Reklama

Ostrożańska Śliczna Pani

2017-06-29 10:21

Agnieszka Bolewska-Iwaniuk
Edycja podlaska 27/2017, str. 4-5

Ks. Artur Płachno
Matka Boża Ostrożańska

Matka Boża – Wspomożenie Wiernych, Ostrożan Śliczna Pani – od setek lat króluje w Ostrożanach, w diecezji drohiczyńskiej. Do łaskami słynącego obrazu Matki Bożej z Dzieciątkiem wierni przybywają, by powierzać swoje życie, troski, prośby, smutki i radości. Wpisy w Księdze Cudów i Łask potwierdzają, że prośby te są wysłuchiwane

Tworzenie sieci parafii na Podlasiu rozpoczęło się pod koniec XIV wieku. Do najstarszych kościołów należy kościół w Ostrożanach, którego pierwszymi fundatorami byli tamtejsi dziedzice – Bartłomiej i Dadźbóg.

Łyk historii

Akt fundacji kościoła spisano 19 lipca 1450 r., co potwierdzają zachowane przez wieki dokumenty. O powstaniu kościoła mówi też legenda, według której braciom Bartłomiejowi i Dadźbogowi ukazała się Matka Boża. Objawienie miało miejsce wśród drzew lipowych, gdzie Maryja nakazała wzniesienie świątyni. Bracia nie posłuchali prośby i zaczęli budowę w innym miejscu. Następnego dnia położone przez nich podwaliny kościoła znalazły się jednak w miejscu wskazanym przez Matkę Bożą. Kościołowi nadano tytuł Narodzenia Matki Bożej.

Prawie 6 miesięcy po fundacji kościoła, 8 stycznia 1451 r. biskup łucki Andrzej z Płońska erygował parafię w Ostrożanach, wydzielając kilka wsi z parafii w Perlejewie. Do 1475 r. Ostrożany podlegały plebanowi perlejewskiemu Jakubowi. Parafia usamodzielniła się w 1476 r., a jej pierwszym proboszczem był ks. Jan.

Reklama

Drewniany kościół wzniesiony w Ostrożanach służył wiernym przez ok. 250 lat i ocalał nawet, gdy Szwedzi spalili wieś. Kościoła nie zniszczył pożar, ale nadszarpnął go czas, dlatego była konieczna budowa nowego, którą rozpoczęto w 1700 r. Kościół budowano długo i szybko uległ on zniszczeniu. W latach 1756-58 wzniesiono trzecią świątynię, która – wielokrotnie remontowana i przebudowywana – służy wiernym do dziś. Obecny wygląd i wyposażenie kościoła to dzieło pracy, pobożności i ofiarności wielu pokoleń.

Obraz

Nie ma źródeł potwierdzających, skąd pochodzi obraz Matki Bożej Ostrożańskiej, choć wzmianki o szczególnym kulcie, jakim był darzony, są już w archiwach z XVII wieku. Na obrazie są namalowane twarze Maryi i Jezusa oraz postacie aniołów podtrzymujących korony. Dopełnieniem są dwie korony i sukienka. Pierwsza szata umieszczona na obrazie była z błękitno-czerwonej materii haftowanej srebrem i złotem. Następna sukienka była rzeźbiona w drewnie, kolejną wykonano ze srebra. Korony były wykonane ze srebra, pozłacane i wysadzane kamieniami rubinowymi. Podczas koronacji obrazu zostały one zastąpione nowymi, złotymi koronami.

W 2013 r. do sanktuarium dokonano włamania. Skradziono zabytkowy srebrny płaszcz z obrazu oraz papieskie korony. Sprawców kradzieży ujęto, odzyskano też korony. Niestety, nie udało się odnaleźć szaty. Połamane korony naprawiono i odtworzono srebrną szatę w miejsce zabytkowej. 6 lipca 2014 r. bp Tadeusz Pikus poświęcił naprawione papieskie korony i nową szatę, ponownie umieszczone na obrazie.

Koronacja

Łaski, jakich doświadczali wierni za wstawiennictwem Matki Bożej Ostrożańskiej, i sława świątyni sprawiły, że bp Władysław Jędruszuk skierował prośbę do Ojca Świętego w sprawie koronacji obrazu popartą przez Konferencję Episkopatu Polski. Do Rzymu wysłano opracowaną przez ks. Eugeniusza Borowskiego historię sanktuarium.

Jan Paweł II w swoim „breve” z 24 lipca 1986 r. zezwolił na koronację. W Ostrożanach ogłoszono tę wiadomość podczas uroczystości odpustowej 8 września. Przygotowania do koronacji przebiegały szeroko: prowadzono remonty w świątyni i jej otoczeniu, rozpowszechniano obrazki z wizerunkiem Pani Ostrożańskiej, ks. Borowski napisał książkę o sanktuarium i opracował treść wystawy plastycznej ukazującej jego historię. Ks. Mieczysław Rzepniewski na tę uroczystość napisał pieśń o Matce Bożej Ostrożańskiej. Programem duszpasterskim przygotowującym do koronacji objęto całą diecezję.

11 czerwca 1987 r. Jan Paweł II na Jasnej Górze poświęcił korony. W uroczystości brała udział delegacja parafii Ostrożany z proboszczem ks. Krzysztofem Maksimiukiem. Dwie pary koron – dawne umieszczone na obrazie i nowe niósł Kazimierz Klepacki z Klepacz. Korony zostały poświęcone po Apelu Jasnogórskim.

Koronacja Cudownego Obrazu odbyła się 5 lipca, ocenia się że na uroczystość przybyło ok. 20 tys. wiernych. Aktu koronacji dokonał prymas Polski kard. Józef Glemp, wkładając korony na skronie Dzieciątka Jezus i Maryi. Proboszcz parafii złożył ślubowanie strzeżenia Cudownego Obrazu Matki Bożej i szerzenia Jej czci wszelkimi dostępnymi sposobami.

Od momentu koronacji Cudownego Obrazu sanktuarium ostrożańskie stało się jeszcze bardziej znaczącym ośrodkiem życia religijnego. Licznie nawiedzają je pielgrzymki z całej Polski i spoza jej granic. Po koronacji zaczęto uroczyście obchodzić każdą jej rocznicę, którą wyznaczono na pierwszą niedzielę lipca. Rokrocznie w lipcową niedzielę do Pani Ostrożańskiej przychodzą piesze pielgrzymki z Ciechanowca, Perlejewa, Grodziska, Drohiczyna i Miłkowic, Dziadkowic, Śledzianowa, Siemiatycz. W tym dniu uroczysta Suma odpustowa jest sprawowana o godz.12.00.

Wieczerniki

W każdą drugą sobotę miesiąca w Ostrożanach odbywają się Wieczerniki. Wierni przynoszą na nabożeństwo prośby i dziękczynienia do Matki Bożej Ostrożańskiej i w tych intencjach są sprawowane Eucharystia oraz Różaniec. Wieczerniki służą rozwijaniu duchowości maryjnej. Kazanie w trakcie Mszy św. jest poświecone kolejnej tajemnicy różańcowej. Po Eucharystii następuje wystawienie Najświętszego Sakramentu i nabożeństwo różańcowe. Kolejny etap to uwielbienie Jezusa w Najświętszym Sakramencie przez medytację prowadzoną przez kapłana. Na koniec ksiądz, idąc przez środek kościoła, błogosławi Najświętszym Sakramentem.

* * *

Dla pielgrzymów

Od maja do końca września sanktuarium jest otwarte codziennie od godz. 8.00 do godz. 18.00. Wówczas jest odsłonięty Cudowny Obraz Matki Bożej Ostrożańskiej. Proboszczem parafii w Ostrożanach i kustoszem sanktuarium jest ks. Piotr Wójcik.

Więcej informacji znaleźć można na stronie: ostrozany.pl.

Tagi:
obraz Matka Boża obraz

Jubileusz 300-lecia koronacji obrazu Matki Bożej Trockiej

2018-05-09 10:54

Leszek Wątróbski
Edycja szczecińsko-kamieńska 19/2018, str. VI

Leszek Wątróbski
Obraz Matki Bożej Trockiej w ołtarzu głównym

Do Trok, pierwszej stolicy Wielkiego Księstwa Litewskiego, przyjechałem w końcu marca 2018 r. Nie byłem tam już kilkanaście lat i wszystko wydawało mi się zupełnie inne niż przed laty. Zmiany widoczne były niemal w całym miasteczku, liczącym dziś wraz z okolicznymi wioskami ok. 9 tys. mieszkańców.

Troki

Troki znane są od XIII wieku. Okresowo pełniły nawet funkcję stolicy Wielkiego Księstwa Litewskiego. Położone są na Pojezierzu Wileńskim, na półwyspie pomiędzy jeziorami Galwe na północy, Tataryszki na zachodzie, Łuka na wschodzie i Giełusz na południu.

W 1409 r. powstała tu parafia pw. Nawiedzenia NMP i św. Jana Ewangelisty. Monumentalny gotycki kościół z czerwonej cegły wybudowano prawdopodobnie w latach 20. i 30. XV wieku. Po rekonstrukcji w XVII wieku i dobudowaniu wież w XVIII wieku nabrał cech późnego baroku z elementami klasycyzmu. W okresie sowieckim była zaniedbana. W latach 2007-2008 poddano kościół pracom konserwatorskim. Pierwszy raz od XVIII wieku zmieniono formę budowli. Kościół w Trokach nigdy nie został zamknięty ani wykorzystywany do innych celów niż sakralne.

Rok jubileuszowy

W kwietniu 2017 r. Sejm Litwy ustanowił rok 2018 rokiem jubileuszowym Matki Bożej Trockiej, Patronki Litwy. Autorem tego projektu był poseł z ramienia Akcji Wyborczej Polaków na Litwie – Związku Chrześcijańskich Rodzin Jarosław Narkiewicz. Inicjatywa ogłoszenia roku 2018 Rokiem Matki Bożej Trockiej, Patronki Litwy została zarejestrowana w Sejmie przez grupę 19 posłów, w tym z ramienia AWPL-ZChR: starostę tej frakcji Ritę Tamašuniene, Jarosława Narkiewicza, Michała Mackiewicza, Czesława Olszewskiego. Także wszyscy biskupi katoliccy Litwy podjęli uchwałę, aby rok 2018 poświęcić jubileuszowi 300-lecia koronacji Matki Bożej Trockiej.

Trockiemu kościołowi pw. Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny przyznano status bazyliki. Jest to ósma tego typu świątynia na Litwie. Podczas ubiegłorocznej Mszy św. odpustowej wileński metropolita abp Gintaras Grušas odczytał dekret papieski, na mocy którego kościół trocki ogłoszony został bazyliką. Od 3 września 2017 r. kościół w Trokach nosi oficjalną nazwę bazyliki pw. Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny w Trokach.

Dzięki pomocy p. Natalii Narkiewicz, zastępcy dyrektora administracji samorządu rejonu trockiego, udało mi się spotkać proboszcza i dziekana dekanatu Troki – ks. Jonasa Varaneckasa. – Przed 8 laty kard. Audrys Baćkis mianował mnie tutaj, w tej historycznej świątyni, proboszczem – opowiadał mi w zakrystii bazyliki ks. J. Varaneckas. – Wówczas to rozpocząłem swoją służbę duszpasterską w Trokach. I choć obecny jubileuszowy rok 2018 wyglądał z tamtej perspektywy daleko, zaczęliśmy tworzyć plany jego uroczystych obchodów. Wśród podstawowych celów znalazło się odrodzenie życia parafialnego i kultu pielgrzymkowego do naszego sanktuarium oraz czci Matki Bożej Trockiej.

Kolejnym zadaniem, jakie sobie wówczas postawiłem, było też dotarcie do wiernych naszej parafii, diecezji, Litwy i świata z informacją o Trokach i naszej Pani – Matce Bożej Trockiej.

Było mi jednocześnie trudno zrozumieć, dlaczego to miejsce, ta ziemia, przesiąknięta wspaniałą historią i religijnością wielu narodów oraz kultem maryjnym, została przez ludzi tak zapomniana? Potrzebna była odnowa, najpierw duchowa – od wewnątrz, potem wspólnotowa całej parafii.

Wtedy to rozpoczęliśmy spotkania z Pismem Świętym i Kursy „Alpha” będące jedną z metod ewangelizacji. Zdawaliśmy też sobie sprawę, że potrzebne nam jest duchowa przemiana i wzmocnienie. Dopiero wtedy, mając naładowane własne akumulatory, możemy iść do świata i dawać świadectwo innym.

Pamiętam, jak tu przyjechałem i poszedłem na pierwszy spacer pośród naszych jezior. Zastanawiałem się wówczas, gdzie mogę tu kupić jakąś pamiątkę – np. mały obrazek z wizerunkiem Matki Bożej Trockiej? I ku mojemu zdziwieniu takiego miejsca nigdzie tu nie znalazłem. I to był dla mnie znak, że trzeba coś z tym brakiem zrobić.

Kolejnym znakiem było świadectwo moich przyjaciół, którzy zwiedzili cały świat wraz z największymi sanktuariami maryjnymi – m.in. Fatimę, Lourdes, Częstochowę czy Guadalupe. Kiedy ich potem pytałem, czy widzieli i czy znają nasze sanktuarium w Trokach, oni spuszczali głowę z pokorą i po długiej chwili odpowiadali, że nie znają i prawie nic na jego temat nie wiedzą.

I to były te znaki, które mnie utwierdziły, że Matka Boża Trocka, która jest Patronką Litwy, nie jest znana i szanowna powszechnie i nikt nie chce o niej rozmawiać – nawet nasi miejscowi parafianie. Zacząłem się więc zastanawiać, co z tym fantem zrobić? Jakie działania podjąć, aby ludzie ponownie usłyszeli o Patronce Litwy – Matce Bożej Trockiej. I każdy w naszym mieście i goście, którzy będą odwiedzać Troki w przyszłości. Wówczas to zaczęliśmy też myśleć o pamiątkach i upominkach, które pozwoliłyby rozsławić nasz sanktuarium i nasze Troki. Chodziło nam wówczas o przygotowanie m.in. obrazków z Matką Bożą Trocką o różnym formacie. Zależało nam również, aby każdy, kto odwiedzi nasze sanktuarium, mógł się o nim czegoś dowiedzieć i coś o nim przeczytać. Postanowiliśmy więc przygotować mały informator. Postawiliśmy też kilka standów w mieście z podstawową informacją o naszym sanktuarium. Zaplanowaliśmy ponadto cały program jubileuszowych uroczystości związanych z 300. rocznicą koronacji ikony Matki Bożej Trockiej.

W taki sposób rozpoczęliśmy działania skierowane na zewnątrz. Ukazały się ciekawe teksty nt. tegorocznego roku jubileuszowego. Zorganizowaliśmy także w grudniu 2017 r. Kongres Mariologiczny, na którym wystąpili prelegenci z Litwy oraz Polski. Udział w konferencji wziął również arcybiskup metropolita wileński Gintaras Grušas. Parafia zakupiła także nowe dwa dzwony. A przed nami jeszcze wiele ciekawych wydarzeń. Czeka nas w Trokach zjazd wszystkich seminariów litewskich i bazylik, święto Matki Bożej Zielnej z uroczystą procesją ulicami miasta. Nie wspomnę już o głównych obchodach w dniu 4 września, ani o przygotowywanych publikacjach książkowych.

Korzystając z okazji, za waszym pośrednictwem, chciałbym zaprosić do Trok i do naszego sanktuarium pielgrzymów z całego świata. Chcielibyśmy, aby wycieczki z Polski zatrzymywały się także w naszym sanktuarium, a nie ograniczały się do zwiedzenia zamku i zjedzenia posiłku w restauracji karaimskiej. Nasza świątynia jest otwarta od rana do wieczora. I każda grupa, w której jest ksiądz, możne u nas odprawić swoje nabożeństwo. Zapraszamy serdecznie!

Historia obrazu

O historii obrazu Matki Bożej Trockiej i samym mieście rozmawialiśmy też z p. Natalią Narkiewicz. Ona jest córką posła Jarosława Narkiewicza, autora projektu ustanowienia przez Sejm Litewski roku 2018 Rokiem Matki Bożej Trockiej.

– Jestem Polką z dziada pradziada, typowym trockim autochtonem – powiedziała mi na wstępie naszej rozmowy. Rozmawialiśmy też o 300. rocznicy koronacji ikony Matki Bożej Trockiej. – Na odwrocie obrazu znajduje się informacja z początku XVIII wieku, że jest on darem dla wielkiego księcia Witolda od cesarza bizantyjskiego Emanuela II Paleologa z okazji chrztu Litwy. Zapisano tam też, że ikona ta zwana jest Zwycięską (Nikopeia), ponieważ pomogła cesarzowi Janowi Komnenowi przełamać perskie oblężenie i szczęśliwie powrócił do Konstantynopola. Obraz namalowano w XV wieku w stylu gotyku. Na początku XVII wieku dopasowano go do nowego ołtarza. Odcięto dolną część, tło ozdobiono w stylu renesansowym, a postać Maryi przemalowano, nadając obrazowi cech bizantyjskich. Wizerunek reprezentuje typ Hodegetrii. Na lewym kolanie Matki Bożej siedzi Dzieciątko Jezus, które w lewej ręce trzyma księgę, a prawą wyciąga w kierunku trzech róż, trzymanych przez Matkę. W roku 1615 biskup wileński ufundował dla obrazu wspaniały barokowy ołtarz, a około 1630 r. kanclerz wielki litewski ofiarował złotą koronę.

Nie było dotąd żadnego opracowania o Matce Bożej Trockiej. Pracujemy obecnie nad zbiorem artykułów na jej temat. A w październiku br. planowana jest konferencja naukowa poświęcona historii i roli łaskami słynącego obrazu w życiu codziennym Trok i Litwy. Rozpoczęliśmy też cykl wykładów w naszej bazylice trockiej. Ostatnie np. spotkanie poświęcone było kopiom obrazu Matki Bożej Trockiej. A jest ich sporo i o wszystkich nie wiemy. Znamy jedynie te, które prowadzą do historii Wielkiego Księstwa Litewskiego i historii Korony.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Festiwalowe déjà vu

2018-05-21 20:48

Piotr Iwicki

Wielkimi krokami zbliża się tegoroczny Krajowy Festiwal Piosenki Polskiej w Opolu. To jego 55 edycja, niestety organizatorzy nie wyciągnęli wniosków z tego co wydarzyło się roku temu. A nieumiejętność pobierania nauki z historii, bywa w skutkach bolesna. Do tegorocznego festiwalu zakwalifikowano piosenkę, której towarzyszy jawnie antyklerykalny teledysk.

rsunshine/pixabay.com

Przed rokiem do konkursu premiera zakwalifikowano piosenkę zespołu Dr Misio „Pismo”, jawnie antyklerykalną. Kiedy organizatorzy wykluczyli ją z programu festiwalu, ruszyła lawina, którą określono jednym słowem: bojkot.

Festiwal ostatecznie nie odbył się w planowanym terminie, zaistniałą wręcz moda na negowanie jego linii programowej, artyści jeden po drugim, odmawiali stawienia się na opolskiej scenie. Ostateczni festiwal przeniesiono na wrzesień. Wydawał się, że w tym roku wszyscy będą podwójnie czujni, aby do podobnej wpadki nie doszło. I co? Nic z tego. Jest jeszcze gorzej. Zakwalifikowana do konkursu debiutów piosenka „Siła kobiet” zespołu Girls on Fire, to hymn czarnych protestów, piosenka wpisana w strajk kobiet i działania o charakterze proaborcyjnym (oczywiście pod hasłami równouprawnienia i prawa o decydowaniu o własnym życiu) . Kto oglądał teledysk do tej piosenki, musi pukać się w głowę, zadając pytanie, czy kwalifikujący ją do festiwalowego konkursu w ogóle zmierzyli się z tą materią? Czy zadali sobie trud obejrzenia kadrów pełnych wulgarnych gestów, a w warstwie antyklerykalnej tak ostrych, że wspomniany Dr Misio to przysłowiowe małe Miki na tle propozycji Girls on Fire. Obok prowokujących haseł, gestów środkowego palca w rozmaitych kadrach pojawia się na ekranie przebrana za biskupa kobieta z krzyżem na sutannie z prezentująca szkic żeńskiego układu rozrodczego, w którym jeden z elementów jajowodu ułożony jest w ludzką dłoń z charakterystycznym środkowym placem pokazującym. Ale nie to jest szczytem cynizmu, bezczelności, antyklerykalnej prowokacji. Trwający około pół sekundy kadr pokazuje tego samego „biskupa” z drucianym wieszakiem w dłoni. Tu kod myślowy jest prosty. Druciany wieszak to symbol podziemia aborcyjnego, do którego kobiety w opinii lewackich środowisk, wpychane są poprzez drakońską ustawę o ochronie życia poczętego. Przesłanie tego ujęcia jest jednoznaczne. Inna sprawa, że wspomniany wieszak w rozmaitych obok środkowego palca to ulubiony element tego teledysku.

I tak tylnymi drzwiami czarny protesty, manifestacje KOD-u wchodzą sobie na medialny rynek w dodatku dzięki festiwalowi organizowanemu przez nadawcę publicznego – Telewizję Polską. Co więcej, fragmenty tego videoclipu już pojawiły się na ekranach telewizorów w TVP. I wówczas świetnie zdawano sobie sprawę, z siły rażenie kadrów antyklerykalnych, bowiem – jak choćby w Teleexspressie, ucięto go dokładnie na kilka chwil przed pojawieniem wspomnianych kadrów z „biskupem”. Co zatem stało się teraz, że nagle piosenka trafia mimo to do festiwalowego programu w aurze nieformalnego hymnu marszów KOD-u, „parasolek” i polskiej edycji strajku kobiet?

Tu do głosu dochodzą medialne spekulacje. Jedne mówią, że ktoś gra przeciwko prezesowi TVP i chce powtórzyć ubiegłoroczny scenariusz: wycofanie piosenki, protesty artystów, skandal. Inni, że tym razem Jacek Kurski nie ugnie się i pozostawi piosenkę w festiwalowym programie, tłumacząc, że na tym polega pluralizm. To oczywiście musi w sposób naturalny wzbudzić gniew milionów katolików, dla których towarzyszące piosence antyklerykalne kadry godzą w ich uczucia. Na to nie może pozostać głucha „centrala”, bowiem środowiska konserwatywne to filar elektoratu PiS. I wreszcie sam prezes w zaciszu gabinetu na ul. Woronicza będzie musiał zmierzyć się z pytaniem: przypadek czy prowokacja? W pierwszy trudno uwierzyć, choćby z racji na ubiegłoroczne wydarzenia. To uprawdopodabnia scenariusz, że ktoś zagiął na Kurskiego parol. A ta teoria ma wielu admiratorów. Wszak kochamy spiskowe teorie dziejów. Selekcji artystów dokonywała Rada Artystyczna powołana przez Telewizję Polską i Miasto Opole. Jedno jest pewne, szefa publicznej telewizji ktoś wystawił na strzał ku zdumieniu nawet antyrządowych mediów. Przed nim trudna decyzja, być może więcej decyzji. A festiwal za 3 tygodnie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Abp Szewczuk: świat zapomniał o wojnie na Ukrainie

2018-05-23 17:09

vaticannews.va / Rzym (KAI)

O wojnie trwającej na Ukrainie od 4 lat przypomniał także zwierzchnik tamtejszego Kościoła greckokatolickiego w liście do biskupów włoskich dziękując za bliskość i wsparcie.

pl.wikipedia.org

Abp Światosław Szewczuk wskazał, że wojna ta nie widziała nigdy prawdziwego zawieszenia broni.

Nazwał ją „wojną zapomnianą” toczoną w sercu Europy, która ciągle sieje śmierć i ogromny kryzys humanitarny. Stwierdził, że niczym nie różni się ona od innych wojen, które toczą się w świecie. Spowodowała już śmierć ponad 10 tys. osób; 1,8 mln ludzi musiało opuścić swoje miejsca zamieszkania i przebywa w innych częściach Ukrainy, a cztery miliony ludzi, w tym milion dzieci potrzebuje natychmiastowej pomocy humanitarnej. Oprócz nich wzrasta też ciągle liczba Ukraińców, którzy emigrują do innych krajów.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem