Reklama

Dzięki takim jak on las zawsze szumiał po polsku

2017-08-03 11:17

Joanna Ferens
Edycja zamojsko-lubaczowska 32/2017, str. 4-5

Joanna Ferens
Andrzej Kiszka ps. Dąb św. Jana Pawła II

„Złożyłem przysięgę na krzyż i flagę biało-czerwoną. Wtedy postanowiłem, że będę jej wierny, aż do śmierci. Tak nakazywała mi wiara i miłość do Ojczyzny” – te słowa wypowiedział Andrzej Kiszka ps. Dąb, Leszczyna, Bogucki, który przez 9 lat ukrywał się w bunkrze znajdującym się w Lesie Ciosmańskim, aż do 30 grudnia 1961 r., kiedy został zdradzony i aresztowany. Był jednym z ostatnich Żołnierzy Niezłomnych. Zmarł 14 czerwca br., zaś pośmiertnie został mianowany pułkownikiem

Uroczystości związane z upamiętnieniem tego wyjątkowego bohatera odbyły się 20 lipca w miejscu jego kryjówki – w lesie między Ciosmami a Hutą Krzeszowską. Rozpoczęły się powitaniem gości przez prezesa PTTK Oddział w Biłgoraju, Mariana Kurzynę, który podkreślał także, jak ważna dla Polaków jest dzisiejsza uroczystość. – Cieszymy się, że dziś jest renesans wiedzy na temat białych plam w historii Polski, a Żołnierze Niezłomni to była biała plama. Dlatego te uroczystości upamiętniające niezwykłe wydarzenia z naszych dziejów są dziś coraz częstsze. My chcemy społeczeństwu te miejsca przypomnieć, oznaczyć, zachęcić do odwiedzin, do zapoznania się z ich historią oraz historią ludzi, którzy tu żyli, walczyli i ginęli. Przed nami wiele jeszcze pracy, bo pielęgnowanie i odkrywanie historii to proces długi, żmudny, ale i przynoszący satysfakcję, będący oddaniem czci naszym bohaterom oraz przesłaniem dla kolejnych pokoleń – zwrócił się do uczestników uroczystości.

Pamiętając o bohaterstwie

Następnie została odprawiona Msza św., której przewodniczył proboszcz parafii pw. Podwyższenia Krzyża Świętego w Hucie Krzeszowskiej ks. dr Krzysztof Koprowski. – Gromadzimy się w tym miejscu, tak bardzo naznaczonym świadectwem jednego człowieka, świadectwem Andrzeja Kiszki, który należy do tych, przed którymi chylimy nasze czoła, należy do Żołnierzy Niezłomnych. Za niego i za tych wszystkich, którzy „mieli nadzieję wbrew nadziei”, pragniemy dzisiaj się modlić, pragniemy tą modlitwą wyrażać naszą wdzięczność za ich ofiarę życia i poświęcenie. Eucharystia łączy niebo z ziemią i jest najdoskonalszym dziękczynieniem – podkreślił ks. Koprowski.

Okolicznościową homilię wygłosił proboszcz parafii pw. Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny w Bidaczowie Starym, ks. Rudolf Karaś, który mówił o krzyżu, jaki przyszło nosić śp. Andrzejowi Kiszce: – Nasz wzrok kierujemy dziś na krzyż – symbol wielkiej miłości Boga do człowieka, krzyż Jezusa Chrystusa, który od ponad 1000 lat jest na polskiej ziemi. Ale patrzymy również na ten głaz i tablicę, na której możemy dostrzec zdjęcia śp. Andrzeja Kiszki. Ukrywał się on tutaj przez wiele lat, ponieważ nasza Ojczyzna nie była wolnym krajem, a on bał się tortur i śmierci – wskazał ks. Karaś. Kapłan przytoczył również słowa Andrzeja Kiszki, które ten wypowiedział w więzieniu: „Kochajcie Pana Boga, bo u Niego zawsze można znaleźć siłę do przetrwania, a nawet wiarę w ludzi. On jest sprawiedliwością. Kochajcie Kościół, który był i jest zawsze ostoją polskości. W partyzantce, w więzieniu UB zawsze byli z nami księża. Kochajcie Polskę, bo bez niej żyć się nie da. Wychowani przez rodziców, którzy żyli w niewoli, mieliśmy Polskę w naszym sercu. Dla niej oddawaliśmy życie, przechodziliśmy tortury i więzienia, upodlenia. Choć serce zalewa gorycz, to nie żałuję tych 29 lat, które jej w ofierze składam. Postąpiłem tak, jak honor Polaka i żołnierza mi nakazywał i jestem z tego dumny”.

Reklama

– Historia Polski to nie tylko daty, nazwiska czy podręczniki. Historia Polski to świadectwo życia ludzi o pięknych sercach, ludzi, którzy potrafili wiele poświęcić, tak jak Andrzej Kiszka, ofiarując swoje życie dla Polski. Dlatego naszym moralnym i chrześcijańskim obowiązkiem jest modlitwa za tych ludzi i pamięć, a także przekazywanie wartości, którymi oni żyli, następnym pokoleniom – dodał kaznodzieja.

Po Eucharystii został poświęcony krzyż, który stanął w miejscu życia partyzanta, jako symbol jego niezłomnego życia i wielkiej wiary.

Niełatwe życie

Prezes Zarządu Koła Obwodu Nisko – Stalowa Wola Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej, Zbigniew Markut, przytoczył życiorys Żołnierza Niezłomnego. – Andrzej Kiszka urodził się w 1921 r. w Maziarni na skraju Lasów Janowskich. W 1941 r., jako robotnik leśny, składał przysięgę na ręce komendanta placówki Batalionów Chłopskich w Maziarni, ślubując na krzyż i biało-czerwoną flagę, a w 1942 r. zaczęła się jego współpraca ze scalonymi ze sobą organizacjami – Narodową Organizacją Wojskową i Armią Krajową. Latem 1943 r. wstąpił w szeregi oddziału partyzanckiego NOW-AK Franciszka Przysiężniaka, „Ojca Jana”. Od 1952 r. Andrzej Kiszka ukrywał się samotnie w trudno dostępnych ostępach Lasów Janowskich. W obliczu coraz trudniejszej sytuacji przed zimą 1953 r. postanowił zbudować bunkier ziemny na terenie byłego Nadleśnictwa Huta Krzeszowska (obecnie Nadleśnictwo Biłgoraj, Leśnictwo Sól). Ukrywał się w nim przez 9 długich lat, otrzymując wsparcie od członków rodziny i mieszkańców okolicznych wiosek. Został aresztowany 30 grudnia 1961 r. Akcję poszukiwawczą przeprowadziło wtedy 60 funkcjonariuszy ZOMO i SB. W lipcu 1962 r. Andrzej Kiszka został skazany na dożywotnie więzienie. Wyszedł na wolność w 1971 r., po upływie prawie 10 lat ciężkiego więzienia. Ciągła inwigilacja prowadzona przez władze PRL wobec Andrzeja Kiszki, jego znajomych i najbliższych przyjaciół zmusiła go do wyjazdu na tzw. ziemie odzyskane, w okolice Szczecina. Przebywał tam aż do śmierci. Pułkownik Andrzej Kiszka ps. Dąb zmarł w wieku 95 lat. Był jednym z najstarszych Żołnierzy Wyklętych. Niestety, nie doczekał się anulowania bezprawnego wyroku. W sierpniu 2007 r. Andrzej Kiszka został odznaczony przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski. W maju 2016 r. decyzją ministra obrony narodowej Antoniego Macierewicza, „Dąb” otrzymał awans na stopień majora, a pośmiertnie minister awansował go do stopnia pułkownika – przypomniał Zbigniew Markut. „Jest w życiowej postawie płk. Andrzeja Kiszki zespolenie z polską ziemią, jak na polskiego, dumnego rolnika przystało. Ale też dbałość, by w czasie historycznych zmagań ludzie w jego otoczeniu zachowywali się lojalnie wobec Ojczyzny” – napisał w liście Antoni Macierewicz. Słowa pożegnania do śp. Pułkownika skierował również prezydent RP Andrzej Duda: – Żegnamy dziś polskiego patriotę, człowieka wielkiej odwagi. Żołnierza niezłomnego, obrońcę wolności i honoru Rzeczypospolitej – mówił w imieniu Prezydenta RP Zbigniew Markut.

Polski szum lasu

Wśród tych, którzy zabrali głos podczas uroczystości, był Adam Kornat, zastępca dyrektora ds. gospodarki leśnej z Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Lublinie, który mówił o naszym moralnym obowiązku wobec zapomnianych przez historię bohaterów. – Upamiętnianie i udostępnianie miejsc pamięci narodowej społeczeństwu to nasza misja. Od dawna na pomnikach piszemy, że dzięki tym ludziom, którzy na przestrzeni wieków walczyli za naszą Ojczyznę, „nasz las zawsze szumiał po polsku”. Mamy więc wobec nich dług i zobowiązania, jesteśmy spadkobiercami ich spuścizny. To wpisuje się w duże projekty Lasów Państwowych, jak ogólnopolski projekt „Wielki szlak leśny” obejmujący ważne miejsca pod względem krajobrazowym, przyrodniczym i właśnie historycznym – wskazał.

Na uroczystości obecna była Maria Mirecka-Loryś ps. Marta, która w czasie II wojny światowej, a także po niej była łączniczką i działaczką podziemia niepodległościowego. Wspominała ona Franciszka Przysiężniaka ps. Ojciec Jan, a także swoją działalność na rzecz partyzantów. Pojawił się również Edward Jarosz, przyjaciel Andrzeja Kiszki, z którym siedział w więzieniu.

Również sekretarz biura Wojewody Lubelskiego, Andrzej Szarlip, wyrażał radość i wdzięczność, że udało się upamiętnić Andrzeja Kiszkę, mówiąc: – Powiat biłgorajski to szczególne miejsce na mapie Polski w kontekście ruchu oporu, działalności partyzanckiej i umiłowania wolności. Ten region z oporu antykomunistycznego słynie. Niestety, po II wojnie światowej były osoby i podejmowane były działania, które miały wymazać z pamięci społeczeństwa osoby Polskiego Państwa Podziemnego, ich losy i czyny. To się jednak nie udało, Polacy pamiętają o czynach swych ojców i ich poświęceniu. W ostatnim czasie powstało stowarzyszenie skupiające rodziny Żołnierzy Państwa Podziemnego i to dobra wiadomość dla tych, którzy Polskę kochają. Dzisiejsza uroczystość w Lesie Ciosmańskim wpisuje się w godne upamiętnianie prawdziwych bohaterów naszej Ojczyzny. Dlatego w imieniu Pana Wojewody chciałbym wszystkim, którzy się w te inicjatywę zaangażowali, podziękować.

Wydarzenie, zorganizowane przez Zarząd Koła Obwodu Nisko – Stalowa Wola Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej, Nadleśnictwo Biłgoraj i Oddział PTTK w Biłgoraju, zakończyło się uroczystym odsłonięciem tablicy upamiętniającej Andrzeja Kiszkę oraz złożeniem kwiatów.

* * *

Na szlaku peregrynacji

W tym tygodniu Krzyż Jana Pawła II nawiedzi następujące parafie:
6 sierpnia – Trzęsiny, par. św. Jana Chrzciciela;
7 sierpnia – Radzięcin, par. św. Kazimierza Królewicza;
8 sierpnia – Goraj, par. św. Bartłomieja Apostoła;
9 sierpnia – Frampol, par. św. Jana Nepomucena i Matki Bożej Szkaplerznej;
10 sierpnia – Korytków Duży, par. Matki Bożej Bolesnej;
11 sierpnia – Bukowa, par. św. Andrzeja Boboli;
12 sierpnia – Gromada, par. Matki Bożej Nieustającej Pomocy;
13 sierpnia – Hedwiżyn, par. św. Jadwigi Śląskiej.
W czasie peregrynacji Krzyża św. Jana Pawła II na antenie Katolickiego Radia Zamość transmitowane są uroczystości z poszczególnych parafii: o godz. 17 – Eucharystia, a o godz. 21 – Apel Jasnogórski.

Ks. Krzysztof Hawro

Tagi:
uroczystość

Bóg, Honor, Ojczyzna

2017-10-31 14:00

Wanda Moskwa
Edycja przemyska 45/2017, str. 1

Archiwum Szkoły
Występ uczniów dostarczył wiele wzruszeń

W Grochowcach obyła się uroczystość nadania imienia Rotmistrza Witolda Pileckiego Szkole Podstawowej. Rozpoczęto ją Mszą św. koncelebrowaną w kościele pw. Nawiedzenia NMP, której przewodniczył i Słowo Boże wygłosił bp Stanisław Jamrozek. Podczas Eucharystii poświęcony został sztandar, na którego rewersie widnieje orzeł biały i słowa: „Bóg – Honor – Ojczyzna”, zaś awers stanowi portret nowego patrona – Rotmistrza Witolda Pileckiego.

Następnie odbył się przemarsz uczestników uroczystości do budynku szkoły w asyście pocztów sztandarowych: Zespołu Szkół z Nehrybki, Zespołu Szkół z Krównik i Zespołu Szkół z Ostrowa, Szkoły Podstawowej z Hermanowic i Szkoły Podstawowej z Łętowni, V Batalionu Strzelców Podhalańskich z Przemyśla, Ochotniczej Straży Pożarnej z Grochowiec i Ochotniczej Straży Pożarnej z Pikulic. Specjalnie na tę uroczystość powstał hymn szkoły, skomponowany przez Jakuba Malinowskiego we współpracy z Pawłem Józefowiczem – absolwentem szkoły, do tekstu poetki Teresy Paryny. Na sztandar uczniowie szkoły złożyli ślubowanie.

W uroczystości wziął udział bp Stanisław Jamrozek i dziekan ks. Zbigniew Kołodziej, przybyli przedstawiciele Sejmu z posłem Markiem Rząsą, wicewojewoda Piotr Pilch, profesor KUL Rafał Sura, Jacek Magoń – przedstawiciel IPN w Rzeszowie, przedstawiciele Straży Granicznej z Hermanowic, Andrzej Huk – wójt Gminy Przemyśl oraz pracownicy Gminy i radni z przewodniczącym Ryszardem Miśniakiem, Jan Janusz – sekretarz Gminy Orły, dyrektorzy szkół z Gminy i harcerze.

Wielu wzruszeń i przeżyć dostarczył występ artystyczny uczniów przygotowany pod opieką polonistek Bożeny Stępień i Jagody Dzięgielowskiej. Młodzi aktorzy bardzo zaangażowali się w odgrywane role i oddali całą prawdę, którą poznali wcześniej przez organizowane konkursy, prace, rysunki i lekturę. Rotmistrz Witold Pilecki to postać charyzmatyczna i barwna, zarazem niezwykła, nie tylko ze względu na losy żołnierza, cechowała go skromność, głęboki patriotyzm, honor, niezłomność i przede wszystkim wielkie człowieczeństwo.

Ważnym momentem było odsłonięcie i poświęcenie popiersia Rotmistrza Witolda Pileckiego na holu głównym. Fundatorem i wykonawcą popiersia jest absolwent szkoły i mieszkaniec Grochowiec Jakub Górski. Dekorację wykonała nauczycielka Maria Górska. Do przygotowania uroczystości włączyli się nauczyciele i Rada Rodziców. Na zakończenie dyrektor szkoły Urszula Broszko podziękowała wszystkim za zaangażowanie i pomoc w przygotowaniu tej pięknej i ważnej uroczystości.

Pokój i wolność zbudowana na takiej ofierze jest wartością wzywającą nas do odpowiedzialności za siebie, swój kraj i Kościół, by słowa rotmistrza Pileckiego „Starałem się tak żyć, abym w godzinie śmierci mógł się raczej cieszyć niż lękać” – były naszymi słowami.

***

Kochajcie ojczystą ziemię, Kochajcie swoją świętą wiarę i tradycję własnego Narodu. Wyrośnijcie na ludzi honoru zawsze wierni najwyższym wartościom, którym trzeba służyć całym swoim życiem. Rotmistrz Witold Pileck

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Egzorcyzmy: Czym są, kto i jak może je sprawować

2018-02-21 08:22

Dawid Gospodarek / Warszawa (KAI)

Egzorcyzmy są sakramentalium, w którym mocą Jezusa uwalnia się osobę spod panowania złego ducha. Egzorcysta musi mieć moralną pewność o opętaniu oraz powinien w miarę możliwości uzyskać zgodę osoby opętanej, zanim przystąpi do obrzędów. W ramach rozeznania problemu powinien przeprowadzić wywiad diagnostyczny oraz konsultować się ze specjalistami z dziedziny duchowości, medycyny i psychiatrii.

esthermm/pl.fotolia.com

Kościół na ziemi kontynuuje misję Jezusa. Ewangelie przytaczają wiele przykładów wyrzucania przez Niego złych duchów. Od Zbawiciela Kościół otrzymał też władzę nad złymi duchami (por. Mk 16,17). Jedną z form bezpośredniej walki ze złem wcielonym są uroczyste egzorcyzmy nad osobami opętanymi. Pierwszą księgą liturgiczną ujednolicającą i porządkującą w Kościele zachodnim obrzędy egzorcyzmu był Rytuał Rzymski wydany przez papieża Pawła V w 1614 roku, jako realizacja postanowień Soboru Trydenckiego. Używano go aż do wydania zreformowanej księgi w 1999 r. przez Jana Pawła II.

Kto może egzorcyzmować?

W rycie rzymskim istniały nawet - do czasu zmian po Drugim Soborze Watykańskim - niższe święcenia egzorcystatu (dalej istnieją w nielicznych wspólnotach związanych z nadzwyczajną formą rytu rzymskiego). Kodeks Prawa Kanonicznego z 1917 r. potwierdził praktykę, że egzorcyzmów według uroczystego rytuału może dokonywać tylko biskup i wyznaczeni przez niego prezbiterzy. Tę zasadę podtrzymuje aktualny Kodeks Prawa Kanonicznego oraz późniejsze orzeczenia w tej kwestii.

Egzorcysta ten obrzęd wykonywać może jedynie na terenie swojej diecezji. Kapłan posługujący egzorcyzmem powinien cechować się pobożnością, wiedzą, roztropnością i nieskazitelnością życia (KPK 1172 § 2). Powinien być również odpowiednio przygotowany (wiedza teologiczna, odpowiedni zakres wiedzy z dziedziny medycyny, psychiatrii i psychologii), ostrożny i roztropny. Powinien być rozmodlony i praktykujący post.

W Polsce zaleca się trzy etapy przygotowania do pełnienia posługi egzorcysty: udział w zjazdach egzorcystów, czas próbny pod opieką doświadczonego egzorcysty i właściwe realizowanie powierzonej przez biskupa misji. Egzorcyści powinni troszczyć się o stałą formację, czemu służą m. in. doroczne zjazdy i regularne spotkania z biskupem. Delegatem Konferencji Episkopatu Polski ds. egzorcystów jest bp Henryk Wejman, który współpracuje z zespołem specjalistów.

Próba sprawowania egzorcyzmów bez upoważnienia biskupa jest nie tylko sprzeczna z prawem kościelnym, ale i grzechem.

Kiedy można egzorcyzmować?

Egzorcysta musi mieć moralną pewność o opętaniu danego człowieka oraz powinien w miarę możliwości uzyskać zgodę osoby opętanej, zanim przystąpi do obrzędów. W ramach rozeznania problemu powinien przeprowadzić wywiad diagnostyczny oraz konsultować się ze specjalistami z dziedziny duchowości, medycyny i psychiatrii.

Objawy będące wskazówkami opętania: - mówienie w nieznanym języku lub rozumienie go. - znajomość spraw, o których osoba z problemem nie miała prawa wiedzieć, - ponadnaturalna siła fizyczna, - niechęć do Boga, świętych, Kościoła, przedmiotów poświęconych, etc.

Gdzie można egzorcyzmować?

Egzorcyzmów nie można sprawować publicznie. Odpowiednią przestrzenią jest zarezerwowana dla tego rytuału kaplica lub inne stosowne miejsce, w którym jest krzyż i obraz Matki Bożej. Należy zadbać, by w tym miejscu osoba egzorcyzmowana nie mogła zaznać żadnej krzywdy, a także, by podczas manifestacji złego ducha nie doszło do profanacji miejsca świętego.

Jak przebiega egzorcyzm?

Egzorcyzmy należy odprawiać tak, by wyrażały wiarę Kościoła oraz nie przywoływały skojarzeń z magią i zabobonami. Egzorcysta nie może zachęcać do przerwania leczenia medycznego ani podejmować działań wykraczających poza jego kompetencje.

Podczas egzorcyzmu, poza odpowiednimi modlitwami z Rytuału Rzymskiego (litania do wszystkich świętych, psalmy, antyfony, fragmenty z Pisma Świętego, Credo, wyrzeczenie się szatana i odnowienie chrzcielnego wyznania wiary, modlitwy błagalne i formuła nakazująca złemu duchowi w imię Jezusa opuścić ciało opętanego, dziękczynienie, błogosławieństwo), występują gesty znane z katechumenatu czy chrztu sprzed posoborowej reformy (znaki krzyża, tchnienie, nałożenie rąk, woda). Nie przewidziano żadnych form dialogu ze złym duchem.

Egzorcyście powinny towarzyszyć odpowiednio przygotowane osoby, wspierające go modlitwą. Służy to również bezpieczeństwu i uniknięciu oskarżeń. Wszyscy uczestnicy zobowiązani są do zachowania tajemnicy.

Po egzorcyzmach osoba uwolniona od złego ducha powinna wziąć udział w rekolekcjach ewangelizacyjnych. Organizowanie publicznych modlitw o ochronę przed wpływem złego ducha wymaga wiedzy i zgody biskupa miejsca. Jeśli podczas takich spotkań modlitewnych ktoś zachowuje się w sposób niepokojący lub wskazujący na możliwość zniewolenia, nie należy publicznie modlić się nad tą osobą, tylko ją bezpiecznie wyprowadzić i w odpowiednim miejscu zapewnić pomoc.

Na podstawie:

Wskazania dla kapłanów pełniących posługę egzorcysty, KEP 2015. Komisja ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów: "Egzorcyzmy i inne modlitwy błagalne".

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Jasna Góra: już wkrótce specjalne oznakowania dla niewidomych i słabowidzących

2018-02-22 10:05

it / Częstochowa (KAI)

Już wkrótce na Jasnej Górze pojawią się specjalne oznakowania dla niewidomych i słabowidzących. - To wyjście naprzeciw potrzebom pielgrzymów i turystów, także tych starszych wiekiem - przekonują paulini. Chodzi również o zwiększenie dostępności i bezpieczeństwa. Troska o niepełnosprawnych w różnych obiektach użyteczności publicznej jest coraz bardziej widoczna. Jeśli chodzi o zabytki, są to rozwiązania innowacyjne.

Mazur/episkopat.pl
Jasna Góra

Jerzy Jóźwik, koordynujący projekt wyjaśnia, że już niebawem w kilku miejscach Jasnej Góry m.in. w Kaplicy Matki Bożej zostaną umieszczone specjalne tablice tyflograficzne a więc dotykowe dla niewidomych. Będzie można jednak z nich korzystać, jak ze zwykłych planów. Pojawią się także oznaczenia poziome, które również będą uniwersalne, bo „sygnalizujące” np. rozpoczynające się schody czy progi.

- Jasną Górę odwiedza coraz więcej osób, w skali roku to ok. 4 mln. Ojcowie paulini przez swoją gościnność, wychodząc naprzeciw potrzebom pielgrzymów, stwarzają warunki, by z tego wyjątkowego miejsca mogły korzystać wszystkie osoby, również te wykluczone z powodu niepełnosprawności - powiedział Jerzy Jóźwik. Dodał, że chodzi głównie o to, by „poprawić bezpieczeństwo i pomóc niedowidzącym i niewidomym w tym, żeby poruszali się po Jasnej Górze wiedząc, gdzie się znajdują, dokąd mogą pójść, jak się układają ścieżki, przejścia w kolejnych etapach zwiedzania czy bytności w Sanktuarium”.

- Jest to inicjatywa klasztoru, która wynika z potrzeby uniwersalnego projektowania i uwzględnienia potrzeb wszystkich pielgrzymów. Tego typu rozwiązania są coraz częściej stosowane w różnych obiektach użyteczności publicznej, natomiast w skali zabytku są to rozwiązania innowacyjne - podkreśla inny z przedstawicieli koordynatorów Sławomir Ochman.

Oznakowania zostały dostosowane do zabytkowego charakteru częstochowskiego sanktuarium. To najważniejsze, ponieważ obiekt znajduje się pod szczególną opieką konserwatorską. Tablice zostały wykonane w mosiądzu, jak różnego rodzaju inne tablice na Jasnej Górze. Dwie ogólne z nich zostaną umieszczone przy wejściach na teren klasztoru. Cztery inne obejmą miejsca będące w zakresie realizowanego teraz projektu: Salę Jana Pawła II, która niebawem po remoncie zostanie oddana do użytku, Bastion św. Rocha, w którym znajduje się Skarbiec Pamięci Narodu i tzw. atrium w Kaplicy Matki Bożej.

- Wszystkie elementy będą na tyle uniwersalne, że będą użyteczne dla każdego. Osoby w pełni sprawne, które np. z zamyślenia nie zwrócą uwagi na zbliżające się schody, zostaną ostrzeżone dotykiem, co może uchronić je przed kontuzjami - dodaje Sławomir Ochman.

Wyczuwalno-wizualne oznakowania dla niewidomych i słabowidzących powstają we współpracy z przedstawicielami Polskiego Związku Niewidomych. To kolejny etap projektu realizowanego w ramach trwających prac remontowych z środków unijnych „Program Operacyjny Infrastruktura i Środowisko”.

Wkrótce do użytku oddane zostaną także kolejne udogodnienia dla osób niepełnosprawnych ruchowo.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem