Reklama

Pfizer - PoloCard

Naukowo o relacjach polsko-żydowskich w XX wieku

2017-07-26 10:52

Agnieszka Dziarmaga
Edycja kielecka 31/2017, str. 6-7

TD
Śladem po ludnych niegdyś sztetlach są mniej lub bardziej uporządkowane żydowskie cmentarze

3 i 4 lipca 2017 r. ponad 30 historyków z kraju i zza granicy – z 13 ośrodków naukowych, uczestniczyło w konferencji naukowej „Relacje polsko-żydowskie w XX wieku. Badania – kontrowersje – perspektywy”, która odbywała się w Centrum Edukacyjnym IPN „Przystanek Historia”. Organizatorami konferencji byli: Instytut Historii Uniwersytetu Jana Kochanowskiego w Kielcach oraz Instytut Pamięci Narodowej – Delegatura w Kielcach

Celem naukowego wydarzenia była prezentacja współczesnego stanu wiedzy nt. relacji między Polakami i Żydami oraz metod jej pozyskiwania. Nie zabrakło wybitnych nazwisk, kontrowersji i gorących, chwilami zbyt emocjonalnych dyskusji. Nie bez przyczyny konferencję zorganizowano w rocznicę pogromu Żydów w Kielcach, i – jak zapowiedziała dr Dorota Koczwańska-Kalita, naczelnik kieleckiej delegatury IPN, rokrocznie taka debata będzie proponowana.

Podczas konferencji poruszone zostały następujące obszary i problemy badawcze: postawy i stanowiska metodologiczne a kontekst kulturowy, społeczny i ideologiczny w badaniach naukowych nad relacjami polsko-żydowskimi; perspektywa antropologiczna w badaniach historycznych nad stosunkami polsko-żydowskimi; problemy, spory, konfrontacje wokół warsztatu badawczego autorów publikacji dotyczących problematyki polsko-żydowskiej. Omawiano także materiały śledcze, operacyjne i sądowe okresu stalinowskiego jako źródła historyczne do badań naukowych nad relacjami polsko-żydowskimi w okresie okupacji niemieckiej i pierwszych lat tzw. Polski Ludowej. Jako źródła do badań wzajemnych relacji w latach 1939-45 wykorzystano także m.in. dokumentację Polskiego Państwa Podziemnego oraz dokumenty wytworzone przez organa bezpieczeństwa państwa w okresie PRL do badań nad dziejami relacji polsko-żydowskich. Z kolei analizowane źródła subiektywne to np. pamiętniki, relacje, wspomnienia itd. Relacje polsko-żydowskie pokazano także w publikacjach międzynarodowych.

Rozpoczynając obrady, wiceprezes Instytutu Pamięci Narodowej dr Mateusz Szpytma przypomniał, że przez lata komunizmu polscy historycy nie mogli rzetelnie prezentować wyników swoich badań i w efekcie na świecie zakorzenił się stereotyp „złej Polski”, w której Żydom działa się w XX wieku krzywda. – Międzywojenna Polska nie była rajem dla tej społeczności, ale gwarantowała jej bezpieczeństwo. Wszystko zmieniło się po agresji Niemiec na Polskę – stwierdził Szpytma. Zauważył także, że wydarzenia kieleckie pozostają haniebnym fragmentem naszej historii. – Nawet jeżeli do zabicia drugiego człowieka ktoś był podburzony, musi ponieść tego konsekwencje – uważa twórca muzeum w Markowej.

Reklama

Referaty na konferencję przygotowali uznani badacze z wielu ośrodków naukowych w Polsce i za granicą, choćby z Polskiej Akademii Nauk, kilku uniwersytetów oraz placówek badawczych w Stanach Zjednoczonych i Izraelu.

Konferencję rozpoczęły wystąpienia dotyczące problemów metodologicznych przy badaniu relacji polsko-żydowskich w XX wieku. Była mowa m.in. o powierzchowności i brakach źródłowych, a także o nowych trendach w postępowaniu badawczym. Na ten temat mówili m.in.: dr hab. Elżbieta Rączy (IPN Rzeszów), dr Przemysław Benken (IPN Szczecin), dr Ewa Kurek (IPN Lublin) oraz dr Marcin Urynowicz (IPN Warszawa). Doktor Urynowicz zauważył nazbyt powierzchowne „szufladkowanie” badaczy, radykalizację postaw naukowych – od skrajnie prożydowskich po wręcz antysemickie, lekceważenie źródeł czy manipulowanie nimi. Zdecydowanie nie zgodziła się z nim np. dr Ewa Kurek, a z kolei dyskusję z nią na temat m.in. wiedzy/niewiedzy Polaków na temat gett podjęła prof. Sara Bender z Hajfy.

Jedna z części obrad została w całości poświęcona pogromowi Żydów w Kielcach w 1946 r. oraz relacjom polsko-żydowskim w tym mieście w latach 1939-46. Głos w tej sprawie zabrała m.in. prof. Sara Bender (University of Hajfa) i kieleccy historycy. – Dostęp do nowych archiwów i ponowna kwerenda materiałów źródłowych zachęca historyków do ponownego zbadania kwestii wydarzeń w Kielcach w 1946 r. – mówił Ryszard Śmietanka-Kruszelnicki z kieleckiej Delegatury Instytutu Pamięci Narodowej. Naukowiec przygotowuje materiały do nowej monografii pogromu w Kielcach. – Sprawą dotąd nieuwzględnioną w badaniach jest obecność jednostek militarnych w Kielcach w dniu pogromu i ich ewentualna rola w wydarzeniach – dodaje.

W trakcie konferencji analizowane były trudne dla wzajemnych stosunków czasy okupacji niemieckiej i sowieckiej oraz lat powojennych. Wystąpienia opierały się m.in. na materiałach źródłowych: śledczych i operacyjnych, pamiętnikach, relacjach, prasie.

– Relacje polsko-żydowskie w XX wieku budziły i budzą wśród historyków oraz specjalistów z dziedzin pokrewnych niesłabnące zainteresowanie naukowe. Szczególną popularnością badaczy cieszą się trudne dla wzajemnych stosunków czasy okupacji niemieckiej i sowieckiej oraz lat powojennych – podkreśla dr Dorota Koczwańska-Kalita, naczelnik kieleckiej delegatury IPN.

Dodaje, że zwłaszcza w ostatnim okresie ukazało się wiele publikacji dotyczących wzajemnych relacji obu narodów, które stały się głośne nie tylko w Polsce, wywołując wiele kontrowersji. Problemy wzbudzały przy tym nie tylko stawiane tezy, ale także kwestie natury metodologicznej i źródłoznawczej. W związku z powyższym kielecka konferencja została w zdecydowanej większości poświęcona właśnie tym zagadnieniom.

Tagi:
konferencja Żydzi

Wokół pomocy, wokół kontrowersji

2018-07-17 13:10

A.D.
Edycja kielecka 29/2018, str. VII

TD
Przy symbolicznym pomniku Menora

Relacje polsko-żydowskie w XX wieku. Badania – kontrowersje – perspektywy”, pod takim hasłem, w przeddzień 72. rocznicy pogromu Żydów w Kielcach, miejscowa Delegatura Instytutu Pamięci Narodowej (IPN) zorganizowała konferencję naukową, z udziałem kilkunastu historyków z ośrodków uniwersyteckich w całym kraju. Spotkanie odbyło się w Centrum Edukacyjnym IPN Przystanek Historia.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Trudności ateistów z podejściem do Całunu Turyńskiego

2018-07-19 08:45

(KAI/vaticannews) / Liverpool/Turyn

Specjaliści od medycyny sądowej z Liverpoolu stwierdzili, że na Całunie Turyńskim jest za dużo śladów krwi. Zdaniem znawców zagadnienia są to słabe argumenty, tym bardziej że nie analizowano samych śladów, lecz przeprowadzono jedynie symulacje na manekinach. Problem z tym niezwykłym kawałkiem płótna mają przede wszystkim niewierzący i krzewiciele ateizmu, a nie katolicy, dla których prawdziwość bądź fałszywość tej relikwii w niczym nie zmieni ich wiary. Ale jeśli Całun jest autentyczny, to trudno podważyć prawdziwość historycznych wydarzeń dotyczących Jezusa z Nazaretu, łącznie z Jego zmartwychwstaniem.

Graziako
Wizerunek Jezusa z Całunu Turyńskiego

W ten sposób włoska badaczka prof. Emanuela Marinelli, cytując kard. Giacomo Biffiego (1928-2015), skomentowała w Radiu Watykańskim kolejne sensacje na temat Całunu Turyńskiego. Jej zdaniem, tylko w ten sposób można wytłumaczyć łatwowierność i otwarcie niektórych środowisk na wszystko, co mogłoby podważyć autentyczność Całunu.

Uczona podkreśliła, że przedstawione 16 lipca dowody liverpoolskich specjalistów medycyny sądowej są bardzo słabe. Twierdzą oni bowiem, że na Całunie jest za dużo śladów krwi. Przyznają, że niektóre znajdują się na właściwym miejscu, inne zaś nie, w związku z czym wysuwają wniosek, że musiały zostać domalowane. Prof. Marinelli zaznaczyła, że dobrze zna te badania, bo przedstawiono je już przed 4 laty, ale dopiero teraz udało się je opublikować.

Według naukowców angielskich, przykładem śladów nieprawdziwych jest plama odpowiadająca ranie w boku Jezusa – powiedziała prof. Marinelli, dodając, że chodzi o wielką plamę krwi na Całunie w miejscu, gdzie Jezus został przebity włócznią. Tymczasem specjaliści z Liverpoolu nie nawiązują do poważnych badań, przeprowadzonych 40 lat temu, gdy prowadzono doświadczenia na ciałach ludzi, którzy - podobnie jak Jezus - zmarli na zawał serca. "Oni wzięli plastykowy manekin, taki jak w sklepie z odzieżą, nadziali na kij gąbkę z krwią i patrzyli, jak rozchodzi się krew po uderzeniu w bok manekina. Stwierdzili, że spływa ona inaczej niż na Całunie, stąd wysunęli wniosek o fałszywości Całunu. Przecież to niepoważne. To nie są poważne badania naukowe. Te zdjęcia z manekinem budzą tylko śmiech” - stwierdziła z mocą włoska uczona.

Przypomniała, że od kilkudziesięciu lat czynione są wielkie starania, by podważyć autentyczność Całunu. Inwestuje się w to wielkie pieniądze. Poważnym skandalem pozostaje też do dzisiaj sposób, w jaki przeprowadzono badania na datowanie płótna metodą radiowęglową, gdyż nie zachowano podstawowych kryteriów badań archeologicznych. Rozmówczyni rozgłośni papieskiej zwróciła uwagę, że próbkę do analizy pobrano z miejsca, najbardziej wystawionego na kontakt ze światem zewnętrznym, co - jak dobrze wiadomo - mogło wpłynąć na wynik badań.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Tysiące książek z wierszami dla dzieci trafi na oddziały położnicze w całym kraju

2018-07-20 17:51

MKiDN / Warszawa (KAI)

360 tys. książek z najpiękniejszymi wierszami dla dzieci trafi na oddziały położnicze w całej Polsce. „Pierwsze wiersze dla…” to zbiór utworów autorstwa najwybitniejszych polskich poetów takich jak Julian Tuwim czy Jan Brzechwa. Akcja jest częścią kampanii społecznej „Mała książka – wielki człowiek” realizowanej przez Instytut Książki, a dofinansowanej przez Ministerstwo Kultury. Kampania ma zachęcać do czytania dzieciom już od pierwszych miesięcy życia.

Pixabay.com

Do połowy 2019 r. Instytut Książki planuje rozdać na oddziałach położniczych w całym kraju 360 tys. egzemplarzy. Rozprowadzanie książek już trwa. W ramach akcji pilotażowej rozpoczętej w grudniu 2017 r. do 360 szpitali trafiło 1 tys. wyprawek czytelniczych dla najmłodszych. Do pięknie zilustrowanych wierszy dołączona jest specjalna broszura przedstawiająca korzyści płynące z czytania dzieciom na różnych etapach jego życia. Taki pakiet czytelniczy rodzice otrzymują za darmo.

„Pierwsze wiersze…” będą miały jeden z największych nakładów w kraju. Średni nakład książki wydanej w Polsce to 3000 egzemplarzy. Bestsellery polskich autorów osiągają 100-150 tys. egzemplarzy, a zagranicznych 300 000.

Kampania społeczna „Mała książka - wielki człowiek” przypomina o korzyściach wynikających ze wspólnego, rodzinnego czytania już od pierwszych miesięcy życia dziecka. Czytelnictwo zaczyna się od kołyski, na długo przed dniem, w którym dziecko zacznie samodzielnie składać litery. Właściwie dobrane książki rozwijają jego umysł i emocje, kształtują kompetencje językowe, zakorzeniają w kulturze i rozbudzają wyobraźnię. Dziecko nie do końca rozumie znaczenie wszystkich słów, ale słyszy głos i intonację, czuje rytm wypowiadanego tekstu i płynące z niego emocje. Dzięki temu rozwija się intelektualnie i społecznie. Wspólna lektura może stać się nie tylko wielką przyjemnością, ale przede wszystkim wspaniałą okazją do budowania bliskości oraz silnych i trwałych więzi rodzinnych.

Kampania społeczna „Mała książka - wielki człowiek” została dofinansowana przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego w ramach Narodowego Programu Rozwoju Czytelnictwa.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem