Reklama

BETEL - Zakupy z sercem - Deribie Mekanene

Pierwszokomunijny prezent od Wiktorii

2017-07-12 14:40

Maria Suchecka
Edycja legnicka 29/2017, str. 7

Archium prywatne

Dzieci pierwszokomunijne bardzo przeżywają swoje pierwsze spotkanie z Jezusem. Niecierpliwie też oczekują prezentów, jakie z tej okazji otrzymują.

Wiktoria, uczennica Szkoły Podstawowej nr 2 w Jeleniej Górze, która w tym roku przystąpiła do Pierwszej Komunii św., chciała bardziej dobitnie zaświadczyć o tym, czego nauczyła się podczas przygotowania do sakramentu. Dowiedziała się wtedy m.in tego, że Jezus zostawił nam dwa przykazania, które nakazują miłować Pana Boga, a bliźniego swego jak siebie samego. I choć uroczystość pierwoszokomunijna w jeleniogórskiej bazylice św. Erazma i Pankracego była wzruszająca, dziewczynce te przeżycia nie wystarczały.

Wiktoria Szybka trzy dni po uroczystości powiedziała swoim rodzicom, że pragnie nie tylko cieszyć się prezentami, ale też zrobić coś dobrego dla dzieci poszkodowanym przez los. Tym, które leżą w szpitalach, mają aplikowaną chemię i tracą włosy. Postanowiła więc swoje piękne włosy podarować chorym dzieciom, by posłużyły do wykonania peruk, które pozwolą, zwłaszcza dziewczynkom, przetrwać trudny okres choroby.

Reklama

Państwo Szybkowie, dumni z decyzji córki, martwili się jednak czy nie jest to działanie zbyt pochopnie. Zaproponowali, by dziewczynka odczekała trzy tygodnie i jeśli nadal trwać będzie przy swoim postanowieniu, pójdą do fryzjera. Wiktoria nie zmieniła zdania. Ścięte włosy trafiły zgodnie z przeznaczeniem.

Nic nie bierze się z niczego. Dziewczynka zapewne była świadkiem rozmów rodziców, którzy, dowiedziawszy się, jak wielu pacjentów czeka na przeszczep szpiku, sami postanowili zostać dawcami. Jak widać, szlachetność bywa zaraźliwa, ale w tym najlepszym sensie.

Tagi:
prezent Pierwsza Komunia św.

Dzieci komunijne, pamiętajcie o dzieciach misji

2017-05-10 14:19

Agnieszka Dziarmaga
Edycja kielecka 20/2017, str. 1, 6

TER

Chciałbym wyrazić wdzięczność rodzicom, księżom, siostrom zakonnym, katechetom, za zrozumienie potrzeb misji i zaangażowanie w to piękne dzieło, które teraz właśnie w wielu parafiach jest realizowane – mówi ks. Łukasz Zygmunt, dyrektor Diecezjalny Papieskich Dzieł Misyjnych. Ks. Zygmunt podkreśla, że nie jest to akcja jednorazowa, ale owoc całorocznej, bardzo pięknej pracy uwrażliwiającej na potrzeby misji.

Dzieci pierwszokomunijne modlą się za dzieci z krajów misyjnych i w ich intencji przyjmują Komunię świętą. Zbierane są także ofiary na misje. W 2016 r. w naszych parafiach zebrano 94 706 zł, która to kwota plasuje diecezję kielecką na drugim miejscu w Polsce. Pieniądze trafiły do centrali PDM i zostały przeznaczone na potrzeby misji.

„Dzieci komunijne dzieciom misji” to inicjatywa Papieskiego Dzieła Misyjnego Dzieci, która zachęca katolickie dzieci do modlitwy i solidarności z ich ubogimi rówieśnikami w krajach misyjnych.

W wybrany dzień w Białym Tygodniu dzieci pierwszokomunijne modlą się za swoich rówieśników w krajach misyjnych i składają dla nich dobrowolną ofiarę, którą wcześniej, w porozumieniu z rodzicami włożyły do specjalnej kopertki PDMD. Ofiary te, często z rysunkami, listami lub modlitwami, niosą do ołtarza w procesji z darami. Wiele dzieci w tym czasie przystępuje do Papieskiego Dzieła Misyjnego Dzieci, by systematycznie wspierać swoich rówieśników modlitwą i ofiarą. Symbolika tegorocznej pamiątki misyjnego dnia w Białym Tygodniu nawiązuje do misyjnego posłania „Idźcie i głoście”.  Na obrazku dzieci komunijne przeżywają radość spotkania z Jezusem przy Stole Eucharystycznym razem z dziećmi świata, których cierpienia dostrzegli i których pragną przyprowadzić do Jezusa.

– Moim zdaniem w parafii w ostatnim czasie wzrosła świadomość misyjnego wymiaru Kościoła, w czym jest duża zasługa ks. Łukasza Zygmunta, który pochodzi z naszej parafii i zawsze, gdy tu gości, głosi homilie czy katechezy uwrażliwiające na potrzeby misji i misyjną naturę Kościoła – mówi ks. kan. Tadeusz Marczewski, proboszcz w Oksie. Ksiądz Proboszcz także zauważa dobrą korelację pomiędzy duchowymi przeżyciami Białego Tygodnia a dniem misyjnym. – Dzieci doświadczają wówczas ogromnej radości z racji przyjęcia Pana Jezusa, a zarazem uświadamiają sobie, jak wiele dzieci jeszcze o Nim nie słyszało. Uczą się też dzielić tym, co mają oraz odpowiedzialności za cały Kościół – mówi ks. Marczewski. W tym roku Pierwsza Komunia Święta w Oksie przypada 27 maja i przystąpi do niej spora grupka 25 dzieci. Do tego ważnego wydarzenia przygotowuje je także katechetka Elżbieta Chlorzyńska.

Aneta Banaś, katechetka z parafii św. Stanisława w Radziemicach wyjaśnia. – W Białym Tygodniu jeden dzień poświęcony jest misjom. W tym dniu dzieci pierwszokomunijne włączają się w akcje „Dzieci komunijne – dzieciom misji” i składają ofiary na misje. Starsze dzieci należące do PDMD przygotowują liturgię Mszy św., czasem krótką scenkę przybliżającą tematykę misyjną oraz ideę PDMD. Parafia Radziemice włącza się w tę inicjatywę od ok. 20 lat. Akcja ta spotyka się z bardzo pozytywną odpowiedzią zarówno ze strony dzieci, jak i rodziców. Dzień misyjny w Białym Tygodniu staje się takim impulsem dla dzieci komunijnych, by włączyć się potem w działalność PDMD. Część dzieci zasila potem grupę misyjną, działającą w szkole i parafii. – W tym roku w parafii Drugnia do Pierwszej Komunii Świętej przystąpi 15 dzieci, które przygotowuje katecheta Tomasz Górka – mówi ks. Grzegorz Olejarczyk, proboszcz w Drugni. Zauważa, że dzień misyjny jest regularnie praktykowany podczas Białego Tygodnia i rzeczywiście dzieci wywiązują się ładnie z zadania ofiarności na rzecz rówieśników w krajach misyjnych.

Trzeba podkreślić, że dzięki pomocy ze strony dzieci komunijnych Papieskie Dzieło Misyjne Dzieci każdego roku wspiera blisko 3 tysiące różnych projektów edukacyjnych, formacji chrześcijańskiej i ochrony życia dla dzieci poniżej 14. roku życia. Dzięki tej formie pomocy w krajach misyjnych funkcjonuje ponad 2 tysiące ośrodków dla dzieci – szkoły, szpitale, sierocińce, domy opieki i stołówki.

Św. Jan Paweł II  powiedział do dzieci: „Drodzy przyjaciele, niezapomnianym spotkaniem z Panem Jezusem jest bez wątpienia Komunia Święta, dzień, który wspomina się jako jeden z najpiękniejszych w życiu (…). Musimy się razem modlić, ażeby ludzkość, a żyje na ziemi wiele miliardów ludzi, stawała się coraz bardziej rodziną Bożą, ażeby mogła żyć w pokoju. Ileż dzieci pada ofiarą nienawiści, która szaleje w wielu miejscach ziemskiego globu. Wiele dzieci w różnych częściach świata cierpi i podlega wielorakim zagrożeniom. Cierpią głód i nędzę, umierają z powodu chorób i niedożywienia, padają ofiarą wojen, bywają porzucane przez rodziców, skazywane na bezdomność, pozbawiane ciepła własnej rodziny, ulegają rozmaitym formom gwałtu i przemocy ze strony dorosłych. Czy można przejść obojętnie wobec cierpienia tylu dzieci?”.

– Liczymy, że w tym roku jeszcze więcej parafii diecezji kieleckiej dołączy do tej pięknej akcji „Dzieci komunijne – dzieciom misji”. Zebrane pieniądze prześlemy na konto Misyjnego Dzieła Diecezji Kieleckiej, a potem do centrali PDM – zachęca ks. Łukasz Zygmunt.

Wszelkie ofiary na misje, także indywidualne, mogą być przesłane na konto: 40 1240 1372 1111 0010 6117 7623, Kuria Diecezjalna, 25-025 Kielce, ul. Jana Pawła II 3

W przygotowaniu dzieci do misyjnego dnia pomóc mogą opracowane przez Sekretariat Krajowy PDMD „Misyjne Materiały Liturgiczne na Biały Tydzień” oraz „Świat Misyjny”, czasopismo dla dzieci.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Trwa dramat Alfiego Evansa

2018-04-24 17:11

vaticannews.va / Watykan, Liverpool (KAI)

Trwa dramat Alfiego Evansa i jego rodziców. O godz. 22.30 2-letniego chłopca z poważnym uszkodzeniem mózgu odłączono od aparatury wspomagającej oddychanie. Uczyniono to na polecenie sądu i wbrew woli rodziców. Chłopiec jednak nie umarł. Po jedenastu godzinach dramatycznej walki dziś rano ponownie podano mu tlen, wodę i pożywienie.

Alfie Evans/Facebook

W walkę o życie chłopca zaangażowały się również włoskie władze. Wczoraj po południu podano do wiadomości, że Alfiemu przyznano włoskie obywatelstwo. Wydawało się, że w ten sposób sprawa zostanie rozwiązana. Rodzice Alfiego zabiegają bowiem o przewiezienie chłopca do należącego do Watykanu szpitala pediatrycznego Dzieciątka Jezus w Rzymie. Wbrew protestom włoskiego konsula w Wielkiej Brytanii sędzia podtrzymał jednak decyzję o odłączeniu Alfiego od aparatury wspomagającej oddychanie.

W obronie angielskiego chłopca ponownie zaapelował wczoraj wieczorem papież. O godz. 21.15 Franciszek napisał na Tweeterze: „Poruszony modlitwami i wielką solidarnością okazywaną Alfiemu Evansowi, ponawiam mój apel, aby ból ich rodziców został wysłuchany i by spełniono ich pragnienie podjęcia nowych form terapii”.

Aby uratować angielskiego chłopca do Liverpoolu udała się wczoraj osobiście dyrektor rzymskiego szpitala, w którym miałoby być kontynuowane jego leczenie i który już teraz zajmuje się dziećmi, którzy cierpią na to samo schorzenie. Szpital, w którym przetrzymywany jest Alfie, nie chciał z nią jednak rozmawiać.

- Spotkałam się z bardzo chłodnym przyjęciem. Atmosfera chłodna, niegościnna – powiedziała Radiu Watykańskiemu Maria Enoc. - Wpuszczono mnie jedynie do poczekalni, gdzie rozmawiałam przede wszystkim z rodzicami. Tata Alfiego Thomas był oczywiście bardzo rozdrażniony. Trudno nam było w ogóle zrozumieć, co się dzieje. Kiedy powiadomiono nas, że rozpocznie się cała procedura musiałam odejść. Również dlatego, że Thomas był zdruzgotany, był w złym stanie. Bardzo dobrze go rozumiem. Było z nami wielu krewnych, rodzina bardzo prosta, liczne rodzeństwo. Mnie towarzyszył lekarz z naszego szpitala. Był też kapłan, który, jak mi się wydaje, udzielił dziecku sakramentów.

Maria Enoc zapewnia, że w rzymskim szpitalu wszystko jest gotowe na przyjęcie angielskiego chłopca. Włoskie władze zapewniły, że zajmą się jego transportem samolotem rządowym. Dyplomacja musi się jednak uporać z oporem brytyjskich urzędów.

Apel o uwolnienie Alfiego ponowił też dziś rano prezes papieskiej Akademii Życia abp Vincenzo Paglia. - Myślę, że papież w swym ostatnim apelu dał wyraz odczuciom zdecydowanej większości ludzi, którzy rozumieją ból rodziców, tych, którzy dali mu życie i teraz nie mogą przyglądać się dziełu śmierci – stwierdził abp Paglia. - Potrzebujemy nowej kultury, nowego przymierza między lekarzami i tymi, którzy są przywiązani do życia najsilniejszymi więzami rodzicielstwa. Nie można podejmować takich decyzji bez uwzględniania tych więzi. Jak to możliwe, że decyzję o kontynuowaniu leczenia powierza się sądowi. Trzeba uszanować te podstawowe więzi, aby uniknąć jeszcze większego dramatu. Musimy się wyzwolić z atmosfery sporów ideologicznych i potwierdzić, że najważniejsze jest człowieczeństwo. Tylko w ten sposób możemy uniknąć tych nieludzkich i bolesnych wypaczeń.

Prezes Papieskiej Akademii Nauk wyraził nadzieję, że całe to bolesne wydarzenie obudzi sumienia Brytyjczyków i doprowadzi do stworzenia nowego systemu, w którym prawa rodziców zostaną uszanowane.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Przed historycznym szczytem: Kościoły w Korei modlą się o pokój

2018-04-24 18:17

ts / Seul (KAI)

Światowa Rada Kościołów w porozumieniu z Krajową Radą Kościołów w Korei (NCCK) zaapelowała do chrześcijan na całym świecie o modlitwę w intencji owocnego wyniku szczytu pokojowego między Koreą Południową i Północną. Zaproponowano, aby do czasu historycznego spotkania prezydentów: Korei Południowej - Moon Jae-ina i Północnej - Kim Dzong-una, pierwszego od ponad 10 lat spotkania na tym szczeblu szefów obu państw, wierni odmawiali każdego dnia w południe krótką modlitwę o pokój na Półwyspie Koreańskim.

ARCHIWUM KS. PAWŁA ZAWADZKIEGO SAC

Niech spotkanie na szczycie Północ-Południe przyniesie „pojednanie i pokój”, a także niech „zapoczątkuje nową erę pokojowego współżycia na Półwyspie Koreańskim”, czytamy w krótkim tekście modlitwy, umieszczonym również na stronie internetowej Światowej Rady Kościołów.

W intencji pokoju modlili się już w ubiegłym tygodniu przedstawiciele Kościołów członkowskich NCCK podczas nabożeństwa ekumenicznego w Seulu. W dniu, kiedy rozpocznie się konferencja, tzw. komitet zjednoczeniowy Rady Kościołów zamierza odwiedzić miejsce pamięci nieopodal Imjingak w pobliżu linii demarkacyjnej między obiema Koreami.

Spotkanie przywódców obu Korei odbędzie się 27 kwietnia w Panmundżomie, wsi położnej na linii demarkacyjnej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem