Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.
Zamknij

Reklama

Rodzina w wielkim mieście

2017-08-16 13:36

Sylwia Niedzieska

Większość Polaków deklaruje, że rodzina jest dla nich największą wartością. Jednak procesy demograficzne oraz przemiany społeczno-kulturowe nie sprzyjają jej trwałości. Jest to widoczne szczególnie w wielkich miastach, jak Warszawa

Występ rodzinnego zespołu podczas Tygodnia Rodzinnego w Grodzisku Mazowieckim. Inicjatywa została zorganizowana przez Związek Dużych Rodzin 3+

Polub nas na Facebooku!

Polityka rodzinna w naszym kraju od wielu lat była traktowana po macoszemu lub nie było jej wcale. W konsekwencji każdego roku spadała liczba urodzeń, która – już od 25 lat – nie gwarantuje prostej zastępowalności pokoleń.

Według badań GUS w 2016 r. urodziło się o ok. 13 tys. dzieci więcej, niż w roku 2015. Zawarto też o 4,6 tys. więcej związków małżeńskich. Na ten sukces niewątpliwie wpłynął m.in. Program „Rodzina 500+”. I choć wdrożenie tego i innych systemów wsparcia rodzin zaowocowało efektywnymi zmianami, to liczba urodzeń jest nadal za niska, by nastąpił stabilny rozwój demograficzny kraju (obecnie dzietność w Polsce wynosi 1,3, przy wymaganej min. 2,1). Najważniejszymi barierami blokującymi plany młodych ludzi myślących o powiększeniu rodziny są m.in. brak stabilności finansowej, trudności w łączeniu obowiązków rodzinnych i zawodowych, czy braku możliwości powrotu na rynek pracy po urodzeniu dziecka. Dla wielu mieszkańców Warszawy barierą nie do pokonania są także bardzo wysokie ceny mieszkań.

Rozwody – wirus trawiący społeczeństwo

Jednym z większych wyzwań w polityce rodzinnej jest również problem dotyczący rozpadu małżeństw. Dane GUS dotyczące tej kwestii nie są pozytywne: w 2016 r. rozwiodło się ponad 63 tys. małżeństw. W takich dużych miastach, jak Warszawa rozpada się prawie co drugie małżeństwo, a co czwarte dziecko rodzi się poza związkiem małżeńskim.

Reklama

W marcu instytucja badawcza Maison and Partners, pod kierunkiem prof. Dominiki Maison, dziekan Wydziału Psychologii UW, przeprowadziła dla „Fundacji Mamy i Taty” badania dotyczące postrzegania rozwodów przez polskie społeczeństwo. Okazało się, że aż 30 proc. osób rozwiedzionych stwierdziło, że ich małżeństwo można było uratować, ale przyczyn trudności powinni szukać, zanim nastąpił ostateczny kryzys. – Pomoc musi przyjść w odpowiednim czasie. Gdy zapadnie decyzja o rozwodzie, wtedy zazwyczaj jest już za późno – podkreślała prof. Maison.

Niestety wielu małżonków ignoruje pierwsze sygnały zapowiadające kryzys. Ci, którzy mają świadomość, że nad związkiem trzeba pracować, najczęściej nie wiedzą na czym ta praca konkretnie polega. Mają też niską świadomość możliwości skorzystania z pomocy, metod jej udzielania oraz wiedzy o miejscach, do których można się po nią zwrócić.

Małżeństwom przeżywającym kryzys nie pomaga również powszechna akceptacja rozwodów. – Obecnie sam rozwód już nie jest tabu, ponieważ jest wielu rozwodników wokoło. Są nim problemy małżeńskie – podkreśla prof. Maison. – Ludzie wstydzą się powiedzieć, że przechodzą trudności, ponieważ obawiają się reakcji otoczenia – dodaje.

Dane pokazały również druzgocące skutki rozwodu zarówno dla dorosłych jaki i ich dzieci: w sferze psychologicznej, emocjonalnej, zdrowotnej, utraty poczucia bezpieczeństwa, zerwaniu więzi w gronie znajomych i bliskich. Ok. 70 proc. rodaków uznało rozpad związku za porażkę i wirus trawiący polskie społeczeństwo, a 88 proc. badanych wyraziło przekonanie, że miłość na całe życie jest możliwa. – Rozwód jest zjawiskiem złożonym i wieloaspektowym – podkreśliła prof. Maison. – Największym odkryciem naszych badań było to, że wiele osób nie potrafiło podać konkretnej przyczyny rozwodu. Okazywało się, że jest to problem, który narastał przez długi czas – dodała.

Rośnie liczba singli

Rodzinie nie sprzyja również swoboda kulturowa, dotycząca poszukiwania partnera czy tworzenia nowych związków. W dużych miastach, takich jak Warszawa, popularne stało się bycie singlem, których z roku na rok w społeczeństwie jest coraz więcej. W tej grupie są m. in. młodzi ludzie, którzy chcą być samotni z wyboru lub ci, którzy decydują się na chwilowe bycie samotnym, ponieważ stawiają na zdobycie wykształcenia i zrobienie kariery.

Istnieje też ogromna grupa osób samotnych nie z własnego wyboru, która uznaje rodzinę za najważniejszą wartość w życiu i pragnie stałego związku. Najsilniej tę sytuację odczuwają kobiety, w stosunku do których panuje społeczne oczekiwanie na spełnienie przez nie określonej roli w rodzinie. I choć w tak dużym mieście jak stolica Polski napiętnowanie w tej kwestii jest mniejsze niż w małych społecznościach, to trudniej jest znaleźć męża – na 100 mężczyzn przypada tam aż 111 kobiet.

Na przeciw chrześcijanom „samotnym nie z wyboru” wychodzą tzw. duszpasterstwa dla singli. W ich ramach obok regularnych Mszy świętych organizowane są spotkania, rekolekcje, bale, ogniska, piesze wycieczki czy spływy kajakowe. W Warszawie wielu młodych katolików stanu wolnego poznało swoich późniejszych współmałżonków w duszpasterstwach działających m.in. w sanktuarium Matki Bożej Łaskawej czy w kościele Wniebowstąpienia Pańskiego na Ursynowie.

Promocja LGBT

Warszawska „Fundacja Mamy i Taty”, jako pierwsza w Polsce zajęła się w kampaniach społecznych tematem kondycji polskiej rodziny i problemów ją trawiących. Na konferencji prasowej z okazji 7. urodzin Fundacji, jej prezes Marek Grabowski przedstawił dokument pt. „Strategia Odbudowy Rodziny” (SOR), w którym zaprezentował rozwiązania mogące zatrzymać negatywne procesy oddziałujące na rodzinę. SOR zawiera konkretne pomysły i postulaty skierowane do rządu, samorządów, organizacji społecznych i związków wyznaniowych. – Pomoc rodzinie jest potrzebna. Badania pokazują, że dzieci najlepiej wychowują się w środowisku złożonym z mamy i taty, tam otrzymują najlepsze wzorce i tam czują się najbezpieczniej. Stąd tak duża liczba rozwodów budzi nasz niepokój – podkreślił i dodał, że trzeba zorientować politykę państwową, politykę społeczną, ale też myślenie organizacji pozarządowych na myślenie rodzino-centryczne, a jako narzędzie proponuje „family mainstreaming”. Kluczowe w nim jest rozpatrywanie każdego aktu prawnego nie tylko pod kątem skutków ekonomicznych, ale także wpływu na rodzinę, by była silna i trwała.

Jako narzędzia mające pomóc małżeństwom przeżywającym trudności Fundacja proponuje m.in.: nieodpłatne mediacje i psychoterapie, kursy przedmałżeńskie, ulgi podatkowe za każdy rok stażu małżeńskiego, edukację w szkole obejmującą komunikację interpersonalną i propagowanie pozytywnych wzorców rodziny. Do najpilniejszych i najważniejszych zadań SOR zalicza również wzmacnianie ojcostwa i promowanie małżeństwa (w tym wycofanie się z deklaracji dotyczących wspierania na forum międzynarodowym postulatów środowisk LGBT+ i zachętę dla firm, aby w kampaniach komercyjnych pokazywały rodziny z 2–3 dzieci).

Więcej niż 500+

Polityka prorodzinna nie jest tylko domeną rządu i władz centralnych. Jest także możliwa na poziomie samorządu. I choć w Warszawie są bezpłatne bilety dla dzieci i ulgi dla rodzin 3+, to jednak można zrobić dużo więcej. Przykładem mogą być miasta wokół stolicy, ale najbardziej rozwiniętą politykę prorodzinną na poziomie samorządu prowadzi czterdziestotysięczna Nysa, gdzie od wielu lat duża liczba młodych ludzi wyjeżdża bezpowrotnie za granicę. Samorząd zainwestował w wielorakie działania na rzecz wsparcia rodzin: nowe miejsca pracy, tanie mieszkania i demografię. Oprócz świadczenia rządowego 500+, rodzice małych dzieci od 1. do 6. roku życia otrzymują od 1 styczna 2016 r. dodatkowe wsparcie – Nyski Bon Wychowawczy, który również wynosi 500 zł. Władzom zależy także na trwałości i sile związków, dlatego pierwszeństwo w przyznaniu bonu mają małżeństwa. Nysa może pokusić się już o porównania roku 2015 z 2016. Dane GUS-u z 15 maja br. wskazują na wzrost dzietności w Nysie o 21 proc., a wzrost zawierania małżeństw o 24 proc. Takim wynikiem nie może pochwalić się żadna inna gmina w Polsce.

Nieoceniony wkład w kształtowanie świadomości polskiego społeczeństwa i pokazywania pozytywnego wzorca rodziny, a zwłaszcza rodziny wielodzietnej, miał również Związek Dużych Rodzin 3+, który zapoczątkował dyskusję na temat konieczności zmian w polityce rodzinnej w Polsce. Dzięki staraniom, m.in. członków Związku, wydano w 2014 r. Pierwsze Ogólnopolskie Karty Dużej Rodziny dla rodziców posiadających co najmniej trójkę dzieci. Ich posiadacze mogą korzystać z systemu zniżek i ulg oferowanych zarówno przez instytucje publiczne jak i firmy prywatne. – Można powiedzieć, że Karta Dużej Rodziny w jakiś sposób przygotowała wprowadzenie świadczenia 500+, ponieważ zmieniła pozytywnie postrzeganie dużych rodzin – podkreśla Joanna Krupska, prezes Związku Dużych Rodzin.

Edycja warszawska 34/2017 , str. 6-7

E-mail:
Adres: ul. Długa 29, lok. 229, 00-238 Warszawa
Tel.: (22) 635-90-69,

Działy: Niedziela w Warszawie

Tagi: rodzina

Tagi
Nasze serwisy
Polecamy
Zaprzyjaźnione strony
Najpopularniejsze
24h7 dni

Reklama

Edycja warszawska

E-mail:
Adres: ul. Długa 29, lok. 229, 00-238 Warszawa
Tel.: (22) 635-90-69,

Lidia Dudkiewicz, Red. Naczelna

Oscar dla „Człowieka Boga” EDYTORIAL

Gdyby wszyscy umieli tak jak Matka Boża odkryć Boże łaski i dzielić się nimi z innymi to nasz świat byłby zupełnie inny. »
Abp Henryk Hoser

Reklama


Adresy kontaktowe


www.facebook.com/tkniedziela
Tel.: +48 (34) 365 19 17, fax: +48 (34) 366 48 93
Adres redakcji: ul. 3 Maja 12, 42-200 Częstochowa


Wydawca: Kuria Metropolitalna w Częstochowie
Redaktor Naczelny: Lidia Dudkiewicz
Honorowy Red. Nacz.: ks. inf. Ireneusz Skubiś
Zastępca Red. Nacz.: ks. Jerzy Bielecki
Sekretarz redakcji: ks. Marek Łuczak
Zastępca Sekretarza redakcji: Margita Kotas