Niedziela Młodych

Szansa na relację z Bogiem

Z ks. Michałem Olszewskim SCJ – rzecznikiem prasowym IV Ogólnopolskiego Kongresu Nowej Ewangelizacji, a także dyrektorem Grupy Medialnej Profeto, rekolekcjonistą i ewangelizatorem – rozmawia Beata Włoga

Zobacz

ks. Aleksander Zienkiewicz

Idę po śladach wujka

Studenci nazywali go Wujkiem. Prymas Wyszyński mówił o nim: „słońce życia kapłańskiego”

Zobacz
Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.
Zamknij
BETEL - Zakupy z sercem - Binyam

Prosto i jasno

Po co nam Instytut Pamięci Narodowej?

2017-07-12 10:07

Czesław Ryszka, pisarz i publicysta senator RP w latach 2005-11 i od 2015 r.

IPN jest to miejsce szczególne, którego zadaniem jest zachowanie i przekazanie pamięci o polskim dziedzictwie.

Polub nas na Facebooku!

Podczas debaty w Senacie RP nad Informacją o działalności Instytutu Pamięci Narodowej w 2016 r. przypomniano niedawne obietnice liderów Platformy Obywatelskiej: zlikwidujemy IPN! Po co nam IPN? Po co grzebanie w czyichś teczkach i życiorysach? Po co nam polityka historyczna?

Pamiętam, że kiedy obecny prezes IPN Jarosław Szarek 22 lipca 2016 r. składał ślubowanie w Sejmie, powiedział, iż IPN jest to miejsce szczególne, którego zadaniem jest zachowanie i przekazanie pamięci o polskim dziedzictwie. Dodał, że IPN pracuje nie dla siebie, ale dla przyszłych pokoleń. To bardzo ważne stwierdzenie, bo pierwsze, co uderza w działalności instytutu, to liczba wydanych książek, ogrom organizowanych konferencji i sesji naukowych, wystaw i spotkań w szkołach. Jednym słowem – ogrom działalności, w której realizuje się główną misję instytutu: z jednej strony jest to pion prokuratorski, ścigania zbrodni komunistycznych, a z drugiej – pion edukacji Polaków, a zwłaszcza edukacji młodego pokolenia o naszej trudnej historii.

Z całą pewnością dzięki instytutowi przemilczana dotąd wiedza historyczna dociera do szkół, do nauczycieli, pojawiła się w podręcznikach szkolnych, jest popularyzowana na wszelkie możliwe sposoby. IPN np. wspólnie z Ministerstwem Edukacji Narodowej i we współpracy z ośrodkami doskonalenia zawodowego prowadzi cykl wykładów dla nauczycieli o Polskim Państwie Podziemnym, o Kresach, o operacji polskiej NKWD, o emigracji, o aparacie represji w PRL... Dzięki wspomnianej współpracy instytut dostarcza nauczycielom materiały, które pozwalają im nauczać o kwestiach mało obecnych lub w ogóle nieobecnych do tej pory w podręcznikach szkolnych.

Reklama

Najlepszym dowodem tej szerokiej popularyzacji historii jest odkrywanie bohaterów, żołnierzy niezłomnych, czyli to wszystko, co łączy się z pracą zespołu prof. Krzysztofa Szwagrzyka (niewiele brakowało, by za poprzedniego prezesa tenże zespół został rozwiązany, a prace na „Łączce” – wstrzymane). Z nadzieją czekamy więc na odnalezienie szczątków bohaterskiego rotmistrza Witolda Pileckiego.

Nowym zadaniem instytutu jest przeciwdziałanie rozpowszechnianiu w kraju i za granicą informacji oraz publikacji zniesławiających Polskę: chodzi przede wszystkim o oskarżanie Polaków o udział w zbrodni Holocaustu, czyli o tzw. kłamstwo oświęcimskie. Niestety, każdego dnia nasze państwo jest konfrontowane z agresywną polityką tworzonej jakby nowej pamięci krajów ościennych – Niemiec i Rosji. W tym kontekście znakomitym posunięciem instytutu było umieszczenie na stronie internetowej informacji o niemieckich obozach zagłady i obozach koncentracyjnych, a także zamieszczenie liczącej ok. 8,5 tys. nazwisk listy niemieckiej załogi SS obozu KL Auschwitz. Uważam, że IPN powinien jak najszerzej informować o miejscach i sprawcach zbrodni popełnionych przeciwko narodowi polskiemu, a także wspierać przedsięwzięcia mające na celu odbudowanie patriotyzmu i tożsamości narodowej. Właśnie IPN, wbrew temu, co twierdzą politycy PO, ma być główną instytucją polityki historycznej państwa polskiego.

Edukacji historycznej posłuży również rozszerzenie zakresu badań nad zlikwidowanym zbiorem zastrzeżonym. Dzięki temu Polacy poznają prawdę o ludziach, którzy już w nowej, suwerennej Rzeczypospolitej, czyli po 1989 r., zamiast służyć państwu polskiemu albo wysługiwali się obcym rządom, albo budowali swoje własne majątki kosztem innych.

Dzięki dokonującej się na raty lustracji dziś już wiemy, że np. przewodniczący strajków w sierpniu 1980 r. na Wybrzeżu i na Śląsku, którzy następnie podpisywali umowy społeczne, a dokładniej pisząc: porozumienia z władzami komunistycznymi w Gdańsku, Szczecinie czy Jastrzębiu, figurowali w aktach wytworzonych przez Służbę Bezpieczeństwa jako tajni współpracownicy. W świetle tego wiele ich dawniej niezrozumiałych poczynań stało się dzisiaj bardziej jasne.

Po co nam więc IPN? Głównie po to, aby wgłębiać się w historię i odkłamać ją, poznać prawdę, która się nam należy, a jeszcze bardziej – przyszłym pokoleniom.

Niedziela Ogólnopolska 29/2017 , str. 38

E-mail:
Adres: ul. 3 Maja 12, 42-200 Częstochowa
Tel.: +48 (34) 365 19 17

Reklama

Tagi
Nasze serwisy
Polecamy
Zaprzyjaźnione strony
Najpopularniejsze
24h7 dni

Reklama

Lidia Dudkiewicz, Red. Naczelna

Jak cudownie być Polakiem! EDYTORIAL

Nie dajmy zniszczyć Bożej świątyni w nas. Nie pozwólmy, aby wdarł się do niej zgiełk i handel tego świata. Nie czyńmy targowiska z domu Ojca. »
Abp Stanisław Budzik

Reklama

Słowo Ma Moc


Adresy kontaktowe


www.facebook.com/tkniedziela
Tel.: +48 (34) 365 19 17, fax: +48 (34) 366 48 93
Adres redakcji: ul. 3 Maja 12, 42-200 Częstochowa


Wydawca: Kuria Metropolitalna w Częstochowie
Redaktor Naczelny: Lidia Dudkiewicz
Honorowy Red. Nacz.: ks. inf. Ireneusz Skubiś
Zastępca Red. Nacz.: ks. Jerzy Bielecki
Sekretarz redakcji: ks. Marek Łuczak
Zastępca Sekretarza redakcji: Margita Kotas