Reklama

Cuda Miłosierdzia Bożego na kazachstańskiej ziemi

2017-07-26 09:41

Ks. Stanisław Gębka
Niedziela Ogólnopolska 31/2017, str. 24-25

Wikimedia Commons
Ołtarz Wieczystej Adoracji Najświętszego Sakramentu „Gwiazda Kazachstanu”

Na prośbę abp. Tomasza Pety, metropolity astańskiego, cztery karmelitanki bose z klasztoru Miłosierdzia Bożego w Częstochowie w maju 2007 r. wyjechały do Kazachstanu, by tam założyć klasztor kontemplacyjny. Otrzymały propozycję zamieszkania w Astanie – stolicy państwa i archidiecezji. Wybrały step, a na nim – wioskę Oziornoje. Początkowo mieszkały w budynku parafialnym. Następnie przeniosły się do małego domu, gdzie zorganizowały kaplicę i skromne cele. Kupiły teren o powierzchni 2,5 ha po dawnym kołchozie i tam w latach 2011-13 wybudowały prawdziwy klasztor karmelitański

W maju br. minęło 10 lat od przybycia sióstr karmelitanek do Kazachstanu i do Oziornoje. Uroczystości jubileuszowe były okazją, by wraz z s. Krystyną Kostaś, albertynką, przybyć do Oziornoje i wyrazić siostrom karmelitankom serdeczne podziękowanie za to, co zrobiły na miejscu skropionym łzami i okupionym cierpieniem Polaków.

W Astanie lądujemy 17 maja br.Nazajutrz, dzięki życzliwości abp. Tomasza Pety, metropolity astańskiego, ks. Tomasz Bartczak – ekonom diecezji zabiera nas do Karagandy, do katedry katolickiej, gdzie spoczywają relikwie bł. ks. Władysława Bukowińskiego i gdzie mam okazję odprawić Mszę św. w kaplicy Błogosławionego. Do Oziornoje dojeżdżamy po północy 18 maja. Siostry karmelitanki wytrwale na nas czekają. Rozmowy trwają do 3 w nocy. To podczas nich poznajemy historię przesiedlenia Polaków ze wschodniej Ukrainy i osiedlenia ich na bezkresnych kazachstańskich stepach.

Miejsce zesłania i cudu

W czerwcu 1936 r. w nocy, w ciągu kilku godzin, Polakom kazano się spakować i opuścić domostwa. Zabierali ze sobą to, co najważniejsze: krzyż, różaniec, ubranie i bydło. Ludzi wsadzono do wagonów towarowych, a do osobnych wagonów bydło. Transport dotarł do końca linii kolejowej – do miejscowości Tainsza, 460 km od Astany. Z tego miejsca kobiety i dzieci przewieziono samochodami kilkadziesiąt kilometrów w głąb stepu. Mężczyźni szli pieszo i prowadzili bydło. Polaków rozlokowano w różnych punktach odległych kilka kilometrów od siebie. Każdej grupy pilnował przedstawiciel sowieckiej władzy. Codziennie wszyscy musieli się odliczać. Zesłańcy kopali ziemianki i robili wszystko, aby przetrwać. Zmuszono ich do uprawy roli i sklecenia jakichś zabudowań. Dozorca wiedział dokładnie, ile kto ma bydła, kur, świń. W 1941 r. w czasie wojny z Niemcami Polacy musieli wszystko oddawać dla wojska, sami więc głodowali. Wiosną, dzięki dużym roztopom, woda wypełniła powierzchnię wyschniętego w przeszłości jeziora, w którym pojawiło się mnóstwo ryb. Dzięki nim zesłańcy uratowali się od śmierci głodowej i przetrwali ciężkie lata. Jezioro i ryby uznano za dar Boży, cud Bożego Miłosierdzia wyproszony za przyczyną Matki Bożej czczonej na paciorkach różańca.

Reklama

To na tę doświadczoną cierpieniem ziemię przybyły polskie karmelitanki, by modlić się, pokutować, wypraszać pokój dla świata i pamiętać o spoczywających na tej ziemi bohaterskich Polakach. Matka Przeorysza z przejęciem opowiada o historii powstania klasztoru: – We wszystkim odczuwamy szczególną Opatrzność Bożą. Miłosierdzie Boże daje nam natchnienie i działa przez dobrych ludzi.

Interwencje Opatrzności

– Podczas lotu z Warszawy przez Frankfurt pewna pani bardzo nas obserwowała – wspomina siostra. Miała miejsce obok nas. Okazało się, że też leci do Astany. – Kim jesteście? Wyglądacie jak karmelitanki, które znam z Tarnowa i którym projektowałam klasztor, ale wiem, że karmelitanki nie wychodzą na zewnątrz. Co wy tu robicie? – zapytała w pewnym momencie. – Lecimy do Kazachstanu, by tam założyć klasztor – odpowiedziała matka Joanna. – Jeśli chcecie, to chętnie wam pomogę – odpowiedziała pani inżynier. Zaoferowała bezinteresowną pomoc. Zmniejszyła plan tarnowskiego klasztoru i dostosowała go do lokalnych warunków. To był pierwszy znak pomocy Bożego Miłosierdzia.

Kiedy mówiłyśmy: „Chcemy zbudować klasztor w Oziornoje”, wszyscy twierdzili, że porywamy się z motyką na słońce. Na budowę takiego klasztoru potrzeba milionów dolarów. Kiedy miałyśmy już plany, prosiłyśmy miejscowego muzułmanina, który miał firmę budowlaną, by podjął się budowy. Niestety, nie mógł, bo w tym czasie realizował inne zlecenie. Niespodziewanie jego syn Timur, z wykształcenia prawnik, wyraził gotowość prowadzenia budowy. Był tylko jeden problem – nie miał uprawnień budowlanych. Zdobył je w trakcie budowy. Egzaminatorzy byli zaskoczeni wiedzą Timura, który przedstawił ciekawe rozwiązanie architektoniczne. Pojawiły się jednak inne trudności: w trakcie budowy zabrakło pieniędzy. – Musimy przerwać budowę i wypłacić robotnikom zaległą pensję – powiedział Timur. – Co robić? – zamartwiała się Matka Przeorysza. – Niech się siostry modlą – odpowiedział. Kiedy siostry śpiewały „Magnificat”, by uwielbiać Boga słowami Matki Najświętszej, przyszedł faks od bogatego Włocha, zaprzyjaźnionego z tamtejszymi karmelitankami. Ten dobry człowiek przekazał swój majątek na budowę klasztoru w Oziornoje. – Czyż to nie jest wyraźny znak Bożego Miłosierdzia i znak, że jest wolą Bożą, by na tej męczeńskiej ziemi powstał klasztor? – pyta ze wzruszeniem matka Joanna.

Podczas pielgrzymki do Kazachstanu w 2001 r. w Astanie Jan Paweł II powiedział: „Pozdrówcie Oziornoje – narodowe sanktuarium Bożego Miłosierdzia”. Od tej wypowiedzi mała wioska szczyci się tym tytułem. Widocznym znakiem tego wyjątkowego wyróżnienia jest klasztor Sióstr Karmelitanek pw. Miłosierdzia Bożego i Matki Bożej Królowej Pokoju.

Znaki wiary

Matka Przeorysza, korzystając z uprawnień, oprowadza nas po całym klasztorze. Kaplica jest miejscem, gdzie siostry uczestniczą we Mszy św., odmawiają brewiarz i wszystkie modlitwy chórowe. W klasztorze znajdują się też: miejsce na szczególne kontemplacje, osobny pokój na 10-dniowe rekolekcje, pokój rekreacyjny, pracownie, cele sióstr, pokoje nowicjatu i postulatu, kuchnia i jadalnia. Z balkonu rozciąga się widok na pięknie zagospodarowany ogród, celowo zostawiony wewnątrz posesji kawałek dziewiczego stepu i jezioro, które w tym roku bardzo powiększyło swoją powierzchnię. Siostry z wielką radością zwracają uwagę na „Górę Karmel”, a w niej na „Grotę Eliasza” i na świętego anioła, za którym przeznaczyły miejsce na cmentarz.

Udajemy się na spacer po Oziornoje, podczas którego docieramy do dawnego klasztoru karmelitańskiego, obecnie remontowanego przez ks. Jeana-Marca Stoopa ze Szwajcarii. Ze smutkiem oglądamy natomiast zgliszcza kaplicy i budynku Ojców Benedyktynów. Po rozmowie z prawosławnymi sąsiadkami zakonników nawiedzamy kościół parafialny, a wcześniej kaplicę wieczystej adoracji, gdzie od 2013 r. znajduje się Ołtarz Wieczystej Adoracji Najświętszego Sakramentu „Gwiazda Kazachstanu”, wykonany z bursztynu przez artystę Mariusza Drapikowskiego z Gdańska – jeden z 12 Ołtarzy pokoju, które mają się znaleźć w różnych zakątkach świata. Zezwolenie na budowę kościoła parafialnego załatwili w Moskwie sami mieszkańcy Oziornoje. Oni też doprowadzili budowę świątyni do połowy. Dzieła dokończył pierwszy proboszcz tej parafii – ks. Tomasz Peta, obecnie metropolita astański. W 1995 r. kościół ustanowiono sanktuarium Matki Bożej Królowej Pokoju, a w 2011 r. oficjalnie ogłoszono go sanktuarium narodowym.

Ks. Tomasz Bartczak proponuje zwiedzenie Sopki Wołyńskiej, znajdującej się 15 km od Oziornoje, na najwyższych skałach, w których kryją się złoża uranu. Widnieje tam duży krzyż, a pod nim napis w 4 językach: kazachstańskim, rosyjskim, niemieckim i polskim – „Bogu chwała, Ludziom – pokój, Męczennikom – Królestwo Niebieskie, Narodowi Kazachstanu – wdzięczność, Kazachstanowi – rozkwit”. To pomnik ku czci represjonowanych przez totalitaryzm komunistyczny, postawiony z inicjatywy pierwszego proboszcza parafii Oziornoje. Jest to najwyższy i jedyny znak wiary chrześcijańskiej w całym Kazachstanie.

* * *

20 maja – dzień uroczystości jubileuszowych. Podczas modlitwy różańcowej matka Joanna wypowiada wielkie dziękczynienie Bogu i ludziom za to wszystko, czego Jezus Miłosierny dokonał w Oziornoje. Mszy św. przewodniczy abp Tomasz Peta przy współudziale 7 koncelebransów. W Liturgii biorą udział przedstawiciele zgromadzeń zakonnych, lokalnych władz świeckich, mieszkańcy Oziornoje i dzieci szkolne. Po Mszy św. na dziedzińcu klasztornym na uczestników uroczystości czeka agapa, na której króluje miejscowy specjał – płow, potrawa z ryżu i mięsa. To również czas na podsumowanie naszej krótkiej pielgrzymki do Oziornoje. Słowa uznania i wdzięczności należą się siostrom, które jako narzędzia w rękach Boga dokonały tylu nadzwyczajnych dzieł na kazachstańskiej ziemi.

Tagi:
miłosierdzie

Miłosierne społeczeństwo

2018-04-10 09:45

Antoni Szymański, senator RP

fotolia.com

Niedziela 8 kwietnia, zwana w Kościele katolickim Niedzielą Miłosierdzia, zainaugurowała w Polsce Tydzień Miłosierdzia zatytułowany „Miłosierdzie źródłem wolności”.

Miłosierdzie jest jednym z kluczowych pojęć chrześcijańskich mających zastosowanie nie tylko na gruncie religijnym, ale również społecznym.

Miłosierdzie z jednej strony oznacza przebaczenie, darowanie win, skreślenie zapisu dłużnego, z drugiej zaś – przekazanie jakiegoś dobra potrzebującemu, okazanie wielkoduszności. Często konfrontujemy miłosierdzie ze sprawiedliwością, podkreślając, że doskonała miłość zawiera oba przymioty przy czym miłosierdzie dzierży prymat nad sprawiedliwością. Przykład tego prymatu dał sam Bóg, który miłosiernie odpuścił człowiekowi grzechy, posyłając Syna na krzyż, by poniósł za nas śmierć.

Jako ludzie, którym darowano winy za tak wysoką cenę, mamy w sobie pragnienie i powinność udzielania przebaczenia tym, którzy nam zawinili, a także niesienia ulgi w cierpieniach.

Idee te zostały uwypuklone przez katolickich hierarchów podczas obchodów tegorocznej Niedzieli Miłosierdzia. Papież Franciszek w Rzymie podkreślał, by nie zniechęcać się upadkami i czerpać radość z faktu, że Chrystus przebaczył nam winy. Wtórowali mu polscy biskupi w Krakowie-Łagiewnikach. Abp Marek Jędraszewski podkreślał: – Jakże ja mogę potępiać czy odwracać się od brata, choćby on wyrządził mi krzywdę? Bp Damian Muskus wskazał wartość pojednania z samym sobą, zaś kard. Stanisław Dziwisz zwrócił uwagę na wspólnotowy i społeczny charakter miłosierdzia: – Przeprowadzając rachunek sumienia musimy uczciwie powiedzieć, że niejednokrotnie daleko nam do ducha, który ożywiał pierwszych chrześcijan. (…) Każde pokolenie uczennic i uczniów Chrystusa powołane jest do składania mu świadectwa miłości Boga i bliźniego.

Nawiązując do ostatnich słów stawiam sobie pytanie w jaki sposób dzisiejsze pokolenie może włączać się w okazywanie czynnego miłosierdzia? Może to czynić osobiście, okazując konkretną pomoc w potrzebie bliskim, sąsiadom czy osobom dotkniętym przez los. Może czynić to w formie społecznościowej, uczestnicząc w różnorakich formach wolontariatu socjalnego, medycznego, senioralnego, hospicyjnego, parafialnego itp. Może również realizować miłosierdzie za pośrednictwem zrzeszeń i organizacji, wspierając je finansowo. Ta ostatnia forma stała się w ciągu ostatnich lat bardziej popularna miedzy innymi dzięki możliwości przeznaczenia 1proc. podatku na działanie wybranego przez siebie stowarzyszenia lub fundacji, posiadającej status organizacji pożytku publicznego.

Jak wykazują badania międzynarodowej firmy audytorskiej KPMG Polska (przeprowadzone w ubiegłym roku), swój 1 proc. na działalność organizacji pożytku publicznego przeznacza prawie 80 proc. Polaków. Jest to wartość wyższa o 4 punkty procentowe w porównaniu do poprzedniego roku. Liczba osób aktywnie zarządzających swoim „jednym procentem” rośnie z roku na rok i co ciekawe okazuje się, że nie jest prawdą, iż dostatek sprzyja egoizmowi. Badania wskazują, że im wyższy dochód netto tym większa chęć przekazywania pieniędzy. Warto też zauważyć, że niespełna trzy czwarte respondentów wybiera organizacje kierując się poleceniem lub prośbą znajomych i rodziny. Świadczy to o tym, że nie lubimy anonimowości. Wyborem losowym kieruje się tylko 14 proc. badanych zaś kampanie medialne stanowią inspirację zaledwie dla 13 proc.

Pouczająca jest analiza głównych powodów, dla których niektórzy Polacy nie decydują się na wsparcie jednym procentem żadnej organizacji pożytku publicznego. Na czele listy znajduje się brak zaufania w stosunku do organizacji (21 proc.) oraz przekonanie, że nasze działanie nic nie zmieni (15 proc.). 10 proc. twierdzi, że przekazywane środki są zagospodarowywane nieefektywnie. Te liczby oznaczają, że aby rozwinąć w Polsce wyobraźnię miłosierdzia, gros energii powinniśmy skierować na odbudowę zaufania społecznego i wiary w skuteczność zorganizowanego działania. Zdecydowanie potrzebujemy wzmocnienia przekonania o obywatelskiej sprawczości jednostki, gdy działa razem z innymi, nawet jeśli jej zaangażowanie nie wydaje się spektakularne.

W rozpoczętym w niedzielę Tygodniu Miłosierdzia zachęcam siebie i Czytelników, by zadać sobie pytanie: co przeszkadza nam w praktykowaniu miłosierdzia na gruncie społecznym? Czego brakuje polskiemu społeczeństwu, by można było nazwać je „społeczeństwem miłosiernym”? Aby zwiększyć motywację do praktykowania miłosierdzia, warto uświadomić sobie, że okazując wielkoduszność nawet w stosunku do osób nieżyczliwych, oszustów, nieuczciwych konkurentów czy politycznych adwersarzy, czynimy to niejako we własnym interesie. Jak wielokrotnie wspominał św. Jan Paweł II, miłosierdzie okazywane drugiemu jest korzyścią nie tylko dla tego, kto je otrzymuje, ale również dla samego udzielającego. Warto wreszcie zauważyć, że cnotą jest dawać, ale sztuką jest również dar przyjmować. To ostatnie wymaga pokory i nieraz może okazać się trudniejsze. Oby w roku świętowania 100-lecia niepodległości udało się nam odkryć, że miłosierdzie jest prawdziwie źródłem wolności.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Abp Głódź obchodzi 73. rocznicę urodzin

2018-08-13 10:24

mp, awo, tk / Gdańsk (KAI)

Metropolita gdański abp Sławoj Leszek Głódź obchodzi dziś 73. rocznicę swoich urodzin. Przed objęciem archidiecezji gdańskiej był biskupem warszawsko-praskim, a wcześniej przez 13 lat, od czasu przywrócenia w Polsce ordynariatu polowego, biskupem polowym Wojska Polskiego. Hasłem jego biskupiej posługi są słowa: "Milito pro Christo" (Walczę dla Chrystusa). Jest jedną z bardziej znaczących osobowości w polskim Episkopacie.

Bartkiewicz / Episkopat.pl
bp Leszek Głódź

W więzieniu i wojsku

Sławoj Leszek Głódź urodził się 13 sierpnia 1945 r. w Bobrówce w archidiecezji białostockiej. Jako osiemnastolatek poznał smak więziennego chleba. Spędził trzy miesiące w Centralnym Więzieniu Karno-Śledczym w Białymstoku za udział w nielegalnej organizacji i oblanie farbą plakatu propagandowego.

W 1964 r. rozpoczął studia w białostockim Seminarium Duchownym, skąd w trzecim roku nauki powołano go na dwa lata do wojska. Przez rok służył w kompanii kleryckiej w 32. Budziszyńskim Pułku Zmechanizowanym w Kołobrzegu oraz rok w Mazurskiej Brygadzie Saperów w Podjuchach koło Szczecina. Miał specjalizację sapera pontoniera.

W czasie służby w Kołobrzegu był w kompanii liniowej. Uczestniczył w ćwiczeniach, wyjeżdżał na poligon. Kompanie kleryckie miały specjalne regulaminy i podlegały szczególnej indoktrynacji politycznej. W każdej drużynie alumnów było dwóch aktywistów młodzieżowych-oficerów politycznych.

Jak wspomina, wraz z innymi alumnami w wojsku przechodził przez płot na Mszę św. do oddalonego o 4 km kościoła w Złocieńcu. Utkwiło mu w pamięci, że w czasie uroczystości milenijnych izolowano alumnów-żołnierzy od kontaktów z hierarchią. Kiedy biskupi przyjechali na uroczystości milenijne do Kołobrzegu, wówczas kleryków wywieziono do Brzyżyna. "3 maja 1966 r. przebywaliśmy na poligonie i tylko z radia tranzystorowego śledziliśmy, w zaciszu lasu, wieczorną relację Radia Wolna Europa z uroczystości na Jasnej Górze" - wspomina abp Głódź.

We Francji i we Włoszech

Święcenia kapłańskie Sławoj Leszek Głódź otrzymał 14 czerwca 1970 r. z rąk bp Henryka Gulbinowicza, po czym pracował duszpastersko w Szudziałowie na Białostocczyźnie. Następnie wśród Polonii w Paryżu, gdzie studiował na Wydziale Prawa Kanonicznego tamtejszego Instytutu Katolickiego.

Przez dwa lata kontynuował studia w Katolickim Uniwersytecie Lubelskim, po czym wyjechał do Rzymu, gdzie doktoryzował się w Papieskim Instytucie Wschodnim w zakresie wschodniego prawa kanonicznego.

W 1980 r. był pracownikiem nadzwyczajnego Synodu Biskupów w Rzymie, potem zaś krótko pracował w Kurii Arcybiskupiej i Sądzie Arcybiskupim w Białymstoku, był też dyrektorem studium katechetycznego i kapelanem "Solidarności" Regionu Białystok.

W 1981 r. rozpoczął pracę w Watykanie, w Kongregacji Kościołów Wschodnich, gdzie kierował sekcją Kościoła obrządku bizantyjsko-ukraińskiego oraz sekcją Kościoła na Białorusi obrządku bizantyjsko-ruteńskiego. W 1984 r. otrzymał godność prałata. Pełnił też posługę duszpasterską w obozie dla emigrantów z Polski w Pavonie i współpracował z Sekcją Polską Radia Watykańskiego.

Biskup i generał

Po przywróceniu 21 stycznia 1991 r. Ordynariatu Polowego w Polsce, ks. prałat Głódź został mianowany przez Ojca Świętego biskupem polowym Wojska Polskiego. Święcenia biskupie abp. Sławoj Leszek Głódź przyjął 23 lutego 1991 roku na Jasnej Górze z rąk trzech kardynałów: ówczesnego Prymasa Polski Józefa Glempa, metropolity wrocławskiego Henryka Gulbinowicza i metropolity krakowskiego Franciszka Macharskiego. Nazajutrz – 24 lutego 1991 r. – odbył z ceremoniałem wojskowym ingres do katedry polowej. Diecezją polową kierował w latach 1991-2004.

"Ukryta wiara w Wojsku Polskim nigdy nie zamarła, ale po dziesięcioleciach trzeba było powołać kadrę kapelanów wojskowych, zatroszczyć się o kościoły garnizonowe, kaplice, adaptować choćby magazyny na kaplice. Odbyły się pogrzeby wyklętych bohaterów, gen. Tadeusza Bora-Komorowskiego, Stefana Grota-Roweckiego, ponowne pogrzeby, np. gen. Władysława Sikorskiego. Opracowany został nowy ceremoniał wojskowy, tekst przysięgi wojskowej, odprawiane były Msze św. z udziałem wojska. Trzeba było przetrzymać falę krytyki i ataki z powodu klerykalizacji wojska'” – wspominał po latach abp Głódź.

Według abp. Tadeusza Gocłowskiego posługa w odradzającym się ordynariacie polowym była jednym z niezwykle ważnych zadań Kościoła w Polsce. - Wymagało to niezwykłej wytrwałości i pasterskiej odwagi na linii Kościół – państwo – mówił abp Tadeusz Gocłowski podczas obchodów 40. rocznicy święceń kapłańskich swego następcy w Gdańsku.

W 1991 r. mianowany został generałem brygady, a dwa lata później - generałem dywizji. W 1995 r. odznaczono go Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski, a po trzech latach Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą tegoż orderu. W 2000 roku został przyjęty do grona Kawalerów Maltańskich w randze kapelana konwentualnego "ad honorem" oraz do grona Zakonu Rycerskiego Bożego Grobu w Jerozolimie w randze komandora z gwiazdą.

Wielokrotnie odprawiał Msze św. na cmentarzach polskich żołnierzy, np. na Monte Cassino i w Katyniu. Wizytował także polskich żołnierzy pełniących misje pokojowe na Bałkanach i Bliskim Wschodzie.

W homiliach wygłaszanych w czasie Mszy św. odprawianych z okazji świąt narodowych: 3 maja, 15 sierpnia i 11 listopada, nieraz bardzo surowo oceniał negatywne zjawiska w życiu społecznym i politycznym.

Na warszawskiej Pradze

17 lipca 2004 r. jako biskup polowy został podniesiony przez Jana Pawła II do godności arcybiskupa „ad personam”. 26 sierpnia tego roku abp Głódź został mianowany przez papieża biskupem diecezji warszawski-praskiej. Jego rządy od samego początku charakteryzował duży wysiłek organizacyjny.

Ważnym dziełem nowego ordynariusza było utworzenie katolickiego tygodnika „Idziemy”, pisma o charakterze popularnym, adresowanego także do osób poszukujących. Pozytywnym echem odbił się list do niewierzących abp. Głódzia pt. "Pokój ludziom dobrej woli" wystosowany przed świętami Bożego Narodzenia w 2006 r.

Abp Głódź powołał także dynamicznie działające na Pradze duszpasterstwo środowisk twórczych i sportu. Wiele wysiłku arcybiskup włożył w starania o beatyfikację bł. ks. Ignacego Kłopotowskiego, założyciela sióstr loretanek i słynnego wydawcy prasy katolickiej.

Zbudował i konsekrował wiele nowych świątyń.

Wiele energii abp Głódź poświęcał również obchodom o charakterze patriotycznym i kulturalnym.

W dowód uznania, 17 grudnia 2007 r. abp. Głódź został uhonorowany medalem "Zasłużony dla Mazowsza" za: "niestrudzone angażowanie się w realizację inicjatyw społecznych, kulturalnych i patriotycznych na rzecz społeczności Warszawy i Mazowsza. Wśród najistotniejszych zasług arcybiskupa wymieniono wówczas kultywowanie pamięci i ochrony miejsc walk niepodległościowych, takich jak Rzeź Pragi, Powstanie Listopadowe i Styczniowe, wojna polsko-bolszewicka w 1920 r.

Przewodniczący Rady ds. Środków Społecznego Przekazu

Abp Sławoj Leszek Głódź po śmierci bp. Jana Chrapka objął przewodnictwo Rady Konferencji Episkopatu Polski ds. Środków Społecznego Przekazu. Wybrany został 29 listopada 2001 r. Już na samym początku zapowiedział, że uporządkuje wiele spraw w katolickich mediach.

Z jego inicjatywy 9 marca 2005 r. Konferencja Episkopatu Polski promulgowała normy dotyczące występowania osób duchownych w mediach. Dokument ten jest aplikacją na grunt polski szczegółowych zapisów prawa kościelnego w tym zakresie. Deklaracja ta przypomina m.in., że: „Wypowiadając się w sprawach nauki katolickiej lub obyczajów, duchowni i zakonnicy winni pamiętać, że są powołani do głoszenia nauki Chrystusa, a nie własnych opinii. Dlatego zobowiązani są do wiernego przekazu katolickiej nauki, zgodnie z doktryną głoszoną przez Urząd Nauczycielski Kościoła. Powinni również respektować zdanie Konferencji Episkopatu w kwestiach, które były przedmiotem jej oficjalnego stanowiska. Stanowisko Konferencji Episkopatu prezentuje jej rzecznik.”.

Dokument przypomina również, że: „Do podjęcia przez duchownego lub osobę zakonną stałej współpracy z rozgłośnią radiową lub stacją telewizyjną wymagana jest zgoda własnego ordynariusza” oraz, że „nikt nie ma prawa przemawiać w imieniu Kościoła ani sugerować, że jest jego rzecznikiem, jeżeli nie został do tego zgodnie z prawem upoważniony.”

Natomiast wierni świeccy „nie powinni brać udziału w programach czy audycjach przynoszących szkodę wierze lub dobrym obyczajom, tendencyjnie antykościelnych i budzących zgorszenie”.

Z inicjatywy abp. Głódzia w 2003 r. rozpoczęto prace nad założeniem w Polsce Katolickiego Stowarzyszenia Komunikacji Społecznej Signis. Międzynarodowe "Signis" powstało w listopadzie 2001 roku z połączenia Międzynarodowego Stowarzyszenia Katolickiego Radia i Telewizji UNDA oraz Międzynarodowej Katolickiej Organizacji Filmu i Audiowizji OCIC. "Signis" jest jedyną uznaną przez Stolicę Apostolską organizacją skupiającą katolickie media audiowizualne. „Signis Polska” została zarejestrowana formalnie w dwa lata później. Jej prezesem zarządu ks. Krzysztof Ołdakowski SI. Radzie KEP ds. środków społecznego przekazu abp Głódź przewodniczył do 2012 r.

Metropolita gdański

17 kwietnia 2008 r. abp Sławoj Leszek Głódź został mianowany przez Stolicę Apostolską nowym arcybiskupem metropolitą gdańskim. Rządy w archidiecezji objął 26 kwietnia tegoż roku.

Ks. infułat Stanisław Bogdanowicz uważa, że abp Głódź bardzo dobrze zna wiernych, z którymi potrafi rozmawiać, rozumie ich język, potrzeby oraz wrażliwość na wspólnotę. On sam mówił, iż „wyznaje teologię obecności”, czyli tego, żeby być przy ludziach i dlatego jeździ często w teren i dogląda sam wszystkiego.

Ks. Bogdanowicz jest przekonany, że „lud archidiecezji gdańskiej szanuje go jako swego arcypasterza ale również jako przyjaciela i wielkiego orędownika ich spraw”. Gdański metropolita jest "zawsze życzliwy, otwarty oraz gościnny. Jest doskonale zorientowany w sytuacji politycznej i społecznej w Polsce oraz na świecie" a także "buduje pomosty między jednostkami a grupami, odrzucając pochlebcze gesty tak zwanej poprawności politycznej".

Arcybiskup jest osobą, która ma swój pogląd na świat, choć chętnie spotyka się i rozmawia z różnymi ludźmi. Nie ulega jednak łatwo wpływom innych osób, tylko w sposób jasny, zdecydowany i klarowny wypowiada swoje stanowisko – zauważa Adam Hlebowicz, dyrektor Radia Plus w Gdańsku.

Jego zdaniem, nadal charakterystyczną dla abp. Głódzia jest jego dewiza biskupia„Milito pro Christo” (Walczę dla Chrystusa), którą obrał sobie obejmując biskupstwo wojskowe. Lata w ordynariacie polowym niewątpliwie odcisnęły swoiste piętno na arcybiskupie, który słynie z tego, że różne funkcje czy polecenia przekazuje w krótki, konkretny, "żołnierski" sposób. - On sam lubi wspominać tamte czasy i ludzi, z którymi współpracował w wojsku – dodaje red. Hlebowicz.

W pierwszych dniach października 2014 r. abp Głódź przeszedł w Warszawie poważną operację. W komunikacie do duchowieństwa i wiernych Archidiecezji Gdańskiej, wydanym 9 października przyznał: „Przyjąłem nieoczekiwany krzyż choroby i cierpienia, godząc się z wolą Bożą. Przyjmuję ją, jaka będzie, proszę o modlitwę – szczególnie tych, którzy doświadczają tego, co ja”.

W kilkanaście dni później wyjaśnił szczegółowo, że z powodu choroby nowotworowej trzeba było usunąć mu cały żołądek. Arcybiskup ujawnił, że o chorobie dowiedział się podczas przypadkowych badań, na miesiąc przed operacją.

Solidarność w modlitwie za ciężko chorego abp. Leszka Sławoja Głódzia wyrazili listownie przedstawiciele niemal wszystkich liczący się w Polsce środowisk, kościelnych, politycznych i kulturalnych oraz inne Kościoły i wyznania.

20 października 2014 r. arcybiskup wyszedł ze szpitala i powrócił do Gdańska. 14 grudnia odprawił pierwszą po swym powrocie publiczną mszę na Starych Szkotach w kolegiacie św. Ignacego Loyoli. „Bóg wam zapłać. Proszę, módlcie się dalej za swego biskupa, módlcie się za chorych, za samotnych, za wszystkich, którzy łaski szczerej modlitwy potrzebują” – mówił wówczas. Od tego czasu bez przeszkód i z równym co dawnej zaangażowaniem pełni swą pasterską posługę. Wykazuje też nie mniejszą aktywność na forum Konferencji Episkopatu.

W Episkopacie

W ramach Konferencji Episkopatu Polski abp Głódź jest współprzewodniczącym Komisji Wspólnej rządu i Episkopatu oraz należy, bądź należał do licznych gremiów decyzyjnych KEP. W latach 2002–2012 przez dwie kadencje pełnił funkcję członka Rady Stałej W latach 2001–2012 był przewodniczącym Rady ds. Środków Społecznego Przekazu oraz przewodniczącym Zespołu Biskupów ds. Duszpasterskiej Troski o Radio Maryja. W latach 1995–2005 pełnił funkcję delegata ds. opieki duszpasterskiej nad harcerstwem polskim, a w latach 2001–2004 krajowego duszpasterza kombatantów. W 2006 został delegatem ds. Duszpasterstwa Strażaków, a w 2012 delegatem ds. Telewizji Trwam Wszedł w skład Rady Prawnej, Zespołu ds. Kontaktów z Konferencją Episkopatu Francji oraz Komisji ds. Polonii i Polaków za Granicą.

Ponadto w 2007 został wybrany na współprzewodniczącego Komisji Wspólnej Przedstawicieli Rządu RP i KEP a w 2014 na członka Rady Programowej Katolickiej Agencji Informacyjnej oraz Rady Fundacji na rzecz Wymiany Informacji Katolickiej. Był członkiem Krajowego Komitetu Roku Jubileuszowego 2000, a w 2003 został powołany do Rady Fundacji „Dzieło Nowego Tysiąclecia”. Objął też funkcję członka Ogólnopolskiego Komitetu Organizacyjnego Obchodów 1050. Rocznicy Chrztu Polski w 2016 r.

W 1994 został konsultorem Kongregacji ds. Kościołów Wschodnich, a w 1998 członkiem Centralnego Biura do spraw koordynacji duszpasterskiej ordynariatów polowych w Kongregacji ds. Biskupów.

Odznaczenia:

Postanowieniem prezydenta RP Lecha Wałęsy z 18 grudnia 1995 został odznaczony Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski, zaś postanowieniem prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego z 2 listopada 1998 Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą tego orderu. Z nadania prezydenta RFN Horsta Köhlera w 2005 otrzymał Wielki Krzyż Zasługi Republiki Federalnej Niemiec.

W 2010 otrzymał tytuł doctora honoris causa Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego. Został odznaczony Komandorią Missio Reconciliationis (1999), medalem „Milito Pro Christo” i dyplomem „Benemerenti” (2005), Medalem „Zasłużony Kulturze Gloria Artis” (2005), Medalem Dnia Pamięci Ofiar Zbrodni Katyńskiej (2008), a także Złotym Krzyżem Związku Piłsudczyków RP (2009). Otrzymał nagrodę Instytutu Pamięci Narodowej „Świadek Historii” (2014).

W 2000 został członkiem zakonu bożogrobców w randze komandora z gwiazdą, a także zakonu maltańskiego w randze kapelana konwentualnego ad honorem.

Redakcja „Tygodnika Solidarność” przyznała mu tytuł Człowieka Roku 2009.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Abp Gądecki: Europa stała się miejscem miękkiej wersji totalitaryzmu

2018-08-13 20:53

pab / Kalwaria Pacławska (KAI)

Europa stała się miejscem miękkiej wersji totalitaryzmu – stwierdził abp Stanisław Gądecki, który 13 sierpnia przewodniczył Mszy św. jubileuszowej 350-lecia sanktuarium w Kalwarii Pacławskiej. Trwa tam obecnie odpust ku czci Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski podkreślił, że wniebowzięcie jest celem każdego chrześcijanina, jednak na drodze do niego staje ponowoczesność.

Eliza Bartkiewicz/episkopat.pl

W kazaniu abp Stanisław Gądecki wskazywał, że wniebowzięcie jest tajemnicą, która w pierwszym rzędzie dotyczy samej Maryi, ale „dotyczy ona także każdego z nas i naszej przyszłości”. – Wniebowzięcie ukazuje nam nasze przeznaczenie, we wniebowzięciu Maryi podziwiamy chwałę, do której został wezwany każdy z nas i cały Kościół – mówił.

Zaznaczył, że poniżenie człowieka nie wynika z jego cielesności, ale z grzechu, bo to „grzech poniża nasze ciała”. Wskazywał, że życie każdego chrześcijanina powinno być droga naśladowania Jezusa, która ma wyraźnie określony cel: „ostateczne zwycięstwo nad grzechem i śmiercią oraz pełne zjednoczenie z Chrystusem”.

Przewodniczący Episkopatu Polski podkreślił, że wniebowzięcie jest celem każdego chrześcijanina, jednak – jak stwierdził – dzisiaj ta droga wydaje się trudniejsza niż w czasach Jezusowych. – Bo ten świat został niemal całkowicie opanowany przez tzw. ideologię ponowoczesności – powiedział.

– Ta ideologia istotowo zmienia sytuację duchową Europy. Pod jej wpływem społeczeństwa ponowoczesne przyjmują cechy społeczeństw utopijnych, czyli zaczynają wierzyć w możliwość osiągnięcia ziemskiej nieśmiertelności i doskonałości – wyjaśniał.

Metropolita poznański tłumaczył, że jest ona ukierunkowana na szeroko rozumiane wyzwolenie, co brzmi „bardzo miło dla ucha każdego człowieka”. Przestrzegał jednak, że prowadzi do wyzwolenia od wszystkich struktur, także rodziny, co w efekcie daje odwrócenie systemu wartości.

– Kulturę wyrzeczenia oraz ideały ma zastąpić kultura natychmiastowego spełnienia i przyjemności. Wolność ma odtąd oznaczać wyłącznie oswobodzenie się od nakazów i praw.

Skutkiem tego ma nastąpić oddanie człowieka we władzę jego popędów, które zaczynają nim rządzić, redukując go do stanu zwierzęcego. Wolność ma oznaczać odtąd nieograniczoną konsumpcję, która staje się religią. Potężna mniejszość, która kieruje tym procesem, udaje potężną większość, posługując się orężem szyderstwa – podkreślił.

Przewodniczący KEP uznał, że „Europa stała się miejscem miękkiej wersji totalitaryzmu”. Przykładem tego – jak mówił hierarcha – była sytuacja ze Słowacji. Gdy na monecie o nominale 2 euro wybito w tym kraju postacie świętych Cyryla i Metodego, Komisja Europejska zażądała usunięcia z nich aureoli i krzyży.

– Głos ludu staje się bowiem dzisiaj tylko pretekstem po który się sięga wówczas, gdy staje się on użyteczny. Gdy lud nie głosuje tak jak trzeba, każemy mu głosować ponownie – stwierdził.

Mszę św. z abp. Stanisławem Gądeckim koncelebrowali: metropolita przemyski abp Adam Szal, bp Marian Rojek z Zamościa, bp pomocniczy Stanisław Jamrozek z Przemyśla oraz bp Stanisław Dowlaszewicz z Boliwii i ponad 100 księży.

Po Mszy św. abp Gądecki poświęcił pomnik św. Jana Pawła II, który odwiedził Kalwarię Pacławską dokładnie 50 lat temu 13 sierpnia 1968 r. jako kardynał i przewodniczył uroczystościom 300-lecia Kalwarii.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem