Reklama

Szklane cacka

2017-08-16 13:36

Adam Łazar
Edycja zamojsko-lubaczowska 34/2017, str. 6

Archiwum autora
Stanisław P. Makara oprowadza po wystawie

Jubileusz 300-lecia założenia manufaktury szkła przez hetmana Adama Mikołaja Sieniawskiego w Hucie Kryształowej obchodzono 4 sierpnia w Lubaczowie

W bogatym programie Festiwalu Dziedzictwa Kresów, organizowanego przez gminę Lubaczów, dostrzeżono jubileusz 300-lecia założenia manufaktury szkła w Hucie Kryształowej przez hetmana wielkiego koronnego Adama Mikołaja Sieniawskiego w dobrach królewskich w starostwie lubaczowskim. Z tej okazji Muzeum Kresów w Lubaczowie 4 sierpnia zorganizowało sympozjum naukowe.

Na stoły magnatów

– Organizując swoją manufakturę, hetman wziął za wzór luksusowe huty królewskie Augusta II w Dreźnie i Fryderyka I w Poczdamie. Zatrudnił jednego z najsłynniejszych saskich hutników Franciszka Konstantego Fremela, a doświadczonych rzemieślników (hutników i szlifierzy) sprowadzał ze Śląska, Saksonii i Czech. Spod ich ręki wychodziły cenne dzieła sztuki na poziomie europejskim, które były ozdobą stołów magnackich. Dzisiaj są wielką rzadkością, ponieważ ich zachowaniu nie sprzyjał kruchy materiał, z którego je wykonywano. Po śmierci Adama Sieniawskiego właścicielem huty został kanclerz wielki koronny Jan Szembek, a po nim otrzymał ją marszałek nadworny koronny, kasztelan krakowski, starosta lubaczowski Jerzy August Mniszech. Istnieniu manufaktury szkła kryształowego, która działała blisko 80 lat, poświęcamy dzisiejsze sympozjum – powiedział podczas jego otwarcia dyrektor Muzeum Kresów w Lubaczowie Stanisław Piotr Makara. Wójt gminy Lubaczów Wiesław Kapel, organizator Festiwalu Dziedzictwa Kresów, przedstawił wykładowców tej problematyki: Aleksandrę Kasprzak – kustosza i pracownika naukowego Muzeum Narodowego w Warszawie, Andrzeja Szpunara – dyrektora Muzeum Okręgowego w Tarnowie, Andrzeja Urbańskiego – dyrektora Muzeum Zamojskiego w Zamościu. – Istnienie huty szkła kryształowego to wyjątkowe dziedzictwo tego terenu. Jego symbole znalazły upamiętnienie w herbie naszej gminy, na którym na czerwonym polu znajdują się słynny srebrny kielich z Huty Kryształowej, a nad nim półksiężyc złoty i wetknięte do niego czarne pióra strusie, elementy herbu Mniszech, ostatniego starosty lubaczowskiego.

Reklama

By nie zapomnieć

– Pielęgnowanie historii regionu to istotny element naszej wspólnej pracy na rzecz zachowania wspaniałego dziedzictwa – powiedział Wiesław Kapel. Obszerny referat na temat działalności gospodarczej w dobrach królewskich starostów lubaczowskich, zaproszenia przez Adama M. Sieniawskiego wybitnego specjalisty Franciszka Konstantego Fremela, jego organizacji Huty Kryształowej przedstawiła Aleksandra Kasprzak, która jest specjalistką tej problematyki, autorką wielu artykułów i publikacji, w tym ponad 200-stronicowego albumu pt. „Szkła z Huty Kryształowej”, wydanego przez Muzeum Narodowe w Warszawie w 2005 r., które też wówczas zorganizowało wystawę szkieł z Huty Kryształowej. W roku następnym wystawę zorganizowało Muzeum Kresów w Lubaczowie. Jak wynika z badań Aleksandry Kasprzak, na zaproszenie hetmana Sieniawskiego w 1717 r. Konstanty Franciszek Fremel przybył na teren starostwa lubaczowskiego, przeprowadził rozpoznanie zasobów surowcowych i dokonał lokalizacji huty. Jako datę jej założenia przyjmuje się 12 sierpnia 1717 r., a produkcja pierwszych wyrobów nastąpiła 21 sierpnia 1718 r. W prezentacji multimedialnej przedstawiła zachowane szkła. Są to kielichy toastowe, kieliszki, lampy, szklanice, flety ozdobione herbami osób, dla których były przeznaczone. Spotykamy herby: „Leliwa” Sieniawskiego, „Szreniawa” jego żony Elżbiety z Lubomirskich Sieniawskiej, „Pilawa” Potockich i inne. Prezentacji tych cennych dzieł sztuki dokonali też dyrektorzy muzeów w Tarnowie i Zamościu, w zbiorach których znajdują się te szklane cacka z Huty Kryształowej. – W historii czasem działa przypadek. Ostatni właściciele Tarnowa – Sanguszkowie przed wojną prowadzili prace konserwatorskie w nabytym zamku w Podhorcach. Na czas remontu wyprowadzono część wyposażenia z zamku. Kolekcja szkła i porcelany trafiła do Tarnowa. Wybuchła wojna. Zamojska ukryła cenną kolekcję na terenie kościoła. Po wojnie trafiła ona w formie depozytu do naszego muzeum. Ma różną wartość. Najcenniejsze obiekty to szkło z huty spod Lubaczowa – powiedział dyrektor Muzeum Okręgowego w Tarnowie Andrzej Szpunar. Zaprezentował multimedialnie tę lubaczowską kolekcję. Uczestnicy sympozjum zwiedzili okolicznościową wystawę w Muzeum Kresów oraz otrzymali publikację pt. „Huta Kryształowa”. Goście mieli okazję zwiedzić teren, na którym była ta huta szkła.

Tagi:
kultura

Kultura kształtuje człowieka

2018-06-28 10:24

Ks. Ireneusz Skubiś
Edycja częstochowska 26/2018, str. II


Ks. inf. Ireneusz Skubiś

Święty Jan Paweł II jeszcze jako młody człowiek wszedł w kręgi ludzi kultury. Sam był aktorem, poetą, pięknie śpiewał i doskonale rozumiał świat artystyczny. Byłem kiedyś uczestnikiem papieskiego obiadu, podczas którego Ojciec Święty dopytywał się o ludzi kultury w Polsce. Gdy ks. prał. Wiesław A. Niewęgłowski, wówczas duszpasterz środowisk twórczych, wymienił kilka nazwisk, Ojciec Święty przerwał: „Tych to znam, proszę o nowe...”. W 1980 r. na zebraniu UNESCO w Paryżu powiedział: „Jestem synem narodu, który choć zniknął z mapy Europy, to dzięki kulturze znów się w niej znalazł”.

W 1999 r. Jan Paweł II napisał „List do artystów” i wskazał w nim na związki między Kościołem a sztuką: „Aby głosić orędzie, które powierzył mu Chrystus, Kościół potrzebuje sztuki. Musi bowiem sprawiać, aby rzeczywistość duchowa, niewidzialna, Boża, stawała się postrzegalna, a nawet w miarę możliwości pociągająca. (...) Kościół potrzebuje także muzyków. Ileż utworów muzyki sakralnej zostało skomponowanych w ciągu stuleci przez twórców przenikniętych głębokim zmysłem tajemnicy! Tysiące wierzących umacniało swoją wiarę muzyką, która wypływała z serc innych wierzących i stawała się częścią liturgii, a przynajmniej bardzo cenną pomocą w jej godnym sprawowaniu. Śpiew pozwala przeżywać wiarę jako żywiołową radość i miłość, jako ufne oczekiwanie na zbawczą interwencję Bożą” (p. 12).

Kultura jest bardzo ważnym nośnikiem rzeczywistości. Nasza ojczyzna wrastała w nią przez dwa tysiące lat. Każdy wielki artysta powinien być człowiekiem miłości – gdyby takim nie był, to nie byłby wielkim artystą. Cała twórczość kulturalna świata jest oparta na miłości, której głównym realizatorem jest Duch Święty. Dzięki zgłębianiu świata przez ludzi kultury lepiej ten świat poznajemy, lepiej go rozumiemy jako wielkie duszpasterzowanie Chrystusa.

Pan Bóg stwarzając człowieka, powiedział z satysfakcją, że jest to dobre dzieło. Artysta, który stwarza dzieło rzeźbiarskie, również mówi: to jest dobre i piękne dzieło. Muzyk, który napisał wartościowy utwór muzyczny, mówi z radością: to jest moje dzieło. Poeta, pisarz cieszy się ze swojej twórczości, zawierającej jego wewnętrzne przemyślenia.

Wielka kultura kształtuje człowieka, kształtuje społeczeństwa, ludy i narody. Dlatego bardzo ważne są takie wydarzenia, jak koncerty, festiwale, wystawy, spektakle teatralne i filmowe, bo budują one nasze myślenie, nastrajają do życia. Ale my wszyscy również uczestniczymy w wielkiej sztuce budowania świata przyszłości, jeśli kierujemy się Bożymi wskazaniami oraz miłością do Boga i człowieka. Bo wielkie dzieła z tego właśnie się rodzą i tylko dzięki temu zostają w pamięci następnych pokoleń.

Trzeba ciągle pamiętać, że prawdziwe piękno buduje natchnienie Ducha Świętego. Człowiek piękny to człowiek owinięty w Bożą łaskę, bo prawdziwe piękno i prawdziwa sztuka wypływają z Bożej miłości.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Tour de France 2018: kolarze spotkają się w sanktuarium maryjnym

2018-07-18 19:16

azr (KAI) / Lourdes

27 lipca odbędzie się 19. etap kolarskiego wyścigu Tour de France, świętującego w tym roku swoje 100-lecie. Tym razem kolarze wyruszą z Lourdes. Przed rozpoczęciem sportowych zmagań będą mogli wziąć udział we wspólnej modlitwie z pielgrzymami i otrzymać specjalne błogosławieństwo na drogę.

AlphaTangoBravo / Adam Baker / Foter / CC BY

Kolarze uczestniczący w Tour de France odwiedzą Lourdes w jubileuszowym roku 160-lecia objawień Matki Bożej. W miasteczku położonym u stóp Pirenejów, rozpoczną 19. etap wyścigu, uznawany za jeden z najbardziej malowniczych. Po przejechaniu 200,9 km. kolarze spotkają się na mecie w Laruns.

Zanim jednak rozpoczną sportową rywalizację, zaproszeni są do wspólnej modlitwy z pielgrzymami, nawiedzającymi sanktuarium maryjne. "Naszym wyzwaniem jest zapewnienie pielgrzymom i gościom możliwości kontynuowania ich praktyk religijnych, a zarazem skorzystania z wydarzeń towarzyszących, jakie proponuje Tour de France" - deklaruje biuro prasowe francuskiego sanktuarium. Wiadomo, że pielgrzymi i kolarze są zaproszeni do wspólnego udziału w wieczornej procesji z lampionami i nabożeństwie maryjnym w przeddzień wyścigu, a 27 lipca do udziału w Mszy św. pod przewodnictwem miejscowego biskupa Nicolas Brouwet, który na zakończenie udzieli błogosławieństwa wyruszającym w trasę.

Wyścig kolarski Tour de France już po raz 4. zagości w maryjnym sanktuarium u stóp francuskich Pirenejów. Po raz pierwszy kolarze przybyli tam 70 lat temu, a zwycięzcą etapu był wówczas Giro Bartali, który w dowód wdzięczności złożył kwiaty pod figurą Matki Bożej. Po raz ostatni metę jednego z odcinków Tour de France wyznaczono w Lourdes w 2011 r., a triumfował na niej Norweg Thor Hushovdt.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Watykan: 14 października kanonizacja bł. Nuncjusza Sulprizio

2018-07-19 13:37

kg (KAI) / Watykan

Papież Franciszek zapowiedział, że w niedzielę 14 października ogłosi świętym bł. Nuncjusza Sulprizio. Ten świecki Włoch, wcześnie osierocony, żył w pierwszej połowie XIX wieku i zmarł w wyniku ciężkiej choroby w wieku zaledwie 19 lat. Błogosławionym ogłosił go 1 grudnia 1963 r. Paweł VI, który wraz z nim i pięcioma innymi osobami zostanie kanonizowany też 14 października, w czasie trwania Synodu Biskupów poświęconego młodzieży, wierze i rozeznawaniu powołania.

Grzegorz Gałązka

Przyszły święty urodził się 13 kwietnia 1817 r. w miejscowości Pescosansonesco w prowincji Pescara w środkowo-wschodnich Włoszech w ubogiej rodzinie szewca i tkaczki. Gdy miał 3 lata, zmarł jego ojciec a po dalszych 3 latach - jego matka i wychowaniem sieroty zajęła się babka ze strony matki. Była analfabetką, ale miała głęboką wiarę i była wielkiej dobroci i to ona wywarła największy wpływ na całe późniejsze życie chłopca. Ale ona też zmarła w 1826, gdy nie miał on jeszcze 9 lat.

Nuncjusz trafił wówczas pod opiekę dalekiego stryja ze strony matki, który właścicielem małej huty i tam zatrudnił malca, nie zwracając uwagi ani na jego wiek, ani na słabe zdrowie. Źle go traktował, nieraz go bił i głodził, co szybko nadwątliło jego siły. W latach 1830-32 jego stan pogorszył się tak bardzo, że musiał iść do szpitala, ale niewiele to pomogło. Gdy w czerwcu 1832 znów znalazł się w tej placówce w Neapolu, miejscowy kapelan zaopiekował się młodym chłopcem, który - mimo wielkiego bólu i cierpienia - nie tracił pogody ducha i wielkiej wiary. I dopiero dzięki niemu w szpitalu w wieku 15 lat Nuncjusz przyjął I komunię św., co jeszcze bardziej ożywiło w nim wiarę.

Podczas dwuletniego pobytu w szpitalu poznał też innego człowieka, któremu odtąd wiele zawdzięczał. Był nim płk Felice Wochinger, zwany ze względu na swą dobroć "ojcem ubogich". Szybko dostrzegł on w swym nowym podopiecznym niezwykłe cnoty i nazwał go "aniołem" bólu i miłości do Chrystusa, stając się dlań drugim ojcem.

Ale mimo starań lekarzy i troskliwej opieki ze strony m.in. pułkownika, stan zdrowia młodego człowieka nie poprawiał się i zmarł on wskutek gangreny 5 maja 1836 w Neapolu, mając nieco ponad 19 lat. Świadkowie jego śmierci wspominali, że w chwili jego odejścia do wieczności w pokoju roznosił się zapach róż, a jego ciało, uwolnione od choroby, stało się pi i świeże. Jego grób szybko stał się celem pielgrzymek.

Beatyfikował go 1 grudnia 1963, na zakończenie II sesji Soboru Watykańskiego II, Paweł VI, który sam wraz z nim i pięcioma innymi osobami zostanie kanonizowany 14 października br. w czasie Synodu Biskupów poświęconego młodzieży, wiary i rozeznawania powołania.

Pozostali przyszli święci to: Oskar Arnulf Romero (1917-80), Franciszek Spinellio (1853-1913), Wincenty Romano (1751-1831), Maria Katarzyna Kasper (1820-92) i Nazaria Ignacja od św. Teresy od Jezusa (1889-1943).

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem