Reklama

Biały Kruk 2

Hołd dla abp. Baraniaka

2017-08-09 10:48

Anna Wyszyńska
Niedziela Ogólnopolska 33/2017, str. 26

Był sekretarzem prymasa Augusta Hlonda i kard. Stefana Wyszyńskiego, biskupem pomocniczym gnieźnieńskim, później przez 20 lat metropolitą poznańskim

Do niedawna najmniej znanym okresem życia abp. Antoniego Baraniaka były lata 1953-56. Aresztowany, tak jak prymas Wyszyński, w nocy z 25 na 26 września 1953 r. przez 27 miesięcy był więziony na Rakowieckiej w Warszawie. Prawda o brutalnym przesłuchiwaniu i maltretowaniu duchownego zaczęła docierać do społeczeństwa dopiero w ostatnich latach.

Więzień X Pawilonu

13 sierpnia 2017 r. przypada 40. rocznica śmierci abp. Antoniego Baraniaka. Jego rodzinna miejscowość to Sebastianowo, należące do parafii pw. św. Marcina w Mchach w Wielkopolsce. Jako 13-latek rozpoczął naukę w szkole salezjańskiej w Oświęcimiu, później wstąpił do Salezjanów. Po studiach i złożeniu ślubów wieczystych pracował jako wychowawca w placówkach swojego zgromadzenia. Po kolejnych studiach – w Rzymie – uzyskał stopień doktora. Od 1933 r. był sekretarzem prymasa Hlonda, po jego śmierci pełnił tę funkcję przy kard. Wyszyńskim. Jego aresztowanie i odporność na próby fizycznego i psychicznego złamania sprawiły, że stał się jedną z kluczowych postaci współczesnej historii.

Jolanta Hajdasz – poznańska dziennikarka i autorka fimów zrealizowała poświęcone Arcybiskupowi filmy dokumentalne: „Zapomniane męczeństwo” i „Żołnierz Niezłomny Kościoła”. Jak wspomina: – Zaczęło się od lektury książki „Teczki na Baraniaka”, którą napisał abp Marek Jędraszewski, obecny metropolita krakowski. To przejmująca analiza dokumentów z archiwów IPN, które są dowodem męczeństwa Arcybiskupa i zarazem świadectwem jego męstwa i niezłomności. Chciałam odkryć widzom prawdę o nim, dotrzeć do świadków, zarejestrować i ocalić ich świadectwa.

Reklama

Więzienie na Rakowieckiej nazywane jest Golgotą żołnierzy podziemia antykomunistycznego. Abp Baraniak, którego umieszczono w osławionym X Pawilonie, przeszedł w śledztwie taką samą drogę jak oni. – Zachowały się protokoły ponad 140 przesłuchań, na które zabierano go w dzień i w nocy, nawet ze szpitala więziennego – mówi Jolanta Hajdasz. – O tym, że był torturowany, świadczą m.in. wypowiedzi lekarek, które opiekowały się nim w poznańskim szpitalu w czasie choroby. Na ich pytanie o głębokie blizny, które miał na plecach, jak po ciosach zadanych tępym narzędziem, odpowiedział, że to ślady po więzieniu. Osadzano go w karcerach, było to m.in. przetrzymywanie w celi, a raczej norze, do której ściekały fekalia, a która przylegała do korytarza, gdzie mordowano więźniów strzałem w tył głowy. Wyrafinowane tortury miały wymusić na abp. Baraniaku złożenie zeznań przeciwko kard. Wyszyńskiemu, aby wytoczyć Prymasowi kompromitujący go proces ze sfingowanymi zarzutami. Takie pokazowe procesy zorganizowano przecież w Jugosławii, na Węgrzech i w Czechosłowacji. Arcybiskup nie dał się złamać, jednak czas więzienia pozostawił mu nie tylko blizny, ale i choroby, na które cierpiał do końca życia.

Osłaniał Prymasa

Wierność i niezłomność abp. Baraniaka doceniał prymas Wyszyński. Nad trumną Arcybiskupa powiedział: „Biskup Baraniak uwięziony (...) był dla mnie niejako osłoną. Na niego bowiem spadły główne oskarżenia i zarzuty, podczas gdy mnie w moim odosobnieniu przez trzy lata oszczędzano. Nie oszczędzano natomiast biskupa Antoniego. Wrócił na Miodową w 1956 r. tak wyniszczony, że już nigdy nie odbudował swej egzystencji psychofizycznej”.

Po opublikowaniu książki abp. Jędraszewskiego i filmach Jolanty Hajdasz, zwłaszcza po premierze „Żołnierza Niezłomnego Kościoła” we wrześniu ub.r., wydarzenia nabrały tempa. Po premierze filmu rozpoczęto zbieranie podpisów pod wnioskiem do Prezydenta RP o pośmiertne odznaczenie Arcybiskupa oraz pod wnioskiem do abp. Stanisława Gądeckiego – metropolity poznańskiego i przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski o rozpoczęcie procesu beatyfikacyjnego. Jak się okazało, nie była to pierwsza inicjatywa w tym zakresie. Już wcześniej petycję o rozpoczęcie procesu beatyfikacyjnego abp. Baraniaka przygotowali księża emeryci diecezji poznańskiej. Pod obydwoma wnioskami zebrano dotąd po 7 tysięcy podpisów. 12 grudnia ub.r. w więzieniu na Rakowieckiej otwarto ekspozycję pamiątek po abp. Baraniaku, w dniu jej otwarcia Mszę św. na terenie więzienia odprawił abp Gądecki. W maju br. do pamiątkowych zbiorów trafił wyjątkowy eksponat – sutanna abp. Baraniaka. Bardzo ważnym faktem jest wznowienie przez Instytut Pamięci Narodowej śledztwa w sprawie uwięzienia Arcybiskupa i znęcania się nad nim, o czym poinformował na konferencji prasowej 26 czerwca br. dyrektor IPN Jarosław Szarek.

W Sejmie Rzeczypospolitej Polskiej trwają prace nad uchwałą w sprawie upamiętnienia abp. Antoniego Baraniaka, Żołnierza Niezłomnego Kościoła, w 40. rocznicę jego śmierci. Jej inicjatorem jest poseł Lidia Burzyńska. – Uchwała poświęcona jest postaci wielkiego Polaka, który nie pozwolił się złamać katom komunistycznego aparatu bezpieczeństwa – mówi poseł Burzyńska. – Mimo poddawania go bestialskim torturom nie wymuszono zeznań obciążających prymasa Stefana Wyszyńskiego. Jesteśmy winni zachować szacunek i pamięć o Arcybiskupie, który w imię miłości do ludzi i Ojczyzny zawierzył Bogu swoje życie i nigdy nie uległ. Uchwała Sejmu ma się przyczynić do tego, by pasterskie męstwo, wielka pokora i zasługi Żołnierza Niezłomnego Kościoła były znane już nie tylko Bogu!

W Sejmie 13 września br. zostanie otwarta wystawa poświęcona abp. Baraniakowi, połączona z prezentacją filmu Jolanty Hajdasz „Żołnierz Niezłomny Kościoła”. Sam Arcybiskup rzadko opowiadał o tym, co przeżył w więzieniu na Rakowieckiej, dlatego tak ważne jest poznanie prawdy o jego męczeństwie.

Kard. Sarah do młodych: bądźcie świętymi, którzy nawrócą Europę

2018-05-22 13:47

vaticannews / Chartres (KAI)

Zwracając się do pieszych pątników, którzy przybyli do Chartres, kard. Sarah wezwał do ewangelizacji krajów zachodnich. Odwróciwszy się od Boga, pogrążyły się w nihilizmie i rozpaczy.

Bożena Sztajner/Niedziela

Kraje świata zachodniego nie zaznają pokoju i radości, dopóki nie powrócą do Boga – mówił wczoraj w Chartres kard. Robert Sarah na zakończenie tradycyjnej pieszej pielgrzymi do tej francuskiej katedry. Uczestniczyło w niej 15 tys. osób, głównie młodych. I to przede wszystkim do nich zwrócił się prefekt Kongregacji ds. Kultu Bożego. Przypomniał, że Europę nawrócili święci i męczennicy. Potrzebuje ich ona również dzisiaj. To wy – mówił do młodych kard. Sarah – macie być świętymi i męczennikami, którzy zewangelizują Europę. Wasze ojczyzny są spragnione Chrystusa. Świat zachodni odwrócił się bowiem od Boga i jest pogrążony w ciemności – dodał watykański kardynał.

"Świat bez Boga jest światem ciemności, kłamstwa i egoizmu – powiedział kard. Sarah. – Bez Bożego światła społeczeństwo zachodnie stało się niczym błędna łódź pośród ciemności. (…) Jest ono zdane na ciemności lęku, smutku i izolacji. Nicość i próżnia to wszystko, co może dziś zaoferować. Pozwala, by szerzyły się w niej najbardziej szaleńcze ideologie. Społeczeństwo zachodnie bez Boga może się stać kolebką terroryzmu etycznego i moralnego, który jest jeszcze silniejszy i bardziej niszczący niż terroryzm islamistów. Pamiętajmy, że Jezus powiedział, byśmy nie bali się tych, którzy mogą zadać śmierć ciału, lecz nie mogą zabić duszy. Bać się mamy raczej tych, którzy mogą wrzucić do otchłani zarówno duszę, jak i ciało" - stwierdził purpurat.

"Drodzy przyjaciele, wybaczcie mi te słowa. Potrzeba jednak jasności i realizmu. Jeśli mówię do was w ten sposób, to dlatego, że w mym kapłańskim i pasterskim sercu odczuwam współczucie dla tak wielu dusz błądzących i zagubionych, smutnych, niespokojnych i osamotnionych. Któż ich doprowadzi do światła, kto im ukaże drogę prawdy, jedyną prawdziwą drogę wyzwolenia, czyli drogę Krzyża? Wydamy ich na pastwę błędu, nihilizmu, rozpaczy czy agresywnego islamizmu? Nic dla nich nie zrobimy? Musimy głosić światu, że nasza nadzieja ma imię, jest nią Jezus Chrystus, jedyny Zbawiciel świata i ludzkości" - dodał kard. Sarah.

Jako prefekt Kongregacji ds. Kultu Bożego kard. Sarah zwrócił się w sposób szczególny do kapłanów. Prosił ich, by nabożnie, w skupieniu i z poczuciem sakralności sprawowali Eucharystię. Przypomniał, że ich celibat jest znakiem zjednoczenia z Chrystusem ukrzyżowanym. Przestrzegł też przed postulatami rozluźnienia dyscypliny celibatu.

Zdaniem kard. Saraha, będzie to miało bardzo poważne konsekwencje w postaci zerwania z tradycją apostolską. „Stworzymy sobie kapłaństwo na naszą ludzką miarę, lecz nie będziemy przykazywać kapłaństwa Chrystusa, które jest kapłaństwem w posłuszeństwie, ubóstwie i czystości” – powiedział kard. Sarah.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Pomyślny finał sprawy Mateusza z Przemyśla

2018-05-23 12:52

Pytanie na śniadanie/tvp

Historia Mateusza, który obiecał śmiertelnie chorej mamie, że zajmie się dziećmi, odbiła się szerokim echem w ogólnopolskich mediach. Dziś sprawa, dzięki pomocy prawników Ordo Iuris, znalazła swój pomyślny finał w Sądzie Rejonowym w Przemyślu.

Sąd ustanowił 22-letniego Mateusza z Przemyśla opiekunem zastępczym dla piątki jego rodzeństwa. W sprawę byli zaangażowani prawnicy Ordo Iuris.

Mateusz, po śmierci matki zrezygnował z dalszej edukacji i złożył wniosek o ustanowienie go pieczą zastępczą dla rodzeństwa. W końcu lutego 2017 r. sąd, na czas trwania postępowania, ustanowił go opiekunem małoletnich i zobowiązał do współpracy z asystentem rodziny, który na bieżąco składał sprawozdania z wykonywania opieki przez 21-latka. W toku postępowania w sprawę włączyli się prawnicy Ordo Iuris, reprezentując Mateusza Słysza przed sądem. Na ich wniosek sąd przeprowadził postępowanie dowodowe z zeznań świadków, opinii pracowników opieki społecznej i opiniodawczego zespołu Sądowych Specjalistów.

Półtora roku od rozpoczęcia postępowania, 23 maja 2018 r., sąd wydał postanowienie, w którym ustanowił Mateusza pieczą zastępczą dla rodzeństwa. Pozbawił też władzy rodzicielskiej ojców dzieci, którzy wcześniej porzucili rodzinę.

„Ze zgromadzonego materiału dowodowego wynikało, że mimo młodego wieku i licznych trudności związanych z wychowywaniem piątki dzieci, Pan Mateusz, przy skutecznej pomocy asystenta rodziny i pracowników opieki społecznej, daje rękojmię do właściwego wykonywania opieki i władzy rodzicielskiej nad swoim rodzeństwem. Z pełnym uznaniem odnosimy się do decyzji sądu, gdyż ostatecznie reguluje status prawny małoletnich z uwzględnieniem silnej więzi emocjonalnej pomiędzy nimi a Panem Mateuszem” – komentuje orzeczenie mec. Maciej Kryczka.

Orzeczenie jest nieprawomocne.

Mateusza z Przemyśla reprezentowali mec. Piotr Sura, mec. Łukasz Roga, mec. Jerzy Kwaśniewski, mec. Maciej Kryczka z Instytutu Ordo Iuris.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem