Reklama

Święta Anna w Prostyni

2017-07-26 10:52

Ewa Jakubik
Edycja podlaska 31/2017, str. 4-5, 8

Ewa Jakubik
Uroczystości odpustowe w 2016 r.

Początki miejscowości Prostyń giną gdzieś w mrokach historii. Wiadomo, że w XIV wieku wieś szybko się rozwijała dzięki rzece Bug, która była wówczas ważnym szlakiem komunikacyjno-handlowym. Istniała tu binduga, czyli miejsce, w którym przygotowywano i spławiano drewno. Przybywali tu też osadnicy mazowieccy. Prawdopodobnie dla nich, ale też dla miejscowej ludności, w środkowej części wsi w roku 1344 zbudowano drewnianą kaplicę. Istnieje przypuszczenie, że była ona pw. Trójcy Przenajświętszej. Być może przy kościółku mieszkał także kapłan. Trudno też dziś jednoznacznie ustalić, do jakiej parafii należała wówczas Prostyń, czy był to Brok, czy Zuzela, a może później też Kosów Lacki.

Objawienia św. Anny

27 maja 1510 r. wczesnym rankiem po uroczystości Trójcy Przenajświętszej Małgorzata żona Błażeja, zamieszkała na zachodnim krańcu wsi, usłyszała nawoływania: „Niewiasto, niewiasto!”. Kiedy wyszła z domu, zobaczyła białą, jaśniejącą postać leżącą przed krzyżem z figurą Chrystusa Ukrzyżowanego. Przerażona sądziła, iż ujrzała śmierć, jednak nieznajoma powiedziała: „Nie bój się. Nie jestem śmierć, lecz św. Anna związana z Trójcą Przenajświętszą”. Następnie, wskazując na niewielkie wzgórze za wsią, poleciła wybudowanie tam kościoła ku czci Trójcy Przenajświętszej, mówiąc: „My od dawna tam przebywamy”, a w miejscu objawienia – kaplicę poświęconą swojej osobie. Na znak prawdziwości swoich słów na ławeczce obok krzyża zostawiła cztery wieńce: trzy złączone ze sobą w nadzwyczajny sposób na znak Trójcy i jeden połączony z nimi splotem trawy na swoją pamiątkę. Małgorzata powiadomiła o cudownym zdarzeniu sąsiadów i dziedzica o nazwisku Prostyński. Razem udali się na miejsce objawienia. Znaleźli tam cztery wieńce. Szlachcic wziął je z ławki i powiesił na krzyżu. Opis tego wydarzenia został szczegółowo udokumentowany.

Drugie objawienie św. Anny miało miejsce zapewne w tym samym roku, a może nieco wcześniej. Zostało ono opisane dopiero w 1904 r. przez ówczesnego proboszcza ks. Stefana Obłozę. Przez wieki było przekazywane ustnie z pokolenia na pokolenie. Pewnego jesiennego dnia do wsi Złotki przybyła nieznajoma kobieta ubrana jak zakonnica. Poprosiła jednego z gospodarzy o przewiezienie jej do Prostyni. Te dwie miejscowości, oddalone od siebie o nieco ponad 1 kilometr, przedzielało zabagnione dawne koryto rzeki Bug, przejazdu tędy nie było, trzeba było okrężną drogą pokonać ponad 6 km. Tak właśnie chciał uczynić woźnica ze Złotek, jednak woły, które ciągnęły wóz, gwałtownie skręciły na podmokłe łąki, wprost do Prostyni. Na nic zdały się pokrzykiwania i szarpanie lejców. Przerażony człowiek spojrzał na podróżną, a ta rzekła spokojnie: „Nie bój się”. Wóz szczęśliwie przejechał przez moczary i zatrzymał się przed wzgórzem w Prostyni. Wówczas nieznajoma zeszła z wozu i powiedziała: „Jestem św. Anna, idę oddać cześć Trójcy Świętej”. Po tych słowach weszła na wzgórze, uklękła, złożyła ręce jak do modlitwy i po pewnym czasie zniknęła. Gospodarz wrócił do domu tą samą drogą. Arteria wskazana przez św. Annę, nieco sprostowana, funkcjonuje do dziś. W miejscu, gdzie święta wysiadła z wozu, mieszkańcy Złotek ufundowali kapliczkę ku jej czci.

Reklama

Kościoły prostyńskie

Po objawieniach św. Anny w Prostyni zaczęto odnotowywać cuda, licznie przybywali tu pielgrzymi. Powstała zatem konieczność stałej posługi sakramentalnej i głoszenia Słowa Bożego dla mieszkańców i pielgrzymów. W 1511 r. powstała parafia w Prostyni. Wtedy też zaczęto wznosić dwa kościoły: parafialny na wzgórzu wskazanym przez św. Annę pw. Trójcy Przenajświętszej, a drugi w miejscu objawienia – pw. św. Anny. Były to obiekty drewniane. Stary kościółek rozebrano, przenosząc wyposażenie do nowych świątyń. W jego miejsce pobudowano murowaną kapliczkę. W ołtarzu głównym kościoła parafialnego niemal od początku istnienia znajdowała się Cudowna Statua Trójcy Przenajświętszej zasłaniana obrazem Trójcy Świętej lub obrazem przedstawiającym objawienie się św. Anny Małgorzacie. Kościół pw. św. Anny był wyglądem podobny do parafialnego, jednak mniejszy. Ołtarz główny był w formie tryptyku, w centrum wisiał obraz św. Anny uznawany również za słynący łaskami i cudami. Wokół tego kościoła był cmentarz parafialny. Oba prostyńskie kościoły były nawiedzane przez licznie przybywających tu pielgrzymów z najodleglejszych miejsc diecezji i kraju. W 1547 r. do sanktuarium w Prostyni przybyła królowa Bona. Modliła się w obu kościołach i podarowała paramenty liturgiczne. Przez wiele lat nad niską zabudową miejscowości górowały dwa kościoły oddalone od siebie o ok. 200 metrów. W ciągu 400 lat przechodziły różne koleje losu: lata rozkwitu, wojen, zaraz, remontów, rozbiórek i budowy nowych kościołów w miejsce starych. Cały czas jednak przed Cudowną Statuę Trójcy Przenajświętszej oraz przed obraz św. Anny w jej kościele przybywali pielgrzymi i dokonywały się cuda. Tuż po objawieniach św. Anny zaczęto dokumentować te nadprzyrodzone wydarzenia w Księdze Cudów. Na początku XIX wieku rozpoczęto budowę murowanej świątyni pw. Trójcy Przenajświętszej. Na czas budowy funkcje kościoła parafialnego i sanktuarium przejął kościół pw. św. Anny. Ogromnym ciosem dla lokalnej społeczności i pielgrzymów było lato 1812 r., kiedy nowy, murowany kościół, pokryty tymczasowo strzechą, spłonął od uderzenia pioruna, zanim jeszcze został oddany do użytku. Przez kilkadziesiąt lat stały tu wypalone mury, a jedynym kościołem w miejscowości był mały kościół pw. św. Anny. Odbudowa kościoła parafialnego nastąpiła w 1860 r. W kilkanaście lat potem ze względu na bardzo słaby stan rozebrano kościół pw. św. Anny. Wyznaczono też wówczas miejsce na nowy cmentarz obok kościoła pw. Trójcy Przenajświętszej. W sierpniu 1944 r. wycofujące się wojska niemieckie zburzyły kościół. Szczęśliwy zbieg okoliczności sprawił, że Cudowna Statua ocalała. W latach 50. XX wieku powstał obecny kościół, według przedwojennego projektu świątyni Opatrzności Bożej autorstwa prof. Bohdana Pniewskiego. Podczas odpustu św. Anny w 2011 r. figury świętej i przedstawionej z nią Maryi zostały udekorowane koronami biskupimi. W tym samym roku, jesienią, kościół pw. Trójcy Przenajświętszej i św. Anny otrzymał tytuł bazyliki mniejszej.

Korona św. Anny

Św. Anna podczas objawienia się Małgorzacie zostawiła cztery wieńce. Były one od początku otaczane wielką troską i czcią. Przybywający tu wierni modlili się, a następnie dotykali wieńców. Aby uchronić wianki przed niechybnym zniszczeniem, złożono je do drewnianej skrzynki ze szklanym wierzchem. Po wybudowaniu kościoła pw. Trójcy Przenajświętszej zostały uroczyście do niego wniesione, umieszczone na głównym ołtarzu i dawane wiernym do ucałowania. Już w roku 1514 wianki przełożono do skromnej srebrnej korony. Od tamtego czasu podczas uroczystości odpustowych odbywa się tzw. koronacja, kiedy kapłan dotyka głów wiernych tą właśnie koroną św. Anny.

Miejsca objawień św. Anny

Pierwsze objawienie św. Anny w Prostyni miało miejsce na zachodnim krańcu wsi, obok krzyża przydrożnego. Dziś znajduje się ono niemal w centralnej części miejscowości. Od 1511 do 1879 r. funkcjonował tu kościół pw. św. Anny otoczony cmentarzem parafialnym. Obok znajdował się niewielki plac, służący jako miejsce postoju dla przyjeżdżających. Jest on wciąż widoczny. Zawieruchy dziejowe sprawiły, że świątynię rozebrano, a niektóre materiały budowlane przeznaczono na plebanię i domek dla służby kościelnej. Starej plebanii już nie ma, ale domek, choć przebudowany, wciąż stoi, mając w swej konstrukcji wiekowe bale kościoła pw. św. Anny. Od czasu rozbiórki kościoła i przeniesienia cmentarza w nowe miejsce dawna nekropolia i cały plac popadły w zapomnienie. W 1970 r. plac pokościelny wszedł w posiadanie gminy i wybudowano na nim bardzo potrzebny ośrodek zdrowia. Szczątki ludzkie, odkopane podczas prac ziemnych, zostały z należytą godnością pochowane ponownie na obecnym cmentarzu. Z dawnego cmentarza zachował się jeden nagrobek z betonową płytą, znajdujący się w narożniku placu. Pochodzi z połowy XIX wieku. Jeszcze na początku XX wieku odbywały się procesje z kościoła pw. Trójcy Przenajświętszej do miejsca objawienia się św. Anny. Dziś na małym placyku stoi drewniany krzyż z płaskorzeźbą św. Anny i klęczącą u jej stóp Małgorzatą.

Drugie objawienie św. Anny wyznacza klasycystyczna kapliczka, ufundowana przez mieszkańców Złotek w 1835 r., stojąca naprzeciwko bramy kościoła. Wewnątrz znajduje się figura św. Anny nauczającej Maryję. Jest kopią figury z głównego ołtarza prostyńskiego sanktuarium.

Odpusty św. Anny

Po objawieniach św. Anny parafia w Prostyni została obdarzona przez Stolicę Apostolską szczególnymi przywilejami. Udzielono sto dni odpustu wszystkim, którzy nawiedzą kościoły prostyńskie m.in. podczas uroczystości Trójcy Przenajświętszej i św. Anny. Wieś stała się ważnym miejscem pielgrzymkowym nie tylko na Podlasiu i Mazowszu, ale i w całym kraju. Od ponad 500 lat wierni czczą tu Boga w Trójcy Jedynego i babcię Jezusa, która zechciała przyjść do zwykłych ludzi, aby wskazać im drogę do Nieba. Św. Anna jest patronką małżeństw i rodzin, matek, wdów, kobiet oczekujących potomstwa i gospodyń. Na odpust św. Anny przypadający na koniec lipca przybywają pielgrzymi piesi i zmotoryzowani. Od kilku lat jest organizowana wtedy w Prostyni Diecezjalna Pielgrzymka Rodzin Diecezji Drohiczyńskiej. Pielgrzymi wołają wówczas z ufnością: „Św. Anno, uproś Wnuka, niech ma każdy, czego szuka. Św. Anno, Tyś patronką i wszech ludzi opiekunką”. (fragment pieśni śpiewanej w Prostyni)

W artykule wykorzystano informacje zawarte w książce ks. Pawła Rytel-Andrianika „Sanktuarium i parafia Trójcy Przenajświętszej i św. Anny w Prostyni”

Tagi:
parafia św. Anna

Parafia babci Jezusa

2018-03-21 09:42

Władysław Burzawa
Edycja kielecka 12/2018, str. IV

„Witaj Pani matko, Matki Jezusa Pana, Anno Święta! Tyś od Boga jest ludziom dana za Patronkę w potrzebie, by się zawsze do Ciebie udawali, pomoc brali, o Anno Święta” – tak śpiewali i śpiewają wierni w kościele w Bobinie, sławiąc patronkę tutejszej świątyni św. Annę. W całej diecezji kieleckiej tylko w Bobinie znajduje się kościół pod wezwaniem św. Anny

TER
Święta Anna z Maryją

O świętej Annie, żonie św. Joachima, matce Maryi z Nazaretu i babci Jezusa niewiele dowiemy się z kart Pisma Świętego. Informacje o jej życiu pojawiają się natomiast w pismach apokryficznych. Według tradycji św. Anna urodziła się w Judei, gdzie w znanym wszystkim Betlejem znajdował się jej rodzinny dom. Jej rodzice byli potomkami królewskiego rodu Dawida. Anna i Joachim zachowywali prawo Boże, żyjąc skromnie, zgodnie i przykładnie. Jak uczy tradycja, swój majątek dzielili na trzy części: jedną ofiarowywali na utrzymanie świątyni, drugą przeznaczali na potrzeby ludzi biednych i pielgrzymów, trzecią zaś pozostawiali dla siebie. Małżeństwo było zgodne, jednak przez długie lata nie mogli doczekać się potomstwa, dopiero w 45 r. życia Anna urodziła dziewczynkę Maryję. Kult św. Anny istniał już we wczesnym okresie chrześcijaństwa. Jednak w Kościele zachodnim wprowadzony został dopiero w X wieku. Św. Anna jest patronką małżeństw, matek, wdów, piekarzy i żeglarzy. W ikonografii jest najczęściej przedstawiana z Najświętszą Maryją Panną jako dziewczynką lub jako tzw. św. Anna Samotrzeć – z Maryją i Jezusem (Samotrzecia tzn. Anna jako trzecia, po Jezusie i Maryi). W Polsce najstarszym sanktuarium św. Anny jest miejscowość jej imienia koło Częstochowy, czyli Święta Anna, a najbardziej znanym miejscem kultu św. Anny jest Góra Świętej Anny na Śląsku Opolskim.

Bazylika w Jerozolimie

Warto wspomnieć o miejscu kultu św. Anny w Jerozolimie. Bazylika św. Anny w Jerozolimie, została zbudowana w V wieku, nad grotą, w której wg tradycji miała przyjść na świat Maryja. Ta grota była mieszkaniem Anny i Joachima. Znajduje się ona przy ulicy będącej przedłużeniem Via Dolorosa, w pobliżu Bramy Lwów i kościołów Biczowania i Skazania, w Dzielnicy Muzułmańskiej Starego Miasta Jerozolimy. Obok Bazyliki znajdują się pozostałości Sadzawki Owczej, Betesda, związanej z cudownym uzdrowieniem paralityka przez Chrystusa (J 5,2). Protoewangelia Jakuba umieszcza miejsce narodzenia Najświętszej Maryi Panny w pobliżu tego właśnie kościoła. Tę Bazylikę zalicza się do eksterytorialnych posiadłości Francji w Ziemi Świętej. W okresie II wojny światowej żołnierze Armii gen. Andersa umieścili przy ołtarzu w krypcie pamiątkową tablicę.

Jest najlepiej zachowaną świątynią z czasów krzyżowców. Kościół oprócz swoich architektonicznych walorów ma również niezwykłą akustykę. Dlatego pielgrzymi nawiedzający ten kościół, przed zejściem do krypty poświęconej narodzinom Maryi, starają się tam zaśpiewać jakąś pieśń, aby się o tym przekonać.

Stara parafia

Parafia w Bobinie należy do najstarszych w naszej diecezji – powstałą ok. 1246 r. Według badaczy pierwotny tytuł kościoła – św. Idziego – pozwala przesunąć datę powstania parafii na okres rządów Władysława Hermana i Bolesława Krzywoustego, czyli lata 1086 – 1138. Pierwsza zapisana na kartach historii wzmianka o Bobinie pochodzi z XIII wieku. 15 lipca 1249 r. w Bobinie odbył się zjazd dygnitarzy przy Bolesławie, księciu krakowskim i sandomierskim. O samej świątyni wiemy niewiele. Można się domyślać, że była to mała wykonana z drewna budowla. Po raz pierwszy w dokumentach pisanych kościół w Bobinie wzmiankowany jest w 1326 r.; następnie w dokumentach z 1470 r. wspomniany jest drewniany kościół pod wezwaniem św. Idziego. Stał on w innym miejscu niż obecnie, w zachodnim krańcu wsi, w miejscu zwanym Niwa. O tym miejscu przypomina stojący drewniany krzyż. W czasach reformacji Kacper Smolik, właściciel Bobina, w 1565 r. spalił i sprofanował kościół i przez 48 lat parafia była w rękach innowierców. W 1613 r. ówczesny właściciel miejscowości Sebastian Lubomirski ufundował drewniany kościół, tym samym przywrócił na nowo istnienie parafii katolickiej. Kolejny drewniany kościół z 1808 r. z fundacji Marianny Siemińskiej nie przetrwał długo. Obecna świątynia neogotycka z 1869 r., konsekrowana w 1878 r., jest dziełem architekta krakowskiego Filipa Pokutyńskiego. Tu należy zacytować słowa ks. dr. Andrzeja Boksińskiego, wielkiego miłośnika historii, który historię kościoła św. Anny opisał w Katalogu Zabytków Parafii św. Anny w Bobinie. „Kościół parafialny w Bobinie pod wezwaniem św. Anny należy do stosunkowo nielicznej grupy świątyń, których powstanie jest wynikiem ofiarności i pobożności jednego człowieka. Tym człowiekiem – w wypadku Bobina – jest hrabia Alfred Łoś, z którego fundacji zbudowany został w latach 1869-70 obecnie istniejący kościół parafialny. „Ks. Boksiński notuje, że do nowego kościoła przeniesiono wiele przedmiotów stanowiących wyposażenie poprzednio istniejącego drewnianego kościoła parafialnego, dlatego też wystrój wnętrza świątyni pochodzi częściowo z XVIII wieku, a częściowo z drugiej połowy XIX wieku. „Mimo wojen i rozbiorów zachowało się w tym kościele wiele zabytkowych obiektów, często o unikalnym w skali kraju charakterze” – pisze ks. Andrzej.

Święta Anna z głównego ołtarza

W prezbiterium znajduje się barokowy ołtarz z XVIII wieku. Na zasuwie znajduje się obraz patronki kościoła św. Anny. W kaplicy północnej XVII-wieczny ołtarz Matki Bożej Bobińskiej z rzeźbami świętych: Dominika i Róży z Limy. W kaplicy południowej znajduje się ołtarz z rzeźbami św. Judy Tadeusza i Jana Chrzciciela. Pośrodku obraz św. Wincentego Ferreriusza – drugiego patrona świątyni. Jak wspomniałem wizerunek patronki kościoła znajduje się w na zasuwie w ołtarzu głównym. Artysta na obrazie z 1889 r. przedstawił znaną scenę, św. Annę uczącą czytać Maryję. Św. Anna przedstawiona jest jako starsza kobieta, siedząc pochyla się nad stojąca obok Maryją i przytrzymuje jej Pismo Święte. Obok Maryi malarz po prawej stronie umieścił białe lilie, symbol Maryi Panny, a na górze głowy dwóch aniołków przyglądających się scenie. Na obrazie znajduje się informacja o autorach: Napis na wieczną pamiątkę, w dowód życzliwości swym wujom Łosiom. Obraz malowany przez starszego brata Stanisława skończył Tadeusz Roztworowski. Kolejne wyobrażenia św. Anny znajdują się na sklepieniu prezbiterium. Wykonane w stylu ruskim malowidła przedstawiają sceny z jej życia. Po lewej stronie przedstawiona jest scena narodzenia Maryi. Święta Anna trzyma Maryję na ręce i karmi ją piersią, scenie tej przygląda się św. Joachim. Po przeciwnej stronie artysta namalował scenę Ofiarowania NMP w świątyni jerozolimskiej – św. Annę ze św. Joachimem i dorastającą Maryją ze świecą.

Modlą się za babcie

Odpust obchodzony jest według wieloletniej tradycji w ostatnią niedzielę lipca – myślę, że tak się przyjęło, że względu na typowo rolniczy charakter naszej parafii, większość naszych mieszkańców utrzymywało się z pracy na roli i prawdopodobnie dlatego nie świętowano w dniu liturgicznego wspomnienia św. Anny – mówi ks. proboszcz Czesław Parkita. Odpust wygląda tradycyjnie, po uroczystej Eucharystii jest procesja z Najświętszym Sakramentem, wśród niesionych feretronów jest i ten z wizerunkiem patronki kościoła. Następnie odmawiana jest litania do św. Anny i śpiewane są pieśni ku jej czci. Pamiętamy o tym, że św. Anna jest patronką babć i właśnie w Dniu Babci – w szczególny sposób modlimy się za nasze seniorki. W tym dniu odprawiana jest Msza wotywna o św. Annie. Uczestniczy w niej dużo starszych osób – mówi ks. Parkita. W kościele znajdują się m. in. relikwie św. Jana Pawła II oraz św. Jana Kantego – te ostatnie znajdują się w parafii od setek lat, ma to prawdopodobnie związek z tym, że profesorowie Akademii Krakowskiej byli w Bobinie proboszczami i to jeden z nich wystarał się o relikwię świętego patrona Akademii Krakowskiej. – O naszej patronce pamiętamy organizując pielgrzymki. Zawsze, kiedy jedziemy na Jasną Górę, po drodze wstępujemy również do klasztoru św. Anny pod Częstochową. Kiedyś też byliśmy z pielgrzymką na Górze św. Anny. A jeden z franciszkanów z sanktuarium Świętej Anny przewodniczył Mszy św. odpustowej w naszej parafii – mówi ks. Proboszcz.

Wkrótce jubileusz

– Przygotowujemy się do kolejnej rocznicy wybudowania naszego kościoła. W pierwszą niedzielę adwentu 2019 r. minie 150 lat od czasu, kiedy w nim odprawiona została pierwsza Msza św. – mówi ks. Proboszcz. W kronice czytamy, że kościół powstał dzięki staraniom ks. Władysława Płoszczyckiego, on to za pozwoleniem kurii kieleckiej odprawił Mszę św. i poświęcił kościół za pozwoleniem kurii. Bp Kuliński konsekrował świątynię kilka lat później. Wchodzimy z księdzem Proboszczem do kościoła. Właśnie przeprowadzane są w nim prace remontowe. Ks. Proboszcz wskazuje na polichromię w stylu ruskim. – Na 100-lecie były odnowione, teraz po 50 latach chcemy je oczyścić. Parafia przygotowuje się do jubileuszu, nie tylko prowadząc remonty i odnawiając świątynię oraz jej otoczenie. Będą oczywiście prowadzone misje. Z okazji zbliżającej się rocznicy 600-lecia śmierci drugiego patrona kościoła św. Wincentego Ferreriusza misje poprowadzą ojcowie dominikanie. Zakończą się one w przyszłym roku misjami odpustowymi w II niedzielę po Wielkanocy. W pierwszą niedzielę adwentu w przyszłym roku są planowane uroczystości rocznicowe 150-lecia kościoła. Naszym pragnieniem jest to, żeby odbyły się one z udziałem zaproszonych dostojnych gości. Nasi parafianie są bardzo gościnni, dlatego cieszą się, gdy odwiedzają nas, czy to pielgrzymi, czy goście – mówi ks. Proboszcz.

– Św. Anna to babcia Pana Jezusa. Dlatego w naszym kościele nie może zabraknąć modlitwy za wszystkie babcie i dziadków. Każdy z nas myśli tu o swojej babci i swoim dziadku. Szczęśliwy ten, kto mógł w dzieciństwie spędzać czas w towarzystwie babci i dziadka, bo babcia i dziadek to jeden z najpiękniejszych darów od Pana Boga. Doświadczenia życiowe pomagają im łączyć mądrość, wyrozumiałość i łagodność. Mają czas. Kochają słuchać, chętnie doradzają. Zachwyca nas ich umiejętność czekania i przebaczania, ich bezinteresowna miłość do wnuków. Modlitwą dziękujemy Bogu za swoją babcię i dziadka, bo może wcześniej nie zdążyliśmy albo nie umieliśmy podziękować im samym. A oni tak szybko odchodzą... Św. Anno, wstaw się u Boga za naszymi babciami i dziadkami – mówi ks. Proboszcz.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Papież chce nawiedzić grób abp. Romero przed Światowymi Dniami Młodzieży

2018-07-16 17:22

ts / San Salvador (KAI)

Papież Franciszek w styczniu 2019 r. w drodze na Światowe Dni Młodzieży do Panamy zamierza zatrzymać się w San Salvadorze i odbyć pielgrzymkę do grobu bł. Arcybiskupa Oskara Romero (1917-1980). Poinformował o tym arcybiskup San Salvadoru, José Luis Escobar Alas podczas prezentacji programu narodowej pielgrzymki ku pamięci abp. Romero, która odbędzie się w pierwszym tygodniu sierpnia oraz mających nastąpić 14 października w Rzymie uroczystościach kanonizacyjnych abp. Romero - doniósł rzymski portal informacyjny Vatican Insider.

pl.wikipedia.org
Oscar Romero

Abp Escobar Alas miał napisać do papieża, że „jeśli kanonizacja nie może się odbyć tutaj”, czyli w Salwadorze, to może Ojciec Święty zechciałby przyjechać i nawiedzić grób abp. Romero. „Papież z wielką uwagą potraktował mój list”, powiedział hierarcha. Według jego relacji Franciszek zapewnił, że pragnie pomodlić się u grobu biskupa-męczennika i „obecnie sprawdza możliwość zrealizowania naszej propozycji”.

Arcybiskup San Salvadoru poinformował też, że jego archidiecezja otrzymała pięć tysięcy biletów wstępu na Plac św. Piotra w Watykanie na uroczystości kanonizacji 14 października, z których większość już została rozdana. Hierarcha spodziewa się, że z okazji kanonizacji abp. Romero do Watykanu przyjedzie wielu jego rodaków mieszkających w Europie.

Mianowany w 1977 r. arcybiskupem San Salvadoru Oscar Arnulfo Romero został zastrzelony 24 marca 1980 r. podczas sprawowania Mszy św. w szpitalnej kaplicy. Swoim wielkim zaangażowaniem na rzecz praw ludzi ubogich ściągnął na siebie złość kręgów reakcyjnych. Faktyczne przyczyny tego morderstwa przy ołtarzu nie zostały dotychczas ujawnione.

Istnieją podejrzenia, że zleceniodawcą byli wojskowi. W wojnie domowej, która wkrótce wybuchła między silami bezpieczeństwa, prawicowymi szwadronami śmierci i lewicowymi ugrupowaniami partyzanckimi, do 1992 r. śmierć poniosło co najmniej 75 tys. osób. Rozpoczęty w 1994 r. proces beatyfikacyjny na szczeblu diecezjalnym przedłużał się m.in. dlatego, że z kościelnego punktu widzenia należało wyjaśnić, czy okoliczności śmierci miały podłoże polityczne i czy spełniały kryteria męczeństwa. Abp Romero został beatyfikowany 23 maja 2015 r.

W 2017 r. papież Franciszek ogłosił Romero patronem Światowych Dni Młodzieży w 2019 r. w Panamie. Jeszcze przed beatyfikacją arcybiskup-męczennik został patronem Caritas Internationalis. W marcu br. papież Franciszek wyznaczył termin kanonizacji. Abp Romero zostanie ogłoszony świętym wraz z papieżem Pawłem VI (1963-1978) 14 października, w czasie trwania zgromadzenia Synodu Biskupów poświęconego młodzieży.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Duszpasterz kierowców: św. Krzysztof powinien być wzorem wszystkich kierujących

2018-07-17 11:42

rozmawiała Natalia Nowak / Warszawa (KAI)

„Święty Krzysztof, ten który niósł Chrystusa i zawsze dbał o bezpieczne dotarcie do celu, powinien być wzorem dla wszystkich kierowców” - przypomina w rozmowie z KAI ks. Marian Midura, krajowy duszpasterz kierowców. W najbliższą niedzielę rozpocznie się XIX Ogólnopolski Tydzień św. Krzysztofa.

Arkadiusz Bednarczyk

Ks. Marian Midura: – Jak co roku pierwszą, bardzo ważną dla nas sprawą jako duszpasterstwa jest zachęcanie do modlitwy jak największą rzeszę ludzi. W tych dniach szczególnie chcemy przemówić do sumienia kierowców i przypomnieć im, że jako ludzie wierzący powinni właściwie zachowywać się na drogach. Chcemy modlić się o to, aby nasze drogi stały się bardziej bezpieczne.

KAI: Czy świadomość kierowców dotycząca bezpiecznego użytkowania dróg rzeczywiście wzrasta?
– Zdecydowanie, ta rośnie świadomość i to mocno. Świadczy o tym stale zmniejszająca się liczba wypadków, szczególnie śmiertelnych. A przecież liczba pojazdów na naszych drogach przez ostatnie lata ogromnie wzrosła. Dostaję wiele głosów od księży proboszczów z całej Polski, że kierowcy czują potrzebę wparcia ze strony św. Krzysztofa. Ktoś, kto modli się do Patrona kierowców, ma go w sercu i dba o bezpieczeństwo na drodze, jest wzorem dla innych.

- Czy w ciągu roku będą prowadzone dodatkowe akcje, które będą przypominać o bezpieczeństwie na polskich drogach?

- – Tak, stale prowadzimy takie działania. W ostatnią niedzielę kwietnia obchodzimy dzień modlitwy za kierowców, podczas którego przemawiamy do ich sumień. Co roku w drugą sobotę maja organizujemy ogólnopolską pielgrzymkę kierowców na Jasna Górę. W lipcu obchodzimy tydzień św. Krzysztofa, a w trzecią niedzielę listopada – światowy dzień pamięci o ofiarach wypadków drogowych. Przy sanktuarium Błogosławionej Karoliny Kózkówny w Zabawie koło Tarnowa jest jedyny chyba na świecie pomnik ofiar wypadków drogowych. W tej Świątyni odbywają się szczególne modlitwy, za wszystkich którzy zginęli na naszych drogach oraz tych którzy zostali ranni w wypadkach.
W dzień świętego Krzysztofa, postawimy kolejną kapliczkę z patronem kierowców. Znajdują się one w różnych miejscach w Polsce, m.in. koło Olsztyna, w Rozogach, w Olsztynku. Kolejna stanie niedaleko nowej obwodnicy Ostródy. Święty Krzysztof będzie czuwał oraz dbał o bezpieczeństwo kierowców, nie tylko tych, którzy się do niego uciekają, ale również tych, którzy tamte trasy przemierzają. Kapliczka jest miejscem które przypomina o nieustanej potrzebie modlitwy, kiedy wyrusza się w drogę, o podziękowaniu za powrót do domu oraz za każdy bezpiecznie przejechany kilometr.

- Czy te kapliczki poruszają sumienia kierowców?

- – Jeden z proboszczów na warszawskim Bemowie powiedział mi, że na terenie jego parafii było miejsce, gdzie często dochodziło do różnych wypadków, także śmiertelnych. Po wspólnej inicjatywie postawił kapliczkę ze św. Krzysztofem i od tej pory wypadki ustały, prawie ich w tym miejscu nie ma.

- Wraz ze współpracownikami z z organizacji MIVA Polska, dbającej o zakup pojazdów dla misjonarzy, stworzył Ksiądz „Dekalog Kierowcy”...

- Dekalog z obrazkiem św. Krzysztofa skłania kierowców do rachunku sumienia i refleksji nad tym, w jaki sposób poruszają się po drodze.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem