Ksiądz Biskup na tęczy

Kiedy jestem bohaterem?

Biskup Antoni tłumaczy, kiedy jesteś bohaterem

Zobacz

historia w kolorach

Twój Żołnierz

Mały żołnierz

Zobacz
Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.
Zamknij
BETEL - Zakupy z sercem - Rahel Kebebe Tshay

Oko w oko

Powstanie Warszawskie trwa

2017-08-09 10:48

Alina Czerniakowska

Polub nas na Facebooku!

Minęła kolejna – 73. już rocznica Powstania Warszawskiego. Niby wszystko już znamy, godzina W, wycie syren, całe miasto staje w bezruchu. Ceremonie, kwiaty, znicze, apele, przemówienia władz państwa i stolicy i to samo drżenie serca, jakieś wewnętrzne poruszenie, wspomnienia tych, którzy jeszcze niedawno byli wśród nas, świadków tamtych dni. Każdego roku nasuwają się inne refleksje, spostrzeżenia i oczekiwania na przyszłość, coraz mniej już prawdziwych powstańców, ale przybywają nowe pokolenia ’44; wszędzie pełno młodzieży, rodziców z dziećmi, harcerzy trzymających straż przy grobach swoich rówieśników z powstania. Ze wzruszeniem patrzyłam na umundurowane dzieci, przyjeżdżające wiernie z Gdańska – miejsca zamieszkania córki gen. Fieldorfa – Marii. Od jej śmierci w 2010 r. stawiają się każdego roku 1 sierpnia, stają na baczność przy grobie, w wielkiej powadze, niezależnie od pogody. Wypełniają misję sztafety pokoleń, o co tak bardzo prosiła. Kocham ten dzień – 1 sierpnia na warszawskich Powązkach Wojskowych, tam wtedy jest jakby enklawa „tamtej” Polski.

W 2008 r. zmarł architekt dr hab. Zbigniew Wolak ps. Szczupak, walczący w Zgrupowaniu „Odwet”, prawdziwy polski inteligent, który przez całe życie pozostał wierny ideałom Polski Niepodległej. Jestem dumna, że znałam pana Zbigniewa. Zrobiłam z nim film dokumentalny o jego niezwykłej drodze zawodowej i rodzinnej, zawsze mogłam liczyć na mądrą radę i opinię, był prawdziwym autorytetem. – Zbyszek był z jednorodnego kruszcu – mówi o nim żona Ewa Wolak, lekarka, bardzo zaangażowana w pomoc internowanym i aresztowanym w czasach Solidarności. Zbigniew Wolak nigdy nie pogodził się z retoryką PRL-u i konsekwencjami „okrągłego stołu”. Pisał o tym w polonijnych czasopismach, bo nawet po 1989 r. ta prawda była nadal niewygodna. W 2008 r., tuż przed nagłą śmiercią na serce, napisał w kanadyjskim miesięczniku „Orzeł Biały”: „Nie pragnę przeprosin od komunistów polskich i ich organów – KC PPR/PZPR, UB/SB, IW LWP, KBW, MO, ZOMO, ORMO i anonimowych donosicieli, nikczemnych kapusiów na dobrze płatnych państwowych etatach, bo nie nabieram się na łzawe, ekshibicjonistyczno-masochistyczne żale Jaruzelskiego, Rakowskiego, Kiszczaka i ich komilitonów z ulic Rakowieckiej, Koszykowej, gdzie zamordowali «Anodę» i tylu innych. I nie chcę też rosyjskich przeprosin za zabory, rusyfikację, syberyjskie wywózki i Katyń. Za rok 1917, 1920, 1939, 1944 i przeklęte wielokroć lata 1945-1989, kiedy sprawowali swoją kuratelę nad skolonizowaną, ubezwłasnowolnioną i poniżaną Polską, dla drwiny nazwanej «ludową». Nie oczekuję też angielskiego «sorry», bo ich przedstawiciel dopiero w 2004 roku powiedział o Powstaniu Warszawskim to, co znane nam jest od dawna, a było przemilczane przez Zachód, aby nie psuć tamtej teraźniejszości”. (...) Dla wielu moich kolegów z AK (...) PRL była czasem zmarnowanych szans...”.

Reklama

Warto dzisiaj powracać do tekstów Zbigniewa Wolaka – architekta o światowej sławie, eksperta ONZ, ale przede wszystkim nieugiętego, mądrego Polaka, powstańca warszawskiego, który podkreślał, że powstanie trwa, póki Polska nie stanie się naprawdę wolna i niepodległa. Jest nadzieja, że rozśpiewany tłum na placu Piłsudskiego w Warszawie 1 sierpnia właściwie rozumie słowa pieśni powstańczej o wymarzonej Polsce: „Alejami z paradą/ będziem szli defiladą/ w wolną Polskę, co wstanie z naszej krwi”.

Niedziela Ogólnopolska 33/2017 , str. 42

E-mail:
Adres: ul. 3 Maja 12, 42-200 Częstochowa
Tel.: +48 (34) 365 19 17

Reklama

Tagi
Nasze serwisy
Polecamy
Zaprzyjaźnione strony
Najpopularniejsze
24h7 dni

Reklama

Lidia Dudkiewicz, Red. Naczelna

Wracajcie do domu! EDYTORIAL

Bardzo ważne w życiu parafialnym są tajemnice światła Różańca Świętego, bo wtedy jaśnieje światło naszej wspólnoty. »
Bp Marek Solarczyk

Reklama

90 lat - Księga pamiątkowa Niedzieli


Adresy kontaktowe


www.facebook.com/tkniedziela
Tel.: +48 (34) 365 19 17, fax: +48 (34) 366 48 93
Adres redakcji: ul. 3 Maja 12, 42-200 Częstochowa


Wydawca: Kuria Metropolitalna w Częstochowie
Redaktor Naczelny: Lidia Dudkiewicz
Honorowy Red. Nacz.: ks. inf. Ireneusz Skubiś
Zastępca Red. Nacz.: ks. Jerzy Bielecki
Sekretarz redakcji: ks. Marek Łuczak
Zastępca Sekretarza redakcji: Margita Kotas