Reklama

Z dziejów katedralnej wieży

2017-07-12 14:40

Ks. Adrian Put
Edycja zielonogórsko-gorzowska 29/2017, str. 6

Reprodukcja: ks. Adrian Put

Widok wieży katedralnej z wypalonym hełmem jest bardzo smutny. Tragedia, która dotknęła nasz kościół katedralny w sobotę 1 lipca, uświadomiła nam, jak bardzo ważna dla gorzowian i wszystkich diecezjan jest matka wszystkich kościołów biskupstwa

Kościół pw. Najświętszej Maryi Panny i 11 tysięcy Dziewic, czyli dzisiejsza katedra, został zbudowany w drugiej połowie XIII wieku. Według powszechnie przyjmowanej wersji sama hala nawy głównej musiała powstać przed 1296 r. Masywną wieżę od zachodu dostawiono ok. 1300 r. Nie miała ona jeszcze barokowego hełmu, a pokryta była jedynie czterospadowym dachem.

Pierwszą poważniejszą ingerencją w wygląd gotyckiej wieży było umieszczenie na niej 15 lipca 1526 r. pierwszego w jej dziejach zegara. W takiej postaci wieża przetrwała do marca 1621 r., gdy została częściowo przebudowana i podwyższona o ośmioboczną nastawę zakończoną barokowym hełmem. Hełm, który został poważnie nadpalony, nie jest jednak tym oryginalnym z pierwszej połowy XVII wieku. Był on poważnie niszczony lub uszkadzany w latach: 1652, 1708 i choćby w 1763, kiedy to hełm odbudowano dopiero w 1781 r., a kolejne remonty wieży były w latach: 1780, 1782, 1798, 1805, 1880, 1899.

W latach 1823-25 na wieży prowadzono gruntowny remont. Zainstalowano piorunochron oraz najwyższe części wieży obłożono blachą cynkową.

Reklama

Do 1908 r. na wieży swoje mieszkanie miał dzwonnik, którego zadaniem było ostrzeganie mieszkańców miasta przed pożarami i innymi zagrożeniami.

Po II wojnie światowej wieża znów stała się miejscem grzebalnym. Pochowani zostali w niej pierwsi biskupi gorzowscy Teodor Bensch i Wilhelm Pluta.

Poważne prace restauracyjne i konstrukcyjne prowadzono na wieży katedralnej w latach 1991-95. Cegły zostały wówczas oczyszczone i cała wieża otrzymała „świeższy” wygląd. Ostatnie prace na wieży katedralnej były w latach 2006-07, kiedy to udostępniono ją zwiedzającym, a także zamontowano iluminację wieży.

Pożar z 1 lipca dopisał nowy rozdział do burzliwych dziejów katedralnej wieży.

Tagi:
katedra Gorzów Wielkopolski

Gorzów Wlkp.: ruszył remont katedralnej wieży zniszczonej przez pożar

2017-11-06 10:34

wm, mip / Gorzów Wielkopolski / KAI

Ruszył remont wieży katedry pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Gorzowie Wielkopolskim, zniszczonej przez pożar, który wybuchł 1 lipca, podczas wieczornej Mszy św. Z żywiołem walczyło wówczas 30 zastępów straży pożarnej. Od tamtej pory prowadzone są zbiórki pieniędzy, koncerty i akcje charytatywne na rzecz ratowania najstarszego w mieście kościoła, będącego symbolem nadwarciańskiego grodu. Wokół muru wieży, ustawione zostało wielkie rusztowanie.

Karolina Krasowska
Katedra wymaga kompleksowego remontu

Gotycka katedra Wniebowzięcia NMP, zbudowana w XIII w., jest symbolem Gorzowa Wielkopolskiego. Z okazji jubileuszu miasta w obiegu znalazły się koperty i kartki z fotografią ołtarza katedralnego i znaczki pocztowe oraz kolekcjonerskie wydania 2-złotowych monet z wizerunkiem katedry.

Od 2007 r. turyści mogli oglądać z wysokości 40 metrów panoramę Gorzowa i poznawać historię kościoła. Na siedmiu kondygnacjach zainstalowane zostały muzealne wystawy, m.in. sztuki sakralnej i ludowej, potrydenckich szat liturgicznych i dokumentów fotograficznych. Remont wieży katedralnej przeprowadzony został dzięki funduszom unijnym i wsparciu władz miasta.

Pierwsze piętro przedstawiało salę margrabiowską. Na piętrze drugim przedstawiona była opisowo i fotograficznie historia diecezji i miasta. Wyżej – historia Kościoła i epitafia Szwedów z czasów wojny trzydziestoletniej.

Na czwartym piętrze - dzwony i dwupoziomowe mieszkanie dzwonnika. Kondygnacja piąta - najnowsza: zgromadzono na niej wykopaliska archeologiczne z Cmentarza św. Jerzego: zdjęcia, eksponaty i przedmioty, które znalezione zostały przy zwłokach podczas prowadzonych w 2007 r. prac przygotowawczych do budowy ronda.

Na szóstej kondygnacji ulokowany został mechanizm zegara z 1889 roku. Na piętrze najwyższym znajdowała się platforma widokowa.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Mirosław Baka zagra postać ks. Romana Kotlarza w filmie „Klecha”

2018-02-20 20:56

rm / Radom / KAI

Mirosław Baka zagra postać ks. Romana Kotlarza w powstającym filmie fabularnym „Klecha”. Wcześniej w tej roli występował Ireneusz Czop, który musiał opuścić plan filmowy. Premiera obrazu zaplanowana została na 17 października 2018 roku, w 90. rocznicę urodzin niezłomnego kapłana i męczennika czasów komunizmu i jednocześnie dzień po 40. rocznicy wyboru kard. Karola Wojtyła na Stolicę Piotrową.

Sławek/pl.wikipedia.org

Realizowane zdjęcia dotyczą wydarzeń z protestu Radomskich Robotników w czerwcu 1976 r. Jednym z bohaterów tego zrywu był ks. Roman Kotlarz, który był prześladowany przez Służbę Bezpieczeństwa i zmarł na skutek pobicia przez "nieznanych sprawców".Mirosław Baka przyznał, że pierwszy raz zagra księdza przed kamerą. - Wychowywałem się w rodzinie katolickiej.

Cała moja młodość to było bycie ministrantem. A więc wiele chwil spędziłem przy ołtarzu. Poznałem wielu księży w swoim życiu. To obserwacje, które zapamiętałem. Nie jest trudno zagrać księdza, ale trudne jest zagrać tego konkretnego księdza, wspaniałego człowieka, jakim był Roman Kotlarz – mówił gość Radia Plus Radom.Według niego ks. Kotlarz to postać nietuzinkowa. - Ten człowiek w sutannie był kimś, kto wyprzedził w czasie ks. Jerzego Popiełuszkę. Już w latach 70. ubiegłego wieku ks. Kotlarz stawał w obronie robotników. Trzeba tu również wspomnieć jego batalię ze Służbą Bezpieczeństwa. Oni nie przebierali w środkach. W tym filmie musimy tchnąć jak najwięcej życia i prawdy. Szersza widownia zasługuje, by poznać ks. Kotlarza – przekonywał Mirosław Baka.Przed aktorem jest zagranie roli w największej scenie z udziałem tysiąca statystów. Będzie to moment błogosławienia protestujących robotników przez ks. Romana Kotlarza ze schodów kościoła św. Trójcy w Radomiu. - Najważniejsze to wejść w skórę mojego bohatera – mówi aktor.Mirosław Baka jest kojarzony głównie z ról tzw. czarnych charakterów.

- Tym bardziej rola ks. Romana Kotlarza będzie dla mnie wyzwaniem. Jest ciekawa dla mnie jako aktora - przyznał. Reżyser filmu Jacek Gwizdała przyznał, że Mirosław Baka był jego pierwszym wyborem. - Spotkaliśmy się w marcu ubiegłego roku. Scenariusz filmu bardzo mu się spodobał. Okazało się, że miał zaplanowany duży serial i nie mógł wziąć udziału w naszym przedsięwzięciu. Cieszę się, że mogłem wrócić do Mirosława Baki. Mam nadzieję, że będzie to dobry ruch dla naszego filmu. Z kolei Ireneusz Czop musiał wrócić do wcześniejszych zobowiązań filmowych. Gra bowiem w filmie o polskich himalaistach. Po prostu nałożyły się terminy realizacji zdjęć do obu filmów – wyjaśnił reżyser „Klechy”.

Kuria Diecezji Radomskiej jest koproducentem filmu, który powstaje na bazie scenariusza autorstwa Wojciecha Pestki. W ostatnich tygodniach Polski Instytut Sztuki Filmowej podjął decyzję, ze przekaże 2 mln złotych na realizację filmu.Ks. Roman Kotlarz w chwili śmierci miał 47 lat. Był inwigilowany przez ówczesne władze. W dniu protestu, 25 czerwca 1976 r., pobłogosławił idących w proteście. Był potem nachodzony i dotkliwie bity przez tzw. „nieznanych sprawców” na plebanii w Pelagowie-Trablicach, gdzie był proboszczem. Kapłan zmarł 18 sierpnia 1976 r.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Audiencje środowe w liczbach

2018-02-21 16:51

kg (KAI/truenumbers.it) / Watykan

Najwięcej środowych audiencji ogólnych w ciągu roku odbyło się pod koniec pontyfikatu św. Jana Pawła II: w 2003 było ich 48, czyli w praktyce papież ten, już wówczas bardzo ograniczony ruchowo, spotykał się z wiernymi w Watykanie co tydzień, z wyjątkiem lipca, gdy wypoczywał w górach. Ale najwyższa średnia liczba uczestników audiencji przypada na rok 2013: koniec pontyfikatu Benedykta XVI i pierwszy rok kierowania Kościołem przez Franciszka: w 38 spotkaniach środowych uczestniczyło wówczas ponad półtora miliona pielgrzymów, czyli średnio prawie 39,4 tys. osób.

Mazur/episkopat.pl

Z danych Prefektury Domu Papieskiego wynika, że od pierwszej audiencji ogólnej Benedykta XVI – 27 kwietnia 2005 do ostatniej 27 lutego 2013 na 348 audiencjach spotkał się on z 5 116 600 uczestnikami. Najwięcej wiernych przybyło na spotkania z papieżem w r. 2006 – na 45 audiencjach ogólnych było ich 1031500. Natomiast w 2011 na takiej samej liczbie audiencji było jedynie 400 tys. wiernych.

W ostatnich latach, za obecnego pontyfikatu, liczba uczestników spotkań środowych wyraźnie zmalała: w 2014 wynosiła 28125, a w 2016 - 16875.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem