Reklama

Pielgrzymka do Ojca Pio

Czternaście ewangelicznych kubków wody

2017-08-03 11:17

Bernardeta Wollek
Edycja przemyska 32/2017, str. 4-5

Ks. Edward Ryfa
Studnia im. Sług Bożych Rodziny Ulmów już służy mieszkańcom Afryki

Dzięki nieustannym zbiórkom makulatury, mieszkańcy Podkarpacia pomagają bliźnim w odległych rejonach Afryki, którzy cierpią na brak czystej wody pitnej

Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią”– tym słowom z Ewangelii pozostają wierni członkowie Grupy Charytatywnej przy Sanktuarium Grobu Pańskiego w Przeworsku oraz ogromna liczba osób z Podkarpacia. Wielokrotnie już informowaliśmy o studniach, które powstały na tych terenach dzięki środkom uzyskanym ze zbiórek makulatury w regionie.

Dotychczas, dzięki ofiarności i zaangażowaniu ludzi dobrej woli, wybudowano jedenaście studni w różnych rejonach Afryki (Sudan Południowy, Madagaskar, Zambia, Czad). Kolejne środki, uzyskane ze zbiórek makulatury, zostały przekazane na budowę studni w Czadzie na ręce ojca misjonarza ks. Edwarda Ryfy. Otrzymaliśmy od niego informacje, że w maju i czerwcu powstały trzy kolejne studnie głębinowe: im. Bł. ks. Michała Sopoćki w wiosce Tawatang, im. Sług Bożych Rodziny Ulmów dla wioski Saya 2 oraz im. Bł. ks. Jerzego Popiełuszki dla wioski Guinera.

Jak wiele znaczy studnia z czystą wodą dla mieszkańców tych rejonów Afryki, pisze o. Ryfa do koordynatora akcji Ryszarda Łuczyka: „Wczoraj byłem we wiosce Tawatang, gdzie została wybudowana dzięki wam studnia głębinowa. Przyjęto mnie z wielką radością. Ja również z przyjemnością patrzyłem na te trochę umorusane, ale jakże radosne dzieci i uśmiechnięte twarze dorosłych. Wszystko to dzięki Wam, kochani. Trudno to wrazić słowami, jak ważne jest to, co robicie i jak cennym darem jest ofiarowana przez Was woda. Ten dar można chyba tylko ocenić miarą cierpienia tutejszej ludności z powodu braku wody, w tym kraju, gdzie przez pół roku nie spadnie ani kropla deszczu i gdzie nie tylko ludzie, rośliny i zwierzęta pragną wody, ale także czarna, spopielona od słońca ziemia. Tutejsi ludzie nie tylko czekają, że ktoś da im wodę, ale sami starają sie jej szukać, drążąc, z narażeniem życia i bez żadnych zabezpieczeń, głębokie studnie ziemne, w których zresztą znajdują bardzo mało wody. (...) Kiedy po poświęceniu studni i modlitwie w intencji wszystkich ofiarodawców oraz po zainstalowaniu tablicy pamiątkowej pytałem, jak chcą wyrazić Wam wdzięczność, to podnieśli wszyscy ręce w górę, mówiąc: – Kumogne tosse. W miejscowym języku ma to podwójną wymowę. Najpierw dziękujemy Bogu, bo wszystko jest Jego darem, i jednocześnie prosimy Boga o błogosławieństwo dla tych, którzy nam uczynili dobro. (...)”.

Reklama

Również dla mieszkańców dwóch pozostałych wiosek studnia z czystą wodą to dar życia. O tej sytuacji najlepiej wie ojciec misjonarz przebywający na co dzień wśród ludzi, którym stara się ze wszystkich sił pomagać. „W imieniu mieszkańców wiosek Saya 2 i Guinera, jak również w imieniu własnym, bardzo serdecznie dziękuję za kolejny dar lepszego życia dla naszych braci w Czadzie. Angażując sie w akcję «makulatura na misje», staliście sie, tak jak św. Teresa od Dzieciątka Jezus, misjonarzami, nie wyjeżdżając na misje. Dając bowiem wodę tym, którzy sami nie mogą sobie jej zapewnić, dajecie jakże przepiękne i jakże bardzo konkretne świadectwo Waszej wiary oraz jedności całego Kościoła. Mogę Was zapewnić, że Wasze świadectwo umacnia wiarę tutejszych chrześcijan i jest pięknym przykładem miłości bliźniego nie tylko dla nich, ale także dla wyznawców innych religii, którzy też są często beneficjentami Waszej akcji. Ostatnia studnia im. Bł. ks. Popiełuszki powstała w wiosce, gdzie mieszkają nie tylko chrześcijanie, ale także muzułmanie i wyznawcy religii tradycyjnej, i stała się ważnym elementem we wzajemnym zbliżaniu sie i umacnianiu dobrego współżycia. Nadając studniom imiona polskich świętych, dzielicie się też dziedzictwem duchowym naszego polskiego Kościoła, ubogacając tym samym tutejszy Kościół. Zawsze staram sie przybliżać ich postaci tutejszym braciom, którzy słuchają często z dużym zainteresowaniem. Szczególną sympatię wzbudzili słudzy Boży z Rodziny Ulmów i ich ofiara życia dla ratowania życia bliźnich. Myślę. że ich przykład zapadł głęboko w sercach tutejszych chrześcijan, wzmacniając ich wiarę i ucząc ofiarnej miłości do każdego bliźniego, także tego, który nie jest członkiem ich plemienia. (…) Jeszcze raz bardzo dziękuję za Wasze świadectwo, trud i poświęcenie dla naszych afrykańskich braci. Nasza wdzięczność obejmuje wszystkich, każdą osobę: dzieci, młodzież, dorosłych, parafie, instytucje, przedsiębiorstwa, tych wszystkich, którzy w jakikolwiek sposób nam pomogli i ciągle pomagają, i życzę Wam dużo radości z tego, co czynicie, bo «radosnego dawcę Bóg miłuje». Niech Pan Bóg błogosławi każdego z Was i Wasze dzieło «makulatura na misje»”.

Mamy nadzieję, że te słowa wdzięczności staną się zachętą do jeszcze gorliwszej pracy na rzecz misji. Wszyscy, którzy pragną przyłączyć się do naszej akcji, mogą bezpośrednio skontaktować się z koordynatorem – Ryszardem Łuczykiem (tel. 504 168 549).

Tagi:
pomoc Afryka woda studnia

Stolica Apostolska przypomina w ONZ o prawie do wody

2017-09-12 19:35

RV / Genewa / KAI

Stolica Apostolska przypomina o potrzebie zapewnienia wszystkim ludziom dostępu do wody pitnej. Mówił o tym na forum oenzetowskiej Rady Praw Człowieka abp Ivan Jurkovič. Poinformował on, że papieskie przedstawicielstwo przygotowuje na ten temat specjalną konferencję, która odbędzie się pojutrze w Genewie.

Grażyna Kołek

Abp Jurkovič zauważył, że encyklika „Laudato si'” jest swoistym kamieniem milowym w podejściu Kościoła do zasobów wodnych. Papież Franciszek uznał bowiem w tym dokumencie, że dostęp do wody pitnej to jedno z podstawowych praw człowieka i od niego zależy realizacja innych, które się ludziom należą.

Watykański dyplomata przypomniał centralną rolę wody w rozwoju. Wskazał na stare i nowe zagrożenia dla tych podstawowych zasobów naturalnych. Wynikają one między innymi ze zmian klimatycznych, a także z nieodpowiedzialnych wzorców eksploatacji. Blokowanie dostępu do wody jest też jednym z narzędzi walki. W ten sposób zmusza się całe społeczności do przesiedleń.

Abp Jurkovič podkreślił, że obowiązkiem państw jest zapewnienie swym mieszkańcom dostępu do wody, z uwzględnieniem ich uwarunkowań ekonomicznych.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Sophia Loren: kiedy widzisz i słuchasz Franciszka, masz chęć wierzyć

2018-06-16 16:56

ts / Rzym (KAI)

Dzięki papieżowi Franciszkowi gwiazda włoskiego filmu 83-letnia Sophia Loren czuje się znowu mocniejsza w wierze. „Obecny papież bardzo pomaga ludziom w ich wierze”, powiedziała aktorka w wywiadzie dla katolickiego czasopisma „Famiglia Cristiana”.

wikipedia.org

Loren przyznała, że praktykuje wiarę „trochę na własny sposób”. W niedzielę ogląda zawsze w telewizji modlitwę Anioł Pański z papieżem. Podkreśliła, że jego bezpośredni sposób bycia oraz wypowiedzi dają poczucie bezpieczeństwa. „Kiedy go zobaczyłeś i posłuchałeś, masz naprawdę chęć żyć i wierzyć, wierzyć, wierzyć”, podkreśliła Loren.

Jednocześnie znana włoska aktorka wyraziła zaniepokojenie obecną sytuacją w jej kraju, a zwłaszcza ludźmi, którzy nie są w stanie się przebić. „Nie, nie jestem optymistką, to wszystko napełnia strachem”, wyznała Loren dodając, że pozostaje tylko modlitwa.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Częstochowa-Kiedrzyn: uroczystości ku czci św. Brata Alberta

2018-06-17 20:12

Ks. Mariusz Frukacz

„Coraz więcej ludzi w naszych czasach ulega amnezji duchowej” – mówił w homilii ks. dr Krzysztof Dziub, wikariusz sądowy Sądu Metropolitalnego w Częstochowie, który 17 czerwca przewodniczył Mszy św. z racji uroczystości ku czci św. Brata Alberta w parafii pw. św. Brata Alberta Chmielowskiego w Częstochowie-Kiedrzynie.

Ks. Mariusz Frukacz

Na Mszy św. zgromadzili się m. in. kapłani, siostry Adoratorki Krwi Chrystusa. Uroczystości ubogaciła Orkiestra Jasnogórska pod dyrekcją kapelmistrza Marka Piątka.

„Życie św. Brata Alberta pokazuje, że nierozerwalna jest więź między miłosierdziem a chrześcijaństwem” - mówił na początku Mszy św. ks. kan. Sławomir Wojtysek.

W homilii ks. Dziub wskazując na patrona kościoła i parafii podkreślił, że „dziś staje przed nami św. brat Albert, by zapytać o nasze życie” – Coraz więcej nam współczesnych ulega amnezji duchowej. Popatrzmy na nasze kościoły. Coraz mniej w nich ludzi. Jak trwoga to do Boga, wielu przychodzi tylko po kwitek, by być ojcem lub matka chrzestną – mówił ks. Dziub.

- Co więcej ludzie będący w kościołach na Mszy Św., zachowują się jak w kinie, nie chcą się modlić, nie przystępują do Komunii Św. A Bóg czeka i patrzy cierpliwie, co my z tą naszą wolnością, którą nas obdarował robimy – kontynuował kapłan.

- Dziś staje przed nami św. brat Albert, by zapytać: Czy pomyślałeś, że On kiedyś upomni się o to wszystko, upomni jak się o swoje, o to co Mu się należy? – przypomniał kaznodzieja.

Duchowny z bólem zauważył, ze „niestety my nie karmimy się Słowem Bożym, Chlebem dającym życie wieczne, lecz kłamstwami, które zabijają, niszczą człowieka” - A później się dziwimy, że ludzie się kłócą, włóczą po sądach, że rodziny się rozpadają, dzieci uciekają z domów. To wszystko zaczyna się niestety od odejścia od Boga, w szukaniu radości i szczęścia pod niewłaściwym adresem – wskazał duchowny.

Ks. Dziub podkreślił, że „dziś ludzie szukają radości i szczęścia. I jak się okazuje wciąż są śmiertelnie smutni.” - Wielu utożsamia szczęście z doznawaniem przyjemności cielesnych i umysłowych. Tymczasem przyjemność to szczęście ciała, radość to szczęście ducha – podkreślił ks. Dziub i dodał: „Grzeszne przyjemności, jak alkohol, narkotyki czy rozpusta pozostawiają posmak śmierci i smutku. Im więcej człowiek zalicza przyjemności tym bardziej jest smutny. Im więcej ich je tym bardziej jest głodny. Jak mówił Seneka „niektórzy są przez przyjemności nieszczęśliwi”.

- Jeśli chcesz być szczęśliwy, radosny to musisz jak św. Brat Albert mieć spokojne sumienie, bo przecież sam wiesz najlepiej, że niemożliwa jest radość jeśli męczą cię wyrzuty sumienia. I choćbyś nie wiem jak chciał się wyszumieć, zapić, nie zagłuszysz swojego sumienia – wołał do wiernych ks. Dziub.

Na zakończenie kaznodzieja podkreślił, że „najwyższy czas przebudzić się z tej duchowej amnezji” – Trzeba uświadomić sobie, że tak naprawdę nic nie mamy na ziemi, że nasze ciała należą do ziemi, a dusza do Boga. Z każdym dniem, każdy z nas jest bliżej tego, by oddać to co posiadamy. Ziemi ciało, a Bogu duszę – zakończył ks. Dziub.

Uroczystości zakończyły się procesją z Najświętszym Sakramentem i ucałowaniem relikwii św. Brata Alberta.

Parafię erygował 13 lipca 1997 r. abp Stanisław Nowak wydzielając jej teren z parafii św. Andrzeja Boboli. Budowę świątyni pw. św. Brata Alberta Chmielowskiego prowadził i ją wyposażał ks. Zdzisław Hatlapa. Została ona uroczyście poświęcona przez abp. Stanisława Nowaka 17 czerwca 2001 r.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem