się ten obiekt postawić.

Edycja zamojsko-lubaczowska 26/2017 , str. 6

E-mail:
Adres: ul. Zamoyskiego 1, 22-400 Zamość
Tel.: (84) 639-96-06

Działy: Niedziela Zamojsko - Lubaczowska

Tagi: szpital

Reklama

Tagi
Nasze serwisy
Polecamy
Zaprzyjaźnione strony
Najpopularniejsze
24h7 dni

Reklama

Edycja zamojsko-lubaczowska

E-mail:
Adres: ul. Zamoyskiego 1, 22-400 Zamość
Tel.: (84) 639-96-06

Lidia Dudkiewicz, Red. Naczelna

Wracajcie do domu! EDYTORIAL

Kościół jest wyjątkowym domem, gdzie ludzie szukają źródła łaski i ją znajdują. Otrzymują zbawienie przez Boże słowo, którego moc nas pociesza i podnosi na duchu. Dociera do... »
Bp Marian Rojek

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2017


Adresy kontaktowe


www.facebook.com/tkniedziela
Tel.: +48 (34) 365 19 17, fax: +48 (34) 366 48 93
Adres redakcji: ul. 3 Maja 12, 42-200 Częstochowa


Wydawca: Kuria Metropolitalna w Częstochowie
Redaktor Naczelny: Lidia Dudkiewicz
Honorowy Red. Nacz.: ks. inf. Ireneusz Skubiś
Zastępca Red. Nacz.: ks. Jerzy Bielecki
Sekretarz redakcji: ks. Marek Łuczak
Zastępca Sekretarza redakcji: Margita Kotas