Reklama

Pamięci Dzieci Zamojszczyzny

2017-08-24 10:12

Joanna Ferens
Edycja zamojsko-lubaczowska 35/2017, str. 2-3

Joanna Ferens

Patriotyczno-religijne uroczystości związane z 74. rocznicą rozpoczęcia likwidacji niemieckiego obozu przesiedleńczego w Zwierzyńcu odbyły się 13 sierpnia i zostały zorganizowane przez Zarząd Stowarzyszenia Dzieci Zamojszczyzny w Biłgoraju oraz Burmistrza Zwierzyńca

Wydarzenie rozpoczęło się od zbiórki pocztów sztandarowych i uczestników przy pomniku upamiętniającym miejsce hitlerowskiego obozu zagłady Polaków, Francuzów i innych w l. 1941-44, znajdującym się przy kościele pw. Matki Bożej Królowej Polski w Zwierzyńcu.

Świadectwo tych, którzy przeżyli

Wszystkich zebranych gości powitał burmistrz Zwierzyńca Jan Skiba oraz prezes zarządu Stowarzyszenia Dzieci Zamojszczyzny Bolesław Szymanik, którzy przybliżyli historię obozu w Zwierzyńcu. Bolesław Szymanik podkreślał również, że dawanie świadectwa o tamtych czasach jest moralnym obowiązkiem tych, którzy przeżyli. – My, żyjący jeszcze nieliczni już świadkowie, jesteśmy i żyjemy jeszcze po to, by dawać świadectwo tamtych okropnych przeżyć, gdyż jak powiedział nasz rodak, święty papież Jan Paweł II, podczas spotkania z nami, z więźniami Majdanka: „Jesteście naznaczeni stygmatem straszliwych przeżyć i okropności tamtego okresu i nie powinniście o tym zapominać, ale dawać świadectwo potomnym”. Niech los nasz będzie przestrogą dla przyszłych pokoleń – mówił do zebranych Bolesław Szymanik.

Swoje słowo do uczestników uroczystości w przesłanym liście okolicznościowym przekazał pełniący obowiązki szefa Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych Jan Józef Kasprzyk, zaś list odczytał prezes Stowarzyszenia Dzieci Ofiar Obozów Hitlerowskich Marian Momot. Głos zabrał również prezes Związku Kombatantów RP i Byłych Więźniów Politycznych oraz prezes Związku Inwalidów Wojennych RP w Puławach płk Stanisław Maciąga, który jako dziecko sam był więźniem obozu w Zwierzyńcu, wywiezionym później do obozu na Majdanku, skąd po pół roku został deportowany do Niemiec celem germanizacji. – Kiedy stoję na tej ziemi historycznej i patrzę na te dwa pomniki, myślę o tych wielkich cierpieniach, które przyszło przeżywać wszystkim, którzy znaleźli się tu w czasie II wojny światowej. Ta ziemia nasiąknięta jest nie tylko potem, ale łzami, krwią, lękiem i strachem wszystkich, którzy przeszli przez nią i nigdy nie wolno nam o nich zapomnieć – wskazał.

Reklama

Pamięć silniejsza od nienawiści

Ważnym punktem spotkania było wręczenie okolicznościowych medali Stowarzyszenia Dzieci Zamojszczyzny w uznaniu zasług utrwalenia pamięci tragicznych losów lat okupacji niemieckiej Dzieci Zamojszczyzny podczas II wojny światowej, jak i po jej zakończeniu. Medale otrzymali: Marianna Grynia z Warszawy, Czesława Litkowiec z Biłgoraja, Władysława Matwiejczuk z Bodaczowa, Bolesław Parol z Wilkowic, Piotr Kurzępa z Zamościa, Krzysztof Goch z Zamościa i Jan Sobolewski z Warszawy.

Nie zabrakło również apelu pamięci ofiar niemieckiej okupacji Zamojszczyzny, odczytanego przez Bolesława Szymanika. – Stajemy dziś do apelu pamięci, by oddać hołd wszystkim wysiedleńcom Zamojszczyzny, którzy w czasie II wojny światowej zostali w brutalny sposób wyrzuceni ze swych domów, a następnie osadzeni w niemieckich obozach przesiedleńczych i koncentracyjnych lub wywiezieni do Niemiec na przymusowe roboty, a dzieci na zgermanizowanie. Zwracam się do was, młode pokolenie, byście pamiętali o waszych rodzicach, dziadkach i rówieśnikach – Dzieciach Zamojszczyzny, by pamięć o ich przeżyciach i cierpieniach nie poszła w zapomnienie, by nie została zatracona historia tamtych tragicznych lat. To na was, gdy my odejdziemy, będzie spoczywał obowiązek wychowywania w duchu patriotyzmu i pamięci narodowej następnych pokoleń Polaków – podkreślił Bolesław Szymanik.

Na zakończenie apelu została oddana salwa honorowa w wykonaniu członków Związku Kombatantów Rzeczypospolitej Polskiej z Puław, a następnie przedstawiciele parlamentarzystów, samorządów, stowarzyszeń i organizacji kombatanckich oraz szkół złożyli wieńce i znicze przy pomniku.

Modlitwa i pamięć

W samo południe w kościele pw. Matki Bożej Królowej Polski w Zwierzyńcu została odprawiona Msza św. w intencji pomordowanych Dzieci Zamojszczyzny w czasie II wojny światowej. Eucharystii przewodniczył oraz wygłosił słowo Boże proboszcz parafii w Zwierzyńcu, ks. Błażej Górski. – Z szacunkiem i radością chylę głowę przed wami wszystkimi, którzy trwacie tu, w tym miejscu uświęconym krwią i cierpieniem, ale także wielkim męstwem i odwagą. Chylę czoła przed każdym z was, kto przyszedł, aby wskrzeszać pamięć o tym miejscu, o tym wydarzeniu, a nade wszystko o tych ludziach. Chcemy dzisiaj polecić Bogu tych wszystkich, którzy zostali tutaj już na zawsze, składając największą ofiarę ze swojego życia. Módlmy się także za tych, którzy wytrwali aż do dziś i są pośród nas, o zdrowie, o siły i Boże błogosławieństwo, a także o to, by mogli dalej dawać świadectwo o tamtych tragicznych czasach – wskazał ks. Górski.

Po Mszy św. wszyscy uczestnicy w uroczystym przemarszu przeszli na spotkanie integracyjne do Parku Środowiskowego współfinansowanego ze środków Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych w Warszawie.

Tagi:
rocznica uroczystość

Uroczystość patronów diecezji

2018-07-10 14:48

Ks. Piotr Nowosielski
Edycja legnicka 28/2018, str. I

Ks. Piotr Nowosielski
Uroczystości przewodniczył Biskup Legnicki

Liturgiczne wspomnienie świętych Apostołów Piotra i Pawła, którzy są głównymi patronami naszej diecezji, obchodzimy 29 czerwca. Tego dnia została odprawiona w legnickiej katedrze Msza św. pod przewodnictwem biskupa legnickiego Zbigniewa Kiernikowskiego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Modlitwy w intencji powołań w sanktuarium św. Jana Vianneya

2018-07-20 09:42

ks. mf / Mzyki k. Gniazdowa (KAI)

„Wszyscy jesteśmy powołani do świętości. Byłoby bardzo źle, gdyśmy my księża w pierwszym rzędzie nie odnieśli tego do siebie.” – mówił w homilii bp Andrzej Przybylski. - Dlaczego jest coraz mniej świętych kapłanów? Dlaczego jest coraz mniej młodych ludzi, którzy mają odwagę pójść tą drogą? – pytał biskup pomocniczy archidiecezji częstochowskiej.

Ks. Mariusz Frukacz
Zobacz zdjęcia: Trwa „Modlitwa serc i stóp kapłańskich w intencji powołań”

Wieczorem 19 lipca biskup pomocniczy archidiecezji częstochowskiej przewodniczył Mszy św. w Sanktuarium św. Jana Vianneya w Mzykach k. Gniazdowa, na zakończenie kolejnego dnia „Modlitwy serc i stóp kapłańskich w intencji powołań”, która trwa w archidiecezji częstochowskiej.

Mszę św. koncelebrowali kapłani z archidiecezji częstochowskiej. W modlitwie wzięli udział klerycy Wyższego Seminarium Duchownego w Częstochowie oraz wierni z parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa w Gniazdowie.

Przeczytaj także: Modlitwa serc i stóp kapłańskich

- W przypadku nas kapłanów świętość jest szczególnie wymagana i potrzebna. Tylko troską o własną świętość możemy uświęcać innych – mówił w homilii bp Przybylski i wskazując na przykład św. Jana Marii Vianneya podkreślił, że „Święci są po to, żeby nas czegoś nauczyć.”

- Ten święty ksiądz jest po to, żeby nam zrobić rachunek sumienia, czy jesteśmy świętymi kapłanami. On był pewny mocy, którą mu dał Pan Bóg w jego kapłaństwie. Nigdy nie przestał wierzyć w swoją misję, którą dostał od Boga – podkreślił biskup i powtórzył za świętym proboszczem z Ars: „Gdyby ksiądz zrozumiał tak naprawdę w czym uczestniczy, to by umarł, ale nie ze strachu, tylko z miłości. Bo kapłaństwo to miłość Serca Jezusowego.”

- Dlaczego jest coraz mniej świętych kapłanów? Dlaczego jest coraz mnie młodych ludzi, którzy mają odwagę pójść tą drogą? – pytał biskup pomocniczy archidiecezji częstochowskiej.

Za kard. Stefanem Wyszyńskim odpowiedział: „Proszę Was, mniej się usprawiedliwiajcie, mniej się zastanawiajcie, co jest przyczyną w świecie, ze ludzie odchodzą od Boga, a więcej myślcie czego Wam brakuje, że nie przyciągacie, że odpychacie czasem.”

- Czasem lubimy się usprawiedliwiać, że świat jest taki, ale każdy z nas kapłanów musi zadać sobie to pytanie czego mnie brakuje, że nie potrafię pociągnąć młodych, dzieci. Może zamiast głosić słowo Boże, to głoszę siebie. Może chcę uprawiać kapłaństwo swoją spekulacją, swoim zdrowym rozsądkiem, który jest strasznie daleko od drogi Pana – kontynuował biskup.

Bp Przybylski zaznaczył, że „Bożych spraw nie załatwia się po ludzku, dobrą administracją, przepisami prawnymi, wymurowaną świątynią, która lśni, dobrą reklamą i ulotkami o powołania. Boże sprawy załatwia się po Bożemu. A Boże załatwianie to jest modlitwa, pokuta i post.”

Odnosząc się do tekstu Ewangelii biskup podkreślił, że „jarzmo to jest nasza stuła kapłańska.” - Jak ją zakładasz, to nie po to, żeby Ci mówili ekscelencjo, to nie żeby Cię chwalili i żeby Ci było wygodnie, ale to jest jarzmo. To są takie nosidła, na które każdy ksiądz musi wziąć biednych grzeszników, wszystkie trudne sprawy parafii, ludzi, by ich kochać i zbawiać – mówił bp Przybylski.

Na zakończenie Mszy św. kapłani ucałowali relikwie św. Jana Marii Vianneya i św. Teresy od Dzieciątka Jezus.

Przed Mszą św., przy wystawionym Najświętszym Sakramencie bp Andrzej Przybylski poprowadził modlitwę koronki za kapłanów. Tekst tej koronki wraz z Nowenną za kapłanów zatwierdził 4 października 2017 r. abp Wacław Depo metropolita częstochowski.

Również 19 lipca bp Andrzej Przybylski wraz z kapłanami dekanatu koziegłowskiego pielgrzymował od parafii do parafii w intencji powołań kapłańskich, w ramach inicjatywy „Modlitwa serc i stóp kapłańskich w intencji powołań”

Natomiast w rozmowie z KAI ks. prał. Marian Duda, jeden z koordynatorów tej inicjatywy modlitewnej powiedział: „Ufamy, że nasza pokuta i modlitwa w przyszłości przyniesie owoce.”

- To jest modlitwa, która boli w pewnym sensie i ona kosztuje. To jest taki pokorny środek przed Bogiem. To jest także okazja do przeżywania głębokiej jedności kapłańskiej – podkreślił ks. Duda.

Również ks. Wojciech Gaura, proboszcz parafii pw. Zesłania Ducha Świętego w Winownie zaznaczył, że „ta inicjatywa, to jest droga współczesnego człowieka, żeby wyjść i poszukiwać, wołać o sumienia.” - Idziemy w naszej pielgrzymce ze świadomością, ze to Pan powołuje. Na pokornych i świętych kapłanów oczekują ludzie – powiedział KAI ks. Gaura.

Podczas akcji „Modlitwa serc i stóp kapłańskich w intencji powołań”, która potrwa od 16 lipca do 20 sierpnia, każdego dnia w innym dekanacie kapłani będą pieszo pielgrzymować od parafii do parafii, modląc się i poszcząc w intencji powołań kapłańskich.

Modlitwa i pielgrzymka w intencji powołań kapłańskich odbywa się w ramach poszczególnych dekanatów. W godzinach rannych kapłan odprawia Mszę św. w intencji nowych powołań kapłańskich w kościele, w którym posługuje, bądź po uzgodnieniu z proboszczem miejsca w kościele, od którego rozpoczyna pielgrzymkę. Następnie wyrusza w drogę przechodząc od parafii do parafii, nawiedzając na kwadrans poszczególne kościoły. W drodze kapłan odmawia różaniec i medytuje Ewangelię. Na drogę kapłan bierze tylko suchy chleb i wodę. W drogę kapłan zabiera drewniany krzyż z napisem „Jezus: szukam właśnie Ciebie” oraz relikwie św. Teresy od Dzieciątka Jezus, św. Jana Pawła II lub inne. Krzyż jest przekazywany z dekanatu do dekanatu kolejnym kapłanom pielgrzymom.

Sanktuarium św. Jana Vianneya w Mzykach to kościół filialny na terenie parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa w Gniazdowie. Kościół ten został poświęcony 4 sierpnia 1994 r. przez abp Stanisława Nowaka metropolitę częstochowskiego. Kościół w Mzykach jako jedyny w archidiecezji częstochowskiej i jeden z nielicznych w Polsce p.w. św. Jana Marii Vianneya posiada relikwie św. Proboszcza z Ars. 4 sierpnia 2000 r. kościół został podniesiony do rangi sanktuarium.

Pielgrzymi przybywający do tego sanktuarium w ramach posiłku otrzymują m. in. tzw. „ziemniak św. Jana Vianneya”. - To taki nasz pomysł, nawiązujący do bardzo skromnego i ubogiego posiłku Świętego Proboszcza z Ars. Przy naszym sanktuarium jest również „pokój św. Jana Marii Vianneya”, zrobiony na wzór pokoju świętego proboszcza w Ars - podkreśla ks. Tomasz Nowak, kustosz sanktuarium w Mzykach.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Kard. L. Sako: coraz bliżej ku wspólnej dacie Wielkanocy

2018-07-20 20:20

(KAI/vaticannews.va) / Watykan

Na niedawnym spotkaniu modlitewnym Franciszka z prawosławnym i innymi wschodniochrześcijańskimi hierarchami z Bliskiego Wschodu podniesiono m.in. temat wyznaczenia daty wspólnych obchodów Wielkanocy jako widocznego znaku jedności chrześcijan. Ujawnił to chaldejski patriarcha Babilonii kard. Luis Raphael Sako, który był jednym z uczestników tamtego wydarzenia na południu Włoch.

Bożena Sztajner/Niedziela
Patriarcha Louis Raphaël I Sako

W czasie rozmów, toczonych za zamkniętymi drzwiami, nie podejmowano spraw doktrynalnych – przyznał kardynał w rozmowie z Radiem Watykańskim. Wyjaśnił, że uczestnicy spotkania mieli świadomość, że do jedności kroczy się razem, na wspólnej modlitwie i podejmując te same problemy, wiedząc, że można zaczerpnąć ze wspólnego źródła.

Zwierzchnik katolickiego Kościoła chaldejskiego zaznaczył jednoczenie, że nie mówiono wyłącznie o prześladowaniu chrześcijan. „Dla wszystkich było jasne, że przyszłość wyznawców Chrystusa jest złączona z muzułmanami, żydami i innymi wspólnotami, które żyją na Bliskim Wschodzie” – podkreślił kard. Sako.

Przyznał, że słowa, które wypowiedziano i wspólna modlitwa położyły dobry fundament pod wspólne działania, toteż jest przekonany, że spotkanie w Bari nie było ostatnim takim wydarzeniem. Wyraził także nadzieję, że kiedyś będzie możliwe poszerzenie gremium osób, które będą brały w nim udział o przedstawicieli muzułmanów i żydów. „Sami bowiem nie zdołamy stawić czoła i rozwiązać tak wielu problemów” – powiedział iracki hierarcha.

Dodał, że rzeczy dojrzewają, kiedy przyjdzie na to czas. „Pięćdziesiąt lat temu byłoby nie do pomyślenia takie spotkanie jak to, które odbyło się w Bari – podkreślił kard. Sako. – Dlatego to wspólne spotkanie przedstawicieli tak wielu różnych Kościołów i wspólnot może być postrzegane jako przykład także dla innych”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem