Reklama

Biały Kruk 1

Edytorial

Ulica i zagranica atakują

2017-08-02 09:45

Lidia Dudkiewicz, Redaktor Naczelna „Niedzieli”
Niedziela Ogólnopolska 32/2017, str. 3

Bożena Sztajner/Niedziela

Dynamika wydarzeń nie pozwala na letni odpoczynek. Ulica i zagranica wciąż atakują architektów dobrej zmiany w Polsce, szybko odmieniających oblicze naszego życia. Wystarczy spojrzeć na skutki dotychczasowej działalności jednego tylko resortu – Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, które rzuciło koło ratunkowe polskim rodzinom przez wdrażanie programu „Rodzina 500+”, aby zobaczyć, że od prawie 2 lat żyjemy w innej Polsce. Wreszcie liczy się dobro obywateli, a nie oligarchów partyjnych. Niestety, ludzie dotychczasowych ośrodków władzy i różnych korporacji nie chcą pogodzić się z rzeczywistością i honorowo odejść na bok. Przygotowali program rewolty, aby rozhuśtać nastroje społeczne, wciągnąć jak najwięcej ludzi w polityczną awanturę i doprowadzić do ulicznej konfrontacji. Marzy im się polski Majdan. Totalna opozycja, która wyprowadza ludzi na ulice, nie proponuje jednak żadnego ideowego programu dla Polski. Ma tylko program dla siebie i prowadzi brutalną walkę o władzę, aby z powrotem dobrze się urządzić i odzyskać przywileje.

Posłuchaj: Edytorial 32/2017

Rewolta, która w ostatnich tygodniach wybuchła na ulicach polskich miast, robiła wrażenie spontanicznych protestów w reakcji na reformę sądownictwa. Wszystko jednak wskazuje na to, że ludzi zmanipulowano. Wmówiono im, że PiS zmienia ustrój Polski, wprowadza totalitaryzm i trzeba się temu zdecydowanie sprzeciwić. Rozgrzano społeczne emocje, aby sparaliżować Polskę i zatrzymać dobrą zmianę. Te działania mają dokładnie opracowaną strategię, opartą na idei obywatelskiego nieposłuszeństwa. Do rewolty przeciwko rządowi wzywa Fundacja Otwarty Dialog. W gabinetach cieni powstał plan destabilizacji pod nazwą: „Niech państwo stanie: wyłączmy rząd!”. Plan składa się z 16 kroków, stanowiących instruktaż obalenia obecnej władzy. Przewiduje się w nim m.in.: ciągłe wzmacnianie protestów; wywoływanie buntu sędziów; zorganizowanie strajku generalnego; nakłanianie do niepłacenia podatków i innych należności na rzecz Skarbu Państwa; pikiety pod siedzibami rządu, partii i pod domami polityków PiS; prowokowanie Jarosława Kaczyńskiego, które ma doprowadzić do jego rozstroju emocjonalnego i rozpadu PiS na frakcje.

Reklama

Ten konkretny scenariusz realizowany jest na naszych oczach. Uruchomiono już nie tylko określone instytucje, ale i środki materialne dla polskiej ulicy, która ma zatrzymać rząd. Pieniądze płyną z Rosji, z Niemiec i od miliardera George’a Sorosa. Po stronie przeciwników obecnego rządu stoją media sterowane przez zagraniczne koncerny. Naciski ulicy ostatnio wzmocniła Komisja Europejska. Jej wiceprzewodniczący Frans Timmermans poinformował o wszczęciu wobec Polski postępowania o naruszenie unijnych przepisów w związku z wejściem w życie ustawy o ustroju sądów powszechnych. Główne zastrzeżenie prawne KE dotyczy dyskryminacji ze względu na płeć z powodu wprowadzenia odmiennego wieku przejścia w stan spoczynku dla kobiet (60 lat) i mężczyzn (65 lat) sprawujących urząd sędziowski. Polski MSZ natychmiast odpowiedział, że „polityka społeczna i organizacja wymiaru sprawiedliwości należą do kompetencji państw członkowskich”. A szef gabinetu Prezydenta RP stwierdził, że zarzuty KE brzmią groteskowo, skoro dotyczą zróżnicowania wieku emerytalnego sędziów między kobietami a mężczyznami. – Jeśli to główne uchybienie, jakie Komisja znalazła w tej ustawie, to można stanowisko KE uznać za paradoksalne – podkreślił.

Tagi:
edytorial

Tata to ktoś wyjątkowy

2018-06-13 09:54

Lidia Dudkiewicz, Redaktor Naczelna „Niedzieli”
Niedziela Ogólnopolska 24/2018, str. 3

Bożena Sztajner/Niedziela

Męskie sprawy to główny temat bieżącego numeru „Niedzieli”. Przeżywamy bowiem Rok św. Józefa w diecezji kaliskiej, w której mieści się słynne sanktuarium poświęcone Opiekunowi Jezusa i Maryi, a 23 czerwca będziemy obchodzić Dzień Ojca. Mamy zatem podwójny pretekst, aby zająć się właśnie męskimi sprawami, również tajemnicą ojcostwa. Trzeba więc przywołać postać św. Józefa – patrona mężów i ojców. Z pewnością pamiętamy, że św. Jan Paweł II dał wyraz swej szczególnej czci dla Opiekuna Świętej Rodziny przez dedykowanie mu adhortacji apostolskiej, zatytułowanej „Redemptoris custos” (1989 r.). W tym papieskim dokumencie św. Józef został wskazany jako wzór mężów i ojców pokornych, których chrześcijaństwo wynosi do wielkich przeznaczeń. Na jego przykładzie widzimy, że niekoniecznie trzeba dokonywać „wielkich rzeczy”, aby się uświęcić, „wystarczy posiąść cnoty zwyczajne, ludzkie, proste – byle prawdziwe i autentyczne” (por. RC 24). Jan Paweł II we wzorze św. Józefa ukazał prawdziwie ludzkie oblicze ojcostwa, spełniającego się w zwykłych realiach codziennego życia. Ojcem bowiem trzeba być zawsze, a nie tylko od święta. I po męsku należy zmagać się z przeciwnościami życia, aby ochronić swoją rodzinę, szczególnie najsłabszych jej członków, a przede wszystkim dzieci nienarodzone. Jakże wyjątkową wymowę ma w tym kontekście homilia Papieża Polaka wygłoszona 4 czerwca 1997 r. w sanktuarium św. Józefa w Kaliszu. Jan Paweł II nazwał Opiekuna Świętej Rodziny wielkim rzecznikiem sprawy obrony życia ludzkiego od chwili poczęcia aż do naturalnej śmierci.

Zobacz także: Tata to ktoś wyjątkowy

Ojcostwo to ustawiczne zmagania w różnych sferach. Duży problem miał z ojcostwem, szczególnie na początku swojej kapłańskiej drogi, o. Jan Góra OP – legendarny założyciel Lednicy. Nie mógł zrozumieć, jak on – młody ksiądz – może być ojcem duchowym dla niewiele od niego młodszych dziewcząt i chłopców, którzy znaleźli się w zasięgu jego duszpasterskiego oddziaływania. Długo był zbuntowany, aż w końcu pojął, że „ojcostwo to szczyt dojrzałości mężczyzny”. Zrozumiał swoje duchowe powołanie i wszystko mu się wyjaśniło, gdy przeczytał „Promieniowanie ojcostwa” Karola Wojtyły. Wyznał publicznie, że szalał, gdy czytał tę książkę autorstwa przyszłego papieża. Znalazł w niej także scenariusz swojego dojrzałego życia. Potem powiedział: „Młodzież pozwoliła mi być ojcem i urodziła mnie do ojcostwa, do tego, aby już nie żyć tylko dla siebie. Dlatego jestem synem tej młodzieży”. Gdy był już nie tylko pogodzony, ale zachwycony swoim ojcostwem, zauważył: „Być ojcem to znaczy, że zwyciężyło w tobie pragnienie bycia dla kogoś innego nad pragnieniem bycia dla siebie”.

Przemyślenia o. Góry idealnie pasują również do ojcostwa biologicznego. Bycie tatą można przecież traktować jako życiową karierę. Dopiero jednak wtedy, gdy się zrozumie, że „każdy może być ojcem, ale trzeba być kimś wyjątkowym, aby być tatą”. Kryją się za tym wielkie wymagania. Łatwiej można im sprostać, gdy człowiek nie jest sam. Warto więc skorzystać z propozycji wyruszenia na męskie oblężenie Jasnej Góry, które zostało zaplanowane na Dzień Ojca, czyli na 23 czerwca br. Będzie to czas wspólnego uczenia się, jak być silnym mężczyzną w rodzinie, w Kościele, w społeczeństwie. Szczegóły dotyczące tego męskiego spotkania na Jasnej Górze – wewnątrz numeru.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Co rośnie w nas?

2018-06-13 09:54

O. Dariusz Kowalczyk SJ
Niedziela Ogólnopolska 24/2018, str. 33

Jednym z podstawowych elementów rzeczywistości jest wzrost. Rosną ludzie, wzrastają społeczności, rozwijają się idee i rzeczy. W dzisiejszych czytaniach mowa jest o wspaniałym cedrze, który wyrasta z małej gałązki, o ziarnku gorczycy, z którego wyrasta okazały krzew.

Ks. Dariusz Kowalczyk SJ/facebook.pl
Ks. Dariusz Kowalczyk SJ

Trzeba jednak zauważyć, że wzrost sam w sobie nie jest ani dobry, ani zły. Wszak może wzrastać dobro, ale może także wzrastać zło. Żyjemy w czasach, w których rozpowszechniony jest zabobon postępu, który głosi, że nowe jest zawsze lepsze od starego. To jedna z przyczyn szybkiego rozpowszechniania się zła w postaci np. przekręcania znaczeń podstawowych pojęć, takich jak małżeństwo i rodzina. Co więcej, niekiedy może się wydawać, że zło rośnie szybciej niż dobro. Dlatego Jezus uczy nas zaufania i cierpliwości. Królestwo Boże nie przegrywa z królestwem szatana. Może wydawać się małe, niepozorne, jak ziarnko gorczycy, ale prędzej czy później wyrośnie we wspaniałą roślinę, w której gałęziach można znaleźć schronienie. Autentyczny, trwały wzrost dobra wymaga pokory. Czytamy u proroka Ezechiela, że drzewo wysokie, będzie poniżone, a drzewo niskie wywyższone. Chełpiący się swoją wielkością niech zatem uważają, bo mogą upaść. Pokornego natomiast podźwignie Pan. Niekiedy czujemy się jak uschłe drzewo, które nie przynosi żadnego owocu. Dzisiejsze Słowo nas pociesza: powierz swą słabość Bogu, w Nim odnajdziesz sens swego życia. Zauważyliśmy, że Jezus uczy nas cierpliwości w oczekiwaniu owoców, ale trzeba najpierw podkreślić, że sam Bóg jest cierpliwy. Duch Święty cierpliwie działa w nas i wokół nas, byśmy mogli żyć wiecznie. Niestety, cierpliwy umie być także duch zły. Wskazywał na to m.in. Efrem z Edessy (zm. 373). Diabeł krąży wokół nas cierpliwie, by nas zniewolić, często pod pozorem dobra. Zauważmy, jak działa przemysł aborcyjny albo ideologia tzw. mniejszości seksualnych. Zaczynają od przekonywających słów o wolności, tolerancji, poszanowaniu inności, i powoli doprowadzają do ustanowienia kolejnych, chorych praw, do medialno-prawnego zamordyzmu, w którym nie można publicznie nazwać zła złem. Przeciwstawiajmy się tym trendom, patrząc na Jezusa.

O zaufaniu i chęci podobania się Bogu mówi drugie czytanie. Przy czym apostoł Paweł porównuje ludzkie życie do pielgrzymki. Niekiedy cel wydaje się daleki, a droga coraz bardziej trudna. Ale postępujemy „według wiary, a nie dzięki widzeniu”. Na końcu staniemy wszyscy przed trybunałem Chrystusa. Jest to jednak Sędzia, który pragnie naszego wzrostu, a nie upadku.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Chiny: zmarł 94-letni biskup diecezji Quingdao

2018-06-18 12:53

pb (KAI/AsiaNews) / Qingdao

W wieku 94 lat zmarł 15 czerwca bp Giuseppe Li Mingshu, ordynariusz diecezji Qingdao, uznawany przez Stolicę Apostolską. Chciał sprowadzić do Chin Zgromadzenie Sióstr Misjonarek Miłości, założone przez św. Matkę Teresę z Kalkuty, lecz list w tej sprawie, wysłany w 2005 r. przez ówczesną przełożoną generalną, s. Nirmalę Joshi, nie doczekał się nigdy odpowiedzi chińskich władz.

foulline

Wierni wspominają go jako biskupa lękliwego, posłusznego Patriotycznemu Stowarzyszeniu Katolików Chińskich, za którego pośrednictwem partia komunistyczna próbuje podporządkować sobie Kościół i uniezależnić go od Stolicy Apostolskiej.

Opublikowany po śmierci bp. Li nekrolog pomija okres 1953-1978, co może świadczyć o tym, że w tym czasie przebywał on w obozach pracy przymusowej, tak jak wielu innych chińskich kapłanów.

Giuseppe Li Mingshu urodził się w grudniu 1924 r. w wiosce Lijia w prowincji Szantung na wschodnim wybrzeżu Chin. Po ukończeniu niższego i wyższego seminarium duchownego, w kwietniu 1949 r. przyjął święcenia kapłańskie. Do 1953 r. pracował duszpastersko w Shaoguan (w prowincji Guangdong na południu kraju), ucząc także w szkole podstawowej i średniej. Z kolei po 1978 r. uczył metodyki pedagogicznej w szkole dla nauczycieli oraz angielskiego w szkole wyższej w Boxing. Od 1986 do 1994 był wiceprefektem ds. studiów w seminarium duchownym w prowincji Szantung.W 1994 r. został administratorem diecezji Qingdao, a 13 sierpnia 2000 r. otrzymał sakrę biskupią z mandatu Stolicy Apostolskiej jako ordynariusz tej diecezji. Jednocześnie w latach 2000-2005 był wicerektorem krajowego seminarium duchownego w Pekinie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem