Reklama

Modlitewna wędrówka po Kalwarii Krzeszowskiej

2017-08-24 10:11

opactwo.eu
Edycja legnicka 35/2017, str. 5

Przemysław Groński

Tradycją krzeszowskiego Sanktuarium jest odprawianie, w ramach przygotowań do odpustu ku czci Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, nabożeństwa Drogi Krzyżowej. Jest to szczególna modlitwa, która odbywa się w terenie i zawiera 33 stacje upamiętniające mękę i śmierć Zbawiciela.

12 sierpnia z bazyliki krzeszowskiej wyruszyła grupa ponad 40 osób, pod przewodnictwem kustosza ks. Mariana Kopko, by pielgrzymować drogami Kalwarii Krzeszowskiej.

Udział w takiej modlitwie do najłatwiejszych nie należy, bowiem przejście 33 stacji zajmuje ponad cztery godziny. Warto jednak taki trud podjąć. Trasa prowadzi bowiem przez piękne tereny otaczające Krzeszów i przez 33 miejsca upamiętniające naszego Zbawiciela. Wszyscy uczestnicy czuli potrzebę ofiarowania siebie i swoich spraw Chrystusowi oraz Matce Bożej Łaskawej.

Reklama

W ramach procesji pątnicy mieli możliwość nawiedzenia m.in. kaplicy betlejemskiej, domu Piłata, czyli tych miejsc, które na co dzień są niedostępne dla turystów ze względów bezpieczeństwa.

Cała droga minęła w atmosferze modlitwy. Pielgrzymom w rozważaniu męki i śmierci Chrystusa pomagały teksty autorstwa ks. Piotra Kota, rektora Wyższego Seminarium Duchownego z Legnicy, napisane specjalnie na potrzeby Kalwarii krzeszowskiej.

Wśród pątników byli mieszkańcy Krzeszowa, ale nie brakowało też osób, które na takie pielgrzymowanie zdecydowały się pierwszy raz.

– Dlaczego dzisiaj poszłam? Dlatego, że miałam taką potrzebę. Nie często chodzę na Drogi Krzyżowe, więc myślałam, że ta będzie poświęcona przede wszystkim mojej mamie, która teraz bardzo choruje, a ja dobrze jej życzę – powiedziała nam jedna z mieszkanek Krzeszowa.

Pielgrzymi z Bolesławca, którzy prosili Boga o dar wiary dla swojego syna, wyznali, że było to wspaniałe przeżycie, wspaniałe rozważania, w niezwykłej scenerii ścieżek leśnych.

Dla niektórych, tak jak dla parafianki z Komarna, z kościoła świętych Apostołów Piotra i Pawła, przejście Kalwarią Krzeszowską było realizacją zamierzeń podjętych już jakiś czas temu, przejścia po raz pierwszy tym niezwykłym szlakiem pątniczym.

Do Krzeszowa przybyli również wierni z Czarnego Boru, Miszkowic, czy Jeleniej Góry. Wszyscy po zakończonej Drodze Krzyżowej nie kryli swoich wzruszeń.

Tagi:
Droga Krzyżowa Krzeszów

Retro kryminał w Krzeszowie

2017-12-06 13:41

Ks. Piotr Nowosielski
Edycja legnicka 50/2017, str. 8

ks. Piotr Nowosielski
Autor książki Krzysztof Koziołek

Sanktuarium krzeszowskie, wzbudza zainteresowanie nie tylko od strony religijnej, turystycznej, czy medialnej, ale także, jak się okazało, od strony literackiej. Oto bowiem Krzeszów stał się bohaterem tzw. kryminału retro.

W aurze pewnej tajemniczości, w szczególnej scenografii, którą stało się krzeszowskie Mauzoleum Piastów, odbyła się 23 listopada promocja książki pt. „Imię Pani”, autorstwa Krzysztofa Koziołka. Autor ma w dorobku już kilkanaście tego typu pozycji, ale po raz pierwszy akcję swojej książki osadził w murach klasztornych.

Książka opowiada o pobycie w 1934 r. na urlopie w klasztorze komisarza Gustava Dewarta. Przybył do tego miejsca, aby nabrać sił po pewnych osobistych przeżyciach. Tymczasem okazało się, że znaleziono zwłoki zakonnika, a opat prosi swego gościa o pomoc w wyjaśnieniu zagadkowej śmierci.

– Mogę zdradzić, że jest to pełnokrwisty kryminał retro i oprócz intrygi kryminalnej, jest też – jak ja to nazywam – tzw. scenografia, dzięki czemu czytelnik może się przenieść w lata 30. ubiegłego wieku. Zobaczyć to miejsce, przepiękne, które nie bez powodu jest nazywane europejska perłą baroku – mówi o swej książce Krzysztof Koziołek.

– Historia tego kryminału rozpoczęła się grubo ponad rok temu, gdy byłem tu pierwszy raz. Kiedy zobaczyłem Krzeszów i okolice, już moja wyobraźnia się włączyła i zacząłem kombinować kogo, gdzie i jak można tu zamordować. Potem miała miejsce katorżnicza robota, wgryzania się w tzw. teren, czyli znajdowania informacji, czytanie setek stron książek, publikacji, przeglądanie mnóstwa widokówek, rozmowy z wieloma osobami, itd. Kapitalne znaczenie dla tej książki miał fakt, że mogłem na zaproszenie Księdza Kustosza zamieszkać w Domu Gościnnym Opata, co pozwoliło mi nasiąknąć specyficznym klimatem tego miejsca. Mam nadzieję, że to wszystko będzie widać na kartach książki, jak autor wraz ze swoim głównym bohaterem przemieszcza się po tutejszych miejscach.

Zapytaliśmy też autora, czy nie łatwiej było osadzić akcję książki w czasach współczesnych?

– Na pewno byłoby prościej. Pisanie kryminału, to 90 proc. czasu spędzonego w terenie i zbieranie materiału, a samo pisanie to już jest swoista wisienka na torcie. Ale nie byłoby tego klimatu, tajemnicy, gdyby działo się to w czasach współczesnych. Czytelnik nie miałby radości odkrywania tego, co tutaj było i chodzenia z bohaterami, po tych miejscach. Z doświadczenia wiem, że niektórzy czytelnicy z książkami chodzą po opisywanych miejscach, oglądają i sprawdzają mnie, jako autora, czy jestem wierny rzeczywistości.

Zachęcamy więc do sięgnięcia po tą pozycję, która w niecodzienny sposób prezentuje Krzeszów. Książka jest już dostępna w księgarniach stacjonarnych i internetowych, w tym w księgarni w Krzeszowie.

Z twórczością autora, można zapoznać się na jego stronie: www.krzysztofkoziołek.pl .

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Łotwa: ciepłe skarpety dla papieża

2018-06-22 17:40

vaticannews.va / Ryga (KAI)

Oryginalną inicjatywę podjęła Caritas na Łotwie w związku z wrześniową wizytą Ojca Świętego w tym kraju. Ogłosiła ona konkurs na… najładniejsze skarpety.

Kruscha/pixabay.com

Chodzi o ręczne wykonanie na drutach pary ciepłych wełnianych skarpet, ozdobionych tradycyjnymi łotewskimi wzorami ludowymi. Najładniejsze zostaną wręczone jako prezent papieżowi Franciszkowi; pozostałe – jako pomoc charytatywna trafią na Ukrainę w rejony dotknięte wojną. Przy tej okazji Caritas zachęca wiernych, zwłaszcza uczestników konkursu, do modlitwy w intencji pokoju na świecie.

Warto wyjaśnić, że prezent w postaci ozdobnych, ręcznie robionych skarpet czy rękawiczek to stara tradycja znana nie tylko na Łotwie, ale w ogóle wśród ludów Północy, gdzie chłód jest przez większą część roku poważnym wyzwaniem dla człowieka. Jest to znak życzliwości i troski wobec obdarowanej osoby. Konkursowe dzieła można zgłaszać w łotewskiej Caritas w połowie sierpnia.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Prymas Polski: owoce wysiłku bp. Jordana musiały dojrzewać przez lata

2018-06-22 20:38

ms / Poznań (KAI)

Działalności biskupa Jordana towarzyszył bardzo poważny wysiłek ewangelizacyjny i zmaganie o wiarę. Wiemy, że owoce tego pierwszego biskupiego wysiłku musiały przez lata dojrzewać i nie od razu, i nie we wszystkim ukazały swoją prawdziwą żywotność – mówił w Poznaniu abp Wojciech Polak. Prymas Polski przewodniczył inauguracji centralnych uroczystości jubileuszu pierwszego biskupstwa w Polsce.

Radomil/pl.wikipedia.org
Bp Jordan – pierwszy biskup Polski. Epitafium w poznańskiej katedrze

Mszę św. w poznańskiej bazylice farnej poprzedziła procesja z obrazem Matki Bożej w Cudy Wielmożnej, koronowanym 50 lat temu. Abp Polak przypomniał wypowiedziane wówczas przez prymasa Stefana Wyszyńskiego słowa, że „nie było nic bardziej stosownego, jak rozpocząć uroczystość tysiąclecia od koronacji obrazu Matki Bożej”.

„Jeśli bowiem przybycie pierwszego biskupa wiązało się niewątpliwie z rozpoczęciem dzieła ewangelizacji tych piastowskich ziem, to – jak przypomniał nam kiedyś na Jasnej Górze św. Jan Paweł II – wraz z Chrystusem przybyła do Ojczyzny naszej od razu Matka Jego. Przybyła i była obecna wraz ze swym Synem, jak mówią nam o tym liczne świadectwa pierwszych wieków chrześcijaństwa w Polsce, a w szczególności pieśń Bogurodzica” – podkreślił prymas Polski.

Abp Polak przypomniał skromną postać franciszkańskiego kwestarza, brata Tomasza Dybowskiego, który ze skromnym obrazem Matki Bożej wędrował po mieście zniszczonym szwedzkimi najazdami, aby zdobyć jałmużnę dla licznych biedaków.

„Idzie ulicami tego miasta prosząc o wsparcie dla potrzebujących pomocy. Idzie ulicami ówczesnego Poznania, by – jak wskazywał Prymas Tysiąclecia – zespalać i jednoczyć ludzi. Idzie tutejszymi ulicami niosąc pokrzepienie i radość” – mówił prymas Polski.

Nawiązując do chrystianizacji narodu polskiego metropolita gnieźnieński zauważył, że w zakorzenieniu się wiary pomogła męczeńska krew świętego Wojciecha oraz świadectwo wiary i gorliwości w jej głoszeniu pierwszych polskich braci męczenników.

„Ewangelia sprawia, że zostają rozerwane i pękają w nas ludzkie ograniczenia i ludzkie względy. Dokonuje się w sercu przemiana i nawrócenie. Stajemy się w pełni ludzcy, gdy jej mocą przekraczamy nasze ludzkie ograniczenia, gdy pozwalamy Bogu poprowadzić się poza nas samych, aby dotrzeć do naszej prawdziwiej istoty” – mówił abp Polak.

„W ciągu tych dwóch tysięcy lat chrześcijaństwa niezliczone ludy otrzymały łaskę wiary, doprowadziły do jej rozkwitu w życiu codziennym i przekazały ją zgodnie ze swoimi własnymi wzorcami kulturowymi” – zauważył prymas Polski.

W poznańskiej farze przez całą noc z 22 na 23 czerwca trwa czuwanie przed wizerunkiem Matki Bożej w Cudy Wielmożnej. W sobotę obraz zostanie przeniesiony w procesji na plac katedralny, gdzie o godz. 17 w obecności Legata Papieskiego, kard. Dominika Duki, odbędzie się jubileuszowa Eucharystia.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem