Reklama

Sklep sakralny

Widziane z Brukseli

Gra rodziną

2017-07-05 09:47

Mirosław Piotrowski, poseł do Parlamentu Europejskiego, www.piotrowski.org.pl
Niedziela Ogólnopolska 28/2017, str. 41

karlherl/pixabay.com

Czym obecnie niemieccy chadecy różnią się od lewaków?

Niespełna trzy miesiące pozostały do wyborów w Niemczech. Koalicja CDU/CSU ma się dobrze i wiele wskazuje na to, że Angela Merkel może czwarty raz z rzędu zostać wybrana na kanclerza Niemiec. Niewykluczone, że zmuszona będzie rządzić, jak obecnie, w wielkiej koalicji z SPD. Szef tej partii Martin Schulz, który także jest kandydatem na kanclerza, dwoi się i troi, aby zyskać popularność, jaką cieszył się jeszcze kilka miesięcy temu. Tzw. efekt Schulza przeminął, a partia kierowana przez Merkel umocniła się w sondażach popularności. Socjaldemokratom, a nade wszystko Schulzowi, potrzebny był wstrząs i trzeba przyznać, że przynajmniej częściowo dopięli swego. A wszystko za sprawą homozwiązków czy – jak chcą lewacy – „homomałżeństw”. Zrównaniu ich z prawdziwymi małżeństwami, czyli heteroseksualnymi, zdecydowanie sprzeciwiała się chadecja. Ta bawarska i ta ogólnoniemiecka, a także osobiście kanclerz Merkel.

Spór o „Małżeństwa dla wszystkich” („Ehe für alle”) trwa w Niemczech od 27 lat i 30 razy był odsyłany do parlamentarnej Komisji Prawnej. Błyskawiczny zwrot nastąpił w ciągu 3 dni. W niedzielę 25 czerwca br. Schulz, przemawiając w Dortmundzie, zarzucił Merkel „zamach na demokrację”, gdyż unika merytorycznej debaty na temat przyszłości kraju. Informację o tym większość niemieckich dzienników opublikowała na pierwszej stronie. Dzień później, w poniedziałek, Merkel wzięła udział w otwartej dyskusji jednego z kobiecych czasopism, która miała miejsce w Teatrze Maksyma Gorkiego w Berlinie, i zapowiedziała zniesienie dyscypliny partyjnej w głosowaniu posłów CDU nad małżeństwami dla homoseksualistów. Ku zdumieniu wielu pani kanclerz opowiedziała się również za adopcją dzieci przez homoseksualistów. Jak tłumaczyła, na zmianę jej poglądów wpłynął przykład dwóch lesbijek wychowujących ośmioro dzieci.

Reklama

Na to tylko czekał Schulz i już we wtorek ogłosił włączenie tego tematu do porządku obrad Bundestagu w... piątek. Tego dnia rano po krótkiej debacie przegłosowano małżeństwa dla homoseksualistów. Za tą zmianą formuły rodziny zagłosowało 82 chadeków. Swoją decyzję Merkel wcześniej uzgodniła z szefem CSU Horstem Seehoferem. Przyczyną były przyszłe polityczne, a właściwie politologiczne gry, w których dominowała obawa przed izolacją. Otóż Unia Chrześcijańsko-Demokratyczna (CDU) i Unia Chrześcijańsko-Społeczna (CSU) wystraszyły się groźby izolacji po wrześniowych wyborach. Sygnały, aranżowane przez SPD, że żadne ugrupowanie nie zawrze z nimi koalicji bez zgody na „homomałżeństwa”, odniosły skutek.

W tych dniach akurat byłem w Berlinie, także w Bundestagu. Nasza grupa Europejskich Konserwatystów i Reformatorów przeniosła się na tydzień z Brukseli, by obradować w stolicy Niemiec. Stwarzało to okazję do przejrzenia wielu niemieckich gazet, w których z detalami opisywano sprawę tzw. „homomałżeństw”, a niekiedy także dywagowano, jak decyzja Merkel wpłynie na konserwatywną część elektoratu. Nie dostrzegłem jednak pogłębionej refleksji, której punktem wyjścia powinno być pytanie: czym obecnie niemieccy chadecy różnią się od lewaków?

Tagi:
Niemcy

Berlin: 5,5 tys. osób w „Marszu dla życia”

2018-09-23 10:51

ts (KAI) / Berlin

Ok. 5,5 tys. przeciwników aborcji oraz „śmierci na życzenie” uczestniczyło 22 września w organizowanym już po raz 14. "Marszu dla życia" w Berlinie. Wśród uczestników obecni byli katolicki arcybiskup stolicy Niemiec Heiner Koch, biskup pomocniczy Matthias Heinrich oraz Rudolf Voderholzer, biskup Ratyzbony. Po raz pierwszy od lat w manifestacji uczestniczył też biskup ewangelicki, tym razem był to Hans-Jürgen Abromeit z Greifswaldu.

fotolia.com

W odróżnieniu od lat poprzednich liczba uczestników została jednakowo oszacowana przez organizatorów i policję. Marsz zorganizował Federalny Związek Prawa do Życia skupiający 14 organizacji obrony życia. Według jego informacji doroczny marsz jest największą w Niemczech demonstracją obrońców życia. Po raz kolejny marszowi starała się przeszkodzić ok. tysiącosobowa grupa wyposażona w gwizdki oraz megafony, poinformowała niemiecka agencja katolicka KNA.

Podczas nabożeństwa kończącego tegoroczny "Marsz dla życia" bp Abromeit zaapelował o pomoc dla ciężarnych kobiet w trudnych sytuacjach życiowych. „Niechciana ciąża stanowi sprawdzian solidarności społeczeństwa”, stwierdził luterański biskup. Podkreślił też, że ojcowie, rodzice, sąsiedzi i pracodawcy powinni poczuwać się do większej odpowiedzialności, aby ciężarnych kobiet nie pozostawiać samym sobie. Z kolei katolicki biskup Heinrich upomniał się o los ludzi głodnych, chorych oraz uchodźców, którym odmawia się prawa do życia.

Na początku marszu jego uczestnicy z zadowoleniem przyjęli szereg żądań wobec polityków. Wezwali m.in., aby utrzymać w mocy prawny zakaz reklamowania aborcji. Odnośnie przepisów dotyczących poradnictwa wskazującego na przerywanie ciąży bez ponoszenia konsekwencji opowiedziano się „przeciwko kwitom legitymizującym aborcję”. Ponadto uczestnicy marszu ostrzegli przed „finansowaniem przez kasy chorych testów krwi, pozwalających na selekcję nienarodzonych dzieci”. Podkreślono, że rodziny, „opiekujące się dziećmi specjalnej troski” potrzebują większej pomocy i większej uwagi. A zamiast „dopuszczania do stosowania środków zabijających” należy rozwinąć medycynę paliatywną.

Kilka antydemonstracji zorganizowanych m.in. przez SPD, Partię Lewicy oraz Zielonych zarzucało uczestnikom marszu, że „ reakcyjno-konserwatywnymi i wrogimi człowiekowi żądaniami występują przeciwko aborcji oraz różnorodności seksualnej”. Uczestnicy tych wieców domagali się też zniesienia paragrafu 219a kodeksu, który zabrania reklamowania aborcji.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Czy Rzecznik Praw Dziecka będzie bronić wszystkich dzieci?

2018-09-24 21:15

Artur Stelmasiak

Artur Stelmasiak

Z kandydatury dr Agnieszki Dudzińskiej na Rzecznika Praw Dziecka mogą się cieszyć rodziny i dzieci niepełnosprawne. Pytanie: Czy również te niepełnosprawne dzieci, które nie zdążyły się jeszcze narodzić?

Prawo i Sprawiedliwość na bardzo ważny urząd Rzecznika Praw Dziecka zgłosiło dr Agnieszkę Dudzińską. Kobieta jest socjologiem, działaczem społecznym na rzecz osób niepełnosprawnych, a prywatnie matką m. in. chłopca z Zespołem Downa. Od lat jest aktywna w różnych organizacjach i stowarzyszeniach rodzin dotkniętych niepełnosprawnością, co może być dla niej dobrą rekomendacją. Nie mam nic przeciwko temu, by przyszła Rzecznik z większą troską pochyliła się na losem dzieci niepełnosprawnych. Osobiście będę jej kibicował w tej trudnej, ale i jednocześnie bardzo ważnej misji. Niestety w tej beczce miodu jest też łyżka dziegciu, a także zasadnicze pytanie do kandydatki.

Gdy pojawiły się pierwsze informacje o tym, że Dudzińska może być jedynym kandydatem na RPD, zajrzałem na jej profil w mediach społecznościowych. I zobaczyłem kilka wpisów, w których Dudzińska dość ostro krytykuje ludzi zaangażowanych w Duchową Adopcję dzieci nienarodzonych, a nawet użyła hasła pielgrzymki "podwyższenie Krzyża w rodzinie", by powiedzieć "rodzicom adopcyjnym", aby zamiast się modlić pomagali osobom niepełnosprawnym. "Kiedyś po akcji adopcjonistów podeszłam z dzieckiem do proboszcza z prośbą o prawdziwą pomoc tych osób" - napisała na Twiterze Dudzińska.

Takie słowa u osoby, która uważa się za wierzącą i troszczy się o ludzi niepełnosprawnych, muszą wywoływać zdumienie. Przecież modlitewna aktywność, nie wyklucza wolontariatu na rzecz niepełnosprawnych. Sam znam osoby zaangażowane w pro-life i jednocześnie działające w środowisku osób niepełnosprawnych. Przeciwstawianie tych grup jest sztuczne, destrukcyjne i krzywdzące. Dezawuowanie ludzi, którzy codziennie modlą się w intencji życia dzieci musi być odebrane jako brzydki gest ze strony kandydatki na Rzecznika Praw Dziecka. Przecież prawo o Rzeczniku Praw Dziecka nie pozostawia złudzeń. - W rozumieniu ustawy dzieckiem jest każda istota ludzka od poczęcia do osiągnięcia pełnoletności - czytamy w ustawie o Rzeczniku Praw Dziecka.

Jako społecznik i naukowiec Agnieszka Dudzińska doskonale wie, że dziś masowo zabijane są niepełnosprawne dzieci. I troska o nie powinna stać na pierwszym miejscu, bo przecież prawo do życia, jest najbardziej podstawowym prawem człowieka i dziecka. Dlatego przed objęciem urzędu powinna jasno określić się, po której stoi stronie, ale także jasno powiedzieć, czy popiera obywatelski projekt #ZatrzymajAborcję, który staje w obronie właśnie niepełnosprawnych dzieci.

Rozumiem, że pani Agnieszka Dudzińska jest zaangażowana prywatnie i również zawodowo na rzecz osób niepełnosprawnych. Może ten niezbyt mądry wpis na twitterze powstał pod wpływem emocji. Jest jednak pewne, że jako Rzecznik Praw Dziecka nigdy nie powinna dzielić ludzi na tych, którzy pomagają i na tych, którzy modlą się przecież za te same dzieci niepełnosprawne, którym pani Dudzińska bardzo chce pomagać.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Magna Opera Sacra 2018 - zapowiedź

2018-09-25 13:34

Kamil Krasowski

Magna Opera Sacra 2018 - zapowiedź

baner

Lubuskie Towarzystwo Kulturalne, Uniwersytet Zielonogórski oraz Parafia pw. Najświętszego Zbawiciela w Zielonej Górze zapraszają do wysłuchania kolejnego koncertu z cyklu Magna Opera Sacra. Koncert odbędzie się 7 października w kościele pw. Najświętszego Zbawiciela o g. 19.00.

- Po wykonaniu oratorium Mesjasz J. F. Haendla, Pasji wg św. Jana i Wielkiej Mszy h-moll

J. S. Bacha, a więc wielkich dzieł, które w Zielonej Górze prawdopodobnie nigdy nie zabrzmiały na instrumentach z epoki, sięgamy po jeden z najsłynniejszych utworów kantarowo-oratoryjnych wszechczasów – Requiem d-moll KV 626 Wolfganga Amadeusza Mozarta – mówią organizatorzy.

7 października w kościele pw. Najświętszego Zbawiciela usłyszymy wersję Richarda Maundera, współczesnego brytyjskiego muzykologa i matematyka, który po gruntownych studiach nad twórczością Mozarta dekomponował na nowo brakujące fragmenty dzieła. - Naszym zdaniem wersja R. Maundera jest szczególnie warta zainteresowania zarówno z uwagi na wykonaną przez jej autora ogromną pracę naukową jak i osiągnięty efekt artystyczny. Tę właśnie wersję dzieła zamierzamy przedstawić i pomimo, że mozartowskie Requiem było wykonywane w Zielonej Górze wielokrotnie, będzie to kolejna premiera, jaką przygotowaliśmy w ramach cyklu Magna Opera Sacra – zapewniają wykonawcy.

„Drugim ważnym elementem, który sprawia, że wydarzenie to będzie miało niezwykły charakter są instrumenty, które wezmą udział w koncercie. Nasze projekty realizujemy

z udziałem znakomitej orkiestry Arte dei Suonatori, grającej na kopiach instrumentów

z epoki. Mozart w składzie instrumentów do wykonania Requiem przewidział rożki basetowe, które popularne były w czasach kompozytora, od XIX wieku wyszły z użycia i były niemal całkowicie zapomniane, a współcześnie zastępowane są klarnetami. Rożki basetowe zobaczyć i usłyszeć na żywo można dziś niezwykle rzadko. Nasz koncert będzie taką wyjątkową okazją. Pragnąc zaprezentować słuchaczom niezwykłe instrumentarium postanowiliśmy rozszerzyć program koncertu jeszcze o dzieła z udziałem instrumentu, który także nieczęsto można spotkać na naszych estradach, a mianowicie pianoforte, przodka dzisiejszego fortepianu. Na kopii takiego właśnie instrumentu, na którym grano w czasach Mozarta, wykonany zostanie jego Kwartet g moll oraz niezwykle dramatyczna Fantazja c-moll. Tych utworów na kopiach instrumentów lubuska publiczność także jeszcze nie miała okazji wysłuchać” – czytamy w informacji o projekcie.

Patronat honorowy nad wydarzeniem objął bp Tadeusz Lityński oraz nasza Redakcja Tygodnika Katolickiego Niedziela-Aspekty.

Program:

Wolfgang Amadeusz Mozart (1756-1791)

Fantazja c-moll KV 475

Kwartet fortepianowy g-moll KV 478

Requiem d-moll KV 626, edycja: Richard Maunder

Wykonawcy:

Marzena Michałowska – sopran

Bogumiła Tarasiewicz – mezzosopran

Karol Kozłowski – tenor

Maciej Straburzyński – bas

Katarzyna Drogosz – pianoforte

Ewa Golińska – skrzypce

Natalia Reichert – altówka

Maciej Łukaszuk – wiolonczela

Chór kameralny Uniwersytetu Zielonogórskiego „Cantus humanus”

Orkiestra barokowa „Arte dei Suonatori”

Bartłomiej Stankowiak – dyrygent

Bilety:

40 zł – normalny

30 zł – ulgowy

Sprzedaż: www.abilet.pl , w punktach sprzedaży Abilet oraz na godzinę przed koncertem.

Liczba miejsc dla publiczności: 1000

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem